/058_0001.djvu
Rok 21.
Krak6w, dnia 21 Marca 1889 r.
Nr. 6.
-- "'-
, " -
" \\;- ;-;;:',
>
, '.
. "
.
.
i\ \ j b
"h,
\"'.ł .
,,\1 ,,'
'.,1
,1'
'1
.
...
(.)
O
N
'\
....
I
,
'.
",... ,-
&..
Z
N
()
C
>.
-c
Ci)
. ......
o
a..
, '\'
ł
-.:.;:: .--.
,'"
\,
.-:- '.
-=:::::::::- - ....
__ '1\ .,. ""
::-- . ,.\
"'- .
-:
. :;;.._.
',.
..
-........... \
.... 'I
\
....
'"
-
, -. -=-
Wychodzj dwa razy na miesiąc.
Prenumeratę, listy, artykuły należy nad-
syłać pod adl"eSeIn: Redakcja lub Ad-
ministracja "Djabła li Kazimierz Nr. 23.
Rękopismów nie zwraca się, ale by-
. .
waJą nIszczone.
Adres Redakcji i Administracji:
Kazimierz Nr. 23 w Krakowie.
,
/
- -
'
/
\
.'
-,
"
, ':
,
, .
'
,
' '
:, .",,:a
4
I'" ,''-,' ""'
.
.
\
"''' '
''''..''
- "'" . -......
........
...-
"
\'\.. \
,
,
\\,.
-o
O
'---
CD
c..
'<
:s
()
I
Z
-s
.
o(
"
- -----
.""" '\
---
--
----
- ----=-
-- -
--
.,.
_"":""'--
"::::.....-
.-::::==:. <'
---
': >
W unlieszczenlu ogłoszeń pośre-
uniczy: G. L. Daube & Comp. Oen-
tral Annoncen Exped'ition Frank-
furt a. 111.
ł-..)
O
()
...
.
/ I
( ..
II
:-
Przedpłata kwartalna:
w Krakowie. . . . złr. 1.-
z przesyłką poczt. złr. 1.15
w Niemczech . . marek 2.
Ballady część trzecia.
.-.
Cisza wielka do koła, nic jej przerwać nie zdoła
Jakby na świat zszedł anioł pogromu;
Z serc o}tarzy wśród zgliszczy mi1jony łez błyszczy -
Łez niezdolnych złorzeczyć nikomu.
Zewsząd suną jak cienie, dusze strojne w cie'rpienie,
Niby krzyże z grobowisk idące;
Suną dzieci do Matki, jakby życia ostatki
Złożyć u Jej stóp świętych pragnące
Suną wszędzie te duchy do spłakanej Staruchy,
Od Sybiru, Południa, Warszawy,
I od Litwy tej wiernej, co w męczarni bezmiernej
Nie podjęła sztandaru niesławy 1 -
I wędrowcy stanęli u stóp Matki, weseli
Choć z ran ciekła n1ęczeńska krew święta;
I tulili się do Niej: "Matko! tu wróg nie wzbroni
Rzec ci"... 7) Żeście przyszłości orlęta!
"Tylko z Bogiem a z wiarą: le mąk wszelkich ofiar
Odbudo\vać mą Chatę zdołacie,
Znoście cegły wytr\vale, choć chcą zniszczyć moskale
Ujrzycie mnie niedługo w tej chacie".
Uklęknęłi pielgrzymi - Ona dźwiga nad nimi
Ręce - a pierś ku sercom ich chyli -
A podlaski Unita pełen płaczu ją pyta:
"Matko! czy ja doczekam tej chwili?
. - ..
fJ Och nie! jam: jest iero a - bliski kresu żywota -
Bóg Cię nie da W tej Chacie zobaczyć;
L mych żył ssie re\v, złych tłuszcza - cała ludzkość opuszcza...
N a zagładę musiał mnie przeznaczyć".
A tym płaczem i cała gromada Ją żegnała
Na skrzydełkach anielskich niesioną...
Zapatrzeni w Staruchę, czuli w duszach otuchę:
,Że zbawienia gwiazdy: Jej zapłoną. -
Ona sunąc w niebiosy - słyszy wszystkich cór głosy.
Kazde serce jest równo Jej drogiem,
Drży ze wstydu i bolu... w garści dużo kąkolu...
Czyż go ziarno przewaly przed Bogiem?
I do w a g i sie zbliża. - Kakol szalke w dół zniża ,
w
W górę idą jak puszek ziarenka;
Ale Ona dokłada łzę Unity i rada
W idzi czem łza w niebie choć maleńka!
I na ziemię spoziera:
Lud nie taki umiera
Jak, ty (szepce) o synu mój miły!
Gdyby inne umieli, jak ty ludku anieli
Kochać Macierz... czartyż by rządziły?"
No, i koniec ballady - a kto z niej jest nierady,
Niech się śmieje z djabelskich morałów;
Niechaj "Djabła" w kąt rzuci - a z Błaznami zanuci:
Pieśń szydzącą z Polski ideałów!
Djabeł.
c dlgitali, ej a: mbc.malopolsk
pl
/059_0001.djvu
REKOLEKCJE OJABELSKIE.
Idąc za modą wielkopostną - Djabel
urządza także rekolekcje, a mianowicie:
Dla dam w poniedziałki z medytacyami
o pobożnem próżnowaniu - o dobrowol-
nem s
peceni
ci
ła za pomocą pudrów,
blanszow, różow 1 tym podobnych kosme-
tyków - o łatwym sposobie wydawania
pieni
dzy na przeróżne fatałaszki - o za-
lotności kobiecej - o wyprowadzaniu po-
czciwych mężów w pole i przyprawianiu
im rogów - o próżności i zbytkach -
o umartwieniu duszy czytaniem pożyte-
cznych książek.
Dla panów: O umiejętnym sposobie za-
bij ania czasu za pomocą taroka, wista,
preferansa etc. Rozmyślanie wielkopustne
nad szklanką piwa - wszelakiemi ma-
rynatami, oraz o miłości bliźniego przed
wyborami, w czasie wyborów i po wy-
borach.
Dla młodzieży: O ćwiczeniach gimna-
stycznych ciala koło bilardu - o wpływie
alkoholu na animusz kawalerski - o no-
cnych burdach i zakłócaniu spokojności
publicznej - o sposobach wykpiwania się
od examinów i marnościach karnawało-
wych.
!
,
.
,
.
Głód - krzyczy dziś Warszawa,
Warszawa krzyczy - nędza,
Choć praca nasza krwawa,
Wróg od niej lud odpędza.
Polakom chleb wydziera,
Siepaczom swoim daje,
Z głodu nasz brat przymiera,
Chleb jedz
wrogie zgraje.
Wi
c z cierniem lud u czoła,
Do cara zwraca twarze,
I wielk
piersią woła,
Daj chleba, chleba carze 1
Car milczy, bo siepacze,
Ten gluszą krzyk swym wyciem,
Nieslyszy, czy lud płacze,
I jakiem żyje życiem.
Gdzież jedność, miłość, która
Obwieszcza moskal światu, "
Jeśli nadciąga chmurą,
Chleb wydrzeć swemu bratu?
Wy braćmi... lecz szakali,
Co rw
z bezbronnych ciało,
Chciwość wam piersi pali,
I wiecznie wam jest mało.
Bezczelni zdziercy, z bój e,
Bezbronnych gnieść -" nie praca,
I każdy moskal czuje, .
Jak Polak don się zwraca.
O! wznosi dziś lud czoła,
I ku wam zwraca twarze,
Lecz głosem gromu woła
Daj chleba, chleba carze {!
Wiadomości z literatury i sztuki.
."Kurj
, cOdzi.snny" nie myśli
cznle \vYJsc z wIeku dziechlstwa
tak długo zabawia si
Lalk
. '
wido-
skoro
2
"Kłosy
stawszy się od półtora roku
branką w J
sy
ze De
ty
y, D.ie mogą: do-
t
d wydobyc SIę z tej nIewolI mimo usi-
łowań p. Lewentala. '
"Kurjer warszawski" ma być podobno
ył
z
le redagowanym przez kobiety
l stac SIę organem kobiet.
"Feljeton Czasu" zachorował niebez-
. .
plecznle na anemję i zupelne wyniszczenie.
Tropikalne gorąco, jakie panuje w sa-
lach Wystawy sztuk pięknych, naprowa-
dza na domysł, że Towarzystwo obok
wystawy obrazów, zamyśla urzadzić tam
także hodowlę roślin tropikalny
h.
Po»iołcill... [łowę popiołem ł
Ogryzaj
c z ryby oście,
Po minionym zabaw szale,
My w nadeszlym. wielknD poście
Za reduty i za bale
Nućmy wszyscy:
Gorzkie żale,"
Bismark, który z zebu czasem
Wiedzie dotąd bój
mozołem
Niechaj z żalu za Tyrasem ' '
Przed prognostkiem uO"nie czołem
I posypie się popiołe
.
My, co czucie narodowe
W czczej ambicyi tracim szale,
Też popiolem sypmy głowg -
A broj
c zapamię
ale
Nućmy z skruch
: '" Gorzkie żale"!
I Poznań,8
i
bite w ciemi
. '
Przed mSClClelem drzac Aniolem
,
a sprzedaną' Niemcom ziemię
Razem. . z Ojców' twych popiołem...
Niech w pokucie ugnie czołem. -
Próżna Francja co spoziera,
W grób przez własna dziatw
kuty
Mizdrzą;c si
do Boulangera, '
Nieeh pozbędzie się swej buty,
Bo nadeszły dnie pokuty.
Serbja, ledwo zmartwychwstała
Choć lat tyle pod obuchem, '
Że do Rosji sercem pała,
Choć ta chce J .a skuć łańcuchem
. " ,
Nloch. .. pokutnym przejdzie duchem!
Naw,et
WIoch zj
dnoczony,
Choc Ojczyzna WCIąŻ mu święta
e papieskie wali trony, ",
Ze tam żyje... iridenta...
Niech się w poście opamięta.
Więc me słowa, do serc weźcie
B=!dźmy lepsi wszyscy społem
I przez postu dni clterdzieście
Przed mścicielem drzac Aniołem
v ,
Posypmy głowę popiolem.
Nelin.
I ił I i
.
CJ · mbc m lopolska
Towarzystwo opieki zdrowia.
J
kkolwiek nie moglibyśmy wróżyć spo-
leczenstwu naszemu zbawiennych korzyści
g
yby "Towarzystwo opieki zdrowia," za-
wI.ązane . w Kr.akowie poszło tą drogą o któ-
eł mówI ": pIerwszym ustępie Odezwy swo-
JeJ - przecIeż pomysl założenia tego Towa
rzystwa je,st. tak pięknym, a jego cele taką
szlachetnosclą . błyszczące, . że z całą miłością
dla naszego bIednego kraju nie tylko zachę-
ca
y,. ale gorąco po
ychamy każdego do
wZIęcIa czynnego udzIału w tym związku
godnym najwyższego uznania. -- Mens sana
in corpore sano to stara a ś\vięta prawda
która nam przeąsta wiając obraz dzisiejszp.g
charłactwa narodowego, odkrywa jasno jego
po
ody. Ch
rłactwo to chwast, który w spo-
kOJu zostawIony wyssysa soki zdrowemu
ziarnu potrzebne i sprowadza, zniszczenie na
rol
ur??zajn
j. Ty
pracownikom którzy po-
stanowIlI WZ1.1ł
Ć, SIę do plewienia owego
chw.ast
zanosImy szczere życzenia aby w
podjętej gospodarce znaleźli błogosławieństwo
którego główną podstawę stanowi rozmna
żająca się z dniem każdym ilość członków
owego związku.
Jedno tylko zarzucamy. Dwa reńskie
rocznej wpłaty, to za malo, to 200 centów
na. 36? dni. Mo
na było przynajmniej centa
dZIennIe ustano
lć - któż by się cofnąl wi-
dząc cel tak pIękny, a Towarzystwo mając
większe fundusze mogłoby z czasem rozcią-
gną
opiekę swoją i nad nędzą tylu ubo-
. gi
h ,na
.ową nędzą,. kt,óra jest jednym Z
naJgłownIeJszych czynnIkow owej przeraża-
jącej śmiertelności i jeszcze straszniejszego
char actwa, z którego skutk6w sta wia Ode-
zwa bardzo smutny aczkolwiek pelen prawdy
horoskop naszym wnukom.
Capriocio_
" W arszawskij Dniewnik, u daj go katu,
bwieszcza gębą wrażą,
Źe Bl
zwracamy do caratu,
Mimo ciemiężeń - twarz
.
Jest w tem część racyi, to nie kwestya
Lecz niech mu ję
yk utną, ,
Czasy tak smutne, a on bestya
Nierzekł, że twarzą... smutna.
..
Kita.
POQ.ŁOS:K:I-
Powiadają, że Redakcja "Czasu" za..
c
ęcon:ł'
zrastającem co dzień powodze-
nIem, Jakle w kołach czytelników zyskujł!
sza
ady - zamierza zwinąć zupełnie część
polItyczną, jako nie budzącą zajęcia -
l cały dziennik swój poświęcić szaradom
a mianowicie: w fejletonie będa umie
szczane historyczne badania o poczatku
szarad (datują się one od igrz
rsk dr
ko-
wych, jakie Grecy urządzili na cześć pię-
knej Heleny Offenbacha). - Artykuły
wstępne będą wykazywać wpływ cywili-
/060_0001.djvu
r
zacyjny szarad na duchowy roz'\vój narodu
i poezji - w kronice będ
umieszczane
najdowcipciejsze wiersze poetów szara-
dowych, a w telegramach zadania szara-
dowe. - Redakcja żywi nadzieję, że w tym
przekrztalceniu dziennik jej zyska uzna-
nie P. T. Publiczności i szersze niż dotąd
koło prenumeratorów. - Życzymy jej
szczęścia na tej drodze.
Spotkanie Ekskróla Milana i Eksksię-
cia Batenberga ma nastąpić w Lublanie.
Obaj Eksmonarchowie wymienią wyrazy
gratulacyjne i używać będą przyjemności
prywatnego życia.
D la Szczawnicy j ak pisze "Czas" abdy-
kacya króla l\11ilana stała SIę faktem wieI,
kiej doniosJości i podczas gdy Austrja
straciła na tej abdykacyi, Szczawnica
jedna. zyskala na teIn ogromnie - miała
bowiem dotąd w księdze pamiątkowej na-
zwisko jednego tylko króla ijego następcy
a teraz przez abdykacją ma dwócb kró-
)Ó\v nazwiska w pamiątkowej księdze.
I są jeszcze tacy pessymiści, którzy śmią
utrzYlnywać, że Gali
ja ni.e jest szczęśli-
wym krajem. Ależ ona w czepku się 1"0-
dzila. Ty le zaszczytów i hODorów, jakie
na nią spadają - das ist kolosal ,
Z uroczystości Kraszewskiego.
Biust Kraszewskiego, który' młodzież wniosła,
Patrzy na loże i na' puste krzesł'a -
I zbielałemi gipsowemi wargi
Takie po. cichu wypowiedział skargi:
"Napróżno patrzę, bowienl koło siebie
Z tych, ('o szli tłunlelu na D10im pogrzebie
Widz
zaledwie garstk
, co si
kr
ci,
Ażeby oddać hord mojej pami
ci. -
'Vi
c taka krótka pami
ć mej osoby,
Że WaD) jej brakło choć na rok żałoby?
Na Alibeja i na Grigolatis
Słysz
publiki było takiej satis,
:N.awet hrabiowie zbiegli si
gromadnie
"'idzieć te nożki, co tak tańczą ładnie -
Hrabiowie 1 których choć uważnie patrzę,
Nigdy zobaczyć nie można w teatrze.
Przybyli spiesznie i w czas słotny, brzydki,
Aby podziwiać pi
knej diwy łydki,
Nie zasłużony bierze, lecz szczęśliwy -
Nie przyszli dla mnie - a prz
yszli dla diwy...
Zaiste dziwny ten ludek Krakowa
Gdy wi
cej nogi mu znaczą niż głowa.
Z TEATRU.
Pensyjonat Papy Kol1Je oddany został
po przedstawieniu dr. Zuławskiemu do
zaopiniowania, czy sztuka ta k \vaJifikuje
się do dalszych przedsta \vień.
Kalderon de la barka nie mógl się
utrzymać na barkach tutejszego personalu
i dlatego upadł.
W zeszłym tygodniu jedna z pań, prze-
chodząc koło teatru i zapatrzywszy się na
czerwony afisz, zapowiadaj
cy »Wieka i
r
3
Wacka,« poślizgnęła si
j upadła. Dziw
nas, że dotąd recenzent teatralny z Nowej
Refol.my nie zrobił z tego powodu aktu
oskarżenia przeciw dyrekcji, że daje tak
jaskrawe afisze.
K O N K U .R s.
Uderzyli w wielki dzwon
Zjechano się z wszystkic,h stron
Od Berlina, Wiednia, Lwowa
Zjechali się do Krakowa
I ten pan i ten pan
By teatru wybrać plan!
I naradzało
i
jury:
Plan najlepszy z wHzystkich, który?
Aż nareszcie w jedno rano
Trójeczce nagrod
dano!
Co trzy głowy to nie jedna,
Rzecz \vięc musi być wybredna -
A zważywszy owo 'i to,
Mamy "wielkość" znakomitą;
Bo nie ćmiąc pro sua domo
W całym świecie jest wiadomo:
Że germański musia.ł duch
Natchnać Niemcó\v aźe dwóch
"
By w tej. pracy mogli społem
Iść z Pola.kiem jak wqł z wołem!
Kto zaś w plan ten spojrzy bystrzej
Wyrzec musi, że Z .trzech mistrzy
Ten najwi
cej z wszystkich zrobił,
Co nam Kraków przyozdobił.
Takiem dzielem pełnem chwały,
Jak sukiennic gmach wspaniały!!!
Więc Krakuwie czolo chyl, ,
W olaj: wi\vat nasz mistrz Pryl...
.
Pier\vszy geDjusz w Europie!
Choćbyś ochrypł wołaj chłopie,
Boć to przecie nie jest peć
Taka wielkość w domu mieć!
"
- ."Co tam o tcrn gadać mamy
(Rzekł ktoś z 'boku) co nam z famy
Główna rzecz, że' teatr stanie"
Hoja, hola, zwolna panie
Nie cie
z się tak chłopcze mlody,
Bo upłynie dużo wody
Nim si
slowo zmieni w czyn;
Bo są u nas ta kie waści e,
Którzy lubią kłaść przepaście
Mi
dzy sło\vo - między czyn!
Wi
c llli wierzaj chlopcze młody,
Ze upłynie dużo wody,
Dużo lat upłynie ach,
Nim teatru stanie gmach!
Tempora mutantur.
Kiedy był szkolnym. inspektorenJ
Z indyczą miną szedł przez miasto,
Nie mówil z żadnym dyrektorem,
Bo gardził zwykłych belfrów kastą.
A dzisiaj, gdy za pych
go los
Strącił, dając mu w nosek klapsa,
Ten dawniej groźny, dumny kolos
Z praktykantami pije - sznapsa.
Fiuta.
i g it li
ej
mbc.malopolsk
W Wielkopolsce nR ',,"si.
- Nie mój panie mężu, na to ja ni-
gdy nie przystan
. Sprzedawać majątek
tył.ll, co z bezwz.gl
.dną zaciekłością kraj ro-
dZInny germanIzuJą, opuszczać lud, który
podniety potrzebuje moralnej w walce z
wrogiem, to występek, ale czynić to bez
potrzeby nie b
dąc zmuszonym dlugami
do tak haniebnego kroku, to zbrodnia! Ja
nie chcę, aby kiedyś dzieci nasze wsty-
dziły się tej rodzicielskiej zbrodni.
- Fantazja i nic więcej. Ja tutaj z
temi demokl.atarni, z ich ga.daninami i pi-
saninami wytrzymać nie mogę. Oni mój
umysł bardzi
j niż rząd t'yranizuja. Poje-
dziemy sobie bądź do Włoch, badź do
Francji, gdzie wolni od podobnych prze-
śladowań będzienlY żyli jak \v raju.
rro ty 80 hi e jedź, gdzie chces z a
ja z dziećmi tu zostanę. '
- Gdzieżbyrn ja m()gł bez was się o.
bejść. Miej litość mnie tutaj życie si
przy-
krzy.
- Wiesz co? Przyszła mi pewna myśl
Czytałam wlaśnie w jednym dzienniku
że w Krakowie zawiązało się "Towarzystw
opieki zdrowia," kióre w Odezwie swojej
powiada, że w Galicji na 1000 ludzi u-
miera 35 czyli w stosunku do innych
krajów o 114 tysięr.y więcej każdego roku.
Jeżeli ci się tutaj jak powiadasz życie
przykrzy to osiądź w Krakowie. Tam
znajdz.ies
dużo t
kich., co podobnie jak
ty. p()JnłuJ
Ob.OWIązkI. \-vzględem kraju,
WIęC przYjemnIe będzIesz w irh gronie
wegetował i prędzej skończysz to życie
które ci się przykrzy - a ja tutaj b
dę
ako w żal
ni.eutulona wdowa, będę wpa-
Jała w dZIecI \vstręt do wrogów za te
śmierć ojcowską. .,
.
OZ
O"'IE
.
Krzyż i modlitwa były mu oręlem,
Gdy wszedł do walki w świat z doczesnym bytem,
I pierś osłonił krucjaty habitem,
Aby zdobywać pod przewództwem ksi
żem
Płynął z zachodu prądem wielkiej rzeki"
Za krzyż śn1ierć ponieść bohaterską gotów,
Aż szósty miljon legł wśrod świ
tych lotów
By po uiru przeszli niewierni i wieki.
Więc wniósł do walki sił"
w stal zakl
tą
By poświ
cenia rozwinąć sztandary,
Kosztem krwi bratniej zdobyć mózg ofiary,
I bezgranicznt! s\vobod
i świ
tą.
Na placach boju gonił ideały,
Z trupich czerepów kradł laur zwyci
zki,
Topil żelazo w słabszych i siał kl
ski,
Aż legł na .gruzach wiekowrj swej chwały.
Dziś powstał znowu, a z dun1nego czoła,
Zwi
dłY1 rycerskiej zdarł liść aureoli,
Rozwinqł myśli na skrzydłach swej woli,
I prac szerokie pozakreślał koła.
Idzie wciąż naprzód cichej pracy drogą,
Nauki Bwiatło unosząc wysoko,
Idzie i w przyszłość zatopił swe oko,
A czas ni przemoc strawić go nie mogą...
/062_0001.djvu
Z Krakowiaków Wielkopolskich.'
Przeciw polskie prawo
Kuje Bismark żwa\vo,
Pożrą nowe \vzory
W niem "gminne wybory."
W okręgach rozdartych
We wioskach wydartych,
W miejsce ,. wójtów" "raty"
Spru8zcz
nam powiaty.
Jak landrat rozkaże
Pójdzie sejmik w parze,
Do rady prusaka -
Wybierać pismaka.
Rzecz bardzo ciekawa
W nlotywach do prawa;
1'ak tam napisano,
Na sejmie czytano:
"Choć germanizują"
,,1 kolonizują"
"Panów wykupują"
"Chłopów nie rugują!
Chłop się ziemi trzyma,
Sprzedawczyków nie ma,
Spuścizny pradziadów
Nie da w szpony gadów.
Brawo! Chłopy nasze,
Te uczucia W R8ze)
To spuścizna La
za,
Nie dla psa kiełbasa.
Bartek z nad Warty.
Towarzystwo opieki zdrowia
postawiło następujące wnioski:
1) Ponieważ dY8kusyje 'v Radzie pań-
stwa, w sejmach i w Radzie miejskiej
oddziaływają nader zgubnie na zdrowie,
czego najlepszym dowodem, że wszyscy
prawie posłowie i radzcy umierają
a
choroby sercowe - towarzystwo proponuje
skasowanie wszelkich sejmów, rad i par-
lamentów, jako szkodliwych dla zdrowia.
2) Ponie\vaż gry w karty, uprawiane
z namiętnością w klubach i resursach są
przyczyną rozmiękczenia mózgu, hemoroj-
dów i apopleksyi - to\varzystwo stawia
wniosek albo skasowania resurs i klubów,
albo grv w karty tamże.
3) Ponieważ miłość sprowadza różne
zapalenia w organizmie, palpitacye serca,
wypadki samobójstwa, należy więc miłość
jako szkodliwą zdrowiu publicznemu, usu-
nać ze społeczeństwa, a osobniki oddające
się tej zgubnej namiętności karać. za tego
rodzaju przestępstwa i zaburz
n]a spo..
leczności pu blirznej i prywatnej.
4) Sznuró\vki, korki - w og
le w
zel-
kie uciskania 8ie i sztukowanIa wInny
'"
by
policyjnie zak3zane.
5) Cukiernie, jako źródła k"vasó,v żo:
łądkowych, katarÓw kiszek i cukrowej
choroby, winny być skasowane.
,...
{)
6) Całowanie, jako najłatwiejszy śro-
dek szerzenia szkodliwych bakteryj
tylko za zezwoleniem lekarza i to po na..
leżytej desinfekcyi ust - może być do-
zwo lone.
7) Zbytnie c.zyt.anie, jako nadweręża.
jące wzrok, winno także być ,vzbronione,
że jednak w Galicyi mało k.to rujnuje
sobie w ten Aposób zdrowie, przeto zakaz
czytania okazał się zbytecznym.
Piosnki najnowsze.
1.
Pozbyłem si
żony -- . pozbyłem korony,
Jestem sobie wolny nIby ptak,
Pojadę do Wiednia- tam zabawa przednia,
Lżejszy od korony chapau-claque.
2.
Wyrzekłem się panny z Prus,
Tronu mnie pozbawił Rus,
Więc uiywam wakacyi,
I żenię się z tej racyi.
3.
Wprzód myślałem z wielkim bólem:
Czemuż to nie jestem królem.
A dziś - dzisiaj jestem rad,
Że nie na mnie 8 ten padł,
Bo gdy urządzają nogę
. ,.
Z tronów, uWlerzyc nIe mogę,
By tam była rozkosz jaka,
Skoro
ają z nich drapaka.
Pods '1Ic hol.e.
'ih dźmy na biad do Gra d-Ho
telu.
Za nic w świecie. Tam dają same
f..ancus ie potrawy, a że ja nie u
em
I . . . . .
po francusku, WIęC porozumIenIe SIę mIę-
dzy mną a potrawami byłoby niepodobnem.
- Ależ to...
- Nie, nie! Chodźmy do Muszyńskiego
do Hotelu Vietoria. O patrz, mój żoł
dek aż
podskoczył z radości, że go zaprowadz
do takiego mistrza sztuki kulinarnej.
Galicyjski klub.
(Poświ
cone Kołu polskiemu).
Ongi da \vniej przed latami,
Gdy rządzili Baeby,
Zwał się język polski w Wiedniu...
"Galiziscbe Sprache".
Dzisiaj w czasach autonomji,
\V przemówieniu
lubem u
Zwie minister rodak " Naszych"
"Galicyjskim klubem"!!
Nikt sie z posłów nie obrusza!
" .
. . . Prócz warcholskiej prasy,
Tylko "Niemcy" protestują -
Z · .t. "
. .. mIenIłY SIę czasy..
ltelin.
c digitaJi ej a: mbc małopolska pl
N.A.. -o-LICY_
Wie geht's Herr Johann! Co wam
jest takiego, żo wyglądacie sehr schlecbt!
Czyście chory?
- Ej nie! Tylko uważacie, wczoraj
wypiło się po kilka kufelków piwa, no
i w nocy hurkotało a dziś jestem jak z
krzyża zdjęty.
- A gdzie \vy pili to piwo?
- Ano u Miki!
- U l\fiki. -. Ho1 ho! W tern może
być coś, bo właśnie świętny Magistrat
znalazł tam faIsch sampan!
- Sam pan? Niby cóż to takiego?
- Ano że fałszy\ve tam sprzedaj:}
\vino szampańskie.
- Alboź ja go piłem?
- Das i8t alles eins! Fałsz to jest
niby szczur. Jak się wam to paskustwo
raz zakwateruje w jakiej dziurze - to
przepadło. Zaraz go wszędzie pełno to
tu, to tam, a szkody t... Verfluchte Sache !
- Djobliż ta wiedzą, może to i tak!
- Ja ja, das ist wahr! Co ja o ta-
kich rzeczach powiem, to jest święta pra-
wda, bo ja się na tern znam. Byłem prze-
cie subjekte m !
Wierszyki okolicznościowe.
Kochali się na lodzie,
[Lecz stopniały lody,
I jak kamień w wodzie
[Przepad ł chłopiec młody.
Cb
dził za nią w karnawale
Na koncerta, rauty bale;
Lecz
dy przepa-dł post
Ulotnił się wprost.
Przyglądał się jej figurze
Z wielkim zacbwytem w mazurze
Admirował z przodu, z tylu
Jej uroczy wdzięk w kadrylu.
I gdy tanczył z panną walce,
Chwalił biust, ściskał palce,
Lecz gdy cheiała mu te wdzięki
Oddać wraz z oddaniem ręki,
Schował się do myszej dziury
K wituj
c z biustu, z figury.
p O D S ł. U C H A N E.
Chodź do Franciszkanów na pas-
.
sYJe.
- A to po co? Żona moja taka pas-
Rjonatka, że w domu mam passje ci
głe,
więc na co mi chodzić na nie do kościo-
łów.
Wiadomości księgarskie.
Obraz Matejki "Kościuszko pod Racła-
wica.mi" przetłómaczony przez -Kossaka,
wyszedł w chrumolitografji, która jest
,vymownym do\vodem, jak stoi u nas
chromolitografja i. czego się od niej spo-
dziewać molemy.
/063_0001.djvu
Echa z uroczystości
na cześć .Bliziń.skiego_
I.
Pan będziesz na uroczystości Bli-
zińskiego ?
- A któż tam b
dzie?
- N o, będą wielbiciele autora n Pana
Damazego. u
- AJe którzy, czy ci z "Czasu" i "Prze..
gl
du" - czy reformiści? - Bo uważa
pan, jeżeli to "Czas" urz
dza tę uroczy-
,
stosc, to -
- To pan nie cenisz talentu Bliziń-
ski ego.
I -
To nie; ale na uczcie nie będę.
Trzeba mieć panie zasady. Bez tego nic.
II.
Panie hrabio, pan zapisałeś się na
uroczystość Blizińskiego?
- Nie panie, bo ja nie mogę" darować
temu człowiekowi, że nas brabiów śmiał
nazwać "rozbitkami."
- To przez delikatność pania hrabio
zrobił to, że wa!i gorzej nie nazwał, o
. wam się to należy.
Zapytanie i odpo
iedź_
Ozem to dzieje się panowie,
Że Bliziński choć w Krakowie
Mieszka, nie gdzies koło Drezna
Wielu go w Krakowie nie zna?
Bo to widzisz pan dobrodziej
Z takiej racyi wypływa:
Gruba ryba spodem chodzi
A po wierzchu ,korek pływa.
Więc zobaczyć łatwiej niby
Lekki korek, niźli ryby! .
Odpowiedź Koła literackiego
JSTO\AT.EJJ :R:EFO:R:h4:I:E"_
Przeczytawszy w Numerze "Reformy"
zarzut, że Koło literackie nie wzięło udziału
w uroczystości na cześć jakiegoś p. Bli-
zińskiego pospieszamy z wyjaśnieniem, że
my tu takiego pana nie znamy, że żaden
teg-o nazwiska człowiek nie znajdował się
nigdy na naszych Heringscbmausaeh, gę-
i}iach marynowanych, opłatkach, jajkach;
ergo nie mamy obowiązku znać tego pana
ani si
nin} zajmować. Doniesiono nam, że
ten pan podobno pisze coś do teatru, ale
że my mając stale wieczory z
jęte win-
tem, tarokiem, wistem i preferansem, jak
rok długi nie bywa.my w tea.trze, przeto
. . ., .
tego pana znac " nIe ll1amy przYJemnoscI.
Dziwi nas śmieszne żądanie "Reformy",
żeby Koło literackie zajmowalo sie lite..-
ratami i to jeszcze literatami nie należą-
cymi do Koła. - Zkąd? Dlaczego? -
W Warszawie istnieje archikonfraternia
literacka, do której żaden literat nie na-
leży, która si
nigdy literaturą nie zajmuje,
6
dlaczegoż więc my mamy być coś g'orszego
od archikonfraterni warszawskiej?
Z poważaniem
(Błędne) Koło literack ie (sic)
Protestuje:r.n. y
.
stanowczo przeciw postanowieniu sekcyji
ekonomicznej, ażeby p. Szeranza pełnomo-
cnika dóbr wiśnie kich zapytać: czy drze
wa szlachetniejsze wysokopienne, daj
ce
cień przyjemny mogą: róść w parku Jor-
dana. Z obecnej gospodarki w Wiśniczu
okazuje się, że p. Szerauz zna się, ale na
wyrębywaniu drzew szlachetniejszych, wy-
okopiennych jak D. p. starych lip koło
ruin zamkowych, co rzur.a bardzo nieprzy-
. . , .
Jemny clen na Jego znactwo w tym
względzie.
SŁON I OSIOŁ
b aj k a.
.
W zwartej puszezy, pełnej z\.vierza,
Biegl za słouie'lI osioł st ry -
, Wszystkie bestj e to uderza::
Że chociaż dwóch - ,nie. masz pary...
is pow.
da: "odkąd' wzrosłem,
Nie widziałem - słonia z osłem?"
A w podróży - jak w podróży. '. .
Różne dzieją się przypadki -
Czasem radosć - gdy los płuży,
Lecz i grozy -
cios nie-rzadki'-
Wilk i JJ)agot, - na przemiany:
Bior
w ż\v
we z sobą tany.
" -
Owóż i słoń' ufny w trąbie!
,Waleczności czyni cuda;
Swa maczu g a na śmierć rabie 1
W lewo w prawo
jak się uda...
Zmyka tygrJs i le\v srogi r
Za zastęp
two, skarcon - drogi.
A ucieRzna małpiąt rzesza,
Po kątach się z trwogi kryje -'
Osioł zasię, klnąc, pospiesza
I sierdziste sprawia chryje!
, Aż zdzi wiony słoń zazgrzyta:
"Komu palisz tak z kopyta? u
.:- "Jużcić tobie!" Kompan rzecze -
"Wprawdziem z łaski twojej cały!
Lecz ty znowu za swą pieczę,
Tylko sam dost
pisz chwały
Sława pi
kna jest ozdobą!
A ty mnie, zasłanias'z... sobą!"
Fr. Lasocki.
,tT PI'''I
lłNI.
- No i cóż z naszemi szewcami sie
"
s tal o !
A cóż skazani!
Skazani?
I to grubo!
- Biedaki! - No, ale myślę, że hę..
d
przecie rekursować?
- A jużci, że będą - jak słyszałem
to mają prosić ażeby ich sprawę oddano
di it II ej a: mbc.malo olsk
po raz drugi, ale do Lwowa przed sąd
tych dobrodziejów co to sadzili kukizo-
wską sprawę, l'am litościwiej na niewin-
nych' biedaków patrzą.
ABDYKACY A MILANA.
Ciesz si
Rusu! zwyciężyłeś...
Dana, hejże dana, .
Boś rublami stracił z tronu...
Serbskiego Milana!!
My tu w Austrji, co z faktamI
Za późno się liczem,
Będziem d;yplomatyzow3ć
Z "przychylnym"... Rysticzem!!
Nie umieli nasi Meże
"
W yj
ć . .. asa z "talji,"
Lepiej ,było się umizgać
Do . .. pięknej... Natalji.
Polityczny nasz węch zno\\'u
Dostał' w le b mos pani e,
A z Rejencją, pójdzie górą...
Moskal. .. na Ba1kanie!!
Nelin.
Od dzieci wielkopolskich.
Cboćbyście wszystkie J.1żyli katusze,
Choćbyście pruskie wprawiali nam dusze,
Nawet języki nam poużynali,
Własne krz)'żackie za nie powprawiali,.
Niemieckie sert.a za nasze dawali,
,\;V ciąż" Vater U nser
' wraz z nami śpiewali,
Nigdy prusaków z nas nie przerobicie t
Było, w nas będzie i jest polskie życie t
OD REDAKCYJ.
"
P. W. we Lwowie. Życzeniom pańskim
w żaden sposób zadość uczynić nie możemy
albowiem odebraliśmy 'właśnie list z Wiednia-
od osoby wysoko położonej, w którym nam
wyjaśnia, że wszystkie dotychczas nagradzane
plany firmy Helmera i Fellnera wyrabial se-
kretnie p. Prylil'iski "nasz (według zdania
p. Prezydenta i innych kompetentnych osób)
genjalny architekt" a oni tylko podpisywali
nazwiska swoje. P. Pryliński w zbytku skro-
mności ukrywal swoje nazwisko dla tego je-
dynie, te nie chcial aby polskie jego imię
fiigurowało z niemieckiemi Vl spółce.... Przy-
znasz szanowny Pan, że umieszczać wręcz
przeciwne twierdz6nia byłoby ze szkodą na-
szego nieocenionego fllistrza, ktorego tyle
dzieł wiekopomnych jak się dowiadujemy
z owego listu, zdobi zagraniczne miasta, pod
firmą niemiecką, co odziawszy się laurami
cudzemi stoi na piedestale sla wY. jak wrona
w pawie piórka odziana! Nie szanowny pa
nie, tego co żądasz nie uczynimy. Raczej
padnij pan plackiem do stóp jego i ryknij
basem: mea culpa!
Ant. Domysł uzasadniony.
T. M. w Tarnopolu. "Stokrótki" Nelina
wyjdą w Kwietniu.
/064_0001.djvu
7
Bochnia. O pogadankach powiemy I
gdy ich więcej usłyszymy.
Panom X. Y. Artykuliki z braku miejsca
nie umieszczone znajdą się w przyszlym Nrze.
Pani N. w N. Sączu. Pomiędzy Katzem
1). panną Maus rozpoczęla się na pióra taka
walka, że musieliśmy do N. Sącza wysłać
naszego współpracownika dla zbadania spra
wy na miejscu. Z tego powodu nadużywając
cierpliwości Pani, odkładamy' rzecz całą do
następnego numeru.
Z dzisiejszym numerem
czy się kwartał pierwszy.
koń-
ł
SPECYJALISTA CHORÓB SKÓRNYCH i SYFILlSTYCZNYCH
mieszka obecnie
I a ma on I zeczywiscie słuszność. Tak, wy
cierpiący na nerwy, używajcie Dr. Lieber'a,
Elixir wzmacniaiący nerwy. Prawdziwy
tylko pod marką ochronną (krzyż z ko-
twicą) we flaszkach po t/.. litra 2 złr.,
J /2 litra 3 złr 50 et. cały liter 6 złr. w. a.
do nabycia w aptekach i głównym skła-
dzie M.. Schulz Hannover.
Na składzie u pp. aptekarzy w Krakowie:
P. Krokiewicz, W. Redyk. Leon Rosner, E. Stock-
mar . J. Trauczyński, E. Radłer ul. Szewska 5.
w rrarnowie M. Adler.
POSZUKIWANIA POSAD
łlolłiesiellia O SI)..zedaży
, ,
POSZUKIWANIA SPOLNIKOW
oraz wszelkie inne doniesienia mające
być umieszczone w dziennikach au-
stro-węgierskicb, zagranicznych, lub
czasopismach fachowych, uskutecznia
jak najtaniej szybko i w odpowie-
dnim celowi ułożeniu tekstu, po
cenach oryginalnych
die ANNONCEN EXPEDITION von
RUDOLF MOSSE
-VV-ien. I_ Seilersta.tte 2_
Ooena. laika_
Wy cierpiący! potrzebuj ecie przecie
Elixiru na nerwy Dr. Lieber'a (tak do nas
R pisze przyjaciel tegoz, który b
d
c chorym
ld i niezdolnym do pracy, po używaniu przez
8 kilka miesięcy ttago Elixiru, stał si
j
j.k
8 nowonarodzony;) tak bym zawołał do ka-
R żdego który chorym i wynędzniałym jest
eJ. a tego cudownego napoju jeszcze nie zna;
w Rynku głównym, Nr. 23, II piętro,
gdzie ksi
garnia Gebethnera i Sp.
ordynuje jak dawniej od godz. 2 do Ó
po południu.
=-
Prze
W A W E l.
Groby królewskie zwiedzać mo-
żna codziennie.
Skarbiec kościelny codziennie
o g. 10 przed południem, w święta
p" sumie.
Smocza jama codziennie (za
zgIoszeniem się do miejscowej
wJadzy wojskowej) bezpłatnie.
Kościół Panny MarJi.
Wielki ołtarz (rzeźba Wita
Stwosza), codziennie popołudniu
za opłatą.
Wieża (wspaniały widok na
miasto i okolice) codziennie bez-
płatnie.
Muzea i zbiory naukowe.
. BibJioteka JagieHońska (przy
ul. św. Anny) od 9 do 1 dla czy-
tających codziennie, dla zwie-
dzających we Czwartek, a w inne
dnie za upoważnieniem dyrektora.
Gabinet archeologiczny (w gma-
chu Biblioteki Jagiell. na dole),
codziennie, wyjawszy świeta i fe-
rye, bezpłatnie.
Muzeum techniczno-przemysl'o-
we, (ulica Franciszkańska), co-
dziennie od 10-1 i od 3-5.
Wstęp 20 centów.
Biblioteka i zbiory Akademii
Umiejetności. Posąg Kopernika
z marmuru kararyjskiego, natu-
ralnej wielkości
dł'u ta W. Ga-
domskiego (w gmachu Akademii
ulica Sl'awkowska) codziennie od
11 do 1 bezpłatnie.
W ystawa nieustająca Towarz.
Przyj. Sztuk Pieknych (w Rynku
głównym w Sukiennicach) co-
dziennie od 11 do 4 prócz Po-
niedziałku. W stęp 30 et., w Nie-
dziele 15 cent.
r:
-
! ! Wszyscy biegną kupować!!
Zegarek kieszonkowy
z łańcuszkiem za 2 złr. 95 et.
W szech nauk lek..skich Dr.
KAZ[MIERZ SZYMKIE WICZ,
ordynuje od g. 9 do 1 i od 3 do 5.
Ekstrakcye przy użyciu środków
znieczulajacych. Rynek 1. 26.
{ , ,
J. DŁUZYNSKI, ul. Flory jan-
ska Nr. 12 l. piętro. Od godziny
wpół do 10 do lszej i od 2 do 5.
Dr. JULIUSZ BANDROWSKI,
Rynek gł. Nr. 7, tuż obok Szarej
kamienicy, ordynuje od 10-1
i 'od 3-6. Wszystkie operacye
na źadanie bezb oleśnie przy
stosownem znieczuleniu.
W. HREBENDA, ulica Szpi-
talna Nr. 17, (obok Kasy Oszczę-
dności). Doktorand med. Ordy-
nuje codziennie od godziny 9 do
l i od 2 8.0 5.
Apteki.
,
J.. TRAUCZYNSKI, apteka pod
Koroną, Rynek, dom własny, na-
przeciw wieży ratuszowej. Instru-
menta chirurgiczne, bandaże i
parfumerje.
K. WISZNIEWSKI, apteka pod
Gwiazdą, w Krakowie przy ulicy
Floryańskiej, poleca skład wód
mineralnych zagranicznych i kra-
jowych, również wyrobów lekar-
skich zagranicznych i krajowych,
parfumerje francuzkie oraz przy-
rządy gumowe i metalowe.
Fabryki pierników.
,
L. CZYNSK.I w Jarosławiu.
Pierniki i sucharki z F A13RYKI
JEGO są do nabycia po cenie
fabrycznej w Krakowie, w Su-
kiennicach pod L 23 (naprzeciw
ulicy 8zewskiej). Przez Jego C.
K. M. Cesarza Franciszka Józefa
i przez J. C. W. Arcyksięcia Ka-
roJa Ludwika z aznanielD przy-
jęte, na 6-iu wystawach kra-
l
W skutku bankructwa firmy Cirse & Comp.
w Szwajcaryi sprzedanych zostaną 100 sztuk
tych wspaniałych dobrze idących zegarków
dla męzczyzn, pań i chropców z metalu do
złota łudzaco podobnych, z eleganckim po- I
ztacanym
łańcuBzkiem. Olbrzymią jest roz-
syłka tych maszynek, niechajże się każdy
spieszy dopóki zapas ich starczy i sprowadza
je ze składu zegarków
L. iJ'lullel., Wien, Wahring, Schulgasse 10.
c dl git IizacJa: mbc.malopolska pl
odnik :K:rakovvski_
Instytucye finansowe.
TOW ARZYSTWO WZAJEM-
NYCH UBEZPIECZ EN w Kra-
kowie. Biura tego Towarzystwa
mieszczą się w własnym gmachu
przy ul. Kleparz Dz. VII Nr. 124,
a mianowicie AJENCJ A ZABEZ-
,
PIECZEN OD OGNIA i GRADU
w głównem wejściu na dole po
lewej,stroni
. B[URA UBEZPIE-
CZEN NA ZYCIE na dole druga
brauaa. '
TOWARZYSTWO WZAJEM-
NEGO KREDYTU w Krakowie.
Biura mieszczą sie w gmachu To-
warzystwa wzajemnych ubezpie-
czeń przy ulicy Kleparz Dz. VII
Nr. 124 n glównego wejścia na
dole po prawej stronie.
KASA OSZCZEDNOŚCf, ulica
Szpitalna, dom własny. Godziny
urzędowa.nia codziennie, oprócz
świat od 9-1.
r:
FILJA BANKU HIPOTECZ-
NEGO, Rynek główny, róg ulicy
S
ewskiej, dom hr. W odzickich.
BANK GALICYJSKI, Rynek
gt Nr. 19. Godziny biurowe od
9 rano do 3 popołudni u prócz
świąt i Niedziel.
TOWARZYSTWO KR
DY-
TO WE REKODZIELNIKOW i
PRZE
IYSŁ
OWCÓW w Krako-
wie, Rynek główny.
Domy bankowe.
STANIS
AW FEINTUCH, ry-
nek gfówny. Szara kamienica.
ALBER'T MENDELSBURG,
Rynek Nr. 15.
Dentyści.
K. GOEBEL, ulica Francisz-
kańska Nr. 10. Dr. med. Docent
dentystyki w Uniw. Jagiell. Od
godziny 9 do 1 i od 3 do 5.
jowych i zagranicznych nagro-
dami odszczególnione, odznacza-
jące się niedorównanym smakiem.
Zakład artystyczno-fotograficzny
WACŁAWA NAWOJEWSKlE-
GO w Krakowie, w hotelu. Eu-
ropejskim, przy nlicy Lubicz Nr.
5. Za.kład urządzony pod fug wy-
magań tegoczesnych, wykonuje
fotografie we wszyst.kich forma-
tach jako to: wizytowych, ga-
binetowych, buduarowych, ma-
kartowskich, rujal, minIo, grupy
zbiorowe i składane. Reprodukcje
i zdjecia z obrazków olejnych,
rysunków, planów. - Fotografie
emaljowane, kolorowane olejno
i t. d.. Równiez zdjecia zamiej-
scowe wykonuje na
danie. Po-
lecając Szanownej P. T. Publi-
czności nowy mój Zakład, doło-
żyłem wszelkich starań, aby zasłu-
żyć sobie na łaskawe jej względy.
Składy obuwia.
ANTONI MARK.IEWICZ, u1iC&
Sławkowska Hotel SaskI. Skład
obuwia meskie
o wlasnego wy-
robu. Za trwał'ość i dobroć mater-
jaJu reczy. Obstalunki i reperacje
wykonywa punktualnie.. Ceny Ba...
der umiarkowane.
Zakłady tapicerskie.
FRANOISZEK KARLINSKI
ulica Stawkowska 1. 27. poleca
swoją świeżo założoną pracownię
tapicerską, przyjmuje zamówienia
na wszelkie roboty w zakres ta-
picerstwa wchodzące, podejmuje
sie urzadzania całych mieszkań,
tapetowania pokoi, zaktadania dy-
wanów, przerabiania starych me-
bli, oraz dekoracyi. Wszelkie
obstalunki na prowincyje usku....
teczniam jak najspieszniej.
Cenv umiarkowane.
0/
r
/065_0001.djvu
=
.:.
,
JOZEF RUDOLF w Krako-
wie, polfj
a wl'asn
go wyrobu do-
borowe płótna czeskie i szlazkie
tak surowe jako też weby c pl'ó
tna na prześcieradł'a bez
zwn
różnokolorowe pł'ótna na nbrani
damskie' i dziecinne, niciane ka-
nafasy, oxfort, płócienne i ba-
wełnia
e
e
ki, szyrtingi, kolo-
rowe 1 bla}e chus1 ki od nosa
ręczniki, bielizne stołową i bie:
liznę gotową. Skfad: ul. Grodzka
Nr. 40, ul. Poselska Nr. 13, dom
W. Hr. E. 8tadnickiego Filia:
Sukiennice, Nr. 46 '
"\. LE
ERT, ul. Sfawkowska
,,
o
Gankiem". Hurtowny handel
WIn l towarów kolonialnych. Her-
bata, arak, wódki porter sery
smalec, sl'onina i t. p.' ,
Cukiernie.
RE
lAN i HENDRICII Su-
kie,n
ice- Poleca Szan. Pu'blicz-
nOSCI
yroby pierwszej jakości.
Pokoje lila dam i osób, niepa'"
lących, oraz osobne pokoje d1a
palących, urządzone z komfortem
na sposób zagraniczny. Doboro-
wa czrteJnht dzi9nnikó\-v krc1jo-
wyc
i
a
ranicznyc
.
W1elkI - wybór naJ wyborniej... ' '
szych cukrów, czekoladek, owo-
ców ,sm
rzonych, ciast itp. Lody
o . kaz
eJ po
'ze roku. ' Likiery i
wIna, Jakotez et lodniki i uapoje
gorące.
ADAM ROSZKOWSKI. Ryne
g!ówt;\y, róg ulicy Szewskjej. Cu-
kIernIa za
rowadzona na sposób
warsza WSkl z czytelmia zaopa..
trzoną w dzienniki. '- c N :-- il Cll-
kiernią na
. piętrze pokoje urzą-
dz
ne umyslnie dla gry bilardo-
weJ. Usl'uga oddzielna. Właściciel
pole
a się, względom Szanownej
ubhczn0sci.
Hotele.
'DREZDEŃSKI ZIEMBIŃ-
SKIEGO, Rynek glówny i róg
ulicy Floryańskiej. Hestauracya
z polska kuchnia.
e c
, ,
EUROPEJSKI
APINSKIEGO
przy dworcu kolejowym obok
stacyi kolei konnej. Nowo zbu-
dowany z wygodnem i gustownem
urządzeniem. Re8tauracya w miej-
scu z wyborną kuchnią.
Magazyny ubiorów męzkich.
,
ADA 1\1 LIPCZYNSKl. Maga-
zyn ubiorów mezkich w Krako-
wie, Rynek główny l. 45, I. pietro.
Ut
zyIiluje ciągle, zapas gotowych
ubIorów na kazda pore roku.
P
zyjmuje wszelkfe obśtalunki
! tak
we po.dł'ug najświezszych
zurnalI w naJ krótszym czasie u-
skutec1.nia.
Ał-\DRZEJ BERNAOKI, ulica
SIawkowska 233. Ubiory gotowe
przyjmuje zamówienia. Reczy
za trwafość i dobroć tak mate-
ryafów ja
oteż roboty. Wypoży-
czam kostIumy ID ezkie i damskie
Da baje, kuligi i t: d.
l Główny skład węgla.
JULI£}SZ PRZEWORSKI, przy
ulicy Pawiej pod L. 12, 14 i 16.
-
Odpowiedzialny redaktor i wydawca Aleksander Słomski
:Dalszy ciąg Prze-w-odnika_
,
I
i
(
I
,\
ł
I
I
i
\
I
/
Odlewarnia zelaza i metalów.
L. ZIEJ.AENIEWSKI, w Kra-
kowie, c. k. uprz. Fabryka n3-
rzędzi i maszyn rolniczycb oraz
wyrób narzędzi wiertniczych sy-
stemu kanadyjskiego.
Magazyny i handle.
F. LENERT, nI. Sfawkowska
"pod Gankiem" Cement portlandz-
ki, gips i farby.
. FRI1'SCłI, Mary Rynek.
S
lad to
aró!f' k
/066_0001.djvu
B
do
...fO
"
.. I
f.
AUTORCE ."PORTRETÓW"
..
Niech tam. twierdzą te01ogi!
Wedle mDle - błednem ich zdanie:
...
Iż szatanek, co ma rogi,
igdy - nigdy 'nie jest ,,'stanie,
Zyć razem z aniolkiem w zgodzie,
Dlatego, że cza.sem bodz ie !
Znam kobiete. która cenie -
.
W niej! co ch wił
niespodzianka!
Gdyż anielskie llla spojrzenie,
A uśmie8zek ma szatanka!
1'eolog by łby w rozpaczy!
Bo cóż ich teorja znarzJ!?..
U niej - anioł błYRZCZY w oku,
W tern zwierciedle jej serduszka
A szatanek, w myśli toku,
Sa.tJry szepcze do u8zka.
Oba w niej
ą w wiecznej zgodzie,
Jeden nęci - drugi bodzie!
Aniel!'kie serca zalety!
I.Jecz niech ci co na
zkieuje,
net z pod pióra. tej kobiety,
Zy\vy Chochlik wylatuje!
}{ezolutny na swobodzie,
I każde m cie
łowem bodzie!
....
Cóż by rzekli teologi
Ujrzawszy ją!? - W jednej chwili
Zeszliby z wytknięt
j drogi,'
I teorję swą zgn bili! '
Ac h! a. co by hyło potenk?..
Lękam się i myśleć o tern!
Czy by mądrość icb dociekła
Czy ten Chocblik, rodem z' piekJa,
Co jej szepcze wciąż do uszka,
, Czy on! pa.nem j e
t serduszka!?
Czy aniołek z jfłsnym ;wzrokiem
1 ' 'qta.cza ją brok iem !? - ..
P
i;
.L sw dociec bcda "'
staDje!
..
Bo ja .. dam odpowiedzi,
Gdzie.... f
., ' r .lek ma mieszkanie,
A gdZ:
L '{r' niej szatanek 'siedzi!
Dosć 1/ ':1'
:i
j*ej 'si
wpatrujesz,
Obu r
,'.
'
,"J 'niej odczujesz!
( ..".
Ale ::,c
łek si
tern nie biedzi,
Jak':
f)j
ekną teologi - '
Co ",':ił,
\. -.;' ..., rlku jej tam siedzi
Czy szatanek, co ma rogi,
Czy aniołka blask uroczy,
Co przeziera prze'z jej oczy
Bo wiem o tern cniezawodnie, .
Iż w niej oba żyją zgodnie l
I mimo jej woli - chęci,
Jeden draźni -' drugi nęci!
Każdy \vdziękiem swym ja stroi
I ten broi! - i ten broi!.... ,
Jak skrzydlaty ród motyli,
Co śród liści róż się słoni,
Wabi - nęci... W jednej" chwili,
W śród tej mot)? Ii pogoni...
Zwabią ci
do swego państwa,
I wpiszą ci
do poddaństwa!
Teolog tu zmienić musi
Swej teoryi błędne zdanie,
Gdy rzeez zgłębić się pokusi!
Niebezpieczne to ladanie !
Bo zapomnieć przy nim może,
O teoryi i klasztorze!
I,
"
I
Z te
ostrożnie teologu!
'l'eologja nie olJbróni!. '. .
Duszę chyba oddasz Bogu!
Bo twe serc.e \ porwą oni
Obaj naraz! - i wnet w dani,
U stóp złożą swojej pani! -
.ił! aczu,ga.
:ROZ
O--\ł7 .A.._
- A, co widzę! rry elementarze studju-
Jesz?
W cale nie, liczę ty lko kartki.
A to na co?
Bo ,vidzisz, p. Karol Estrejcher
w życiorysie Dra J. Szlachtowskiego po-
wiada, że w czasie, kiedy ten uczony był
kustoszem biblioteki Ossolińskich, zakład
w ceh] szerzenia os\viaty w kraju sprze-
dawał książkę do czytania o
O arku-
szach druku za 1 złp. 10 gr. t. j. arkusz
za dwa grosze. Otóż wzięła mię ochota
przekonać się He też ten JSam zakład pu
" 40lataeh bierze za arkusz druku ksiażt: k
.' "
szkoJnyeb. ".
- Zapewne połowę tego, co dawniej.
, .- 1'akby p wiąno być. w obecnych
warunkach, kiedy setki tJsięcy tych l
ią-
żek co roku po kraju się rozchodzą, ale
niestety, tak nie jest...
. - Nie wierzę ci.: boś i ty zapewne
przekupiony przez Himmelblaua.,
- Otóż przekonajże się sanl! Elemen-
tarz o ,7 arkuszach i 2 kartkach druku
ko.sztuje 33 et. t. j. po 4 1 / 2 et. za arkus
J. książka do czytania o niecałych 11 ar-
kURzach Ż iepotrzebną gramatyką, 'zaj-
mując
.blisko 3 arkusze - 40 et. I.
ksiażka...
'"
-' A dajże już pokój tym rachubom!
.' 'Widz
, że zamiast iść naprzód, cofamy
się
etecz.
- O, nie wszyscy m()j drogi! Masz
D. p. "Książkę do czytania. dla nauki do-
pełni
jąceJ" \vyd
ną przez rrowarzyst"
O
pedagogiczne, której arkusz bitego druku
o wielkiej ósemce kosztuje tJ lko półtrze
cia centa. Cóż po\viesz na to?
- . Powiedziałhym coś, ale się boj ę,
aby lnię nie spotkal los k8j
dza Słotwiń-
skiego.
-- Więc milczmy obaj, a lud niech
dalej 'przepłaca książki szkolne.
..
Sroda Fopielco
a_
Już zapustne przemin
ły dni,
Letargowym snem karnawał śni.
Długiej skruchy nast
puje czas
Dla bogatych i ubogich klas.
Już w żałobie spoczywa nasz grod,
Do kościoła dqzy tłumnie lud;
Darzy bogacz i ubogi kmieć,
Dąży młodzież i nadobna płeć:
W sZJstko czołem dąży Panu bić,
Aby plamy grzechów swoich zmyć.
digitali cJa: mbc.malopolska p
Pi
kna Panno! darmo łez nie roń!
Bo ksiądz popiół sypie na tw
skron!
I-Aecz ze skruchą czoło krzyżem znarz,
Nie pou1oie dziś żało
ć i płacz!
D,ługo śniła.ś dziwnie miłyrn snem,
Tony uczuć grały w, sercu t\yem;
Leez ty złudny czując pię.kna smak,
W szed v uciech widzisz I )ewien brak:
" '"
Bo myślaIni si
gają:c w ten świat,
Który nie zna doczesności strat,
W onnych kwiatów chciałaś wi
n
ec wić,
.A wdzi
karni rój szaleńców lśnić.
Dzisiaj wi
dnie wieniec k\,\
iatów już,
Z lica znika Inłodociany rÓL!
A wi
c panno czoło krzyżem znacz,
Nie pOIlloże azi!4 żałość i płacz!
Dobra matko! i tJ si
nie snluć,
Owszem! psaln1Y d7.i
kczynienia nu(
!
Ileż no,cy sen dla szcz
ścia cór,
IIarmonijny w dal rozpraszał chór.
!)ziś w twyn1 domu spokój gości już,
Sklei senne twe powieki stróż.
Bez kłopotów zejdzie pi
kny dlieli,
Noc upłynie bez hałaśnych pieTl!
A wi
c, dobra nlatko, si
ni
smuć
Owszem! psaluy dzi
kc7.ynienia nuć!
Biedny oj cz
! pusta kasa twa,
Dobrodziejstwa postu dobrze zna:
Toaleta tw
j żonki i cór
WyczerpaJa wszelki skarbów zbiór.
Córka z pi
knych zbudziła ci
mar:
lubny kupca odrzuciła dar;
Czy
, wypa
la kup(,ft m
enl rnieć,
Guy sam 1 rabia podziwia j ej płeć?
,wi
c ,oj("ze 0zekaj ro
tek znów,
A, oszcz
dzaj Córce przykrych słów,
Bo na. r,natk
córka plan swój zda.,
A nHtteczka cz
sto spazmy ma!
Nie w.yliczaj żonce żadnych strat:
Nie wyp
da, aby znał je świat,
I.Jec
cierpliwie brzemi
grzechów noś,
O post długi kornie Boga proś!
Bo, mój ojr,le, pusta kasa twa.
Dobrodziejstwa postu dobrze' zna!
Ty lnłodzie{H
ze! i ty sipdziesz t
l
Zamiast użyć zbawiennego snu,
Wszak uzień tobie dotąd nocą był,
Boś noc całą t
hem akordów żył!
Do kościoła cóż skłoniło ci
?
Czyliż mary, w pobalowym śnie?
Lub, czy Boga jesz
ze \V sercu masz,
Lub świ
toszka tylko rol
grasz?
Oj l nie sKrucha twym celem, nie Bóg,
Co ci
wiedzie za świ
ttyni próg!
Innych tutaj bogów dzisiaj masz:
Zachwycony czarem pi
knych g.Jów,
I zalotnych echem pijany słów,
Dziś, gdy' szału zerwała si
nić,
l\fusisz chociaż ecbem wspoI1.1niefl żyć!
Ojciec stawia synalka za wzór,
O paniczu mówi cały dwór,
.l\. mateczka mimo łza\vych stróg,
Potajemnie płaci synka dłóg.
Co tam słuchać matki łez i rau,
Gdy twych czynów nie pot
pia świat!
W dobrych myślach niechaj ojciec trwa
Niech wie matka, że synalka Dla,
/067_0001.djvu
2
A ty s)Tnku jak żyłeś, tak 'żyj,
Z łez si
matki i wyrzutów śmiej!
Lecz świ
tynj opuść bracie próg!
Twoich modłów nie pochwala Bóg!
Twoje miejsce dzisiaj nie jest tu,
Lepiej użyj zbawiennego snu!
J aż kadzidła rozchodzi si
woń,
Ksi
dz popiołem posypuje skroń;
Już błagalna zakończona m sza,
Lecz żałoba w sercach wszystkich trwa.
W pogr
żony w ci
żkim smutku grod
Już z kościoła d
ży tłumnie lud,
D
ży bogacz i ubogi kmieć,
D
ży młodzież i nadobna płec.
Długiej skruchy nast
puje czas,
Dla bogatych i ubogich klas.
Akuszeryi, chorób wewnętrznych,
dziecinnych etc.
Dr. HENRYK BOBKIEWICZ
mieszka obecnie
na Małym Rynku pod Nr. 3, piętro II. w domu
Wgo Barberowskiego,
ordynuje od 3 -4 po południu.
J. H.
ez"anie!
Wzywam S. Ringe..... w Wie-
dniu, P. S. Rin..... 'v Krakowie
jako reprezentantów domu J.
Bch..... w Pradze o zakończenie
wiadomej sprawy, w przeciągu
dni 8.
!! Cud nad cudami!!
Każdy może sobie sam swój portret
zrobić w wielkości naturalnej i z podo-
bieństwem naturalnem namalować. Pho-
toliniograf do powiększania lub zmniej-
szania fotografij, obrazów i t. d., jest
instrumentem niezbędnym dla rysowników,
malarzy, inżynierów, uczniów, dla prywa-
tnych w celu ()siągania ubocznych zarob-
ków etc.
Rozsyłka po nadesłaniu 1 złr. 30 et.
po dołączeniu 30 et. na porto - poseła
się opłatnie, albo za zaliczką pocztow
.
L. Miiller,
.
Wien, Wahring, Schulgasse 10.
w. KORNECKI.
ROZKŁAD JAZDY POCIĄGÓW OSOBOWYCH WAŻNY OD I PAŹDZIERNIKA 1888.
Odchodzą z Krakowa:
.....z ' J Do Lwowa: Mięszany o godz. 6 min. 15 rano - kurjerski
i - o
odz. ': min. 59 r!lno - .osobowy o godz. 10 min. 46 przed
-=- l pol. - o godz. 10 mln. 43 Wlecz.
t Do Wieliczki: Mięszany o godz. 11 min. 15 rano
:
Do Wiednia.: Osobowy o godz. 5 min. 37 rano - o godz.
__ 9 min. 20 przed pol. - o godz. 3 popoI. - kurjerski o godz.
6 win. 55 rano - o godz. 9 min. 37 wiecz.
Do Prus: Osobo JY o godz 5 min. 37 rano - o godz. 9
l min. 20 przed pol. - kurjerski o godz. 6 min. 55 rano ·
Do Warszawy: Osobowy o godz. 5 min. 37 rano - o godz.
9 min. 20 przed poło - o godz. 6 min. 30 wieczór.
Przychodzą do Krakowa:
J Ze Lwowa: Osobowy o godz. 6 min. 30 rano - o godz.
*- 2 min. 33 po pol. - o godz. 6 wiecz. - kurjerski o godz. 9
l min. 38 wieczór.
:f Z Wieliczki: Mięszany O godz. 7 min. 35 wiecz.
l Wiedllia: Kurjerski o godz. 7 min." rano - o godz.
8 min. 48 wiecz. - osobowy o godz. 9 min. 4:6 przed 01.-
o godz. 9 min. 42 wieczór.
Z Prus: Osobowy o godz. 5 po pol. - o godz. 9 in. 2
wiec
. - kUljerski o godz. 8 min. 48 wiecz.
Z W.rllawy: Osobowy o godz. 9 min. 46 przed pol.
o godz. 5 po poło - kurjer$ki o godz. 7 min. 25 rano.
-=-
G;)
....
I
UW AGA: Zegar krakowski wyprze za pragski o 22 minuty, zaś peszteńs i o 4 minuty.
. 1.1
SKÓRKI JELEN"IE_ --ł-
go
@
RAN EL pod P ALM4 I
TO N E G O H A W EŁK J I
,w Krakowie rynek główny 1. 46,
fi) poleca: wszelkie towary korzenne. JJiina wę- -g
!:: gierskie, austryackie, francuskie, burgundskie, reńskie, >.
tQ
hiszpańskie. R'II'IIY i araki. Likiery holender- ..5
er CC skie, francuskie i krajowe. Porter i PiwQ angiel- f
-
a
skie. Herbatę rosyjską i lodyńską. CZ(łkoladę
O)
w róznych gatunkach. Owoce południowe świeże, .-
!; = suszone i smażone w cukrze. Kalafior." algierskie. E.8
= '< K olnpoty włoskie. Sucharki angielskie i pres- :g i!
«ł
.::. burskie, oraz wszelkiego rodzaju Bakalie. Jfę-
(O)
d/ing westfalskie i wB d zel k kie i
e. Ptl6ztet y h stya k 8: .&:.:
bursk.ie. 06trygi osten z ie. 6a.aw.or astrac ans l
I =::. w każdej porze roku. Byb.lJ w puszkach w oliwie, rN o
li" [ marynowane i wędzone. Rózne kO"6erwy. 606Y,
fJłu6zlordy: francuska, angielska i. kremska ; oraz
.s;,
. wszelkie przyprawy do potraw. Ek6trakł Liebiga. ..tIJ
. !!: Bulion w wybornym gatunku. Sery wszelkiego -=..bIS
rodzaju. Oliu'ę nicejską i prowancką itd. Zamówie-
łg nia przyjmuje się na: dziczyzlłę i ryby 6wieże. tJ) «»
-
W
.....:ł
w IirnłOłtJi
, Plac Szczepańlllli Nr.':J.
w I
:: HANDEL TOWARÓW KORZENNYCH, ŻELAZ YC l i NO
MBE SKICR
SKŁAD PORTLAND-CEMENTU i GIPSU
,
WSZELKICH FARB, LAKIEROW, BRONZU, PENDZLI
patronów malarskich, różnych szczotek
tudzież masy do zapuszczania podłóg, schnącej
w trzech godzinach.
o
f--4
o
N
t.IJ
..-c
N
Q
<
cc:
Cl-.
I
ROMAN DROBNER
A
t:'ł:1
!2t
tj
t:ł
Ej
t:d
t-3
k1
rJJ
t-3
a
!2t
t:'ł:1
.
ł»
WSZELKIE TŁUSZCZE NA RZEMIENIE
i smarowidło belg
jski8 na wozy.
Wielki wyllir biczysk, batów, szplcrutów I lasek spacerowych.
G4BIU WSZELKIEGO GATUNKU.
r
.
's i
Handel Korzenny i Norymbergski
oraz wielki skład
Artykułów religijnych i Papieru
pod firmą H. Kretscbmer w Krakowie
przeniesiony został .10 HYI.ku l;łoD'l.e,;o L. 10,
naprzeciw kościoła św. Wojciecha.
Poleca się nadal względom Szano\vnej Publiczności, nadmie-
niaj
c, że przy interesie tym utrzymuje dobrze zaopatrzoną:
e. k. trafikę.
.C J
MAGAZYN UBIORÓW MĘZKICH
. Kralclwie Ry..k gł. I. 45. a pi,.ro.
Utrzymuje ciągle zapas 50towych ubiorów na
każd
por
roku. Przyjmuje wszelkie obstalunki i ta-
kowe l.odł'l
nojświeższ'Tch żurnali
w najkrótszym czasie uskutecznia.
l igitall ej. mbc.m lopolsk p
/068_0001.djvu
=
@
łt
PIERWSZORZ
DNA
.f KAWIARNIA '1
, w. JANIKOWSKIEGO , (I
, istniejfJca od lat 18 pod firmfJ "Stanisław Rehman" 'I
, przekrztałc01ZfJ została na sposób zagl.anicz1łY z całce
!
l' "'odpowiednifJ wykwintno
cif!:. 1i
Dbały o dobro Szanownych Gości moich, zapro- 1t
wadziłem w głównej sali i w wszystkich innych
!
1'( pokojach należących do kawiarni: wentylacje we- "I
14 dług najnowszego pomysłu za granicą praktyko- it \
wanego we wszystkich pierwszorz
dnych lokalach.
!
'
I Czytelnia obejmująca najważniejsze perjodyczne c\. ! :
ar pislna tak polskie jakoteź niemieckie, czeskie, fran- ł£
cuskie, angielskie it.d_ obficie zaopatrzoną została i '
I w rozrywk
umysłową. - Bilardy - herbata ka- '!' ; , 1
"ł: rawanowa - kawa w najlepszym gatunku - ciasta ¥ I
1'ł codzień świeże dopełniają wszelkich warunków
l !
l' stanowhtcych główną podstaw
pierwszorz
dnych li
, kawiarń. Kawiarnia niniejsza założona w r. 1870, ,
11 sumiennem prowadzeniem interesu - zyskała 80- 'R I
I
'hie powszechne zadowolenie - które wysoko ce-
j
niqc mam zaszczJt upraszać niniejszenl zachowanie i :
nadal tej samej życzliwości i łaskawych wzgl
dow I
" Szanowne j . Publiczności I
j 1r , :
I , z uszanowaniem , i
, K .. . . . W ał . J
NIKO':S t KI. t 1
It.li aWlarnla mO.la z8JU1uJe c e pIerwsze pl
ro
. . w pałacu Krzysztofory. Rynek główny
w Krakowie. .
J
II
SI.'.r.p.1 1888 r.
:Dyp
loD:l. Z aslugi_
. I
· Ą'
. . I
t:1
".
' '
' - '
8 S
g.
5 j
' ,
<:4
.
,
hOJ
; pj
. CD
:
..-.
0ol""lo.....:s-
N
fI
fI2
łoc CD CD (1) Poi'<3
,.
..... c:s Pi' :::;:
p::r..... N
N
.....
"'., CD
Q .
..-a
VJ et>
OQ C
..- ..":; .ott I""t tOI-- rs c:s .....
_
:5.
p.
......
Z .,
S» 'et W et> p:I
a> CD s= p:I N ..... -. O
Q. ;+:- aq S
t.....crq .....
S
-C
SI'
o
00 o.
...., "C5
. ..... c::.
-
n - S-
.....
..... "O o (i) CD CD CD O
CD ho.-.... =s ;.? I:'
.
,S (IQ
p.
..- \.oI t...oI Ul
CD -- _. o
::s
p:r "'I .....
...et> -- CS.. N-
.... - S fi)
CD
..... S3.
O 01
..,
........::s
o
8 O o
'" ;'.
-:>
t+
.. fI2 ..
t:1 .... o
_ ...
p:r" .....
-es
.. o t""! (1) '"
,.,0.. 00 CD "",,-0..;...1
ł-ł
- t:b p:r" -- o.. .....
SD
. d
fI2
;::+"ct> (:)
....
---
f'+ ..., .,p:I c.-+ fI2.....
......
s:: N Q
"
P'
?!
op;::.r::r O
-=-
8 0"0 - o CD o
e d o fI2
.. o N" es fil!!!..
....... t--
O "o .ot'! p.. S _ c
<.od
-
N 'Cł O'"po p; CD
c:s..... "O
o G
: p..
..... fI2 ..... .........
:n"
,.. - o -.
CD - Nt -ł 'Ił ł-I
..... - fI2 ",CD N '<3 ..... c:s - v"....v
......... t'+ ;:;'"' S "t:':::. No
łoi
CD .... Co · .....
..... o Po'
t;Lj p:r &» ('t) _ ..d
., ł...:)
1::1
. o ..
_ oq
-
o o ..... _ fI2
Po-
L' O"
w
o o n p:r" n
r::f"
_
ł-1 _. ;ł"
::r od .....
""d od N......,
CD ..... oq
-
- S
..,.. po !:5 (t)
- CD
.. =."t:;1
ł-'
_
es
,.. -.- -
et).. es
:;:t
....... ..... S ___ CD
::1:t -es
Q
o
-. O fI2 c:s _ .....
"'CD
'<3I::1Q
S CD...
(1)
2
,...... ·
g. (t)
o.,
..... c.-+
.... . -
. ....
ctI;::. o
IR" ]'Q t:=' O"
o t
..,
--
e,-)
::r
.
I
m
(lo'
(t)
.....
o
-p:f'
CD .....
ł-1CD
P'
......
00(:)
CD'"
.
('t)
ł-1
-
(.7tf;1q'"
.. ...
C-
m
;::-
O...
c-
m
i
3
J»
...
';I:"
t»
(:)
o
:r
...
-
"\
i- I'
, "
-,,' $......
':
,
A J-,
,
t
{l)::S
GJr
-o-
<1>
t/.2
N --
.....
CD.
c:s
CD
to;
CD
....
.8!ZP1 B ,MD M r
...
--.
c. K. UPRZYWI EJO AHA FABRYKA BIELIZNY
YER I SPOLKA
M.
B
Ij.
. ,
,
A I.
,
Sukiennice ,Nr o 13-1
w Krak.owle
poleca swój wielki sklad bielizny dla Panów, Dam' i dzieci, zrobionej z najlepszego gatunku pJótna i 8zirtingu; także wiei ki skład płótna, bie
lizny stolowej, ręczników, chustek do nOsa i szirtingu w każdej jakości, po nadzwyczajnie niskich cenach.
j, "
B
U E
N . R-
KtJ'lnlerz'Ikl męskie i damskie w doskonałym SZtl{on na bieliznę męską damską od c t6W \ Spodnice damskie.
gatunku za '/
tuzina złr. 1.20 do 1.50. ' 25 do 50 et. za metr. Zwykłe od złr. 1.60 do 2, z dobrego Styfonu złr,
MtJl'łkie('1 męski-o i dam. za 6 par złr. 1-80 do 2. Serwety róźnej wielkości od 8/ł. do 10/ł i 18/. 2.50 do 3.50_
1/ 2 iftzillO lnianych cAu8tek do nosa cnt. 90, I Jak n8.Jtaniej, od ) .50, 2, 4 złr. Z hawtowanemi wstawkami złr. a.50, 3.75, 4. i 5.
1.20, 1.40 1.7 O do 4. Garnitury lniane do nakrycia stołu na 6 do Ogony z wstawkami lub bez wstawek zł,r. .....50.
I/I 'łlZ ino prawdziwych francuskich batystowych 24: os6b, wyb6r ogromny od złr. 8.50, 5, 7 do 50_ 5, 6, 7-50 i 9.
cllullek do nosa złr. 2, 2.50, 3 do 6. . Spodni
e z barchanu, gładkie, złr. 2 i 2-50.
i/ 2 tuzina angi
lskich batystowych cAII.tek do Koszule damskie. Haftowane ozdobne okładane piką złr. 8"50 i S-S5.
nosa z na.jmQdniejszemi brzegami w r6
nych Z .zalonu złr. 1.10,z haftem wzor6w złr. \.S5. Kaftaniki.
kolorach ct. 60, złr. 1, 1.20 do 8. Z dobrego Aolender8klego albo rumburskiego
1 8złuka (37 łokci albo 23 1 / 2 metr_) dobrego płótna z listwą nłł przodzie lub do zapinania na Z szyfonu zwykłe l złr., lepsze złr. 1.SO, z wstaw-
plotna lnianego złr. 6.50, 7-50, 9, 10 i 12. ramieniu) złr. 2.50 do 3 20. kami haf tow. od złr. 3.25 do S-50, z barchanu
l 6złuka (37 łokci 4]bo 23'/2 m. m.) 4/ł. i ł./& Koszule wiepIzy" 90tunku z haftem r
cz.. gładkie złr. 1-20, \.75 i l-gO.
8z3ąskiego płótna złr. 10, 11.50, 12, 12.50, nym zlr. 8, 3.75, 4, 4.2a do 5. Haftowi. ozdobne lub okładane piką złr. t.90 i 2-30
l( , 14 i 16. Koszule w najlepszym gatunku i r6tnych rodza... Koszule męzkie.
l 6zIuka (63 łokc albo 39 m.) si. holendersko jach złr. S.80, 5 i 6. Z najlepszego angielskiego szyfonu z gorsem gład-
webo
lr. 21, 23, 25, 2
) 30, 37, 42 i 50. ...
1 6ztuka (63 ł. albo 42 Iil.) 9/ 8 i 6/. praw.. MaJtki damskle. kim albo z listewkami złr. 1.50, 2, 2.50, 2-75 i S.
dziwego rumbllr8kiego płótno w naj- Zwykłe tO ct., ozdobniej8ze złr. 1.20, z haftowan_ Z dobrego pł6tna rumburskiego albo holender-
lep6zfJm gatunku od złr. 22 do 60_ sz]arkami złr. 1.S0, 2-10, 2.50 i 3. ski ego zlr. 2.80, 3.50 i 4_
l tli Z;', ręczników lnianych od złr. 4 do 12. Z barchantu gładkie złr. 1.60 i 1.75. Kalesony męskie.
1 8ztulsu 3/ ł lJ!ia.nego płótno na 6 przeście- Haftowane ozdobne albo okładane piką złr. 2-50 Z angiels. piki, wszelkiej wielko od złr. 1.25 do 1.40
radeł bez 6ZWU od ) £) do 21. i 2.76. Z dobrego cienkiego płótna od 1.60 do 2-50.
Wielki wybór pończoch damskich białych i kolorowych, jakoteż męzkich skarpetek w różnych
:
gatunkaoh i kolorach.
Za wszelki u nas zakupiony towar ręczy się, co sie nie podoba, odbieramy, zamieniamy albo wypłacamy za to całkowitą należytość. To dobro-
wolne przez nas przyjęte zobowiązanie daje każdemuckupującemu pewność, że nasza usługa jest skorą i rzetelną, i że nasze ceny są bez konkurencyi.
-
.
.
e'"
-, ...
Z wysokim szacunkiem F11.1.
: J.\IJ:. BEYER 1 BpóJ:k.a.
Skład fabryczny towarów płóciennych, zapas gotowej bielizny i wypraw w KRAKOWIE, Sukiennice Nr. 13-14.
są w zapasie cale wyprawy ślubne, a kosztorysy tychze udziela się bezpłatnie.
g , ,
.;.
li
".11'
"
, 'A,'4ItI :' A .. ,\
,
, 1
..,
. "
· 'tr J
J/I
. ,
,
'-,' -t",
:
...
, ' II' 8h-
<: II. "
; ,
,l :",,1,,
" .
,. , ... .
I"""'''
.-
-
-
'Uwaga. Proszę nie zrównić
reklamowany Carbolineum i r 'żne
Smoly z moim wynalazkiem.
-a-
r
I
-
c i italizacja- mbc m al opolska
/069_0001.djvu
.
l
.
'
.
,
I
r!}.
11, ,
KRZY Z.T F
I
I Z
Kraków, linia. A
B, 31,
a ryc oy Sk a. arb i . ałeryaló
I
CEMENTU, W APNARYDRAULICZNEGO
,
Artykulów technicznych' browarniczych i g'ospodarczycb.
SZJ
oleca:,
Farby olejne tarte
zupełnie do użytku gotowe, . ;
"-
do pocil!gania drzwi, okien, podłóg, dachó,v, sprz
tów
gospodarczych i t. p.
Środki desinfekcyjne
Ja.ko to:
kwas karbolowy, siarczan żelaza chlorkalk.
Farby cementowe do fasad Preparaty Franciszka Kwizdy
w 36 odcieniach po cenacłl' fabrYCZll)?ch., "
, !J
:
p o c e n,'
c h 1:1. aj I), i z 8 Z Y ch. .".
Farby suc e .. .
. "" ". .'.! .
WYłączny skład dla Galicyi i
w wszystkich kolorach i odcieniach
. '"J' . :.}": .,
AVenar
oosa Oarbolineom ll
L.A. H:. X E R.Y. .
\ '.\, '. " .
jedyny "środ,ek, zabe
pi
czający drzewo od zepsucia
angielskie i krajowe do drzewa, skór j żelaza.,
,; przez wilgocie i działania zmiennego powietrza.
Politura. prędk schnąca '
. L I' N O L E U M
w w
zY8tkich olorach. ..
,., ,. .
' ','
_ t ',' . "'; ! chod
iki, przedściółka pod umywalnie, łóżka,
llA
I
A lDll
iW
@)WA ' :. biórka,.. równiez do usłania całych posadzek.
. I .', ,-" . l . , . .
do Z8Dllszczania DOS8dzek W 6 kolorach., .,:< o" "i 1\.1:..A.. T Y'
Masa do zapuszezania 'podłóg ·
,k o k O's o we i In a II i l ł a. .
. , . '" '
własnego wyrobu. . '. 'Ogromny, wybór ".,. (["3
r O D Z J 'I Z lot O. Przjrzą
ów gumowych, chirurgicznJ'ch i technicznJ'ch.
. (. ' .
Farby do farbowania Materyj je
wabnJ' ch . i welnianych,
Do robót artystycznych,
Farby olejne, akwarelowe, Pendzle, Firnisy, Olejki,
Wernlksy, Stalugi, Pł6tna malarskie.
\. ,
; \ ę' < .\
Mydełka, Perfumy, Pudry, Gąbki tOHletowe
· i iime, Szczotki do włosów, Szczoteczki do '
zębów, Rozpylacze.
Przybory bilardowe i d o kręgielń.
il
Wysyłki Doczt
i kolej
Żelazną załatwiaj
się bezwłocznie,
Przy znaczniejszym odbiorze odDowiednie zniŻenie cen. I
7Ii.
@
""'
-
Oliwy i Oleje do Maszyn,
Tluszcze i smarowidla do osi.'
BLEI
"EISS
MINIA, BORAX.
Kalafonia, Tektury, Klaki, Łój etc.
J I
-
Odpowiedzialny redaktor i wydawca .Aleksander Słom ski
ARTYKUŁY DO POTRZEB DOMOWYCH
Świece Apollo, Mydło, KroclImal, Sztywnik,
Borax, GUma w proszku, Sinka, Soda, Szuwaks,
Szczotki ryżowe, Miotełki, Trzepaczki, Szpagat,
Sznury do wieszania bielizny etc.
Druk W Korneckiego w Krakowie.
igit li cja: mbc maro olska p