/ikc_1911_118_0001.djvu
Bok n.
SLUSTROWANY
Nr. 118.
nURTotcodzienny
Krak??w, ??roda24. maja 1911.
Redakcya i Administracyi:
Rynek ??? Pa??ac Spiski 1. 34.
???
Telefon 1198 a.
Biuro dla miasta:
Kiosk w Pa??acu Spiskim.
???
Telefon Nr. 1198b.
Drukarnia: A. Kozia??skiego
ul. Karmelicka 2.
???
Telefon 315 i 1198 c.
Wychodzi codziennie o godzinie 2 popo??udniu
z wyj??tkiem dni ??wi??tecznych.
Redaktor i wydawca: M atyan D??br??wki.
Prenumerata w Krakowie:
miesi??cznie w Administracyi............... K. I -???
???
z odnoszeniem do domu ,
.
1-40
kwartalnie
???
???
>
??? 4'???
Prenumerata na prow incyi:
miesi??cznie....................i ......................K. 1*50
.............................................................. 4???50
w Itiemczech kwartalnie...................... ?? 5-20
w innych pa??stwaoh ......................... ??? ??? 1'???
Numer pojedynczy w Krakowie 5 halerzy
.
,
na prowincyi 6 ???
Inseraty:
Wiersz petitowy jednoszpa??towy . . . . K.
???'20
Ka??dy nast??pny raz ............................ .....
??????10
Wiersz pet. uk??adu t a b e l a r . ................. ....
???"40
Nades??ane.............; . . . . . .. . ... .. ... . ,
???
???6o
Nekrologi ............................................. ....
??????80
Wiersz po k r o n i c e ............................... .... 1'???
Za????czniki od 100 egzempl. o d ................ 2-???
Paski o d ................................................ ?? 3-???
Drobne og??oszenia po 4 hal. od wyrazu
(najmniejsze og??oszenie 40 haL.)
Ederzenie automobilu z poci??giem.
Obja??nienie wewn??trz num eru).
Czarna niedziela awiatyki.
Dalsze szczeg????y katastrofy paryskiej.
Kirasyerzy i apasze wywo??ali panik??.
Straszna katastrofa awiatyczna w Pa??
ry??u dominuje ??? ??mia??o rzec mo??na ???
nad ca??okszta??tem stosunk??w w ??wiecie.
Poruszy??a ona umys??y wszystkich a do'
??wiadectwem, ??e geniusz narodu fran??
cuskiego przewodzi wszystkim narodom
kulturalnym .
Z nadchodz??cych wiadomo??ci wynika
niezbicie, ??e przyczyna katastrofy le??y w
lekkomy??lno??ci aran??er??w niediael-
Wody niek??amanego wsp????czucia, jakie ze- nych wzlot??w w Issy les Muhneaus, w
wsz??d nadchodz?? do Pary??a, s?? najlepszem tej lekkomy??lno??ci, w tej beztrosce, kt????
ra b??d??c niejako cech?? narodow?? Fran??
cuz??w ??? jest nam Polakom ??ak sympa??
tyczn?? i tylu w??r??d nas znajduje... na??la??
dowc??w.
Dzienniki paryskie wyst??pi??y z OStr??
krytyk?? zarz??dze?? bezpiecze??stwa i wo-
goie ca??ego arrangement niedzielnych wzlo??
t??w. Publiczno???? zosta??a za szybko do??
puszczon?? na pole wzlot??w, co stanowczo
iprzyczyni??o si?? do katastrofy ??? lotnicy
wskutek tego poprofcu nie mieli miejsca
do V ???kiwania. W ??hwili gdy Train ma??
newrowa?? swoim aparatem, szukaj??c miej-
Dzisiejszy
numer zawiera stron 12 wraz z dodatkiem ???Wyborca".
Cena pojedynczego mumeru w Krakowie 5 fo&lerzy
???
???
???
na prowincyi 6
RewolucyawChinach.-ProklamowaniewojnyChinzRosy???
/ikc_1911_118_0002.djvu
3
???]LUSTEOWAN?? KURYER CODZIENNY4* nr. 118 - dnia 24. maja, 1911.
???sca do l??dowania, prezydent gabinetu M o-
n is i minister wojny Berteaux szli
w??a??nie na drug?? stron?? pola wzlot??w.
Train nie potrafi?? ju?? utrzyma?? swego a-
paratu w powietrzu i spad??.
Prezydent policyi Lepine opowiada, ??e
Train wo??a??, aby publiczno???? u-
suwa??a si?? na prawo, ale wo??ania je-
go albo nie s??yszano, albo te??, co naj??
prawdopodobniejsze,
wszyscy potracili
g??owy.
Policya twierdzi, ??e dla utrzymania po??
rz??dku na placu wzlot??w zrobi??a wszyst??
ko, co by??o w jej mocy, wys??a??a bowiem
na plac wzlot??w 350 ??o??nierzy i odpo??
wiedni?? ilo???? kirasyer??w. Dziennikijednak
na podstawie opowiada?? ??wiadk??w twier??
dz??, ??e w??a??nie kirasyerzy wywo??ali naj??
w i??ksz y niepok??j, bo brutalnie rozp??dzali
publiczno????, naje??d??aj??c na ni?? ko??mi, co
wywo??a??o panik??. Korzystali z niej apa??
sze, kt??rzy kaleczyli konie kirasyer??w,
co znowu pot??gowa??o panik??; mn??stwo
ludzi zosta??o okradzionych.
Polityczne konsekwencye.
Dzienniki francuskie zajmuj?? si?? tak??e
polityczn?? stron?? niedzielnej kata??
strofy. Minister Berteaux, kt??ry zgin????
w tak tragiczny spos??b, by?? g????wn??
podpor?? stronnictwa radykalnego, kt??re
w ten spos??b ponosi niepowetowan?? szko??
d??. Uchodzi?? on te?? og??lnie za kandydata
na przysz??ego prezydenta republiki.
Okoliczno????, ??e prezydent gabinetu nie
b??dzie m??g?? przez d??u??szy czas bra?? u-
dzia??u w sprawach urz??dowych teraz, gdy
tyle dra??liwych spraw stoi na porz??dku
dziennym, mo??e wywo??a?? szczeg??lne tru??
dno??ci dla gabinetu. Opozycyjna ???Liber-
teu twierdzi, ??e s??ycha?? ju?? o kombina-
cyi ministeryalnej Clemenceau-Millerand-
Poincare.
Berteaux przeczuwa?? ??mier??.
Dzienniki donosz??, ??e minister B e r
teaux, kt??ry podczas katastrofy zosta^
na miejscu zabity od ??mig??a aeroplanu
mia?? przeczucie katastrofy. J e s z ??
cze w sobot?? m??wi?? do swoich znajornych:
???Jutro prawdopodobnie b??d?? na polu wzlo??
t??w, ale nie id?? tam bez obawy.
Przyjdzie tam du??o ludzi, mo??e
by?? katastrofa. Boj?? si??, ??eby jaki
aeroplan nie spad?? na publiczno????. By????
bym naprawd?? szcz????liwym, g d y ??
b y niedziela ju?? by??a min????a.
??a??obne posiedzenie parlamentu.
Dzisiaj odb??dzie si?? uroczyste posie??
dzenie Izby deputowanych, po??wi??cone
pami??ci ministra Barteaux i dla wyra??e??
nia wsp????czucia prezydentowi gabinetu
Honisowi i innym ofiarom katastrofy.
??a??oba w Pary??u.
Katastrof?? w Issy les Moulineaux od-
czuyaj?? tu powszechnie jako nieszcz??????
cie aarodowe. W szystkie koncerty, przed??
stawienia teatralne i zabawy zosta??y od??
wo??ane. ???
Przed gmachem ministerstwa
wojny Zgromadzi??y si?? tysi??czne t??umy
publiczno??ci, kt??re
d??ugo tam
sta??y
z
odkrytemi g??owami i w zupe??nem
milczeniu, taje samo przed mieszkaniem
prezydenta gabinetu. Ca??a ludno???? oka??
zuje dla ofiar katastrofy g????bokie wsp??????
czucie. Redakcya ???Petit Parisienu, kt??ra
urz??dzi??a ten konkurs wzlotowy, odwo??a??
??a go i dotychczasowe jego wyniki uzna??
??a za niewa??ne.
\
Ca??e miasto pozostaje pod wra??eniem
strasznej onegdajszej katastrofy na placu
wy??cig??w aeroplan??w. Naplacu tym znaj??
dowa??o si?? w chwili katastrofy oko??o
200.000 os??b. Trudno opiea?? panik??, j aka
powsta??a w chwili, gdy aeroplan spad??
na publiczno????. Rozgrywa??y si?? w??wczas
wprost dzikie sceny. Tylko niew iele os??b
w najbli??szem otoczeniu ministr??w mia??o
tyle przytomno??ci, ??e rzuci??o si?? na zie??
mi?? i w ten spos??b unikn????o losu obu
ministr??w.
Nieszcz????liwy lotnik Train.
Lotnik Train jest cz??owiekiem m??odym,
ma dopiero lat 34. Po katastrofie, z kt????
rej cudem wyszed?? bez szwanku, straci??
niemal zupe??nie przytomno????, zacz???? bie??
ga??, jak szalony, naoko??o aparatu, a wre??
szcie uda?? si?? do hangaru i tam chcia??
pope??ni?? samob??jstwo, jednak wstrzymali
go przyjaciele.
Wczoraj przes??uchano Traina w poli??
cyi.
???
O??wiadczy?? on, ??e widz??c, i?? a-
parat mu nie dopisuje, chcia?? wyl??dowa??,
a le publiczno???? zaleg??a plac wzlo??
t??w, tak, ??e l??dowa?? nie m??g??. Na??
gle wiatr zmieni?? kierunek lotu i aparat
??ukiem zacz???? opada?? ku ziemi. Temu
tylko nale??y zawdzi??czy??, ??e katastrofa
nie poci??gn????a za sob?? setek ofiar.
Naoczni ??wiadkowie potwierdzili w zu??
pe??no??ci zeznania nieszcz????liwego lotnika,
wobec czego o poci??gni??ciu Traina do
odpowiedzialno??ci karnej nie mo??e nawet
by?? mowy.
Train jest zupe??nie z??amany na duchu.
Ofiary katastrofy.
Pogrzeb ministra wojny Berteaux od??
b??dzie si?? w pi??tek. Stan Monisa jest
dot??d zadowalaj??cy. Pacyent nie ma
gor??czki i spa?? przez kilka godzin. Przed
po??udniem rozmawia?? Monis z sekreta??
rzem stanu Constantem o kwestyi maro??
ka??skiej i zapytywa?? o stan zdrowia Ber-
teauxa, o kt??rym s??dzi, ??e jest
ci????ko ranny. Dzisiaj wieczorem ma
by?? Monis zawiadomiony o ??mierci Ber-
teauxa.
Wed??ug biuletynu, wydanego o godz.
6 wieczorem, stan Monisa jest trwale za??
dowalaj??cy.
Profesor Lannelongue o??wiadcza,
??e stan zdrowia Monisa jest obecnie ju??
taki, ??e n ie nale??y si?? obawia?? we??
wn??trznych komplikacyj.
Dok??adny przebieg katastrofy.
Wypadek lotnika Nissota.
Dopiero dzisiaj mo??na sobie uprzyto??
mni?? ca??okszta??t tragicznej niedzielnej ka??
tastrofy lotniczej.
W niedziel?? panowa?? na polu wzlot??w
ostry, zimny wicher p????nocny. Konkuren??
cyjny lot Pary??-M adryt rozpocz???? si?? za??
raz pod nieszczeg??lnemi auspieyami, gdy??
z powodu wichru kilkunastu lotni??
k??w usun????o si?? od zawod??w.
Jeden z pierwszych wzni??s?? si?? Nis-
s ot o godz. 5'IS rano i chcia?? okr????y??
kilka razy pole. Ale ju?? po kilku chwi??
lach aeroplan przewr??i?? si?? i run????
na ziemi??. Z powodu bardzo ma??ej wy??
soko??ci, a tak??e dlatego, ??e Nissot na??
tychmiast motor zatrzyma??, przyrz??d zo??
sta?? tylko lekko uszkodzony, a lotnik
wyszed?? ca??o.
Nieszcz????liwy lot Traina.
Poniewa?? stan powietrza stawa?? si?? co??
raz gorszy, wi??c po wypadku Nissota po??
??r??d lotnik??w, kt??rzy zg??osili si?? do startu,
powsta??o zasadnicze pytanie, czy nie na??
le??a??oby odwo??a?? lotu do M adrytu. Zda??
nia by??y podzielone, a za lotem przema??
wia?? szczeg??lniej Train, znany ze swo??
jej odwagi, dowodz??c, ??e wypadek Nis??
sota nie mo??e by?? powodem odwo??ania.
Na razie odst??piono tedy od my??li^odwo-
??ania lotu, a Train wzni??s?? si?? w powie??
trze, aby zbada?? stan jego.
By??o to o godz. wp???? do 6-tej rano,
gdy aparat Traina wydobyto z szopy.
Train zbudowa?? do lotu dystansowego Pa??
ry??-Madryt aeroplan w??asnej konstrukcyi,
z pewnemi zmianami w sterze i korbie.
Powiadaj??, ??e te zmiany, jeszcze niewy-
pr??bowane, przyczyni??y si?? po cz????
??ci do katastrofy.
Train zasiad?? na przyrz??dzie i zabra??
ze sob?? pasa??era nazwiskiem B o n -
nier. Po kilkometrowym rozp??dzie aero??
plan wzni??s?? si?? w powietrze na 30 me??
tr??w wysoko??ci. W??r??d huraganu okla??
sk??w Train kilka razy okr????y??
pole. Nagle spostrze??ono, ??e aparat za??
czyna porusza?? si?? niespokojnie. Zdawa??o
si??, jak gdyby Train straci?? nad nim pa??
nowanie. Aeroplan coraz bardziej wyko??
nywa?? ruchy wahad??owe i by??o ju?? wido??
czne, ??e mimo wszelkich wysi??k??w pilota,
ster odmawia s??u??by.
Gdy Train sko??czy?? trzeci?? tur??, lot
stawa?? si?? coraz niepewniejs??y i nagle
aeroplan znalaz?? si?? poza wytyczn?? lini??
nad publiczno??ci??, kt??r?? ogarn???? niepo??
k??j. W tej chwili maszyna zrobi??a silny
skr??t i ju?? zdawa??o si??, ??e aero??
plan runie na publiczno????, jednak??
??e Train odzyska?? r??wnowag?? i z szybko??
??ci?? strza??y poszybowa?? ku trybunie. Z
tysi??ca ust wydar?? si?? okrzyk przera??e??
nia. S??dzono, ??e maszyna uderzy w try??
bun??.
Katastrofa.
To, co si?? sta??o, by??o dzie??em kilku
chwil i dlatego trudno stwierdzi?? przy??
czyny katastrofy. Z rozmaitych przedsta??
wie?? przebiegu nieszcz????cia wynika tylko
tyle, ??e Train, spostrzeg??szy nie ??
bezpiecze??stwo wjechania w t r y ??
bun??, uczyni?? zwrot, a??eby znowu
wr??ci?? na pole.
Tymczasem w trybunie powsta?? pop??och.
Publiczno???? t??umnie ucieka??a, a??eby uj????
przed uderzeniem aeroplanu. T r a in z do ??
??a?? wreszcie zmieni?? kierunek, gdy Zprze??
ra??eniem spostrzeg??, ze wje??d??a wprost
w oddzia?? kirasyer??w. Mimo to nie stra??
ci?? przytomno??ci i w ostatniej chwiliwy??
min???? oddzia??.
Ale w kilka sekund potem nast??pi??a ka??
tastrofa. Train nie m??g?? widzie?? wszyst??
kiego, co si?? dzia??o w promieniu urz??do??
wych trybun, a zw??aszcza nie m??g?? spo-
strzedz, dok??d ucieka publiczno????. Gdy
Train wymin???? oddzia?? kirasyer??w, unik??
n??wszy zderzenia, wpad?? w ??rodek gro??
mady uciekaj??cych widz??w, kt??rych nie
widzia??, gdy?? widok zas??ania??y mu skrzy??
d??a aeroplanu.
Train usi??owa?? dosta?? si?? ku ??rodkowi
pola, a??eby wyl??dowa?? i p??yn???? zaledwie
na wysoko??ci 3 metr??w. Nagle straszne
krzyki zwr??ci??y jego uwag??, ??e znajduje
si?? vi??s?????d ludzi. Ale ju?? by??o za p????no,
a??eby unikn???? katastrofy. T r a i n wyl??dowa??,
przyczem przyrz??d od strony motoru wry??
si?? w ziemi??, a druga jego cz?????? uleg??a
zniszczeniu.
Na miejsce katastrofy pospieszyli leka??
rze dy??urni, za nimi za?? tysi??czne t??umy.
Strasznie by?? poraniony Berteaus, kt??re??
mu ??ruba aeroplanu odci????a ca???? r??k??
przy ramieniu. Berteaus ??y?? jeszcze, gdy
lekarze przybyli, ale wkr??tce umar??, nie
odzyskawszy przytomno??ci.
Obok le??a?? Monis, rzucony na ziemi??
si???? uderzenia. Mia?? nog?? z??aman??, od??
ni??s?? tak??e inne ci????kie rany, ale nie za??
gra??aj??ce ??yciu. Syn jego odni??s?? lekkie
rany.
Deutsch de la Meurthe, rzucony na zie??
mi??, dozna?? z??amania podstawy czaszki i
Teatt
We w|j
S??siadka,
akt. T,
~Weli
Szczury.'
5akt.(
Weota
Ko??ciuszki
cami. 0
W.A
.
We czwi
Pan Dam
Blizi??sk
Wp
M??j przyj
meaya
Besnard
Sob
Bogaty ??
t. Kar
W nie
Bogaty i
s
W poniej
Pawe?? 1.1
D. Mei
rRozB
Teatr
Od 16-gj
La Bella j
subretka.-
nowski,
Teo List
waczka.
pancerka
Joca Szila???_
??piewaczkiI
nerner, h"*8
mfczny
Giess, i
Berger, i~.
NothnagelJ
i tanc. -
morysta.
snl
Julius A
Pocz??tek c
Po godz.
przedstawi*]
Wstd
Zmiana Lokahi!
Krak??w, Szewska 1 25. parter
Jfraneiszek P??kala
KRAWIEC M??SKI
f Egzaminowany Absolwent c. k. Muzeum Technologicznego w Wiedniu.
???
....
=
Poleca si?? nadal ??askawej pami??ci P. T. Publiczno??ci.
----- ---
/ikc_1911_118_0003.djvu
???ILUSTROWANY KOT??YER CODZIENNY" nr. 118 ??? dnia 24 maja lali.
3
straci?? przytomno????. Inne osoby, po zao-
patrzeniu, odjecha??y same do domu.
Monisa i syna odwieziono automobilem
do Pary??a do ministerstwa spraw wewn????
trznych, innych ci????ko rannych do szpi??
tala. Zw??oki ministra wojny, zakryte o-
pon??, odwieziono do Pary??a, do minister??
stwa wojny.
Wstrz??saj??ce sceny.
Zw??oki zabitego ministra Berte aux
przewieziono w automobilu do minister??
stwa wojny, poczem bezzw??ocznie zawia??
domiono o nieszcz????ciu ma????onk?? mini??
stra. W pierwszej chwili powiedziano jej
jedynie, ??e m???? jej jest ci????ko ranny.
Poniewa?? jednak??e pani Berteaux stano??
wczo ????da??a, a??eby j?? zaprowadzono do
rannego, aby mog??a go piel??gnowa??, trze??
ba by??o wyjawi?? jej ca???? prawd??. Gdy
wraz z synem, c??rk?? i zi??ciem wesz??a do
sali, w kt??rej z??o??one by??y zw??oki, roze??
gra??a si?? tam wstrz??saj??ca scena. Pani
Berteaux rzuci??a si?? na zw??oki i wybu-
chn????a nerwowym p??aczem. Poniewa??
zw??oki ministra s?? strasznie poszarpane,
nie zdj??to z nich zas??ony nawet wobec
rodziny. Przez czas d??u??szy nie mo??na
by??o pani Berteaux oderwa?? od zw??ok
m ????a; pozwoli??a si?? odprowadzi?? dopiero,
gdy sam prezydent Fallieres zacz???? j??
uspokaja?? i poda?? jej rami??. Wr??ciwszy
do domu, pani Berteaux dosta??a no??
wych atak??w nerwowych i ci????ko zacho??
rowa??a.
???
Monis o katastrofie.
Ci????ko ranny prezydent gabinetu Mo??
nis opowiada?? prezydentowi Fallieresowi,
kt??ry go wczoraj odwiedzi??, nast??puj??ce
szczeg????y o katastrofie:
Przekroczyli??my wraz z ministrem Ber-
teaux szranki pola wzlotowego, poniewa??
zaniepokoili??my si?? o los Traina. Jego
aeroplan chwia?? si?? na wszystkie strony
i widocznem by??o, ??e zanosi si?? na nie??
szcz????liwy wypadek. Spada?? on z wielk??
szybko??ci??, mimb, ??e motor jego praco??
wa?? gwa??townie. Nagle aeroplan zwr??ci??
si?? wprost ku nam i w szalonym p??dzie
spada?? na nas. W??wczas widzia??em ju??
tylko, jak Berteaux upad??, s??ysza??em
trzask rozbijaj??cego si?? aeroplanu i sam
uczu??em silne uderzenie. Co dalej si?? sta??
??o, ju?? nie wiem.
Syn Monisa opowiada, ??e widz??cspada??
j??cy wprost na nich aeroplan, usi??owa??
odci??gn???? ojca na bok. W tej chwili aero??
plan'ju?? uderzy?? w ministra Berteaux.
Widzia??em ??? opowiada m??ody Monis ???
jak ??migi motoru wprost wdzieraj?? si??
w cia??o ministra wojny. Potem ujrza??em
cia??o jego rozszarpane, le????ce w ka??u??y
krwi. Zaj??ty ojcem, nie zwraca??em ju?? u-
wagi na to, co si?? dalej dzia??o.
M??ody Monis jest r??wnie?? lekko ranny.
O zamordowanie artystki.
Zderzenie si?? poci??gu
z automobilem.
(Do ilustracyi tytu??owej).
Z Karlsruhe w Niemczech telegrafuj??:
Onegdaj na szosie w kierunku Ettlingen
zderzy?? si?? automobil z poci??giem linii
kolejowej Alptal, przyczem wszyscy trzej
pasa??erowie automobilu, dyrektor re??skie??
go Towarzystwa automobilowego w Mann??
heim, Neumaier, kupiec Bosetnhal i szo??
fer B oss ponie??li ??mier?? na miejscu.
Lw??w, 22 maja.
Przed tutejszym s??dem przysi??g??ych
rozpocz???? [si?? dzisiaj proces o zamordo??
wanie artystki teatru ??. p . Antoniny z
Szenderowicz??w Ogi??skiej, dokonane
z ko??cem grudnia z. r . przez Kazimierza
Leona Lewickiego.
Proces budzi
wielk?? senzacy?? a to ze wzgl??du na ero??
tyczne t??o sprawy, oraz osob?? samego o-
skar??onego, kt??ry w wi??zieniu symulowa??
ob????d i zachowywa?? si?? bardzo awantur??
niczo. Prokuratorya oskar??a Lewickiego
0 1) skrytob??jcze morderstwo, 2) o os z u ??
stwo, dokonane w ten spos??b, ??e podro??
bi?? dokumenta publiczne, a mianowicie:
opiewaj??ce na swoje nazwisko ??wiadec??
two egzaminu dojrza??o??ci ze szko??y real??
nej w Krakowie i takie?? ??wiadectwo z
gimnazyum w Sanoku, poczem na pod??
stawie tych podrobionych ??wiadectw u-
zyska?? przyj??cie do kilku wy??szych za??
k??ad??w naukowych w Austryi; 3) o prze??
kroczenie patentu o noszeniu broni.
Akt oskar??enia
przedstawia fakt dokonanej zbrodni na??
st??puj??co:
Kazimierza Lewickiego ????czy?? z zamor??
dowan?? ??cis??y stosunek mi??osny, kt??ry
ow??adn???? nim tak dalece, i?? pragn???? na??
wet po??lubi?? ??. p . Ogi??sk??, lecz na prze??
szkodzie temu stan???? fakt, i?? zamordo??
wana by??a zam????n??, a oparcie materyal-
ne kt??re dawa?? jej m????, nie mog??o si??
r??wna?? z go??os??ownemi obietnicami Le??
wickiego, cz??owieka w??a??ciwie bez zaj????
cia. Z tego powodu przychodzi??o mi??dzy
??. p . Ogi??sk?? a Lewickim do ustawicz??
nych scysyi, gdy?? Lewicki stale prze??la??
dowa?? j?? i grozi?? skandalem, je??eli nie o-
pu??ci m????a.
Usi??owane samob??jstwo ??. p. Ogi??skiej.
??. p . Ogi??ska, zdenerwowana temi sce??
nami, postanowi??a samob??jstwem u-
wolni?? si?? od Lewickiego. W lecie 1910,
w pomieszkaniu m????a za??y??a ona znaczn??
dawk?? veronalu. Szybka pomoc lekarska
przywr??ci??a jej ??ycie, ale nie na d??ugo,
Lewicki bowiem i wtedy jeszcze nie za??
przesta?? coraz gwa??towniej napiera?? na
Ogi??sk??, kt??ra nie mia??a si?? z nim zerwa??
1 pod gro??b?? zabicia jej, lub jej m????a,
????da??, aby wyzna??a ca???? rzecz m????owi i
zawezwa??a jego pomocy w po????czeniu si??
z Lewickim na sta??e. Nie wiedz??c, jak
z tego wybrn????, n??kana gro??bami i nale??
ganiami, wyzna??a Ogi??ska (jesie?? 1910)
m????owi wszystko, zapewniaj??c go, ??e nie
my??li go porzuci?? i ??y?? z tym ?????otrem"
Lewickim .
Nie mog??c z Ogi??sk?? doj???? do ??adu,
chwyci?? si?? Lewicki innego, niezwyk??ego
sposobu. Oto rozm??wi?? si?? wprost z jej
m????em i za????da?? od niego, aby on albo
dopom??g?? mu po????czy?? si?? z Ogi??sk?? na
sta??e, albo aby oboje ma????onkowie opu??
??cili Lw??w na zawsze, pozostawiaj??c go
w spokoju. M???? Ogi??skiej odm??wi?? i za
to us??ysza?? z ust Lewickiego zapowied??,
??e stawia Ogi??skiej katafalk w domu. Mia??
??o to miejsce 20 grudnia 1910, na 3 dni
przed katastrof??.
Morderstwo.
Mimo wszystko zjawi??a si?? Ogi??ska
dnia krytycznego po godz. 10 rano w po??
mieszkaniu Lewickiego, kt??ry zacz???? do
niej przemawia?? w kwestyi wzajemnego
ich po????czenia si??. S??owa jego ??? tak ze??
znaje Lewicki ??? wprawi??y Ogi??sk?? w ta??
ki stan zdenerwowania, ??enaszed?? j??jak??
by rodzaj ataku histerycznego, w kt??rym
spazmuj??c, pocz????a wo??a??: ???Zabij mnie.
Jak masz tu rewolwer, to zabij mnie!" ???
S????w tych nie uwa??a?? Lewicki za szcze??
re, uzna?? je za komedy??, odegran?? w celu
sk??onienia go do zaprzestania rozmowy
na temat, kt??ry Ogi??sk?? dra??ni?? i chc??c
wypr??bowa?? czy si?? nie myli, a zarazem
przerwa?? atak, podszed?? do umywalni i
wyci??gn???? z niej ostro na??adowany bro??
wning, w my??li, ??e widokiem browninga
uspokoi Ogi??sk??. Zbli??y?? si?? do niej i
r??wnocze??nie m??zg jego usilnie pracowa??
nad tem, czyby wobec jej ????dania nie
sko??czy?? z tem i nie ul??y?? m??czarniom.
Skierowa?? tedy pistolet do skroni Ogi????
skiej, kt??ra przenikliwym ???suggestyonu-
j??cym ??? go g??osem powtarza??a dalej swoje:
???Zabij mnie, zabij ???!
Zdenerwowany do ostatnich granic, na??
cisn???? bezwiednie cyngiel browninga i
z odleg??o??ci oko??o 20 cm. wypali?? W skro??
Ogi??skiej, a zaraz potem ???aby skr??ci?? jej
m??ki??? ??? strzeli?? w ni?? pora?? drugi, mie??
rz??c W serce. Co do trzeciego strza??u,
o??wiadcza Lewicki, ??e nie pami??ta. Do??
konawszy czynu zamierza?? ??? zeznaje Le??
wicki ?????? siebie ??ycia pozbawi??, ale bra??
k??o mu odwagi. To te?? ubra?? si?? i o-
pu??ciwszy pomieszkanie, kt??re za sob??
zamkn????, uda?? si?? do rodziny z wie??ci??
o tem, czego w??a??nie dokona??.
Akt oskar??enia przedstawia nast??pnie,
??e morderstwo to nie by??o przypadkowe,
lecz z g??ry obmy??lane, ??e czynu dopu??
??ci?? si?? jako cz??owiek umys??owo
zdrowy.
Wykluczenie jawno??ci.
Po odczytaniu oskar??enia prokurator
Franke wni??s?? o uchylenie jawno??ci roz??
prawy na czas przes??uchania oskar??onego i
dwu g????wnych ??wiadk??w, a to ze wzgl??du
na to, ??e szczeg????y tych przes??ucha?? do??l
tkn???? musz?? moralno???? publiczn??.
Obr. prof. Makarewicz sprzeciwi?? si??
temu wnioskowi, godz??c si?? na wyklucze??
nie jawno??ci tylko na czas przes??uchania
pods??dnego. Po odpowiedzi prokuratora,
do kt??rego wniosku przy????czy?? si?? r??wnie??
zast??pca stron prywatnie interesowanych,
dr. Grek, trybuna?? uda?? si?? na narad??,
po kt??rej przewodnicz??cy og??osi?? uchwa??
????, kt??r?? trybuna?? wyklucz}'! ze wzgl??d??w
moralno??ci jawno???? na czas przes??uchania
oskar??onego i ogl??dania lic i zastrzeg??
sobie wykluczenie jawno??ci przy przes??u??
chaniach dwu pierwszych ??wiadk??w w tych
momentach, kt??re b??dj% mia??y cechy obra??
zy moralno??ci publicznej.
Na m??????w zaufania powo??a??y strony
prywatnie interesowane pp. W??adys??awa
Staniszewskiego, Antoniego Lecha, Fran??
ciszka Dutkiewicza, Tadeusza Gubryno-
wicza, Feliksa Przysieckiego i prof. dr.
W??ad. Szymonowicza, ze strony pods??dne??
go za?? pp. dr. Stanis??awa Lewickiego,
MLECZARNIA L DOBRZY??SKIEJ
tia 3*lantach obok biskupiego pa??acu
ps>
JU?? OTWARTJk!
/ikc_1911_118_0004.djvu
ILUSTROWANY KURYER CODZIENNYa nr. 118 ??? dnia 24 maja 1911.
Rzadki jubileusz. P . J??zef Bialik, radca
m. i w??a??ciciel znanej szeroko po za granica??
mi kraju fabryki w??dlin w Krakowie, obcho??
dzi?? w tych dniach rzadk?? uroczysto???? 25-le-
cia pracy zawodowej.
Pi??kna uroczysto???? zesz??a si?? z obchodem
???srebrnego wesela" pa??stwa J??zefowstwa Bia-
lik??w.
Powy??ej podajem y portrety Jubilat??w, przy??
????czaj??c si?? do og??lnych przez najszersze sfe??
ry obywatelstwa naszego miasta sk??adanych
Im ??ycze??.
dr. Feliksa Reicha z Wiednia i Antonie??
go Wolskiego.
Przes??uchanie oskar??onego.
Przewodnicz??cy radca Lewicki zwraca
si?? do pods??dnego z pytaniem o przebieg
??ycia, zwracaj??c jego uwag??, aby przed??
stawi?? to, co mo??e powiedzie?? na swoj??
obron??.
Pod s??dny powstaje, ale nic nie od??
powiada, wreszcie po d??u??szym namy??le
zaczyna m??wi?? zachryp??ym g??osem, twier??
dz??c, ??e trudno mu tak zeznawa??.
Obrona prosi, aby pozwolono pods??-
dnemu usi??????, gdy?? ???jest bardzo os??abio??
ny po ataku sza??u11. Przewodnicz??cy go-
dizi si?? na to, ale oskar??ony o??wiadcza,
??e b??dzie zeznawa??, stoj??c.
Przes??uchynie odbywa si?? na podstawie
szczeg????owych pyta??, na kt??re oskar??ony
odpowiada.
W szkole ludowej uczy?? si?? kiepsko,
potem by?? w ???Paedagogium???,
zak??adzie
naukowo-wychowawczym na ??l??sku, gdzie
koledzy zdemoralizowali go. Ucz??szcza??
nast??pnie do gimnazyum Franciszka J????
zefa we Lwowie, sk??d przeniesiono go
do gimnazyum Ii-go, gdzie jeden z pro??
fesor??w by?? bliskim znajomym rodziny, a
wreszcie do szko??y realnej.Zamiast uczy??
si?? jednak, uprawia?? sporty, wskutek cze??
go musiano go zabra?? z gimnazyum.
Odda?? si?? teraz tylko sportowi, a pie??
ni??dze na zabaw?? zdobywa?? sobie w ten
spos??b, ??e wykrada?? pieni??dze matce, raz
nawet zabra?? ca???? ksi????eczk?? Kasy osz??
cz??dno??ci, og????em na kilka tysi??cy gul??
den??w. W reszcie matka spostrzeg??a si??,
??e za du??o wydaje pieni??dzy. Zasz??o je??
szcze co??. Oto zam??wi?? kosztowny auto??
m obil.
Podst??pem dopiero, wzi??wszy do po??
mocy agenta policyjnego, kt??ry przedsta??
wi?? si?? jako s??dzia ??ledczy, wydobyto od
pods??dnego przyznanie si??, poczem ro??
dzina odda??a go do zak??adu dra Dubie??-
skiego dla umys??owo chorych. Po dzie??
si??ciu dniach wzi????a go z powrotem do
domu, gdy przyrzek??, ??e si?? b??dzie odpo??
wiednio zachowywa??.
Po naradzie familijnej ustanowiono dla
niego opiekuna i wyznaczono 300 koron
na jego utrzymanie, kt??r?? to kwot?? pod??
wy??szono p????niej na jego ????danie do
350 koron.
Pods??dny mieszka?? na stancyi i mia??
przygotowywa?? si?? do klasy 6-tej szko??y
realnej.
Konces. Centralne Biuro Kupna i sprze??
da??y Realno??ci, Grunt??w i Las??w
OLGI R????YCKIEJ pod dyrekcy??
B??Iesta^a R????YCKIEGO
w Krakowie, Ma??y Rynek L. 4. II. p.
Kupuje i sprzedaje maj??tki ziemskie, folwarki, ka??
mienice, mniejsze realno??ci, lasy, parcele budowlane,
wille, wszelkiego rodzaju przedsi??biorstwa i t. d. oraz
zamienia i wydzier??awia takowe. Jedyne w Krakowie
najpewniejsze i najlepsze ??rqdlo szybkiego kupna lub
sprzedania maj??tno??ci.
Co dzie?? niesie?
Krak??w, dnia 23. m aja 1911.
Ankieta wyborcza
,,Ilustrowanego Kuriera
Codziennegou.
Dzisiaj rozes??ali??my do 3371 wybor??
c??w ??r??dmie??cia m. Krakowa specyalny
list, zapraszaj??cy do wzi??cia udzia??u w
ankiecie przez nas zapowiedzianej. Do li??
stu za????czyli??my osobny kwestyonaryusz
z dotycz??cemi pytaniami.
Pytania w kwestyonaryuszu s?? w ten
spos??b u??o??one, ??e PP. Wyborcy??? chc??c
odpowiedzie?? na zadane im pytania ???
b??d?? tylko wykre??lali poszczeg??lne te
cz????ci kwestyonaryusza, kt??re nie b??d??
odpowiada??y ich inteneyom. W ten spo??
s??b wype??niony formularz nale??y odci????
i bez wszelkiego podpisu ??? aby g??oso??
wanie by??o tajne ??? w??o??y?? do za????czo??
nej frankowanej koperty ??? i albo wrzu??
ci?? do skrzynki pocztowej, albo do u-
my??lnie w sieni ???Pa??acu Spiskiego???
um ieszczonej skrzynki wyborczej.
Obliczenie g??os??w odb??dzie si?? publi??
cznie w Redakcyi w sobot?? dnia 27 ma??
jab.r. ???
aniew??rod??24b.m.,jak
z pocz??tku og??osili??my. Ze wzgl??d??w te??
chnicznych termin ??rodowy nie m??g??by??
dotrzym ay.
List do P. P. Wyborc??w.
Tre???? listu rozes??anego dzisiaj do P.
P. Wyborc??w ??r??dmie??cia, jest nast??pu??
j??c??:
3. Wielmo??ny Panie!
W wykonaniu zapowiedzianej w Nr. 111
naszego pisma ankiety w sprawie wybo??
r??w do Parlamentu z ??r??dmie??cia, zwra??
camy si?? do JWPana z uprznjm?? pro??b??
o udzielenie nam odpowiedzi- na zapyta??
nia,, umieszczone wewn??trz niniejszego
listu.
Zaznaczamy wyra??nie, ze przy prze??
prowadzeniu niniejszej ankiety nie kieru??
j?? nami ??adne cele polityczne,
gdy?? jako pismo ??ci??le bezpartyjne, nie
s??u??ymy interesom ??adnego stronnictwa.
Rozpisanie tej ankiety powoduje jedy??
nie najaktualniejsza kwestya miasta Kra??
kowa, kt??rego kierownictwo spoczywa w
r??kach obecnego pana prezydenta, Dra
Tna, a kt??ry, co nawet przeciwnicy po-
L /czni jego uznaj??, zainieyowa?? ??? po
tylu latach smutnego zastoju ??? okres
wielkostylowego rozwoju miasta.
Czy zatem interesy Krakowa nie ucier??
pi?? na tem ??? je??eli pan prezydent zaj??
mie niew??tpliwie zaszczytne stanowisko
poselskie w W iedniu? ??? Oto pytanie,
kt??re sobie zadaj?? wszyscy u??wiado??
mieni obywatele.
Zagranic??, w wszystkich podobnych
przypadkach zwyczaj przeprowadzania
tego rodzaju ankiet dziennikarskich
jest ju?? od dawna praktykowany. U nas
tembardziej jest on teraz na czasie, ??e o-
g???? obywateli, w tym wzgl??dzie najbar??
dziej interesowany czynnik, dotychczas
niestety nie mia?? sposobno??ci wy??
powiedzenia swej opinii w tej pier??
wszorz??dnej kwestyi.
Dlatego i tylko dlatego og??aszamy ni??
niejsz?? ankiet??, a ufni w wysok??, kultur??
naszych wsp????obywateli, przedk??adamy
poni??ej kwestyonaryusz, z pro??b?? o wy??
pe??nienie odno??nych rubryk.
Redakcja, ???ilustr. Kariera
Codziennego???
Rynek ??? Pa??ac Spiski ??? Tel. 1198.
Pozatem do listu powy??szego do????czo??
ny jest nast??puj??cy:
Kwestyonaryusz
do Szanownych Wyborc??w z ??r??dmie??
??cia m. Krakowa (okr??g wyborczy 8) ???
w sprawie
Ankiety
???Ilustrowanego Kuryera Codziennego"
czyli
t. zw. pr??bnego glosowania na pos??a
do Rady Pa??stwa z ??r??dmie??cia.
I. Pytanie.
Czy uwa??a JWPan za wskazane, aby
ze wzgl??du, na interesy gminy m. Krako??
wa prezydent dr. Leo ubiega?? si?? w o-
becnej chwili o mandat poselski do par??
lamentu w Wiedniu?
Odpowied??: tak ??? nie *)' ???
II. Pytanie.
Na kt??rego z ni??ej podanych, domnie??
manych kandydat??w na pos??a z ??r??dmie??
??cia, odda??by JWPan g??os przy zbli??aj????
cych si?? wyborach?
1*) Prof. Br. Juliusz Leo, prezydent m.
Krakowa,
2*) Dr. Walenty Staniszewski, dotych??
czasowy pose?? do Rady Pa??stwa ze ??r??d??
mie??cia, dyrektor Kasy Oszcz??dno??ci m.
Krakowa,
3*) Ks. Dr. J??zef Caputa, prepozyt ko??
??cio??a akadem ickiego ??w. Anny,
4*) Dr. Zygmunt Marek, adwokat kra??
jowy.
*) Nieodpowiadaj??ce nazwiska przekre??
??li??.
???
G??osowa?? mo??na tylko na 1 kan??
dydata.
Na wszystkich dworach, u znawc??w i krytyk??w
znajduje si?? gramofon z ???anio??kiem " , uznany za
najlepszy w ??wiecie, co zadokumentowa?? mog??
rozlicznemi uznaniami. Tak??e i wy??sz?? szlacht?? za??
liczam do mych odbiorc??w: ile ta?? zadowolon?? jest
z gramofon??w z ???anio??kiem ' ??wiadczy mn??stwo
podzi??kowa?? z tej strony, ??? Gramofony i p??yty
z mark?? ???anio??ek pisz??cy' otrzyma?? mo??na li
tylko u firmy:
J??ZEF WEKSLER
we Lwowie uh Sykstuska 1.2
Telefon 1560,
TOROfcj
Demonstracja bez przymusu
kupna. Cenniki wysy??am dar-
w Krakowie ulica Grodzka 71.
lgEB|
Telefon 1241.
Gramofon koncertowy z10 pod-
w??jnemi p??ytami Kor. 50 .
mo i op??atnie.
ULG! w sp??atach ratalnych.
Przer??bki Patefon??w na Gramofony. ??? Wszelkie p??yty pr??cz anio??kowych po ???2 Ko*1
j grubsz?? d,
? ?? kupna
handlowy jf
na
*
Willa
1 P. m??o*
" a ,0(1 Poj,
budynki
1 ??S?rodeu
za 25.000
10.000 Kot,
kupna, wzg|
ny na maty
p??ata, Zgif
biuro kupn
ruchomo??ci
Rynek 4 ;
tarszemi u
nz las??w
isznkuje
i.Dom 1
jli??skie- v
Szewska i
1004. s
panem
Ilat wol-
1 oficyn??
larczemi
tzedania
Got??wka
fana do
i zamia-
;ek z do-
Konces.
Ia??ynie-
iv, Maty
nu 1099.
Dzil??
w okolicy
wierzchni
dzier??aw??
350 mg.
wentarzaml
od poddzid
cki Krak??w
Kr. tel
|aopo-
oraz
Wierzchni
kami in-
'chmiast
a Ro??j>
Rynek 4
199.
RzadkaIbno????
jiu3 kim
lrowszej
si??Zpi??-
:hz.p.n.
skona??ej
oduwy-
za cen??
zedania.
L,askawe
ntr. biu-
y nieru-
laly Ry-
u 1099.
Realno????w|
od Krakowi
okolicy, s
knej wiiliol
oraz 7 moi
ziemi, jedyi
jazdu wta??
39.000 koro
D??ug 5000
zg??oszenia:!
ro kupna i
chomo??ciKi
nek 4. firl
Poszukiarcel
budowlany|
??ni do
cyalnie i
rfntSiu bid
zg??oszeuia I
przyjmuje
biuro kupni
ruchomo??ti|
Rvnek 4
OD s??-
|w, spe-
i Pr??-
??askawe
kiastowe
Centr.
Bazynie-
fv, Ma??y
ii. 1099.
2 williochni
z komforl
z ogr??dkai
gosp. do
zamiany
w niewiell
stacyi ki_
przyjmuje
biuro kup
ruchmo??ci
Rynek 4
| dowane,
dynkami
nia lub
Iwarczek
r??o??ci od
j??oszenia
Centr.
ia??y nie-
v, Ma??y
??? 1099.
Folwek
wyszynk
trunk??w,
>muIp.
a wzgl??-
org??w o-
grodu au ??ua. Zg??o??
szenia Kont x. biuro
kupna sprze uerucho-
z kosensi
wszelkiego
sk??adaj??cy
murowani"
dnie kilki
grodu do
??ci Krak??w,
Nr. telli
Rynek 4
1099.
W
,
cznej po??e
500 mg' ^P
kami ro*??
??rencvazal .uusprze-
dariaV ??' >100.000
tTW ' Ze,osze-
nia Konc&
,
cerze merucho-
kup-"f ta * Waty Ry-
m??SC. Nr. nu 1099.
nioaw --
nek i -Nr'
pos
mieszkania
t j. obszetf
osobnem
asa
tona" do
Codz.???
Zg??osze-
tr. biuro
nierucho??
wi
1?
lerskiego,
pokoju z
??? bez me-
rodzinie
obs??ug??.
z poda-
)0d ???For.
.11. Kur-
/ikc_1911_118_0005.djvu
???I??USTROWM3Y KOBYER- COPZIENN-Y11 nr. 118 ??? dnia 24 maja 1911.
5
Drobno o,
10 halerzy jryrazu.
J-asu ??v|{owego
i jod??owego
drzewostan;
z grubsz?? di
do kupna
handlowy A
go w Kraki
1 1 . Telefon
starszemi
irazlas??w
??i??osznkuje
es. Dom
Bli??skie-
Szewska
dz. 1004.
Willa w
i p. murowa
na od poda
budynkami
i ogrodem
za 25.000
10.000 Kor.
kupna,
ny na maty f|
ptat??. Zglos
biuro kupna
ruchomo??ci
Rynek 4 Nr,
Ozie
w okolicy K
wierzchni
dzier??aw??
350 mg. z
wentarzami
od poddzierj
cki Krak??w,
Nr. tele
Rzadka s
5] ich2
Realno???? w
od Krakowa
okolicy, sk??ai
knej willi o
oraz 7 m??rg
ziemi, jedyni
jazdu w??a??e
39.000 koroipr;
D??ug 5000
zg??oszenia:'
ro kupna
chomo??ci Kr
nek 4. Nr.
Poszuki larcel
panem
0 lat wol-
ofieyn??
idarczerm
przedania
Got??wka
agana do
wzgl?? do zamia-
^czek z do-
Konces.
d????ynie-
??w, Ma??y
onu 1099.
w??
mopo-
n^. oraz
wierzchni
ikami in-
tychmiast
lia Ro??y-r
Rynek 4
1099.
obno????
SI zy
10: 6'
I
budowlanyd 00
??ni do
cyalnie
tintliu bia
zg??oszeuia
przyjmuje
biuro kupni
ruchomo??ci
Rvnek 4
??? s??-
iw, spe-
i Pr??-
??askawe
miastowe
Gentr.
nie-
)w, Ma??y
lef. 1099.
;da??yi
2 wille iochni
z komfortei
z ogr??dkami id;
gosp. do
zamiany
w niewielkii
stacji kolejo
przyjmuje
biuro kupna
ruchmo??ci
Rynek 4 N
ndowane,
ynkami
ania ??ub
jlwarczek
ig??o??ci od
g??oszenia
Centr.
eda??y nie-
>w, Ma??y
lef. 1099.
Folwi zek
z kosensem
wszelkiego
sk??adaj??cy
murowanego
dnie kilkuna
grodu do sp
szenia Konc
kupna sprze
??ci Krak??w,
Nr. tele
Maj??tek
w powiecie
cznej powiei
500 mg. zrl
kami inw<,
scency?? za,
dania.
kor. po??????
nia Konces.
kupna sprze
mo??ci Kpk
nek 4 Nr-
mieszkania
t j. obszem
osobnem *e
???'fi.3
Zg??oszenia
niem warun
tona" do
Codz.???
niu3 kim
zdrowszej
zpi??-
z. p.n.
oskona??ej
wodnwy-
za cen??
?????edania.
??askawe
K!entr. biu-
nieru-
Ma??y Ry-
inu 1099.
wyszynk
ro itrunk??w,
si??omuIp.
ka wzgl??-
norg??wo-
mia. Zg??o-
itr. biuro
merucho-
Rynek 4
1099.
Hilarny
ckimo ????-
>przesz??o
mi budyn-
mi i kre-
i dosprze-
???Got??n lo 100.000
- Zg??osze-
itr. biuro
nierucho-
Ma??y Ry.
1099.
Pos; Ij??
???lerskiego,
Pokoju z
bez me-
rodzinie
??bs??ug??.
???z,Poda-
P??d ???For.
D. Kur-
Z teatru miejskiego. Jutrzejsze popularne
przedstawienie wype??ni efektowna tragikom e-
dya Hauptmanna: ???Szczury".
W e czwartek
na popo??udniowem przedstawieniu dany b??dzie
Ko??ciuszko pod Rac??awicami",
wieczorem
??? pan Damazy" z Kami??skim w roli Rejenta.
2 kasy zamawia?? teatru miejskiego.
Dyrekcya teatru miejskiego komunikuje, ??e ze
wzgl??du na porz??dek i dogodno???? publiczno??
??ci, kupuj??cej dro??sze bilety, kasa zamawia??
sprzedawa?? b??dzie miejsca na galery?? tylko
od godziny 8 do 10 rano, porz??dkowo co
dwa dni na dwa nast??pne przedstawiania. In??
nemiejscaodgodziny10do12iod3do
6 wieczorem. Zmiana ta dotyczy tylko sezo??
nu operowego.
Ze sfer in??ynierskich. C . k. Nam iestni??
ctwo udzieli??o panu in??ynierowi Stefanowi
Pola??skiemu prawo wykonywania czyn??
no??ci rz??dowo upowa??nionego in??yniera i ge??
om etry z siedzib?? w Krakowie.
Wy??cigi konne w Krakowie. S ekretaryat
Tow. wy??cig??w konnych zawiadamia intere??
sowanych, ??e do wy??cig??w urz??dzanych przez
Galicyjski Klub Jazdy Pan??w w Krakowie,
mo??na konie do 31 maja br. do godz. 8 -ej
wiecz??r zapisywa??. W tym samym dniu na??
znaczone s?? wycofania koni z bieg??w hra??
biego Jana Tarnowskiego Memorial-Stakes i z
VII Wielkiej Krakowskiej Steple-chase. Do
wy??cig??w Tow. mi??dzynarodowego w Krako??
wie mo??na konie do kilkunastu bieg??w w dniu
2 czerwca br. za?? do reszty bieg??w w dniu
8 czerwca br. do godziny 8-ej wiecz??r zapi??
sywa??.
Z pa??acu sztuk pi??knych. Na wystaw??
obecn?? nades??a?? prof. Jacek Malczewski ???P or??
tret Eksc. hr. W .??? tudzie?? ???Chrystus kuszony
przez szatana".
Komisya porady artystycznej
wystawy wsp????czesnej sztuki ko??cielnej odb????
dzie posiedzenie, w sprawie nagrodzenia afi??
sza, nades??anego na konkurs ??ci??lejszy, dnia
26b.m.t.j.wpi??tekogodz.p????do5-tej
po po??udniu.
0 Akademi?? g??rnicz?? w Krakowie. D zi??
siaj we wtorek odb??dzie si?? w sali Kopernika
wiec og??lno-akademicki z porz??dkiem dzien??
nym: ???Potrzeba Akademii g??rniczej w Kra??
kowie".
Pocz??tek o godz. 7 wiecz??r. Wiec
zwo??uj?? wszystkie najpowa??niejsze stowarzy??
szenia akademickie.
W Izbie r??kodzielniczej odby??o si?? one??
gdaj posiedzenie Wydzia??u, pod przewodnict??
wem prezesa, radcy miejskiego p. Kosobu-
c kiego. Przedmiotem obrad by??o bardzo wiele
wa??nych spraw, dotycz??cych r??kodzielnictwa.
Mi??dzy innem i zajmowa?? si?? Wydzia?? kwesty-
onaryuszem, rozes??anym przez Ministerstwo
handlu za po??rednictwem tut. Magistratu w
przedmiocie usuni??cia brak??w w obowi??zuj????
cej dzi?? ustawie o przemys??ach budowlanych,
wybra?? do miejskiej Kom isyi dla popierania
przemys??u fabrycznego i r??kodzielniczego w
Krakowie p. Kazimierza D??u??y??skiego cz??on??
kiem, za?? p. M . Urba??skiego zast??pc?? cz??onka
tej??e Komisyi. Nast??pnie rozpatrywano spraw??
zorganizowania Gremium ksi??garzy w Krako??
wie i galicyjskiego Stow. przem. eksporter??w
nierogacizny z siedzib?? we Lwowie.
Rozprawa przeciw Kr??lewiakom. W pi?? ??
tek dnia 26 b. m . przed tutejszym zwyczaj??
nym trybuna??em odb??dzie si?? rozprawa prze??
ciw Latourowi i kilku Kr??lewiakom o zak??a??
danie tajnych stowarzysze?? w Krakowie i prze??
chowywanie wybuchowych materya????w.
Trup na Zwierzy??cu. W czoraj wieczorem
w rowie w pobli??u klasztoru SS. Norbertanek
przy nowem korycie Rudawy na Zwierzy??cu,
znaleziono zw??oki nieznanego m????czyzny licz??
cego oko??o 35 lat.
Trup zwr??cony by?? twarz?? do ziemi i za??
b??ocony. Na miejsce wypadku przyby??o pogo??
towie ratunkowe, kt??rego lekarz stwierdzi??
??mier?? nieznajom ego. Na podstawie prowizo??
rycznych bada?? przypuszczaj??, ??e zw??oki le??
??a??y w rowie ju?? kilkana??cie godzin. R??wno??
cze??nie ze znalezieniem zw??ok rozesz??y si?? po??
g??oski, jakoby w nocy z niedzieli na ponie??
dzia??ek s??yszano jakie?? j??ki w tej stronie.
Policya zarz??dzi??a ??ledztw o; dzisiaj odb??d??
si?? ogl??dziny zw??ok i sekcya. Jak s??ycha??, na
zw??okach nie wykryto ??adnych ran. Jest praw??
dopodobie??stwo, ??e robotnik ??w w stanie nie??
trze??wym wpad?? do rowu i uton????.
Domoros??y germanizator. Pisz?? nam z
miasta: Zdawa?? by si?? mog??o, ??e w erze za??
ci??tej walki ??ywio??u polskiego z hakat?? nie
znajdzie si?? ??adna firm a polska, kt??raby w
korespondencyi ze stronami polskiemi pos??u??
giwa??a si?? znienawidzonym j??zykiem Teuton??w.
Myli??by si?? jednak ktoby dalej tak s??dzi??. I w
???sercu polski", prastarym Krakowie znale????
m o??na niestety firmy wstydz??ce si?? j??zyka
polskiego, a natomiast z lubo??ci?? pos??uguj??ce
si?? j??zykiem niemieckim. Oto dow??d:
Firma ???Silvania??? przy ul. Karmelickiej 10
rozsy??a takie ???bilety": ???Silvania" Verkaufbu-
reau fiir Wald und Walderzeugnisse in Kra-
kau, Karmelickagasse N r. 10.
Mamy nadziej??, ??e powy??sza notatka b??dzie
dla czcigodnej ???Silvanii" zas??u??on?? nauczk??,
po kt??rej wyrzeknie si?? swych germ anizator-
skich zap??d??w.
Omy??ki druku. We wczorajszym numerze
naszego pisma zasz??y z winy korektorskiej i
zecerskiej przykre pomy??ki w sprawozdaniu z
bankietu, wydanego w G rand Hotelu przez
gmin?? m. Krakowa na cze???? bawi??cego tu
m inistra Zaleskiego.
I tak na stronie 5, szpalta 1, wiersz 8 od
do??u, w??o??y?? zecer w usta ministra s??owa, ??e
???Krak??w drogami cudnemi b??dzie zbli??ony
do centrum rozwoju si?? gospodarczych" ???
chocia?? ka??dy Czytelnik z ??atwo??ci?? zrozum ie,
??e drogi te b??d?? nie ???cudne", lecz wodne,
cho?? nie jest wykluczone, ??e istotnie ???cudne 11
m og?? by?? one w skutkach, o ile rzeczywi??cie
dojd?? kiedy?? do... skutku.
Drugi b????d to ju?? wina zdaje si?? ???blau-
montagu".
Towarzysz sztuki drukarskiej sna??
nie zapomnia?? jeszcze o niedzielnych swych
libacyach (no i korektor oczywi??cie, przyp,
zecera) je??eli zamiast ???oficyalna" cz?????? obia??
du, z??o??y?? w nast??pnej szpalcie ???opialna cz??????,
obiadu??? .
Eksplozya roweru motorowego.,
W jednem z miasteczek podWiedniem
jecha?? na motorowym rowerze pomocnik
handlowy J??zef Poscli. Z niewyt??umaczo??
nej przyczyny nast??pi??a eksplozya moto??
ru, podczas kt??rej Posch zosta?? ??miertel??
nie raniony. R??wnie?? kilku przechodni??w
odnios??o ci????kie okaleczenia.
Teatr i Muzyka
Rigoletto.
Popis szko??y operowej prof. J. Marso w Krakowie,
Widzia??em wiele oper bezsprzecznie lepiej
wykonanych od wczorajszego Rigoletta??? lecz
niemniej widzia??em te?? wiele o ca??e niebo
gorzej wykonanych, ??? a nie przesadz??, je??li
w ka??dorazowym ostatnich lat krakowskim se??
zonie operowym ilo???? tych ostatnich okre??l??
przynajmniej na 50 prc.
Wczorajsze przedstawienie Rigoletta, zaaran-'
??owane przez szko???? ??piewu prof. Marso, wy??
pad??o pod ka??dym wzgl??dem udatrtie, a w
wielu momentach sta??o nawet na w y??ynie.ar??
tystycznej, co- istotnie przynosi zaszczyt ???'???tej.,
najstarszej instytucyi ??piewu solowego w Kra??
kowie. Zw??aszcza ch??r spiskowc??w ksi??cia
Mantui w drugiej ods??onie wykonany by?? z
tak?? precyzy?? modulacyi, rytmem oraz zad????
ciem muzykalno??ci, ??e wykonania tego m oie
pozazdro??ci?? ka??dy operowy ch??r zawodowy.
Z partyi solowych na pierwszy pian wysu??
n????a si?? posta?? Gildy w opracowaniu p.
Schl essing er?? wny. P . Sch. rozporz??dza
??wietnym materya??em g??osowym, o sf??nem i
d??wi??cznem brzm ieniu, a wielce odpowie??
dzialn?? i trudn?? party?? sw?? wykona??a z tak??
pewno??ci?? i poczuciem m uzykalno??ci, i?? ??mia??
??o mog??a zaspokoi?? najwybredniejsze pod tym
wzgl??dem wymagania w okresie naszych se??
zon??w operowych. Trudne miejsca koloratu??
rowe ??? jakkolwiek nie le??y to w zakresie
??piewaczki ??? dzi??ki wybornej emisyi wypa??
d??y szcz????liwie. O p. Scfalessinger??wnie mo??e??
my ??mia??o powiedzie??, i?? rokuje najlepsze
nadzieje na przysz??o????, a niew??tpliwie dalsze
w tym kierunku podj??te studya przyczyni??
si??, i?? zast??p polskich ??piewaczek powi??kszy
si?? o now?? ???gwiazd??".
Pi??knym i g????bokim, o silnem brzmieniu
basem zaprezentowa?? si?? powt??rnie p. M a ??
zanek, kt??ry ju?? dzi?? mo??e by?? na ka??dej
scenie u??yteczn?? si???? operow??. P . Siemi????
ska, jako Magdalena, darzy??a s??uchaczy acz??
kolwiek s??abym jeszcze, lecz wielce m ilutkim
i melodyjnym g??osem ; niemniej p. O t-t?? w-
na, jako Joanna wywi??za??a si?? bez zarzata*???
a ca??a czw??rka powy??sza imponowa??a wprost
pewno??ci?? ruch??w scenicznych oraz prawdzi??
wym talentem muzykalnym. Pp. J. Ka p a?? k??,
Kazim. ?? ar owski, Tad. Biele??, An. Za??
lewski, Wanda M u ller??w na i i. dostro??
ili si?? w miar?? si?? do udatnej zrzeszt?? ca??
??o??ci.
P. Tad. Dura, jako Manfredo, solista sce??
ny frankfurckiej nad Odr?? i p. Zakrzew??
ski Stan. przedstawili si?? ju?? jako zawodowi,
rutynowani arty??ci tak pod wzgl??dem wokal??
nym jak i scenicznym.
P. Dura posiada raczej bohaterski tenor -
dlatego bez zarzutu od??piewane ???la donna e
mobile" pozbawione by??o wdzi??ku pewnego
liryzmu. Natomiast p. Zakrzewski opracowa??
przedewszystkiem znakomicie kreacy?? Rigolet??
ta pod wzgl??dem scenicznym.
Nad ca??o??ci?? czuwa??a wytrawna i pewna
r??ka zas??u??onego kapelmistrza p. J . Hocka.
Konces. DOM handlowy Adama Bili??skiego
w Krakowie, ul. Szewska 11. ??? Tel. 1004
posiada najwi??kszy wyb??r r????nych objekt??w.
Zbrodnia przy ul. Szlak.
??adnych nowych szczeg??????w!
??ledztwo prowadzone wprost z nieby-
wa??em nat????aniem przez komisarza poi.
J*??r. Krupi??skiego, utkn????o na tak zwa??
nym ???martwym punkcie???.
Ju??, ju?? si??
zdaw a??o,??e bezpo??redniemu sprawcy
b??d?? mog??y by?? ad oculos przedstawione
|4 ow>ody, tymczasem ??? jak na razie ???
operuje ??ledztwo poszlakami, aczkol??
w iek bardzo powa??nymi. W ostatnich
24 godzinach ??ledztwo nie wydoby??o na
??wiat??o dzienne ??adnych nowy ch
szcz eg?????? w.
znalezieniem zwiok ruzcs^y
Fw-
...-------- - -
r-
:____________ ______________________________ ~
_ ____ __________ ___ ___ _ _ __ ___ __________ ___ ___ ___
Z powodu PRZEBUDOWY domu gminy ewangieSiekiej URZ??DZAS??
Wielka sprzeda?? pier??cionk??w zar??czynowych i ??lubnych
Najlepsi zeg???rid,V y, .atoszki, kogB,
^
**
- br??e c,TM srebro geZp??atllEe
SXUlt7\YC
m
J??ZEF FEIL w Krakowie Grodzka Nr. 6 0 . ^ bosat??
strowany cennik
/ikc_1911_118_0006.djvu
???ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY??? nr. 118 ??? dnia 24 maja 1911.
Odciski palc??w
by??y przedmiotem ??cis??ych bada?? w cen??
tralnym urz??dzie daktyloskopijnym w Wie??
dniu a odno??ny urz??dnik ju?? dzisiaj rano
powr??ci?? z Wiednia, lecz nie przywi??z??
z sob?? oczekiwanego parere, gdy?? urz??d
wiede??ski zastrzeg?? sobie wygotowanie
odno??nego operatu na pi??mie, kt??re w
najbli??szych dniach nadejdzie do
Krakowa.
Mimo to ??ledztwo post??puje na??
prz??d. Wydoby??o ono na jaw wa??ny
szczeg???? co do
zachowania si?? str????ki
Krytycznego wieczoru. Mianowicie stwier??
dzono, ??e w ubieg??y wtorek mi??dzy godz.
9???10-t?? wieczorem, gdy w mieszkaniu
??. p. Sienickiej rozgrywa??a si?? krwawa
tragedya, K u zar owa wyprawi??a Zdomu
m????a i dzieci i przez ca??y czas przeby??
wa??a sama W izbie, gdzie pomimo ciszy
rzekomo nie s??ysza??a, co si?? za cienk??
??ciank?? dzieje. M???? jej, Marcin Kuzara,
krytycznego dnia wr??ci?? o godz. 2 -giej
z roboty do domu, gdzie przebywa?? do
8-mej. O tej porze wybra?? si?? do swego
szwagra D??bowskiego na D??bniki, sk??d
powr??ci?? ko??o 10-tej. Fakt to stwierdzo??
ny i dlatego aresztowany D??bowski z o-
sta?? wczoraj wypuszczony na w o l??
n ?? stop??.
Co robi??y dzieci?
Wed??ug opowiadania str????ki c??rka jej
9-letnia Michasia ju?? ko??o 9-tej spa??a, a
starsz??, 13-letni?? Karolci?? wys??a??a Kuza-
rowa oko??o 9-tej na ulic??, aby si?? dowie??
dzia??a, czy ju?? jest 10-ta i czy jest czas
na zamkni??cie bramy. Karolcia z tej wy??
cieczki wr??ci??a oko??o 10-tej, gdy?? bra??a
udzia?? w zbiegowisku ulicznem, pow sta??
??em w??wczas w s??siedztwie z powodu
zawalenia si?? muru (pisali??my o tem one??
gdaj).
Podejrzane to ii??maczenie
s*?? str????ki nasuwa przypuszczenie, ??e u-
m y ??1n i e pozby??a si?? ??wiadk??w, aby
by?? sam?? w domu. Okoliczno???? powy??sza
znacznie zacie??nia ??a??cuch
strasznych poszlak,przemawiaj??cych prze??
ciwko Kuzarowej.
Dama w zielonym p??aszczu.
Policya poszukuje pewnej starszej pa??
ni, ubranej w zielony p??aszcz i czarny
kapelusz, kt??ra we wtorek mi??dzy godz.
3???4 po po??udniu sta??a przed bram?? do??
mu przy ul. Szlak 37 a nast??pnie posz??a
w ul. P??dzich??w. T?? drog?? za pomoc??
pism, uprasza policya t?? pani??, by
si?? raczy??a zg??osi?? do policyi i udzieli??
pewnych wyja??nie??.
Badania kloak.
dokonanych r??cznie przez fonkcyona-
ryuszy miejskiego Zak??adu czyszczenia,
nie przynios??o ??adnego rezultatu. ??adnych
materyalnych ??lad??w zbrodni nie znale??
ziono.
Odstawienie Kuzarowej
do aresztu ??ledczego s??du karnego na??
st??pi dzisiaj. Poszlaki zebrane wystarcza??
j?? podobno do wdro??enia przeciw niej
regularnego ??ledztwa o zbrodni?? skryto??
b??jczego rabunkowego morderstwa. N a to ??
m iast jej m???? Marcin Kuzara, b??dzie
dzisiaj prawdopodobnie wypuszczony na
woln?? stop??.
Z ruchu wyborczego w Krakowie.
Po zupe??nem wyklarowaniu si?? sytu??
acyi wyborczej na Ka??mierzu, w ??r??d??
mie??ciu i na Kleparzu, uwaga ca??ego Kra??
kowa skupia si?? na okr??gu Nowy-??wiat.
Zapowiada si?? tam bowiem nader zaci??ta
walka wyborcza. W szyscy trzej kandy??
daci w tym okr??gu, Dr. Doboszy??ski,
Dr. Sikorski i Dr. Marek maj?????jak
dotychczas ??? mniej wi??cej r??wne szanse
wyborcze. Dr. Doboszy??ski ego po??
piera polskie stronnictwo demokratyczne,
lecz ???poparcie14 to mo??e sta?? si?? wielce
problematyczne, zw??aszcza skoro si?? zwa??
??y, ??e w okr??gu tym jest oko??o 1300 g??o??
s??w ??ydowskich.
Dr. Sikorski na poz??r kandyduje na
???w??asn?? r??k?????,
lecz w rzeczy samej ma
do???? silne oparcie w nowo zawi??zanym
komitecie ???Technik??w i przemys??owc??w1*,
kt??ry ca???? si???? agituje za Dr. Sikorskim.
A Dr. Marek ma do dyspozycyizna??
n?? z sprawno??ci organizacy?? stronnictwa
socyalno-demokratycznego ??? pozatem
nielada atutem w jego r??ku jest pewna
???niesympatya??? [kandydatury Dra Dobo-
szy??skiego w szerokich masach wy??
borc??w.
Do???? wspomnie??, ??e w okr??gu Nowy
??wiat mieszka z g??r?? 200 akademik??w,
maj??cych prawo g??osowania, kt??rych sym-
patye b??d?? po stronie dra Marka, cho??by
ze wzgl??du na niedawny proces Trudno-
wskiego, kt??rego dr. Marek tak pi??knie
i skutecznie broni??. A profesorzy szk????
??rednich en masse w tym okr??gu mieszka??
j??cy, wcale nie ???zapalaj?? si????? do kandy??
datury dra Doboszy??skiego, lecz zgodnie
o??wiadczaj?? si?? za dr. Sikorskim.
Rebus sic stantibus zanosi si?? na to, ??e
dr. Doboszy??ski przy pierwszych wy-
Iborach nie uzyska absolutnej wi??kszo??ci.
IA co b??dzie przy wyborach ??cis??ych?...
Przed wybuchem rewolucyi im archistycznej w Portugalii.
Rz??d republika??ski niepewny wojska. Stan obl????enia.
Berlin (tel. w??.). Z Lizbony i innych js?? na porz??dku dziennym. Rz??d nie jest
miast portugalskich donosz?? do pism tu-j pewny, czy wojsko stanie^ w ca??o??ci po
tejszych: Rz??d portugalski wyczekuje z jjego stronie. Og??lne panuje przekonanie,
trwog?? wyniku wybor??w do Zgromadz??-j??e w niedziel?? 28 b. m . w dzie?? wybo??
rna narodowego, kt??re odb??d?? si?? 28 bm .;r??w wybuchnie w ca??ym kraju rewolucya
Po??o??enie w ca??ym kraju jest coraz !monarchistycsna. Monarchi??ci s?? silnie
bardziej napr????one wskutek nami??tnej,'uzbrojeni. Bro?? masowo sprowadzali z
nie przebieraj??cej w ??rodkach agitacyi.Hiszpanii. Rz??d, pragn??c przeszkodzi??
zwolennik??w monarchii. W r????nych mia- jdalszemu transportowi broni z zagranioy
stach wybuchaj?? strajki robotniczo, co jdla ^monarchist??w, zaprowadzi?? stan obl??-
ogromnie utrudnia pozycy?? rz??du repu-i??eni?? w miastach: Coimbra, Draga i 0-
blika??skiego.
\porto. Dopiero po wyborach stan obl????e<
Mordy i rabunki nawet w stolicy kraju nia b??dzie zniesiony.
Rewolucya w po??udniowych Chinach.
Rze?? Europejczyk??w? ??? Interwencya mocarstw europejskich. ???
Proklamo??
wanie Rzeczypospolitej i wojny z Rosy??.
Berlin. (Tel. w??.) . Z W??adywostoku viajsych t??um??w, kt??rych w??ciek??o???? z dniem
Petersburg nadchodz?? senzacyjne wiado-;ka??dym wzrasta coraz bardziej. Mocar-
mo??ci ogwaitownem szerzeniu si?? ruchu'stwa europejskie mobilizuj?? swe si??y
rewolucyjnego w Chinach po??udniowych.
???
-iTM-'TM w
Najwi??ksze rozmiary przybra??a rewolucya
w dw??ch prowincyach: Chuan i Czan.
Rewolucyoni??ci, zorganizowani w ol??
brzymi?? grup??pod nazw?? ???Czarna ??mierc???,
wojskowe w po??udniowych prowincyach
Chin.
Codziennie w r????nych punktach odby??
waj?? si?? demonstracyjne zgromadzenia,
na kt??rych powsta??cy proklamuj?? Zapro-
w dzieraj?? si?? naw et do wi??kszych miast, wadzenie Rzeczypospolitej w Chinach,
zdobywaj?? arsena??y i pl??druj?? mienie jwojn?? z Rosy?? i zdetronizowanie dotych-
mieszka??c??w.
i czasowej dynastyi chi??skiej. P??om ie?? re-
Europejczycy s?? ogromnie t?? rachaw k??!wolucyi obejmuje coraz dalsze prowincye
powsta??cz?? zaniepokojeni. K a??dej chwili | chi??skiego imperium ,
spodziewaj?? si?? rzezi ze strony wzburzo-
Wyrok ??mierci.
LW??W, 22. maja.
Onegdajsza rozprawa przed Trybuna??em
przysi??g??ych we Lwowie, na kt??rej w??o??cianka
z Malczyc Anna Picyszynowa, odpow iada??a za
zbrodni?? skrytob??jczego morderstwa, dokona??
n?? na dwutygodniowem dziecku nie??lubnem
Chany Eisner??wnej, zako??czy??a si?? skazaniem
pods??dnej na kar?? ??mierci przez powieszenie.
Po og??oszeniu wyroku Imieniem ??awy s????
dzi??w przysi??g??ych zabra?? g??os prof. dr. Twar??
dowski i prosi?? o przedstawienie skazanej ??asce
monarszej.
Rozprawa mimo swego tragizmu przecie??
nie by??a pozbawiona moment??w, kt??re ca??e
audytoryum wprawi??y w humor. Jak to w
swoim czasie pisali??my, Piceszynowa zg??adzi??a
owe dziecko w ten spos??b, ??e wrzuci??a je do
g????bokiej wody, gdzie
ziecko si?? utopi??o.
Przes??uchiwany na ten s^ zeg???? w charakterze
- --- --- - -- - --- --- -- --- --- - -- - --- --- - zc ------------------------------
??wiadka wachmistrz ??andarm eryi Kazimierz
Sajda zezna??, ??e oskar??ona jak najdok??adniej
pokaza??a mu, w kt??rem miejscu dziecko do
wody wrzuci??a i faktycznie je .tam w dwume??
trowej g????boko??ci znalaz??. Znalezione dziecko,
w edle s????w ??wiadka, by??o ??p??ci izraelickiej" (!!!)
Zeznania te wywo??a??y weso??o???? w??r??d ca??
??ego audytoryum . ________________________
C??rka zastrzelona przez matk??.
Wielkie wra??enie wywar?? dramat, roze??
grany w Rzymie w rodzinie arystokraty??
cznej z Brazylii.
Pani Rangel z Rio de Janeiro od nie??
dawna zamieszka??a w Rzymie, przyrzek??a
r??k?? swej 17-letniej c??rki pewnemu m??o??
demu hrabiemu. Kiedy c??rka propozycy??
ma????e??stwa tego odrzuci??a ze wzgard??,
popad??a m atka jej w silne podra??nienie
nerwowe i chwyciwszy rewolwer, wymie??
rzy??a strza?? do c??rki, ??miertelnie j?? ra??
ni??c.
chce mie?? l??ni??ce i d??ugotrwa??e obuwie
niech u??ywa wy????cznie chemicznej pasty
wyrobuJ.ZACHARSKIEGO
magistra farmacji w Krakowie,
230
kt??r?? utrzymujemy na sk??adzie i polecamy jako najlepsz??
Kur
REIM i SKA,Krak??w,RynekUniaA-B.37.
/ikc_1911_118_0007.djvu
???ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY*" nr. 118 ??? dnia, 24 maja 1911.
| dnia
Jyaw3
jf??skiego.
24.
nedyi w
Itmana.
Rac??awi-
loryczny
Iwiecz.
nedya
26
zio. Ko??
ft?? iL.
27.
(Komed
liecz??r
(omed
??rweisa
nia 29
???7 obr
|go.
i??l:
Ilo??ci.
I*. m.
ic.-ros.
IwBro-
|orysta.
??pie-
arison,
cyjna.
Z)nar??d.
Hieb-
I ???Ko-
-
Els??
I-Lia
I Gusti-
#uplet-
?? hu-
??? Forst,
Ludzie czy zwierz??ta?
W jednym z dom??w gospodarskich w
????gu pod Krakowem zesz??o si?? onegdaj
w nocy kilkunastu wie??niak??w z D??bia i
Czy??yn i z racyi zbli??aj??cych si?? wybo??
r??w, rozpocz????o pijatyk??. W czasie og??l??
nego ju?? podniecenia alkoholem, oko??o
godz. 3 w nocy, przysz??o mi??dzy wie??
??niakiem Trynk?? z D??bia a Antonim Ga??
w??em z Czy??yn do k????tni, kt??ra w krot??
ce przemieni??a si?? w b??jk?? kt??r?? konty??
nuowano na polu. Trynka nie mog??c po??
do??a?? silniejszem u od siebie Gaw??owi,
przywo??a?? sobie do pomocy W??jcika i
Szawelskiego i wsp????nemi si??ami uda??o
im si?? wreszcie powali?? przeciwnika na
z i e m i ?? . N a le????cym usiedli podchmieleni
i wtedy rozpocz????a si?? prawdziwa o r??
gia zn??cania si?? nad bezbronnym.
Kiedy po kilkunastu minutach spostrze??
gli ??e Gawe?? zupe??nie si?? ju?? nie rusza,
lecz tylko s??abo dyszy ??? uciekli co tchu
do D??bia i tam ukryli si?? w stodole.
Daj??cego ju?? tylko s??abe oznaki ??ycia
Gaw??a, znale??li nad ranem zd????aj??cy do
pracy robotnicy i odwie??li 00 W stanie
beznadziejnym do szpitala ??w. ??azarza w
Krakowie.
Zab??jc??w Gaw??a wy??ledzi??a dzisiaj ra??
no ??andarmerya i odstawi??a zakutych do
wi??zienia s??du karnego w Krakowie.
Zniewa??enie ??? T o r y " wbe??nicy.
Nowy S??cz, 22 maja.
Toczy??a si?? tu onegdaj senzacyjna roz??
prawa przed trybuna??em orzekaj??cym kar??
nym pod przewodnictwem radcy Lig??zy-
Przychockiego. Na ??awie pods??dnych za??
siedli dwaj izraelici: Jonasz Brandstater
i syn jego Joel, obaj ze Starego S??cza,
obwinieni o wyst??pek czynnego zniewa??
??enia ???tory??? w b????nicy. ??ydzi w liczbie
kilkuset z Nowego i Starego S??cza z za??
partym oddechem, przed gmachem wycze??
kiwali z rabinem Halbersteinem na czele,
wyniku rozprawy.
Oskar??enie popiera?? prokurator Dr.
Schwarz, broni?? Dr. Bogulski.
Sprawa mia??a nast??puj??c?? genez??:
W Starym S??czu w sobot?? w??r??d na??
bo??e??stwa w wielkiej b????nicy podczas
odczytywania odno??nych 7 ust??p??w z
???Toryu pergaminowej, powsta??a b??jka
mi??dzy ??ydami z powodu jniezaproszenia
i niewywo??ania oskar??onych do ???Toryw,
kt??r?? tak szarpali z obu stron, ??e omal
jej nie rozdarli.
???
W tym czynie dopa??
trzy??a si?? prokuratorya wyst??pku z ??803
u. k . i osadzi??a pods??dnych na ??awie o-
skar??onych przed powy??szym trybuna??em
kt??ry jednak uwolni?? oskar??onych w zu??
pe??no??ci od winy i kary. Wysz??o bowiem
na jaw, ??e ca??e to zaj??cie spowodowa??
zarz??dca bo??nicy, i ten zostanie poci????
gni??ty do odpowiedzialno??ci. Wyrok ten
wywo??a?? w??r??d ??yd??w zupe??ne zadowo??
lenie.
??mier?? pod ko??ami poci??gu.
Bia??a, 21 maja.
Onegdaj wieczorem oko??o godziny 6-tej,
24-letni pomocnik ksi??garski, Altar Maier,
rzuci?? si?? w zamiarze samob??jczym na
tor kolejowy linii Bielsko???Cieszyn w po??
bli??u Hm. 175/YI i poni??s?? ??mier?? na
miejscn pod ko??ami poci??gu ci????arowego.
Cia??o denata zosta??o w straszny spos??b
poszarpane.
Przyczyna samob??jstwa nieznana.
Katastrofa aeroplanowa
w Augsburgu.
W Augsburgu wydarzy??a si?? wczoraj
katastrofa aeroplanowa, kt??ra ??ywo przy??
pomina straszny wypadek, jaki nast??pi??
w niedziel?? na polu wzlot??w w Issy-les-
Moulineaux.
Mianowicie kiedy lotnik Schwandt
po dwugodzinnym locie okr????nym, po??
wraca?? nad wieczorem do hangaru nie
zauwa??y?? skutkiem ciemno??ci publiczno??
??ci, przypatruj??cej si?? wzlotowi i wje??
cha?? w ni?? z ca???? si????. Jedna z pa?? do??
zna??a z??amania czaszki i le??y w bezna??
dziejnym stanie w szpitalu. Dwie inne
osoby odnios??y ci????kie obra??enia.
??miertelny wypadek podczas
wy??cig??w automobilowych.
Podczas wczorajszych wy??cig??w auto??
mobilowych na Ries w pobli??u Grazu,
kt??rym przygl??dali si?? mi??dzy innymi
arcyksi?????? Leopold Salwator i J??zet Fer??
dynand, nast??pi??a straszna katastrofa.
Oko??o godz. 12 -tej w po??udnie pojawi??
si?? na torze znany sportowiec Eryk Schro-
der i dosiad?? roweru motorowego. Schro-
der pu??ci?? si?? z miejsca z niebywa???? szyb??
ko??ci??, zako??czon?? nied??ugo katastrof??.
Mianowicie przy braniu krzywizny na??
jecha?? na przydro??ny s??up telegraficzny
i spad?? z roweru tak gwa??townie, i?? zmia????
d??y?? sobie g??ow??.
Nieszcz????liwy liczy?? zaledwie 24 lat..
iz = Z Tarnowa
Echa zawalenia si?? muru. Skonstatowa??
no, ??e zawalony mur domu p. Wr??blewskie??
go, zosta?? przez niego oddany do budowy
przedsi??biorcy podmajstrzemu murarskiem u
Franciszkowi Segedzie. Ten??e nie m urow a??
go jednak sam, leez da?? go wykona?? jakie??
m u?? nie wyszkolonemu jeszcze robotnikowi
murarskiemu. Przeciw p. Segedzie wniesione
zosta??o doniesienie do prokuratoryi pa??stwa.
Pogrzeb nieszcz????liwego dziewcz??cia odby??
si?? we wtorek, dnia 23 bm. o godz. 8 rano
na dworzec kolejowy, sk??d odwiezione zosta??
n?? zw??oki do Krakowa do grobowca familij??
nego Lind??w.
Znowu nieszcz????liwy wypadek. D zi??
znowu przeci??gn????a przez miasto niedawno
zakupiona karetka pogotowia ratunkowego wio??
z??c nieszcz????liw?? ofiar?? swego zawodu. Karol
Nowotarski m onter tarnowskiej filii przedsi????
biorstwa A. E. O . Union spad?? z drabiny z
wysoko??ci jednego pi??tra, dom u Ber??a Lan-
daua przy ul. Wielkie schody si?? znajduj??ce??
go. Nowotarski postawi?? drabin?? zbyt pochy??
??o i przeprowadza?? instalacye elektryczne w
tym domu. W tem za??ama??a si?? pod nim dra??
bina i nieszcz????liwy robotnik run???? na zie??
mi??, przyczem sobie g??ow?? roztrzaska?? i na
ca??em ciele dozna?? silnych i licznych obra??e??.
Pierwszej pomocy udzieli?? m u lekarz miejski
dr Pilzer, poczem odwieziono go do szpitala
powszechnego. Stan zdrowia Nowotarskiego
jest bardzo gro??ny.
=== Z Bia??ej.
Wylewy. W okolicach g??rskich deszcz po??
czyni?? spustoszenia. W niekt??rych miejscowo??
??ciach nast??pi??o nawet oberwanie chm ury, tak
i?? przysz??o do szeregu katastrof. Rzeki Bia??ka
i Auka wyla??y. Wszystkie niemal piwnice zo??
sta??y zatopione. W obawie przed wtargni??ciem
wody do wn??trza mieszka??, w ulicach tych
pozabijano gdzieniegdzie drzwi i okna deska??
mi. Z powodu, ??e wylew najmniej spodzie??
wanie nast??pi??, w??r??d mieszka??c??w powsta??o
wielkie zamieszanie. W ezbrana woda powyry??
wa??a przydro??ne drzewa wraz z korzeniamii
kt??re p??yn????y na rozszala??ej powierzchni w??d,
3l
I nistrz.
Iiecz??r.
u ej sali
??? ???etowe
Z TAJEMNIC WIELKIEGO KRAKOWA.
DAMIAN ZNICZ.
74
Krwawy Klncz.
Oryginalny romans na tle stosunk??w wlelkokrakowsklch.
???
Taak ??? odpowiedzia?? drugi, a w s??o??
wie tem brzmia??a jaka?? gro??na nuta.
Zapanowa??a przez kr??tki czas zupe??na
cisza, po kt??rej da?? si?? s??ysze?? trzask po??
dobny do tego, jaki wydaje nakr??canie
??ciennego zegara. Bezpo??rednio za?? po??
tem zabrzmia?? krzyk ludzki, kr??tki, ale
straszny i rozpaczliwy, od kt??rego krew
??ci????a si?? w ??y??ach s??uchaczy.
Krzyk ten urwa?? si?? nagle, jakby zdu??
szony ??elazn?? r??k??, kt??ra zatkn???? musia??a
usta krzycz??cego.
???
Na mi??o???? Boga, tam morduj??! ???
krzykn???? Zwolski, zbyt wzruszony, aby
pami??ta?? m??g?? o zni??eniu g??osu.
???
Cicho, bo sp??oszysz pan morderc?? ???
miarkowa?? go Zr??b.
???
Tu nad nami musi
by?? wej??cie.
_Istotnie tu?? nad ich g??ow?? s??czy??a ??i??
cienka struga ??wiat??a, wskazuj??ca, ??e tu
musi by?? otw??r w pod??odze g??rnego po??
koju. Ale morderstwo musia??o by?? ju??
chyba spe??nione, bo zaraz po krzyku na??
st??pi?? ci????ki ??oskot upadaj??cego cia??a.
Zwolski nie panowa?? ju?? nad sob?? i za??
cz???? dobija?? si?? pi????ciami do g??rnych
drzwi, co widz??c Zr??b, zaniecha?? tak??e
swej ostro??no??ci i pomaga?? mu w miar??
mo??no??ci. Ale wsp??lne ich wysi??ki na nic
si?? nie zda??y. Drzwi musia??y by?? umoco??
wane ??elaznemi sztabami i niepodobie????
stwem by??o je poruszy??.
???
Przegrali??my ??? rzek?? Zr??b ??? i to
troch?? z pa??skiej winy. Morderca musia??
ju?? zbiedz. Nie pozostaje nam nic innego,
jak powr??t t?? sam?? drog??, kt??r????my przy??
szli i to pr??dko, bo z??oczy??cy mog?? nas
tu zamkn????, j ak szczury w pu??apce. Oba??
wa ta doda??a im podniety, tak ??e prze??
szli w mgnieniu oka przez g??uchy kory??
tarz, ??wiec??c sobie ju?? ca??kiem otwarcie
latark?? i trzymaj??c przed sob?? nabite re??
wolwery. Doszli bez ??adnej przeszkody
do pokoju, w kt??rym spa?? pierwej Zwol??
ski, a Zr??b, stan??wszy w oknie, gwizdn????
trzykrotnie.
Na to has??o wysuwa?? si?? pocz??li jak
cienie policyanci zasadzeni w r????nych kry??
j??wkach, a na ich czele ukaza??a si?? blada
twarz Komedyanta.
Id??my do pokoju zabitego ??? zakomen??
derowa?? Zwolski ??? tam zdejm?? przy
??wiadkach piecz??cie s??dowe, bo miejsce
to sta??o si?? widowni?? nowej zbrodni.
Weszli wi??c ze ??wiat??em, wywaliwszy
poprzednio drzwi, a scena, kt??r?? ujrzeli,
by??a ??ywem powt??rzeniem tajemniczej
??mierci J??zefa Na????cza. Trup zabitego
le??a?? zupe??nie w tem samem miejscu i w
takiej samej postawie, w jakiej znaleziono
przed p???? rokiem zw??oki archeologa. Mar??
twa g??owa odchylona by??a zupe??nie tym
samym ruchem, r??ce sztywne wyprosto??
wane zdawa??y si?? by?? st????a??e, jakby pod
wp??ywem kataleptycznego ataku. Nigdzie
??ladu krwi i ??adnej rany na ciele.
Zr??b i Zwolski przykl??kli jednocze??nie
i pochylili si?? obaj nad g??ow?? zabitego.
Z ust wyrwa?? si?? jednocze??nie okrzyk.
???
To samo! to samo zupe??nie zab??j??
cze pi??tno.
Na lewej skroni zabitego widoczn??
by??a r????owa plamka, co?? jakby odcisk
ma??ego wertheimowskiego klucza. Pi??tno
zupe??nie podobne do tego, jakie znalezio??
no niegdy?? na skroni J??zefa Na????cza.
???
Na Boga! ??? szepn???? Zwolski ???
wszak to graniczy z czarami. I zn??w ta
sama zagadkowa ??mier??, zadana narz????
dziem tajemniczem.
???
Co jest najdziwniejsze ??? doda??
Zr??b ??? ??e cz??owiek ten le??y zupe??nie w
tem samem miejscu i w tem samem po??
??o??eniu co tamten.
(C.d. n.)
K. Grunwalda Synowie
W KRAK??WBE. ulica MIKO??AJSKA L, S.
Szlifiernia SZK??A
=
....... -
p??dzona si???? elektryczn?? =====
Fabryka luster.
-
Sk??ad szyb.
/ikc_1911_118_0008.djvu
???i??ITSTROWAjyg KUKYBR CODZIENNY" nr. M S ??? dnia 24--m??jter??3??*.
WIOSNA 1911.
WIOSNA 1911.
Magazyn HENRYKA SCHWARZA
Krak??w, ulica Grodzka, L. 13, telefon Nr. 43 ??? Adres telegraficzny Krak??w-Haschwarz.
Nowo??ci w we??ni??, jedwabiach.! - Gotowe okry??
cia, kostyumy, paltoty. - - - W ??asn e pracownie.
Przy zakupnie korzystna wymiana rubli!
316
Pr??by franco na ????danie!
Og??oszenie
Elektrownia miejska w Krakowie rozpisuje
niniejszem dostaw??
w??gla
na czas od 1-go lipca 1911 r. do 31 marca 1912
w ilo??ci 500 wagon??w.
???
Warunki ofertowe
mo??na otrzyma?? w biurze Elektrowni.
???
Oferty
nale??y z??o??y?? najp????niej do dnia 1. czerwca b. r.
494
Dyrekcy??.
F. PAMm brak??w, Zielona 3/R. |
Poleca: M??ski anker remontoir, z portretem casarza
Ko??ciuszki, Mickiewicza lub z god??em polskiem, bardzo
dobrze id??cy, na min. wyregulowany. 30 godz. id??cy K. 3'90
Harmonika z 8 klawiszami, pi??knie wykonana K 2-90
z 1 0 klawiszami K. 4-90 w du??ym formacie z 10 klawisza??
mi i 2 rejestrami K. 7, z 3 rejestrami i; klawisze z per??o??
wej masy K- 9-60. Na ????danie wy??
sy??am darmo i op??atnie katalog
ilustrow. zegar??w, gark??w, wyrob??w |gigg|pc[j
jubilerskich z chi??sk. srebra, przy- GHHIHil
bor??w, narz??dzi zegarmistrzowskich
i towar??w muzycznych.
Wy????czna sprzeda?? kieszonkowych zegark??w Herkules,
w ??adnej oprawie, z dobrze id??cym 30 godz. werkiem,
ze sekundow?? wskaz??wk?? w nocy ??wiec??cy K. 3'50,
!
????dajcie zawsze i wsz??dzie NAJLEPSZEGO 347
Myd??a i ??wiec, * r i af\,JftDWII&???
Fabryka w Podg??rzu, ulica J??zefi??ska L. 45.
f
W ??yCiu ju?? nigdy
240
Zamiast 16kor. tylko 6kor.
Przez zakupno w du??ej fabryce zega??
r??w ??? sprzedaj?? moje metalowe
Gloria
remontoir zegarki
imit. srebra
z podw??jnemi kopertami, z 36 godzin??
nym znakomitym werkiem remontoir,
na kamieniach id??cy. Bardzo pi??kne ko??
perty, z grawur?? herbu konia, jelenia,
lub lwa, jak d??ugo zapas starczy,po cenie
6 koron za sztuk??
Stosowny Gloria ??a??cuszek K.l--
___
Trzechletnia gwaraneya.
Wysy??a za pobraniem dom eksportowy zagar??w
MAX B0HNEL, Wien, IV.. Marcjaretenstr. 27/76.
MaurycySCH^PIRft
egzaminowany nauczyciel buchalteryi
w Krakowie, ul. Starowi??lna 41, parter.
udzielagruntownej nauki Buchalteryi pojedyn??
czej i podw??jnej ameryka??skiej orazprawa weks??
lowego, korespondencyi handlowej, rachunk??w
kupiec, i bank??w, i t. p. powy??ej wymienionych
przedmiot??w, udziela tak??e listow nie w j??zyku
n iem ieckim z przygotowaniem do egzaminu w
c. k. Akademii handlowej we Wiedniu. 482
Z powodu otwarcia
sezonu wiosennego
Nft B??ONIACH
s?? do wynaj??cia jeszcze
402
dwa sklepy
Wiadomo???? w Administracyi ???Ilustro??
wanego Kuryera codziennego.
Krak??w, Dunajewskiego L. 6.
Przedsi??biorstwo budowy i dosiaw budowl.
Fabryka i sk??ady wapna, dach??wek, gipsu,
betonu, asfaltu, cementu, papy dachowej,
posadzki kamiennej, m aterya??y budowlane,
Telefon 291.
Telefon 291.
Drebne og??oszenia po
4 halerze od wyrazu.
Poszukuje
si?? podr????nych dla Galicyi
Wiadomo???? pod adresem
Adolf Haber, w O??wi??ci??
miu.
497
Fortepian
kr??tki ton dobry z powo??
du wyjazdu sprzedam ta??
nio. Ul. Ko??????taja Nr. 3
parter na prawo.
496
Bezp??atne
mieszkanie dla doros??ego
m????czyzny. Warunek: By??
tno???? lokatora w domu co??
dziennie od czwartej po
po??udniu do sz??stej rano
dla bezpiecze??stwa nerwo??
wo chorego. Wiadomo????:
ul. Szlak 51 parter drzwi 4
498
Czeladnika
tokarskiego do drzewa po??
szukuje zaraz Gargul, Ska-
??eczna, Krak??w.
495
Warsztat ??lusarsko-tnechaniczny
w Krakowie ul. D??uga L. 44.
przyjmuje reperacye
maszyn dc szycia rower??w
i t. p. po cenach przyst??pnych.
490
ijr ^
f ni??!
WIECEJ
c
ni??20tys. odbiorc??w
m oie to potwierdzi??.
ZA DARMO!
Celem wi??kszego spopularyzowania naszej firmy
w A u s tryi, obowi??zujemy si?? dostarczy?? ka????
demu artystycznie wykonany
465
Portret naturalnej wiel??
ko??ci zupe??nie za darmo
pod warunkiem, ??e odbiorca portretu zaleci na??
sz?? firm?? u swych przyjaci???? i znajomych. Nale??y
tylko ??? z powo??aniem si?? na ten anons ??? na??
des??a?? nam z ca??em zaufaniem swoj?? fotografi??
podaj??c zarazem jaknajdok??adniej sw??j adres
???Venns??? , zak??ad artystycz. dla portret??w
Budapeszt, VII, Barcsay-utca 3.
Dostawa portretu nast??puje 8???10 dni
po otrzymauiu fotografii, kt??r?? zwraca
si?? nieuszkodzon?? wraz z portretem.
Prosimy o koresponden
cy?? niemieck??.
Ucznia
do praktyki rze??biarskiej
przyjmie Jan Tombi??ski,
artysta rze??biarz, Krak??w,
ul. Karmelicka 21.
Realno???? 7 morgowa
w Wielkim Krakowie, na??
daj??ca si?? na parcelacy??,
z pi??knemi budynkami, spe-
cyalnie stajni?? na 50 koni
wodoci??gi itd. do sprzeda??
nia lub zamiany na folwar-
czek lub kamieniczk?? wKra??
kowie. Zg??oszenia R????ycki
Krak??w, Ma??y Rynek 4 Nr.
telefonu 1099.
Okna drzwi piece
w dobrym stanie, ceg????
i deski stare poszukuj?? do
kupna. Zg??oszenia przyjmu??
je B. R????ycki Krak??w, Ma??
??y Rynek 4 Nr. telef. 1099.
10-20.000 Koron
do ulokowania na II hipo??
tek?? po banku, na kamie-
c?? w Krakowie. Zg??oszenia
R????ycki Krak??w, Ma??y Ry??
nek 4 Nr. telefonu 1099.
Z drukarni i stereotypii A. Kozia??skiego w Krakowie.
zwraca
etem.
J|
Parcela naro??na
w Wielkim Krakowie na
Warszawskiem, nadaj??ca
si?? na cel przemys??owy do
sprzedania.
Wiadomo???? u Pana
Ludwika
Romanowskiego
w PR??DNIKU
CZEBWOtfYM.
ooo??oooo
Odpowiedzialny redaktor: Maryan D??browakL
/ikc_1911_118_0009.djvu
Dodatek do 118 nr. ???Ilustrowanego Kuryera Codziennego" z d. 24 maja 1911 r.
WWYBORCA11
Krak??w, 24 maja.
Z powodu olbrzymiego wprost materya??u korespondencyjnego, jakiego dostarcza ruch wyborczy do Bady pa??sfftfa,/
zmuszeni jeste??my narazie sporadycznie wydawa?? specyalne dodatki do codziennego numeru naszego pisma, aby w ten spo*
s??b z jednej strony nie przeci????a?? zbytnio w??a??ciwej tre??ci dziennika, a z drugiej, by Czytelnikom naszym, interesuj??cym-si??'
ruchem wyborczym, da?? o ile mo??no??ci ca??okszta??t kampanii wyborczej w poszczeg??lnych okr??gach kraju.
Dodatek ten pod nazw?? ??Wyborca* b??dzie si?? narazie pojawia?? od przypadku do przypadku, o ile za?? tego zajdzie
potrzeba, zam ieni si?? w sta??y dodatek codzienny do ??Ilustrowanego Kuryera Codziennego*.
Z dniem dzisiejszym rozpoczynamy zatem wydawnictwo pierwszego numeru ??Wyborcy* po??wi??conego w g????wnej mie??
rze sprawom ruchu wyborczego do Rady pa??stwa. Powtarzamy w ???g????wnej mierze41 ??? gdy?? ze wzgl??d??w technicznej
natury, cz?????? ruchu wyborczego musi jeszcze mie?? swe uzupe??nienie (zw??aszcza z ostatniej chwili) w g????wnym numerze
ullus??r. Kutyera Codziennego''.
G????wny numer ???Ilustr. Kuryera Codziennego??? wraz Zdodatkiem ???Wyborca44 kosztuje we wszystkich trafikach i agencyach
bez podniesienia ceny: w Krakowie 5 halerzy, na prowincyi 6 halerzy ??? a wi??c tak jak ka??dy zwyk??y egzemplarz na??
szego pisma.
W ydaw nictw o ???Ilustr. Kuryera Codziennego11.
???Sprawa naradom" na Weso??ej.
Z sfer kolejarskich otrzymujemy nast????
puj??ce pism o:
Faktem dokonanym jest, ??e przed czte??
rema laty, kolejarze ???w imi?? sprawy
narodowej11odst??pili od kandydatury
p. Rychlewskiego, a w zamian za
to dostali ze ???sfer decyduj??cych44 solen??
ne przyrzeczenie, i?? te przy nast??pnych
wyborach kandydatur?? narodowego kole??
jarza popr??. Opieraj??c si?? na tem, kole??
jarze ju?? dawno ogl??dali si?? za takim
kandydatem i uchwalili jednog??o??nie kan??
dydatur?? p. Dra Starzewskiego, licz??c na
to, ??e potrafi zjednoczy?? oko??o swej oso??
by szerokie warstwy obywatelstwa, a w
szczeg??lno??ci kolejarstwa.
Niestety! Dane s??owo posz??o w zapo??
mnienie, a zaciek??o???? partyjna doprowa??
dzi??a a?? do tego, ??e w??a??nie ???w imi??
sprawy narodowej44 oddaje si??_ pewny
mandat socyali??cie a odtr??ca si?? p. dr.
Starzewskiego dlatego tylko, ??e przypad??
kowo jest nar. demokrat??. _ Za mis?? so??
czewicy sprzedaje si?? Krak??w, handel ten
ale krwawo zapisze si?? w pami??ci nasze??
go narodu. A ??e tak jest, udowodnimy,
Kolejarze w??sz??c podst??p ???sfer44, odst????
pili od kandydatury zawodowej a nato??
m iast dali ???sferom44 ostr?? bro?? do r??ki.
Bo oto pewni b??d??c, co si?? zaprzeczy??
nie da, ??e oni na Weso??ej stanowi?? j????
zyczek u wagi, zadecydowali postawienie
??an lydatury ju?? nie czysto zawodowej,
lecz ludzi ciesz??cych si?? sympaty?? i u
kolej arstwa i w mie??cie, stoj??cych na
bardzo wysokich i wa??nych posterunkach
w mie??cie. Niestety, zagra??y telefo??
ny, a w nast??pstwie wizyty rozstrzy??
gn????y i ani p. radca dworu Zborow??
ski, ani p. nadinspektor Potuczek
mandatu nie przyj??li.
Dzi?? ???sfery??? og??osz??, ??e okr??g Weso??a
uznany zosta?? za ???narodowo44 zagro??ony,
??e ci kolejarze, na kt??rych przecie do o-
statnich dni czekali, s?? nie zdecydowani,
nie m aj??cy kandydata, to ludzie z kt??ry??
mi ???my44liczy?? si?? niepowinni i nie mo??
??emy.
I oto na dow??d tego, nie zaprasza si??
ich na ??adn?? konferency??, ba! nawet
wbrew ich pro??bom, formalnie, ??e tak
powiedzie?? mo??na na z??o????, stawiaj?? na
Weso??ej kandydatur?? p. Dra Petelenza!
To kpiny, kpiny narodowe! Przyjmijmy
nawet i to, ??e kolejarze nie s?? solidarni,
to jednak zaprzeczy?? si?? nie da, ??e w
ka??dym razie rozporz??dzaj??
oni na Weso??ej 857 g??osami
Niechaj ju?? b??dzie i tak,
to socyali??ci, ??e 200 nie stanie do urny,
to jeszcze zostaje przecie 350 g??os??w z
kt??rych zaledwie najwy??ej 50 p??jdzie za
p. Dr. Petelenzem, z pozosta??ych za?? 800
po??owa rzuci si?? za p. Daszy??skim, a po??
??owa wstrzyma si?? od g??osowania.
Przyjmijmy chocia??by nawet wed??ug
obliczenia p. Dra Petelenza, ??e on z mia??
sta mia?? 1100 g??os??w i tyle?? p. Daszy????
ski (????cznie z deklarowanymi g??osami so-
cyalist??w-kolejarzy), to czy obecnie wsku??
tek intenzyy- liej kam panii socyalist??w
przeciw Petelenzowi b??dzie tego ro??
ku ten sam stosunek? Bezwarun??
kowo nie!
Ju?? sam epitet ???admira??a14 roz??mieszy??
do ??ez wyoorc??w na Wesc??ej a wiadumo
??e ??mieszno???? jest niebezpieczn?? broni??,
w walce politycznej. Pr????no si?? uspra??
wiedliwia p. Petelenz teraz przed wybor??
cami, skoro nie uwa??a?? za stosowne bro??
ni?? si?? wcze??niej.
Dzi?? masy nie zrozumi?? tego. Dzi?? bro??
ni?? go, dzi??, kiedy idzie rfi?? pod has??em
narodower??, dzi?? stawia?? go, i to upar??
cie ??? na W eso??ej, dlatego tylko, aby go
ratow????? i tem os??adza?? jego stare lata
w d??ugoletniej walce parlamentarnej star??
gane, to wi??cej jak ciemna ambicya, to
zdrada narodowa, kt??ra b??dzie wieczn??
plam?? na tej w??a??nie ???sprawie narodo
w tj???.
I co dalej pytamy? Kt???? wobec uporu
kandydatury p. dra Petelenza na Weso??
??ej mo??e przypisa?? nie??wiadomo???? ???sfe??
rom11, ??e przeoczyli ruch na Weso??ej, ??e
si?? przerachowali? Rachunek przecie?? pro??
sty. Te g??osy, kt??re pad??yby na koleja??
rza p. dra Starzewskiego, wi??cej wydar??
tych cho??by tylko 100 g??os??w socyali-
stom, razf.m 450, rzecz jasna, nie p??jd??
za p. drem Petelenzem i p. dr. Petelenz
upadnie mniejszo??ci?? 400 g??os??w (je??li
nawet przyjmiemy bezwzgl??dn?? solidar??
no???? miasta).
Nie zna stosunk??w ten, kto s??dzi, ??e
dzi?? znajd?? si?? kolejarze, kt??rzyby odwa??
??yli si?? przemawia?? i agitowa?? skutecznie
za p. drem Petelenzem. Nie mog?? tego
czyni?? nie z braku poczucia, lecz z po??
wodu dowod??w bagatelizowania ich, a wi??c
_
zasady i obawy! 0 ile za?? prawd?? jest,
??e niema ??adnego tajnego ???uk??adu14 z p.
Daszy??skim, nale??y przyj???? do wiado??
mo??ci, ??e socyali??ci zorganizowali si?? sil??
nie, zareklamowali setki g??os??w, ??e przy
obecnych wyborach sztuczki wyborcze nie
p??jd?? tak ??atwo, a wi??c ??e p. Daszy??ski
wobec p. dra Petelenza bezwarunkowo
wyjdzie. A je??li ten ???uk??ad44rzeczywi??cie
jest, je??li przypuszczenie to potwierdza
cho??by tylko to, ??e socyali??ci nie stawiaj??
w Krakowie ju?? podobno swego kan??
dydata, pytamy, dok??d d????ymy? Koleja??
rze, kt??rzy obecnie coraz g????ciej zalu-
,
dniaj?? Weso????, wobec braku argument??w
??e 300 g??os??w obrony, padn?? do reszty w obj??cia socya-
1 ------- list??w!
Jeszcze czas! Jeszcze ostatnia godzina
nie wybi??a! Z wyborami na Weso???Yj ??????
czy si?? sprawa narodowa ze spraw \na-j
gistra u krakowskiego i ???honoru sfer de??
cyduj??cych44. Roztropnym politykiem jest
ten, kto szuka rozmaitych dr??g wyj??cia,
a stracony i przekl??ty ten, kto jawnie
wrogowi pomaga do zwyci??stwa St.D .
Kandydatury komitetu narodowego.
Komitet narodowy, w kt??rym grupuj??
si?? narodowi demokraci, chrze??cija??sko-
spo??eczni tudzie?? jednostki z inteligencji
nie zadowolone z dzia??alno??ci prezydenta
miasta, uchwali?? wysun???? na W eso???? kan??
dydatur?? prof. Uniw. Jag. Fiericha.
Co do kandydatur ???Komitetu narodo??
wego14w przedmie??ciu i na Nowym ??wie??
cie nie zapad??a jeszcze ostateczna de-
cyzya.
\
0 mandat z Ka??mierza.
Z obowi??zku dziennikarskiego zanoto??
wali??my we wczorajszym numerze pog??o??
sk??, j akoby wiceprezydent p. Sare zgo??
dzi?? si?? na swoj?? kandydatur?? w okr??gu
Ka??mierzowskim. Pog??oska ta ??? maj??ca
wszelkie cechy wiadomo??ci lansowa??
nej, a to przez sfery, kt??rym zale??a??o i
widocznie jeszcze ci??gle z a l e ?? y
n a gmatwaniu i zaciemnianiu zre??
szt?? jasnej sytuacyi wyborczej w tym o-
kr??gu ??? mia??a wszelkie cechy prawdziwo??
??ci, a to ze wzgl??du n a drog??, kt??r??
nam zosta??a zakomunikowan??.
Obecnie na podstawie informacyi, udzie??
lonej nam ze strony autorytatywnej, mo??
??emy stwierdzi??, ??e wiceprezydent p. Sa??
re absolntnie nie b??dzie kandydowa?? na
Ka??mierzu i ??e wog??le ??ydowskie stron??
nictwo konserwatywne nie b??dzie obecnie
stawia??o ??adnego swego kandydata w tym
okr??gu.
Na tem zamykamy ca???? sie?? intryg,
jakiemi opl??ta?? usi??owano dra Grossa i
jego kandydatur?? na Ka??mierzu. Dr. Gross,
podpisawszy znan?? deklaracy?? w kwestyi
wst??pienia do Ko??a polskiego, nie powi??
nien i nie mo??e mie?? przeciwnika w wal??
ce wyborczej na Ka??mierzu.
Tak tedy mandat Ka??mierzowski,gdzie
dr. Gross staje faktycznie bez kontrkan??
dydata ??? gdy?? ???Zahlkandidat44 ??yd??w-
socyalist??w nie mo??e wchodzi?? w powa??
??n?? rachub?? ??? staje w rz??dzio owych
nielicznych okr??g??w wyborczych w pa????
stwie, gdzie faktycznie nie b??dzie ??adnej
walki wyborczej.
Kandydatura d ra Marka.
Wczorajszy ???Naprz??d" og??asza: Komi??
tet wykonawczy polskiej partyi socyalno-
demokratycznej uchwali?? postawi?? w o-
kr??gu IX, Krak??w II (Stradom, Nowy
??wiat i cz?????? Piasku) kandydatur?? dra,
Zygmunta Marka, adwoJkata w Krakowie,
/ikc_1911_118_0010.djvu
I
10 ???WYBORCA1* dodatek do 118 nr. ???ILUSTROWANEGO KURYERA CODZIENNEGO* z dma 24 maja 1911.
W okr??gu tym, jak wiadomo kandy??
duje na w??asn?? r??k?? b. pose?? Sikorski
i dr. Doboszy??ski z ramienia P. S . D.
W??odzimierz Tetmajer kandyduje.
Onegdaj popo??udniu odby??o si?? w sali
Rady powiatowej zgromadzenie delega??
t??w z r????nych gmin okr??gu Krak??w???
Podg??rze ???Wieliczka. Obradom przewo??
dniczy?? marsza??ek wielicki p. Winter.^
Przedmiotem obrad by??a sprawa posta^
wienia drugiego kandydata narodowego
na okr??g Krakowsko???Wielicki. Zgroma??
dzenie przyj????o do wiadomo??ci zatwier??
dzon?? ju?? przez Stronnictwo ludowe kan??
dydatur?? b. pos??a W??jcika, poczem
po przem??wieniach reprezentant??w w??o-
??cia??stwa: Serczyka, Jarzyny, Wieczorka
i innych uchwalono jednomy??lnie jako
drugiego kandydata postawi?? p. W??odzi??
mierza Tetmajera, kt??ry kandydatur??
przyj???? i o??wiadczy??, ??e wrazie wyboru
wst??pi do Klubu Stronnictwa ludowego.
Kandydaci ks- Stoja??owskiego.
Ks. Stoja??owski publikuje w swoim
???W ie??cu i Pszcz????ce11 list?? kandydat??w
swojej grupy, nazwanej szumnie ???stron??
nictwem chrze??cia??sko-ludowem???:
1) Ludwik Dobija, rolnik (okr??g Bia??a -
O??wi??cim);
2) Stanis??aw Stohandel, b. pose??;
3) ks. St. Stoja??owski, W dw??ch okr????
gach: Brzesko - boche??skim i chrzanow??
skim. Na zast??pc?? swego w chrzanow-
skiem przeznaczy?? ks. Stoja??owski p. Bia????
kowskiego, oficya??a magistratu krakow??
skiego, ewentualnie p. Tabaczy??skiego,
rewidenta kolej, z Krakowa.
4) Tomasz Szajer, rolnik, b. pose?? (o-
kr??g Rzesz??w???Kolbuszowa???G??og??w;
5) Maciej Fijak, rolnik z Pietrzykowie,
b. pose?? na okr??g ??ywiec???Mak??w???Jor??
dan??w.
Wreszcie og??asza ks. Stoja??owski, ??e o
mandat mniejszo??ci w okr??gu wiejskim
Bochnia???Brzesko b??dzie ubiega?? si?? zje??
go strony tak??e i w??o??cianin Pilch zDo-
??uszyc. Ks. Stoja??owski stawia dw??ch kan??
dydat??w na okr??g brzesko???boche??ski, a
nawet jeden, sam ???w??dz??? ks. Stoja??ow??
ski nie ma w tym okr??gu najmniejszych
widok??w zwyci??stwa.
Dalsze kandydatury obiecuje ks. pra??at
opublikowa?? w nast??pnym numerze swe??
go ???Wie??ca11.
Kandydatury we Lwowie.
Lw??w, 21 maja.
Prezydyum Ko??a mieszcza??skiego, dzier??
????cego ster rz??d??w w mie??cie, og??osi??o
nast??puj??cych kandydat??w na pos????w m.
Lwowa:
w I. okr??gu dr. Roszkowski, (de??
mokrata),
w II. okr??gu dr. Battaglia, (demo
krata),
w IY. okr??gu minister dr. G????bi??ski,
(nar. dem.) .
w Y. okr??gu dr. Tomaszewski,
(nar. dem.) .
w YI. okr??gu profesor dr. Buzek,
(nar. dem.).
w YII. okr??gu prof. dr. Chlamtacz,
(nar. dem.).
Kontrkandydatem ,prof. Roszkowskiego
jest radca m. in??. ??liwi??ski (post??po??
wy dem.); Battaglii Ernest Breiter (nie??
zawis??y socyalista), m inistra G????bi??skiego
socyalista adwokat dr. Wyrostek: To??
maszewskiego radca m. dr. Lisiewicz;
prof. Buzka in??ynier Hausner (socyali??
sta) ; prof. Chlamtacza socyalista b. pose??
Hudec.
Korespondencye wyborcze.
???%
Kandydaci w Tarnowie.
Tarn??w 22 maja.
Mamy wi??c ju?? ???tylkou trzech kandy??
dat??w: dra T ertil a, nar.demokrat??idra
Emila Bobrowskiego, socyalist??, oraz
syonist?? dra M aiza. Dr. Tertil dot??d tyl??
ko konwentykluje przy poparciu i pomo??
cy kilku zaledwie swoich adherent??w,
Feldbaum??w, Rubin??w, Leib??w i t. p . i
nie zwo??a?? dotychczas ani jednego publi??
cznego zgromadzenia. Przeciwnikjego na??
tomiast od chwili postawienia swej kan??
dydatury, agituje energicznie. Socyali??ci
urz??dzaj?? zgromadzenia. Dot??d przema??
wiali dla poparcia kandydatury dra Bo??
browskiego pp.: dr. Fensterblau, dr. Schiit-
zer, dr. Drobner, Strza??kowski, dr. Sim-
che, a w tych dniach b??dzie tutaj b. po??
se?? Daszy??ski. W sobot?? dn. 20 b. m . od??
by??o si?? liczne ich zgromadzenie w remi??
zie tramwajowej na Kap??an??wce, Przema??
wia?? dr. Drobner z Krakowa. Uchwalono
popiera?? kandydatur?? dra Bobrowskiego.
Stronnictwo kahalnik??w rozwin????o r??w??
nie?? siln?? agitacy?? przeciw dr. Tertilowi.
W niedziel?? dnia 21 b. m . odby??o si?? w
sali hotelu Soldingera zgromadzenie przed??
wyborcze, zwo??ane przez komitet syo??ski.
Przemawia?? b. pose?? Stand. Uchwalono
popiera?? nowo zg??oszonego kandydata dr.
Dawida Malza(!)
Sejmik ralacyjny
b. pos??a ??redniawskiego.
Skawina, 21 maja.
Dzisiaj stan???? w s??siedniej wiosce Ra-
dziszowie przed bardzo licznie zgroma??
dzonymi wyborcami b. pose?? tego okr??gu
p. ??redniawski ze sprawozdaniem z dzia??
??alno??ci swej w Radzie pa??stwa.
Relacy?? b. pos??a bardzo obszern?? a tre??
??ciw?? przyj??li wyborcy bardzo ??yczliwie,
uchwalaj??c po przemowach radcy m. p.
Paj??ka z Krakowa i kilku w??o??cian p.
??redniawskiemu pe??ne votum zaufania i
zwracaj??c si?? do?? z pro??b??, by dla do??
bra tego okr??gu ponownie mandat przy??
j????. Ca??e zgromadzenie nie zosta??o zam????
cone ??adnym dysonansem. Z tych okolic
wszystkie prawie g??osy padn?? na p. ??re??
dniawskiego lub nauczyciela ludowego p.
Ba??cika. Konserwatywny, na razie cicho
jeszcze agituj??cy kandydat p. Konopka,
w??a??ciciel d??br z Mogilan, nie mo??e tu
reflektowa?? na ??adne poparcie.
Ruch wyborczy w Niepo??omickiem.
Niepo??omice, 21 m aja.
Miasteczko nasze g??osuje razem z gmi??
nami, nale????cemi do okr??gu wiejskiego
Bochnia-Brzesko. Ruch wyborczy wi??c i
u nas coraz ??ywszy. W szyscy kandydaci
zabiegaj?? gorliwie o g??osy tutejszego mie??
szcza??stwa, stanowi??ce poka??n?? cyfr??.
Co do osoby kandydata, kt??ry otrzyma
u nas najwi??ksz?? ilo???? g??os??w, nie da si??
dzisiaj jeszcze przepowiedzie??. O ile s??y??
cha??, to kandydat Stronnictwa ludowego
na mandat wi??kszo??ci dr. Franciszek B ar-
de1b??dzie mia?? i w miasteczku i w oko??
licznych gminach jeszcze najwi??cej g??o??
s??w ze wszystkich kandydat??w. Troch??
g??os??w padnie r??wnie?? z tych stron na
X. Stoja??owskiego, b. pos??a Ruebenbauera
i Gotza Okocimskiego.
Dzisiaj odby?? si?? tu wiec przedwybor??
czy, na kt??rym b. pose?? Ruebenbauer
sk??ada?? sprawozdanie ze swojej dzia??al??
no??ci poselskiej. Mowy p. Ruebenbauera
wys??uchano w spokoju; dopiero podczas
dalszych przem??wie?? wszcz????o kilku sto-
ja??owczyk??w ha??as i normalny tok obrad
zosta?? przerwany. Do uchwa?? ??adnych nie
przysz??o. W dniach najbli??szych przyby??
ma do naszego miasteczka dr. Bardel i
i przedstawi?? si?? wyborcom. W alka b????
dzie u nas r??wnie jak w r. 1907 bardzo
nami??tn??. .
Ruch wyborczy w Bia??sko-
O??wi??cimskiem.
O??wi??cim, 21 m aja.
Sytuacya przedwyborcza zaczyna si?? w
naszym okr??gu powoli wyja??nia??. I tak
'kandyduj??: ze strony ludowc??w b. pose??
Km bik, w??o??cianin z Janowic a jako za??
st??pca p. Franciszek Ma??lanka z Kra??
kowa; z ramienia demokrat??w p. Antoni
??mieszek z O??wi??cimia; z partyi stoj??-
??owczyk??w b. pose?? Ludwik Dobij a, a
ze strony konserwatyst??w dyrektor szko??
??y rolniczej Adolf Poni??ski, wreszcie
socyalista Misio??ek z Krakowa.
Najgorliwiej krz??ta si?? kandydat Stron,
nictwa ludowego p. Kubik, kt??ry te?? ma
najwi??ksze szanse.
Drugim powa??nym kandydatem jest p.
??mieszek, kt??rego popiera tutejsza inte-
ligencya, mieszczanie i ??ydzi tudzie?? zna??
czna cz?????? robotnik??w.
??ydzi, kt??rzy stanowi?? w O??wi??cimiu
poka??ny procent wyborc??w, pragn??li??
by widzie?? zast??pc?? pos??a d-ra Emila
Reicha.
Du??e r??wnie?? widoki powodzenia ma
b. pose?? Dobij a, kt??ry rozwin???? bardzo
??yw?? agitacy?? za swoj?? kandydatur??.
Sytuacya w Gorlickiem.
Gorlice, 21 maja.
W mie??cie.
Zaroi??o si?? od kandydat??w i agitato??
r??w w naszem miasteczku. Pr??cz znanych
ju?? wy??oni??a si?? nowa kandydatura p.
Starzewskiego, nar. demokraty z Kra??
kowa, kt??ry na wczoraj zwo??a?? na kolei
zgromadzenie, celom przedstawienia si??
1 wyg??oszenia swego credo politycznego.
Zebranie jednak nie dosz??o do skutku z
powodu ma??ej ilo??ci uczestnik??w; stawili
si?? kolejarze i garstka ??yd??w, w najbli????
szym jednak czasie ma si?? odby?? pono??
wne zebranie.
P. Starzewski wyst??puje z okr??gu miej??
skiego jako kontrkandydat konserwatysty
prof. dr. Jaworskiego.
Kandydat ???niezawis??y^ p. Zieli??ski
nie stan???? jeszcze przed wyborcami, ro??
zes??a?? tylko do inteligencyi tutejszej w bro??
szurze zawarte ???Zasady polityczne^, trzy??
mane w tonie og??lnikowym, bez ??adnych
zreszt?? konkretnych obietnic.
Na wsi.
Nie mniej jednak i marsza??ek D??u??
gosz doczeka?? si?? kontrkandydata z po??
wiatu; jest nim p. Dyonizy Wilusz, e-
meryt. koncepista Namiestnictwa z Ko??
niecznej, na zast??pc?? jego proponowany
p. Zabierowski, m asarz z Gorlic.
W tym chaosie przedwyborczym mno??
???? si?? rozmaite wersye, przypuszczenia i
obietnice, prawdopodobnie jak zwykle ni??
gdy spe??ni?? si?? nie maj??ce. Tak s??ycha??,
??e prof. Jaworski ju?? wystara?? si?? o
2 prc. rz??dow?? po??yczk?? (!) dla gminy
na wystawienie budynku gimnazyalnego,
mia?? tak przynajmniej zawiadomi?? tele??
graficznie burmistrza; kahalnicy z okazji
wybor??w chcieliby ubi?? sw??j interes oso??
bisty i obiecali popiera?? t. zw. ???rz??dowe??
go ??? kandydata prof. Jaworskiego p?????
warunkiem, ??e w??adze przenios?? st??d rad??
c?? skarb. Metzgera, kt??rego staranie??
za??o??ono kilka instytucyi wsp????dzielczycb
prywatnych, kt??re s?? sol?? w oku tutej??
szych kupc??w-??yd??w.
Nauczycielstwo powiatu naszego ma ^
najbli??szym czasie zwo??a?? wiec przedwy??
borczy i postawi?? kandydatur?? p. W
tera, Iderownika z Bystrej na zast??p0?
m arsza??ka D??ugosza.
W Ropczycko??? Pilzne??skiem.
Ropczyce, 21 m&j9-
W mie??cie.
Miasto nasze nale??y do okr??gu du$J
skiego Rzesz??w???S??dzisz??w. Kandyda
/ikc_1911_118_0011.djvu
???WYBORCA,, dodatek do 118 nr. ???ILUSTROWANEGO -.KUEYEBA CODZIENNEGO" z dnia 24 maja 1911.
11
ry mamy tu ju?? ustalone i zdaje si??, ??e
dalsze ju?? si?? nie wy??oni??. Ubiegaj?? si??
tu wi??c o mandat opr??cz b. ministra Bi??
li??skiego tak??e st. in??. Kara?? z Rz??sowa,
socyalista dr. Pelzling i jaki?? syonista.
Nasze miasteczko g??osowa?? b??dzie w prze??
wa??nej wi??kszo??ci za ekscelency?? Bili????
skim, bo... tak chce rz??d, p. burmistrz
i sfery kahalne. Znane sztuczki wyborcze
p??jd?? w ruch i p. Bili??ski mandat po??
selski niezawodnie znowu z tego samego
okr??gu zdob??dzie. Nie przysz??o by mu to
z tak?? ??atwo??ci??, gdyby przeciwstawiono
mu powa??nego kontrkandydata. M??wi?? tu
wprawdzie jeszcze o kandydaturze naro-
dowo-demokratycznej prof. Grabskie-
g o ze Lwowa, jednak w ostatniej chwili
dowiadujemy si??, i?? prof. Grabski wog??-
le obecnie o mandat ubiega?? si?? nie b????
dzie. Dr. Grabski bowiem ma by?? posta??
wiony jako zast??pca jednego z kandyda??
t??w w??o??cian, ubiegaj??cych si?? o mandat
w okr??gu wiejskim i tak spodziewa si??
dosta?? do parlamentu, gdy?? wrazie wy??
boru w??o??cianin ??w (podobno b. pose??
Wi??cek, ewentualnie nawet b. pose?? dr.
Pta??) zrzeknie si?? na jego rzecz mandatu.
Tak sytuacya przedstawia si?? w naszem
m ie??cie.
A co si?? tyczy
okr??gu wiejskiego
Ropczyce???Pilzno, to tu ludowcy po??
stawili dw??ch kandydat??w w osobach:
naczelnika s??du w Ropczycach radcy
??cibor a (na Ropczycki powiat poli??
tyczny) i b. pos??a J??zefa Staniszew??
skiego na Pilzne??ski.
Z ramienia innych stronnictw kandy??
duj?? w tym okr??gu: socyalista Szydlik,
emerytowany robotnik kolejowy, gosp.
B ab i c z z Nied??wiady (fronda ludowa)
i kilku lokalnych polityk??w. Uchodzi tu
za pewnik, i?? mandaty zdob??d??: radca
??cibor i b. pose?? Staniszewski.
Kandydatury socyalistyczna i frondy
ludowej nie m aj?? najmniejszych widok??w
w tym okr??gu.
KORESPGKNCYE.
------: Z Rzeszowa.
Eezygnacya burmistrza przyj??ta do wia??
domo??ci. W sobot?? odby??o si?? posiedzenie
chrze??cija??skiej Rady miejskiej, kt??ra m ia??a
powzi???? uchwal?? w sprawie rezygnacyi bur??
mistrza. Burmistrz na posiedzeniu pe??nej Ra??
dy o??wiadczy??, ??e cofnie swoj?? rezygnacy??
pod tym tylko warunkiem, je??li radni chrze??
??cija??scy, kt??rych wi??kszo???? przy sposobno??ci
prezenty na probostwo rzeszowskie zignoro??
wa??a jego wol??, wyra???? mu votum zaufania.
Ot???? sobotnie posiedzenie rozpocz??to pod z??o??
wr????bnym dla p. burmistrza znakiem, bo wnio??
sek p. Dzianotta na wykluczenie jawno??ci po??
siedzenia zosta?? odrzucony. P o og??oszeniu wy??
niku przez przewodnicz??cego, Dra Krogul-
skiego, opu??ci?? burmistrz z 7 radnymi sal??,
co wywo??a??o na sali i na galeryi prawdziwy
hum or. Nast??pnie przyst??pili pozostali radni
w liczbie jedenastu do porz??dku dziennego.
Dyskusya, w kt??rej zabrali glos radni pp. Do??
bija i Arvay, trwa??a bardzo kr??tko. W niosek
radnego p. Dobiji, by rezygnacy?? burmistrza
przyj??to do wiadomo??ci, zosta?? przyj??ty
wszystkimi g??osami przeciw jednemu.
Przeciw g??osowa?? ks. Chmielnikowski, kt??rego
p. burmistrz chcia?? koniecznie mie?? probosz??
czem w Rzeszowie.
???
Tak wi??c sko??czy??a
si?? wojna w magistracie. Burmistrzem wybra??
ny zostanie Dr. Krogulski.
Z Rady miejskiej. Sprawa pozbawienia
przez tutejsz?? Rad?? szkoln?? okr??gow?? posad
kilku si?? nauczycielskich w tutejszych szko??
??ach, o kt??rej ???Ilustrowany Kuryer Codzien??
ny" doni??s?? onegdaj, odbi??a si?? echem na o-
statniem posiedzeniu Rady miejskiej. Oi\??lnik
Rady szkolnej w tej sprawie wydany, odczy??
ta?? p. Arvay.
Tre???? tego pism a wywo??a??a w??r??d radnych
wielkie oburzenie, tembardziej, ??e radny p.
D r. Hochfeld, cz??onek Rady szkolnej okr??go??
wej o??wiadczy??, ??e m u wcale nie wiadom o o
podobnem postanowieniu, na kt??re pism o po??
wy??sze si?? powo??uje. Dr. Jab??o??ski o??wiad??
czy??, ??e ???ukaz" p. inspektora jest jednostron??
nym aktem bez oparcia o uchwa???? Rady
szkolnej okr??gowej, kt??rej wcale nie by??o.
Wko??cu p. Arvay postawi?? wniosek, a??eby
reprezentanci gminy, zasiadaj??cy w Radzie
szkolnej okr??gowej jak najrychlej rzecz u
przewodnicz??cego Rady za??atwili, i spowodo??
wali odwo??anie dekretu banicyjnego na nau??
czycieli wzgl. nauczycielki. W niosek ten zo??
sta?? przyj??ty. Nale??y si?? spodziewa??, ??e ???u-
kaz" p. inspektora zostanie zniesiony.
Ze sportu. Komitet organizacyjny Ko??a
sportowego ???Resovia??? zwraca si?? z pro??b??
do mi??o??nik??w wszelkiego rodzaju sportu i
zabaw ruchowych ??? pragn??cych bra?? udzia??
w konstytuuj??cem Walnem Zgromadzeniu,
kt??re odb??dzie si?? z ko??cem b. m. lub wpi??
sa?? si?? na list?? cz??onk??w ??? o przes??anie
zg??osze?? pod adresem p. Hermana Klein-
mana ul. Grottgera 75 najdalej do 28 maja
w????cznie.
Bli??sze szczeg????y podadz?? zaproszenia na
Walne Zgromadzenie, zg??aszaj??cym si?? rozsy??
??ane.
=
2 Nowego S??cza.
Echa nieszcz????liwego wypadku. Mylnie
jest umieszczona wiadomo???? w ???Kuryerze Co??
dziennym",
??e Stanis??aw ??ubka, wo??nica,
przejecha?? 14-letniego ch??opca. Natomiast pra??
wd?? jest, ??e w dniu 7 maja przy ul. Jagiel??
lo??skiej zosta?? przejechany przez wo??nic?? do??
t??d niewy??ledzonego, 12-letni W??adys??aw Li??
pi??ski, pozostaj??cy od 8 lat u m nie na wy??
chowaniu. Ci????ko pokaleczonego z lewem
uchem oderwanem odwie??li pp. Uhlatowski
i W??grzyk do szpitala, gdzie natychmiast w
zast??pstwie dyrektora szpitala dra Jasi??skiego
bawi??cego chwilowo na urlopie przybyli le??
karze dr. Zieli??ski i dr. Siedlecki w celu do??
konania opatrunku i pod dalsz?? troskliw?? o-
piek?? dyrektora szpitalu p. Jasi??skiego pozo??
staj??cy ch??opiec w szpitalu ma si?? do???? do??
brze i jest nadzieja uratowania oderwanego
ucha.
Kazimierz Szufa.
=
Z Przemy??la.
1700 reklamacyi tak z powodu opuszcze??
nia jak i wpisania na list?? wyborcz?? wp??yn????
??o do magistratu.
Wycieczk?? do Krakowa urz??dza w dniach
4i5czerwcaKo??oPa??T.S.L.
Wystawa obraz??w ,zosta??a otwarta 20 bm.
w salach muzeum dyecezyalnego, za stara??
niem Ko??a T. S. L. im. H. Sienkiewicza.
W??r??d przewa??nie amatorskich prac znalaz??
si?? szereg obraz??w oraz 4 pi??kne aplikacye
cenionej artystki p. Bronis??awy Rychter-Janow-
skiej. Z innych wybijaj?? si?? opanowaniem
techniki, albo te?? niezaprzeczonym talentem
prace pp. Latockiego (Stary S??cz), ??Broszkiewi-
cza (Nowy S??cz), Beera (Wadowice), Kusio-
wej, Zg??ralskiego, Distler??wnej, Mianowskiej,
Doskowskiego, Artwi??skiej i Szczyg??a.
Z ??a??obnej karty. J??zef Klein, naczelnik
stacyi tutejszej i inspektor kolejowy zm ar?? 19
b. m . prze??ywszy lat 50. Zgon jego obudzi??
powszechny ??al w??r??d kolejarzy, kt??rych spra??
wom w ca??o??ci by?? oddany, ??yciem publicznem
tak dalece si?? nie zajmowa??, i?? w przeci??gu
ostatnich lat 13, odk??d by?? zast??pc?? naczelni??
ka a p????niej naczelnikiem stacyi, niewidziano
go na ulicach Przemy??la.
Z kroniki samob??jstw.
Bestwina ko??o Bia??ej 21 maja.
W nocy 20 bm. pope??ni?? tu Franciszek
Chromik samob??jstwo. Denat by?? stanu
wolnego, liczy?? 46 lat, utrzymywa?? si?? z
pracy r??k, obs??uguj??c Imiejscowe nauczy??
cielstwo i ??andarmery?? i sypia?? w kuchni
J??zefa Adamaszka, gospodarza w Bes??
twinie.
W ostatnich kilku dniach desperat skar??
??y?? si?? przed r????nemi osobami na silny
b??l g??owy, nie taj??c przytem zamiaru po??
pe??nienia samob??jstwa. W?? dniu 20 bm.
parobek Adamaszka, Jan J??nkisz, wybie- .
raj??c si?? wczesnym rankiem na targ do
miasta, wst??pi?? do kuchni, gdzie oczom
jego przedstawi?? si?? straszny widok. Na
pod??odze w ka??u??y krwi le??a?? Franciszek
Chromik z poderzni??tem gard??em, a tu??
obok du??y, kuchenny n????. Zawezwany
ogl??dacz zw??ok, Strempel skonstatowa??
ju?? tylko ??mier??. Zw??oki przeniesiono na
cmentarz do kostnicy, oczekuj?? dalszego
zarz??dzenia w??adzy.
Rzesz??w 21 m aja.
W sobot?? 28 bm. usi??owa??a 16-letnia
Bronis??awa Michalska zamieszka??a w do??
m u p. Dunkelblaua, dziewczyna lekkich
obyczaj??w, utopi?? si?? w s??awnej ???Miko??-
ce???. W stanie podochoconym rzuci??a si??
do ???Miko??ki??? pe??nej brud??w, nieczysto??ci
i b??ota i gdyby nie by??a jej spostrzeg??a
pewna dziewczynka, to kto wie, czyby
si?? nie udusi??a w tych niechlujstwach,
Kiedy przybieg??a z pomoc?????,,przyjaci????ka"
p.J.,
krzycza??a Michalska: ???musz?? si??
utopi??, a ciebie tak??e utopi?????.
Z trudem uda??o si?? wyci??gn???? Mich. Z
???Miko??ki11. Wygl??d niedosz??ej samob??j??
czyni, osmarowanej od st??p do g??owy
nieczysto??ciami i zataczaj??cej si?? z po??
wodu u??ycia wielkiej ilo??ci alkoholu pod??
czas nocnej hulanki, by?? przera??aj??cy.
Michalsk?? umieszczono w aresztach poli??
cyjnych, sk??d j?? wnet wypuszczono, gdy
nieco si?? wytrze??wi??a.
tajemnicze znikni??cie,
czy morderstwo?
Dzienniki paryskie zastanawiaj?? si?? nad
rozwik??aniem tajemniczej sprawy, kt??ra
dot??d nie przestaje budzi?? ??ywego zain??
teresowania.
Niejaki dAbbadie dArrast, zamieszka??y
w Euvrex we Francyi, znikn???? w spos??b
tak tajemniczy, ??e rodzina jego, policya
paryska, policya angielska i ameryka??ska
pr????no go poszukuj?? po ca??ym ??wiecie
i nie wiadomo zupe??nie, czy pad?? ofiar??,,
mordu, czy sam si?? zabi??, czy uciek?? z
kochank??, czy te?? dosta?? ob????du.
Bo na mo??cie nad jednym z kana????w
Pary??a znaleziono jego kapelusz, ubranie,^
r??kawiczki i pugilares z autentycznymi'
biletami wizytowymi. Ale nikt nie wierzy;
w samob??jstwo, nie mia?? do tego ??adne??
go powodu. Dla rabunku go te?? nie1'
wrzucono do kana??u, bo nie zabrano pu-j'1
gilaresu. W i??d?? ??ywot spokojny, weso??y ???
wi??c?
Ot???? znik??a w spos??b'r??wnie niepoj??ty
niejaka panna Benoirt, kt??ra by??a nau??
czycielk?? u pa??stwa dAbbadiie dArrast.
Nikt nigdy nie zauwa??y?? wprawdzie ??a??
dnych podejrzanych stosunk??w pomi??dzy
p. dAbbadie dArrast, a ni??, a jednak
i ona znik??a.
Kto?? otrzyma?? od niej kart?? z Kanady.
Tymczasem na ??adnym z okr??t??w, kt??re
tam jecha??y, nie figurowa??o jej nazwisko.
???Matin??? bawi si?? t?? tajemnic?? i bawi
. publiczno????, drwi??c sobie z faktu, ??e w te??
ra??niejszych pod??ych czasach nawet nie
mo??na sobie znikn???? na kilka dni, bo
wnet zaalarmuj?? policj?? i telegrafy ca??e??
go ??wiata...
Burze i grady.
Ze Strzy??owa donosz??, ??e w nocy z 17
na 18 b. m . poczyni??a w okolicy tamtej??
szej burza z piorunami olbrzymie spusto??
szenia w polach i ogrodach warzywnych.
Zbo??a cz????ciowo po??amane, ziemniaki-i
inne ziemiop??ody w wielu miejscach za??
mulone i powyrywane i to na bardzo du??
??ych przestrzeniach. Go??ci??ce z nag??ego
zlewu r??wnie?? nader silnie uszkodzone.
Podczas ca??ej tej ulewy grzm ia??y pioru??
ny, a b??yskawice roz??wietla??y nieustannie
ciemno???? nocy. Z powodu uderzenia pio??
runu spali?? si?? jeden dom w Szuina-
rowej.
Ze Sambora donosz??, ??e onegdaj w po??
??udnie spad?? tam grad wielko??ci orzecha
w??oskiego
/ikc_1911_118_0012.djvu
12
???WYBORCA" dodatek do' 108 nr. nILUSTROWANEGO KURYEKA CODZIENNEGO a z dnia 24 maja i311.
0
i
CZYTAJCIE WSZYSCY!
Nak??ad dzienny
20.000 egz.
ILUSTROWANY
KURYER
CODZIENNY
Zalet?? ???Ilustrowanego K uryera Codziennego* jest przedewszystkiem szybka ekspedycya,
kt??ra umo??liwia pospieszny druk na umy??lnie w tyra celu sprowadzonej m aszynie ro tacyjn ej, drukuj??cej na
godzin?? 12??? 14 tysi??cy egzemplarzy.
Wydawnictwo ???Ilustrowanego K uryera Codziennego* urz??dzi??o na wz??rpism zagranicznych
bezp??atne biuro informacyjne
gdzie k a??dy l??ez w y j??tk u otrzyma wszelkie wyja??nienie, porad?? prawn??, podatkow?? itp. zapomoc?? osobnej
rubrykip.t. ???Saszinformator*. ??? Cotydzie??zagadkiiszaradykonkursowe o nagrodypieni????ne.
Nasze bezp??atne premie.
Ka??dy nowy prenumerator miesi??czny otrzyma pocz??tek senzacyjnej powie??ci drukuj??cej si??
w naszym fejletonie p. t .:
Z tajemnic Wielkiego Krakowa czyli ??? K r w a w yMccz???
(8 arkuszy 128 stronic druku) za nades??aniem 40 hal. na porto przesy??ki.
Ka??dy prenumerator kwartalny otrzyma bezp??atnie
pi??ro do nape??niania ???SAMOPIS^ warto??ci 3 koron,
Ka??dy p????roczny prenumerator otrzyma bezp??atnie
pi??ro do nape??niania ???Samopis??? n raz w spania???? ksi????k?? L. Daudeta p. t .: ???Szcz????cie bogaczy"
to wszystko za nades??aniem 1 korony na porto przesy??ki.
Prenumerata w Krakowie
wynosi:
M ie si?? c z n ie ........................... 1 K.
???
h.
Miesi??cznie z odnosz. do domu 1 K. 40 h.
K w a r t a l n i e ........................... 3 K.
???
h.
Kwartalnie z odnosz. do domu 4 K, ??? h.
P ?? ?? r o c z n i e ........................... 8 K.
???
h.
Prenumerata na prowincyi
wynosi:
M iesi?? c z n ie ........................... 1 K. 50 h.
K w a r t a l n i e ........................... 4 K. 50 h.
P ?? ?? r o c z n i e ........................... 9 K.
???
h.
R o c z n i e .................................18 K.
???
h.
Jldres Hedakcyi i Administracji:
ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY
Krak??w, Rynek g????wny,, Pa??ac Spiski ??? I8r. telefonu IIS8.
Numer pojedynczy do nabycia we wszystkich ajencyach pism i trafikach.
0
luj
Z drukami i stereotypii A. Kozia??skiego w Krakowie-
Odpowiedzialny redaktor: Maryan Dabrowsb