/ikc_1911_118_0001.djvu

			Bok n. 
SLUSTROWANY 
Nr. 118. 
nURTotcodzienny 
Krak??w, ??roda24. maja 1911. 
Redakcya i Administracyi: 
Rynek ??? Pa??ac Spiski 1. 34. 
??? 
Telefon 1198 a. 
Biuro dla miasta: 
Kiosk w Pa??acu Spiskim. 
??? 
Telefon Nr. 1198b. 
Drukarnia: A. Kozia??skiego 
ul. Karmelicka 2. 
??? 
Telefon 315 i 1198 c. 
Wychodzi codziennie o godzinie 2 popo??udniu 
z wyj??tkiem dni ??wi??tecznych. 
Redaktor i wydawca: M atyan D??br??wki. 
Prenumerata w Krakowie: 
miesi??cznie w Administracyi............... K. I -??? 
??? 
z odnoszeniem do domu , 
. 
1-40 
kwartalnie 
??? 
??? 
> 
??? 4'??? 
Prenumerata na prow incyi: 
miesi??cznie....................i ......................K. 1*50 
.............................................................. 4???50 
w Itiemczech kwartalnie...................... ?? 5-20 
w innych pa??stwaoh ......................... ??? ??? 1'??? 
Numer pojedynczy w Krakowie 5 halerzy 
. 
, 
na prowincyi 6 ??? 
Inseraty: 
Wiersz petitowy jednoszpa??towy . . . . K. 
???'20 
Ka??dy nast??pny raz ............................ ..... 
??????10 
Wiersz pet. uk??adu t a b e l a r . ................. .... 
???"40 
Nades??ane.............; . . . . . .. . ... .. ... . , 
??? 
???6o 
Nekrologi ............................................. .... 
??????80 
Wiersz po k r o n i c e ............................... .... 1'??? 
Za????czniki od 100 egzempl. o d ................ 2-??? 
Paski o d ................................................ ?? 3-??? 
Drobne og??oszenia po 4 hal. od wyrazu 
(najmniejsze og??oszenie 40 haL.) 
Ederzenie automobilu z poci??giem. 
Obja??nienie wewn??trz num eru). 
Czarna niedziela awiatyki. 
Dalsze szczeg????y katastrofy paryskiej. 
Kirasyerzy i apasze wywo??ali panik??. 
Straszna katastrofa awiatyczna w Pa?? 
ry??u dominuje ??? ??mia??o rzec mo??na ??? 
nad ca??okszta??tem stosunk??w w ??wiecie. 
Poruszy??a ona umys??y wszystkich a do' 
??wiadectwem, ??e geniusz narodu fran?? 
cuskiego przewodzi wszystkim narodom 
kulturalnym . 
Z nadchodz??cych wiadomo??ci wynika 
niezbicie, ??e przyczyna katastrofy le??y w 
lekkomy??lno??ci aran??er??w niediael- 
Wody niek??amanego wsp????czucia, jakie ze- nych wzlot??w w Issy les Muhneaus, w 
wsz??d nadchodz?? do Pary??a, s?? najlepszem tej lekkomy??lno??ci, w tej beztrosce, kt???? 
ra b??d??c niejako cech?? narodow?? Fran?? 
cuz??w ??? jest nam Polakom ??ak sympa?? 
tyczn?? i tylu w??r??d nas znajduje... na??la?? 
dowc??w. 
Dzienniki paryskie wyst??pi??y z OStr?? 
krytyk?? zarz??dze?? bezpiecze??stwa i wo- 
goie ca??ego arrangement niedzielnych wzlo?? 
t??w. Publiczno???? zosta??a za szybko do?? 
puszczon?? na pole wzlot??w, co stanowczo 
iprzyczyni??o si?? do katastrofy ??? lotnicy 
wskutek tego poprofcu nie mieli miejsca 
do V ???kiwania. W ??hwili gdy Train ma?? 
newrowa?? swoim aparatem, szukaj??c miej- 
Dzisiejszy 
numer zawiera stron 12 wraz z dodatkiem ???Wyborca". 
Cena pojedynczego mumeru w Krakowie 5 fo&lerzy 
??? 
??? 
??? 
na prowincyi 6 
RewolucyawChinach.-ProklamowaniewojnyChinzRosy???
		

/ikc_1911_118_0002.djvu

			3 
???]LUSTEOWAN?? KURYER CODZIENNY4* nr. 118 - dnia 24. maja, 1911. 
???sca do l??dowania, prezydent gabinetu M o- 
n is i minister wojny Berteaux szli 
w??a??nie na drug?? stron?? pola wzlot??w. 
Train nie potrafi?? ju?? utrzyma?? swego a- 
paratu w powietrzu i spad??. 
Prezydent policyi Lepine opowiada, ??e 
Train wo??a??, aby publiczno???? u- 
suwa??a si?? na prawo, ale wo??ania je- 
go albo nie s??yszano, albo te??, co naj?? 
prawdopodobniejsze, 
wszyscy potracili 
g??owy. 
Policya twierdzi, ??e dla utrzymania po?? 
rz??dku na placu wzlot??w zrobi??a wszyst?? 
ko, co by??o w jej mocy, wys??a??a bowiem 
na plac wzlot??w 350 ??o??nierzy i odpo?? 
wiedni?? ilo???? kirasyer??w. Dziennikijednak 
na podstawie opowiada?? ??wiadk??w twier?? 
dz??, ??e w??a??nie kirasyerzy wywo??ali naj?? 
w i??ksz y niepok??j, bo brutalnie rozp??dzali 
publiczno????, naje??d??aj??c na ni?? ko??mi, co 
wywo??a??o panik??. Korzystali z niej apa?? 
sze, kt??rzy kaleczyli konie kirasyer??w, 
co znowu pot??gowa??o panik??; mn??stwo 
ludzi zosta??o okradzionych. 
Polityczne konsekwencye. 
Dzienniki francuskie zajmuj?? si?? tak??e 
polityczn?? stron?? niedzielnej kata?? 
strofy. Minister Berteaux, kt??ry zgin???? 
w tak tragiczny spos??b, by?? g????wn?? 
podpor?? stronnictwa radykalnego, kt??re 
w ten spos??b ponosi niepowetowan?? szko?? 
d??. Uchodzi?? on te?? og??lnie za kandydata 
na przysz??ego prezydenta republiki. 
Okoliczno????, ??e prezydent gabinetu nie 
b??dzie m??g?? przez d??u??szy czas bra?? u- 
dzia??u w sprawach urz??dowych teraz, gdy 
tyle dra??liwych spraw stoi na porz??dku 
dziennym, mo??e wywo??a?? szczeg??lne tru?? 
dno??ci dla gabinetu. Opozycyjna ???Liber- 
teu twierdzi, ??e s??ycha?? ju?? o kombina- 
cyi ministeryalnej Clemenceau-Millerand- 
Poincare. 
Berteaux przeczuwa?? ??mier??. 
Dzienniki donosz??, ??e minister B e r 
teaux, kt??ry podczas katastrofy zosta^ 
na miejscu zabity od ??mig??a aeroplanu 
mia?? przeczucie katastrofy. J e s z ?? 
cze w sobot?? m??wi?? do swoich znajornych: 
???Jutro prawdopodobnie b??d?? na polu wzlo?? 
t??w, ale nie id?? tam bez obawy. 
Przyjdzie tam du??o ludzi, mo??e 
by?? katastrofa. Boj?? si??, ??eby jaki 
aeroplan nie spad?? na publiczno????. By???? 
bym naprawd?? szcz????liwym, g d y ?? 
b y niedziela ju?? by??a min????a. 
??a??obne posiedzenie parlamentu. 
Dzisiaj odb??dzie si?? uroczyste posie?? 
dzenie Izby deputowanych, po??wi??cone 
pami??ci ministra Barteaux i dla wyra??e?? 
nia wsp????czucia prezydentowi gabinetu 
Honisowi i innym ofiarom katastrofy. 
??a??oba w Pary??u. 
Katastrof?? w Issy les Moulineaux od- 
czuyaj?? tu powszechnie jako nieszcz?????? 
cie aarodowe. W szystkie koncerty, przed?? 
stawienia teatralne i zabawy zosta??y od?? 
wo??ane. ??? 
Przed gmachem ministerstwa 
wojny Zgromadzi??y si?? tysi??czne t??umy 
publiczno??ci, kt??re 
d??ugo tam 
sta??y 
z 
odkrytemi g??owami i w zupe??nem 
milczeniu, taje samo przed mieszkaniem 
prezydenta gabinetu. Ca??a ludno???? oka?? 
zuje dla ofiar katastrofy g????bokie wsp?????? 
czucie. Redakcya ???Petit Parisienu, kt??ra 
urz??dzi??a ten konkurs wzlotowy, odwo??a?? 
??a go i dotychczasowe jego wyniki uzna?? 
??a za niewa??ne. 
\ 
Ca??e miasto pozostaje pod wra??eniem 
strasznej onegdajszej katastrofy na placu 
wy??cig??w aeroplan??w. Naplacu tym znaj?? 
dowa??o si?? w chwili katastrofy oko??o 
200.000 os??b. Trudno opiea?? panik??, j aka 
powsta??a w chwili, gdy aeroplan spad?? 
na publiczno????. Rozgrywa??y si?? w??wczas 
wprost dzikie sceny. Tylko niew iele os??b 
w najbli??szem otoczeniu ministr??w mia??o 
tyle przytomno??ci, ??e rzuci??o si?? na zie?? 
mi?? i w ten spos??b unikn????o losu obu 
ministr??w. 
Nieszcz????liwy lotnik Train. 
Lotnik Train jest cz??owiekiem m??odym, 
ma dopiero lat 34. Po katastrofie, z kt???? 
rej cudem wyszed?? bez szwanku, straci?? 
niemal zupe??nie przytomno????, zacz???? bie?? 
ga??, jak szalony, naoko??o aparatu, a wre?? 
szcie uda?? si?? do hangaru i tam chcia?? 
pope??ni?? samob??jstwo, jednak wstrzymali 
go przyjaciele. 
Wczoraj przes??uchano Traina w poli?? 
cyi. 
??? 
O??wiadczy?? on, ??e widz??c, i?? a- 
parat mu nie dopisuje, chcia?? wyl??dowa??, 
a le publiczno???? zaleg??a plac wzlo?? 
t??w, tak, ??e l??dowa?? nie m??g??. Na?? 
gle wiatr zmieni?? kierunek lotu i aparat 
??ukiem zacz???? opada?? ku ziemi. Temu 
tylko nale??y zawdzi??czy??, ??e katastrofa 
nie poci??gn????a za sob?? setek ofiar. 
Naoczni ??wiadkowie potwierdzili w zu?? 
pe??no??ci zeznania nieszcz????liwego lotnika, 
wobec czego o poci??gni??ciu Traina do 
odpowiedzialno??ci karnej nie mo??e nawet 
by?? mowy. 
Train jest zupe??nie z??amany na duchu. 
Ofiary katastrofy. 
Pogrzeb ministra wojny Berteaux od?? 
b??dzie si?? w pi??tek. Stan Monisa jest 
dot??d zadowalaj??cy. Pacyent nie ma 
gor??czki i spa?? przez kilka godzin. Przed 
po??udniem rozmawia?? Monis z sekreta?? 
rzem stanu Constantem o kwestyi maro?? 
ka??skiej i zapytywa?? o stan zdrowia Ber- 
teauxa, o kt??rym s??dzi, ??e jest 
ci????ko ranny. Dzisiaj wieczorem ma 
by?? Monis zawiadomiony o ??mierci Ber- 
teauxa. 
Wed??ug biuletynu, wydanego o godz. 
6 wieczorem, stan Monisa jest trwale za?? 
dowalaj??cy. 
Profesor Lannelongue o??wiadcza, 
??e stan zdrowia Monisa jest obecnie ju?? 
taki, ??e n ie nale??y si?? obawia?? we?? 
wn??trznych komplikacyj. 
Dok??adny przebieg katastrofy. 
Wypadek lotnika Nissota. 
Dopiero dzisiaj mo??na sobie uprzyto?? 
mni?? ca??okszta??t tragicznej niedzielnej ka?? 
tastrofy lotniczej. 
W niedziel?? panowa?? na polu wzlot??w 
ostry, zimny wicher p????nocny. Konkuren?? 
cyjny lot Pary??-M adryt rozpocz???? si?? za?? 
raz pod nieszczeg??lnemi auspieyami, gdy?? 
z powodu wichru kilkunastu lotni?? 
k??w usun????o si?? od zawod??w. 
Jeden z pierwszych wzni??s?? si?? Nis- 
s ot o godz. 5'IS rano i chcia?? okr????y?? 
kilka razy pole. Ale ju?? po kilku chwi?? 
lach aeroplan przewr??i?? si?? i run???? 
na ziemi??. Z powodu bardzo ma??ej wy?? 
soko??ci, a tak??e dlatego, ??e Nissot na?? 
tychmiast motor zatrzyma??, przyrz??d zo?? 
sta?? tylko lekko uszkodzony, a lotnik 
wyszed?? ca??o. 
Nieszcz????liwy lot Traina. 
Poniewa?? stan powietrza stawa?? si?? co?? 
raz gorszy, wi??c po wypadku Nissota po?? 
??r??d lotnik??w, kt??rzy zg??osili si?? do startu, 
powsta??o zasadnicze pytanie, czy nie na?? 
le??a??oby odwo??a?? lotu do M adrytu. Zda?? 
nia by??y podzielone, a za lotem przema?? 
wia?? szczeg??lniej Train, znany ze swo?? 
jej odwagi, dowodz??c, ??e wypadek Nis?? 
sota nie mo??e by?? powodem odwo??ania. 
Na razie odst??piono tedy od my??li^odwo- 
??ania lotu, a Train wzni??s?? si?? w powie?? 
trze, aby zbada?? stan jego. 
By??o to o godz. wp???? do 6-tej rano, 
gdy aparat Traina wydobyto z szopy. 
Train zbudowa?? do lotu dystansowego Pa?? 
ry??-Madryt aeroplan w??asnej konstrukcyi, 
z pewnemi zmianami w sterze i korbie. 
Powiadaj??, ??e te zmiany, jeszcze niewy- 
pr??bowane, przyczyni??y si?? po cz???? 
??ci do katastrofy. 
Train zasiad?? na przyrz??dzie i zabra?? 
ze sob?? pasa??era nazwiskiem B o n - 
nier. Po kilkometrowym rozp??dzie aero?? 
plan wzni??s?? si?? w powietrze na 30 me?? 
tr??w wysoko??ci. W??r??d huraganu okla?? 
sk??w Train kilka razy okr????y?? 
pole. Nagle spostrze??ono, ??e aparat za?? 
czyna porusza?? si?? niespokojnie. Zdawa??o 
si??, jak gdyby Train straci?? nad nim pa?? 
nowanie. Aeroplan coraz bardziej wyko?? 
nywa?? ruchy wahad??owe i by??o ju?? wido?? 
czne, ??e mimo wszelkich wysi??k??w pilota, 
ster odmawia s??u??by. 
Gdy Train sko??czy?? trzeci?? tur??, lot 
stawa?? si?? coraz niepewniejs??y i nagle 
aeroplan znalaz?? si?? poza wytyczn?? lini?? 
nad publiczno??ci??, kt??r?? ogarn???? niepo?? 
k??j. W tej chwili maszyna zrobi??a silny 
skr??t i ju?? zdawa??o si??, ??e aero?? 
plan runie na publiczno????, jednak?? 
??e Train odzyska?? r??wnowag?? i z szybko?? 
??ci?? strza??y poszybowa?? ku trybunie. Z 
tysi??ca ust wydar?? si?? okrzyk przera??e?? 
nia. S??dzono, ??e maszyna uderzy w try?? 
bun??. 
Katastrofa. 
To, co si?? sta??o, by??o dzie??em kilku 
chwil i dlatego trudno stwierdzi?? przy?? 
czyny katastrofy. Z rozmaitych przedsta?? 
wie?? przebiegu nieszcz????cia wynika tylko 
tyle, ??e Train, spostrzeg??szy nie ?? 
bezpiecze??stwo wjechania w t r y ?? 
bun??, uczyni?? zwrot, a??eby znowu 
wr??ci?? na pole. 
Tymczasem w trybunie powsta?? pop??och. 
Publiczno???? t??umnie ucieka??a, a??eby uj???? 
przed uderzeniem aeroplanu. T r a in z do ?? 
??a?? wreszcie zmieni?? kierunek, gdy Zprze?? 
ra??eniem spostrzeg??, ze wje??d??a wprost 
w oddzia?? kirasyer??w. Mimo to nie stra?? 
ci?? przytomno??ci i w ostatniej chwiliwy?? 
min???? oddzia??. 
Ale w kilka sekund potem nast??pi??a ka?? 
tastrofa. Train nie m??g?? widzie?? wszyst?? 
kiego, co si?? dzia??o w promieniu urz??do?? 
wych trybun, a zw??aszcza nie m??g?? spo- 
strzedz, dok??d ucieka publiczno????. Gdy 
Train wymin???? oddzia?? kirasyer??w, unik?? 
n??wszy zderzenia, wpad?? w ??rodek gro?? 
mady uciekaj??cych widz??w, kt??rych nie 
widzia??, gdy?? widok zas??ania??y mu skrzy?? 
d??a aeroplanu. 
Train usi??owa?? dosta?? si?? ku ??rodkowi 
pola, a??eby wyl??dowa?? i p??yn???? zaledwie 
na wysoko??ci 3 metr??w. Nagle straszne 
krzyki zwr??ci??y jego uwag??, ??e znajduje 
si?? vi??s?????d ludzi. Ale ju?? by??o za p????no, 
a??eby unikn???? katastrofy. T r a i n wyl??dowa??, 
przyczem przyrz??d od strony motoru wry?? 
si?? w ziemi??, a druga jego cz?????? uleg??a 
zniszczeniu. 
Na miejsce katastrofy pospieszyli leka?? 
rze dy??urni, za nimi za?? tysi??czne t??umy. 
Strasznie by?? poraniony Berteaus, kt??re?? 
mu ??ruba aeroplanu odci????a ca???? r??k?? 
przy ramieniu. Berteaus ??y?? jeszcze, gdy 
lekarze przybyli, ale wkr??tce umar??, nie 
odzyskawszy przytomno??ci. 
Obok le??a?? Monis, rzucony na ziemi?? 
si???? uderzenia. Mia?? nog?? z??aman??, od?? 
ni??s?? tak??e inne ci????kie rany, ale nie za?? 
gra??aj??ce ??yciu. Syn jego odni??s?? lekkie 
rany. 
Deutsch de la Meurthe, rzucony na zie?? 
mi??, dozna?? z??amania podstawy czaszki i 
Teatt 
We w|j 
S??siadka, 
akt. T, 
~Weli 
Szczury.' 
5akt.( 
Weota 
Ko??ciuszki 
cami. 0 
W.A 
. 
We czwi 
Pan Dam 
Blizi??sk 
Wp 
M??j przyj 
meaya 
Besnard 
Sob 
Bogaty ?? 
t. Kar 
W nie 
Bogaty i 
s 
W poniej 
Pawe?? 1.1 
D. Mei 
rRozB 
Teatr 
Od 16-gj 
La Bella j 
subretka.- 
nowski, 
Teo List 
waczka. 
pancerka 
Joca Szila???_ 
??piewaczkiI 
nerner, h"*8 
mfczny 
Giess, i 
Berger, i~. 
NothnagelJ 
i tanc. - 
morysta. 
snl 
Julius A 
Pocz??tek c 
Po godz. 
przedstawi*] 
Wstd 
Zmiana Lokahi! 
Krak??w, Szewska 1 25. parter 
Jfraneiszek P??kala 
KRAWIEC M??SKI 
f Egzaminowany Absolwent c. k. Muzeum Technologicznego w Wiedniu. 
??? 
.... 
= 
Poleca si?? nadal ??askawej pami??ci P. T. Publiczno??ci. 
----- ---
		

/ikc_1911_118_0003.djvu

			???ILUSTROWANY KOT??YER CODZIENNY" nr. 118 ??? dnia 24 maja lali. 
3 
straci?? przytomno????. Inne osoby, po zao- 
patrzeniu, odjecha??y same do domu. 
Monisa i syna odwieziono automobilem 
do Pary??a do ministerstwa spraw wewn???? 
trznych, innych ci????ko rannych do szpi?? 
tala. Zw??oki ministra wojny, zakryte o- 
pon??, odwieziono do Pary??a, do minister?? 
stwa wojny. 
Wstrz??saj??ce sceny. 
Zw??oki zabitego ministra Berte aux 
przewieziono w automobilu do minister?? 
stwa wojny, poczem bezzw??ocznie zawia?? 
domiono o nieszcz????ciu ma????onk?? mini?? 
stra. W pierwszej chwili powiedziano jej 
jedynie, ??e m???? jej jest ci????ko ranny. 
Poniewa?? jednak??e pani Berteaux stano?? 
wczo ????da??a, a??eby j?? zaprowadzono do 
rannego, aby mog??a go piel??gnowa??, trze?? 
ba by??o wyjawi?? jej ca???? prawd??. Gdy 
wraz z synem, c??rk?? i zi??ciem wesz??a do 
sali, w kt??rej z??o??one by??y zw??oki, roze?? 
gra??a si?? tam wstrz??saj??ca scena. Pani 
Berteaux rzuci??a si?? na zw??oki i wybu- 
chn????a nerwowym p??aczem. Poniewa?? 
zw??oki ministra s?? strasznie poszarpane, 
nie zdj??to z nich zas??ony nawet wobec 
rodziny. Przez czas d??u??szy nie mo??na 
by??o pani Berteaux oderwa?? od zw??ok 
m ????a; pozwoli??a si?? odprowadzi?? dopiero, 
gdy sam prezydent Fallieres zacz???? j?? 
uspokaja?? i poda?? jej rami??. Wr??ciwszy 
do domu, pani Berteaux dosta??a no?? 
wych atak??w nerwowych i ci????ko zacho?? 
rowa??a. 
??? 
Monis o katastrofie. 
Ci????ko ranny prezydent gabinetu Mo?? 
nis opowiada?? prezydentowi Fallieresowi, 
kt??ry go wczoraj odwiedzi??, nast??puj??ce 
szczeg????y o katastrofie: 
Przekroczyli??my wraz z ministrem Ber- 
teaux szranki pola wzlotowego, poniewa?? 
zaniepokoili??my si?? o los Traina. Jego 
aeroplan chwia?? si?? na wszystkie strony 
i widocznem by??o, ??e zanosi si?? na nie?? 
szcz????liwy wypadek. Spada?? on z wielk?? 
szybko??ci??, mimb, ??e motor jego praco?? 
wa?? gwa??townie. Nagle aeroplan zwr??ci?? 
si?? wprost ku nam i w szalonym p??dzie 
spada?? na nas. W??wczas widzia??em ju?? 
tylko, jak Berteaux upad??, s??ysza??em 
trzask rozbijaj??cego si?? aeroplanu i sam 
uczu??em silne uderzenie. Co dalej si?? sta?? 
??o, ju?? nie wiem. 
Syn Monisa opowiada, ??e widz??cspada?? 
j??cy wprost na nich aeroplan, usi??owa?? 
odci??gn???? ojca na bok. W tej chwili aero?? 
plan'ju?? uderzy?? w ministra Berteaux. 
Widzia??em ??? opowiada m??ody Monis ??? 
jak ??migi motoru wprost wdzieraj?? si?? 
w cia??o ministra wojny. Potem ujrza??em 
cia??o jego rozszarpane, le????ce w ka??u??y 
krwi. Zaj??ty ojcem, nie zwraca??em ju?? u- 
wagi na to, co si?? dalej dzia??o. 
M??ody Monis jest r??wnie?? lekko ranny. 
O zamordowanie artystki. 
Zderzenie si?? poci??gu 
z automobilem. 
(Do ilustracyi tytu??owej). 
Z Karlsruhe w Niemczech telegrafuj??: 
Onegdaj na szosie w kierunku Ettlingen 
zderzy?? si?? automobil z poci??giem linii 
kolejowej Alptal, przyczem wszyscy trzej 
pasa??erowie automobilu, dyrektor re??skie?? 
go Towarzystwa automobilowego w Mann?? 
heim, Neumaier, kupiec Bosetnhal i szo?? 
fer B oss ponie??li ??mier?? na miejscu. 
Lw??w, 22 maja. 
Przed tutejszym s??dem przysi??g??ych 
rozpocz???? [si?? dzisiaj proces o zamordo?? 
wanie artystki teatru ??. p . Antoniny z 
Szenderowicz??w Ogi??skiej, dokonane 
z ko??cem grudnia z. r . przez Kazimierza 
Leona Lewickiego. 
Proces budzi 
wielk?? senzacy?? a to ze wzgl??du na ero?? 
tyczne t??o sprawy, oraz osob?? samego o- 
skar??onego, kt??ry w wi??zieniu symulowa?? 
ob????d i zachowywa?? si?? bardzo awantur?? 
niczo. Prokuratorya oskar??a Lewickiego 
0 1) skrytob??jcze morderstwo, 2) o os z u ?? 
stwo, dokonane w ten spos??b, ??e podro?? 
bi?? dokumenta publiczne, a mianowicie: 
opiewaj??ce na swoje nazwisko ??wiadec?? 
two egzaminu dojrza??o??ci ze szko??y real?? 
nej w Krakowie i takie?? ??wiadectwo z 
gimnazyum w Sanoku, poczem na pod?? 
stawie tych podrobionych ??wiadectw u- 
zyska?? przyj??cie do kilku wy??szych za?? 
k??ad??w naukowych w Austryi; 3) o prze?? 
kroczenie patentu o noszeniu broni. 
Akt oskar??enia 
przedstawia fakt dokonanej zbrodni na?? 
st??puj??co: 
Kazimierza Lewickiego ????czy?? z zamor?? 
dowan?? ??cis??y stosunek mi??osny, kt??ry 
ow??adn???? nim tak dalece, i?? pragn???? na?? 
wet po??lubi?? ??. p . Ogi??sk??, lecz na prze?? 
szkodzie temu stan???? fakt, i?? zamordo?? 
wana by??a zam????n??, a oparcie materyal- 
ne kt??re dawa?? jej m????, nie mog??o si?? 
r??wna?? z go??os??ownemi obietnicami Le?? 
wickiego, cz??owieka w??a??ciwie bez zaj???? 
cia. Z tego powodu przychodzi??o mi??dzy 
??. p . Ogi??sk?? a Lewickim do ustawicz?? 
nych scysyi, gdy?? Lewicki stale prze??la?? 
dowa?? j?? i grozi?? skandalem, je??eli nie o- 
pu??ci m????a. 
Usi??owane samob??jstwo ??. p. Ogi??skiej. 
??. p . Ogi??ska, zdenerwowana temi sce?? 
nami, postanowi??a samob??jstwem u- 
wolni?? si?? od Lewickiego. W lecie 1910, 
w pomieszkaniu m????a za??y??a ona znaczn?? 
dawk?? veronalu. Szybka pomoc lekarska 
przywr??ci??a jej ??ycie, ale nie na d??ugo, 
Lewicki bowiem i wtedy jeszcze nie za?? 
przesta?? coraz gwa??towniej napiera?? na 
Ogi??sk??, kt??ra nie mia??a si?? z nim zerwa?? 
1 pod gro??b?? zabicia jej, lub jej m????a, 
????da??, aby wyzna??a ca???? rzecz m????owi i 
zawezwa??a jego pomocy w po????czeniu si?? 
z Lewickim na sta??e. Nie wiedz??c, jak 
z tego wybrn????, n??kana gro??bami i nale?? 
ganiami, wyzna??a Ogi??ska (jesie?? 1910) 
m????owi wszystko, zapewniaj??c go, ??e nie 
my??li go porzuci?? i ??y?? z tym ?????otrem" 
Lewickim . 
Nie mog??c z Ogi??sk?? doj???? do ??adu, 
chwyci?? si?? Lewicki innego, niezwyk??ego 
sposobu. Oto rozm??wi?? si?? wprost z jej 
m????em i za????da?? od niego, aby on albo 
dopom??g?? mu po????czy?? si?? z Ogi??sk?? na 
sta??e, albo aby oboje ma????onkowie opu?? 
??cili Lw??w na zawsze, pozostawiaj??c go 
w spokoju. M???? Ogi??skiej odm??wi?? i za 
to us??ysza?? z ust Lewickiego zapowied??, 
??e stawia Ogi??skiej katafalk w domu. Mia?? 
??o to miejsce 20 grudnia 1910, na 3 dni 
przed katastrof??. 
Morderstwo. 
Mimo wszystko zjawi??a si?? Ogi??ska 
dnia krytycznego po godz. 10 rano w po?? 
mieszkaniu Lewickiego, kt??ry zacz???? do 
niej przemawia?? w kwestyi wzajemnego 
ich po????czenia si??. S??owa jego ??? tak ze?? 
znaje Lewicki ??? wprawi??y Ogi??sk?? w ta?? 
ki stan zdenerwowania, ??enaszed?? j??jak?? 
by rodzaj ataku histerycznego, w kt??rym 
spazmuj??c, pocz????a wo??a??: ???Zabij mnie. 
Jak masz tu rewolwer, to zabij mnie!" ??? 
S????w tych nie uwa??a?? Lewicki za szcze?? 
re, uzna?? je za komedy??, odegran?? w celu 
sk??onienia go do zaprzestania rozmowy 
na temat, kt??ry Ogi??sk?? dra??ni?? i chc??c 
wypr??bowa?? czy si?? nie myli, a zarazem 
przerwa?? atak, podszed?? do umywalni i 
wyci??gn???? z niej ostro na??adowany bro?? 
wning, w my??li, ??e widokiem browninga 
uspokoi Ogi??sk??. Zbli??y?? si?? do niej i 
r??wnocze??nie m??zg jego usilnie pracowa?? 
nad tem, czyby wobec jej ????dania nie 
sko??czy?? z tem i nie ul??y?? m??czarniom. 
Skierowa?? tedy pistolet do skroni Ogi???? 
skiej, kt??ra przenikliwym ???suggestyonu- 
j??cym ??? go g??osem powtarza??a dalej swoje: 
???Zabij mnie, zabij ???! 
Zdenerwowany do ostatnich granic, na?? 
cisn???? bezwiednie cyngiel browninga i 
z odleg??o??ci oko??o 20 cm. wypali?? W skro?? 
Ogi??skiej, a zaraz potem ???aby skr??ci?? jej 
m??ki??? ??? strzeli?? w ni?? pora?? drugi, mie?? 
rz??c W serce. Co do trzeciego strza??u, 
o??wiadcza Lewicki, ??e nie pami??ta. Do?? 
konawszy czynu zamierza?? ??? zeznaje Le?? 
wicki ?????? siebie ??ycia pozbawi??, ale bra?? 
k??o mu odwagi. To te?? ubra?? si?? i o- 
pu??ciwszy pomieszkanie, kt??re za sob?? 
zamkn????, uda?? si?? do rodziny z wie??ci?? 
o tem, czego w??a??nie dokona??. 
Akt oskar??enia przedstawia nast??pnie, 
??e morderstwo to nie by??o przypadkowe, 
lecz z g??ry obmy??lane, ??e czynu dopu?? 
??ci?? si?? jako cz??owiek umys??owo 
zdrowy. 
Wykluczenie jawno??ci. 
Po odczytaniu oskar??enia prokurator 
Franke wni??s?? o uchylenie jawno??ci roz?? 
prawy na czas przes??uchania oskar??onego i 
dwu g????wnych ??wiadk??w, a to ze wzgl??du 
na to, ??e szczeg????y tych przes??ucha?? do??l 
tkn???? musz?? moralno???? publiczn??. 
Obr. prof. Makarewicz sprzeciwi?? si?? 
temu wnioskowi, godz??c si?? na wyklucze?? 
nie jawno??ci tylko na czas przes??uchania 
pods??dnego. Po odpowiedzi prokuratora, 
do kt??rego wniosku przy????czy?? si?? r??wnie?? 
zast??pca stron prywatnie interesowanych, 
dr. Grek, trybuna?? uda?? si?? na narad??, 
po kt??rej przewodnicz??cy og??osi?? uchwa?? 
????, kt??r?? trybuna?? wyklucz}'! ze wzgl??d??w 
moralno??ci jawno???? na czas przes??uchania 
oskar??onego i ogl??dania lic i zastrzeg?? 
sobie wykluczenie jawno??ci przy przes??u?? 
chaniach dwu pierwszych ??wiadk??w w tych 
momentach, kt??re b??dj% mia??y cechy obra?? 
zy moralno??ci publicznej. 
Na m??????w zaufania powo??a??y strony 
prywatnie interesowane pp. W??adys??awa 
Staniszewskiego, Antoniego Lecha, Fran?? 
ciszka Dutkiewicza, Tadeusza Gubryno- 
wicza, Feliksa Przysieckiego i prof. dr. 
W??ad. Szymonowicza, ze strony pods??dne?? 
go za?? pp. dr. Stanis??awa Lewickiego, 
MLECZARNIA L DOBRZY??SKIEJ 
tia 3*lantach obok biskupiego pa??acu 
ps> 
JU?? OTWARTJk!
		

/ikc_1911_118_0004.djvu

			ILUSTROWANY KURYER CODZIENNYa nr. 118 ??? dnia 24 maja 1911. 
Rzadki jubileusz. P . J??zef Bialik, radca 
m. i w??a??ciciel znanej szeroko po za granica?? 
mi kraju fabryki w??dlin w Krakowie, obcho?? 
dzi?? w tych dniach rzadk?? uroczysto???? 25-le- 
cia pracy zawodowej. 
Pi??kna uroczysto???? zesz??a si?? z obchodem 
???srebrnego wesela" pa??stwa J??zefowstwa Bia- 
lik??w. 
Powy??ej podajem y portrety Jubilat??w, przy?? 
????czaj??c si?? do og??lnych przez najszersze sfe?? 
ry obywatelstwa naszego miasta sk??adanych 
Im ??ycze??. 
dr. Feliksa Reicha z Wiednia i Antonie?? 
go Wolskiego. 
Przes??uchanie oskar??onego. 
Przewodnicz??cy radca Lewicki zwraca 
si?? do pods??dnego z pytaniem o przebieg 
??ycia, zwracaj??c jego uwag??, aby przed?? 
stawi?? to, co mo??e powiedzie?? na swoj?? 
obron??. 
Pod s??dny powstaje, ale nic nie od?? 
powiada, wreszcie po d??u??szym namy??le 
zaczyna m??wi?? zachryp??ym g??osem, twier?? 
dz??c, ??e trudno mu tak zeznawa??. 
Obrona prosi, aby pozwolono pods??- 
dnemu usi??????, gdy?? ???jest bardzo os??abio?? 
ny po ataku sza??u11. Przewodnicz??cy go- 
dizi si?? na to, ale oskar??ony o??wiadcza, 
??e b??dzie zeznawa??, stoj??c. 
Przes??uchynie odbywa si?? na podstawie 
szczeg????owych pyta??, na kt??re oskar??ony 
odpowiada. 
W szkole ludowej uczy?? si?? kiepsko, 
potem by?? w ???Paedagogium???, 
zak??adzie 
naukowo-wychowawczym na ??l??sku, gdzie 
koledzy zdemoralizowali go. Ucz??szcza?? 
nast??pnie do gimnazyum Franciszka J???? 
zefa we Lwowie, sk??d przeniesiono go 
do gimnazyum Ii-go, gdzie jeden z pro?? 
fesor??w by?? bliskim znajomym rodziny, a 
wreszcie do szko??y realnej.Zamiast uczy?? 
si?? jednak, uprawia?? sporty, wskutek cze?? 
go musiano go zabra?? z gimnazyum. 
Odda?? si?? teraz tylko sportowi, a pie?? 
ni??dze na zabaw?? zdobywa?? sobie w ten 
spos??b, ??e wykrada?? pieni??dze matce, raz 
nawet zabra?? ca???? ksi????eczk?? Kasy osz?? 
cz??dno??ci, og????em na kilka tysi??cy gul?? 
den??w. W reszcie matka spostrzeg??a si??, 
??e za du??o wydaje pieni??dzy. Zasz??o je?? 
szcze co??. Oto zam??wi?? kosztowny auto?? 
m obil. 
Podst??pem dopiero, wzi??wszy do po?? 
mocy agenta policyjnego, kt??ry przedsta?? 
wi?? si?? jako s??dzia ??ledczy, wydobyto od 
pods??dnego przyznanie si??, poczem ro?? 
dzina odda??a go do zak??adu dra Dubie??- 
skiego dla umys??owo chorych. Po dzie?? 
si??ciu dniach wzi????a go z powrotem do 
domu, gdy przyrzek??, ??e si?? b??dzie odpo?? 
wiednio zachowywa??. 
Po naradzie familijnej ustanowiono dla 
niego opiekuna i wyznaczono 300 koron 
na jego utrzymanie, kt??r?? to kwot?? pod?? 
wy??szono p????niej na jego ????danie do 
350 koron. 
Pods??dny mieszka?? na stancyi i mia?? 
przygotowywa?? si?? do klasy 6-tej szko??y 
realnej. 
Konces. Centralne Biuro Kupna i sprze?? 
da??y Realno??ci, Grunt??w i Las??w 
OLGI R????YCKIEJ pod dyrekcy?? 
B??Iesta^a R????YCKIEGO 
w Krakowie, Ma??y Rynek L. 4. II. p. 
Kupuje i sprzedaje maj??tki ziemskie, folwarki, ka?? 
mienice, mniejsze realno??ci, lasy, parcele budowlane, 
wille, wszelkiego rodzaju przedsi??biorstwa i t. d. oraz 
zamienia i wydzier??awia takowe. Jedyne w Krakowie 
najpewniejsze i najlepsze ??rqdlo szybkiego kupna lub 
sprzedania maj??tno??ci. 
Co dzie?? niesie? 
Krak??w, dnia 23. m aja 1911. 
Ankieta wyborcza 
,,Ilustrowanego Kuriera 
Codziennegou. 
Dzisiaj rozes??ali??my do 3371 wybor?? 
c??w ??r??dmie??cia m. Krakowa specyalny 
list, zapraszaj??cy do wzi??cia udzia??u w 
ankiecie przez nas zapowiedzianej. Do li?? 
stu za????czyli??my osobny kwestyonaryusz 
z dotycz??cemi pytaniami. 
Pytania w kwestyonaryuszu s?? w ten 
spos??b u??o??one, ??e PP. Wyborcy??? chc??c 
odpowiedzie?? na zadane im pytania ??? 
b??d?? tylko wykre??lali poszczeg??lne te 
cz????ci kwestyonaryusza, kt??re nie b??d?? 
odpowiada??y ich inteneyom. W ten spo?? 
s??b wype??niony formularz nale??y odci???? 
i bez wszelkiego podpisu ??? aby g??oso?? 
wanie by??o tajne ??? w??o??y?? do za????czo?? 
nej frankowanej koperty ??? i albo wrzu?? 
ci?? do skrzynki pocztowej, albo do u- 
my??lnie w sieni ???Pa??acu Spiskiego??? 
um ieszczonej skrzynki wyborczej. 
Obliczenie g??os??w odb??dzie si?? publi?? 
cznie w Redakcyi w sobot?? dnia 27 ma?? 
jab.r. ??? 
aniew??rod??24b.m.,jak 
z pocz??tku og??osili??my. Ze wzgl??d??w te?? 
chnicznych termin ??rodowy nie m??g??by?? 
dotrzym ay. 
List do P. P. Wyborc??w. 
Tre???? listu rozes??anego dzisiaj do P. 
P. Wyborc??w ??r??dmie??cia, jest nast??pu?? 
j??c??: 
3. Wielmo??ny Panie! 
W wykonaniu zapowiedzianej w Nr. 111 
naszego pisma ankiety w sprawie wybo?? 
r??w do Parlamentu z ??r??dmie??cia, zwra?? 
camy si?? do JWPana z uprznjm?? pro??b?? 
o udzielenie nam odpowiedzi- na zapyta?? 
nia,, umieszczone wewn??trz niniejszego 
listu. 
Zaznaczamy wyra??nie, ze przy prze?? 
prowadzeniu niniejszej ankiety nie kieru?? 
j?? nami ??adne cele polityczne, 
gdy?? jako pismo ??ci??le bezpartyjne, nie 
s??u??ymy interesom ??adnego stronnictwa. 
Rozpisanie tej ankiety powoduje jedy?? 
nie najaktualniejsza kwestya miasta Kra?? 
kowa, kt??rego kierownictwo spoczywa w 
r??kach obecnego pana prezydenta, Dra 
Tna, a kt??ry, co nawet przeciwnicy po- 
L /czni jego uznaj??, zainieyowa?? ??? po 
tylu latach smutnego zastoju ??? okres 
wielkostylowego rozwoju miasta. 
Czy zatem interesy Krakowa nie ucier?? 
pi?? na tem ??? je??eli pan prezydent zaj?? 
mie niew??tpliwie zaszczytne stanowisko 
poselskie w W iedniu? ??? Oto pytanie, 
kt??re sobie zadaj?? wszyscy u??wiado?? 
mieni obywatele. 
Zagranic??, w wszystkich podobnych 
przypadkach zwyczaj przeprowadzania 
tego rodzaju ankiet dziennikarskich 
jest ju?? od dawna praktykowany. U nas 
tembardziej jest on teraz na czasie, ??e o- 
g???? obywateli, w tym wzgl??dzie najbar?? 
dziej interesowany czynnik, dotychczas 
niestety nie mia?? sposobno??ci wy?? 
powiedzenia swej opinii w tej pier?? 
wszorz??dnej kwestyi. 
Dlatego i tylko dlatego og??aszamy ni?? 
niejsz?? ankiet??, a ufni w wysok??, kultur?? 
naszych wsp????obywateli, przedk??adamy 
poni??ej kwestyonaryusz, z pro??b?? o wy?? 
pe??nienie odno??nych rubryk. 
Redakcja, ???ilustr. Kariera 
Codziennego??? 
Rynek ??? Pa??ac Spiski ??? Tel. 1198. 
Pozatem do listu powy??szego do????czo?? 
ny jest nast??puj??cy: 
Kwestyonaryusz 
do Szanownych Wyborc??w z ??r??dmie?? 
??cia m. Krakowa (okr??g wyborczy 8) ??? 
w sprawie 
Ankiety 
???Ilustrowanego Kuryera Codziennego" 
czyli 
t. zw. pr??bnego glosowania na pos??a 
do Rady Pa??stwa z ??r??dmie??cia. 
I. Pytanie. 
Czy uwa??a JWPan za wskazane, aby 
ze wzgl??du, na interesy gminy m. Krako?? 
wa prezydent dr. Leo ubiega?? si?? w o- 
becnej chwili o mandat poselski do par?? 
lamentu w Wiedniu? 
Odpowied??: tak ??? nie *)' ??? 
II. Pytanie. 
Na kt??rego z ni??ej podanych, domnie?? 
manych kandydat??w na pos??a z ??r??dmie?? 
??cia, odda??by JWPan g??os przy zbli??aj???? 
cych si?? wyborach? 
1*) Prof. Br. Juliusz Leo, prezydent m. 
Krakowa, 
2*) Dr. Walenty Staniszewski, dotych?? 
czasowy pose?? do Rady Pa??stwa ze ??r??d?? 
mie??cia, dyrektor Kasy Oszcz??dno??ci m. 
Krakowa, 
3*) Ks. Dr. J??zef Caputa, prepozyt ko?? 
??cio??a akadem ickiego ??w. Anny, 
4*) Dr. Zygmunt Marek, adwokat kra?? 
jowy. 
*) Nieodpowiadaj??ce nazwiska przekre?? 
??li??. 
??? 
G??osowa?? mo??na tylko na 1 kan?? 
dydata. 
Na wszystkich dworach, u znawc??w i krytyk??w 
znajduje si?? gramofon z ???anio??kiem " , uznany za 
najlepszy w ??wiecie, co zadokumentowa?? mog?? 
rozlicznemi uznaniami. Tak??e i wy??sz?? szlacht?? za?? 
liczam do mych odbiorc??w: ile ta?? zadowolon?? jest 
z gramofon??w z ???anio??kiem ' ??wiadczy mn??stwo 
podzi??kowa?? z tej strony, ??? Gramofony i p??yty 
z mark?? ???anio??ek pisz??cy' otrzyma?? mo??na li 
tylko u firmy: 
J??ZEF WEKSLER 
we Lwowie uh Sykstuska 1.2 
Telefon 1560, 
TOROfcj 
Demonstracja bez przymusu 
kupna. Cenniki wysy??am dar- 
w Krakowie ulica Grodzka 71. 
lgEB| 
Telefon 1241. 
Gramofon koncertowy z10 pod- 
w??jnemi p??ytami Kor. 50 . 
mo i op??atnie. 
ULG! w sp??atach ratalnych. 
Przer??bki Patefon??w na Gramofony. ??? Wszelkie p??yty pr??cz anio??kowych po ???2 Ko*1 
j grubsz?? d, 
? ?? kupna 
handlowy jf 
na 
* 
Willa 
1 P. m??o* 
" a ,0(1 Poj, 
budynki 
1 ??S?rodeu 
za 25.000 
10.000 Kot, 
kupna, wzg| 
ny na maty 
p??ata, Zgif 
biuro kupn 
ruchomo??ci 
Rynek 4 ; 
tarszemi u 
nz las??w 
isznkuje 
i.Dom 1 
jli??skie- v 
Szewska i 
1004. s 
panem 
Ilat wol- 
1 oficyn?? 
larczemi 
tzedania 
Got??wka 
fana do 
i zamia- 
;ek z do- 
Konces. 
Ia??ynie- 
iv, Maty 
nu 1099. 
Dzil?? 
w okolicy 
wierzchni 
dzier??aw?? 
350 mg. 
wentarzaml 
od poddzid 
cki Krak??w 
Kr. tel 
|aopo- 
oraz 
Wierzchni 
kami in- 
'chmiast 
a Ro??j> 
Rynek 4 
199. 
RzadkaIbno???? 
jiu3 kim 
lrowszej 
si??Zpi??- 
:hz.p.n. 
skona??ej 
oduwy- 
za cen?? 
zedania. 
L,askawe 
ntr. biu- 
y nieru- 
laly Ry- 
u 1099. 
Realno????w| 
od Krakowi 
okolicy, s 
knej wiiliol 
oraz 7 moi 
ziemi, jedyi 
jazdu wta?? 
39.000 koro 
D??ug 5000 
zg??oszenia:! 
ro kupna i 
chomo??ciKi 
nek 4. firl 
Poszukiarcel 
budowlany| 
??ni do 
cyalnie i 
rfntSiu bid 
zg??oszeuia I 
przyjmuje 
biuro kupni 
ruchomo??ti| 
Rvnek 4 
OD s??- 
|w, spe- 
i Pr??- 
??askawe 
kiastowe 
Centr. 
Bazynie- 
fv, Ma??y 
ii. 1099. 
2 williochni 
z komforl 
z ogr??dkai 
gosp. do 
zamiany 
w niewiell 
stacyi ki_ 
przyjmuje 
biuro kup 
ruchmo??ci 
Rynek 4 
| dowane, 
dynkami 
nia lub 
Iwarczek 
r??o??ci od 
j??oszenia 
Centr. 
ia??y nie- 
v, Ma??y 
??? 1099. 
Folwek 
wyszynk 
trunk??w, 
>muIp. 
a wzgl??- 
org??w o- 
grodu au ??ua. Zg??o?? 
szenia Kont x. biuro 
kupna sprze uerucho- 
z kosensi 
wszelkiego 
sk??adaj??cy 
murowani" 
dnie kilki 
grodu do 
??ci Krak??w, 
Nr. telli 
Rynek 4 
1099. 
W 
, 
cznej po??e 
500 mg' ^P 
kami ro*?? 
??rencvazal .uusprze- 
dariaV ??' >100.000 
tTW ' Ze,osze- 
nia Konc& 
, 
cerze merucho- 
kup-"f ta * Waty Ry- 
m??SC. Nr. nu 1099. 
nioaw -- 
nek i -Nr' 
pos 
mieszkania 
t j. obszetf 
osobnem 
asa 
tona" do 
Codz.??? 
Zg??osze- 
tr. biuro 
nierucho?? 
wi 
1? 
lerskiego, 
pokoju z 
??? bez me- 
rodzinie 
obs??ug??. 
z poda- 
)0d ???For. 
.11. Kur-
		

/ikc_1911_118_0005.djvu

			???I??USTROWM3Y KOBYER- COPZIENN-Y11 nr. 118 ??? dnia 24 maja 1911. 
5 
Drobno o, 
10 halerzy jryrazu. 
J-asu ??v|{owego 
i jod??owego 
drzewostan; 
z grubsz?? di 
do kupna 
handlowy A 
go w Kraki 
1 1 . Telefon 
starszemi 
irazlas??w 
??i??osznkuje 
es. Dom 
Bli??skie- 
Szewska 
dz. 1004. 
Willa w 
i p. murowa 
na od poda 
budynkami 
i ogrodem 
za 25.000 
10.000 Kor. 
kupna, 
ny na maty f| 
ptat??. Zglos 
biuro kupna 
ruchomo??ci 
Rynek 4 Nr, 
Ozie 
w okolicy K 
wierzchni 
dzier??aw?? 
350 mg. z 
wentarzami 
od poddzierj 
cki Krak??w, 
Nr. tele 
Rzadka s 
5] ich2 
Realno???? w 
od Krakowa 
okolicy, sk??ai 
knej willi o 
oraz 7 m??rg 
ziemi, jedyni 
jazdu w??a??e 
39.000 koroipr; 
D??ug 5000 
zg??oszenia:' 
ro kupna 
chomo??ci Kr 
nek 4. Nr. 
Poszuki larcel 
panem 
0 lat wol- 
ofieyn?? 
idarczerm 
przedania 
Got??wka 
agana do 
wzgl?? do zamia- 
^czek z do- 
Konces. 
d????ynie- 
??w, Ma??y 
onu 1099. 
w?? 
mopo- 
n^. oraz 
wierzchni 
ikami in- 
tychmiast 
lia Ro??y-r 
Rynek 4 
1099. 
obno???? 
SI zy 
10: 6' 
I 
budowlanyd 00 
??ni do 
cyalnie 
tintliu bia 
zg??oszeuia 
przyjmuje 
biuro kupni 
ruchomo??ci 
Rvnek 4 
??? s??- 
iw, spe- 
i Pr??- 
??askawe 
miastowe 
Gentr. 
nie- 
)w, Ma??y 
lef. 1099. 
;da??yi 
2 wille iochni 
z komfortei 
z ogr??dkami id; 
gosp. do 
zamiany 
w niewielkii 
stacji kolejo 
przyjmuje 
biuro kupna 
ruchmo??ci 
Rynek 4 N 
ndowane, 
ynkami 
ania ??ub 
jlwarczek 
ig??o??ci od 
g??oszenia 
Centr. 
eda??y nie- 
>w, Ma??y 
lef. 1099. 
Folwi zek 
z kosensem 
wszelkiego 
sk??adaj??cy 
murowanego 
dnie kilkuna 
grodu do sp 
szenia Konc 
kupna sprze 
??ci Krak??w, 
Nr. tele 
Maj??tek 
w powiecie 
cznej powiei 
500 mg. zrl 
kami inw<, 
scency?? za, 
dania. 
kor. po?????? 
nia Konces. 
kupna sprze 
mo??ci Kpk 
nek 4 Nr- 
mieszkania 
t j. obszem 
osobnem *e 
???'fi.3 
Zg??oszenia 
niem warun 
tona" do 
Codz.??? 
niu3 kim 
zdrowszej 
zpi??- 
z. p.n. 
oskona??ej 
wodnwy- 
za cen?? 
?????edania. 
??askawe 
K!entr. biu- 
nieru- 
Ma??y Ry- 
inu 1099. 
wyszynk 
ro itrunk??w, 
si??omuIp. 
ka wzgl??- 
norg??wo- 
mia. Zg??o- 
itr. biuro 
merucho- 
Rynek 4 
1099. 
Hilarny 
ckimo ????- 
>przesz??o 
mi budyn- 
mi i kre- 
i dosprze- 
???Got??n lo 100.000 
- Zg??osze- 
itr. biuro 
nierucho- 
Ma??y Ry. 
1099. 
Pos; Ij?? 
???lerskiego, 
Pokoju z 
bez me- 
rodzinie 
??bs??ug??. 
???z,Poda- 
P??d ???For. 
D. Kur- 
Z teatru miejskiego. Jutrzejsze popularne 
przedstawienie wype??ni efektowna tragikom e- 
dya Hauptmanna: ???Szczury". 
W e czwartek 
na popo??udniowem przedstawieniu dany b??dzie 
Ko??ciuszko pod Rac??awicami", 
wieczorem 
??? pan Damazy" z Kami??skim w roli Rejenta. 
2 kasy zamawia?? teatru miejskiego. 
Dyrekcya teatru miejskiego komunikuje, ??e ze 
wzgl??du na porz??dek i dogodno???? publiczno?? 
??ci, kupuj??cej dro??sze bilety, kasa zamawia?? 
sprzedawa?? b??dzie miejsca na galery?? tylko 
od godziny 8 do 10 rano, porz??dkowo co 
dwa dni na dwa nast??pne przedstawiania. In?? 
nemiejscaodgodziny10do12iod3do 
6 wieczorem. Zmiana ta dotyczy tylko sezo?? 
nu operowego. 
Ze sfer in??ynierskich. C . k. Nam iestni?? 
ctwo udzieli??o panu in??ynierowi Stefanowi 
Pola??skiemu prawo wykonywania czyn?? 
no??ci rz??dowo upowa??nionego in??yniera i ge?? 
om etry z siedzib?? w Krakowie. 
Wy??cigi konne w Krakowie. S ekretaryat 
Tow. wy??cig??w konnych zawiadamia intere?? 
sowanych, ??e do wy??cig??w urz??dzanych przez 
Galicyjski Klub Jazdy Pan??w w Krakowie, 
mo??na konie do 31 maja br. do godz. 8 -ej 
wiecz??r zapisywa??. W tym samym dniu na?? 
znaczone s?? wycofania koni z bieg??w hra?? 
biego Jana Tarnowskiego Memorial-Stakes i z 
VII Wielkiej Krakowskiej Steple-chase. Do 
wy??cig??w Tow. mi??dzynarodowego w Krako?? 
wie mo??na konie do kilkunastu bieg??w w dniu 
2 czerwca br. za?? do reszty bieg??w w dniu 
8 czerwca br. do godziny 8-ej wiecz??r zapi?? 
sywa??. 
Z pa??acu sztuk pi??knych. Na wystaw?? 
obecn?? nades??a?? prof. Jacek Malczewski ???P or?? 
tret Eksc. hr. W .??? tudzie?? ???Chrystus kuszony 
przez szatana". 
Komisya porady artystycznej 
wystawy wsp????czesnej sztuki ko??cielnej odb???? 
dzie posiedzenie, w sprawie nagrodzenia afi?? 
sza, nades??anego na konkurs ??ci??lejszy, dnia 
26b.m.t.j.wpi??tekogodz.p????do5-tej 
po po??udniu. 
0 Akademi?? g??rnicz?? w Krakowie. D zi?? 
siaj we wtorek odb??dzie si?? w sali Kopernika 
wiec og??lno-akademicki z porz??dkiem dzien?? 
nym: ???Potrzeba Akademii g??rniczej w Kra?? 
kowie". 
Pocz??tek o godz. 7 wiecz??r. Wiec 
zwo??uj?? wszystkie najpowa??niejsze stowarzy?? 
szenia akademickie. 
W Izbie r??kodzielniczej odby??o si?? one?? 
gdaj posiedzenie Wydzia??u, pod przewodnict?? 
wem prezesa, radcy miejskiego p. Kosobu- 
c kiego. Przedmiotem obrad by??o bardzo wiele 
wa??nych spraw, dotycz??cych r??kodzielnictwa. 
Mi??dzy innem i zajmowa?? si?? Wydzia?? kwesty- 
onaryuszem, rozes??anym przez Ministerstwo 
handlu za po??rednictwem tut. Magistratu w 
przedmiocie usuni??cia brak??w w obowi??zuj???? 
cej dzi?? ustawie o przemys??ach budowlanych, 
wybra?? do miejskiej Kom isyi dla popierania 
przemys??u fabrycznego i r??kodzielniczego w 
Krakowie p. Kazimierza D??u??y??skiego cz??on?? 
kiem, za?? p. M . Urba??skiego zast??pc?? cz??onka 
tej??e Komisyi. Nast??pnie rozpatrywano spraw?? 
zorganizowania Gremium ksi??garzy w Krako?? 
wie i galicyjskiego Stow. przem. eksporter??w 
nierogacizny z siedzib?? we Lwowie. 
Rozprawa przeciw Kr??lewiakom. W pi?? ?? 
tek dnia 26 b. m . przed tutejszym zwyczaj?? 
nym trybuna??em odb??dzie si?? rozprawa prze?? 
ciw Latourowi i kilku Kr??lewiakom o zak??a?? 
danie tajnych stowarzysze?? w Krakowie i prze?? 
chowywanie wybuchowych materya????w. 
Trup na Zwierzy??cu. W czoraj wieczorem 
w rowie w pobli??u klasztoru SS. Norbertanek 
przy nowem korycie Rudawy na Zwierzy??cu, 
znaleziono zw??oki nieznanego m????czyzny licz?? 
cego oko??o 35 lat. 
Trup zwr??cony by?? twarz?? do ziemi i za?? 
b??ocony. Na miejsce wypadku przyby??o pogo?? 
towie ratunkowe, kt??rego lekarz stwierdzi?? 
??mier?? nieznajom ego. Na podstawie prowizo?? 
rycznych bada?? przypuszczaj??, ??e zw??oki le?? 
??a??y w rowie ju?? kilkana??cie godzin. R??wno?? 
cze??nie ze znalezieniem zw??ok rozesz??y si?? po?? 
g??oski, jakoby w nocy z niedzieli na ponie?? 
dzia??ek s??yszano jakie?? j??ki w tej stronie. 
Policya zarz??dzi??a ??ledztw o; dzisiaj odb??d?? 
si?? ogl??dziny zw??ok i sekcya. Jak s??ycha??, na 
zw??okach nie wykryto ??adnych ran. Jest praw?? 
dopodobie??stwo, ??e robotnik ??w w stanie nie?? 
trze??wym wpad?? do rowu i uton????. 
Domoros??y germanizator. Pisz?? nam z 
miasta: Zdawa?? by si?? mog??o, ??e w erze za?? 
ci??tej walki ??ywio??u polskiego z hakat?? nie 
znajdzie si?? ??adna firm a polska, kt??raby w 
korespondencyi ze stronami polskiemi pos??u?? 
giwa??a si?? znienawidzonym j??zykiem Teuton??w. 
Myli??by si?? jednak ktoby dalej tak s??dzi??. I w 
???sercu polski", prastarym Krakowie znale???? 
m o??na niestety firmy wstydz??ce si?? j??zyka 
polskiego, a natomiast z lubo??ci?? pos??uguj??ce 
si?? j??zykiem niemieckim. Oto dow??d: 
Firma ???Silvania??? przy ul. Karmelickiej 10 
rozsy??a takie ???bilety": ???Silvania" Verkaufbu- 
reau fiir Wald und Walderzeugnisse in Kra- 
kau, Karmelickagasse N r. 10. 
Mamy nadziej??, ??e powy??sza notatka b??dzie 
dla czcigodnej ???Silvanii" zas??u??on?? nauczk??, 
po kt??rej wyrzeknie si?? swych germ anizator- 
skich zap??d??w. 
Omy??ki druku. We wczorajszym numerze 
naszego pisma zasz??y z winy korektorskiej i 
zecerskiej przykre pomy??ki w sprawozdaniu z 
bankietu, wydanego w G rand Hotelu przez 
gmin?? m. Krakowa na cze???? bawi??cego tu 
m inistra Zaleskiego. 
I tak na stronie 5, szpalta 1, wiersz 8 od 
do??u, w??o??y?? zecer w usta ministra s??owa, ??e 
???Krak??w drogami cudnemi b??dzie zbli??ony 
do centrum rozwoju si?? gospodarczych" ??? 
chocia?? ka??dy Czytelnik z ??atwo??ci?? zrozum ie, 
??e drogi te b??d?? nie ???cudne", lecz wodne, 
cho?? nie jest wykluczone, ??e istotnie ???cudne 11 
m og?? by?? one w skutkach, o ile rzeczywi??cie 
dojd?? kiedy?? do... skutku. 
Drugi b????d to ju?? wina zdaje si?? ???blau- 
montagu". 
Towarzysz sztuki drukarskiej sna?? 
nie zapomnia?? jeszcze o niedzielnych swych 
libacyach (no i korektor oczywi??cie, przyp, 
zecera) je??eli zamiast ???oficyalna" cz?????? obia?? 
du, z??o??y?? w nast??pnej szpalcie ???opialna cz??????, 
obiadu??? . 
Eksplozya roweru motorowego., 
W jednem z miasteczek podWiedniem 
jecha?? na motorowym rowerze pomocnik 
handlowy J??zef Poscli. Z niewyt??umaczo?? 
nej przyczyny nast??pi??a eksplozya moto?? 
ru, podczas kt??rej Posch zosta?? ??miertel?? 
nie raniony. R??wnie?? kilku przechodni??w 
odnios??o ci????kie okaleczenia. 
Teatr i Muzyka 
Rigoletto. 
Popis szko??y operowej prof. J. Marso w Krakowie, 
Widzia??em wiele oper bezsprzecznie lepiej 
wykonanych od wczorajszego Rigoletta??? lecz 
niemniej widzia??em te?? wiele o ca??e niebo 
gorzej wykonanych, ??? a nie przesadz??, je??li 
w ka??dorazowym ostatnich lat krakowskim se?? 
zonie operowym ilo???? tych ostatnich okre??l?? 
przynajmniej na 50 prc. 
Wczorajsze przedstawienie Rigoletta, zaaran-' 
??owane przez szko???? ??piewu prof. Marso, wy?? 
pad??o pod ka??dym wzgl??dem udatrtie, a w 
wielu momentach sta??o nawet na w y??ynie.ar?? 
tystycznej, co- istotnie przynosi zaszczyt ???'???tej., 
najstarszej instytucyi ??piewu solowego w Kra?? 
kowie. Zw??aszcza ch??r spiskowc??w ksi??cia 
Mantui w drugiej ods??onie wykonany by?? z 
tak?? precyzy?? modulacyi, rytmem oraz zad???? 
ciem muzykalno??ci, ??e wykonania tego m oie 
pozazdro??ci?? ka??dy operowy ch??r zawodowy. 
Z partyi solowych na pierwszy pian wysu?? 
n????a si?? posta?? Gildy w opracowaniu p. 
Schl essing er?? wny. P . Sch. rozporz??dza 
??wietnym materya??em g??osowym, o sf??nem i 
d??wi??cznem brzm ieniu, a wielce odpowie?? 
dzialn?? i trudn?? party?? sw?? wykona??a z tak?? 
pewno??ci?? i poczuciem m uzykalno??ci, i?? ??mia?? 
??o mog??a zaspokoi?? najwybredniejsze pod tym 
wzgl??dem wymagania w okresie naszych se?? 
zon??w operowych. Trudne miejsca koloratu?? 
rowe ??? jakkolwiek nie le??y to w zakresie 
??piewaczki ??? dzi??ki wybornej emisyi wypa?? 
d??y szcz????liwie. O p. Scfalessinger??wnie mo??e?? 
my ??mia??o powiedzie??, i?? rokuje najlepsze 
nadzieje na przysz??o????, a niew??tpliwie dalsze 
w tym kierunku podj??te studya przyczyni?? 
si??, i?? zast??p polskich ??piewaczek powi??kszy 
si?? o now?? ???gwiazd??". 
Pi??knym i g????bokim, o silnem brzmieniu 
basem zaprezentowa?? si?? powt??rnie p. M a ?? 
zanek, kt??ry ju?? dzi?? mo??e by?? na ka??dej 
scenie u??yteczn?? si???? operow??. P . Siemi???? 
ska, jako Magdalena, darzy??a s??uchaczy acz?? 
kolwiek s??abym jeszcze, lecz wielce m ilutkim 
i melodyjnym g??osem ; niemniej p. O t-t?? w- 
na, jako Joanna wywi??za??a si?? bez zarzata*??? 
a ca??a czw??rka powy??sza imponowa??a wprost 
pewno??ci?? ruch??w scenicznych oraz prawdzi?? 
wym talentem muzykalnym. Pp. J. Ka p a?? k??, 
Kazim. ?? ar owski, Tad. Biele??, An. Za?? 
lewski, Wanda M u ller??w na i i. dostro?? 
ili si?? w miar?? si?? do udatnej zrzeszt?? ca?? 
??o??ci. 
P. Tad. Dura, jako Manfredo, solista sce?? 
ny frankfurckiej nad Odr?? i p. Zakrzew?? 
ski Stan. przedstawili si?? ju?? jako zawodowi, 
rutynowani arty??ci tak pod wzgl??dem wokal?? 
nym jak i scenicznym. 
P. Dura posiada raczej bohaterski tenor - 
dlatego bez zarzutu od??piewane ???la donna e 
mobile" pozbawione by??o wdzi??ku pewnego 
liryzmu. Natomiast p. Zakrzewski opracowa?? 
przedewszystkiem znakomicie kreacy?? Rigolet?? 
ta pod wzgl??dem scenicznym. 
Nad ca??o??ci?? czuwa??a wytrawna i pewna 
r??ka zas??u??onego kapelmistrza p. J . Hocka. 
Konces. DOM handlowy Adama Bili??skiego 
w Krakowie, ul. Szewska 11. ??? Tel. 1004 
posiada najwi??kszy wyb??r r????nych objekt??w. 
Zbrodnia przy ul. Szlak. 
??adnych nowych szczeg??????w! 
??ledztwo prowadzone wprost z nieby- 
wa??em nat????aniem przez komisarza poi. 
J*??r. Krupi??skiego, utkn????o na tak zwa?? 
nym ???martwym punkcie???. 
Ju??, ju?? si?? 
zdaw a??o,??e bezpo??redniemu sprawcy 
b??d?? mog??y by?? ad oculos przedstawione 
|4 ow>ody, tymczasem ??? jak na razie ??? 
operuje ??ledztwo poszlakami, aczkol?? 
w iek bardzo powa??nymi. W ostatnich 
24 godzinach ??ledztwo nie wydoby??o na 
??wiat??o dzienne ??adnych nowy ch 
szcz eg?????? w. 
znalezieniem zwiok ruzcs^y 
Fw- 
...-------- - - 
r- 
:____________ ______________________________ ~ 
_ ____ __________ ___ ___ _ _ __ ___ __________ ___ ___ ___ 
Z powodu PRZEBUDOWY domu gminy ewangieSiekiej URZ??DZAS?? 
Wielka sprzeda?? pier??cionk??w zar??czynowych i ??lubnych 
Najlepsi zeg???rid,V y, .atoszki, kogB, 
^ 
** 
- br??e c,TM srebro geZp??atllEe 
SXUlt7\YC 
m 
J??ZEF FEIL w Krakowie Grodzka Nr. 6 0 . ^ bosat?? 
strowany cennik
		

/ikc_1911_118_0006.djvu

			???ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY??? nr. 118 ??? dnia 24 maja 1911. 
Odciski palc??w 
by??y przedmiotem ??cis??ych bada?? w cen?? 
tralnym urz??dzie daktyloskopijnym w Wie?? 
dniu a odno??ny urz??dnik ju?? dzisiaj rano 
powr??ci?? z Wiednia, lecz nie przywi??z?? 
z sob?? oczekiwanego parere, gdy?? urz??d 
wiede??ski zastrzeg?? sobie wygotowanie 
odno??nego operatu na pi??mie, kt??re w 
najbli??szych dniach nadejdzie do 
Krakowa. 
Mimo to ??ledztwo post??puje na?? 
prz??d. Wydoby??o ono na jaw wa??ny 
szczeg???? co do 
zachowania si?? str????ki 
Krytycznego wieczoru. Mianowicie stwier?? 
dzono, ??e w ubieg??y wtorek mi??dzy godz. 
9???10-t?? wieczorem, gdy w mieszkaniu 
??. p. Sienickiej rozgrywa??a si?? krwawa 
tragedya, K u zar owa wyprawi??a Zdomu 
m????a i dzieci i przez ca??y czas przeby?? 
wa??a sama W izbie, gdzie pomimo ciszy 
rzekomo nie s??ysza??a, co si?? za cienk?? 
??ciank?? dzieje. M???? jej, Marcin Kuzara, 
krytycznego dnia wr??ci?? o godz. 2 -giej 
z roboty do domu, gdzie przebywa?? do 
8-mej. O tej porze wybra?? si?? do swego 
szwagra D??bowskiego na D??bniki, sk??d 
powr??ci?? ko??o 10-tej. Fakt to stwierdzo?? 
ny i dlatego aresztowany D??bowski z o- 
sta?? wczoraj wypuszczony na w o l?? 
n ?? stop??. 
Co robi??y dzieci? 
Wed??ug opowiadania str????ki c??rka jej 
9-letnia Michasia ju?? ko??o 9-tej spa??a, a 
starsz??, 13-letni?? Karolci?? wys??a??a Kuza- 
rowa oko??o 9-tej na ulic??, aby si?? dowie?? 
dzia??a, czy ju?? jest 10-ta i czy jest czas 
na zamkni??cie bramy. Karolcia z tej wy?? 
cieczki wr??ci??a oko??o 10-tej, gdy?? bra??a 
udzia?? w zbiegowisku ulicznem, pow sta?? 
??em w??wczas w s??siedztwie z powodu 
zawalenia si?? muru (pisali??my o tem one?? 
gdaj). 
Podejrzane to ii??maczenie 
s*?? str????ki nasuwa przypuszczenie, ??e u- 
m y ??1n i e pozby??a si?? ??wiadk??w, aby 
by?? sam?? w domu. Okoliczno???? powy??sza 
znacznie zacie??nia ??a??cuch 
strasznych poszlak,przemawiaj??cych prze?? 
ciwko Kuzarowej. 
Dama w zielonym p??aszczu. 
Policya poszukuje pewnej starszej pa?? 
ni, ubranej w zielony p??aszcz i czarny 
kapelusz, kt??ra we wtorek mi??dzy godz. 
3???4 po po??udniu sta??a przed bram?? do?? 
mu przy ul. Szlak 37 a nast??pnie posz??a 
w ul. P??dzich??w. T?? drog?? za pomoc?? 
pism, uprasza policya t?? pani??, by 
si?? raczy??a zg??osi?? do policyi i udzieli?? 
pewnych wyja??nie??. 
Badania kloak. 
dokonanych r??cznie przez fonkcyona- 
ryuszy miejskiego Zak??adu czyszczenia, 
nie przynios??o ??adnego rezultatu. ??adnych 
materyalnych ??lad??w zbrodni nie znale?? 
ziono. 
Odstawienie Kuzarowej 
do aresztu ??ledczego s??du karnego na?? 
st??pi dzisiaj. Poszlaki zebrane wystarcza?? 
j?? podobno do wdro??enia przeciw niej 
regularnego ??ledztwa o zbrodni?? skryto?? 
b??jczego rabunkowego morderstwa. N a to ?? 
m iast jej m???? Marcin Kuzara, b??dzie 
dzisiaj prawdopodobnie wypuszczony na 
woln?? stop??. 
Z ruchu wyborczego w Krakowie. 
Po zupe??nem wyklarowaniu si?? sytu?? 
acyi wyborczej na Ka??mierzu, w ??r??d?? 
mie??ciu i na Kleparzu, uwaga ca??ego Kra?? 
kowa skupia si?? na okr??gu Nowy-??wiat. 
Zapowiada si?? tam bowiem nader zaci??ta 
walka wyborcza. W szyscy trzej kandy?? 
daci w tym okr??gu, Dr. Doboszy??ski, 
Dr. Sikorski i Dr. Marek maj?????jak 
dotychczas ??? mniej wi??cej r??wne szanse 
wyborcze. Dr. Doboszy??ski ego po?? 
piera polskie stronnictwo demokratyczne, 
lecz ???poparcie14 to mo??e sta?? si?? wielce 
problematyczne, zw??aszcza skoro si?? zwa?? 
??y, ??e w okr??gu tym jest oko??o 1300 g??o?? 
s??w ??ydowskich. 
Dr. Sikorski na poz??r kandyduje na 
???w??asn?? r??k?????, 
lecz w rzeczy samej ma 
do???? silne oparcie w nowo zawi??zanym 
komitecie ???Technik??w i przemys??owc??w1*, 
kt??ry ca???? si???? agituje za Dr. Sikorskim. 
A Dr. Marek ma do dyspozycyizna?? 
n?? z sprawno??ci organizacy?? stronnictwa 
socyalno-demokratycznego ??? pozatem 
nielada atutem w jego r??ku jest pewna 
???niesympatya??? [kandydatury Dra Dobo- 
szy??skiego w szerokich masach wy?? 
borc??w. 
Do???? wspomnie??, ??e w okr??gu Nowy 
??wiat mieszka z g??r?? 200 akademik??w, 
maj??cych prawo g??osowania, kt??rych sym- 
patye b??d?? po stronie dra Marka, cho??by 
ze wzgl??du na niedawny proces Trudno- 
wskiego, kt??rego dr. Marek tak pi??knie 
i skutecznie broni??. A profesorzy szk???? 
??rednich en masse w tym okr??gu mieszka?? 
j??cy, wcale nie ???zapalaj?? si????? do kandy?? 
datury dra Doboszy??skiego, lecz zgodnie 
o??wiadczaj?? si?? za dr. Sikorskim. 
Rebus sic stantibus zanosi si?? na to, ??e 
dr. Doboszy??ski przy pierwszych wy- 
Iborach nie uzyska absolutnej wi??kszo??ci. 
IA co b??dzie przy wyborach ??cis??ych?... 
Przed wybuchem rewolucyi im archistycznej w Portugalii. 
Rz??d republika??ski niepewny wojska. Stan obl????enia. 
Berlin (tel. w??.). Z Lizbony i innych js?? na porz??dku dziennym. Rz??d nie jest 
miast portugalskich donosz?? do pism tu-j pewny, czy wojsko stanie^ w ca??o??ci po 
tejszych: Rz??d portugalski wyczekuje z jjego stronie. Og??lne panuje przekonanie, 
trwog?? wyniku wybor??w do Zgromadz??-j??e w niedziel?? 28 b. m . w dzie?? wybo?? 
rna narodowego, kt??re odb??d?? si?? 28 bm .;r??w wybuchnie w ca??ym kraju rewolucya 
Po??o??enie w ca??ym kraju jest coraz !monarchistycsna. Monarchi??ci s?? silnie 
bardziej napr????one wskutek nami??tnej,'uzbrojeni. Bro?? masowo sprowadzali z 
nie przebieraj??cej w ??rodkach agitacyi.Hiszpanii. Rz??d, pragn??c przeszkodzi?? 
zwolennik??w monarchii. W r????nych mia- jdalszemu transportowi broni z zagranioy 
stach wybuchaj?? strajki robotniczo, co jdla ^monarchist??w, zaprowadzi?? stan obl??- 
ogromnie utrudnia pozycy?? rz??du repu-i??eni?? w miastach: Coimbra, Draga i 0- 
blika??skiego. 
\porto. Dopiero po wyborach stan obl????e< 
Mordy i rabunki nawet w stolicy kraju nia b??dzie zniesiony. 
Rewolucya w po??udniowych Chinach. 
Rze?? Europejczyk??w? ??? Interwencya mocarstw europejskich. ??? 
Proklamo?? 
wanie Rzeczypospolitej i wojny z Rosy??. 
Berlin. (Tel. w??.) . Z W??adywostoku viajsych t??um??w, kt??rych w??ciek??o???? z dniem 
Petersburg nadchodz?? senzacyjne wiado-;ka??dym wzrasta coraz bardziej. Mocar- 
mo??ci ogwaitownem szerzeniu si?? ruchu'stwa europejskie mobilizuj?? swe si??y 
rewolucyjnego w Chinach po??udniowych. 
??? 
-iTM-'TM w 
Najwi??ksze rozmiary przybra??a rewolucya 
w dw??ch prowincyach: Chuan i Czan. 
Rewolucyoni??ci, zorganizowani w ol?? 
brzymi?? grup??pod nazw?? ???Czarna ??mierc???, 
wojskowe w po??udniowych prowincyach 
Chin. 
Codziennie w r????nych punktach odby?? 
waj?? si?? demonstracyjne zgromadzenia, 
na kt??rych powsta??cy proklamuj?? Zapro- 
w dzieraj?? si?? naw et do wi??kszych miast, wadzenie Rzeczypospolitej w Chinach, 
zdobywaj?? arsena??y i pl??druj?? mienie jwojn?? z Rosy?? i zdetronizowanie dotych- 
mieszka??c??w. 
i czasowej dynastyi chi??skiej. P??om ie?? re- 
Europejczycy s?? ogromnie t?? rachaw k??!wolucyi obejmuje coraz dalsze prowincye 
powsta??cz?? zaniepokojeni. K a??dej chwili | chi??skiego imperium , 
spodziewaj?? si?? rzezi ze strony wzburzo- 
Wyrok ??mierci. 
LW??W, 22. maja. 
Onegdajsza rozprawa przed Trybuna??em 
przysi??g??ych we Lwowie, na kt??rej w??o??cianka 
z Malczyc Anna Picyszynowa, odpow iada??a za 
zbrodni?? skrytob??jczego morderstwa, dokona?? 
n?? na dwutygodniowem dziecku nie??lubnem 
Chany Eisner??wnej, zako??czy??a si?? skazaniem 
pods??dnej na kar?? ??mierci przez powieszenie. 
Po og??oszeniu wyroku Imieniem ??awy s???? 
dzi??w przysi??g??ych zabra?? g??os prof. dr. Twar?? 
dowski i prosi?? o przedstawienie skazanej ??asce 
monarszej. 
Rozprawa mimo swego tragizmu przecie?? 
nie by??a pozbawiona moment??w, kt??re ca??e 
audytoryum wprawi??y w humor. Jak to w 
swoim czasie pisali??my, Piceszynowa zg??adzi??a 
owe dziecko w ten spos??b, ??e wrzuci??a je do 
g????bokiej wody, gdzie 
ziecko si?? utopi??o. 
Przes??uchiwany na ten s^ zeg???? w charakterze 
- --- --- - -- - --- --- -- --- --- - -- - --- --- - zc ------------------------------ 
??wiadka wachmistrz ??andarm eryi Kazimierz 
Sajda zezna??, ??e oskar??ona jak najdok??adniej 
pokaza??a mu, w kt??rem miejscu dziecko do 
wody wrzuci??a i faktycznie je .tam w dwume?? 
trowej g????boko??ci znalaz??. Znalezione dziecko, 
w edle s????w ??wiadka, by??o ??p??ci izraelickiej" (!!!) 
Zeznania te wywo??a??y weso??o???? w??r??d ca?? 
??ego audytoryum . ________________________ 
C??rka zastrzelona przez matk??. 
Wielkie wra??enie wywar?? dramat, roze?? 
grany w Rzymie w rodzinie arystokraty?? 
cznej z Brazylii. 
Pani Rangel z Rio de Janeiro od nie?? 
dawna zamieszka??a w Rzymie, przyrzek??a 
r??k?? swej 17-letniej c??rki pewnemu m??o?? 
demu hrabiemu. Kiedy c??rka propozycy?? 
ma????e??stwa tego odrzuci??a ze wzgard??, 
popad??a m atka jej w silne podra??nienie 
nerwowe i chwyciwszy rewolwer, wymie?? 
rzy??a strza?? do c??rki, ??miertelnie j?? ra?? 
ni??c. 
chce mie?? l??ni??ce i d??ugotrwa??e obuwie 
niech u??ywa wy????cznie chemicznej pasty 
wyrobuJ.ZACHARSKIEGO 
magistra farmacji w Krakowie, 
230 
kt??r?? utrzymujemy na sk??adzie i polecamy jako najlepsz?? 
Kur 
REIM i SKA,Krak??w,RynekUniaA-B.37.
		

/ikc_1911_118_0007.djvu

			???ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY*" nr. 118 ??? dnia, 24 maja 1911. 
| dnia 
Jyaw3 
jf??skiego. 
24. 
nedyi w 
Itmana. 
Rac??awi- 
loryczny 
Iwiecz. 
nedya 
26 
zio. Ko?? 
ft?? iL. 
27. 
(Komed 
liecz??r 
(omed 
??rweisa 
nia 29 
???7 obr 
|go. 
i??l: 
Ilo??ci. 
I*. m. 
ic.-ros. 
IwBro- 
|orysta. 
??pie- 
arison, 
cyjna. 
Z)nar??d. 
Hieb- 
I ???Ko- 
- 
Els?? 
I-Lia 
I Gusti- 
#uplet- 
?? hu- 
??? Forst, 
Ludzie czy zwierz??ta? 
W jednym z dom??w gospodarskich w 
????gu pod Krakowem zesz??o si?? onegdaj 
w nocy kilkunastu wie??niak??w z D??bia i 
Czy??yn i z racyi zbli??aj??cych si?? wybo?? 
r??w, rozpocz????o pijatyk??. W czasie og??l?? 
nego ju?? podniecenia alkoholem, oko??o 
godz. 3 w nocy, przysz??o mi??dzy wie?? 
??niakiem Trynk?? z D??bia a Antonim Ga?? 
w??em z Czy??yn do k????tni, kt??ra w krot?? 
ce przemieni??a si?? w b??jk?? kt??r?? konty?? 
nuowano na polu. Trynka nie mog??c po?? 
do??a?? silniejszem u od siebie Gaw??owi, 
przywo??a?? sobie do pomocy W??jcika i 
Szawelskiego i wsp????nemi si??ami uda??o 
im si?? wreszcie powali?? przeciwnika na 
z i e m i ?? . N a le????cym usiedli podchmieleni 
i wtedy rozpocz????a si?? prawdziwa o r?? 
gia zn??cania si?? nad bezbronnym. 
Kiedy po kilkunastu minutach spostrze?? 
gli ??e Gawe?? zupe??nie si?? ju?? nie rusza, 
lecz tylko s??abo dyszy ??? uciekli co tchu 
do D??bia i tam ukryli si?? w stodole. 
Daj??cego ju?? tylko s??abe oznaki ??ycia 
Gaw??a, znale??li nad ranem zd????aj??cy do 
pracy robotnicy i odwie??li 00 W stanie 
beznadziejnym do szpitala ??w. ??azarza w 
Krakowie. 
Zab??jc??w Gaw??a wy??ledzi??a dzisiaj ra?? 
no ??andarmerya i odstawi??a zakutych do 
wi??zienia s??du karnego w Krakowie. 
Zniewa??enie ??? T o r y " wbe??nicy. 
Nowy S??cz, 22 maja. 
Toczy??a si?? tu onegdaj senzacyjna roz?? 
prawa przed trybuna??em orzekaj??cym kar?? 
nym pod przewodnictwem radcy Lig??zy- 
Przychockiego. Na ??awie pods??dnych za?? 
siedli dwaj izraelici: Jonasz Brandstater 
i syn jego Joel, obaj ze Starego S??cza, 
obwinieni o wyst??pek czynnego zniewa?? 
??enia ???tory??? w b????nicy. ??ydzi w liczbie 
kilkuset z Nowego i Starego S??cza z za?? 
partym oddechem, przed gmachem wycze?? 
kiwali z rabinem Halbersteinem na czele, 
wyniku rozprawy. 
Oskar??enie popiera?? prokurator Dr. 
Schwarz, broni?? Dr. Bogulski. 
Sprawa mia??a nast??puj??c?? genez??: 
W Starym S??czu w sobot?? w??r??d na?? 
bo??e??stwa w wielkiej b????nicy podczas 
odczytywania odno??nych 7 ust??p??w z 
???Toryu pergaminowej, powsta??a b??jka 
mi??dzy ??ydami z powodu jniezaproszenia 
i niewywo??ania oskar??onych do ???Toryw, 
kt??r?? tak szarpali z obu stron, ??e omal 
jej nie rozdarli. 
??? 
W tym czynie dopa?? 
trzy??a si?? prokuratorya wyst??pku z ??803 
u. k . i osadzi??a pods??dnych na ??awie o- 
skar??onych przed powy??szym trybuna??em 
kt??ry jednak uwolni?? oskar??onych w zu?? 
pe??no??ci od winy i kary. Wysz??o bowiem 
na jaw, ??e ca??e to zaj??cie spowodowa?? 
zarz??dca bo??nicy, i ten zostanie poci???? 
gni??ty do odpowiedzialno??ci. Wyrok ten 
wywo??a?? w??r??d ??yd??w zupe??ne zadowo?? 
lenie. 
??mier?? pod ko??ami poci??gu. 
Bia??a, 21 maja. 
Onegdaj wieczorem oko??o godziny 6-tej, 
24-letni pomocnik ksi??garski, Altar Maier, 
rzuci?? si?? w zamiarze samob??jczym na 
tor kolejowy linii Bielsko???Cieszyn w po?? 
bli??u Hm. 175/YI i poni??s?? ??mier?? na 
miejscn pod ko??ami poci??gu ci????arowego. 
Cia??o denata zosta??o w straszny spos??b 
poszarpane. 
Przyczyna samob??jstwa nieznana. 
Katastrofa aeroplanowa 
w Augsburgu. 
W Augsburgu wydarzy??a si?? wczoraj 
katastrofa aeroplanowa, kt??ra ??ywo przy?? 
pomina straszny wypadek, jaki nast??pi?? 
w niedziel?? na polu wzlot??w w Issy-les- 
Moulineaux. 
Mianowicie kiedy lotnik Schwandt 
po dwugodzinnym locie okr????nym, po?? 
wraca?? nad wieczorem do hangaru nie 
zauwa??y?? skutkiem ciemno??ci publiczno?? 
??ci, przypatruj??cej si?? wzlotowi i wje?? 
cha?? w ni?? z ca???? si????. Jedna z pa?? do?? 
zna??a z??amania czaszki i le??y w bezna?? 
dziejnym stanie w szpitalu. Dwie inne 
osoby odnios??y ci????kie obra??enia. 
??miertelny wypadek podczas 
wy??cig??w automobilowych. 
Podczas wczorajszych wy??cig??w auto?? 
mobilowych na Ries w pobli??u Grazu, 
kt??rym przygl??dali si?? mi??dzy innymi 
arcyksi?????? Leopold Salwator i J??zet Fer?? 
dynand, nast??pi??a straszna katastrofa. 
Oko??o godz. 12 -tej w po??udnie pojawi?? 
si?? na torze znany sportowiec Eryk Schro- 
der i dosiad?? roweru motorowego. Schro- 
der pu??ci?? si?? z miejsca z niebywa???? szyb?? 
ko??ci??, zako??czon?? nied??ugo katastrof??. 
Mianowicie przy braniu krzywizny na?? 
jecha?? na przydro??ny s??up telegraficzny 
i spad?? z roweru tak gwa??townie, i?? zmia???? 
d??y?? sobie g??ow??. 
Nieszcz????liwy liczy?? zaledwie 24 lat.. 
iz = Z Tarnowa 
Echa zawalenia si?? muru. Skonstatowa?? 
no, ??e zawalony mur domu p. Wr??blewskie?? 
go, zosta?? przez niego oddany do budowy 
przedsi??biorcy podmajstrzemu murarskiem u 
Franciszkowi Segedzie. Ten??e nie m urow a?? 
go jednak sam, leez da?? go wykona?? jakie?? 
m u?? nie wyszkolonemu jeszcze robotnikowi 
murarskiemu. Przeciw p. Segedzie wniesione 
zosta??o doniesienie do prokuratoryi pa??stwa. 
Pogrzeb nieszcz????liwego dziewcz??cia odby?? 
si?? we wtorek, dnia 23 bm. o godz. 8 rano 
na dworzec kolejowy, sk??d odwiezione zosta?? 
n?? zw??oki do Krakowa do grobowca familij?? 
nego Lind??w. 
Znowu nieszcz????liwy wypadek. D zi?? 
znowu przeci??gn????a przez miasto niedawno 
zakupiona karetka pogotowia ratunkowego wio?? 
z??c nieszcz????liw?? ofiar?? swego zawodu. Karol 
Nowotarski m onter tarnowskiej filii przedsi???? 
biorstwa A. E. O . Union spad?? z drabiny z 
wysoko??ci jednego pi??tra, dom u Ber??a Lan- 
daua przy ul. Wielkie schody si?? znajduj??ce?? 
go. Nowotarski postawi?? drabin?? zbyt pochy?? 
??o i przeprowadza?? instalacye elektryczne w 
tym domu. W tem za??ama??a si?? pod nim dra?? 
bina i nieszcz????liwy robotnik run???? na zie?? 
mi??, przyczem sobie g??ow?? roztrzaska?? i na 
ca??em ciele dozna?? silnych i licznych obra??e??. 
Pierwszej pomocy udzieli?? m u lekarz miejski 
dr Pilzer, poczem odwieziono go do szpitala 
powszechnego. Stan zdrowia Nowotarskiego 
jest bardzo gro??ny. 
=== Z Bia??ej. 
Wylewy. W okolicach g??rskich deszcz po?? 
czyni?? spustoszenia. W niekt??rych miejscowo?? 
??ciach nast??pi??o nawet oberwanie chm ury, tak 
i?? przysz??o do szeregu katastrof. Rzeki Bia??ka 
i Auka wyla??y. Wszystkie niemal piwnice zo?? 
sta??y zatopione. W obawie przed wtargni??ciem 
wody do wn??trza mieszka??, w ulicach tych 
pozabijano gdzieniegdzie drzwi i okna deska?? 
mi. Z powodu, ??e wylew najmniej spodzie?? 
wanie nast??pi??, w??r??d mieszka??c??w powsta??o 
wielkie zamieszanie. W ezbrana woda powyry?? 
wa??a przydro??ne drzewa wraz z korzeniamii 
kt??re p??yn????y na rozszala??ej powierzchni w??d, 
3l 
I nistrz. 
Iiecz??r. 
u ej sali 
??? ???etowe 
Z TAJEMNIC WIELKIEGO KRAKOWA. 
DAMIAN ZNICZ. 
74 
Krwawy Klncz. 
Oryginalny romans na tle stosunk??w wlelkokrakowsklch. 
??? 
Taak ??? odpowiedzia?? drugi, a w s??o?? 
wie tem brzmia??a jaka?? gro??na nuta. 
Zapanowa??a przez kr??tki czas zupe??na 
cisza, po kt??rej da?? si?? s??ysze?? trzask po?? 
dobny do tego, jaki wydaje nakr??canie 
??ciennego zegara. Bezpo??rednio za?? po?? 
tem zabrzmia?? krzyk ludzki, kr??tki, ale 
straszny i rozpaczliwy, od kt??rego krew 
??ci????a si?? w ??y??ach s??uchaczy. 
Krzyk ten urwa?? si?? nagle, jakby zdu?? 
szony ??elazn?? r??k??, kt??ra zatkn???? musia??a 
usta krzycz??cego. 
??? 
Na mi??o???? Boga, tam morduj??! ??? 
krzykn???? Zwolski, zbyt wzruszony, aby 
pami??ta?? m??g?? o zni??eniu g??osu. 
??? 
Cicho, bo sp??oszysz pan morderc?? ??? 
miarkowa?? go Zr??b. 
??? 
Tu nad nami musi 
by?? wej??cie. 
_Istotnie tu?? nad ich g??ow?? s??czy??a ??i?? 
cienka struga ??wiat??a, wskazuj??ca, ??e tu 
musi by?? otw??r w pod??odze g??rnego po?? 
koju. Ale morderstwo musia??o by?? ju?? 
chyba spe??nione, bo zaraz po krzyku na?? 
st??pi?? ci????ki ??oskot upadaj??cego cia??a. 
Zwolski nie panowa?? ju?? nad sob?? i za?? 
cz???? dobija?? si?? pi????ciami do g??rnych 
drzwi, co widz??c Zr??b, zaniecha?? tak??e 
swej ostro??no??ci i pomaga?? mu w miar?? 
mo??no??ci. Ale wsp??lne ich wysi??ki na nic 
si?? nie zda??y. Drzwi musia??y by?? umoco?? 
wane ??elaznemi sztabami i niepodobie???? 
stwem by??o je poruszy??. 
??? 
Przegrali??my ??? rzek?? Zr??b ??? i to 
troch?? z pa??skiej winy. Morderca musia?? 
ju?? zbiedz. Nie pozostaje nam nic innego, 
jak powr??t t?? sam?? drog??, kt??r????my przy?? 
szli i to pr??dko, bo z??oczy??cy mog?? nas 
tu zamkn????, j ak szczury w pu??apce. Oba?? 
wa ta doda??a im podniety, tak ??e prze?? 
szli w mgnieniu oka przez g??uchy kory?? 
tarz, ??wiec??c sobie ju?? ca??kiem otwarcie 
latark?? i trzymaj??c przed sob?? nabite re?? 
wolwery. Doszli bez ??adnej przeszkody 
do pokoju, w kt??rym spa?? pierwej Zwol?? 
ski, a Zr??b, stan??wszy w oknie, gwizdn???? 
trzykrotnie. 
Na to has??o wysuwa?? si?? pocz??li jak 
cienie policyanci zasadzeni w r????nych kry?? 
j??wkach, a na ich czele ukaza??a si?? blada 
twarz Komedyanta. 
Id??my do pokoju zabitego ??? zakomen?? 
derowa?? Zwolski ??? tam zdejm?? przy 
??wiadkach piecz??cie s??dowe, bo miejsce 
to sta??o si?? widowni?? nowej zbrodni. 
Weszli wi??c ze ??wiat??em, wywaliwszy 
poprzednio drzwi, a scena, kt??r?? ujrzeli, 
by??a ??ywem powt??rzeniem tajemniczej 
??mierci J??zefa Na????cza. Trup zabitego 
le??a?? zupe??nie w tem samem miejscu i w 
takiej samej postawie, w jakiej znaleziono 
przed p???? rokiem zw??oki archeologa. Mar?? 
twa g??owa odchylona by??a zupe??nie tym 
samym ruchem, r??ce sztywne wyprosto?? 
wane zdawa??y si?? by?? st????a??e, jakby pod 
wp??ywem kataleptycznego ataku. Nigdzie 
??ladu krwi i ??adnej rany na ciele. 
Zr??b i Zwolski przykl??kli jednocze??nie 
i pochylili si?? obaj nad g??ow?? zabitego. 
Z ust wyrwa?? si?? jednocze??nie okrzyk. 
??? 
To samo! to samo zupe??nie zab??j?? 
cze pi??tno. 
Na lewej skroni zabitego widoczn?? 
by??a r????owa plamka, co?? jakby odcisk 
ma??ego wertheimowskiego klucza. Pi??tno 
zupe??nie podobne do tego, jakie znalezio?? 
no niegdy?? na skroni J??zefa Na????cza. 
??? 
Na Boga! ??? szepn???? Zwolski ??? 
wszak to graniczy z czarami. I zn??w ta 
sama zagadkowa ??mier??, zadana narz???? 
dziem tajemniczem. 
??? 
Co jest najdziwniejsze ??? doda?? 
Zr??b ??? ??e cz??owiek ten le??y zupe??nie w 
tem samem miejscu i w tem samem po?? 
??o??eniu co tamten. 
(C.d. n.) 
K. Grunwalda Synowie 
W KRAK??WBE. ulica MIKO??AJSKA L, S. 
Szlifiernia SZK??A 
= 
....... - 
p??dzona si???? elektryczn?? ===== 
Fabryka luster. 
- 
Sk??ad szyb.
		

/ikc_1911_118_0008.djvu

			???i??ITSTROWAjyg KUKYBR CODZIENNY" nr. M S ??? dnia 24--m??jter??3??*. 
WIOSNA 1911. 
WIOSNA 1911. 
Magazyn HENRYKA SCHWARZA 
Krak??w, ulica Grodzka, L. 13, telefon Nr. 43 ??? Adres telegraficzny Krak??w-Haschwarz. 
Nowo??ci w we??ni??, jedwabiach.! - Gotowe okry?? 
cia, kostyumy, paltoty. - - - W ??asn e pracownie. 
Przy zakupnie korzystna wymiana rubli! 
316 
Pr??by franco na ????danie! 
Og??oszenie 
Elektrownia miejska w Krakowie rozpisuje 
niniejszem dostaw?? 
w??gla 
na czas od 1-go lipca 1911 r. do 31 marca 1912 
w ilo??ci 500 wagon??w. 
??? 
Warunki ofertowe 
mo??na otrzyma?? w biurze Elektrowni. 
??? 
Oferty 
nale??y z??o??y?? najp????niej do dnia 1. czerwca b. r. 
494 
Dyrekcy??. 
F. PAMm brak??w, Zielona 3/R. | 
Poleca: M??ski anker remontoir, z portretem casarza 
Ko??ciuszki, Mickiewicza lub z god??em polskiem, bardzo 
dobrze id??cy, na min. wyregulowany. 30 godz. id??cy K. 3'90 
Harmonika z 8 klawiszami, pi??knie wykonana K 2-90 
z 1 0 klawiszami K. 4-90 w du??ym formacie z 10 klawisza?? 
mi i 2 rejestrami K. 7, z 3 rejestrami i; klawisze z per??o?? 
wej masy K- 9-60. Na ????danie wy?? 
sy??am darmo i op??atnie katalog 
ilustrow. zegar??w, gark??w, wyrob??w |gigg|pc[j 
jubilerskich z chi??sk. srebra, przy- GHHIHil 
bor??w, narz??dzi zegarmistrzowskich 
i towar??w muzycznych. 
Wy????czna sprzeda?? kieszonkowych zegark??w Herkules, 
w ??adnej oprawie, z dobrze id??cym 30 godz. werkiem, 
ze sekundow?? wskaz??wk?? w nocy ??wiec??cy K. 3'50, 
! 
????dajcie zawsze i wsz??dzie NAJLEPSZEGO 347 
Myd??a i ??wiec, * r i af\,JftDWII&??? 
Fabryka w Podg??rzu, ulica J??zefi??ska L. 45. 
f 
W ??yCiu ju?? nigdy 
240 
Zamiast 16kor. tylko 6kor. 
Przez zakupno w du??ej fabryce zega?? 
r??w ??? sprzedaj?? moje metalowe 
Gloria 
remontoir zegarki 
imit. srebra 
z podw??jnemi kopertami, z 36 godzin?? 
nym znakomitym werkiem remontoir, 
na kamieniach id??cy. Bardzo pi??kne ko?? 
perty, z grawur?? herbu konia, jelenia, 
lub lwa, jak d??ugo zapas starczy,po cenie 
6 koron za sztuk?? 
Stosowny Gloria ??a??cuszek K.l-- 
___ 
Trzechletnia gwaraneya. 
Wysy??a za pobraniem dom eksportowy zagar??w 
MAX B0HNEL, Wien, IV.. Marcjaretenstr. 27/76. 
MaurycySCH^PIRft 
egzaminowany nauczyciel buchalteryi 
w Krakowie, ul. Starowi??lna 41, parter. 
udzielagruntownej nauki Buchalteryi pojedyn?? 
czej i podw??jnej ameryka??skiej orazprawa weks?? 
lowego, korespondencyi handlowej, rachunk??w 
kupiec, i bank??w, i t. p. powy??ej wymienionych 
przedmiot??w, udziela tak??e listow nie w j??zyku 
n iem ieckim z przygotowaniem do egzaminu w 
c. k. Akademii handlowej we Wiedniu. 482 
Z powodu otwarcia 
sezonu wiosennego 
Nft B??ONIACH 
s?? do wynaj??cia jeszcze 
402 
dwa sklepy 
Wiadomo???? w Administracyi ???Ilustro?? 
wanego Kuryera codziennego. 
Krak??w, Dunajewskiego L. 6. 
Przedsi??biorstwo budowy i dosiaw budowl. 
Fabryka i sk??ady wapna, dach??wek, gipsu, 
betonu, asfaltu, cementu, papy dachowej, 
posadzki kamiennej, m aterya??y budowlane, 
Telefon 291. 
Telefon 291. 
Drebne og??oszenia po 
4 halerze od wyrazu. 
Poszukuje 
si?? podr????nych dla Galicyi 
Wiadomo???? pod adresem 
Adolf Haber, w O??wi??ci?? 
miu. 
497 
Fortepian 
kr??tki ton dobry z powo?? 
du wyjazdu sprzedam ta?? 
nio. Ul. Ko??????taja Nr. 3 
parter na prawo. 
496 
Bezp??atne 
mieszkanie dla doros??ego 
m????czyzny. Warunek: By?? 
tno???? lokatora w domu co?? 
dziennie od czwartej po 
po??udniu do sz??stej rano 
dla bezpiecze??stwa nerwo?? 
wo chorego. Wiadomo????: 
ul. Szlak 51 parter drzwi 4 
498 
Czeladnika 
tokarskiego do drzewa po?? 
szukuje zaraz Gargul, Ska- 
??eczna, Krak??w. 
495 
Warsztat ??lusarsko-tnechaniczny 
w Krakowie ul. D??uga L. 44. 
przyjmuje reperacye 
maszyn dc szycia rower??w 
i t. p. po cenach przyst??pnych. 
490 
ijr ^ 
f ni??! 
WIECEJ 
c 
ni??20tys. odbiorc??w 
m oie to potwierdzi??. 
ZA DARMO! 
Celem wi??kszego spopularyzowania naszej firmy 
w A u s tryi, obowi??zujemy si?? dostarczy?? ka???? 
demu artystycznie wykonany 
465 
Portret naturalnej wiel?? 
ko??ci zupe??nie za darmo 
pod warunkiem, ??e odbiorca portretu zaleci na?? 
sz?? firm?? u swych przyjaci???? i znajomych. Nale??y 
tylko ??? z powo??aniem si?? na ten anons ??? na?? 
des??a?? nam z ca??em zaufaniem swoj?? fotografi?? 
podaj??c zarazem jaknajdok??adniej sw??j adres 
???Venns??? , zak??ad artystycz. dla portret??w 
Budapeszt, VII, Barcsay-utca 3. 
Dostawa portretu nast??puje 8???10 dni 
po otrzymauiu fotografii, kt??r?? zwraca 
si?? nieuszkodzon?? wraz z portretem. 
Prosimy o koresponden 
cy?? niemieck??. 
Ucznia 
do praktyki rze??biarskiej 
przyjmie Jan Tombi??ski, 
artysta rze??biarz, Krak??w, 
ul. Karmelicka 21. 
Realno???? 7 morgowa 
w Wielkim Krakowie, na?? 
daj??ca si?? na parcelacy??, 
z pi??knemi budynkami, spe- 
cyalnie stajni?? na 50 koni 
wodoci??gi itd. do sprzeda?? 
nia lub zamiany na folwar- 
czek lub kamieniczk?? wKra?? 
kowie. Zg??oszenia R????ycki 
Krak??w, Ma??y Rynek 4 Nr. 
telefonu 1099. 
Okna drzwi piece 
w dobrym stanie, ceg???? 
i deski stare poszukuj?? do 
kupna. Zg??oszenia przyjmu?? 
je B. R????ycki Krak??w, Ma?? 
??y Rynek 4 Nr. telef. 1099. 
10-20.000 Koron 
do ulokowania na II hipo?? 
tek?? po banku, na kamie- 
c?? w Krakowie. Zg??oszenia 
R????ycki Krak??w, Ma??y Ry?? 
nek 4 Nr. telefonu 1099. 
Z drukarni i stereotypii A. Kozia??skiego w Krakowie. 
zwraca 
etem. 
J| 
Parcela naro??na 
w Wielkim Krakowie na 
Warszawskiem, nadaj??ca 
si?? na cel przemys??owy do 
sprzedania. 
Wiadomo???? u Pana 
Ludwika 
Romanowskiego 
w PR??DNIKU 
CZEBWOtfYM. 
ooo??oooo 
Odpowiedzialny redaktor: Maryan D??browakL
		

/ikc_1911_118_0009.djvu

			Dodatek do 118 nr. ???Ilustrowanego Kuryera Codziennego" z d. 24 maja 1911 r. 
WWYBORCA11 
Krak??w, 24 maja. 
Z powodu olbrzymiego wprost materya??u korespondencyjnego, jakiego dostarcza ruch wyborczy do Bady pa??sfftfa,/ 
zmuszeni jeste??my narazie sporadycznie wydawa?? specyalne dodatki do codziennego numeru naszego pisma, aby w ten spo* 
s??b z jednej strony nie przeci????a?? zbytnio w??a??ciwej tre??ci dziennika, a z drugiej, by Czytelnikom naszym, interesuj??cym-si??' 
ruchem wyborczym, da?? o ile mo??no??ci ca??okszta??t kampanii wyborczej w poszczeg??lnych okr??gach kraju. 
Dodatek ten pod nazw?? ??Wyborca* b??dzie si?? narazie pojawia?? od przypadku do przypadku, o ile za?? tego zajdzie 
potrzeba, zam ieni si?? w sta??y dodatek codzienny do ??Ilustrowanego Kuryera Codziennego*. 
Z dniem dzisiejszym rozpoczynamy zatem wydawnictwo pierwszego numeru ??Wyborcy* po??wi??conego w g????wnej mie?? 
rze sprawom ruchu wyborczego do Rady pa??stwa. Powtarzamy w ???g????wnej mierze41 ??? gdy?? ze wzgl??d??w technicznej 
natury, cz?????? ruchu wyborczego musi jeszcze mie?? swe uzupe??nienie (zw??aszcza z ostatniej chwili) w g????wnym numerze 
ullus??r. Kutyera Codziennego''. 
G????wny numer ???Ilustr. Kuryera Codziennego??? wraz Zdodatkiem ???Wyborca44 kosztuje we wszystkich trafikach i agencyach 
bez podniesienia ceny: w Krakowie 5 halerzy, na prowincyi 6 halerzy ??? a wi??c tak jak ka??dy zwyk??y egzemplarz na?? 
szego pisma. 
W ydaw nictw o ???Ilustr. Kuryera Codziennego11. 
???Sprawa naradom" na Weso??ej. 
Z sfer kolejarskich otrzymujemy nast???? 
puj??ce pism o: 
Faktem dokonanym jest, ??e przed czte?? 
rema laty, kolejarze ???w imi?? sprawy 
narodowej11odst??pili od kandydatury 
p. Rychlewskiego, a w zamian za 
to dostali ze ???sfer decyduj??cych44 solen?? 
ne przyrzeczenie, i?? te przy nast??pnych 
wyborach kandydatur?? narodowego kole?? 
jarza popr??. Opieraj??c si?? na tem, kole?? 
jarze ju?? dawno ogl??dali si?? za takim 
kandydatem i uchwalili jednog??o??nie kan?? 
dydatur?? p. Dra Starzewskiego, licz??c na 
to, ??e potrafi zjednoczy?? oko??o swej oso?? 
by szerokie warstwy obywatelstwa, a w 
szczeg??lno??ci kolejarstwa. 
Niestety! Dane s??owo posz??o w zapo?? 
mnienie, a zaciek??o???? partyjna doprowa?? 
dzi??a a?? do tego, ??e w??a??nie ???w imi?? 
sprawy narodowej44 oddaje si??_ pewny 
mandat socyali??cie a odtr??ca si?? p. dr. 
Starzewskiego dlatego tylko, ??e przypad?? 
kowo jest nar. demokrat??. _ Za mis?? so?? 
czewicy sprzedaje si?? Krak??w, handel ten 
ale krwawo zapisze si?? w pami??ci nasze?? 
go narodu. A ??e tak jest, udowodnimy, 
Kolejarze w??sz??c podst??p ???sfer44, odst???? 
pili od kandydatury zawodowej a nato?? 
m iast dali ???sferom44 ostr?? bro?? do r??ki. 
Bo oto pewni b??d??c, co si?? zaprzeczy?? 
nie da, ??e oni na Weso??ej stanowi?? j???? 
zyczek u wagi, zadecydowali postawienie 
??an lydatury ju?? nie czysto zawodowej, 
lecz ludzi ciesz??cych si?? sympaty?? i u 
kolej arstwa i w mie??cie, stoj??cych na 
bardzo wysokich i wa??nych posterunkach 
w mie??cie. Niestety, zagra??y telefo?? 
ny, a w nast??pstwie wizyty rozstrzy?? 
gn????y i ani p. radca dworu Zborow?? 
ski, ani p. nadinspektor Potuczek 
mandatu nie przyj??li. 
Dzi?? ???sfery??? og??osz??, ??e okr??g Weso??a 
uznany zosta?? za ???narodowo44 zagro??ony, 
??e ci kolejarze, na kt??rych przecie do o- 
statnich dni czekali, s?? nie zdecydowani, 
nie m aj??cy kandydata, to ludzie z kt??ry?? 
mi ???my44liczy?? si?? niepowinni i nie mo?? 
??emy. 
I oto na dow??d tego, nie zaprasza si?? 
ich na ??adn?? konferency??, ba! nawet 
wbrew ich pro??bom, formalnie, ??e tak 
powiedzie?? mo??na na z??o????, stawiaj?? na 
Weso??ej kandydatur?? p. Dra Petelenza! 
To kpiny, kpiny narodowe! Przyjmijmy 
nawet i to, ??e kolejarze nie s?? solidarni, 
to jednak zaprzeczy?? si?? nie da, ??e w 
ka??dym razie rozporz??dzaj?? 
oni na Weso??ej 857 g??osami 
Niechaj ju?? b??dzie i tak, 
to socyali??ci, ??e 200 nie stanie do urny, 
to jeszcze zostaje przecie 350 g??os??w z 
kt??rych zaledwie najwy??ej 50 p??jdzie za 
p. Dr. Petelenzem, z pozosta??ych za?? 800 
po??owa rzuci si?? za p. Daszy??skim, a po?? 
??owa wstrzyma si?? od g??osowania. 
Przyjmijmy chocia??by nawet wed??ug 
obliczenia p. Dra Petelenza, ??e on z mia?? 
sta mia?? 1100 g??os??w i tyle?? p. Daszy???? 
ski (????cznie z deklarowanymi g??osami so- 
cyalist??w-kolejarzy), to czy obecnie wsku?? 
tek intenzyy- liej kam panii socyalist??w 
przeciw Petelenzowi b??dzie tego ro?? 
ku ten sam stosunek? Bezwarun?? 
kowo nie! 
Ju?? sam epitet ???admira??a14 roz??mieszy?? 
do ??ez wyoorc??w na Wesc??ej a wiadumo 
??e ??mieszno???? jest niebezpieczn?? broni??, 
w walce politycznej. Pr????no si?? uspra?? 
wiedliwia p. Petelenz teraz przed wybor?? 
cami, skoro nie uwa??a?? za stosowne bro?? 
ni?? si?? wcze??niej. 
Dzi?? masy nie zrozumi?? tego. Dzi?? bro?? 
ni?? go, dzi??, kiedy idzie rfi?? pod has??em 
narodower??, dzi?? stawia?? go, i to upar?? 
cie ??? na W eso??ej, dlatego tylko, aby go 
ratow????? i tem os??adza?? jego stare lata 
w d??ugoletniej walce parlamentarnej star?? 
gane, to wi??cej jak ciemna ambicya, to 
zdrada narodowa, kt??ra b??dzie wieczn?? 
plam?? na tej w??a??nie ???sprawie narodo 
w tj???. 
I co dalej pytamy? Kt???? wobec uporu 
kandydatury p. dra Petelenza na Weso?? 
??ej mo??e przypisa?? nie??wiadomo???? ???sfe?? 
rom11, ??e przeoczyli ruch na Weso??ej, ??e 
si?? przerachowali? Rachunek przecie?? pro?? 
sty. Te g??osy, kt??re pad??yby na koleja?? 
rza p. dra Starzewskiego, wi??cej wydar?? 
tych cho??by tylko 100 g??os??w socyali- 
stom, razf.m 450, rzecz jasna, nie p??jd?? 
za p. drem Petelenzem i p. dr. Petelenz 
upadnie mniejszo??ci?? 400 g??os??w (je??li 
nawet przyjmiemy bezwzgl??dn?? solidar?? 
no???? miasta). 
Nie zna stosunk??w ten, kto s??dzi, ??e 
dzi?? znajd?? si?? kolejarze, kt??rzyby odwa?? 
??yli si?? przemawia?? i agitowa?? skutecznie 
za p. drem Petelenzem. Nie mog?? tego 
czyni?? nie z braku poczucia, lecz z po?? 
wodu dowod??w bagatelizowania ich, a wi??c 
_ 
zasady i obawy! 0 ile za?? prawd?? jest, 
??e niema ??adnego tajnego ???uk??adu14 z p. 
Daszy??skim, nale??y przyj???? do wiado?? 
mo??ci, ??e socyali??ci zorganizowali si?? sil?? 
nie, zareklamowali setki g??os??w, ??e przy 
obecnych wyborach sztuczki wyborcze nie 
p??jd?? tak ??atwo, a wi??c ??e p. Daszy??ski 
wobec p. dra Petelenza bezwarunkowo 
wyjdzie. A je??li ten ???uk??ad44rzeczywi??cie 
jest, je??li przypuszczenie to potwierdza 
cho??by tylko to, ??e socyali??ci nie stawiaj?? 
w Krakowie ju?? podobno swego kan?? 
dydata, pytamy, dok??d d????ymy? Koleja?? 
rze, kt??rzy obecnie coraz g????ciej zalu- 
, 
dniaj?? Weso????, wobec braku argument??w 
??e 300 g??os??w obrony, padn?? do reszty w obj??cia socya- 
1 ------- list??w! 
Jeszcze czas! Jeszcze ostatnia godzina 
nie wybi??a! Z wyborami na Weso???Yj ?????? 
czy si?? sprawa narodowa ze spraw \na-j 
gistra u krakowskiego i ???honoru sfer de?? 
cyduj??cych44. Roztropnym politykiem jest 
ten, kto szuka rozmaitych dr??g wyj??cia, 
a stracony i przekl??ty ten, kto jawnie 
wrogowi pomaga do zwyci??stwa St.D . 
Kandydatury komitetu narodowego. 
Komitet narodowy, w kt??rym grupuj?? 
si?? narodowi demokraci, chrze??cija??sko- 
spo??eczni tudzie?? jednostki z inteligencji 
nie zadowolone z dzia??alno??ci prezydenta 
miasta, uchwali?? wysun???? na W eso???? kan?? 
dydatur?? prof. Uniw. Jag. Fiericha. 
Co do kandydatur ???Komitetu narodo?? 
wego14w przedmie??ciu i na Nowym ??wie?? 
cie nie zapad??a jeszcze ostateczna de- 
cyzya. 
\ 
0 mandat z Ka??mierza. 
Z obowi??zku dziennikarskiego zanoto?? 
wali??my we wczorajszym numerze pog??o?? 
sk??, j akoby wiceprezydent p. Sare zgo?? 
dzi?? si?? na swoj?? kandydatur?? w okr??gu 
Ka??mierzowskim. Pog??oska ta ??? maj??ca 
wszelkie cechy wiadomo??ci lansowa?? 
nej, a to przez sfery, kt??rym zale??a??o i 
widocznie jeszcze ci??gle z a l e ?? y 
n a gmatwaniu i zaciemnianiu zre?? 
szt?? jasnej sytuacyi wyborczej w tym o- 
kr??gu ??? mia??a wszelkie cechy prawdziwo?? 
??ci, a to ze wzgl??du n a drog??, kt??r?? 
nam zosta??a zakomunikowan??. 
Obecnie na podstawie informacyi, udzie?? 
lonej nam ze strony autorytatywnej, mo?? 
??emy stwierdzi??, ??e wiceprezydent p. Sa?? 
re absolntnie nie b??dzie kandydowa?? na 
Ka??mierzu i ??e wog??le ??ydowskie stron?? 
nictwo konserwatywne nie b??dzie obecnie 
stawia??o ??adnego swego kandydata w tym 
okr??gu. 
Na tem zamykamy ca???? sie?? intryg, 
jakiemi opl??ta?? usi??owano dra Grossa i 
jego kandydatur?? na Ka??mierzu. Dr. Gross, 
podpisawszy znan?? deklaracy?? w kwestyi 
wst??pienia do Ko??a polskiego, nie powi?? 
nien i nie mo??e mie?? przeciwnika w wal?? 
ce wyborczej na Ka??mierzu. 
Tak tedy mandat Ka??mierzowski,gdzie 
dr. Gross staje faktycznie bez kontrkan?? 
dydata ??? gdy?? ???Zahlkandidat44 ??yd??w- 
socyalist??w nie mo??e wchodzi?? w powa?? 
??n?? rachub?? ??? staje w rz??dzio owych 
nielicznych okr??g??w wyborczych w pa???? 
stwie, gdzie faktycznie nie b??dzie ??adnej 
walki wyborczej. 
Kandydatura d ra Marka. 
Wczorajszy ???Naprz??d" og??asza: Komi?? 
tet wykonawczy polskiej partyi socyalno- 
demokratycznej uchwali?? postawi?? w o- 
kr??gu IX, Krak??w II (Stradom, Nowy 
??wiat i cz?????? Piasku) kandydatur?? dra, 
Zygmunta Marka, adwoJkata w Krakowie,
		

/ikc_1911_118_0010.djvu

			I 
10 ???WYBORCA1* dodatek do 118 nr. ???ILUSTROWANEGO KURYERA CODZIENNEGO* z dma 24 maja 1911. 
W okr??gu tym, jak wiadomo kandy?? 
duje na w??asn?? r??k?? b. pose?? Sikorski 
i dr. Doboszy??ski z ramienia P. S . D. 
W??odzimierz Tetmajer kandyduje. 
Onegdaj popo??udniu odby??o si?? w sali 
Rady powiatowej zgromadzenie delega?? 
t??w z r????nych gmin okr??gu Krak??w??? 
Podg??rze ???Wieliczka. Obradom przewo?? 
dniczy?? marsza??ek wielicki p. Winter.^ 
Przedmiotem obrad by??a sprawa posta^ 
wienia drugiego kandydata narodowego 
na okr??g Krakowsko???Wielicki. Zgroma?? 
dzenie przyj????o do wiadomo??ci zatwier?? 
dzon?? ju?? przez Stronnictwo ludowe kan?? 
dydatur?? b. pos??a W??jcika, poczem 
po przem??wieniach reprezentant??w w??o- 
??cia??stwa: Serczyka, Jarzyny, Wieczorka 
i innych uchwalono jednomy??lnie jako 
drugiego kandydata postawi?? p. W??odzi?? 
mierza Tetmajera, kt??ry kandydatur?? 
przyj???? i o??wiadczy??, ??e wrazie wyboru 
wst??pi do Klubu Stronnictwa ludowego. 
Kandydaci ks- Stoja??owskiego. 
Ks. Stoja??owski publikuje w swoim 
???W ie??cu i Pszcz????ce11 list?? kandydat??w 
swojej grupy, nazwanej szumnie ???stron?? 
nictwem chrze??cia??sko-ludowem???: 
1) Ludwik Dobija, rolnik (okr??g Bia??a - 
O??wi??cim); 
2) Stanis??aw Stohandel, b. pose??; 
3) ks. St. Stoja??owski, W dw??ch okr???? 
gach: Brzesko - boche??skim i chrzanow?? 
skim. Na zast??pc?? swego w chrzanow- 
skiem przeznaczy?? ks. Stoja??owski p. Bia???? 
kowskiego, oficya??a magistratu krakow?? 
skiego, ewentualnie p. Tabaczy??skiego, 
rewidenta kolej, z Krakowa. 
4) Tomasz Szajer, rolnik, b. pose?? (o- 
kr??g Rzesz??w???Kolbuszowa???G??og??w; 
5) Maciej Fijak, rolnik z Pietrzykowie, 
b. pose?? na okr??g ??ywiec???Mak??w???Jor?? 
dan??w. 
Wreszcie og??asza ks. Stoja??owski, ??e o 
mandat mniejszo??ci w okr??gu wiejskim 
Bochnia???Brzesko b??dzie ubiega?? si?? zje?? 
go strony tak??e i w??o??cianin Pilch zDo- 
??uszyc. Ks. Stoja??owski stawia dw??ch kan?? 
dydat??w na okr??g brzesko???boche??ski, a 
nawet jeden, sam ???w??dz??? ks. Stoja??ow?? 
ski nie ma w tym okr??gu najmniejszych 
widok??w zwyci??stwa. 
Dalsze kandydatury obiecuje ks. pra??at 
opublikowa?? w nast??pnym numerze swe?? 
go ???Wie??ca11. 
Kandydatury we Lwowie. 
Lw??w, 21 maja. 
Prezydyum Ko??a mieszcza??skiego, dzier?? 
????cego ster rz??d??w w mie??cie, og??osi??o 
nast??puj??cych kandydat??w na pos????w m. 
Lwowa: 
w I. okr??gu dr. Roszkowski, (de?? 
mokrata), 
w II. okr??gu dr. Battaglia, (demo 
krata), 
w IY. okr??gu minister dr. G????bi??ski, 
(nar. dem.) . 
w Y. okr??gu dr. Tomaszewski, 
(nar. dem.) . 
w YI. okr??gu profesor dr. Buzek, 
(nar. dem.). 
w YII. okr??gu prof. dr. Chlamtacz, 
(nar. dem.). 
Kontrkandydatem ,prof. Roszkowskiego 
jest radca m. in??. ??liwi??ski (post??po?? 
wy dem.); Battaglii Ernest Breiter (nie?? 
zawis??y socyalista), m inistra G????bi??skiego 
socyalista adwokat dr. Wyrostek: To?? 
maszewskiego radca m. dr. Lisiewicz; 
prof. Buzka in??ynier Hausner (socyali?? 
sta) ; prof. Chlamtacza socyalista b. pose?? 
Hudec. 
Korespondencye wyborcze. 
???% 
Kandydaci w Tarnowie. 
Tarn??w 22 maja. 
Mamy wi??c ju?? ???tylkou trzech kandy?? 
dat??w: dra T ertil a, nar.demokrat??idra 
Emila Bobrowskiego, socyalist??, oraz 
syonist?? dra M aiza. Dr. Tertil dot??d tyl?? 
ko konwentykluje przy poparciu i pomo?? 
cy kilku zaledwie swoich adherent??w, 
Feldbaum??w, Rubin??w, Leib??w i t. p . i 
nie zwo??a?? dotychczas ani jednego publi?? 
cznego zgromadzenia. Przeciwnikjego na?? 
tomiast od chwili postawienia swej kan?? 
dydatury, agituje energicznie. Socyali??ci 
urz??dzaj?? zgromadzenia. Dot??d przema?? 
wiali dla poparcia kandydatury dra Bo?? 
browskiego pp.: dr. Fensterblau, dr. Schiit- 
zer, dr. Drobner, Strza??kowski, dr. Sim- 
che, a w tych dniach b??dzie tutaj b. po?? 
se?? Daszy??ski. W sobot?? dn. 20 b. m . od?? 
by??o si?? liczne ich zgromadzenie w remi?? 
zie tramwajowej na Kap??an??wce, Przema?? 
wia?? dr. Drobner z Krakowa. Uchwalono 
popiera?? kandydatur?? dra Bobrowskiego. 
Stronnictwo kahalnik??w rozwin????o r??w?? 
nie?? siln?? agitacy?? przeciw dr. Tertilowi. 
W niedziel?? dnia 21 b. m . odby??o si?? w 
sali hotelu Soldingera zgromadzenie przed?? 
wyborcze, zwo??ane przez komitet syo??ski. 
Przemawia?? b. pose?? Stand. Uchwalono 
popiera?? nowo zg??oszonego kandydata dr. 
Dawida Malza(!) 
Sejmik ralacyjny 
b. pos??a ??redniawskiego. 
Skawina, 21 maja. 
Dzisiaj stan???? w s??siedniej wiosce Ra- 
dziszowie przed bardzo licznie zgroma?? 
dzonymi wyborcami b. pose?? tego okr??gu 
p. ??redniawski ze sprawozdaniem z dzia?? 
??alno??ci swej w Radzie pa??stwa. 
Relacy?? b. pos??a bardzo obszern?? a tre?? 
??ciw?? przyj??li wyborcy bardzo ??yczliwie, 
uchwalaj??c po przemowach radcy m. p. 
Paj??ka z Krakowa i kilku w??o??cian p. 
??redniawskiemu pe??ne votum zaufania i 
zwracaj??c si?? do?? z pro??b??, by dla do?? 
bra tego okr??gu ponownie mandat przy?? 
j????. Ca??e zgromadzenie nie zosta??o zam???? 
cone ??adnym dysonansem. Z tych okolic 
wszystkie prawie g??osy padn?? na p. ??re?? 
dniawskiego lub nauczyciela ludowego p. 
Ba??cika. Konserwatywny, na razie cicho 
jeszcze agituj??cy kandydat p. Konopka, 
w??a??ciciel d??br z Mogilan, nie mo??e tu 
reflektowa?? na ??adne poparcie. 
Ruch wyborczy w Niepo??omickiem. 
Niepo??omice, 21 m aja. 
Miasteczko nasze g??osuje razem z gmi?? 
nami, nale????cemi do okr??gu wiejskiego 
Bochnia-Brzesko. Ruch wyborczy wi??c i 
u nas coraz ??ywszy. W szyscy kandydaci 
zabiegaj?? gorliwie o g??osy tutejszego mie?? 
szcza??stwa, stanowi??ce poka??n?? cyfr??. 
Co do osoby kandydata, kt??ry otrzyma 
u nas najwi??ksz?? ilo???? g??os??w, nie da si?? 
dzisiaj jeszcze przepowiedzie??. O ile s??y?? 
cha??, to kandydat Stronnictwa ludowego 
na mandat wi??kszo??ci dr. Franciszek B ar- 
de1b??dzie mia?? i w miasteczku i w oko?? 
licznych gminach jeszcze najwi??cej g??o?? 
s??w ze wszystkich kandydat??w. Troch?? 
g??os??w padnie r??wnie?? z tych stron na 
X. Stoja??owskiego, b. pos??a Ruebenbauera 
i Gotza Okocimskiego. 
Dzisiaj odby?? si?? tu wiec przedwybor?? 
czy, na kt??rym b. pose?? Ruebenbauer 
sk??ada?? sprawozdanie ze swojej dzia??al?? 
no??ci poselskiej. Mowy p. Ruebenbauera 
wys??uchano w spokoju; dopiero podczas 
dalszych przem??wie?? wszcz????o kilku sto- 
ja??owczyk??w ha??as i normalny tok obrad 
zosta?? przerwany. Do uchwa?? ??adnych nie 
przysz??o. W dniach najbli??szych przyby?? 
ma do naszego miasteczka dr. Bardel i 
i przedstawi?? si?? wyborcom. W alka b???? 
dzie u nas r??wnie jak w r. 1907 bardzo 
nami??tn??. . 
Ruch wyborczy w Bia??sko- 
O??wi??cimskiem. 
O??wi??cim, 21 m aja. 
Sytuacya przedwyborcza zaczyna si?? w 
naszym okr??gu powoli wyja??nia??. I tak 
'kandyduj??: ze strony ludowc??w b. pose?? 
Km bik, w??o??cianin z Janowic a jako za?? 
st??pca p. Franciszek Ma??lanka z Kra?? 
kowa; z ramienia demokrat??w p. Antoni 
??mieszek z O??wi??cimia; z partyi stoj??- 
??owczyk??w b. pose?? Ludwik Dobij a, a 
ze strony konserwatyst??w dyrektor szko?? 
??y rolniczej Adolf Poni??ski, wreszcie 
socyalista Misio??ek z Krakowa. 
Najgorliwiej krz??ta si?? kandydat Stron, 
nictwa ludowego p. Kubik, kt??ry te?? ma 
najwi??ksze szanse. 
Drugim powa??nym kandydatem jest p. 
??mieszek, kt??rego popiera tutejsza inte- 
ligencya, mieszczanie i ??ydzi tudzie?? zna?? 
czna cz?????? robotnik??w. 
??ydzi, kt??rzy stanowi?? w O??wi??cimiu 
poka??ny procent wyborc??w, pragn??li?? 
by widzie?? zast??pc?? pos??a d-ra Emila 
Reicha. 
Du??e r??wnie?? widoki powodzenia ma 
b. pose?? Dobij a, kt??ry rozwin???? bardzo 
??yw?? agitacy?? za swoj?? kandydatur??. 
Sytuacya w Gorlickiem. 
Gorlice, 21 maja. 
W mie??cie. 
Zaroi??o si?? od kandydat??w i agitato?? 
r??w w naszem miasteczku. Pr??cz znanych 
ju?? wy??oni??a si?? nowa kandydatura p. 
Starzewskiego, nar. demokraty z Kra?? 
kowa, kt??ry na wczoraj zwo??a?? na kolei 
zgromadzenie, celom przedstawienia si?? 
1 wyg??oszenia swego credo politycznego. 
Zebranie jednak nie dosz??o do skutku z 
powodu ma??ej ilo??ci uczestnik??w; stawili 
si?? kolejarze i garstka ??yd??w, w najbli???? 
szym jednak czasie ma si?? odby?? pono?? 
wne zebranie. 
P. Starzewski wyst??puje z okr??gu miej?? 
skiego jako kontrkandydat konserwatysty 
prof. dr. Jaworskiego. 
Kandydat ???niezawis??y^ p. Zieli??ski 
nie stan???? jeszcze przed wyborcami, ro?? 
zes??a?? tylko do inteligencyi tutejszej w bro?? 
szurze zawarte ???Zasady polityczne^, trzy?? 
mane w tonie og??lnikowym, bez ??adnych 
zreszt?? konkretnych obietnic. 
Na wsi. 
Nie mniej jednak i marsza??ek D??u?? 
gosz doczeka?? si?? kontrkandydata z po?? 
wiatu; jest nim p. Dyonizy Wilusz, e- 
meryt. koncepista Namiestnictwa z Ko?? 
niecznej, na zast??pc?? jego proponowany 
p. Zabierowski, m asarz z Gorlic. 
W tym chaosie przedwyborczym mno?? 
???? si?? rozmaite wersye, przypuszczenia i 
obietnice, prawdopodobnie jak zwykle ni?? 
gdy spe??ni?? si?? nie maj??ce. Tak s??ycha??, 
??e prof. Jaworski ju?? wystara?? si?? o 
2 prc. rz??dow?? po??yczk?? (!) dla gminy 
na wystawienie budynku gimnazyalnego, 
mia?? tak przynajmniej zawiadomi?? tele?? 
graficznie burmistrza; kahalnicy z okazji 
wybor??w chcieliby ubi?? sw??j interes oso?? 
bisty i obiecali popiera?? t. zw. ???rz??dowe?? 
go ??? kandydata prof. Jaworskiego p????? 
warunkiem, ??e w??adze przenios?? st??d rad?? 
c?? skarb. Metzgera, kt??rego staranie?? 
za??o??ono kilka instytucyi wsp????dzielczycb 
prywatnych, kt??re s?? sol?? w oku tutej?? 
szych kupc??w-??yd??w. 
Nauczycielstwo powiatu naszego ma ^ 
najbli??szym czasie zwo??a?? wiec przedwy?? 
borczy i postawi?? kandydatur?? p. W 
tera, Iderownika z Bystrej na zast??p0? 
m arsza??ka D??ugosza. 
W Ropczycko??? Pilzne??skiem. 
Ropczyce, 21 m&j9- 
W mie??cie. 
Miasto nasze nale??y do okr??gu du$J 
skiego Rzesz??w???S??dzisz??w. Kandyda
		

/ikc_1911_118_0011.djvu

			???WYBORCA,, dodatek do 118 nr. ???ILUSTROWANEGO -.KUEYEBA CODZIENNEGO" z dnia 24 maja 1911. 
11 
ry mamy tu ju?? ustalone i zdaje si??, ??e 
dalsze ju?? si?? nie wy??oni??. Ubiegaj?? si?? 
tu wi??c o mandat opr??cz b. ministra Bi?? 
li??skiego tak??e st. in??. Kara?? z Rz??sowa, 
socyalista dr. Pelzling i jaki?? syonista. 
Nasze miasteczko g??osowa?? b??dzie w prze?? 
wa??nej wi??kszo??ci za ekscelency?? Bili???? 
skim, bo... tak chce rz??d, p. burmistrz 
i sfery kahalne. Znane sztuczki wyborcze 
p??jd?? w ruch i p. Bili??ski mandat po?? 
selski niezawodnie znowu z tego samego 
okr??gu zdob??dzie. Nie przysz??o by mu to 
z tak?? ??atwo??ci??, gdyby przeciwstawiono 
mu powa??nego kontrkandydata. M??wi?? tu 
wprawdzie jeszcze o kandydaturze naro- 
dowo-demokratycznej prof. Grabskie- 
g o ze Lwowa, jednak w ostatniej chwili 
dowiadujemy si??, i?? prof. Grabski wog??- 
le obecnie o mandat ubiega?? si?? nie b???? 
dzie. Dr. Grabski bowiem ma by?? posta?? 
wiony jako zast??pca jednego z kandyda?? 
t??w w??o??cian, ubiegaj??cych si?? o mandat 
w okr??gu wiejskim i tak spodziewa si?? 
dosta?? do parlamentu, gdy?? wrazie wy?? 
boru w??o??cianin ??w (podobno b. pose?? 
Wi??cek, ewentualnie nawet b. pose?? dr. 
Pta??) zrzeknie si?? na jego rzecz mandatu. 
Tak sytuacya przedstawia si?? w naszem 
m ie??cie. 
A co si?? tyczy 
okr??gu wiejskiego 
Ropczyce???Pilzno, to tu ludowcy po?? 
stawili dw??ch kandydat??w w osobach: 
naczelnika s??du w Ropczycach radcy 
??cibor a (na Ropczycki powiat poli?? 
tyczny) i b. pos??a J??zefa Staniszew?? 
skiego na Pilzne??ski. 
Z ramienia innych stronnictw kandy?? 
duj?? w tym okr??gu: socyalista Szydlik, 
emerytowany robotnik kolejowy, gosp. 
B ab i c z z Nied??wiady (fronda ludowa) 
i kilku lokalnych polityk??w. Uchodzi tu 
za pewnik, i?? mandaty zdob??d??: radca 
??cibor i b. pose?? Staniszewski. 
Kandydatury socyalistyczna i frondy 
ludowej nie m aj?? najmniejszych widok??w 
w tym okr??gu. 
KORESPGKNCYE. 
------: Z Rzeszowa. 
Eezygnacya burmistrza przyj??ta do wia?? 
domo??ci. W sobot?? odby??o si?? posiedzenie 
chrze??cija??skiej Rady miejskiej, kt??ra m ia??a 
powzi???? uchwal?? w sprawie rezygnacyi bur?? 
mistrza. Burmistrz na posiedzeniu pe??nej Ra?? 
dy o??wiadczy??, ??e cofnie swoj?? rezygnacy?? 
pod tym tylko warunkiem, je??li radni chrze?? 
??cija??scy, kt??rych wi??kszo???? przy sposobno??ci 
prezenty na probostwo rzeszowskie zignoro?? 
wa??a jego wol??, wyra???? mu votum zaufania. 
Ot???? sobotnie posiedzenie rozpocz??to pod z??o?? 
wr????bnym dla p. burmistrza znakiem, bo wnio?? 
sek p. Dzianotta na wykluczenie jawno??ci po?? 
siedzenia zosta?? odrzucony. P o og??oszeniu wy?? 
niku przez przewodnicz??cego, Dra Krogul- 
skiego, opu??ci?? burmistrz z 7 radnymi sal??, 
co wywo??a??o na sali i na galeryi prawdziwy 
hum or. Nast??pnie przyst??pili pozostali radni 
w liczbie jedenastu do porz??dku dziennego. 
Dyskusya, w kt??rej zabrali glos radni pp. Do?? 
bija i Arvay, trwa??a bardzo kr??tko. W niosek 
radnego p. Dobiji, by rezygnacy?? burmistrza 
przyj??to do wiadomo??ci, zosta?? przyj??ty 
wszystkimi g??osami przeciw jednemu. 
Przeciw g??osowa?? ks. Chmielnikowski, kt??rego 
p. burmistrz chcia?? koniecznie mie?? probosz?? 
czem w Rzeszowie. 
??? 
Tak wi??c sko??czy??a 
si?? wojna w magistracie. Burmistrzem wybra?? 
ny zostanie Dr. Krogulski. 
Z Rady miejskiej. Sprawa pozbawienia 
przez tutejsz?? Rad?? szkoln?? okr??gow?? posad 
kilku si?? nauczycielskich w tutejszych szko?? 
??ach, o kt??rej ???Ilustrowany Kuryer Codzien?? 
ny" doni??s?? onegdaj, odbi??a si?? echem na o- 
statniem posiedzeniu Rady miejskiej. Oi\??lnik 
Rady szkolnej w tej sprawie wydany, odczy?? 
ta?? p. Arvay. 
Tre???? tego pism a wywo??a??a w??r??d radnych 
wielkie oburzenie, tembardziej, ??e radny p. 
D r. Hochfeld, cz??onek Rady szkolnej okr??go?? 
wej o??wiadczy??, ??e m u wcale nie wiadom o o 
podobnem postanowieniu, na kt??re pism o po?? 
wy??sze si?? powo??uje. Dr. Jab??o??ski o??wiad?? 
czy??, ??e ???ukaz" p. inspektora jest jednostron?? 
nym aktem bez oparcia o uchwa???? Rady 
szkolnej okr??gowej, kt??rej wcale nie by??o. 
Wko??cu p. Arvay postawi?? wniosek, a??eby 
reprezentanci gminy, zasiadaj??cy w Radzie 
szkolnej okr??gowej jak najrychlej rzecz u 
przewodnicz??cego Rady za??atwili, i spowodo?? 
wali odwo??anie dekretu banicyjnego na nau?? 
czycieli wzgl. nauczycielki. W niosek ten zo?? 
sta?? przyj??ty. Nale??y si?? spodziewa??, ??e ???u- 
kaz" p. inspektora zostanie zniesiony. 
Ze sportu. Komitet organizacyjny Ko??a 
sportowego ???Resovia??? zwraca si?? z pro??b?? 
do mi??o??nik??w wszelkiego rodzaju sportu i 
zabaw ruchowych ??? pragn??cych bra?? udzia?? 
w konstytuuj??cem Walnem Zgromadzeniu, 
kt??re odb??dzie si?? z ko??cem b. m. lub wpi?? 
sa?? si?? na list?? cz??onk??w ??? o przes??anie 
zg??osze?? pod adresem p. Hermana Klein- 
mana ul. Grottgera 75 najdalej do 28 maja 
w????cznie. 
Bli??sze szczeg????y podadz?? zaproszenia na 
Walne Zgromadzenie, zg??aszaj??cym si?? rozsy?? 
??ane. 
= 
2 Nowego S??cza. 
Echa nieszcz????liwego wypadku. Mylnie 
jest umieszczona wiadomo???? w ???Kuryerze Co?? 
dziennym", 
??e Stanis??aw ??ubka, wo??nica, 
przejecha?? 14-letniego ch??opca. Natomiast pra?? 
wd?? jest, ??e w dniu 7 maja przy ul. Jagiel?? 
lo??skiej zosta?? przejechany przez wo??nic?? do?? 
t??d niewy??ledzonego, 12-letni W??adys??aw Li?? 
pi??ski, pozostaj??cy od 8 lat u m nie na wy?? 
chowaniu. Ci????ko pokaleczonego z lewem 
uchem oderwanem odwie??li pp. Uhlatowski 
i W??grzyk do szpitala, gdzie natychmiast w 
zast??pstwie dyrektora szpitala dra Jasi??skiego 
bawi??cego chwilowo na urlopie przybyli le?? 
karze dr. Zieli??ski i dr. Siedlecki w celu do?? 
konania opatrunku i pod dalsz?? troskliw?? o- 
piek?? dyrektora szpitalu p. Jasi??skiego pozo?? 
staj??cy ch??opiec w szpitalu ma si?? do???? do?? 
brze i jest nadzieja uratowania oderwanego 
ucha. 
Kazimierz Szufa. 
= 
Z Przemy??la. 
1700 reklamacyi tak z powodu opuszcze?? 
nia jak i wpisania na list?? wyborcz?? wp??yn???? 
??o do magistratu. 
Wycieczk?? do Krakowa urz??dza w dniach 
4i5czerwcaKo??oPa??T.S.L. 
Wystawa obraz??w ,zosta??a otwarta 20 bm. 
w salach muzeum dyecezyalnego, za stara?? 
niem Ko??a T. S. L. im. H. Sienkiewicza. 
W??r??d przewa??nie amatorskich prac znalaz?? 
si?? szereg obraz??w oraz 4 pi??kne aplikacye 
cenionej artystki p. Bronis??awy Rychter-Janow- 
skiej. Z innych wybijaj?? si?? opanowaniem 
techniki, albo te?? niezaprzeczonym talentem 
prace pp. Latockiego (Stary S??cz), ??Broszkiewi- 
cza (Nowy S??cz), Beera (Wadowice), Kusio- 
wej, Zg??ralskiego, Distler??wnej, Mianowskiej, 
Doskowskiego, Artwi??skiej i Szczyg??a. 
Z ??a??obnej karty. J??zef Klein, naczelnik 
stacyi tutejszej i inspektor kolejowy zm ar?? 19 
b. m . prze??ywszy lat 50. Zgon jego obudzi?? 
powszechny ??al w??r??d kolejarzy, kt??rych spra?? 
wom w ca??o??ci by?? oddany, ??yciem publicznem 
tak dalece si?? nie zajmowa??, i?? w przeci??gu 
ostatnich lat 13, odk??d by?? zast??pc?? naczelni?? 
ka a p????niej naczelnikiem stacyi, niewidziano 
go na ulicach Przemy??la. 
Z kroniki samob??jstw. 
Bestwina ko??o Bia??ej 21 maja. 
W nocy 20 bm. pope??ni?? tu Franciszek 
Chromik samob??jstwo. Denat by?? stanu 
wolnego, liczy?? 46 lat, utrzymywa?? si?? z 
pracy r??k, obs??uguj??c Imiejscowe nauczy?? 
cielstwo i ??andarmery?? i sypia?? w kuchni 
J??zefa Adamaszka, gospodarza w Bes?? 
twinie. 
W ostatnich kilku dniach desperat skar?? 
??y?? si?? przed r????nemi osobami na silny 
b??l g??owy, nie taj??c przytem zamiaru po?? 
pe??nienia samob??jstwa. W?? dniu 20 bm. 
parobek Adamaszka, Jan J??nkisz, wybie- . 
raj??c si?? wczesnym rankiem na targ do 
miasta, wst??pi?? do kuchni, gdzie oczom 
jego przedstawi?? si?? straszny widok. Na 
pod??odze w ka??u??y krwi le??a?? Franciszek 
Chromik z poderzni??tem gard??em, a tu?? 
obok du??y, kuchenny n????. Zawezwany 
ogl??dacz zw??ok, Strempel skonstatowa?? 
ju?? tylko ??mier??. Zw??oki przeniesiono na 
cmentarz do kostnicy, oczekuj?? dalszego 
zarz??dzenia w??adzy. 
Rzesz??w 21 m aja. 
W sobot?? 28 bm. usi??owa??a 16-letnia 
Bronis??awa Michalska zamieszka??a w do?? 
m u p. Dunkelblaua, dziewczyna lekkich 
obyczaj??w, utopi?? si?? w s??awnej ???Miko??- 
ce???. W stanie podochoconym rzuci??a si?? 
do ???Miko??ki??? pe??nej brud??w, nieczysto??ci 
i b??ota i gdyby nie by??a jej spostrzeg??a 
pewna dziewczynka, to kto wie, czyby 
si?? nie udusi??a w tych niechlujstwach, 
Kiedy przybieg??a z pomoc?????,,przyjaci????ka" 
p.J., 
krzycza??a Michalska: ???musz?? si?? 
utopi??, a ciebie tak??e utopi?????. 
Z trudem uda??o si?? wyci??gn???? Mich. Z 
???Miko??ki11. Wygl??d niedosz??ej samob??j?? 
czyni, osmarowanej od st??p do g??owy 
nieczysto??ciami i zataczaj??cej si?? z po?? 
wodu u??ycia wielkiej ilo??ci alkoholu pod?? 
czas nocnej hulanki, by?? przera??aj??cy. 
Michalsk?? umieszczono w aresztach poli?? 
cyjnych, sk??d j?? wnet wypuszczono, gdy 
nieco si?? wytrze??wi??a. 
tajemnicze znikni??cie, 
czy morderstwo? 
Dzienniki paryskie zastanawiaj?? si?? nad 
rozwik??aniem tajemniczej sprawy, kt??ra 
dot??d nie przestaje budzi?? ??ywego zain?? 
teresowania. 
Niejaki dAbbadie dArrast, zamieszka??y 
w Euvrex we Francyi, znikn???? w spos??b 
tak tajemniczy, ??e rodzina jego, policya 
paryska, policya angielska i ameryka??ska 
pr????no go poszukuj?? po ca??ym ??wiecie 
i nie wiadomo zupe??nie, czy pad?? ofiar??,, 
mordu, czy sam si?? zabi??, czy uciek?? z 
kochank??, czy te?? dosta?? ob????du. 
Bo na mo??cie nad jednym z kana????w 
Pary??a znaleziono jego kapelusz, ubranie,^ 
r??kawiczki i pugilares z autentycznymi' 
biletami wizytowymi. Ale nikt nie wierzy; 
w samob??jstwo, nie mia?? do tego ??adne?? 
go powodu. Dla rabunku go te?? nie1' 
wrzucono do kana??u, bo nie zabrano pu-j'1 
gilaresu. W i??d?? ??ywot spokojny, weso??y ??? 
wi??c? 
Ot???? znik??a w spos??b'r??wnie niepoj??ty 
niejaka panna Benoirt, kt??ra by??a nau?? 
czycielk?? u pa??stwa dAbbadiie dArrast. 
Nikt nigdy nie zauwa??y?? wprawdzie ??a?? 
dnych podejrzanych stosunk??w pomi??dzy 
p. dAbbadie dArrast, a ni??, a jednak 
i ona znik??a. 
Kto?? otrzyma?? od niej kart?? z Kanady. 
Tymczasem na ??adnym z okr??t??w, kt??re 
tam jecha??y, nie figurowa??o jej nazwisko. 
???Matin??? bawi si?? t?? tajemnic?? i bawi 
. publiczno????, drwi??c sobie z faktu, ??e w te?? 
ra??niejszych pod??ych czasach nawet nie 
mo??na sobie znikn???? na kilka dni, bo 
wnet zaalarmuj?? policj?? i telegrafy ca??e?? 
go ??wiata... 
Burze i grady. 
Ze Strzy??owa donosz??, ??e w nocy z 17 
na 18 b. m . poczyni??a w okolicy tamtej?? 
szej burza z piorunami olbrzymie spusto?? 
szenia w polach i ogrodach warzywnych. 
Zbo??a cz????ciowo po??amane, ziemniaki-i 
inne ziemiop??ody w wielu miejscach za?? 
mulone i powyrywane i to na bardzo du?? 
??ych przestrzeniach. Go??ci??ce z nag??ego 
zlewu r??wnie?? nader silnie uszkodzone. 
Podczas ca??ej tej ulewy grzm ia??y pioru?? 
ny, a b??yskawice roz??wietla??y nieustannie 
ciemno???? nocy. Z powodu uderzenia pio?? 
runu spali?? si?? jeden dom w Szuina- 
rowej. 
Ze Sambora donosz??, ??e onegdaj w po?? 
??udnie spad?? tam grad wielko??ci orzecha 
w??oskiego
		

/ikc_1911_118_0012.djvu

			12 
???WYBORCA" dodatek do' 108 nr. nILUSTROWANEGO KURYEKA CODZIENNEGO a z dnia 24 maja i311. 
0 
i 
CZYTAJCIE WSZYSCY! 
Nak??ad dzienny 
20.000 egz. 
ILUSTROWANY 
KURYER 
CODZIENNY 
Zalet?? ???Ilustrowanego K uryera Codziennego* jest przedewszystkiem szybka ekspedycya, 
kt??ra umo??liwia pospieszny druk na umy??lnie w tyra celu sprowadzonej m aszynie ro tacyjn ej, drukuj??cej na 
godzin?? 12??? 14 tysi??cy egzemplarzy. 
Wydawnictwo ???Ilustrowanego K uryera Codziennego* urz??dzi??o na wz??rpism zagranicznych 
bezp??atne biuro informacyjne 
gdzie k a??dy l??ez w y j??tk u otrzyma wszelkie wyja??nienie, porad?? prawn??, podatkow?? itp. zapomoc?? osobnej 
rubrykip.t. ???Saszinformator*. ??? Cotydzie??zagadkiiszaradykonkursowe o nagrodypieni????ne. 
Nasze bezp??atne premie. 
Ka??dy nowy prenumerator miesi??czny otrzyma pocz??tek senzacyjnej powie??ci drukuj??cej si?? 
w naszym fejletonie p. t .: 
Z tajemnic Wielkiego Krakowa czyli ??? K r w a w yMccz??? 
(8 arkuszy 128 stronic druku) za nades??aniem 40 hal. na porto przesy??ki. 
Ka??dy prenumerator kwartalny otrzyma bezp??atnie 
pi??ro do nape??niania ???SAMOPIS^ warto??ci 3 koron, 
Ka??dy p????roczny prenumerator otrzyma bezp??atnie 
pi??ro do nape??niania ???Samopis??? n raz w spania???? ksi????k?? L. Daudeta p. t .: ???Szcz????cie bogaczy" 
to wszystko za nades??aniem 1 korony na porto przesy??ki. 
Prenumerata w Krakowie 
wynosi: 
M ie si?? c z n ie ........................... 1 K. 
??? 
h. 
Miesi??cznie z odnosz. do domu 1 K. 40 h. 
K w a r t a l n i e ........................... 3 K. 
??? 
h. 
Kwartalnie z odnosz. do domu 4 K, ??? h. 
P ?? ?? r o c z n i e ........................... 8 K. 
??? 
h. 
Prenumerata na prowincyi 
wynosi: 
M iesi?? c z n ie ........................... 1 K. 50 h. 
K w a r t a l n i e ........................... 4 K. 50 h. 
P ?? ?? r o c z n i e ........................... 9 K. 
??? 
h. 
R o c z n i e .................................18 K. 
??? 
h. 
Jldres Hedakcyi i Administracji: 
ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY 
Krak??w, Rynek g????wny,, Pa??ac Spiski ??? I8r. telefonu IIS8. 
Numer pojedynczy do nabycia we wszystkich ajencyach pism i trafikach. 
0 
luj 
Z drukami i stereotypii A. Kozia??skiego w Krakowie- 
Odpowiedzialny redaktor: Maryan Dabrowsb