/dp_1985_019_0001.djvu

			Z) 
ROK XLI 
Nr 19 (12415) 
Wydanie 1 • 
N r indeksu 55005 
PL ISSN 013T-9089 
KRAKÓW 
1985-01-23 Środa 
Cena 5 zł 
4-godzinna wizyta gen. Wojciecha Jaruzelskiego w Stoczni im. Lenina 
GDAŃSK (PAP). Kolejnym przejawem praktycznego urzeczy­ 
wistniania hasła „Partia bliżej spraw ludzi pracy”, był 22 bm. pobyt 
członków kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej 
wśród robotniczych załóg aglomeracji gdańskiej, związany z wy­ 
jazdowym posiedzeniem Biura Politycznego KC PZPR. 
Od godz. 8.00 ramo członkowie Biura Politycznego, z I sekretarzem 
KC PZPR, premierem — gen. armii Wojciechem Jaruzelskim prze­ 
bywali w największych zaikładach pracy Trójmiasta, by bezpośrednio 
w rozmowach z robotnikami lepiej poznać nurtujące ich problemy 
i. opinie dotyczące najżywotniejszych spraw społeczno-politycznych 
i gospodarczych kraju i realizacji uchwał IX Zjazdu PZPR. 
Wojciech Jaruzelski wraz z towarzyszącymi mu osobami przeby­ 
wał wśród załogi Stoczni Gdańskiej im. Lenina. 
Wśród odwiedzanych przez członków kierownictwa partii i zapro­ 
szonych gośoi zakładów były: Stocznia im. Komuny Paryskiej w Gdy­ 
ni i Stocznia Północna im. Bohaterów Westerplatte, Stocznia Mary­ 
narki Wojennej i Gdańska Stocznia Remontowa, porty: gdański i w 
Gdyni, Polskie Linie Oceaniczne. Dalmor i węzeł PKP w Gdańsku. 
Ponadto odbyły się spotkania środowiskowe z ludźmi kultury, repre­ 
zentantami nauki i oświaty woj. gdańskiego, aiktywem młodzieżowym 
i propagandowym. 
Członkowie kierownictwa partii i zaproszeni goście zwiedzali pod­ 
stawowe wydziały produkcyjne i hale montażowe, rozmawiając 
z 
ludźmi pracy bezpośrednio przy ich 
stanowiskach produkcyjnych, 
a następnie — na spotkaniu — zapoznali się z problemami poszcze­ 
gólnych zakładów oraz robotniczymi opiniami. 
Sprawozdawcy PAP relacjonują: 
(Dokończenie na sir. 3) 
„Wojny gwiezdne” 
tematem 
międzynarodowego 
seminarium 
w Watykanie 
WATYKAN (PAP).Około 30 
wybitnych fizyków, chemików 
i biologów z 10 krajów, wśród 
nich osobisty doradca prezy­ 
denta USA oraz uczeni 
ra­ 
dzieccy, uczestniczy w 4-dnio- 
wym seminarium 
na temat 
niebezpieczeństwa 
„wojen 
gwiezdnych”. Odbywa się ono 
w Watykanie 
z 
inicjatywy 
Papieskiej Akadem ii Nauk. 
Na zakończenie seminarium, 
opracowany zostanie doku­ 
ment zawierający jego wnio­ 
ski, który zostanie wręczony 
papieżowi. 
Jerzy U rb a n o szczegółach porozumienia z Klubem Paryskim 
W ciągu 10 lat musimy spłacić 30 mld dolarów 
Selektywne pojmowanie wolności przez władze USA i Francji ^ Doskonalenie 
pracy organów MSW ♦ Starania władz kościelnych o uwolnienie ks. Zycha ^ 
i 
Po prowokacji ze strony RWE 
Spotkanie Prezydium Sejmu 
z kierownictwem Rady Państwa 
WARSZAWA (PAP). W związku z przesłaną Sejmowi informacją 
o działalności Rady Państwa w 1984 r. 22 bm. odbyło się spotkanie 
Prezydium Sejmu i kierownictwa Rady Państwa. 
W dyskusji nad obszernym i obejmującym całokształt działalnoś­ 
ci Rady Państwa materiałem, wiele uwagi poświęcono m.in. prob­ 
lemom pracy nowo wybranych rad narodowych i organów samorzą­ 
du mieszkańców miast i wsi. 
Wskazano na znaczenie działalności Rady Państwa na rzecz za­ 
pewnienia pomocy odradzającemu się ruchowi związkowemu. 
Ustalono, że informacja o działalności Rady Państwa w 1984 r. zo­ 
stanie przesłana wszystkim posłom. Uzgodniono także, że w czerw­ 
cu br. Rada Państwa przedstawi na posiedzeniu ,Sejmu informację 
o doświadczeniach rad narodowych w pierwszym roku ich kadencji. 
Spotkanie prowadzili marszałek Sejmu Stanisław Gucwa { prze­ 
wodniczący Rady Państwa Henryk Jabłoński. 
Na dziś zaplanowano start szpiegowskiego satelity 
Wahadłowiec Jisco ve ry " kolejnym 
ogniwem militaryzacji kosmosu 
WARSZAWA (PAP). We wto­ 
rek 22 bm. odbyło się cotygodnio­ 
we spotkanie rzecznika praso­ 
wego rządu Jerzego Urbana z ko­ 
respondentami prasy zagranicz­ 
nej oraz niektórymi dziennika­ 
rzami polskimi. Oto relacja z te­ 
go spotkania. 
Na początku J. Urban mówił 
o niektórych wydarzeniach mię­ 
dzynarodowych, 
wywołujących 
sprzeciw polskiej opinii publicz- 
Wojew6dzld Zjągd Delegatów SP w Tarnowie 
cel - rozwój rzemiosła 
i ochrona środowiska 
Główny 
(Inf. wł.) W klubie ..Gwiazda” 
w Tarnowie zebrało sie wczoraj 
na III wojewódzkim z.ieździe de­ 
legatów SD 63 (brzedstawicieli li­ 
czącej blisko 1200 członków or­ 
ganizacji. Obrady otworzył prze­ 
wodniczący W K SD Stanisław 
Gajewski, w itajac 
zebranych i 
zaprószonych gości. m. in. Bar­ 
barę Guzik — członka Prezydium 
CK SD. Zbigniewa Rudnickiego 
— 
prezesa Zarządu Centralnego 
Związku Rzemiosła, sekretarza 
KW PZPR Władysława Plewnia- 
ka, prezesa W K ZSL Stanisława 
Partyłę, przewodniczącego WRN 
Mieczysława Mcnżyńskiego, prze­ 
wodniczącego RW PRON Jana 
Kuczka. 
Referat oceniający minioną ka­ 
dencje wygłosił sekretarz W K SD 
Jerzy Mayer skupiając sie m. in. 
na 
zagadnieniach dotyczących 
miejsca i roli drobnej wytwór­ 
czości. rzemiosła oraz indywidu­ 
alnego handlu i usług w gospo­ 
darce i życiu 
społecznym 
woj. 
tarnowskiego. 
W dyskusji Tadeusz Bolek mó­ 
wiąc o przyczynach niewykorzy­ 
stania potencjału 
rzemieślnicze­ 
go, wskazał na. braki zaopatrze­ 
niowe i sprawy finansowe. Józef 
Streb apelował o większa akty­ 
wność w rozwiązywaniu proble­ 
mów ochrony środowiska, a Ste­ 
fan Bielawski skuipił swa uwagę 
na potrzebie zintegrowania rtzia- 
łań rzemiosła i spółdzielczości. 
Urzeczywistnianie demokracji, 
rOizwój usług bytowych i rzemio­ 
sła. problemy szeroko rozumia­ 
nej kultury narodowej, ochrony 
środowiska, umacnianie pracy po- 
lityczno-orgainizacyjnej kół SD — 
to główne kierunki działalności 
Stronnictwa na najbliższe 4 lata 
zawarte w uchwale proaramowei. 
Podczas obrad wybrano wła­ 
dze Wojewódzkiego Komitetu SD, 
przewodniczącym WK został po­ 
nownie Stanisław Gajewski. Wy*- 
brano też Wojewódzki Sąd Par­ 
tyjny SD, na czele którego sta­ 
nął Edward Okas i ośmiu dele­ 
gatów na X III Kongres SD. 
(kis) 
ROZMOWA „DZIENNIKA” 
Po prostu... Baca! 
— 
Ponoć jest Pan najwięk­ 
szym ziemianinem w Polsce?! 
— 
Owszem. Takich obszarów 
można pozazdrościć... Od Cie­ 
szyna po Kińczyk Bukowski w 
Bieszczadach. Karpaty są moim 
domem. 
— 
...wieść gminna niesie, że 
EDWARD MOSKAŁA 
,sam 
wędruje po górach, sam wy­ 
deptuje wciąż nowe. nieznane 
jeszcze ścieżki. 
— 
Zgadza się. Nie znoszą, gdy 
ktoś przeszkadza rr.i być same­ 
mu ze sobą, z włas.iymi myśla­ 
mi. z przyrodą ną którą lubię 
Patrzeć po swojemu 
— 
W naturze ludzkiej] jest 
strach! Przecież góry są groź­ 
ne. Zawieje, deszcze, śnieżyce 
też ponoć nie są w stanie za­ 
trzymać Pana w domu. Prze­ 
praszam, w krakowskim miesz­ 
kaniu... 
— 
Wie pani jak jest cudow­ 
nie gdy zmarznięty, przemoczo­ 
ny człowiek sięga po 
szklankę 
gorącej herbaty w schronisku? 
— 
Znają Pana ludzie gór, 
xnają i w schroniskach — i 
mówią po prostu: B a u Znają 
Fot. Marian Żyła 
jednak 1 ei, którzy oć c/asu 
do czasu sięgają i>) przewodni­ 
ki górskie, po mapv czy pa- 
(Dokończenie na *łr. 2) 
nej. Polska Agencja Prasowa na­ 
dała z Waszyngtonu — powie­ 
dział rzecznik rządu — informa­ 
cję o tym, że prokurator Sta­ 
nów Zjednoczonych wystąpił z 
aktem oskarżenia przeciwko gru­ 
pie pastorów Kościoła babtystów 
i księżom katolickim w USA, za­ 
rzucając im wykorzystywanie o- 
biektów 
sakralnych do celów 
sprzecznych z religią. Nazwano 
tak udzielanie schronienia w ko­ 
ściołach uchodźcom politycznym 
z Gwatemali i Salwadoru — by­ 
łym więźniom politycznym lub 
osobom, którym w tych krajach 
groziła śmierć ze względu na 
działalność bądź tylko postępowe 
przekonania polityczne. 16 ducho­ 
wnych, którzy się opiekowali u- 
chodźćami pragnącymi uzyskać 
azyl polityczny w Stanach Zjed­ 
noczonych i którzy udzielali im 
pomocy oraz schronienia w ko­ 
ściołach, zostało obwinionych o 
spisek przeciwko rządowi fede­ 
ralnemu. 
Prześladowani w Stanach Zjed­ 
noczonych duchowni — mówił 
dalej J. Urban — oświadczyli, że 
swoją działalność uważają za 
niezbędną dla ratowania życia 
ludzkiego, bowiem administracja 
USA odmawia 
udzielania 
u- 
chodźcom azylu, wbrew specjal­ 
nej ustawie o uchodźcach, obo­ 
wiązującej ponoć w tym kraju. 
Korespondent PA P pisze jeszcze, 
że ludzie, o których tu mowa, 
zdołali ujść przed plutonami 
śmierci i krwawym terrorem. A - 
genci rządu federalnego nagrali 
ok. 100 taśm z zebrań księży z 
uchodźcami, które posłużyły do 
sporządzenia aktu oskarżenia 
W związku z tym — podkreślił 
rzecznik rządu — w polskiej opi­ 
nii publicznej ugruntowuje się 
(Dokończenie na str. 4) 
MOSKWA (PAP). W atmosfe­ 
rze 
zastraszenia amerykańskich 
środków 
masowego przekazu 
sankcjami za ujawnienie tajem­ 
nicy państwowej i w najwięk­ 
szym sekrecie na przylądku Ca- 
naveral (Stan Floryda) kończą się 
przygotowania do zaplanowane­ 
go na 23 stycznia kolejnego lotu 
wahadłowca kosmicznego ..Disco- 
very”. 
Oczekiwane 
wydarzenie 
jest niezwykłe o tyle, że będzie 
to pierwszy start wahadłowca w 
celach wyłącznie wojskowych. 
Jak informują gazety amery­ 
kańskie, „Discovery” tym razem 
przetransportuje na orbitę oko- 
łoziemską satelitę wojskowego 
wartości 300 min dolarów. 
Ten satelita szpiegowski prze­ 
znaczony jest do przechwytywa­ 
nia łączności telefonicznej i sa­ 
telitarnej. a także do rejestrowa­ 
nia informacji nadawanych przez 
rakiety radzieckie podczas prób. 
Satelita umieszczony .ma być na 
orbicie 
stacjonarnej tak. 
aby 
zawsze znajdował się nad za 
chodnią częścią terytorium ZSRR, 
gdzie uzupełni działające już sy­ 
stemy amerykańskich satelitów 
wywiadu 
elektronicznego (4—3 
sztuk) — komentuje APN. 
Umieszczenie na orbicie nowe­ 
go satelity zwiadu elektroniczne­ 
go jest jednym z głównych zadań 
lotu 
wahadłowca 
„Discovery”. 
Drugim zadaniem będzie reali­ 
zacja eksperymentu kosmicznego, 
który ma na celu ocenę możli­ 
wości odszukiwania celów w po­ 
wietrzu 
za pomocą aparatury 
wykorzystującej działanie promie­ 
ni podczerwonych. Pomyślne roz­ 
wiązanie zadania umożliwi ob­ 
serwowanie lotu 
rakiet typu 
„Cruise”. 
Jak podkreśla agencja APN — 
załoga wahadłowca kosmicznego 
(Dokończenie na str. 2) 
Afera szpiegowska w Indiach: rew izje i kolejne aresztowania 
Odzyskano szereg dokumentów ministerstwa obrony 
DELHI (PAP). Korespondent 
PAP, Krzysztof Mroziewicz de­ 
peszuje: W związku z ujawnie­ 
niem największej w historii nie­ 
podległych Indii afery 
szpiego­ 
wskiej, rząd tego kraju wykazu­ 
je powściągliwość w 
słowie i 
zdecydowanie w czynie. 
W trosce o kulturę 
(Inf. wł.) W trudnej, sytuacji znaj­ 
duje się wiele zespołów amator-; 
skich. Szukają one miejsca, w któ­ 
rym mogłyby realizować kultural­ 
ne aspiracje. Te niepokojące wy­ 
padki były przyczyną zaintereso­ 
wania się partyjny.* .! działaczy 
kulturalnych skupiony n w Ko­ 
misji Kultury KK PZPR spra­ 
wami upowszechniania kultury 
w zakładach pracy na 
terenie 
naszego miasta i 
województwa 
m iejskiego. 
Zanim jednak rozpoczęto dy­ 
skusję nad sposobami poprawy 
sytuacji w kulturze, 
Komisja 
Kultury KK PZPR za pomocą 
ankiety bardzo rzetelnie rozezna­ 
ła sytuację. Wnioski, które 
na 
podstawie ankiety, zawarte 
zo­ 
stały w materiałach do dy .kusji 
są -rzeczywiście niepokojące. O - 
kazuje się, że potężny mecenas 
kultury, który kiadyś prawie w 
stu procentach zaspekauał kultu­ 
ralne potrzeby zakładów pracy, 
czyli związki za*odowe, z.ajęt« 
są jeszcze w dużej mierze wła­ 
snymi, organizacyjnymi sprawa­ 
mi. To prawda, że przyszedł * 
pomocą. Fundusz Rozwoju Kul­ 
tury i niektóre dyrekcje. 
Ale 
prawdą jest także, 
żł zasady 
działania reform y gospodarczej 
nie sprzyjają rozwijaniu działal­ 
ności kulturalnej 
w 
zakładach 
pracy. Wyniki ankiety ujawniły 
także, źe młodzieżowe organiza­ 
cje niezadowalająco 
wywiązują 
się z zadań animatora i opieku­ 
na działalności kulturalnej. Te 
właśnie wnioski były podstawą 
dyskusji zorganizowanego wczo­ 
raj w Zakładach im. Szadkow­ 
skiego 
wspólnego 
posiedzenia 
(Dokończenie na str. 2) 
Pijany dyspozytor Pogotowia z Myślenic 
skazany na rok pozbawienia wolności 
(Inf. wł.). Przed Sądem Rejonowym w Myślenicach zakończył się 
proces 48-letniego b. dyspozytora Pogotowia Ratunkowego w tej 
miejscowości Jana Slęczki, felczera z 28-letnim stażem na tym sta­ 
nowisku. Był oskarżony o to, że 10 VIII ub. r. pełniąc dyżur w stacji 
PR odmówił wysłania karetki z lekarzem do 6-tygodniowej Magda­ 
leny B. ze wsi Jasienica, Dziecko to z wrodzoną wadą układu krą­ 
żenia zmarło. J. Slęczka jak się potem okazało był w stanie nietrze­ 
źwym — miał we krwi aż 2,8 promile alkoholu. 
Postępowanie dowodowe w całej rozciągłości potwierdziło winę 
oskarżonego. Na wymiar kary rzutowała bez wątpienia opinia bie­ 
głych psychiatrów dr dr Stanisława Teleśriickiego i Danuty Rudek- 
Woźniak. Zdaniem ekspertów oskarżony miał w chwili popełnienia 
zarzucanego mu czynu w znacznym stopniu ograniczoną 
zdolność 
rozpoznawania jego znaczenia i pokierowania swym postępowaniem. 
Sąd Rejonowy w Myślenicach wymierzył Janowi Slęczce karę 1 
roku bezwzględnego pozbawienia wolności orzekając zarazem zakaz 
pełnienia przez niego funkcji dyspozytora Pogotowia Ratunkowego 
.przez 3 lata. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Oskarżał prokurator 
rejonowy — Jan Nowak. (AT) 
W poniedziałek wieczorem a- 
resztowano kolejnych pięciu 
a- 
gentów, którzy będąc urzędnika­ 
mi państwowymi sprzedawali ta­ 
jemnice dotyczące m. in. obrony 
Indii ambasadom Francji, USA 
i RFN. 
Minister spraw wewnętrznych 
indyjskiego rządu związkowego, 
S. B. Chavap, powstrzymał 
się 
w parlamencie 
od 
imiennego 
wskazania ,,obcych potęg”, które 
zorganizowały siatkę, ale 
zapo­ 
wiedział, że nikt z winnych, 
kimkolwiek by był nie 
ujdzie 
odpowiedzialności. 
Według informacji kół miaro­ 
dajnych, czynnościami wyjaśnia­ 
jącymi objęto działalność byłego 
głównego 
sekretarza 
premiera, 
dr P. C. Alexandxa, który zre­ 
zygnował z funkcji „ze wzglę­ 
dów moralnych”, kiedy okazało 
się, że 4 najbliżsi jego współpra­ 
cownicy, z sekretarzem osobistym 
włącznie, zostali aresztowani za 
szpiegostwo. 
Władze śledcze przesłuchują co 
najmniej 12 sekretarzy (dyrekto­ 
rów departamentów) w resortach 
obrony, finansów i handlu, ko­ 
lejnych 12 oficerów na stanowi­ 
skach dowódczych, jednego z 
byłych 
sekretarzy generalnych 
Kongresu (I), co najmniej 6 pra­ 
cowników indyjskiej służby za­ 
granicznej, niektórych pracowni­ 
ków kontrwywiadu, kilku zatru­ 
dnionych w_ oficjalnej rezydencji 
szefa rządu, 30 wicedyrektorów 
departamentów i naczelników wy­ 
działów różnych ministerstw 
1 
instytucji centralnych, kilkuna- 
(Dskończenie na str i) 
Cwhmy m opinte: teł.22-95-92wgodz. 11—13 
Wyrównanie powinno 
być zróżnicowane 
Coraz więcej kontrowersji budzi proponowana podwyżka rent i e- 
merytur. Kilku naszych rozmówców zwróciło uwagę na pewien a- 
spekt moralny. Oto jedna z wypowiedzi: 
„M am niską emeryturę ze starego portfela, na którą musiałam 
zapracować przez 32 lata. Czemu rencista, który trudził się pięć lat 
tylko po to, aby przejść na rentę, ma otrzymać takie samo wyrów- 
nanie? Powinno się uwzględniać również staż pracy. Jaki przykład 
damy naszej młodzieży, gdy będziemy dawa>ć po równo — tym, co 
ciężko pracowali i sprytnym nierobom”. 
Na pewno jest to stanowisko kontrowersyjne, ale coraz częściej 
w naszych telefonach się powtarzające. Swoją drogą cieszyć powi­ 
nien fakt, że wzrost świadczeń, zdaniem zainteresowanych, nie po­ 
winien dokonywać się automatycznie, ale uwzględniając obok sytu­ 
acji bytowej, wykonywaną (kiedyś lub dziś) pracę. 
Czekamy na dalsze opinie i propozycje. Dziś w godz. U — 13 pod 
tel, 22-95 -92. 
(m s) 
Co było przyczyną śmierci 4-osobowej rodziny? 
Tragedia w mieszkaniu 
PIŁA (PAP). 21 bm. w Wałczu (woj. pilskie) doszło do rodzinnej 
tragedii. W jednym z mieszkań funkcjonariusze MO znaleźli zwłoki 
czterech osób. Byli to: 32-letnia Danuta G., jej dwie nieletnie córki 
(10 i 12 lat) oraz ich ojciec Stanisław. Kobieta skrępowana była ban­ 
dażami, ze śmiertelnymi ranami głowy. Obydwie dziewczynki — zna­ 
leziono zakneblowane, z podciętymi żyłami. Zwłoki Stanisława C,. 
znajdowały się w łazience. Mieszkanie było zamknięte od wewnątrz. 
Prokurator rejonowy w Wałczu prowadzi w tej sprawie'śledztwo.
		

/dp_1985_019_0002.djvu

			2 
DZIENNIK POLSKI 
Nr 19 
Wahadłowiec „Discovery” 
(Dokończeni* t* itr. I) 
w całości altiida cię z przedsta­ 
w iciel *ił zbrojnych USA. Je­ 
den * pięciu członków załogi 
przeszedł specjalne przygotowa­ 
nie do przeprowadzania operacji 
a obiektami wojskowymi w kos­ 
mosie. 
Zaplanowany na 23 stycznia 
etart 
wahadłowca 
„Discovery” 
jest więc kolejnym kroikiem w 
realizacji zakrojonego na szero­ 
ką skalę programu wykorzystania 
kosmosu w celach wojskowych. 
Odzyskano szereg dokumentów ministerstwa obrony 
REDAKTOR 
DEPESZOWY 
PODAJE: 
NAJNIEBEZPIECZNIEJSZY 
I OSTATNI 
Tragicznie zakończył się popis 
kanadyjskiego kaskadera, 37-letnie- 
go Karela Soucka, z pochodzenia 
Czecha, który wykonał śmiertelny 
skok z wysokości 60 metrów. Jego 
występ był jednym z punktów do­ 
rocznego pokazu pod nazwą „eks­ 
cytacja i destrukcja” , który po raz 
19. odbył się w Houston. „Był to 
najniebezpieczniejszy popis, 
jaki 
kiedykolwiek zaprezentowano” 
— 
wyznał później Inny kaskader, 
przyjaciel Soucka, Evil Knievel, 
który bezskutecznie próbował od­ 
wieść go od tego szaleńczego za­ 
miaru. Zadaniem Soucka było wejść 
do beczki, z którą miał skoczyć z 
wysokości 60 metrów do pojemni­ 
ka z wodą o średnicy 4 metrów 
i głębokości 3 m. Niestety beczka 
zaczęła spadać wykonu jąc 
ruch 
korkociągu i zamiast w wodę ude­ 
rzyła w brzeg pojemnika. 
PECHOWI WŁAMYWACZE 
Poniższa historia wydarzyła się 
w Miami na Florydaie, a jej bo­ 
haterami było dwóch opryszków, 
Enumerable Vaillant i Jose Moreno, 
obaj po 32 lata. Wymienieni po­ 
stanowili włamać się do pewnej 
posesji, w której, jak sądzili, było 
sporo narkotyków i gotówki. Gdy 
znaleźli się w środku, stwierdzili 
ku swemu strapieniu, że włamali 
się nie do tego domu, co trzeba. 
Na domiar złego zastali w nim 
właścicieli i dwójkę ich przyjaciół. 
Jeden z napastników natychmiast 
podbiegł do nich, grożąc pistole­ 
tem, ale w tym momencie wysy­ 
pały m'u się naboje z magazynka. 
W tym czasiie jego kompan prze­ 
ciął sznur elektrycznego otwieracza 
do puszek, sądząc, że to sznur od 
telefonu. S zperając po pokojach 
natrafił na ampułki z •nitroglice­ 
ryną, którą zażywał chory na ser­ 
ce pan domu. Ucieszony tym scho­ 
wał je do kieszeni, myśląc, że to 
narkotyki. Zabrawszy jeszcze tro­ 
chę biżuterii 1 gotówki pospiesznie 
opuścili dom, ale w roztargnieniu 
zgubili najcenniejszą zdobycz — 
pierścionek z diamentem. Najgor­ 
sze było jednak dopiero przed ni­ 
mi. Uciekając na złamanie karku, 
Wjechali na teren bazy amerykań­ 
skich sił powietrznych, gdzie też 
zostali natychmiast zatrzymani. 
Opracował: 
WACŁAW KRUPIŃSKI 
(Dokończeni« m itr. 1) 
stu działaczy różnych partii po­ 
litycznych 
oraz przedstawicieli 
czterech Instytutów naukowych 1 
około dwudziestu ekspertów pra­ 
cujących na zlecenie rządu. 
Dokonano nagłych rewizji w 50 
rezydencjach prywatnych. W 30 
dochodziło tuż przed rewizjam i 
do „nagłych kradzieży i napa­ 
dów”. Mimo to władze 
śledcze 
zdołały jeszcze odzyskać szereg 
dokumentów, 
wyniesionych 
m. 
in. z ministerstwa obrony, a 
w 
tym : 
O kompletny plan zakupów na 
potrzeby trzech rodzajów sił zbroj­ 
nych do roku 1990, 
9 kompleksowy projekt mody­ 
fikacji sprzętu wojskowego (od 
samochodów poprzez czołgi do 
samolotów i łodzi podwodnych), 
9 plany dotyczące wprowadze­ 
nia broni 
laserowej (zarówno 
„naziemnej” jak i przeciwlotni­ 
czej), 
9 planytdotyczące ew. akcji prze­ 
ciwko instalacjom 
nuklearnym 
Pakistanu, 
# plany dotyczące akcji kontr­ 
akcji w newralgicznych rejonach 
granicznych, 
# dokumenty kontrwywiadowcze 
dotyczące „przecieku" 
satelitar­ 
nych Informacji amerykańskich 
na temat Indii do Pakistanu, 
0 dokumenty dotyczące indyj­ 
skich badań nuklearnych. 
„The Times of India”, dodaje 
(22 bm.) d	
			

/dp_1985_019_0003.djvu

			Nr 19 
DZIENNIK POLSKI 
3 
Spotkanie kierownictwa partii w zakładach Trójmiasta 
(Dokończenie za str. T) 
W. JARUZELSKI W STOCZNI GDAŃSKIEJ 
IM. LENINA 
Ponad 4 godziny trwał pobyt I sekretarza KC PZPR, premiera gen. , 
arirui WOJCIECHA JARUZEILSKIEGO w Stoczni Odańsikiej im* Le- ) 
mina, w śiód załogi, która — co warto przypomnieć — zbudowała do 
tej pory 869 statków o łącznej nośności ponad 5,5 min ton. 
Wojciechowi Jaruzelskiemu towarzyszyli w tych odwiedzinach: 
członek Biura Politycznego KC PZPR — JERZY ROMANIK, wice­ 
premier — ZBIGNIEW SZAŁAJDA, gospodarze wojewódstwa gdań- ' 
skiego z zastępcą członka Biura Politycznego KC, I sekretarzem KW 
PZPR — STANISŁAWEM BEJGEREM i wojewodą gdańskim — gen. i 
bryg. MIECZYSŁAWEM CYGANEM. Informacji o zadaniach pro­ 
dukcyjnych i warunkach pracy całej stoczni oraz poszczególnych jej 
wydziałów udzielał dyrektor naczelny stoczni RYSZARD GOLUCH. 
Odwiedziny wypełnione zostały wieloma pytaniami Wojciecha Ja­ 
ruzelskiego o warunki pracy, produkcji i sposoby przezwyciężania 
trudności, a przez pracowników rzeczowymi informacjami i odpowie­ 
dziami, zaś przede wszystkim — dziesiątkami bezpośrednich rozm ów ! 
ze stoczniowcami ofiarnie pracującymi również i w tym mroźnym 
dniu, w trudnych warunkach w halach i na pochylniach. 
Pierwsze rozmowy przy stanowiskach pracy — na Wydziale K-l, 
obróbki i prefabrykacji kadłubów, po którym oprowadzał kierownik 
wydziału — inż. BRUNON PRZEWOŻNIAK. Z ANDRZEJEM PŁAZA 
i spawaczem JANUSZEM KORDOWSKIM, operatorem — BOGDA­ 
NEM PIOTRKOWSKIM i KRZYSZTOFEM DROZDEM I sekretarz 
KC PZPR rozmawiał m. in. o kwestiach warunkujących należytą, 
wysoką jakość produkcji. Była to też okazja do zapytania o życio­ 
we sprawy robotników i ich rodzin. 
Dłuższa, kolejna wymiana poglądów z robotnikami sekcji monta­ 
żu prefabrykatów: KAZIMIERZEM CIESIELSKIM, JÓZEFEM KĘP­ 
KĄ, ZBIGNIEWEM MAZURKIEWICZEM, MIECZYSŁAWEM SUCH- 
CIĆKIM i EDWARDEM ZALEWSKIM; Wyeksponowano w niej kwe­ 
stie jakości produkcji. Sekcja ta należy do najlepszych kolektywów 
pracowniczych w Stoczni, w której toruje się drogę dla nowoczesno­ 
ści, wynalazczości i racjonalizacji. Wojciech Jaruzelski serdecznie gra­ 
tuluje sukcesów na niwie racjonalizatorskiej czołowym stoczniowym 
wynalazcom — WIESŁAWOWI RUTKOWSKIEMU i ZYGMUNTO- ! 
WI GRABOWSKIEMU. Wasza inwencja — powiedział I sekretarz 
KC PZPR — jest tym bardziej potrzebna, że Stocznia widzi swój 
rozwój właśnie przede wszystkim poprzez postęp techniczny. 
Stoczniowcy zapraszają gości do następnego obiektu — na nabrze­ 
że, gdzie w ostatniej fazie budowy 
wyposażany jest uniwersalny 
chłodnicowiec B-365 „Camillo Clenfuegos” — 
dla armatora radzie­ 
ckiego. Przy budowie i wyposażeniu tej nowoczesnej jednostki ucze­ 
stniczy 1500 kooperantów z całego kraju. Stoczniowcy zapraszają v 
Wojciecha Jaruzelskiego do.w zięcia udziału w uroczystości podnie­ 
sienia bandery na tym statku w dniach 40. rocznicy zwycięstwa nad 
faszyzmem, w maju br. 
Opuszczając statek Wojciech Jaruzelski z szacunkiem wyraża się o 
ofiarnym trudzie robotników, o ich tempie pracy. Przezwyciężaniu 
rozmaitych trudności. Jest ich — mówi — w całym kraju niemało; 
tak więc wiele jeszcze jest do zrobienia przez nas wszystkich, razem... 
Przy pochylni — gdzie budowany jest uniwersalny masowiec, tym 
razem dla armatoja fińskiego zawiązuje się dłuższy, półgodzinny dia­ 
log z KAZIMIERZEM KOWALSKIM, TADEUSZEM LECHEM, CZE­ 
SŁAWEM KOWALCZYKIEM i innymi robotnikami. W nawiązaniu 
do problemów na jakie napotykają przy budowę tego statku i do 
wymogów jakie stawia armator, uwypuklili oni znaczenie szeroko ro­ 
zumianej nowoczesności pracy, wdrażanie postępu naukowo-techni­ 
cznego, racjonalnej organizacji procesów produkcyjnych na wszyst­ 
kich, nawet najniższych odcinkach i stanowiskach. Zgodne i jednozna­ 
czne są przy tym opinie, że znaczne rezerwy były i są, że jedynym 
warunkiem dla osiągnięcia końcowego sukcesu jest dobra, zdyscypli­ 
nowana praca, tępienie marnotrawstwa i bumelanctwa, oszczędność. 
W upowszechnianiu świadomości tych zadań pierwszoplanową rolę — 
mówi I sekretarz POP MARIAN TRUSZKOWSKI — pełnić muszą 
właśnie członkowie partii. Organizacja partyjna w K-2 jest dziś — 
mówi on — po znanych i trudnych doświadczeniach ostatnich lat —• 
skonsolidowaną, bardziej ofensywną w działaniu służącym robotni­ 
czym interesom. 
SPOTKANIE Z AKTYWEM STOCZNIOWYM 
Ważnym akcentem pobytu WOJCIECHA JARUZELSKIEGO i to­ 
warzyszących mu osób w Stoczni im. Lenina było spotkanie z jej ( 
aktywem społeczno-pólitycznym i gospodarczym, z reprezentantami 
całej załogi. Otworzył je I sekretarz Komitetu Fabrycznego PZPR — 
WIKTOR BORCUCH, który dokonał jednocześnie wprowadzenia do 
dyskusji', koncentrując uwagę w swoim występieniu na zadaniach re­ 
alizowanych przez liczącą blisko 1,9 tys. członków fabryczną organi­ 
zację partyjną. Ostatnie 4 lata — stwierdził m. in. 
— 
były dla nas, 
dla ludzi partii w Stoczni, okresem najtrudniejszym w naszej hi­ 
storii. Partia wyszła z tego impasu, otrząsnęła się, wstępują do niej 
nowi kandydaci, zwłaszcza młodzi robotnicy. 
EUGENIUSZ SZYMAŃSKI — przewodniczący fabrycznego koła 
PRON podzielił się refleksją nad drogą, jaką razem z socjalistyczną 
Polską przeszła Stocznia Gdańska im. Lenina, od powojennych zgliszcz 
do obecnej nowoczesności. Nasze statki, pod polską banderą i bande­ 
rami 28 krajów — powiedział — budzą uznanie najbardziej wymaga­ 
jących armatorów i fachowców w świecie. 
HENRYK KOSCIELSKI — przewodniczący Związku Zawodowego 
Pracowników Stoczni Gdańskiej, liczącego blisko 3 tys. członków 
uwypuklił — na tle związkowych doświadczeń — szczególne znacze­ 
nie traktowania z najwyższą uwagą potrzeb i głosu klasy robotni­ 
czej. Nasza służebna rola wobec ludzi pracy — podkreślił — 
„musi 
zejść wszędzie z transparentów do codziennej praktyki...” 
WIESŁAW JARZYŃSKI — monter kadłubów, działacz ZSMP mó­ 
w ił m. in. o aspiracjach młodych stoczniowców, a jest ich tu ponad 
5tys. — 
a także o tym co ich szczególnie denerwuje: zwłaszcza pano­ 
sząca się tu i ówdzie biurokracja 1 przejawy niegospodarności. Młodzi 
robotnicy, młode rodziny — powiedział — z pewnymi obawami ob­ 
serwują sytuację rynkową, a uczestnicząc w społecznych konsultacjach 
propozycji nowych cen na artykuły żywnościowe niepokoją się o swo­ 
ją sytuację materialną. 
JERZY CHEŁMIŃSKI — przewodniczący rady pracowniczej (a w 
samorządzie załogi ponad połowę stanowią robotnicy), zaprezentował 
punkt widzenia stoczniowców na kwestie gospodarcze, produkcyjne 
i socjalne rozwiązywane przez kierownictwo zakładu. 
Wyrażone w toku spotkania opinie stały się osnową wystąpienia 
I sekretarza KC PZPR, który na wstępie wyraził satysfakcje z mo­ 
żliwości bezpośredniego rozmawiania ze stoczniowcami, z pobytu w 
Gdańsku, będącego jednym z ważnych fragmentów z wyjazdowego 
posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR. 
Wojciech Jaruzelski zapewnił, ie wyniesione ze Stoczni bezpośre­ 
dnio-, obserwacje, oceny i wnioski zostały z uwaga wysłuchane. Po­ 
zwoliło mi to — dodał I sekretarz KC PZPR — lepiej zrozumieć wiel­ 
ce złożone problemy i zadania stoczniowców. 
Wojciech Jaruzelski bliżej też wyjaśnił motywy zwołania w yja­ 
zdowego posiedzenia Biura Politycznego właśnie w Gdańsku. Wasz 
region — powiedział — należy do najważniejszych 
w 
kraju pod 
względem gospodarczym, reprezentuje większość gospodarki morskiej 
1 przemysłu stoczniowego. Nie wolno zapomnieć też o tym co dzia­ 
ło się tu przed 40 laty, o ciężkich i krwawych bojach wyzwoleńczych 
Armii H.adzieckiej oraz jednostek Wojska Polskiego, które sprawiły, 
że jest to znowu polska ziemia, na której utrwalany zostaje wysiłek 
kilku już pokoleń. To, czym jest dzisiaj ziemia gdańska stanowi 
przedmiot naszej chluby. 
I sekretarz KC PZPR mówił następnie w nawiązaniu do kwestii 
podniesionych w toku spotkania, o sytuacji społeczno-politycznej 
i gospodarczej kraju, o uwarunkowaniach realizacji naszych zamie­ 
rzeń, akcentując przy tym niezmienną wolę kroczenia drogą IX Zja­ 
zdu PZPR, linią socjalistycznej odnowy. O wszystkich nurtujących 
dziś ludzi pracy w naszym kraju sprawach, chcemy rozmawiać — 
podkreślił Wojciech Jaruzelski — i rozmawiamy otwarcie i szcze­ 
rze, stawiając na pierwszym miejscu materialne i duchowe potrzeby 
człowieka. Widzimy — kontynuował I sekretarz KC PZPR — wszy­ 
stkie trudne, nie dość jeszcze skutecznie rozwiązywane potrzeby lu­ 
dzi pracy, a zwłaszcza dokuczliwy problem mieszkaniowy. Jego roz­ 
wiązanie, zważywszy skalę oczekiwań spiętrzone latami zaległości 
wymaga jednak czasu, konsekwencji w działaniu, ale również ini­ 
cjatywy społecznej w zakładach pracy, w przedsiębiorstwach budo­ 
wlanych, wśród mieszkańców. 
I sekretarz KC PZPR zobowiązał kierownictwo KW PZPR w 
Gdańsku, by w sposób pełny, możliwie jak najszybciej, poinformo­ 
wało załojrę Stoczni Gdańskiej, stoczniowców Trójmiasta oraz przed­ 
stawicieli innych środowisk i załóg o problemach podniesionych na 
posiedzeniu Biura Politycznego, o decyzjach, jakie zostaną podjęte 
i o sposobach rozwiązywania sygnalizowanych w trakcie spotkań 
problemów ludzi pracy. Staramy się — powiedział W. Jaruzelski — 
utrzymywać w rozmaitych formach, bezpośredni, bliski i codzienny 
kontakt z klasą robotniczą. Dowodów na to jest niemało... 
Wojciech Jaruzelski serdecznie podziękował również za życzliwą 
atmosferę, w jakiej odbywały się jego gdańskie kontakty, spotkania, 
rozmowy, w których nie było nieufnych spojrzeń. W jakimś sen­ 
sie — dodał — Świadczy 4o równie* o kształtowaniu się córa* więk­ 
szego zrozumienia i zaufania. Traktuję to jako ważne dla mnie 
i dla całego kierownictwa partii zobowiązanie na przyszłość. 
Opinie i pytania podniesione w każdym wystąpieniu na spotka­ 
niu zostały przez I sekretarza KC PZPR w jego wypowiedzi uwzględ­ 
nione. Tak było n p , gdy Wojciech Jaruzelski podzielił pogląd na 
temat szczególnej troski o autentyzm i skuteczność działania nieza­ 
leżnych samorządnych związków zawodowych jako reprezentanta in­ 
teresów ludzi pracy. Podobnie, gdy uznał za słuszną opinię, ii sa­ 
morząd pracowniczy powinien stanowić ważny instrument współgo­ 
spodarzenia załogi swoim zakładem 
pracy. I sekretarz KC PZPR 
poinformował takie o niektórych zamierzeniach kierownictwa partit 
i rządu. 
Wiele uwagi Wojciech Jaruzelski poświęcił powinnościom ezłonków 
i organizacji partyjnych działających w środowisku wielkoprzemy­ 
słowej klasy robotniczej. Naszą postawę — podkreślił — musi ce­ 
chować ideowa pryncypialność, ofensywność, dążenie do tego, by 
zmieniać rzeczywistość na lepsze. Sprawa kluczowa — to najwyższa 
dbałość o odbudowanie zaufania do partii. Chodzi bowiem o to, aby 
bezpartyjni ludzie pracy wiedzieli i byli przekonani, ie partia rozu­ 
m ie ich' potrzeby i potrafi im skutecznie pomóc. I sekretarz KC 
PZ PR wyraził przekonanie, iż członkowie partii, cala załoga Stocz­ 
ni Gdańskiej będą dawali przykłady takiej właśnie postawy. 
Znany jest — kontynuował Wojciech Jaruzelski — wysoki prestiż 
zawodu stoczniowca. Jestem pewien, ie będziecie e to stale dbać, 
walcząc jednocześnie przeciwko wszystkiemu, co mogłoby szkodzić 
i zakłócać proces umacniania socjalistycznego oblicza oraz pomnaża­ 
nia dorobku stoczni noszącej imię wielkiego Lenina. Kończąc, W oj­ 
ciech Jaruzelski złożył aktywowi, całej stoczniowej załodze, podzię­ 
kowania za trud, życzył sukcesów zawodowych i pomyślności oso­ 
bistej. 
W STOCZNI IM. KOMUNY PARYSKIEJ 
W Stoczni Gdyńskiej im. Komuny Paryskiej przebywał członek 
Biura Politycznego, sekretarz KC PZPR KAZIMIERZ BARCIKO- 
WSKI. Gościem gdyńskich stoczniowców był również wicepremier 
MIECZYSŁAW F. RAKOWSKI. Wizyta miała charakter bezpośredniej, 
szczereij wymiany zdań przedstawicieli najwyższego kierownictwa 
partii i rządu x członkami załogi tego wielkiego zakładu pracy ziemi 
gdańskiej. Goście udali się na wydział przygotowania produkcji K-2, 
jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów w całym polskim 
przemyśle okrętowym. 
SŁAWOMIR TUTKOWSKI, robotnik i 20-letnim stażem zawodo­ 
wym, działacz partyjny i związkowy mówi: „wizyta stanowi kolejny 
przykład wzrostu autorytetu partii w środowisku wielkoprzemysło­ 
wej klasy robotniczej. Wydaje mi się, że skrzętne wysłuchanie opinii 
i propozycji bezpośrednio pracujących przy warsztatach robotników 
pozwoli na utwierdzenie pozytywnych procesów zachodzących w ca­ 
łym naszym kraju. 
Mówi SŁAWOMIR MIERZWIŃSKI * wydziału W-3: Doświadczenia 
z ostatnich lat ponad wszelką ivątpliwość potwierdzają, ie klasa ro­ 
botnicza jest głęboko związana z socjalizmem z jego podstawowymi 
ideałami i zdecydowana jest ich bronić. Dobrą tego ilustrację stano­ 
wi właśnie Stocznia im. Komuny Paryskiej. 
Wiele uwag robotników dotyczy proponowanych zmian cen. Już o- 
becnie żyje się trudno mówi MARIA AUGEL — pracownica wydziału 
usług stoczniowych, a po podwyżce cen będzie niewątpliwie jeszcze 
trudniej. Dlatego też, — proponuje — musimy wszyscy żyć bardziej 
oszczędnie. Przydałaby się zatem większa konsekwencja w zwalczaniu 
plagi marnotrawstwa, inaczej trudno będzie wyjść z kryzysu. 
Wiele mówiono o wzajemnym zaufaniu. Partia nie będzie mogła 
się rozwijać stwierdził KAZIMIERZ BOŻYKOWSKI jeśli nie będzie 
wiarygodna. Jeśli mówimy, że statek spłynie z pochylni w styczniu 
to nie może na niej stać do sierpnia, bo to podważa naszą wiary­ 
godność. To samo odnosi się do decyzji na najwyższym szczeblu. 
Podczas spotkania ze stoczniowym aktywem polityczno-gospodar­ 
czym, które odbyło się na zakończenie wizyty przypomniano podsta­ 
wową prawdę iż państwo, rząd, mogą dzielić tylko to, co cały naród 
wyprodukuje. 
STOCZNIA PÓŁNOCNA IM. BOHATERÓW 
WESTERPLATTE 
Stocznia Północna im. Bohaterów Westerplatte »— to jeden z naj- 
rentowniejszyóh zakładów przemysłu stoczniowego. 
Wraz z grupą towarzyszących osób w stoczni tej przebywał czło- 
(Dokończenia na str. 4) 
WARSZAWA (PAP). 22 bm. w drugim dniu wy­ 
jazdowego posiedzenia w Gdańsku Biuro Politycz­ 
ne KC PZPR kontynuowało omawianie najistot­ 
niejszych w województwie gdańskim problemów 
politycznych, gospodarczych i społecznych, a także 
zadań dla pracy partyjnej. Dyskusję wzbogaciły 
spostrzeżenia, oceny i wnioski z wizyt członków 
Biura Politycznego oraz osób biorących udział w 
spotkaniach w stoczniach: im. Lenina, im. Komuny 
Paryskiej, im. Bohaterów Westerplatte, Gdańskiej 
Stoczni Remontowej, Stoczni Marynarki Wojennej 
im. Dąbrowszczaków, portach — gdańskim i gdyń­ 
skim, w Polskich Liniach Oceanicznych i „Dalmo- 
rze” oraz Gdańskim Węźle PKP. Odbyły się także 
spotkania z pracownikami nauki, oświaty i kultu­ 
ry, z przedstawicielami młodzieży, aktywem ideo­ 
logicznym i dziennikarzami. 
Gdańskie posiedzenie Biura Politycznego jest je­ 
szcze jednym dowodem i przykładem wzbogacania 
form bezpośredniego kontaktu z klasą robotniczą, 
z ludźmi pracy, z działającymi wśród nich organi­ 
zacjami partyjnymi. Istnieje również dążenie do 
wyjaśnienia „u źródeł” problemów, którymi żyje 
społeczeństwo i gospodarka Wybrzeża Gdańskiego. 
Obrady poprzedziła szeroka kontrola wojewódz­ 
twa przeprowadzona przez aparat KC, wszechstron­ 
ny i wnikliwy przegląd dorobku, a także trudności 
na jakie napotyka jego rozwój. Ocenę stanu pracy 
partyjnej Biuro Polityczne przeprowadziło na pod­ 
stawie wniosków z lustracji kilkudziesięciu orga­ 
nizacji i instancji partii oraz Komitetu Wojewódz­ 
kiego PZPR. 
Biuro Polityczne obradowało w przededniu 40. 
rocznicy powrotu Gdańska do Macierzy. Odzyska­ 
nie Gdańska — Ziem Północnych i Zachodnich — 
było spełnieniem myśli politycznej polskiej lewicy. 
Dokonało się ono za sprawą sojuszu polsko-radzie­ 
ckiego rodzącego się w czasie wojennych zmagań 
z faszyzmem niemieckim oraz bojowego współdzia­ 
łania żołnierzy radzieckich i polskich. Dzięki de­ 
cydującemu wkładowi Armii Radzieckiej w zwy­ 
cięstwo nad faszyzmem bezpowrotnie przekreślo­ 
ny został napór imperializmu niemieckiego na 
wschód, którego pierwszą ofiarą padała zawsze 
Polska. 
Dziś odbudowany Gdańsk, całe województwo, jest 
jednym z największych w kraju skupisk ludności, 
ważnym centrum przemysłu i gospodarki mors­ 
kiej, myśli naukowej i kultury. Jednakże szybki 
rozwój stworzył wiele skomplikowanych proble­ 
mów wynikających z wysokiego tempa uprzemysło­ 
wienia, procesów demograficznych, przeobrażeń 
społecznych, za którymi nie nadążył rozwój budo­ 
wnictwa mieszkaniowego oraz zaplecza socjalnego 
i komunalnego. 
Biuro Polityczne zapoznało się ze stanem reali­ 
zacji decyzji dotyczących rozwoju różnych dzie­ 
dzin gospodarki morskiej. Wynikają one z założeń 
ustalonej na X Plenum i uchwalonej przez Sejm 
polityki morskiej państwa, określają zarówno po­ 
trzeby jak i planowy sposób ich zaspokojenia. 
Po dwudniowym pobycie na Wybrzeżu 
Biuro Polityczne oceniło dorobek 
partii i klasy rabatniczaj Trójmiasta 
Niezbędne jest w dalszym ciągu energiczne wpro­ 
wadzanie w życie przyjętych postanowień, pokony­ 
wanie i barier, i przeszkód w ich realizacji. Ko­ 
nieczne jest stałe poszukiwanie skuteczniejszych 
mechanizmów ekonomicznych, pobudzających roz­ 
wój różnych dziedzin gospodarki morskiej.' 
Jednym z ważnych ?adań jest podnoszenie rangi 
zawodu stoczniowca, sprzyjanie realizacji ambicji 
zawodowych pracowników stoczni. 
Oceny zaprezentowane uczestnikom obrad Biura 
Politycznego wskazują, że tempo budownictwa 
mieszkaniowego, rozwój zaplecza socjalnego, infra­ 
struktury komunalnej w Gdańskiem nie zaspoka­ 
jają potrzeb społeczeństwa. Mocno akcentowali to 
gdańscy działacze partyjni i społeczni. Temat ten 
był też często poruszany w rozmowach uczestni­ 
ków obrad Biura Politycznego z robotnikami w za­ 
kładach pracy i przedsiębiorstwach Trójmiasta. 
Biuro Polityczne wysłuchało inform acji o podję­ 
tym już — głównie przez stocznie — budownictwie 
mieszkań zakładowych i hoteli robotniczych. Do­ 
świadczenia te warte są upowszechnienia także w 
innych dużych ośrodkach przemysłowych kraju. 
Niewspółmierność potrzeb do możliwości ich za­ 
spokojenia nie jest zjawiskiem charakterystycznym 
tylko dla Gdańska. Niezwykle pożądane są więc 
inicjatywy społeczne, gdyż mogą stać się one waż­ 
nym czynnikiem przyspieszenia budowy mieszkań, 
placówek oświatowych, służby zdrowia i kultury, 
a także ulepszenia infrastruktury komunalnej oraz 
ochrony środowiska. 
Na poprawę warunków życia ludzi pracy może 
i powinna wpłynąć zaradność, wzmożony wysiłek 
społeczności lokalnych, załóg i grup obywateli, u- 
miejętność brania własnych spraw w swoje ręce. 
Jest to wielkie pole dla inwencji i działania Pa­ 
triotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, rad 
narodowych, samorządów pracowniczych, ruchu 
młodzieżowego i zawodowego. 
Stwierdzono, że zgodnie z zapowiedzią na X V III 
Plenum KC PZPR próblem budownictwa mieszka­ 
niowego i gospodarki mieszkaniowej, otoczony zra­ 
stanie szczególną troską partii. W rezultacie po­ 
winny być podjęte działania zmierzające do odczu­ 
walnej poprawy sytuacji w tej dziedzinie. 
' 
Biuro Polityczne zapoznało się z opiniami i su­ 
gestiami ludzi pracy województwa gdańskiego na 
temat dyskutowanych propozycji zmian cen żyw ­ 
ności i ograniczenia reglamentacji. Zwrócono uwa­ 
gę, że ruch cen powinien być rekompensowany 
wzrostem płac następującym w wyniku coraz w y­ 
dajniejszej, oszczędniejszej produkcji. Jednocześnie 
musi być zapewniona ochrona najsłabszych ekono- 
I miczmie grup ludności. 
Biuro Polityczne oceniło pracę gdańskiej organi­ 
zacji PZPR, skuteczność jej ideowo-politycznego 
j. i społeczno-gospodarczego oddziaływania, skutecz­ 
ność realizacji uchwał IX Nadzwyczajnego Zjazdu 
Partii, Krajowej Konferencji Delegatów i posie­ 
dzeń plenarnych KC PZPR oraz uchwał wojewódz­ 
kiej organizacji partyjnej. 
I 
Trudną sytuację gospodarczą, bytowo-mieszka- 
j niową, skutki ostrych konfliktów politycznych i spo- 
1 łecznych, których widownią było w ostatnich la­ 
tach Wybrzeże Gdańskie, 
próbuje 
wykorzystać 
przeciwnik polityczny. Gdańska organizacja PZPR, 
szczególnie wystawiona jest na różnorakie ataki, 
musi stawiać czoła próbom siania zamętu, budze­ 
nia nieufności wobec poczynań władz. 
W tych warunkach gdańska organizacja partyj­ 
na podejmując umiejętnie wiele działań odbudo­ 
w u je swą pozycję, umacnia autorytet, przezwy­ 
cięża trudności, przywraca jedność ideową i spraw­ 
ność organizacyjną. Szczególną 
uwagę poświęca 
się aktywizacji środowiska robotniczego. Znaczny 
jest udział robotników we wszystkich ogniwach 
w^ładz partyjnych. Rośnie liczba robotników w sze­ 
regach związków zawodowych, zakładowych ogni­ 
wach PRON oraz w samorządzie robotniczymi Po­ 
prawia się jakość pracy podstawowych i oddziało­ 
wych organizacji. Zwiększa się aktywność człon­ 
ków partii. Wykonanie przez nich zadań indywi­ 
dualnych jest1kontrolowane i rozliczane, choć sto­ 
suje się niekiedy zbyt łagodne kryteria ocen. K ry­ 
tyka — tak często obecna w dyskusjach na zebra­ 
niach — zbyt czadko znajduje odzwierciedlenie w 
konkretnych 
wnioskach, 
ustaleniach, a przede 
wszystkim działaniach. 
Biuro Polityczne w sumie pozytywnie oceniło 
dotychczasową pracę gdańskiej organizacji par- 
' 
tyjnej. 
Biuro Polityczne uznało, że utrwalanie w społe­ 
czeństwie przekonania o niezmienności linii IX 
Zjazdu, o woli partii kontynuowania procesów od­ 
nowy, dążenie do porozumienia narodowego i je­ 
dnocześnie konsekwentnego zwalczania prób oży­ 
wienia działalności przeciwnika politycznego — 
wymaga pryncypialności postaw wszystkich człon­ 
ków partii. Wymaga też poszukiwania skuteczniej­ 
szych metod pracy partyjnej, kształcenia marksis­ 
towsko-leninowskiego. Umacniać trzeba robotniczy 
trzon szeregów partyjnych. Systematycznie kontro­ 
lować wykonanie uchwał i decyzji partyjnych w 
zakładach pracy, instytucjach i urzędach. 
Zbyt wąsko — podkreśliło Biuro Polityczne — 
pojmuje się pojęcie partyjnego przewodnictwa i 
kierownictwa. Na zebraniach partyjnych częściej 
powinny być dokonywane oceny kadrowe. Czytel­ 
na polityka kadrowa, wnikliwa i jawna ocena pra­ 
cy i postaw członków partii i bezpartyjnych na 
stanowiskach kierowniczych, praktyka 
rekomen­ 
dowania i cofania, jeśli zachodzi potrzeba udziela­ 
nych przez organizacje partyjne rekomendacji jest 
istotną drogą umacniania autorytetu partii w spo­ 
łeczeństwie. - 
Jej członkowie muszą śmielej, bar­ 
dziej ofensywnie prezentować program PZPR, po­ 
zyskiwać dla niego aprobatę najszerszych kręgów 
opinii publicznej, szczególnie młodzieży i ogółu bez- , 
partyjnych. 
Partia wspiera rozwój ruchu związkowego. Wy­ 
rasta on z woli ludzi pracy, jest ich autentyczną 
reprezentacją. Jego siłę tworzy jedność klasy ro­ 
botniczej. Wszelkie próby rozbijania tej jedności 
są sprzeczne z robotniczymi interesami. 
Polityka partii wynikająca z głębokiego przemy­ 
ślenia doświadczeń 40-lecia, droga socjalistycznej 
odnowy wywodząca się z robotniczego protestu, 
rozwój demokracji socjalistycznej, stały dialog z 
ludźmi praęy, wrażliwość partii na zgłaszane przez 
nich postulaty i wnioski skutecznie chronić będą 
socjalizm w Polsce przed niebezpieczeństwem w y­ 
paczeń. Praworządność, zgodne z prawem, jedna­ 
kowe traktowanie każdego obywatela, dbałość, aby 
prawo było respektowane przez obywateli i wszys­ 
tkie instytucje — jest drogą umacniania państwa 
i społecznego zaufania do jego działań. 
Organizacje partyjne w sferze gospodarczej nie 
zawsze są dość aktywne. Konieczne jest wzbogace­ 
nie form i metod partyjnego oddziaływania w tej 
dziedzinie, pobudzających inicjatywy załóg w pro­ 
cesie współgospodarzenia zakładem pracy. Zaga­ 
dnienia te powinny stać się ważnym tematem dys­ 
kusji podstawowych ogniw partii podczas kampa­ 
nii sprawozdawczej. 
Ustalono, że załogi zakładów pracy, w których 
przebywali członkowie władz partyjnych, zostaną 
poinformowane o wynikach obrad Biura Politycz­ 
nego KC PZPR w Gdańsku. 
Biuro Polityczne przyjęło uchwałę. Jej treść zo­ 
stanie opublikowana.
		

/dp_1985_019_0004.djvu

			4 
DZIENNIK POLSKI 
Nr 19 
(Dokończenie u ttr. t) 
nok Błum PoMtycanegot. ttJcretar* KC PZPR TADEUSZ PORĘBSKI. 
W rozmowach bezpośrednio pony stanowiskach pracy nawiązywano 
ni* tj€k» do ptr«łbtern6w stocrni, aft* równie* do ipraw o szerszym 
zasięgu. 
Duże grono rozmówców otacza gaśoi w Wydziale Slusaml Bez zbę­ 
dnych „grzecznoiści" robotnicy mówiią o obawach związanych s zapo­ 
wiedziaaią podwyżką cen. Wywiązuj* tlę cftuga dyskusja na tematy 
dottyczące stanu i zasad funkcjonowania całej gospodarki 
Brygadzista monter — KAZIM IERZ KORTONTUK Jślusarz-montar 
MARIAN PIOTROWSKI wyrażają swoje uwagi co do wipływu pod­ 
w yżki cen na budżety domowe, mówią o trudnościach w zrekompen­ 
sowaniu jej skutków. Wszystkie uwagi odnoszące się do poziomu ży­ 
da są skrzętnie odnotowywane, ale też — co przyznają sami robotni­ 
cy — nie wszystko da się od razu rozwiązać. 
Wiele konkretnych wniosków 1 uwag zgłoszono podczas spotkania 
■ aktywem społeczno-politycznym Stoczni. 
W GDAŃSKIEJ STOCZNI REMONTOWEJ 
Załogę Gdańskiej Stoczni Remontowej odwiedzili przy stanowiskach 
pracy członek Biiura Politycznego KC PZPR STANISŁAW KAŁKUS, 
wicepremier, przewodniczący Komisji Planowania przy Radzie Mini­ 
strów MANFRED GORYWODA, przewodniczący Ogólnopolskiego 
Porozumienia Związków Zawodowych ALFRED MIODOWICZ. 
Poibyt w zakładach rozpoczęto od spotkania z pracownikami Okła ­ 
du Siłowni Okrętowych. 
Następnie goście odwiedzili Zakład Budowy Doków — sekcję pre- 
fahrykacji płaskich „Essab” . 
Tematy poruszane w stoczniowych halach i przy nabrzeżach kon­ 
tynuowane były na spotkaniu z aktywem Gdańskiej Stoczni Remon­ 
towej. Robotnik z wydziału obróbki mechanicznej, JÓZEF POLAK 
mówił »p , o itrudnej roli członka partii w zakładzie. Stwierdził, .ie 
często brak jest im argumentów w jednoznacznej ocenie polityki 
partii. Jego zdaniem niezlbyt energicznie przeciwstawiamy się mar­ 
notrawstwu w zakładach pracy, przejawom spekulacji w życiu spo­ 
łecznym, czy nadmiernemu bogaceniu się trw. prywatnej inicjatywy. 
W PORCIE GDAŃSKIM 
Wizyta członków kierownictwa partii w Porcie Gdańskim rozpo­ 
częła się zwiedzaniem tzw. bazy rudowoj portu północnego. Przybyli 
tam: członek Biura Politycznego KC, I sekretarz KW PZPR w Tar- 
Spotkania w zakładach 
Trójmiasta 
nowie STANISŁAW OPAŁKO oraz zastępca członka Biura Politycz­ 
nego KC PZPR minister spraw wewnętrznych, gen. broni CZESŁAW 
KISZCZAK. 
Obiekt należy do gnupy wstrzymanych dnwestycjl, stan zaawanso­ 
wania prac na budowie bazy pudowej oceniany jest na 30 proc. Ca­ 
ły ten ogromny majątek zabezpiecza się i konserwuje. 
W budynku dyrekcji Morskiego Portu Handlowego Gdańsk odbyło 
się spotkanie z aktywem społeczno-politycznym portu. Mówiono o sy­ 
stematycznej poprawie sytuacji ekranomricznej a także polityczno-spo­ 
łecznej na terenie przedsiębiorstwa. Wyrazem odzyskiwania przez 
partię zaufania załogi może być faklt. ie spośród 15 wyrabnych człon­ 
ków samorządu pracowniczego 9 — to członkowie PZPR. Wdele m iej­ 
sca poświęcono zadaniom związków zawodowych, do których należy 
już co 3 pracownik portu. 
Wymiana poglądów dotyczyła też sytuacji społeczno-politycznej 
kraju, a na tym tle — problemów spekulacji i innych form patologii 
społecznej. W wielu opiniach pojawiła się nuta trośki o przebieg rea­ 
lizacji wielu podjętych na wysokim szczeblu słusznych decyzji. Usta­ 
w y i rozporządzenia — stwierdzano — * nie mogą się stawać jedynie 
hasłami służącymi doraźnemu uspokajaniu społeczeństwa. 
POLSKIE LINIE OCEANICZNE 
Na spotkaniu, w P IO , w którym uczestniczył członek Biura Poli­ 
tycznego KC PZPR, minister spraw zagranicznych STEFAN OLSZOW­ 
SKI mówiono głównie o specyficznych problemach działalności par­ 
tyjnej we flocie oraz o problemach ekonomicznych liniowego armato­ 
ra. Jak podkreślił I sekretarz KZ JÓZEF SOWIŃSKI, nawet w naj­ 
trudniejszym okresie lat 1980—81, praca partyjna na statkach nie 
ustała, a wyniki tego były i są widoczne, mimo zmasowanego atakiu 
propagandowego wrogich Polsce ośrodków, na działanie których ma­ 
rynarze są zawsze szczególnie narażeni. 
> 
Podstawowym problemem nurtującym marynarskie środowisko — 
jak mówiono na spotkaniu — jest przyszłość floty liniowej. W dy­ 
skusji wyraża/no dezaprobatę wobec faktu, że od lat pozostaje nie 
rozwiązany problem dostaw statków z polskich stoczni dla krajowych 
armatorów, mimo ie efektywność wykorzystania statków pod własną 
banderą jest wyższa niż w przypadku ich eksportu. Również obecnie 
rysuje się znaczne, bo 2— 4 -letnie opóźnienie w realizacji kontraktów, 
jakie kilka lat temu PLO zawarły z naszymi stoczniami, 
GDAŃSKI WĘZEŁ PKP 
Gościem w środowisku gdańskich kolejanzy Północnej DOKP. obej­ 
mującej swym zasięgiem 11 województw, był zastępca członka Biu­ 
ra Politycznego, sekretarz KC PZPR .WŁODZIMIERZ MOKRZY- 
SZCZAK., 
który spotkał się x załogą 1 aktywem społeczno-polity­ 
cznym gdańskiego węzła PKP. 
WIZYTY W INNYCH ZAKŁADACH 
Rozmowy i spotkania o podobnym charakterze miały miejsce tak­ 
ie w trzech innych przedsiębiorstwach gospodarki morskiej Trójmia­ 
sta. W porcie handlowym Gdynia przebywał członek Biura Polity­ 
cznego KC PZPR ALBIN SIWAK. 
Stocznię marynarki wojennej im. Dąbrowszczaków w Gdyni odwie­ 
dził członek Biura Politycznego KC, I sekretarz Komitetu Warszaw­ 
skiego PZPR — MARIAN WOŻNIAK oraz wiceminister obrony na­ 
rodowej, szef GZP WP gen. broni JÓZEF BARYŁA. Kolę gospoda­ 
rza pełnił dowódca' marynarki wojennej admirał LUDWIK JANCZY- 
SZYN. 
W najstarszym z trzech przedsiębiorstw połotvów dalekomorskich 
i uisług .rybackich — gdyńskim „Dalmorze” przebywała członkini Biu­ 
ra Politycznego KC PZPR ZOFIA GRZYB oraz sekretarz KC ZBI­ 
GNIEW MICHAŁEK. 
SPOTKANIA ŚRODOWISKOWE 
Członkowie kierownictwa partii spotkali się również r, ludźmi kul­ 
tury,, reprezentantami nauki i oświaty woj. gdańskiego, aktywem 
młodzieżowym i propagandowym. 
Szerokiego przeglądu problemów gdańskiej nauki i oświaty doko­ 
nano na sipotkaniu przedstawicieli -tych środowisk z zastępca ozłonka 
Biura Politycznego KC PZPR MARIANEM ORZECHOWSKIM i se­ 
kretarzem KC HENRYKIEM BEDNARSKIM. Wiele uwagi poświę­ 
cono niedostatkom bazy materialnej szkolnictwa i ucaedni wyższych. 
Antoni Makać, sekretarz Komitetu Uczelnianego Uniwersytetu Gdań­ 
skiego omówił efekty funkcjonowania ustawy o szkolnictwie wyż­ 
szym, postulował jej nowelizację w takim duchu .aby stwarzała le­ 
psze warunki do spokojnej pracy uczelni, hamując przejawy opozy­ 
cyjnej działalności politycznej. 
Z przedstawicielami miejscowych środków masowego przekazu 
i aktywem ideologicznym spotkał sie z-ca członka Biura Polityczne­ 
go, sekretarz KC PZPR JAN GŁÓWCZYK. W czasie dyskusji podkre­ 
ślano postępującą wciąż konsolidację środowiska dziennikarskiego, 
nie ukrywając przy tym trudności, e jakimi borykaja sie redakcje. 
Z przedstawicielami środowisk twórczych i działaczy kultury spot- 
kąli się członek Biura Politycznego KC PZPR HIERONIM KUBIAK 
i sekretarz KC WALDEMAR SWIRGOŃ. 
Z aktywem organizacji młodzieżowych spotkał się członek Biura 
Politycznego, I sekretarz K Ł PZPR, przewodniczący komisji mło­ 
dzieżowej KC PZPR TADEUSZ CZECHOWICZ. 
Konferencja prasowa rzecznika rządu 
(Dokończenie z« str. 1) 
mniemanie, ie pojęcia wolności 
oratz praw człowieka tą przez 
władze amerykańskie traktowane 
zadziwiająco selektywnie, w za­ 
leżności od sympatii lub antypatii 
politycznej, zaś stosowanie prawa 
azylu jest również wybiórcze. 
Polska opinia publiczna dobra* 
pamięta o tym, że Stany Zjedno­ 
czone udzieliły np. aizylu polity­ 
cznego funkcjonariuszom pań­ 
stwowym PRL, którzy zdradzili 
swój kraj, a mianowicie byłym 
ambasadorom — Spasowsfciemu i 
Rurarzowi. Polska opinia publi­ 
czna 
uważa obecne zdarzenia 
za drastycznie negliżujące nie- 
saozierość oficjalnie głoszonej w 
Stanach Zjednoczonych polityki 
wspierania praw człowieka. 
Podobnie żywy oddźwięk pol­ 
skiej opinii publicznej znajdują 
posunięcia 
rządu francuskiego, 
który wprowadził stan wyjątko­ 
wy w Nowej Kaledonii, a zatem, 
na terytorium zamorskim, położo­ 
nym prawie 20 tys. km od Fran­ 
cji. Ositatnio prezydent Mitterramd 
podjął decyzję o przedłużeniu 
tego stanu, skierowanego prze­ 
ciwko ludności dalekiej ziemi, 
pragnącej uwolnić się od pano­ 
wania kolonialnego. Zastrzelono 
przywódcę organizacji walczącej 
o niepodległość Nowej Kaledonii. 
Reprezentanci organizacji patrio­ 
tycznej przez niego kierowanej 
twierdzą, ii został on zastrzelo­ 
ny, gdy bezbronny wyszedł roz­ 
mawiać z żandarmerią otaczają­ 
cą budynek, w którym przeby­ 
wał wraz ze swymi zwolennika­ 
mi. 
Polska opinia publiczna 
— 
wskazał J. Urban — ma w pa­ 
mięci „oburzenie” rządu francu- 
skiegov które głosił po wprowa­ 
dzeniu stanu wojennego w Pol­ 
sce. Tego staniu wojennego — za­ 
znaczył rzecznik rządu — który 
wprowadzony został suwerenną 
decyzją władz polskich, na wła­ 
snym terytorium, nie na cudzej 
ziemi, w sytuacji głęboko uza­ 
sadnionej. W tym świetle Pola­ 
cy mogą oceniać stosunek władz 
francuskich do problemów Pol­ 
ski, jako przejaw głębokiego fał- 
szu. 
Następnie J. Urban nawiązał 
do niektórych publikacji zagra­ 
nicznych, podejmujących proble­ 
matykę polską. Otóż w prasie 
francuskiej, amerykańskiej, za- 
chodnioniemieckiej, / 
włoskiej, 
brytyjskiej, szwajcarskiej, aus­ 
triackiej — powiedział — napo­ 
tkałem różne spekulacje dotyczą­ 
ce skutków procesu zabójców ks. 
Popdełusiziki dla roli, struktury i 
metod pracy Ministerstwa Spraw 
Wewnętrznych. Prasę zachodnią 
obiegają różne plotki — np. o 
rzekomych rozmowach gen. bro­ 
ni Czesława Kiszczaka z osobi­ 
stościami poprzedhio odpowie­ 
dzialnymi za resort. Te oraz in­ 
ne pogłoski są, oczywiście, nie­ 
prawdziwe. 
Najwyższa między zjazdami in­ 
stancja PZPR, jaką jest plenum 
KC, wyraziła pełne zaufanie do 
organów skupionych w MSW. 
Rząd także żywi pełne zaufanie 
do tych organów. Spełniają one 
doniosłą rolę, chroniąc bezpie­ 
czeństwo kraju oraz bezpieczeń­ 
stwo i spokój obywateli; ofiar­ 
nie zmagają się z wszelkiego ro­ 
dzaju dywersją zewnętrzną i we­ 
wnętrzną. Sprawność, skuteczność 
oraz 
praworządność 
wszelkich 
ich działań będzie doskonalona i 
zapewniana. 
Doskonalenie organów MSW, 
idące właśnie w tym kierunku, 
jest i pozostanie motorem działań 
sprzyjających osiąganiu tego ce­ 
lu. 
Izolowany fakt zbrodni, obcią­ 
żającej zasiadających na ławie 
oskarżonych byłych funkcjona­ 
riuszy MSW, nie jest argumen­ 
tem uzasadniającym potrzebę za­ 
sadniczej rekonstrukcji tych or­ 
ganów. Jest natomiast sygnałem, 
wskazującym na potrzebę dosko­ 
nalenia kontroli politycznej i 
służbowej nad nimi oraz ulepsza­ 
nia kontroli ścisłego respektowa­ 
nia prawa przez każdego funk­ 
cjonariusza. Zgodnie z tą inten­ 
cją sprawy biegną i będą biegły. 
Na XVIII Plenum KC PZPR 
— 
kontynuował rzecznik rządu 
— 
I sekretarz KC, gen. armii 
Wojciech Jaruzelski mówił o po­ 
czynaniach doskonalących pracę 
organów bezpieczeństwa, o spe­ 
cjalnych komisjach powołanych 
przez gen. broni Czesława Kisz­ 
czaka, które wnikliwie badają 
wszelkie ewentualnie słabiej za­ 
bezpieczone elementy mechaniz­ 
mów funkcjonowania resortu. 
Premier mówił też o wzmacnia­ 
jących i zapobiegających posu­ 
nięciach organizacyjnych, o u- 
tworzonym ' decyzją 
m inistra 
spraw wewnętrznych specjalnym 
kontrolnym organie wewnątrzre- 
sortowym, o przeglądzie kadro­ 
wym — który zresztą dokonuje 
się regularnie także we wszyst­ 
kich 
ogniwach 
administracji 
państwowej — o wzmocnieniu a- 
paratu politycznego MSW i zasi­ 
leniu go aktywem partii spoza 
resortu, o potrzebie wyczulenia 
pracy partyjnej w resorcie na. 
każdy objaw negatywny. Gen. W . 
Jaruzelski podkreślił też na X V III 
Plenum konieczność wzmocnienia 
1 pogłębienia oddziaływania ist- 
stameji PZPR na ogniwa resortu 
ora* o doskonaleniu zasad 1 kry­ 
teriów doboru kadr do służby 
MO i SB. Odpowiednie zadania 
i powinności w tej sprawie przy­ 
jął na siebie Sejm i jego komi­ 
sja. 
Proszę mmi* nie pytać o szcze­ 
góły tych poczynań — podkreślił 
J Urban. Polscy dziennikarza 
nie pytają o ruch wewnątrz CIA, 
bo nie są tak naiwni, aby spo­ 
dziewać się odpowiedzi. 
Oczekiwania prasy zachodniej 
na sensację nie zostaną zaspoko­ 
jone. 
Przedstawicielom 
obcej 
prasy nie będziemy się tłuma­ 
czyć, opowiadać, ani odsłaniać 
tych tajemnic, które chronione 
są w każdym państwie. Rząd i 
minister gen. Czesław Kiszczak 
zdawać będą sprawę z niezbęd­ 
nych poczynań doskonalących 
pracę resortu MSW, a czynić to 
będą przed Sejmem i przed sto­ 
sownymi organami politycznymi, 
przed społeczeństwem własnego 
kraju. 
Intencja udoskonalenia resor­ 
tu MSW została wyrażona. Pod­ 
kreślam, ie zgodnie z nią spra­ 
wy biegną i będą biegły. Powta­ 
rzam też, że rząd ocenia bardzo 
pozytywnie pracę resortu i jego 
szefa, a także pracę dominującej 
większości organów MSW oraz 
funkcjonariuszy. Żadnych więc 
sensacji nie będzie. Szukanie icih 
ną własną rękę prowadzi do dez­ 
informowania czytelników prasy 
zachodniej. 
Przedstawiciel BBC odnosząc 
się bezpośrednio do zacytowanej 
wyżej wypowiedzi J. Urbana, za­ 
pytał: Czy naprawdę sądzi pan, 
że można porównywać CIA z 
MSW i innymi polskimi służba­ 
m i bezpieczeństwa? 
Tak nie sądzę — replikował 
rzecznik — gdyż takie porówna­ 
nie byłoby bezspornie krzywdzą­ 
ce dla polskich organów bezpie­ 
czeństwa i porządku. 
Dziennikarz „Reutera” zainte­ 
resował się wizytą gen. armii W. 
Jaruzelskiego w Stoczni Gdań­ 
skiej im. Lenina, prosząc o wy­ 
jaśnienie, czemu wizyta ta do­ 
szła do skutku teraz. 
J. Urban przypomniał, że w 
Polsce istnieje wiele wielkich i 
ważnych zakładów pracy. Gene­ 
rał W. Jaruzelski nie był w sta­ 
nie wizytować już każdego z nich, 
czyni to stopniowo. 
Do słów rzecznika dodać moż­ 
na, Ż2 w Stoczni im. Lenina go­ 
ściło w ostatnim czasie 6 człon­ 
ków ścisłego kierownictwa partii 
i dwóch wicepremierów. 
Następne 
pytanie dotyczyło 
szczegółów parafowanego przez 
rząd polski porozumienia z Klu­ 
bem Paryskim i skutków tego po­ 
rozumienia dla polskiej gospodar­ 
ki. 
i Rzecznik rządu stwierdził, że 
, zgodnie z parafowanym porozu- 
I mieniem wszystkie zobowiązania 
Polski z tytułu kredytów gwaran- 
: towanych przez rządy, których 
I spłaty przypadały w 
latach 
: 1982—1984 w kwocie 12 mld do­ 
larów mają zostać spłacone w 
ciągu 10 lat z 5-letnią karencją. 
Oznacza to, żę Polska przez 5 lat 
nie będzie płacić. Spłaty rozpocz­ 
ną się 1 stycznia 1990 r., kiedy 
przypada koniec okresu karencji 
a zakończą 1 Iipea 1995 r. Spłata 
ma być dokonana w 12 ratach 
półrocznych. Przedstawiciele 17 
ucaestniczących w Klubie Pary­ 
skim krajów zgodzili się zareko­ 
mendować swoim rządom takie 
właśnie warunki refinansowania 
polskiego zadłużenia przypadają­ 
cego do 
spłaty 
w 
latach 
1982—1984. Szczegółowe warunki 
zostaną określone w umowach 
dwustronnych, które polski rząd 
zawrze z rządem każdego z 17 
państw. , 
Będziemy natomiast placid od­ 
setki od tych 12mld zrestruktury­ 
zowanego długu. Połowę odsetek 
przypadających na 1985 r. ząpła- 
cirny do końca grudnia br.. a 
resztę w 4 ratach rocznych w 
latach 1980—90. Stopa procento­ 
w a będzie uzgadniana dwustron- 
J nie z poszczególnymi rządami 
państw wierzycielskich. W zasa­ 
dzie uzgodniono też, że wkrótce 
przystąpi się do rozpatrzenia pol­ 
skiego wniosku o restrukturyza- 
! cję zobowiązań płatniczych Polski 
z tytułu kredytów gwarantowa­ 
nych przypadających do spłaty 
w 1985 r. Przystąpienie do roz­ 
patrzenia tej sprawy jest uwa­ 
runkowane tym, że rząd Polski 
zawrze odpowiednie umowy dwu­ 
stronne na temat restrukturyzacji 
zobowiązań z lat 1982—1984, i że 
będzie traktował równo wszy­ 
stkich 1swoich wierzycieli. Uzy­ 
skano zapewnienie, że restruktu­ 
ryzacja zobowiązań roku 1985 bę­ 
dzie rozpatrzona na właściwych 
warunkach i zasadach. 
Tak więc, w wyniku parafowa­ 
nego porozumienia odbędą się 
rozmowy z 17 rządami nt. rozło­ 
żenia term inów spłat, a także 
pozyskania nowych kredytów. Po 
tych rozmowach i po uzyskaniu 
•właściwych zasad kredytowych 
powstaną warunki do podpisania 
' porozumienia paryskiego. Wiado­ 
mo bowiem, że spłata naszego 
i długu zależy od normalizacji sto­ 
sunków handlowych i kredyto- 
wyoh z rządami wierzycielskimi, 
od poparcia nanzego wniosku o 
przyjęcie do Międzynarodowego 
Funduszu Walutowego i Banku 
Światowego. 
Z punktu 
widzenia 
spraw 
wewnątrzkrajowych — stwierdził 
J. Urban — podstawowa sprawa 
to opracowanie kompleksowego 
programu proeksportowego roz­ 
woju gospodarki oraz pogodze­ 
nia potrzeb rynku z równoległym 
silnym wzrostem eksportu doty­ 
czącym tak dostaw do krajów so­ 
cjalistycznych jak i kapitali­ 
stycznych. Proeksportowa orient 
tacja produkcji musi być zada­ 
niem nr 1 w przyszłym planie 5- 
letnim. 
Parafowana 
umowa 
po jej 
podpisaniu służyć będzie norma­ 
lizacji , stosunków gospodarczych 
z Zachodem i pogrzebaniu poli­ 
tyki restrykcji, która poniosła 
fiasko. Służyć też będzie dyna­ 
mizowaniu 
naszej gospodarki, 
gdyż np. dostęp do kredytów to 
jeden z warunków wzrostu eks­ 
portu, a 'wzrost eksportu służyć 
będzie nie tylko spłacie zadłuże­ 
nia. ale 1 importowi zasilającemu 
całą naszą produkcję. 
Nie ma mowy o przejadaniu 
kredytów, jak, w latach 70. 
— 
podkreślił J. Urban. Obecne za­ 
dłużenie składa się zaś jak wie­ 
m y także z sum. które zostały 
dosłownie przejedzone, bo za pie­ 
niądze te m. in. importowaliśmy 
zboże i pasze przerabiane na mię­ 
so. 
Parafowana umowa, jeżeli bę­ 
dzie podpisana, uzasadni bardziej 
optymistyczne 
patrzenie 
na 
przyszłość polskiej gospodarki. 
Iluzją byłoby jednak sądzić, że 
sama przez się wzrośnie sitopa 
życiowa. Umowa nakłada na nas 
ciężary i powinność wzmożonego 
wysiłku. To żadna sielanka. 
W 10 lat spłacić musimy około 
30 milardów dolarów kapitału, 
odsetek, odsetejc od odsetek 
i 
potem Polska będzie 
zadłużona 
podobnie jak dziś, tyle ie długi 
nic wzrosną. Musimy mieć świa­ 
domość tego obciążenia spłatami i 
konieczności koncentrowania się 
na produkcji eksportowej. Eks­ 
port wymaga wzrostu produkcji, 
poprawy jakości — towarów by­ 
le jakich nikt za granica nie ku­ 
puje. 
Spłaty przypadają na czas nie- 
lekki. Nadal działają restrykcje 
ekonomiczne, ich negatywne sku­ 
tki o/ftągnęły już wartość ok. 15 
mld dolarów. Przybywa ludno­ 
ść*. w ostatnim 5-leoiu przybyły 
2/miliony Polaków. To. co wypra­ 
cowujemy trzeba rozkładać 
na 
coraz więcej osób w wieku pnzed 
i poprodukcyjnym; wzrost stopy 
życiowej możemy osiągnąć tylko 
własnymi siłami, przy wywiązy­ 
waniu sie ze zóbowiazań dłużni- 
czych. 
Dla podpisania dokumentu, czy­ 
li przyjęcia przez Polskę parafo­ 
wanych zobowiazań. potrzebne są 
stosowne warunki ekonomiczne. 
Czyli normalne warunki wymia­ 
ny międzynarodowej i współpra­ 
cy finansowej nie obciążone re­ 
strykcjami możliwości otrzymy­ 
wania kredytów i warunki sprzy­ 
jające polskiemu eksportowi. Z 
tego muszą zdawać sobie sprawę 
nasi wierzyciele. 
Polska opinia publiczna oowin- 
na dobrze znać i rozumieć nasza 
sytuację i nasze perspektywy. Je­ 
dno i drugie przedstawiamy bez 
upiększeń. Prawda iest twarda, 
ale rząd ma pewność, że damy 
sobie radę i mimo obciążenia na­ 
szej stopy życiowej długami, dzie 
kl zdynamizowaniu gospodarki i 
usilnej pracy — iyć będziemy co­ 
raz lepiej. 
Z kolei dziennikarz TVP od­ 
niósł się do przypuszczenia w y ­ 
rażonego w procesie toruńskim 
przez oskarżonego Grzegorza Pio­ 
trowskiego, że ks. Sylwester Zych 
może znajdować się w klasztorze, 
a nie w więzieniu. Na poprze­ 
dniej konferencji prasowej min. 
Urban 
powiedział, że skazany 
ks. Zych przebywa w więzieniu. 
TVP pytała czy Kościół starał się 
o przeniesienie ks. Zycha do kla­ 
sztoru. 
Przedstawiciel TVP zwrócił sie 
również z prośba o komentarz 
do stwierdzenia z-cy rzecznika 
departamentu stanu USA Allana 
Romberga, że rząd Stanów Zje­ 
dnoczonych odcina się od audy­ 
cji Wolnej Europy w której czy­ 
niono porównania między Polską 
a hitlerowskimi Niemcami. 
Rzecznik odpowiedział, że wła­ 
dze kościelne zwracały się o u- 
wolnienie ks. Zycha, który dzia­ 
łał w początkach 1982 r. w nie­ 
legalnym związku, mającym 
na 
celu zabicie sierżanta MO Zdzi­ 
sława Karosa i przechowywał on 
również broń pochodzącą z kra­ 
dzieży. Za te przestępstwa Zych 
został skazany na 6 lat więzienia. 
W czasie odbywania kary ogni­ 
wa kościelne wielokrotnie inter­ 
weniowały w jego sprawie. 
W 
lipcu 1983 r. Sekretariat Episko­ 
patu Polski wystąpił o to, by ks. 
Zych mógł służyć do mszy w 
więzieniu. Ta prośba została za­ 
łatwiona pozytywnie. W lipcu 1984 
r. prymas Polski zwrócił się do 
przewodniczącego Rady Państwa 
0 ułaskawienie ks. Zycha, m. in. 
ponieważ, jak to uzasadniano — 
czuje się on w więzieniu „załama­ 
ny i psychicznie 
wyczerpany", 
Rada Państwa nie ułaskawiła Zy­ 
cha. Sekretarz Episkopatu zwró­ 
cił się w lutym 1984 r. o możli­ 
wość odwiedzania ks. Zycha przez 
innych księży. Ta prośba została 
załatwiona pozytywnie. W tym 
samym miesiącu ub. r. prymas 
Polski prosił o osadzenie ks. Zy­ 
cha w klasztorze zamiast więzie­ 
niu. Tak się nie stało. W czerw­ 
cu ub. r. sekretarz Episkopatu in­ 
terweniował o zwolnienie ks. Zy­ 
cha z więzienia. Tak się nie sta­ 
ło. Z przedstawionej korespon­ 
dencji wynika więc, że Kośćiół 
nadal uważa ks. Zycha za kapła­ 
na oraz że wciąż zabiega o jego 
zwolnienie, lub różne ulgi wię­ 
zienne. 
W sprawie oświadczenia z-cy 
rzecznika departamentu stanu 
USA dotyczącego audycji RWE 
J. Urban powiedział: Uważamy 
to odseparowanie się od skanda­ 
licznej audycji Wolnej Europy za 
niewystarczające, 
"fi. in. ponie­ 
waż towarzyszyła temu — zgo­ 
dnie ze zwyczajami amerykań­ 
skiej administracji — wypowiedź 
zamęcająca kwestie odpowiedzial­ 
ności władz USA za dywersyj­ 
ny, kłam liwy często ingerujący w 
polskie sprawy, szczujący prze­ 
ciw konstytucyjnym porządkom 
1władzom PRL starający sie pro­ 
wokować 
niepokoje program 
RWE. 
RWE jest zarządzana, kontro­ 
lowana i finansowana przez ame­ 
rykańskie instytucje państwowe 
a jej kierownictwo w Monachium 
składa się z amerykańskich u- 
rzędników. Władze USA ponoszą 
więc oczywistą odpowiedzialność 
za program RWE. Co najmniej 
zmiana tendencji programowych 
Wolnej Europy — podkreślił J. 
Urban — jest nieodzownym ele­ 
mentem poprawy stosunków pol­ 
sko-amerykańskich. Zaś zdystan­ 
sowanie się departamentu stanu 
dotyczyło tylko jednego z wielu 
wyraziście skandalicznych wybry­ 
ków. 
Zeznania Zenona P. 
(Dokończenie ze str. 2) 
ds. Wyznań a Episkopatem wy­ 
kraczają poza ramy procesu 
: 
dotyczą niezwykle delikatnej pro­ 
blematyki jaką stanowią stosun­ 
ki między państwem a Kościo­ 
łem. Trudno — powiedział — aby 
w sprawach tych mógł zająć sta­ 
nowisko sąd rozpoznając niniej­ 
szą sprawę. 
Prokurator podtrzymał wniosek 
o zaliczenie odczytanej korespon­ 
dencji w poczet dowodów. Dla 
oskarżonego G. Piotrowskiego 
nie jest obojętne jak sąd oceni 
motywację i pobudki, którymi 
kierował się popełniając 
zarzu­ 
cane mu czyny. Postępowanie do­ 
wodowe powinno służyć — po­ 
wiedział — także demaskowaniu 
określonych sugestii oskarżonego 
Piotrowskiego i wykazaniu, 
że 
jego czyn był zbrodniczym eks­ 
cesem. 
W replice mec. Grabiński za­ 
znaczył, iż o motywach 
swe?o 
czynu G. Piotrowski mówił skła­ 
dając wyjaśnienia. Sąd ma już 
niem ało przesłanek, aby je oce­ 
nić. Nie ma potrzeby sięgania po 
materiały dowodowe nie mające 
— 
jak stwierdził — żadnych isto­ 
tnych związków' z tym procesem. 
Gdyby kierować się odmienną za­ 
sadą, można by było przed są­ 
dem powoływać się na publiczne 
wystąpienia premiera rządu i pry­ 
masa Polski. Jeśli zaś chodzi o 
motywacje oskarżonego Piotrow ­ 
skiego, to nikt nie ma wątpliwo­ 
ści, że to co zrobił, jest ekscesem 
i nikt nigdy nie posądzał depar­ 
tamentu MSW o stosowanie nie­ 
legalnych, pozaprawnych 
metod 
działania. 
% 
Wniosek o włączenie korespon­ 
dencji do materiału dowodowego 
zgłosił obrońca* oskarżonego G. 
Piotrowskiego. Poparli go obroń­ 
cy oskarżonych Chmielewskiego i 
Pękali. Obrońcy uznali, że przed­ 
stawiona dokumentacja ma istot­ 
ne 
znaczenie . dla obrony ich 
klientów, zwłaszcza dla wyjaśnie­ 
nia pobudek jakimi się kierowali. 
Sąd po naradzie postanowił 
zwrócić odczytane pisma proku­ 
ratorowi i pełnomocnikom oskar­ 
życieli posiłkowych odraczając o- 
stateczną decyzję w tym wzglę­ 
dzie do chwili gdy rozpatrywane 
będą wszystkie pozostałe wnioski 
dowodowe. 
Następnie świadek Zenon P. 
odpowiadał na liczne szczegóło­ 
we pytania zadawane mu przez 
pełnomocników oskarżycieli po­ 
siłkowych. Dotyczyły one m. in. 
obiegu dokumentów w departa­ 
m encie. 
w eryfikacji materiału 
gromadzonego sukcesywnie w to­ 
ku śledztwa, współdziałania de­ 
partamentu z jednostkami tereno­ 
wymi, zakresu kompetencji oskar­ 
żonych Pietruszki i Piotrowskie­ 
go. 
Zenon P. składał zeznania do 
godz. 18-tej, Będzie je 'kontynuo­ 
w ał dzisiaj.
		

/dp_1985_019_0005.djvu

			Nr 19 
DZIENNIK POLSKI 
5 
2 głębokim talem i amutkiem uwiadamiamy, la dnia 14 stycznia 
1985 r. imarł 
EDWARD DZIAŁOWSKI 
długoletni, emerytowany pracownik naazego Zakładu, iyczLlwy 
1 szlachetny Kolega. 
Pogrzeb odbędzie się w środę 28 atycznla, o god*. U , na cmenta­ 
rzu Salwatorskim. 
Rodzinie Zm arłego składam y wyrazy najgłębszego współczucia. 
Dyrekcja Zakłada Techniki Biurowej 
a 
„Predom-Org" ora* koleżanki i koledzy 
S.fp. 
ANIELA MIREK 
najukochańsza Matka i Babcia, urodzona 14. IX. 1913 r. w Krakowie, 
opatrzona św. sakramentami zasnęła w Panu 16 stycznia 1985 r. 
Odprowadzenie Zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku odbędzie 
się w piątek 25 stycznia, o godz. 11.40, z kaplicy na cmentarzu Ra­ 
kowickim . 
Msza św. zostanie odprawiona w czwartek 34 stycznia, o godz. 
8.30, w kościele Błogosławionej Jadwigi Królowej Polski na os. 
XXX-lecia — o czym zawiadamiają pogrążeni w głębokim bólu 
i żałobie 
* 
CÓRKA, SYN, SYNOWA, WNUCZEK, 
WNUCZKA i RODZINA 
Dnia 17 stycznia 1985 r.f opatrzony św. sakramentami zmarł 
w 
Warszawie, w wieku 74 lat 
ś.|P- 
STEFAN GINW IŁŁ PIOTROWSKI 
ASTRONOM 
emerytowany profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, 
członek rzeczywisty PAN. 
Msza św. odprawiona zostanie w kaplicy na cmentarzu Rako­ 
wickim w Krakowie w czwartek 24 stycznia, o godz. 12, po czym 
nastąpi odprowadzenie Zmarłego do grobowca rodzinnego. 
ZONA, SIOSTRA, DZIECI s RODZINAMI 
i RODZINA 
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 16 stycznia 1985 r. zmarł, 
w wieku 55 lat 
JÓZEF ZAMORA 
Z głębokim talem 1 smutkiem zawiadamiamy, te dnia 14 stycznia 
1988 r , w wieku 53 lat zmarł, opatrzony św. sakramentami 
i.fP* 
WITOLD KOCZUŁAP 
nasz najukochańszy Mąt, Ojciec i Dziadzio. 
Msza św. żałobna odprawiona zostanie w czwartek 24 stycznia, o 
godz. 11, w kaplicy na cmentarzu Rakowickim, po czym nastąpi 
odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku. 
ZONA, CÓRKA, SYN, ZIĘC, WNUK 
i RODZINA 
Prosimy o nieskładanie kondolencji. 
Pogrążona w bólu zawiadamiam, że dnia 15 stycznia 1985 r. zmarł, 
w wieku 48 lat, mój najdroższy Mąż 
LESZEK PAPCIAK 
Odprowadzenie zwłok na miejsce wiecznego spoczynku odbędzie 
się t kaplicy na cmentarzu Salwatorskim w czwartek 24 stycznia, 
o godz. 14. 
ZONA ■ RODZINĄ 
Społecznośó Akademicka Uniwersytetu Jagiellońskiego z głębokim 
żalem zawiadamia, że dnia 11 stycznia 1985 r. zmarł w Krakowie 
mgr JÓZEF WITKOŚ 
starszy wykładowca, były długoletni, zasłużony kierownik Studium 
Wychowania Fizycznego i Sportu Uniwersytetu Jagiellońskiego, 
uczestnik kampanii wrześniowej, żołnierz AK , odznaczony Brązo­ 
wym Krzyżem 
Zasługi z Mieczami, Krzyżem 
Partyzanckim, 
Medalem Zwycięstwa i Wolności. 
Za długoletnią pracę pedagogiczną i sportową odznaczony został 
Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodze­ 
nia Polski, Złotą Odznaką Akademickiego Związku Sportowego oraz 
Odznaką „Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej” . 
W Zmarłym U niwersytet Jagielloński stracił znakomitego nauczy­ 
ciela akademickiego i cenionego wychowawcę wielu pokoleń 
studentów. 
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 24 stycznia, e 
godz. 12.30, na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. 
Rektor 1 Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego, 
kierownik i pracownicy Studium Wychowania 
Fizycznego i Sportu UJ 
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 19 stycznia 1985 r. zmarł 
JULIAN JANIK 
długoletni, nieodżałowany, pełen poświęcenia i zaangażowania pra­ 
cownik 1 kierownik Działu w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym 
Przemysłu Budowy Urządzeń Chemicznych „CEBEA” w Krakowie, 
emerytowany major rezerwy Ludowego Wojska Polskiego, członek 
Związku Bojowników o Wolność 1Demokrację. 
Cześć Jego pamięci! 
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 24 stycznia, o 
godz. 13, w Uściu Solnym. 
Rodzinie Zmarłego składamy wyra zy głębokiego współczucia. 
Dyrekcja, POP PZPR, Zarząd NSZZ Pracowników 
OBR „CEBEA”, Kolo Zakładowe ZBoWiD oraz 
koleżanki i koledzy 
długoletni i zasłużony kierownik Zakładu Usług Mechanizacyjnych 
w Nieznanowicach, należącego do Spółdzielni Kółek Rolniczych 
w Gdowie. 
Pogrzeb odbędzie się w czwartek 24 stycznia, o godz. 10.45, na 
cmentarzu w Krakowię-Batowicach. 
Rodzinie Zmarłego składamy tą drogą wyrazy głębokiego współ­ 
czucia 1 żalu. 
Zarząd, pracownicy i koledzy 
ze Spółdzielni Kółek Rolniczych 
w Gdowie 
W pierwszą ogromni* bolesną rocznicę śmieroł naszego ukochane­ 
go 1 najdroższego Męża i Ojca 
śp. Józefa JURKIEWICZA 
odprawione zostaną za spokój Jego duszy msze 4w. w dniach: w 
rocznicę śmierci w niedzielę 27 stycznia 1085 roku o godz. 0 l w 
rocznicę pogrzebu w piątek 1 lutego 1985 roku o godz. 8.15 w ko­ 
ściele parafialnym św. Krzyża przy ul. Krzyża 23 o czym zawia­ 
damiam wszystkich Krewmych, Przyjaciół i Znajomych, którzy za- 
ehowali Go w swej życzliwej pamięci 
TERESA JURKIEWICZ Z RODZINĄ 
Wszystkim tym, którzy okazali nam pomoc 1 współczucie w rwląz- 
teai ze śmiercią mojego drogiego Ojca i Przyjaciela 
śp. Edwarda EMERLE 
mistrza tokarstwa 1 mechaniki pojazdowej 
a w szczególności Ordynatorowi Oddziału Kardiologii Zakopiań­ 
skiego Szpitala — dr Markowi Zalewskiemu, dr dr W. Rózewticzowi, 
K. Zalewskiej, K. Jaroszowi, J. Hermanowi, mgr farmacji E. Wła- 
dyslukowl i Pielęgniarkom Oddziałowym — składam tą drogą ser­ 
deczne 1 gorące podziękowanie. 
Za okazaną zaś pomoc i wyra zy głębokiego współczucia oraz 
uczestnictwo w uroczystościach pogrzebowych składam oddzielne 
podziękowanie Naczelnikowi Miasta, Zarządowi Cechu i Kierow­ 
nictwu Spółdzielni Rzemieślniczej. 
Serdeczne „Bóg zapłać” składam Księdzu Proboszczowi kościoła 
parafialnego w Zakopanem, Duchowieństwu, Przyjaciołom , Współ­ 
pracownikom, Sąsiadom ł Znajomym. 
SYN Z RODZINĄ 
Przewielebnemu duchowieństwu: ks. mgr Franciszkowi Bimle, ks. 
kan. Józefowi Brzeźniakowi, ks. mgr Stanisławowi Klasowi — dy­ 
rektorowi Liceum OO Pijarów, OO Pijarom, Księżom z parafii św. 
Bartłomieja, panu mgr Stefanowi Starzykowi, Przyjaciołom 1 Zna­ 
jomym, którzy tak licznie wzięli udział w smutnym obrzędzie po­ 
grzebowym mojego ukochanego Męża 
śp. mgr Henryka SZCZYGŁA 
składam tą drogą z głęibi serca płynące gorące podziękowania 
ELŻBIETA SZCZYGIEŁ 
Koledze Redaktorowi 
ZYGMUNTOWI 
GRENIOWI 
Składamy wyrazy głębokiego 
współczucia z powodu śmierci 
Ma'tkl 
Dyrekcja 1 pracownicy 
Krakowskiego 
Wydawnictwa Prasowego 
■a 
Koledze 
WOJCIECHOWI 
RECHOWICZOWI 
składamy wyrazy głębokiego 
współczucia z powodu Śmierci 
O jca 
Dyrekcja 
Rada Pracownlcua 
NSZZ „Blprowumet" 
POP PZPR 
eraz koleżanki i koledzy 
z „Błprowumetu” 
NAUKA 
MATEMATYKA — Czerwień, tel. 
grzecznościowy 
g-4 
SPRZEDAŻ 
WYŻŁY rodowodowe — sprzedam. 
— 
T e l . 37-30-33. 
g-43891 
KOŻUSZEK damski nowy, okazyj­ 
nie sprzedam. 1S Stycznia JB/55. 
g -691OS 
APARATY foto: — ' Nikon EM i ob. 
50/1,8 oraz 28/1,8, Polaroid SX 70, 
Canon A 35 ML, automat, analizator 
barw Beseler PM 2L, equallzery sa­ 
mochodowe, taśmy vldeo, mały mag­ 
netofon 
„Sony” , teleconverter do 
prakticy — sprzedam. Kontakt listo­ 
wny: Julian Hebdaj, Porąbka Uszew- 
ska 127, woj. tarnowskie. 
KURSY 
♦ spawania elektrycz­ 
nego i gazowego 
♦ palaczy o.o. i kotłów 
wysokoprężnych 
♦ obsługi wózków aku­ 
mulatorowych 
♦ obsługi suwnie 
♦ obsługi dźwigów to­ 
warowo-osobowych 
Organizuje i przyjmu­ 
je wpisy Zakład Dosko­ 
nalenia 
Zawodowego, 
Kraków, al. Dietla 38, 
tel. (6-10-88, w godzinach 
*—17. 
LOKALE 
M-5, Nowa Huta, superkomfortowe, 
kwaterunkowe, 57 mi — zamienię na 
dwa mieszkania, 
najchętniej dwa 
dwupokojowe. Tel. 48-03-38. 
WILLĘ 
superkom fortową 
atrakcyjną, dużą 
w Krakowie 
SPRZEDAM 
Oferty 44758 „Prasa” Kra­ 
ków, Wiślna 2. 
/ NIERUCHOMOŚCI 
wmmmmmmmmmmmmmmaammmmmmmtmmmammmmmltmmmmmmmmmmm 
DOMY, mieszkania, parcele — kup­ 
no—sprzedaż, Stronczak, al. Słowac­ 
kiego 58/15, poniedziałki, czwartki. 
g -44008 
WILLE, mieszkania, parcele — kup­ 
no—.sprzedaż, pośrednictwo, migr Ko* 
szeik, Dzierżyńskiego 8/30, tel. 83-67- 
-89, poniedziałki, środy, godz. 10—17. 
,USŁUGI 
CYKLINOWANIE, lakierowanie par­ 
kietów — Kępa, tel. 11-88-76. g-42S4S 
CYKLINOWANIE, lakierowanie par­ 
kietów — Kruszak, tel. 48-59-38. 
g - 43917 
CYKLINOWANIE, lakierowanie par­ 
kietów — Flaga, tel. 34-50-17. g-43tM3 
CZYSZCZENIE dywanów, wykładzin, 
tapicerki, nowym tyipem Vap — 
Marek, tel. 48-119-03. 
g-4S3!29 
CZYSZCZENIE dywanów, wykładzin, 
G ródecki, tel. 11-84-98.________ g-4S408 
CZYSZCZENIE dywanów, tapicerki, 
w domu Klienta — Dyląg, tel. grze­ 
cznościowy 44-86-77. 
g -42648 
UKŁADANIE parkietów, cykllnowa- 
nł« — Gondek, ted. 4®-0»-«*. 
g-*M0« 
CZYSZCZENIE dywanów — Chyży, 
tel. 66-91-fi0. 
g-4SM0 
DEZYNSEKCJA, 
deratyzacja 
— 
Swlęich, te l. 44-81-30. 
g-43486 
PIORUNOCHRONY — instaluje, re­ 
monty, pomiary — Roman, tel. 88-46- 
-88, po 18. 
g-44658 
MONTAŻ zamków, kamlszy, zacze­ 
pów okiennych, osadzanie kołków — 
Zaklewicz, tel. S8-W-96. 
g-483iW 
PARKIETY, mozaikę układa, cykll- 
niuje, lakieruje, wosłkuje — Więcek, 
te l. 44-97-85. 
g-42038 
________ 
ROŻNE________ 
BIURO Matrymonialne „Westa” 
— 
lekarstwem 
na 
samotność. 70-953 
Szczecin, Skrytka mi. 
A -124 
W dniu t stycznia br. około godz. 18 i samochodu osobowego 
marki Peugeot 504, koloru granatowego, zaparkowanego przy 
ul. Gołębiej, róg Brackiej, skradziono neseser brązowy jasny z 
2-ma suwakami, w którym znajdowały się dokumenty służbo­ 
we Przedsiębiorstwa „ARS CHRISTIANA” oraz osobiste wy­ 
stawione na nazwisko Ryszard Dudziński, zam. w Warszawie. 
Skradzione zostały również: 
— 
radiomagnetofon stereo kasetowy SH AR P z automatyką 
(kolor czarny, 4 głośniki w kolorze niklu) 
— 
kamea oprawiona w.złoto wielkości 35X25 mim 
— 
pierścionek złoty, oczko w kształcie czaszy, platynowe, w 
którym osadzono są brylanty 8— 10 szt., w tym 2 uszko­ 
dzone 
Świadków kradzieży łub znalazców dokumentów uprzejmie 
prosimy o informację: tel. 10-24-50 lub 20-33-28 w Warszawie, 
uL Ogrodowa 37. 
NA KULIG I PIECZONEGO BARANA 
w Zawoi lub Szczawie 
ZAPRASZA 
C3P1 
CHCESZ MIŁO I WESOŁO SPĘDZIĆ CZAS 
— 
SKORZYSTAJ Z NASZEGO ZAPROSZENIA! 
» 
Zgłoszenia indywidualne, a także ze szkół l zakładów pracy 
X przyjmuje Ekspozytura Śródmieście KPT „Wawel-Tourlst” Kra- 
^ 
ków. Rynek Główny — Sukiennice, teL 22-84-52. 
PRZETARGI 
P.P. Kopalnia Soli Wieliczka w Wieliczoe, Park Kingi 1 ogłasza, te 
W DRODZE PRZETARGU NIEOGRANICZONEGO zleci wykonani* 
następujących robót: 
1. wykonanie robót remontowo-budowlanych związanych * usuwa­ 
niem sżkód górniczych w budynkach mieszkalnych na terenie m. 
Wieliczki na kwotę ok. 30 min zł 
2. wykonanie robót remontowo-budowlanych związanych z zabez­ 
pieczeniem budynków przemysłowych zakładu. Przeróbki zgodnie 
z opracowaną ekspertyzą techniczną i projektem technicznym na 
kwotę ok. 2.5 min zł 
S. wykonanie robót remontowo-budowlanych związanych z wymianą 
elewacji obiektów turystycznych szybu Daniłowicz zgodni# i pro­ 
jektem technicznym zatwierdzonym przez Konserwatora Zabyt­ 
ków 
Termin wykonania robót ustala się odpowiednie po*. 1 i 2 — rok 
1985, poz. 3 — 30 kwietnia 1985. 
Z dokumentacją i zakresem rzeczowym w/w robót zapoznać się 
można w Dziale Remontowo-Budowlanym Kopalni Soli Wieliczka. 
W przetargu mogą wziąć udział przedsiębiorstwa państwowe, spół­ 
dzielcze lub prywatne. 
Oferty należy składać w sekretariacie Kopalni z zaznaczeniem na 
kopercie pozycji przyjmowanych do wykonania robót. 
\ 
Komisyjne otwarcie ofert nastąpi w dniu 6 lutego 1985 r. o godz. 11 
w sali konferencyjnej Kopalni. 
Zastrzega się prawo wyboru oferenta. 
Spółdzielnia Kółek Rolniczych w Łapszach Niżnych z siedzibą w Nie­ 
dzicy ogłasza, ie W DRODZE PRZETARGU NIEOGRANICZONEGO 
sprzeda: 
1. 3 kosiarki rotacyjne ZTR-165, cena wywoławcza 9.000 zł za 1 szt. 
2. ciągnik z kabiną MF-235, NST-612F, rok prod. 1980, st. zużycia 
21 proc., cena wywoławcza 603.836 zł 
3. ciągnik Ursus z kabiną i ramą C 360, NST-607F, rok prod. 1980, 
st. zużycia 21 proc., cena wywoławcza 508.483 zł 
4. ciągnik Ursus z kabiną C-360, NST-605F, rok prod. 1980, st. zu­ 
życia 38 proc., cena wywoławcza 386.167 zł 
5. ciągnik Ursus C-360, z kabiną, NST-626F, rok prod. 1977, at. zu­ 
życia 30 proc., cena wywoławcza 456.400 zł 
6. ciągnik Ursus C-360, z kabiną i ramą, NST-621F, rok prod. 1977, 
st. zużycia 36 proc., cena wywoławcza 411.936 zł 
7. ciągnik Ursus C-360, z kabiną i ramą, NST-609F, rok prod. 1980, 
st. zużycia 27 proc., cena wywoławcza 469.864 zł 
8. ciągnik Ursus C-360, z kabiną KG-9246, rok prod. 1976, st. zu­ 
życia 42 proc., cena wywoławcza 340.344 zł 
9. glebogryzarkę U-500, st. zużycia 40 proc., 
cena 
wywoławcza 
33.600 zł 
10. roztrząsacz obornika RT-1/35, rok prod. 1981, st. zużycia 37 proc., 
cena wywoławcza 95.760 zł 
11. roztrząsacz obornika RT-1/35, rok prod. 1980, cena wywoławcza 
89.680 zł 
12. przyczepę wywrotkę D-47B, rok prod. 1978, st. zużycia 66 proc., 
cęna wywoławcza 70.040 zł 
13. przyczepę wywrotkę D-47B, rok prod. 1981, *t. zużycia 53 proc., 
cena wywoławcza 96.820 zł 
14. przyczepę wywrotkę D-47B, rok prod. 1980, »t. zużycia 62 proc., 
cena wywoławcza 78.280 zł 
15. samochód „Syrena” R-20, NSE-005N, rok prod. 1976, st. zużycia 
60 proc., cena wywoławcza 120.000 zł 
16. opryskiwacz „Termit”, rok prod. 1976, cena wywoławcza 4.000 zł 
Przetarg odbędzie się 7 lutego 1985 r. o godz. 10 w siedzibie Spół­ 
dzielni Kółek Rolniczych w Niedzicy. 
Wadium 10 proc. ceny wywoławczej należy wpłacić najpóźniej na 
jeden dzień przed przetargiem. 
W przypadku nie dojścia do skutku I przetargu, odbędzie się n 
przetarg o godz. 13 w tym samym dniu i miejscu. 
Wymieniony sprzęt można oglądać w miejscu jego garażowania w 
przeddzień przetargu od godziny 9 do 14. 
Bliższych informacji udziela Zarząd Spółdzielni Kółek Rolniczych 
Niedzica, codziennie w godz. od 9 do 14, numery telefonu: 79-422, 
79-410. 
Zastrzega się prawo unieważnienia przetargu bez obowiązku poda­ 
nia przyczyny. 
BIURO PODRÓŻY „EWMAR” NOWY TARG 
ul. W ojska Polskiego 22/26, tel. 52-85 
poleca wczasy 
w 1985 roku w Ośrodkach Wczasowych 
pokoje 1-, 2-, I - I 4 -osobowe 
USTRONIE MORSKIE — wczasy klimatyczne dla matki s 
dzieckiem , term iny 28.04— 11.05. 13>-26.05, 16— 29.09. Cena 
12.770 zł, dziecko 9.380 zł — zapewnia się: opiekę medyczną 
i pedagogiczną, zajęcia k.o., wycieczki. 
JASTRZĘBIA GORA — wczasy odchudzające — odnowa biolo­ 
giczna, term iny: 18.02.— 7.03, 11— 28.03, 15.04.— 2.05. Cena 
17.930 zł — zapewnia się: bicze szkockie, m&saże podwodne, 
sauna ibasen posaunowy itd. 
RABKA — wczasy klimatyczne dla matki z dzieckiem, terminy: 
2— 15.03, 18— 31.03, 2— 15.05, 17— 30.05, 1— 14.06, 16— 29.06. C e ­ 
na 11.690 zł — 13.440 zł. 
MUSZYNA — 
wczasy dla Emerytów i Rencistów, 
12— 25.04, 27.04.— 10.05, 13— 26.05. C e n a 8.910 zł. 
terminy: 
M1.... 
1 
I 
„D ZIENN IK POLSRP - Wydawca: Krakowskie Wydawnictwo Prasowe RSW „Prasa-Kalątka-Ruch" w Krakowie, uL Wlilna Ł ADRES REDAKCJI) 81-072 Kraków, ul. Wielopole 1. n p TELEFONYi Centrala 22-73-88, 
Redaktor naczelny: Edw ard Gretschel 22-63-04, Sekretariat Odpowiedzialny 22-28-98 (od g od z 17.00: 11-16-77), Dział Miejski 22-87-25, Dział.P ublicystów 22-07-12. Dział Łącznotel i Czytelnikami 22-95-92 Dział Sportowy 11-12-68, 
Redakcja Nocna 11-15-22 OD DZIAŁY REDAKCJIi 83-300 Nowy Sąoi, uL Narutowicza 6, II p., teL *04-49; Rsełlów , UL Obrońców Stalingradu 9/111, teL SS2-55 skr poczt 234; 83-100 Tarnów, u l Krakowska 12. tel 35-20 
Ogłoszenia przyjmuje Biuro Reklam l Ogłoszeń, ul. Wiślna 2, 81-007 Kraków, teL 22-70-89 ora* wszystkie biura ogłoszeń RSW „Prasa-Kstążka-Rucb" aa terenie całego kraju Prenumeratę ze zleceniem ta granicę 
przyjmuje Centrala Kolportażu Prasy I Wydawnictw RSW „Prasa-Kslążka-Ruch", uL Towarow a 28, 00-953 Warszawa, konto: X V Oddział NBP Warszawa, nr 1153-201045-139-11 Szczegółowych Informacji o prenumeracie 
zagranicznej I krajowej udzielają wszystkie oddziały RSW „Prasa-Kslążka-Ruch" ora* urzędy pocztowe. DROKi Prasowe Zakłady Graficzne „Prasa-Kslążka-Ruch” . Kraków, al Pokoju S
		

/dp_1985_019_0006.djvu

			6 
DZIENNIK POLSKI 
Nr 19 
KRONIKfliKR&KOWSKA 
Młodzi chcą szybko zdobyć zawód 
Najwięcej chętnych doszkół zawodowych 
W dąsu kilko najbliższych lat rozpoczną zajęcia w przedszko­ 
lach 1 szkołach dzieci * w yżu demograficznego. Przewiduje się* że 
do 1990 r. liczba d/icci w wieku 3—7 lat wzrośnie o 7 tys... 
Szkolnictwo zawodowe będzie musiało przyjąć o ok. 3 tys. absol­ 
wentów szkół podstawowych więcej niż obecnie, a liozba uczniów 
zwiększy się w sumie o blisko 7 tys. Szkoły podstawowe w naszym 
województwie będą kształciły w najbliższych latach o ok. 12 tys. 
uczniów więcej niż w ubiegłym roku. Stąd pilna potrzeba zwięk­ 
szenia ilości miejsc w placówkach oświatowych. 
Do 1990 roku planuje się wybu­ 
dowanie blisko 80 obiektów a w 
następnej pięciolatce kilkudziesięciu 
dalszych m. in.: 4.1 przedszkoli, 33 
szkół podstawowych, 3 szkoły za­ 
wodowe (poligraficzna, gastrono­ 
miczna i handlowa), 4 domy dziecka 
oraz 4 internaty. Zlokalizowane one 
zostaną głównie w nowych osied­ 
lach 
mieszkaniowych 
oraz 
we 
wsiach. Aby utrzymać w dobrym 
Z narady 
w Prokuraturze 
Wojewódzkiej 
Wczoraj w Prokuratorze Woje­ 
wódzkiej w Krakowie odbyła się 
w spóln a robocza narada aiktywu 
kierowniczego i partyjnego Proku­ 
ratury i Wojewódzkiego Urzędu 
Spraw Wewnętrznych poświęcona 
ocenie stanu bezpieczeństwa i po­ 
rządku publicznego oratz problemom 
bieżącej współpracy orgainów ściga­ 
nia. Dyskusja koncentrowała się na 
przyspieszeniu toku prowadzonych 
śledztw i dochodzeń, podnoszeniu 
ich na. wyższy poziom oraz prawi­ 
dłowego ukierunkowania represji 
karnej. 
W naradaie uczestniczył klerow - 
niik Wydziału Administracyjnego 
KK PZPR Jan Kusztelak. 
Roczny staż aktorski 
w Teatrze „STU” 
Teatr „STU** otwiera roczny staż 
aktorski (luty 1985 — , luty 1986) 
dla kandydatów od 18 — 31 lat, 
który zakońozy się udziałem w 
przedstawieniu. 
Zapisy i szczegółowe informacje: 
Teatr „STU", al. Krasińskiego 16, 
I I p. tel. 22-27-44, do 31 stycznia 
br. w godz. 10—14. 
Uczciwy taksówkarz 
szuka pasażerki 
W poniedziałek (21 bm.), ok. go. 
dżiny 13, Jan Gaździk przewiózł 
swoją taksówką pasażerkę z os. 
Nad Sudołem na pl. Słowiańsfzi. 
Płacąc rachunek, kobieta wręczyła 
mu zamiast 50, aż 5 tys. zł. Pan Jan 
zorientował się w pomyłce dopie­ 
r o wówczas, gdy następny pasażer 
zwrócił mu uwagę, że banknot, któ­ 
rym wydaje resztę to nie 50‘, a wła­ 
śnie 5 tys. zł. Za naszym pośred­ 
nictwem uczciwy taksówkarz chce 
odnaleźć roztarg nioną pasażerkę, 
aby oddać pieniądze. Podajemy je­ 
go adres. Jan Gaździk, ul. Smolu- 
chowskiego 4/5 (nr boczny tak­ 
sówki 1451). 
Pies pogryzł chłopca 
Wczoraj ok. godz. 10 w okolicy 
Szkoły Podst. nr 21 na os. XXX - 
- lecia PRL pogryziony został przez 
dużego psa (najprawdopodobniej 
w ilczura) 9-letni chłopiec. 
Właściciel psa proszony jest o 
skontaktowanie 
się z rodzicami 
dziecka (ul. Opolska 63/258) lub i 
Redakcją — telefon 22-87-25, gdyż 
chłopcu gro zi seria bolesnych z a­ 
strzyków. 
stanie budynki istniejące, potrzeba 
ok. 800 min zł na przeprowadzenia 
rem ontów kapitalnych. 
Brakuje również kadry. W naj­ 
bliższych latach potrzeba będzie po­ 
nad 4 tys. nauczycieli. Obecne li­ 
m ity przyjęć na kierunki nauczy­ 
cielskie w szkołach wyższych poz­ 
w alają na zaspokojenie potrzeb w 
70—80 proc. Kuratorium Oświaty i 
Wychowania planuje w tej sytua­ 
cji utworzyć dwa Studia Nauczy­ 
cielskie (w tym jedno o kierunku 
wychowania fizycznego) oraz prag­ 
nie doprowadzić do zwiększenia li­ 
mitu przyjęć w wyższych uczel­ 
niach •— na kierunkach deficyto­ 
wych. W większym niż dotychczas 
stopniu pozyskiwać się będzie do 
pracy nauczycielskiej osoby z in­ 
nych zawodów. 
Kierunki polityki oświatowej w 
województwie krakowskim były 
głównym tematem wczorajszego po­ 
siedzenia Komisji Nauki i Oświaty 
Rady Narodowej 
m. 
Krakowa. 
Mówiono a tym, że planowane in­ 
westycje ł tak nie rozwiążą trud­ 
nej sytuacji zwłaszcza w szkołach 
zawodowych. W ubiegłych latach 
zaobserwowano mniejsze zaintere­ 
sowanie nauką w liceach i techni­ 
kach, natomiast w szkołach zawo­ 
dowych często przekraczano limity 
przyjęć. Młodzi ludzie pragną 
szybko zdobyć zawód i rozpocząć 
pracę. Poruszono także sprawę an­ 
gażowania absolwentów szkół za­ 
wodowych. 
(jas) 
Nowe zasady przydziału kredytów MM 
Co można kupić za 150 tysięcy zł? 
W ub. roku z kredytów MM skorzystało w Krakowie ponad 3 tys. 
młodych małżeństw. Nowe zasady, jakie obowiązują w tym roku, 
rozszerzają krąg uprawnionych, ale jednocześnie obostrzają warun­ 
ki podjęcia i spłaty kredytu. 
Przysługuje on. tym, którzy swe 
pierwsze samodzielne mieszkanie 
otrzymali nie później, niż 3 lata 
temu. Jest to udogodnienie, ponie­ 
waż zgodnie z obowiązującymi po­ 
przednio warunkami, prawo do nie­ 
go mieli tylko ci, którzy pierwsze 
własne ,,M " otrzymali po 1 stycz­ 
nia 1983 r. Wg nowych przepisów 
oboje z małżonków nie mogą prze­ 
kroczyć 35 lat. Młodym, którzy sta­ 
rają się o kredyt, 
zakład pracy 
zatrudniający przynajmniej jedne­ 
go z małżonków, może udzielić po­ 
mocy w jego spłaceniu, ale nie ma 
takiego obowiązku (jak to było w 
latach poprzednich). Wartość kredy­ 
tu nadal wynosi 150 tys. zł. Z wię­ 
kszyła się natomiast różnorodność 
towarów nim objętych o: wyprawki 
niemowlęce, chłodziarko-zamrażar­ 
ki, *agraniczny sprzęt oświetlenio­ 
wy, meble z okładziny naturalnej 
oraz garnki (6 sztuk) i'sprzęt ele­ 
ktroniczny. Wyłączone z kredytów 
MM nadal pozostają pralki auto­ 
matyczne i maszyny do szycia. U - 
zyskany kredyt młodzi muszą spła­ 
cać — jak dawniej — przez 5 lat, 
ale jego oprocentowanie wzrosło z 
6 do 9 proc. Osoby, które wcze­ 
śniej podjęły kredyt, spłacają go 
wg starych zasad. Tyle mówią 
przepisy, a jak z praktycznyipi 
możliwościami wykorzystania kre­ 
dytów? 
W sklepach „Otexu” sprzedaje 
się dla młodych małżeństw firan­ 
ki, zasłony, pościel, dywany i wy­ 
prawki dla niemowląt. Firanek, 
nie brakuje. Również z pościelą, 
(poza kołdrami i poduszkami) nie 
„Powrót Jedi”! 
Lukę Skywalker * 
„Gwiezd­ 
nych wojen” znów w naszych 
kinach — na przedpremiero­ 
wych seansach nocnych w kinie 
„Warszawa” — tylko od 25do 31 
stycznia! 
ma kłopotów. Sklepy dysponują 
niewielką ilością dywanów (od 1800 
do 2400 zł za metr kw.): wykładzin 
natomiast nie ma w ogóle. Lnia­ 
nych i bawełniano-lnianych zasłon 
jest pod dostatkiem, ale nie tych 
najmodniejszych — welurowych. 
W „Domarze” na kredyt można 
kupić meble kuchenne, pokojowe i 
wypoczynkowe, w cenach od 20 do 
90 tys. zł za komplet. Jednak by 
je odebrać, trzeba czekać około 
pół roku. Chłodziarki i chłodziar­ 
ko-zamrażarki (cena ok. 60 tys. zł) 
telewizory, odkurzacze można kupić 
po kwartalnym oczekiwaniu. Ła­ 
tw iej natom iast dostać kuchenkę. 
Kredyt, jak na potrzeby młodych 
małżeństw, nie jest duży. Nie w y­ 
starczy on nawet na ten najbar­ 
dziej potrzebny sprzęt. Szkoda, że 
zmieniając zasady jego przyznawa­ 
nia nie podniesiono równocześnie 
w ysokości samego kredytu, (eis) 
Wspólne posiedzenie 
komisji rewizyjnych 
W poniedziałek odbyło się. wspól­ 
ne posiedzenie prezydiów Kom isji 
Rewizyjnych PZPR, ZSL, SD. 
Gospodarzem spotkania była K ra ­ 
kowska Komisja Rewizyjna ZSL. 
W spotkaniu udział wzięli: prze­ 
wodniczący KKR PZPR prof. An­ 
toni Ilajdecki, przewodniczący K K R 
SD Józef Pomicrny i przewodni­ 
czący K K R ZSL Bogdan Badowski. 
Omówiono rolę komisji rewizyj­ 
nych w kampaniach sprawozdaw­ 
czo-wyborczych oraz przygotowa­ 
niach do wyborów do Sejmu. 
35LAT „MERA-KFAP” 
Od aparatów pomiarowych 
po mikrokomputery 
Krakowska Fabryka Aparatów 
Pomiarowych powstała 35 lat te­ 
mu. Celem było stworzenie pro­ 
dukcji aparatury pomiarowej dla 
podstawowych działów gospodarki 
narodowej. Dzisiaj legitymuje się 
wieloma asortymentami, a w nie­ 
których konkuruje z takimi po­ 
tentatami światowymi jak Philips, 
Siem ens, Degus. Jubileusz uczczono 
wczoraj naukowo-techniczną kon­ 
ferencją na temat kierunków roz­ 
woju „Mery-KFAP” . 
Prezentowa­ 
no m. i)n. referaty na temat lokal­ 
nej sieci komputerowej, mikro­ 
komputerów, jednostek pamięci na 
dyskach elastycznych, pojem nościo­ 
wych czujników wilgotności, no­ 
w ym rejestratora elektrycznym ste­ 
rowanym mikroprocesorowo. 
Jak wielkie jest zapotrzebowa­ 
nie na wyroby tej krakowskiej 
firm y, niech zaświadczy faikt, że 
w e wszystkich asortymentach (po­ 
za czytnikami) potrzeby krajowe 
pokrywane są jedynie do 40 pro­ 
cent W roku ubiegłym, we współ­ 
pracy z firmą polonijną, fabryka 
rozpoczęła produkcję mikrokompu­ 
tera MK 45. 
(alk) 
Warto wiedz/cć 
i skorzystać... 
M Koncert grupy muzycznej 
„Piknik” z Warszawy, grającej i 
śpiewającej w stylu bluegrassowym 
odbędzie się dziś o godz. 18 w „Pa­ 
łacu pod Baranami”, sala ni1 91, 
Hp. 
p i W Muzeum Archeologicznym, 
ul. Poselska 3, czynna jest wysta­ 
wa czasowa „Plakat Muzeum A r­ 
cheologicznego”. 
JjĘ „Globus — seria jakiej nie 
było” — na spotkanie z redaKtora- 
mfi. serii „Globus” zaprasza 24 bm. 
o godz. 17 Nowohuckie Centrum 
Kulturjy. 
W setną rocznicę śmierci 
profesora Macieja Józefa Brodowicza 
Nie byłoby współczesnej wiedzy 
medycznej, gdyby nie tacy ludzie 
jak profesor Maciej Józef Brodo- 
wicz. Urodzony w 1790 roku, zo­ 
stał profesorem Kliniki Lekarskiej 
w Krakowie wnosząc do niej najle­ 
psze wzorce tzw. szkoły wiedeń­ 
skiej, m. in. wprowadzając nowe 
metody diagnozowania i leczenia, 
nowe formy nauczania medycyny 
(w n ikliwe badanie chorego, skrupu­ 
latnie- zapisywane historie chorób). 
Prof. Kamila Mrozowska pisała on­ 
giś: „Ten warsztat pracy przez nie­ 
go przygotowany miał służyć wie­ 
lu jego następcom, bez wielkiej 
przesady można powiedzieć, i e osią­ 
gnięcia medycyny krakowskiej dru­ 
giej polotvy X IX w. opierały się 
w znacznej mierze na bazie zbudo­ 
wanej przez M. J. Brodowicza” . 
Przykład przyszedł z Łodzi 
Czyżby prywatne pogotowie? 
Jednym z tematów, powracających wciąż na łamy prasy, są usłu­ 
gi służby zdrowia. Pacjenci narzekają na brak zrozumienia wśród 
personelu, ten zaś tłumaczy się obiektywnymi trudnościami loka­ 
lowymi, sprzętowymi itd. Każdą inicjatywę, mającą zaradzić kło­ 
potom należy więc uznać za cenną... Czy uruchomienie prywatne­ 
go punktu wizyt domowych — pytam inicjatora Tadeusza Grabo- 
■wiecklego — jest pomysłem kosztownym. 
— 
Nie, albowiem obejmuje 'ona 
w swoich wydatkach jedynie in ­ 
stalację drugiego aparatu telefoni­ 
cznego. Natomiast sprawy organi­ 
zacyjne wymagały dużo cierpliwo­ 
ści i wysiłku. 
— 
Dlaczego... 
— 
W zasadzie placówka jest biu­ 
rem pośrednictwa lekarskich wizyt 
domowych. Zacząłem je organizo­ 
wać wiosną 1983 roku. Po kilku 
miesiącach dreptania po urzędach 
dowiedziałem się, że koncesję wy­ 
da nit Ministerstwo Zdrowia, ale 
odpowiedni 
organ 
administracji 
państw ow ej w pionie... Wydziału 
1’andlu i Usług. 
— 
N * czym będzie polegać dzia­ 
łalność placówki? 
— 
Od 9 do 21.30 przyjmuję za­ 
mówienia na wizyty domowe w 
czterech specjalnościach: pediatrii, 
chirurgii, internie i kardiologii. Le­ 
karze wyjeżdżają do pacjentów ka­ 
żdego dnia po 14.30. Koszt wizyty 
ustaliliśmy na 1000 zł, z czego ho­ 
norarium 
wynosi 500 zł, dojazd 
skalkulowaliśmy na 250 zł, zaś ko­ 
szty prowadzenia biura — drugie 
tyle. Lekarze będą mogli kierować 
chorych do szpitali, nie będzie na­ 
tomiast możliwe 
otrzymanie na 
miejscu druku L-4. 
— 
Kwalifikacje waszych specja­ 
listów? 
— 
Powierzchowność — dra K il- 
dare’a, wiedza — dra Sowy, umie­ 
jętności prowadzenia samochodu, 
szybkość i kompetencja w podej­ 
mowaniu decyzji. Kontakt ze izta- 
bem w każdym momencie. W chwi­ 
li obecnej skupiamy w swoich sze­ 
regach młodych wiekiem, ale bo­ 
gatych w doświadczenia m edy­ 
ków z krakowskich klinik i szpita­ 
li z drugim stopniem specjalizacji. 
— 
Czy jest to zupełnie oryginal­ 
ny pomysł rodem i podwawelskie­ 
go grodu?... 
— 
Nie, od przeszło 20 lat działa 
w Łodzi podobna placówka. Tamta 
ma większy staż i doświadczenie — 
w zasadzie można zamówić spbie 
wizytę każdego łódzkiego lekarza 
do domu. O „wyjazdowych prakty­ 
kach lekarskich” pochlebne opinie 
wystawili w mieście włókniarzy 
pracownicy przychodni rejonowych 
— 
odciążenie w pracy. Kiedy !e- 
karz wojewódzki ma problemy — 
np. w wypadku epidemii — zwra­ 
ca się także o pomoc do niepodle­ 
głego mu biura wizyt domowych. 
— 
Zatem, jeżeli nie będziesz mógł 
wyjść z domu — specjalnie doty­ 
czy to dzieci 1 osób starszych — 
dzwoń pod numer: 66-80-00. Znaj­ 
dziesz tam pomoc... 
WOJCIECH TATARCZUCH 
Cytat ten przypomniał wczoraj 
rektor AM w Krakowie prof. Ma­ 
rek Sych przy okazji uroczystości 
odsłonięcia tablicy pamiątkowej na 
domu /przy ul. Strzeleckiej 7, w 
którym pod koniec pracowitego ży­ 
cia mieszkał prof. M . Brodowicz. 
Nieco wcześniej lekarze, rodzina 
prof. Brodowicza złożyli wiązanki 
kwiatów na Jego grobie na cmen­ 
tarzu Rakowickim. Również wczo­ 
raj otwarto w Zakładzie Historii 
Medycyny AM w Krakowie wysta­ 
wę pamiątek po Profesorze. 
Po południu w gmachu dawnego 
Kolegium Fizycznego przy ul. św. 
Anny 6 prof. Kamila Mrozowska 
z UJ, 
mówiła nt. „Roli Macieja 
Józefa Brodowicza w życiu społecz­ 
nym Wolnego Miasta Krakowa”, (g) 
Odwilż 
Fot. Michał Kaszowski 
Ocieplenie, opady pyłów, znaczne 
ilości środków chemicznych i szor­ 
stkich, którymi posypywano osta­ 
tnio ulice sprawiły, ie w Krako­ 
wie zrobiło się szaro... Chodząc po 
mieście toniemy w błocie, w do­ 
datku w wielu miejscach zatkały 
się studzienki odprowadzające wo­ 
dę. W przejściu podziemnym koło 
Dworca P K P (na zdjęciu) przecho­ 
dnie zmuszeni są omijać rozległe 
kałuże. 
(MK) 
1985 
STYCZESI 
Środa 
23 
Rajmunda 
jutro 
Rafała 
Keumatyczne 1 
wego. 
UWAGA 
KIEROWCY 
t PRZECHODNIE! 
Widzialność miej­ 
scami ograniczo­ 
na, drogi bardzo 
śliskie. 
Sytuacja 
biometeorologicz- 
na: obniżona spra­ 
wność 
psychofi­ 
zyczna, zaostrzo­ 
ne 
dolegliwości 
układu oddecho- 
Dyżury 
APTEKI 
Rynek Główny 42 — tel. 22-23-71, 
Długa 88 - tel. 33-42-90, Krakow­ 
ska 1 — teL 66-23-21, Pstrowskiego 
98 — tel. 66-69-50, Kozłówka — 
tel. 55-51-87, Ka/zimierza W ielk iego 
117 — tel. 37-44-01, Nowa Huta, al. 
Rewolucji Październikowej 6 — 
tel. 44-17-19. Centrum A — tel. 
44-17-36, Skawina, Słowackiego 5, 
Myślenice, Rynek 10, Krzeszowice, 
Sułkowice, Skała, Wieliczka, Alw er­ 
nia. Proszowice, Słomniki, Dobczy­ 
ce, Gdów, Niepołomice. 
PUNKT INFORMACJI APTECZ­ 
NEJ: 11-07-65 
— 
czynny w godz. 
od8do15. 
POGOTOWIE RATUNKOWE 
Łazarza 14: 999. wezwania do 
wypadków; zachorowania i prze­ 
wozy: 22-29-99, centrala: 22-36-00, 
Lotnisko Balice: 11-19-99, Rynek 
Podgórski: 66-69-99, Nowa Huta: 
44-49-99, Krowodrza, ul Piastow­ 
ska: 33-39-99. Skawina: 999, 761-44. 
Prokocim, ul. Teligi: 55-59-99, Wie­ 
liczka: 78-38-66, 22-33-54, alarmowy 
— 
999, Myślenice: 999, Krzeszowice 
99. Proszowice: 9, Jerzmanowice: 
384, 48, 'Niepołomice: 198, 21-02-09. 
INFORMACJA SŁUŻBY ZDRO- 
W IA: teL 22-05-11 
— 
czynna całą 
dobę. 
SZPITALE 
CHIRURGICZNI, UROLOGICZ­ 
NY, LARYNGOLOGICZNY, OKU­ 
LISTYCZNY — Wrocławska 1, 
CHIRURGII DZIECIĘCEJ — Pro­ 
kocim, MYŚLENICE, Szpitalna 2, 
PROSZOWICE, Kopernika 2; inne 
oddziały szpitali wg rejonizacji. 
TELEFON ZAUFANIA: 33-71-37 
— 
czynny w godz. 16—22. 
MŁODZIEŻOWY TELEFON ZA­ 
UFANIA: 988, czynny w godz. 
14— 19. 
TELEFON DLA 
RODZICÓW: 
22-02-16 — czynny w godz. 14—18. 
OŚRODEK INFORMACJI DLA 
INWALIDÓW: 22-28-11 
— 
czynny 
w godz. 15— 17. 
TELEFON INFORMACYJNY IN­ 
STYTUTU ONKOLOGII: 21-00-60 
— 
czynny w godz. 18— 19. 
„ZIE LONY TELEFON” : 21-33-64 
— 
czynny w godz. 7—20 (zgłaszanie 
przypadków nadmiernego zanieczy­ 
szczaj! ia środowiskai). 
Tćatry 
IM. SŁOWACKIEGO — 19.15: 
„Śluby panieńskie”, MINIATURA 
— 
19.30: „Wysocki”, START — 
16.15: „Zbrodnia i kara” (abona­ 
menty nieważne), 20: „Życie jest 
snem”, SCENA PRZY UL. SŁAW 
KOWSKIEJ 14 — 20.15: „Biedni lu­ 
dzie” , 
KAMERALNY — 19.15: 
„Zwierzenia clowna” (spektakl dla 
dorosłyęh), LUDOWY — 18: „Be­ 
tlejem polskie”, SCENA OPERET­ 
KOWA — 19.15: „Król włóczęgów” , 
GROTESKA —■ 10: „Księżniczka 
głogu” , 12: „Guignol”, 19.15: „Gil- 
gamesz” 
(przedstaw , 
dla doro­ 
słych), STU (al. Krasińskiego 16) 
— 
19.15: „Stypa”, PWST (Stra­ 
szewskiego 22) — 19.45: A. F redro 
(fragmenty). 
Fiiharmonia 
, Godz. 19.30 — recital mistrzowski 
pianisty J?etera Donohoe (Anglia). 
W programie: Reethoven, Schubert, 
Liszt, Bartok. . 
Kina 
KIJÓW: 
„Klasztor 
Shaolin” 
(Hongkong-chiński 15 1.) 
— 
15.30, 
17.45, 20, KULTURA: „Ucieczka z 
Nowego Jorku” (USA 18 1.) 
— 
9, 
14, 16, 18, „Agonia” (radz. 18 1.) 
— 
11, PKF 
- 
20.15, MIKRO (KSF): 
„Dziecko Rosemary” (USA 18 1.) 
— 
15, 17.30, 20, MŁODA GWARDIA 
(studyjne): 
„Trzeba zabić tę mi­ 
łość” (poi. 18 1.) 
— 
16, „Wilczyca” 
(poi. 18 1.) 
— 
18, 20, SFINKS: „Li­ 
muzyna Daimler Benz” (poi. 18 1.) 
— 
16, 18, 20, ŚWIATOWID: „Fu­ 
cha” (poi. 15 1.) 
— 
15.30, 17.15, 
„Gandhi” (ang. 15 1.) 
— 
19, SWIT: 
„Klasztor 
Shaolin” 
(Hongkong- 
- chiński 15 1.) 
— 
15.30, 17.45, 20, 
MAŁA SALA: „Klasztor Shaolin” 
Dwoje dzieci uległo 
śmiertelnemu zaczadzeniu 
W Podgórzu-Sidzinie 
w ybuchł 
wczoraj pożar w budynku drew­ 
nianym. Śmiertelnemu zaczadzeniu 
uległo dwoje małych dzieci: 3-let- 
nia Lucyna i roczny Bogdan. Jak 
informuje oficer dyżurny WUSW 
matka — która przebywała w po­ 
bliżu domu — dostała ataku serca 
i przewieziona została do szpitala. 
— 
18, 17, 19, TĘCZAl „Przygody 
króla Jelonka" — ’ 16, „Blues Bro­ 
thers” (USA 15 1.) 
— 
18.15, UCIE­ 
CHA: „Klasztor Shaolin” — 16, 18, 
20.15, WANDA: „E.T.” 
(USA b.o.) 
— 
10, 12.15, 15.45, „Czy led z nami 
pilot?” (USA 12 1.) 
— 
18, 20, WAR­ 
SZAWA: „Błękitny Grom" (USA 15 
1.) 
— 
10, 12.15, 15.45, 18, „Z aginio ­ 
ny” (USA 15 1.) 
— 
20.15, WOL­ 
NOŚĆ: nieczynne, WRZOS: „Poszu­ 
kiwacze zaginionej arki” (USA 12 
1.) 
— 
15.30, „Seksmisja” (poi. 15 1.) 
— 
17.45, „Godn ość” (pot. 15 1.) 
— 
20, ZWIĄZKOWIEC: 
„Przybywa 
jeździec” 
(USA 15 1.) 
— 
15.45, 
Przegląd filmowy: .Historia, Eros 
i polityka” (18 1.) 
— 
18, „Wojna 
światów” (poi. 18 1.) 
— 
20.15. 
Radio 
PROGRAM I 
5.30—9.00 Poranne sygnały. 9.00— 
11.00 Cztery pory roku — Relacja 
z mistrzostw świata w narciarstwie 
klasycznym. 11.05 Koncert. 13.20 
Piosenki z Moskwy. 14,05—15.55 Ma­ 
gazyn muzyczny „Rytm ” . 18.00—19.00 
Transm isja 
uroczystości 40-lecia 
powrotu Ziem Zachodnich do Ma­ 
cierzy. 20.40 Maria Rodziewiczów­ 
na: „Czahary” — fr. pow. 
PROGRAM HI 
6.00—9.05 Zapraszamy do Trójki. 
7.30 Polityka dla wszystkich. 10.00 
Herbatka przy samowarze. 10.30 
Saksofoniści jazzu. 11.20 Muzyczny 
Interklub — kiermasz płyt. 12.05 
W tonacji Trójki. 15.05 Reggae — 
Pieśni wędrowców. 16.00 Zapraszamy 
do Trójki. 17.30 Polityka dla wszys­ 
tkich. 19.00 Codziennie pow. w wyd. 
dźwięk.: Alistair MacLean: „Siła ■ 
strachu” ode. 6. 20 00 Studio na­ 
grań. 21.00 Trzy kwadranse jazzu. 
PROGRAM IV 
11.30 Jazz. 12.30 Spotkanie z re­ 
portażem — 
„Siostry” . 14.00—16.00 
Popołudnie Młodych Słuchaczy. 
14.00 Klub Niebieskiej Tarczy. 16.10 
Piosenki francuskie. 17.05 Dzie­ 
je opery. 18.40 Studio Eksper­ 
tów. 20.20—22.00 Wieczór Muzyki i 
Myśli 
Telewizja 
PROGRAM I 
8.50 Film dla Z zmiany: „Ród 
Bearn, czyli pokój lalek” — hisz­ 
pański film fabularny. 10.50 DT — 
wiadomości. 15.55 NURT: Psycho­ 
logowie wychowawcom — Próby 
zmiany siebie. 16.25 Program dnia 
— 
DT — wiadomości. 16.30 Dla 
młodych 
widzów: 
„Krąg”, ma­ 
gazyn harcerzy. 16.55 Dla dzięci: 
„Tik-tak” . 
17.20 DT — wiadomo­ 
ści. 17.30 Losowanie Express Lot­ 
ka i Małego Lotka. 17.40 Studio 
Sport: mistrzostwa świata w nar­ 
ciarstwie klasycznym. 17.55 Trans­ 
misja manifestacji w Opolu inau­ 
gurującej centralne obchody 40 ro­ 
cznicy powrotu Ziem Zachodnich 
i Północnych do Macierzy. Ok. 
19.00 Dobranoc: 
„Miś Uszatek” . 
19.30 Dziennik. 20.00 Program pu­ 
blicystyczny. 20.30 „Ród Bcarn, czy­ 
li pokój lalek” 
— 
hiszpański film 
fab. 22.30 DT — komentarze. 22.50 
Z filmoteki 40-lecia: Portrety — 
Arka Bożek. 23.10 DT — wiadomo­ 
ści. 
PROGRAM II 
17.30 Program dnia. 17.35 „Muzy­ 
ka po południu” 
— 
spotkanie z 
Lidią Grychtołówną. 18.00 Zwierzę­ 
ta świata: „Koń, mój przyjaciel” 
— 
„Ostatni huzar” . 18.30 Kronika. 
19.00 „Z estrady w iZielonej Gó­ 
rze” 
— 
występ Lubuskiego Zespo­ 
łu Pieśni i Tańca. 19.20 Przeboje 
„D wójki” . 19.30 Dziennik. 20.00 „Za 
kierownicą” . 20.15 „Dookoła świa­ 
ta” — „Wyprawa na Wyspę Wiel­ 
kanocną’. 21.00 „To nam daje ra­ 
dość” 
— 
reportaż filmowy. 21.15 
DT— 
wydarzenia 
— 
telefon 
„Dwójki” . 21.30 „Bliżej prawa” 
— 
„Postępowanie z nieletnim” . 
22.00 
Studio Sport: superliga tenisa sto­ 
łowego Polska — Holandia. 22.40 
Antyczny świat prof. Krawczuka. 
23.05 DT — wiadomości. 
Rozpoczynają się kursy Taekwondo 
W zdrowym ciele 
zdrowy duch 
Taekwondo to dobry sposób na 
zmniejszenie nadciśnienia i na po­ 
zbycie się nadwagi. Tego zdania 
przynajmniej są 40-lctni panowie, 
którzy ćwiczą koreańskie karate. 
Ponadto koryguje ono skrzywienia 
kręgosłupa i płaskostopie — w styd­ 
liwy spadek po szkolnej gimnasty­ 
ce Znane jako teoria mocy. rozwi­ 
nęło się w naszym kraju przed 20‘ 
loty, ale wielu zwolenników zyskało 
sobie dopiero po projekcjach fil­ 
mów z Bruce’m Lee. Oczywiście, by 
zostać mistrzem, trzeba ćwiczyć ca­ 
łe lata, ale by poprawić samopo­ 
czucie i kondycję wystarczy kilka 
miesięcy. 
Przy 
Krakowskim 
Zarządzie 
ZSMP od roku działa Klub Taek­ 
wondo, który co miesiąc organizuje 
nowe kursy. Uczestniczyć w nim 
mogą wszyscy, którzy ukończyli 16 1 
lat (młodsi tylko za zgodą rodzi­ 
ców). Jak poinformował nas ins­ 
truktor prowadzący zajęcia — M a­ 
riusz Mackiewicz — zestaw ćwiczeń 
opracowany jest przez koreańskich 
i kanadyjskich mistrzów. Zajęcia są 
bezpieczne, w Krakowie nie było 
żadnego wypadku. By ćwiczyć, w y ­ 
starczy zwykły dres i podkoszulek. 
(eis)