/099.djvu
fjdy wielkie: Scitmy zdobyto.
Punkt zwrotny w dziejach
alpinizmu sportowego.
Krak??w, w grudniu.
Ubieg??ego lata nast??pi??y w alpijr??mie spor??
towym dwa wydarzenia, kt??re pomimo ca??ego
rozkwitu
alpinizmu egzotyczno - odkrywczego,
postawiono og??lnie
na czele wynik??w ca??ego okresu.
??y??o to zdobycie p????nocnej ??ciany Eigeru (3974
jtn) w berne??skim Oberlandzie (dokonane przez
H. Harrera; A. Heckmaera, F. Kasparka i L.
Voerga w lipcu) oraz pokonanie ??rodka p????noc??
nej ??ciany , Grandes Jorasses (4205 m) w Al??
paca Sabaudzkich (przez R. Cassiaa, G. Espozi-
to i U. Trazioni w sierpniiu).
Parokrotne om??wienie w ???Kuryerze Turysty??
cznym" g??o??nej wyprawy na Eiger oraz w??a??n e
???w ub. tygodniu opowiedziane dzieje zdobywania
??ciany Jorasses ??? zwalnia nas od ponownego
przytaczania r????nych
okolicznosr* zewn??trz??
nych, towarzysz??cych obu wyprawom oraz od
ich ponownego opisywania. Na marginesie zwy??
ci??skiej wyprawy na Eiger, dodam , jedynie, ??e
jak w alpinizmie egzotycznym z loby* sobie roz??
g??os najbardziej tragicznego szczytu Nanga Par??
ta?? (30 ??miertelnych ofiar, z czego 27 przypa??
daj??cych na niemieckie wyprawy w latach 1932,
1934 i 1937) ??? tak w alpini??miie sportowym
zdoby??o sobie podobn?? s??aw?? wsp????czesne ur??
wisko Eigeru.
Wprawdizie w ofierze zgin????o
???tylko" o??miu alpinist??w, ale zwa??ywszy, ??e ta
??ciana mog??a poci??gn???? ku sobie jedynie naj-
??jsraiwmejsaych i ???najzuchwalszych, stwierdzimy,
??e osiem zgon??w w ??cianie, to zarayem wi??cej,
ni?? 50 procent wszystkich, kt??rzy si?? t??dy wspi??
na?? odwa??yli.
Nic dziwnego, ??e zdobywc??w zar??wno Gran??
des Jora sses ,jak Eigeru
stawia si?? na r??wni z najwi??kszymi
sportowcami ??wiata,
??e m??ody Cassln, prowadz??cy w ??cianie Joras??
ses, posiada ju?? z??oty medal za wyniki sporto??
we, kt??ry Mussolini nadaje wy????czcie zdobyw??
com pierwszych
miejsc na OUmpjadzie OTaz
prowadz??cym w najtrudniejszych urwiskach al??
pejskich ??? i ??e czterech wsptnacz??w z Eigeru,
zaraz po ich powrocie do schroniska doszed??
telegram gratulacyjny Hitlera, p????niej wzmoc??
niony jeszcze specjaln?? audjencj?? m??odzie??c??w
u wodza Rzeszy (Fuehrer ka??demu z nich ofia??
rowa?? sw?? podobizn?? z w??asnor??cznym podpi??
sem). W szerokich sferach z podziwem powita??
no zdobywc??w ???najwi??kszego 1 najstraszliwsze??
go urwiska Alp???, a w ??wiecie sportowym po??
wsta??a wieilka rado????, ??e oto przezwyci????ono
ostatecznie i bezapelacyjnie nawet najtrudniej??
sze 1 najbardziej niebezpieczne przeszkody, ja??
kie skalne i lodowcowe g??ry Europy mog??y
przeciwstawi?? ambicjom, odwadze < sprawoo??ii
cz??owieka.
Ale niebawem przysz??o otrze??wienie: zwyci????
??yli??my g??ry ??? lecz co dalej? Swegc ozasu, 0
zdobyciu p????nocnej ??ciany Matterhornu, napisa??
znany teoretyk alpinizmu i filozof sportu, Al??
fred Stelnltzer (zmair?? w Wiedniu przed k??liku
tygodniami), g??o??ny artyku?? p. ??
???Matterhorn jako symbol pocz??tku
i ??? ko??ca".
Obecnie, po zdobyciu ??ciany Eigeru, w najbar??
dziej fachowym organie alpinizmu niemieckiego,
w wiede??skim
miesi??czniku ???Oesterreichische
Alpenzeitunig", wypowiedziano si?? podobnie ,??e
???wysokog??rski podb??j Alp zosta?? temsamem
praktycznie zako??czony".
I rozpocz????a si??, ogarnaj??ca obecnie coraz
szersze kr??gi, dyskusja na tem at przysz??o??ci al??
pinizmu i ca??ej turystyki wysokog??rskiej w Eu??
ropie. Stoimy w punkcie zwrotnym
???
taki jest punkt w dyksusji.
Niema ju?? do zdobycia ani dziewiczych tur
ni ani nieprzyst??pnych urwistk. Jakiej??e podleg??
nie wi??c alpinizm dalszej ewolucji jakie?? ro??
zumne uj??cie dla swej energjl znajdzie m??odzie??
alpinistyczna, kt??rej na zachodzie Europy s??
ca??e zast??py ? G????bok?? trosk?? nacechowane s??
wywody teoretyk??w i znawc??w alp:nizmu. Czy
nie dojdzie do wykosz??awienla ldeologji alpi??
nizmu, czy wprowadzenie do?? element??w spor??
t??w boiskowych nie wypaczy stosunku wsp??????
czesnego sportowca wysokog??rskiego do przyro??
dy ? Gzy europejski alpinizm przysz??o??ci znaj??
dzie wog??le wsp??lny j??zyk z klasycznym alpi??
nizmem odkrywczym i czy znajdzie dla siebie,
co wa??niejsze, jak???? now?? magnetyczn?? tre???? w
zmienionych warunkach ?
Dotychczas nie znaleziono
na te pytania zadowalaj??cej
odpowiedzi.
I aie znajdzie jej wsp????czesne, na zadaniach
zwiedzania dziewiczych dr??g g??rskich wychowa??
ne pokolenie alpinist??w ??? jak nie znalaz??o ju??
wcze??niej odpowiedzi
na podobne pytanie
wsp????czesne pokolenie taternik??w,
zdobywcy
g??r, w kt??rych kryzys ???
-
w swoich zasadai-
czych fonmach zupe??nie analogiczny do rodz????
cego si?? kryzysu alpinizmu ??? rozpocz???? si?? ju??
wcze??niej, w zwi??zku z wcze??niejszym w Tatracbi
ni?? w Alpach wyczerpaniem si?? problem??w.
W Alpach przyzwyci????enie zar??wno najwy????
szych efektywnych trudno??ci, jak ' grozy legen??
dy Niedost??pnego nast??pi??o w 193? roku. W Ta??
trach analogiczne wyniki mo??na dostrzec w po??
konaniu p????nocnych ??cian ??abiego Konia i Ma??
??ego Kie??marskiego Szczytu. Ze zdobyciem ??rod??
ka p????nocnej ??ciany Ma??ego Kie??marskiego
Szczytu wysokog??rski podb??j Tatr zosta?? prak??
tycznie uko??czony ??? mo??naby sparafrazowa??
s??owa Niemc??w o Eigerze. Te bow em problemy,
kt??re jeszcze pozosta??y ani niie s?? wi??ksze, ani
trudniejsze od ju?? rozwi??zanych. A
rych??o
przyjdzie stwierdzi??, ??e l takich problem??w
okresu zmierzchu zabrak??o.
W Alpach pr??buj?? si??
alpini??ci pociesza??
istnieniem ogromnej jeszcze ilo??ci problem??w
wprawdzie ju?? nie rekordowych i do przewy????
szenia zdobyczy w Eigerze niezdo'!n\ch. ale nie??
spornie jeszcze bardzo trudnych 1 pi??knych.
Istotnie n/ie d,a si?? zaprzeczy??, i?? w Alpach epo??
ka schy??ku, zdobywania
szczeg????owego, frag??
mentarycznego (Niemcy
nazywaj?? ???Deiailer-
schlliessung**) mo??e potrwa?? jeszcze szereg lati
Ale
w Tatrach sytuacja jest inna,
tutaj brak nowych problem??w rekordowych ???>
jest zarazem daleko ju?? posuni??tym brakiem,
nawet mniej wybitnych problem??w Powa??nieje
szych problem??w w Tatrach niema obec??
nie wi??cej ni?? sto (mi??o tu doda?? ii ich wi??k-
szo???? znajduje si?? w Tatrach Jaworzy??skich) ???*
i to ju?? hojnie licz??c. Rozmaitych drobiazg??w,
przyczynk??w,
warjant??w itp jest oczywi??ci#
wi??cej, ale o tym ca??ym materjale wystarczy,
??e pami??taj?? autorzy ???Monograficznego Prze-i
w o dnika po Tatrach**.
A wi??c: co dalej ?
Ze ??lepej uliczki taternictwa!
odkrywczego
znale??li??my
wyj??cie na szeroki i praktycznie
dzi?? jesizcze bezkresny trakt egzotycznego alpi??
nizmu odkrywczego. Ale, jak s??usznie powie??
dziano,
droga do Himalaj??w zaczyna si??
w Tatrach.
I zreszt?? tylko w Tatrach b??dziemy mie?? zaw-
??ze g??ry dla taternickiego og????u, z kt??rego do??
piero szczup??a elita, rekrutowa?? si?? b??dzie do
iwypraw egzotycznych.
Trzeba wi??c przebudowa?? psychik?? taternika
I odrzuci?? za??o??enia, w dzisiejszych warunkach
nie daj??ce si?? urzeczywistni??. W historycznym
roku pe??nego powrotu Polski do Ta??r, ??wiado??
mo???? nowych zada??, kt??re nas tu oczekuj??, mu??
si si?? upowsizechni??. Przed nasz?? m??odzie???? wy??
sokog??rsk?? staje najbardziej
odopowledoialne
zadanie: zbudowania w odzyskanych Tatrach
nowego polskiego taternictwa.
Napewno nie nawi????e ono do alpnizmu przed??
wojennych ???ludzi w obliczu g??r*'. Ale czy nie
odrzuci zarazem
balastu ?????elaza w przepa??ci
tatrza??skiej" i czy aie przywr??ci pe??nego zna??
czenia, zawsze nowemu i odmiennemu w tre??ci,
wzruszeniu romantycznej przygody?