/276_0001.djvu
Rok 19
Kraków, dnia 5 Grudnia 1887 r.
Nr. 23.
.
....
()
O
N
.
ł-
Z
N
(.)
C
-c
Q)
- .....
o
o..
" ........
'- ._;
--r -
,
,I
I
-,
.
.
" r
'
> --
-
::..
--- ......
.
---
- ------ - ..
----
Ł-
Wychodzi dwa razy ]
a miesiąc.
Prenumeratę, listy, artykuły należy nad-
syłać pod adresem: Redakcja- l'Ub Ad-
ministracja "Djabła" Kazimierz Nr. 23.
Rękopismów nie zwraca się, ale by-
. .
waJą nIszczone. .
Adres Redakcji i Administracji:
Kazimierz Nr. 23 w Krakowie.
1 \>
_ --
NI
-..:::::- I .
,r
.......
, / '/
--
"ł-_
. \ ,. .-
.;' \ ! I
'1'
"\"
I
,Ił II
I
I
l,!..
. ,
....
,
.\. .' \. .
I
' "i
,I. -I' \i
!\'H\.
. \ \11\" "
-- \ ...,,_., .
1"
-...
:....... ...:.'
-
"'--
"'":: l'
\ -
- - :"-
I
:
-
- .
-
' ,
I '\
. - -
':R
".' ,'°_0" ,
.-'._
.
,
, .":.
-;.
., ....-,
.,.....
. .-,
, ł
-ł
.
\
.
\.'
..,- --
--
----
-....
"'-. -
"\
\
,\ '
" .
\
"
--
:-
vV umiesz
zenlu ogłoszeń pośre-
dniczy: G. L. Daube & Comp. Gen-
tral Annoncen ExpediUon Frank-
furt a. j
1.
Przedpłata kwartalna:
w Krakowie. . . . złr. 1.-
z przesyłką poczt. złr. 1.1
'v Niemczech . . marek 2.
-'l
" ,
"
. '11(i"
. ,
brojllY pOYOJ Europy.
Zbrojny pokój Europy,
. Co go widzf; i tu i tu,
Robi mi \vrażenie bomby
Bomby pełnej dynamitu.
Jedna iskra - bomba pęknie
I zniszczenie w krąg rozniesie...
Ludzie drżą na myśl co będzie
I to dziś pokojem zwie
ię.
Ludy żyją dziś z dnia na dzień
W oczekiwań strasznym lęku
Europa spać się kładzie
Z zapalonym lontem w ręku.
Do uścisków się \v objęcia
Rzucają sobie mocarze"
A każd y drży czy z za pleców
Bagnet inl się nie okaże.
Na zachodzie i na wschodzie
Materjał palny wszędzie;
Jedna iskra - ogień buchnie,
I okropny pożar będzie
Socjalna sprawa w kącie
Czycha, aby bez odwleczeń,
Przy tym ogniu upiec mogła,
Upiec mogła swoją pieczeń.
-
-
Bismark, wielki: dyplomata
Widzi onych ludzi w lochu;
I dla t. go ognia strzeże,
By nie dostał się, do prochu.
_ r
Bo gdy burza się rozigra,
Bomba pękni
- to któż zgadnIe,
Kto os oi się \ & tej burzy,
Kto ostoi się, kto -. pa_dnie?
Więc choć \vstręt ma do F rancyi
Kwest ja go \vschodnia pali -
Z dnia odwleka na dzień sprawę,
Bo nie \vie co będzie dalej.
W pogotowiu trzyma straże
I obronne stawia \vieże
A przysięga i upe\vnia,
Że pokoju pragnie szczerze.
Kto wiatr sieje burzę zbiera
Drży ze strachu duch siewacza,
Lecz \v robocie- nie ustawa
Już natura ta sobacza.
Wie, że burza niedaleka,..
Że ją krzywdą Polski ściąga;
Lecz nie z\vaża... bo w nim siedzi
Czart co Bogu dziś urąga.
i i li ej: mbc m lo olsk P
:-0
o
- '---
CD
C.
'<
:3
c-:>
N
'<
Z
-s
.
O
....
.
/277_0001.djvu
Ś w. M I KOŁ A J.
Święty Mikołaj rok rocznie podkładał
cos dorosłym dzieciom wąsatym i broda-
tym w Galicyi; ale tego roku wykpil się
wizytami, ze względu na ciężkie czasy-
bo w niebie jak powiada, teraz także
bieda. Utrzymanie
rmji aniolów na sto-
pie wojennej kosztuje takie masy pie-
niędzy, że mieszkańcy nieba aż piszczą .
pod śrubą podatkową. Na mannę niebie-
ską, która dawniej nie zły dawała do-
chód, obecnie nie ma kupców, tak jak
w Galicyi na pszenicę -- \v kasie nie-
bieskiej gorsze pustki niż w lniejskiej
krakowskiego magistratu - dlatego św.
Mikołaj przepra8za naj mocniej, że na ten
rok tylko wierszykami służyć może, i to
według stawu grobla.
Sejmowi:
Więcej rób a mniej gadaj
mój Sejmie milutki,
A nie będziesz n9rzekał
na rza.d i czas krótki.
.,
Arcybiskupowi Dinderowi :
Starajcip się najpierwej
o Królestwo Boże,
A tę resztę drobno
tek
chętnie wam dołożę.
Delegacjom:
Gdy o kaliber broni
każdy. z was się spiera
Ja radzę doprowadzić
kaliber do zera.
Ministrowi skarbu:
Dług pal1stwa umniejszyłeś
o wiele tysięcy -
Ale za to ludziska
mają długów więcej.
Młodziezy akademickiej.
Jeźli chcesz Mickiewicza
czcić - radzi anonim-
Mów trocbę mnielosobie
ale więcej o nim.
Głowie miasta:
Gdy cię głową zrobiono -
bądź w istocie gołową,
A nie będą lllówili,
.,. . 1
zes... nI to -- nI owo.
Niektórym Księzulkom:
Kto się modli na pokaz
w tramwaju, karecie,
Ten się zwie... patrz w biblji
a tam się dowiecie.
Czasowi:
.
Ześ pismem katoliekiem
chciałbym wierzyć - ale,
Z twych uczynków nikt tego
nie poznałby wcale.
Niektórym profesorom uniwersytetu:
Każda liszka SWÓJ ogon
już ,viecie jak dalej -
2
Alescie wy nie liszki,
a każdy się chwali.
Dawnemu resursowi:
Ozem pokry,vka na\vre...
wy nie ustraszeni!
Jak graliśeie, tak gracie
.. ...
l nIC was nIe zmIenI.
Kołu polskiemu:
Koło posuwa PO\VÓZ
Ale próżna praca,
Jeżli zamiast się toczyć -
w mie
scu się obra<ł.a.
Sprzedawaczom majątków w Wielko-
polsce:
Nie zważajcie na krzyki -
co do \vas krajowi?
Sprzedać, - wio! do Monaco
na złosć Bismarkowi.
Bajczarkom krakowskim:
Jeźli chcecie po śmierci
dostać się do nieba,
To języki co prędzej
pourzynać trzeba.
Dyrekcjąm teatrów:
Gdy yexploatuje'
ludzi Grrgolatis,
Musi ,ie dobre sztuki"
dawać potem gratis.
Redak orowi "Przeglądu":
Krzyczała sempiterna,
, że nie. w niej, kpó\tv - hasło:
Tylko w łbie. I{1"zyk nie pombgł,
szły dudy jak w masło!
AŁSZERZE.
(LIST z POZNANSKIEGO).
Kochany Djable!
Oddawna tu siedzę dla prac ezarno-
księskich, aby być bliżej Poznańskiego
i ,vszystkieh polskich krajów, pod pru.
skim rządem zostających, spisując tych
którzy przeznaczeni są do piekła za sprze-
daż ojczystej ziemi Prusakom. Nie wiem
wi
c co się dzieje w waszym I{rakowie,
ale przypadkiem dowiedziałem si
, że
jeden z tameczn
Tch najwyźszych świe-
czników obrzucił błotem \vszystkich ucze-
stnikó\v 1863 roku, dlatego, że między
nimi byli fałszerze monety i odstęp
y;
a jednocześnie, jMkby
hcac wyrządzić
obelgę całemu narodowI, obelgę nawet
m
czennikom, rozstrzelanym, powieszo-
nym, poległym, Sybirakom, wygnańcom,
podniósł znaczenie Teki Stańczyka, (któ
rej tylko chyba bezczelni głupcy albo
podli ludzie bronić mogą), i imię autora
tego nikczemnego piśmidła, podał mło-
dzież}" dla uczczenia go, umieszczając je
między imionami znakomitych, uczciwych
uczonych polskich. Ciąg'nie się zatem bez
przerwy od lat dwudziestu kilku (od
"Komunałów" Minisze\v8kiego, z czasÓw
l i ital i ej. n,bc m lo olsk
margrabiego Wieiopolskiego) Ry
tem oszu-
kiwania łatwowiernych, o
łupiania nieu-
kÓw, wykrzywiania sumienia narodowego,
system fałszowania dziejów pod p,\zorem
postępu, pod pozorem "prawdy". Ci, któ-
rzy W il{tora Hugo do psa porównywali,
którzy potępiali zapał i pa.trjotyzm Mic-
kiewicza, którzy wyszydzali Lelewela,
którzy drwili z Pola, ze Słowackiego 1tp.
ci, którzy wynieśli na piedestał wielk(iści
jako swoich "przyjaciół
bojaźliwego
neofitę nazywającego "zbrodnią" rozpa-
czliwy ruch 1863 roku i historyka, obroń..
cę Stanisława Poniato\vskiego za to, że
ten król, niby z pokory chrześcjańskiej,
nastawiał drugi policzek gdy go mówiąc
po prostu, pra wie po l'Y8ku. trzepal i am-
basadorowi
moskiewscy, ci wszyscy s
gnrszymi i obrzydliwszymi fałszerzami,
niżeli pr0ści, podli fałszerze pieniędzy,
bo tarnci, podrabiając monetę, oszukaj
kilkanaś
ie, kilkadziesiąt, wreszcie kilka-
set osÓb, a jako zbrodniarze pospolici,
wcześniej czy późni
i dostają się zawsze
do \vięzienia. Lecz fałszerze logiki i su-
mienia narodowego, fałszerze dziejów,
fałszerze szlachetnych uczuć, chodzą bez-
karnie i jeszcze przez głupców za wiel-
kieh mędrcó\v są uważani! A trują po-
kolenia całe!
System wykrzywiania umysłów mło-
dzteży naszej trwający, jak wspomniałem
wyżej, od ćwierć wieku, wydaje ciągle
. o \\'oce. Dowladuję się, że akademicka
lnłodzież uniwer
ytetu Jagiellońskiego o-
głosiła "przez aklamację", pana Wład.
Spasowieza "członkiem honorowym To-
warzystwa bratniej pomocy". Nie dość,
że go \\
przód za.prosiła na odczyt, teraz
znów nadając mu tę godność, rzuciła
w oczy obelgę \tvszystkim uczciwym lu-
dzioD), wszystkim obrońcom praw naro-
dowych. Czy owo Towarzystwo wzaje-
mnej umysłowej niemocy tego nie wie
co pisał i drukował p, 8pasowicz? Na.
zywał on Polskę "jawnogrzesznicą" -
rozstrzelanych i powieszonyp.h obrońców
ojczyzny "tak zwanymi męczennikami",
loskali "tak zwanymi barbarzyńcami" ,
pracujących dla Polski "niepoprawnymi"
i t. d. I lltłodzież polska
ześć mu skłnda!
Zapisz te ohydne fakta w czarnej księdze
dziejów naszych.
Mistrz Twardowski.
Wiadomości literackie.
Złośliwi utrzymują, że p. Henryk Li-
sicki pisze żywot ks. Meternicha kan-
clerza ze szcLególniejszem uwzględnie-
niem dobrodziejstw wyświadczonych przez
tegoż Gali('yi i że życiorys ten ma być
umieszczony w "Czasie" . Jakkolwiek ze
strony p. Lisickiego i "Czasu" przyzwy-
czajeni jesteśmy do podobnych niespo-
dzianek - jednakże ta wiadomość wy-
daje nam si\1 zbyt niepra\vdopodobną,
i dlatego podajemy ją z zastrzeżeniem.
W ilnieniu prawdy zrnu
zeni jesteśmy
także sprostować fałszywą p
g'łoskę kur-
/278_0001.djvu
sująeą po Krakowie, jakoby autorem
ksj
żki p. t. "Gra w karty" był p. Sta-
nisław Koźmian. Pogłoska ta prawdopo-
dobnie urosła stąd, że na dzielku owe m
podpisany jest jako autor,: stary gracz.
Pan Koźmian wpI'awdzie jest graczem i to
nie lada graczem na różnycb polaeh; ale
za mądry, żeby się bawił w teoretyczne
poglądy i zdradza} 8Zt'r8zej publiczności
tajemnice gry swojej.
Wiwat, dzielny ludek lwowski!
Niegdyś taki wolnomyślny,
Niegdyś taki postępowy
Z\valczał nladrze, dzielnie, śmiało
"
Stan magtlaeki stan herbowy...
Dziet"kiem jego: "Kurjer lwowski"
Kto to- taki? - pan Masłowski 1
Więc się naród z tego cieszJ ł
l:>od "Kurjera" sztandar
pieszył,
Ch"7ałę c.zynu męża
ławił,
Aż dopóki nie spluga\vił . .
Mąż ten pisma:,
,KurJer lwowskI"
'rym zaś mężem był - Masłowski.-
Iaż, co głosił równość stanów,
" . , . ,
Został rabem )a-snle-panow;
Zdeptał myśli s\vyc.h zawiłość,
Jaśnie-panom przysiągł miłość,
Przez
wój organ stańczykowski...
KtÓż? w" Przeglądzie" pan
Ia8łowski.
Toż jak Judasz piętnowany
Narodowe opluł rany,
W narodowe święte blizny
Miast bah
amu lał truc.izny
Długo cierpiał naród lwowski
Pl,'
ał bezkarnie pan .1Ylasłowski.
Lecz gdy było już za wiele,
Rzucił naród cereg'iele,
Lwów w dzień biały, niech go katy -
Judaszowi sypną1 baty.
Wziął wi
c cięgi pan Masłowski
Wiwat... dzielny lndek lwowski! .
Asmodeusz.
W odociągi krakowskie.
W odociąg'i krakowskie, jakkolwiek nie
istniejące jeszcze, zaopatrywuj ą już od
lat kilkunastu obficie mieszkańców Kra-
kowa w uwagi, rozprawy i projekta lu-
dzi fachowych i niefacbowycb. Jeden z ma-
tema.tykó\\" obliczyl, że gdyby to wszystko
co napisano u nas i nagadano o wodo-
ciągach zbić w kupę j zrobjć z tego rury,
toby one nietytko do Regulic ale do Ta-
tró\v \V
1
tC1rezyły; są ZIlOWU inni, którzy
utrzJmują, że gdyb)T to wszystko, co na-
pisano i nngadano zbić \v jedną kupę-
tohy z tego było jedno wie]kie nic. Dją-
bel jako nie spec.yjalista nie mole w tym
względzie wydać swego sądu, że Jednak
praktyka pokazała, iż dotąd rzerzywiście
w sprawie wodociągó\" nic się uie zro-
biło; więc kto wie, czy nie m3ją słuszno-
3
,. .
S
I CI, co utrzymuj ą, że to jest wielkie
olC, zawsze tylko podobne do wielkich
rozmiarów jak balon i czy nie ma słu-
szności piosenka- brukowa, która mówi:
DJa Krakowa wszystkich ulic
Prowadzą wodę z Regulic,
Lata wleKą: sprawę ciag'iem
Wiec J . e zowia wodoci
g iem.
" "
KĄCIK LWOWSKI.
S e j J:D._
1.
W pałacu, tam w Ogrodzie,
Znów gwarno, pelno ludzi;
1'0 sejm zn(ny rozpoczęty
Pracami siebie trudzi.
Co roku - regularnie
'Io samo się odbywa;
Co _ roku w owej sali
W re praca znojna, żywa.
ecz szkoda., że lO roku
Zalą się wszyscy w sejmie,
Iż rzad za mału czasu
"
Wyznaczył im uprzejmie.
Bo tł'udno, nie podobna,
Gdy czas tak bardzo nagli,
RefornłY wielki okręt,
W świat pU8cić - brak u. gIL
I
ak ów okręt cenny
Pomimo szczerej cbęci, _
Zamiast na.przód się posuwać,
Na miejscu wciąż się kręci.
2.
Nie było \v powitaniu
Ruskiego słowa wcale;
Stąd skarg. Romańczuka,
Co 1.nskie podniósł żale.
Odpowiedź jemu dano:
"Toć regula.nlinowo
Nie padło tutaj dzisiaj
Ni jedno ruskie słowo 1"
. O, biedny regulamin
Co kwasów tych powodem,
Co przejść ebce do porządku
Nad bratnim nam narodem.
Czyż byłoby obrazą
Marszałka, jasny panie;
Rnsinom wypowiedzieć
W icb mowie jedno zdanie?
Każdy za praw swych ujmę
Niechęć i gniewy żywi;
Chcemy z Rusinem zgody?
Więc bądźmy f'prawiedli\vi.
A regulamin - pretekst!
Wf\zak wszyscy dobrze wiemy,
Że on nie nakazuje
1 l ej dziwnej jakiejś tremy.
lai li ej. mbe n1 lo olsk . P
Bvvięiy MikołaJ..
3.
Przyjdź święty Mikołaju
I daj prezentów dużo,
Nie żałuj Mikołajków
Niech nam na zdrowie służa
"
Miastu daj ta.kicb radnych,
Co jako \viększość zdrowa,
Inteł"es swój stawiaj a
Za interesem Lwowa:
Co w sekcjac.h się nie kręca
By dla się piec pieczenie;
I prosić już nie będą
O gruntów zamienienid.
Publice naszej dziwnej
Daj im opamiętanie;
Niech gustem się kieruje
Nie kocha się w Ganhanie.
Niech sobie Grigolatis
Uwielbia, gdy w tern chora,
Lecz niech potrafi uznać
Zdolnego trud aktora.
A teatrowi znowu
Daj, święte, lepsze clasy,
By mógł dla sztuki czyni ac .
Nie krzywdzić, przez to k
sy.
Wysta\vie sztuki przynieś
Balsan1, bo wciaż J . a Duża ,
,,
"
Przynieś ponętę jaką,
By przecie szedł kto na ni a.
"
Prasie niech błyśnie znowu
'Vido
ów lepszych era,
Bo jest dziś jako Kronos,
Co własny płód poże..a.
Na koniec - najważniej sze,
Wszystkim chciej dać co prędzej,
Niewiele tł"osk i zgryzot,
lem więcej zaś pieniędzy.
Djablik
. Niektóre ciekawe uchwały
Komitetu pomnika Mickiewjcza.
1. Pomnik lVlickiewicza nie może sta-
nąć w rynku, bo tam wśród dużych gma-
chów znikłby bez śladu.
2. Ponieważ życzeniem ludności jest,
aby stanął w rynku, więc należy go po-
stawić w bliskości najwyższego gmachu
tj. kościoła panny Marji.
3. Ponieważ żaden z nagrodzonych pro-
jektów nie odpowiada wymaganiom ogółu,
przeto sprawę postawienia pomnika oddaje.
się w ręce marszałka Zyblikiewicza.
4. Komisja z pięciu członków rozpisuje
konkurs na projekt po ślnierci Zyblikiewicza.
Projekt uznany za najlepszy przez Jury
zostanie nagrodzony, ale z tego nie wynika
wcale. żeby Komisja miała postawić po-
mnik według tego projektu, gdyż uchwa-
ły jury nie krępują wcale komisji.. -
5. Komitet pragnąc uc.zcić pomnikiem
jednego z największych wieszc.zów narodu
uie życzy sobie wcale sprowadzenia zwłok
jego do kraju.
/279_0001.djvu
-) -
/
) ')J
l,
I L-
i- /
(/ /
\
)
-
..łłr /
{ 4
--------
I
I
l
\
.I
'- ///"
;:::/
----
\
\
?,
/
'-.<.
- "-
/-
\ /
/' -
-, ./
-- /. I.
I I {
. I /
-
\ I 1 ( "
\ s.
"-
, -. "'. -'
.. '-;- --
\., ....-..... -=-- -:r-
l-
I
.'
"..
\
\
\
\
--
_./..
(.; ./ , /(- :
I ".;:f -, I
/' / /1
;
'-
./
iJ
.- I
'
;- \ \... .
\
\- "-. )/-
", \ .
'-o.....X- .
- :'/
- /'----
,-
\\\t t
'\
.
I
./
, /
'-- -
\.
" I \ \
/ L
, -_..-/"
---
.
/
'\ \
-'"
Z I ,..
J
l
, f( I
\..
"
'"
/
t
. t
-
'I . !
v I -----
:J
.'
\ I \
(
--.,;;a- ł---ł
\\
--
/: /--
-
l v./
'l
--
J
\
I
I
, l
\ .
I
«
7 -
"\ !. ,
- I I / "" ,
-., j ) , "
-
'/
/'
I
.. I "
=------
-
"-
t
-
-
-
- . ' ",
.
--....-.-
-
----
't"
? ',-
- - ..........
.-
:
)
,
'\.
, ;, '/
( fi?' i
jlll J f
'
I
-, . \ \'\I!' \.
I
1\
-\
\
.
\$f_
I
\
\
\.
,.
ć.
\
<.,1, x, -
,
"':'"
'-
I
"
4 "
,\ \ \
.. -
,
--Ł
y\
, ,; jJe
/ !tł .
j -
-
dr---
.
-------- - - ---
" ,\
.
J
\
-\
\ '
\
,
'Co
.....
---- ./"
\ . .
---
, -.
-
--------
i?'
---
-
---
- ------
/ ___ --7'"
-
------ .
- -
,-- ---
_. . -
--
-..,.-
--
----
-
-
l- --
/
---
---
/"
-
---
\)
. .....
I /
,/
----
ff,
I/' .
,---:::::::::::
_ ___o
3- -- ::::::-- -- -
----- - J
::....
r
%
. :.---
r
--
---
I
Vf-
Przybycie ś,v.
fikołaja z podarllnkami na Podlasie.
c i italt ej: m c malopolsk
/280_0001.djvu
-
'\
:
',
. ,
,,/
/.'
/
_.
f)
/
'
i\
,
\\
t(\.
'\
/4
"
I \ \'
"
),
.
/(y
;
. I vÓ
-J
-ł""
-
4
.- ./
"-- \.
.
"
// "
/ '/
11/
:;
-- ---.... -
--
I
/
l.
I
. J ,
..,
'
OJ)
,-
--
$'
,-
C-
'-:?--
/
f f ,,
- I
"tp
.
.
----....
'
,
-,-
'--- -
t
;:
ł
'/
-
I
'
,
/
c.II
"/
y L -
$
'łł"
--...
.
/-
;'
-
I _
---
-. -----
-- --,
-
\
-
3---->
--- ------
..
,?
....-
-
/
'.
p
.
.
statniej "rizycie carskiej \v Berlinie.
i i li ej: nlbc m opołsk
/281_0001.djvu
IJ II lU (:; IJ I Q IJ E.
Jakkolwiek w indeksie grzechów
"Djabelskiego żywota" zapisują nie-
chętni na,wet to, że utrzymujemy ru-
brykę dla zmarłych zasługujących na
pośmiertne wspomnienie za nicskala.
nq niczem miłość Ojczyzny - przecież
nie scbudząc z drogi raz obranej otwie-
ramy jq dzisiaj dla \vypowiedzenia
czterem szlacbetnym duszem: czci na-
szej !
Jan Pawlikowski, ojciec właściciela
Siedlisk w powiecie Jaworowskim, sta-
rzec, który lat sto przeżył, do ostatniej
chwili miłujqc OjczJznę czynami nie-
spożytej wartości; zasnął snem spra\vie-
dhwych na wieki. -- Serde(
zny udział
w pogrzebie jego nie ty lko szla.chty,
ale i ludu ruskiego wraz z swymi ka-
płanami był wyrazem I1ajwyż
zej mi-
łości dla starca, a dał zapewne wit' le do
myślenia złośliwemu aż do idjotYZIIlU
ks. Niedzielskiemu - co szerzej opo
wiemy dopiero w następnym llurne
rze przez wzgl
u na rubrYKę czci zmar-
łych poś w i\1coną.
Władysław ił erszowiec hr. Rey,
więzitń stanu, człek owych zasłu
',
o których uie zawsze i nie w8zędzie
mówić można - pałał tio gro owej
deski najgOl'ęt8Zą miło'ści
dla kraj li
rodzinnego - dla którego w du
zy
swojej wybudował cudny ułtarz z ma-
rzeń o przyszłości ludu - ołtarz- przed
któr y m sie modlił z niezach W1ana wiara ,
w
że Bóg te lllarzenia jego kiedyś urze-
czywistni. - U marł on otoczony tern
wielkiego znaczenia przywh
zaniem, któ-
re się w sercacb maluczkich zdobywa nie
rodem - nie majątkiem, ale siłą nie-
kłamanego uczucia!
Leon Pyszyński naczelnik bióra c.
k. kolei paI)
two\\
ej w N. 8ączu -
człek najwyższej zacności, zmarł za-
,vcześnie dla kraju, który sercem uko.-
chał odk
d zrozumiał, czem dla uczci-
wego człowieka powinna być miłośe
Ojczyzny. Był to żołnierz polski z ru-
ku 1
63 i więzieI'1 sybirski. Nie pro-
wadze Was na mo
iłe świeża ab y na
'" ...
'"
niej, mówić o przeszłości zmarłego-
jeszczesmy tak nisko pie upadli, ażeby
miłość Ojczyzny należała do osoblhvo-
ści - ale z gł
bokim żalem wypowia-
damy, że ubywanie ludzi w sile wieku,
takiej jak On miary, to głębokie szczer-
by w budynku tak zrujnowanym, jak
dzi8iaj społeczeństwo nasze. . -
Michał Rogala Wędrychowski po-
tomek dobrze zasłużonego rodu a słyn.
nego z bezgranieznych poświęceń wszy-
stkiego na potrzeby kraju - był synem
zamożnego obywatela, który stracił ca-
łe mienie - zostawiając synuwi tylko
itnie dobrze zasłużone.
Ś. p. Michał dubijaj
c się w ś\vie-
cie urzedow y m własna P raca stanowi-
w w
ka, musiał jako komisarz skarbowy
.6
przejść zawcześnie w stan
poczynku.
Nie sarkał - dumny cierpieniem. Go-
rący ten patrjota, człek nieskazitelnej
prawości, cieszJł się powszechnym sza-
cunkiem żyjąc tą nadzieją, która żadne-
go Polaka nie opuszcza do grobu!
. Przed takimi ludzmi jak Owi czte-
rej - chyli się za życia czoło a po
śmierci składa się na ich mogiłach bra-
terską łzę i w
7powiada: Cześć Wam!
NOTATKA z WIECZORU
tak zwanego Mickiewiczowskiego.
Słuchać
ześć godżin, mało)
Noc, jeszcze nie wieje,
Takie rozk. szne śpie\va
Szlezyg!erk a trele
"Chęć stanie za uczynek..
Rzekła CeSHrzowa chińska,
Przepraszam - cheiałem powiedzieć
Dekla.mując a 81erp1ń ska.
Nie żałują(ł czasu, trudu,
Dokazał Barabasz euclu!
Z dobrej pracy, dobre plony;
Jest w. ęc czło\viek zasłużony!
Czołem, czołem przed batut
Z artYlmu i pracy kutą.
Po wyjściu publiczności gaz zostaje
przyćmiony - na estradzie duch - Mic
kiewicza spotyka się z duchem "Komi-
tetu - akademickiego" ogromnie z siebie
zadowolonym. ..
Duch Mickiewicza:. (Kłania się).
Duch Komitetu: (z lekceważenieIn). -
Któż je8teś przyjacielu?
D. M.
Iickiewicz!
D. K.. No? jakże się Panu pod bał
dzisiejszy wieczór?
D. M. Piękny, jesienny, polska jesieil
zawsze jest ładną.
D. K. Jak widzę, mój stary, nie jesteś
zado\v()lony z naszej tegoroczoej owacji.
I nie wien1 dla czego? Szlezygierowa umyśl-
nie dla uczczenia Pana przyjechała z War-
szawy, a ja jutro pójdę jej podziękować
'v iInieniu pańskim (D. M. klania się).
S. erpińska dekla.mo\vała Gawale\vicza...
widziałeś pan? Co to za deklamacja !...
. k . ,. k ' h , I P
Ja le pozy.... Ja 1e ruc y.... stna re-
r.joza tylko bez gitary! Idź jej mój przy-
jaeielu sam podzięko\vać. Straszewski py-
szną mówkę także za:ieklamowal, prawda,
że o tobie nie po,viedziat, bo mu to nasz
Kurator wykreślił, ale za to Jaworski!
rzecz przepyszna! Słyszałeś pan? Fiu L..
Ja nie
łyszałem, mając inne zajęcia wśród
przedsta\virnia, ale... No i eóż pan tak
Inilczy
z? Nic nie po\vie
z?
D. M O wszem, (
hcę ci Inój ka\valerze
podziękować za to. FIu L.. a zarazem po-
wiedzieć. że biada Pol..ce, jeżeli jej przy..
szłością kiero\vać b
dą ci, któ..zy dziś
młodzieńcze serca swoje oblepiaja. zasa-
darni "Czasu". w
ł
i it I i
,
CJ . m c.m lo olsk
Wyjątek z mówek
b
dąGych na porządku dziennym.
1.
Panowie! Oto zawieszono na ścianie
portret naszego byłego prezesa. Chwila
ta niezawodnie należeć będzie do naj..
milszyth, jakie nasz Związek kiedykol-
wiek spotkały. Zaś dla cz\' igodnegn pre-
zesa, który ku ogólnemu naszeDłU smu..
tkowi ust
pił, powiuno by.ć to także nie
mal
pociech_ą, że dożył się, na co zasłużył,
że - no, że tu przed oczyma na
zemi
nareszcie wi
i....
2.
Panowie! Dziękuję wam za zaufanie,
którego dowód dalis{
ie oli, wybierajac
mnie na przewodniczącego.. '1'0 zaufanie
będzie dla mnie na.iłep
zym bodźcem do
przestrzegania na.jzupełniejszej \ve wszy-
stkiem bezstronności. 'rak wieruym jej
pozot:o;tanę, iż - wierzajcie mi - nie o-
każę się ani parcjalnYln, ani bezparejalnym.
3.
Pano\vie! WieI re czcigodny Dyrel
/282_0001.djvu
7
szcza, żeby nie tylko z wołami, koniami
i świniami miał konwersację ale i z tern
bydlęciem napojonem duchem bożym -
żeby go oświecał, żeby uzupełniał w nim
edukację boską - a teu człowiek cóż na
to robi? Niewdl,i
cznik! przed biskupem
cię oskarża jak gdyby mnie bisknp mógł
z przeproszeniem dać rózgi!
A zreszt
pal was kaci - róbcie 80.
bie co chcecie a j a kończę: biorąc na
świadka Boga, którego krzyż trzymam -
wszystkich świętych, których wy grze-
sznicy nigdy nie ujrzycIe - - i kapłanów
obecnych, że w8zyst.ko co tu mówiłem to
nie były moje słowa - lecz słowa Boga,
któremu 8i
spodabało wstąpić do kościo-
ła; potem we mnie i ptJgadać z wami
za pomocą gęby mojej! A teraz bierzcie
sobie tego trupa, za którym nie wal.to iść
na rmentarz bo kto wie czy on nie jest
już do piekła zasądzony, co daj Boże
Amen.
vdek dopiero ożył a potem... potem zo-
stał człowiekiem.
No, i cóżby to było, gdyby tak pan
Bóg zmordowany tworzeniem świata w sze-
ściu dniach zasnął sobie na tydzień? Hę?
A DIÓgł bo roboty było huk - albo, żeby
sobie tak gdzieś pojechał w sąsiedztwo -
czy to na obejrzenie \łV piekle djabłów
i djablic, które tam komicznie merdaj ą
ogonami - czy do Starosty na pr-eferansa
lub z oświadczeniem, że przechodzi na lu
W imię Ojca i Syna i św. Ducha! tersk
'Niarę, ho mu ks. Niedzielski doku-
Aczkolwiek" nie prosił mnie o to nikt, cza - albo żeby się przysłuehać lamen-
ale ja powiem wam coś. Pan Bóg stwo- tOIn tej głupiej baby, co to jeszr,ze głu
rzył krowy. woły, osły, kozy, owce, świ- pszemu Adamowi jabłko zjeść kazała-
nie, konie i człowieka, a to wszystko dla to cóż byłoby wtedy ( Hę?
złowieka, a czlowiek. wszystko co ma - Cóż byłoby wtedy z tego głupiego czło-
ma od l:)an
Boga, a sam to jest djabła wieka
Bałwan!! ot nieprzymierzając jak
wart, bo go Bóg ulepił z tej samej zwy- ten (wskazuje trumnę) ro tu leży, które-
kłej gliny. z której tu w okolicy garki le- mu już Bog.a nie trzeba, - gdybyście lnu
pią i mógł go kopnąć nogą (gestykular.ja nawet pierogów dali to jeść nie będzie!
odpowiednia), ale BÓg chuchnął w ową Dla kogóż to ten Pan Bóg stworzył
;glinę paskudną (chucha kilka razy) i czło- tamtego cztowieka? Dla księdza probo-
Do łlzisiejsze;;o Do.łatkl' dołącza się jeszcze Dodatek.
chodu na jej cel przeznaczonego, nie prze-
znaczaj Szunowny Komitecie na Rprowa-
dzenie jej zwłok do Krakowa - przepra-
szam, omyliłem się, chciałem powiedzieć
() innnvch zwłokach - ale mnie rozu-
oJ
miecie więc kończę t
MOWA POGRZEBOWA
1s.
ro boszcza N iBdziBIskiB[O ze stoDui ołtarza.
Apteki.
, .
J. TRAUCZYNSKJ, apteka pod
Koroną, H/ynek, dom własny, na-
przeci w wieży ratuszowej. Instru-
menta chirurgiczne, bandaże i
parfumerje. . '
Przevvodnik :K:rakovvski_
a mianowicie AJENCJA ZABEZ-
PIECZEŃ OD OGNIA i ;RADU
w glównem wejściu na dole po
le,vej, stroni
. B lURA UBEZPI E-
ClEN NA ZYCIE na dole druga
brama. .
TOW ARZYS'rWO WZAJEM-
NEGO !(REDYTU w Krakowie.
Biura lnieszcza sie w gmachu To-
warzystwa wzajemnych ubezpie-
czeń przy ulicy Kleparz Dz. VII
Nr. 124 u gfównęgo wejścia na
dole po prawej stronie. ..
,
KASA OSZCZEDNOSCI, ulica
Szpitalna, dom własny. Godziny
ul"zedowRllia codziennie, oprócz
świat od 9-1-
c
FILJA BANKU HIPOTECZ-
NEGO, Rynek główny, róg ulicy
SŁewskiej, dom hr. W odzickich.
BANK GALICYJSKI, Rynek
gł. Nr. 19. Godziny biurowe od
9 rano do 3 popołudniu prócz
świat i Niedziel.
c
'row ARZYS'rWO KREDY-
,
TOWE REKODZIELNII(OW i
c ,
P RZEl\łIYSŁO \łV CO W w Krako-
wie, Rynek główny.
Domy bankowe.
STANISŁAW FEINTUCH, ry-
nek grówny. Szara kamienica.
ALBEI{,T MENDELSBURG,
Rynek Nr. 15.
Dentyści.
K. G-OEBEL, ulica Francisz-
kańska Nr. 10. Dr. med. Docent
dentystyki w Uniw. Jagiel!. Od
godziny 9 do 1 i od 3 do 5.
KAZIMIERZ SZYMI(IEWICZ,
Dr. wszech nauk lekarskich, or-
dynuje od g. 9 do 2 i od 3 do 5.
Ekstrakcye przy Tiżyciu środków
znieczulajacych. Rynek l. 26.
. ,
J. DŁUZYNSKI, ul. Floryjań-
ska Nr. 12 L piętro. Od godziny
wpół do 10 do lszej i od 2 do 5.
W. HREBENDA, ulica Szpi-
talna Nr. 17 , (obok I\:asy O
zcze-
dności). Doktorand med. Ordy-
nuje codziennie od godziny 9 do
1 i od 2
o 5.
1(. WISZNIEWSKI, apteka pod
Gwiazdą, -w Krakowie pł.ZY ulicy
Floryańskiej, poleca sklad wód
mineralnych zagranicznych i kra-
jowych, również wyrobów lekar-
-skich zagranicznych i krajowych,
parfumerje francuzkie oraz przy-
rządy gumowe i metalowe.
Fabryki pierników.-
I{.MOLEC[{1 w l(rakowie, przy
ulicy Bra
kiej l. 158. Pierniki
salonowe w paczkach po 40 ct.
i po 30 ct. Placek królewski prze-
kładany 1 zfr. 50 ct. Paczka prze-
kładanych pierników konfiturą za
50 ct. Całusków 30 za 25 cent.
Cennik pierników rozsyła darmo.
,
L. CZYNSI(! w J aro s rawi u.
Pierniki i sucharki z FABRYKI
JEGO są. do nabycia po cenie
fabrycznej w Krakowie w Su-
kiennicach pod 1. 23 (n
przeciw
l
licy Szewskiej). Przez Jego C.
K.
L Cesarza F'ranciszka Józefa
i przez J. 9. W. Arcyksięcia Ka-
rola LudwIka z aznanielD przy-
jęte, na B-i u w y s t a w a c h kra-
jowych i zagranicznych nagro-
dallli odszczególnione, odznacza-
jące się niedorównanym sluakiem.
Zakłady fotograficzne.
A. 8ZUBER1', przy ul. Krup-
niczej Nr. 17, odznaczony meda-
lem B.a W yst.awie Paryskiej 1878 r.
Zdejmuje fotogt.afie do naturalnej
wielkości, wykonywuje fotografie
z połyskielll i elnaliowane; kolo-
ruje
a szkle (I-Ieliominiatury),
jakotez artystycznie akwarellą..
G-run wald , panoralDa Krakowa,
komplet
widoków 'l'atr, - Szcza-
wnicy i Zegiestowa są do nabycia.
c i i li ej:- m c m lo olsk
Składy obuwia.
AN'rONI MARKIEWICZ, ulica
Slawkowska Hotel SaskL Sktad
obuwia męskie
o własnego wy-
robu. Za trwał'ość i dobroć mater-
jaru ręczy. Obstalunki i reperacje
wykonywa punktualnie. Ceny Ila-
der ulniarkowane.
Księgarnie.
K. BARTOSZEWICZ, księgar-
nia nakładowa, tanie wydawni-
ctwo polskich klassyków, skład
oryginalnych obrazów olejnych
i akwarelI polskich malarzy, przy
ulicy Sławkowskiej, w Hotelu
Saskim.
l
. 1
I
I
j
I
I
I
WAWEL.
Groby królewskie zwiedzać mo-
zna codziennie.
Skarbiec kościelny codziennie
o g. 10 I?rzed południelu, w święta
p" SUID1e.
Smocza jama codziennie (za
zgloszeniem się do miejscowej
władzy wojskowej) b
zpfati'ie.
Kościół Panny Marji.
W ieJki ołtarz (rzeźba Wita
8two
za), codziennie popoludniu
za opłatą.
Wieża (wspaniaTy widok na
miasto i okolice) codziennie bez-
płatnie.
Muzea i zbiory naukowe.
Bib1ioteka Jagiellońska (przy
ul. św. Anny) od 9 do 1 dla czy-
tających codziennie, dla zwie-
dzających we Czwartek, a w inne
dnie za upoważnieniem dyrektora.
Gabinet archeologiczny (w gmą-
chu Biblioteki Jagiell. na dole),
codziennie, wyjąwszy święta i fe-
rye, bezpłatnie.
1\1uzeum techniczno-przemysło-
we, (ulica Franciszkańska), co-
dziennie od 10-1 i od 3-5.
W stęp 20 centów.
Biblioteka i zbiory Akademii
U miejętności. Posąg l{
opernika
z marmuru kararyjskiego, natu-
ralnej wielkości
dłut.a W. Ga-
domskiego (w gmachu Akademii
ulica Sfawkowska) codziennie od
11 do 1 bezpłatnie.
W
st
awa nieustająca rrowarz.
PrzYJ. Sztuk Pięknych (w Rynku
głównym w Sukiennicach) co-
dziennie od 11 do 4 prócz Po-
niedzialku. W step 30 ct., w Nie-
dziele 15 cent. c
(
Instytucye finansowe.
rrow AH,ZY
'l'WO WZAJEM-
,
NYCII UBEZPIECZ EN w I{ra-
k
wie. Bi 1
ra tego To,varzystwa
mIeszczą SIę w wlasnym gmachu
przy ul. Kleparz Dz. VII
r. 124,
Magazyny i handle.
WILHELM FENZ, Rynek Nr.
48, wprost kościofa św. Wojcie-
cha. Magazyn towarów galante-
ryjnych i parfumerji. Wielki skfad
nasion kwiatowych, jarzynnych
i pastewnych z najlepszych zrodef.
F. LENERT, ul. SfawkowBka
"pod Gankiem" Cement portlandz-
ki, gips i farby.
H. FRI1'SCH, Mary Rynek.
Skład towarów kolonialnych, farb
win węgierskich i zagranicznych,
wódek, nafty amerykańskiej i kra-
jowej. Główny skład herbaty, Ce-
mentu Portland i Gipsu.
II
I
I
I
i
I
I
ANDRZEJ SCHULZ, Rynek i
gł. Nr. 32. Handel towarów no- I
rymbergskich i korzennych. Skład I
papieru, przyborów pisemnych i _ I '
rysunkowych, farb, lakierów, pen-
dzli i zr9ta malarskiego, korali i
paciorków szklannych w różnych
gatunkach, oraz fabryczny skład
pasty woskowej do zapusz-
czania pos
dzek.
F. LENER'r, ul. Sfawkowska
"pod Gankiem". Hurtowny handel
win i towarów kolonialnych. Her-
bata, arak, wólki pOl"ter, sery
smalec, słonina i t. p.
/283_0001.djvu
---
Dalszy cią.g Prze-w-odnika_
JAN JANIGA, linia A-B, Ry-
nek gt l. 41. Handel towarów
kolonialnych i !tlaterjafów apte-
karskich. Główny skład wód mi-
neralnych krajowych i zagra.ni-
cznych. W i
lki wy bór win wę-
gierskich, tokajskich i zagrani-
cznych. Prawdziwy Koniak, Rum
Jamajka, Cuba, Arak Batavia, de
Goa, Wódki krajowe i za-graniczne,
Oliwa prowancka, doborowy wy-
bór łIerbaty rossyjsko-chińskiej
i Kawy, oraz Specialitetów lekar-
skich po umiarkowanych cenach.
JULIUSZ Gl{OS8
, Rynek
gfówny, palac Spiski. l\lagazyn
Herbat i Win.
ANrrONl
USKI, róg ulicy
Grodzkiej i Szerokiej, dom wła-
sny. Wszelkie towary korzenne,
wina węgierskie, a,ustrjackie, reń-
skie i francuskie Prawdziwy ko-
ni
k, rumy i araki, wódki zagra-
niczne i krajowe, kawa, czeko-
lada, herbata chińska i angielska,
oliwy, musztarda, cukier, ryby
marynowane, sery, wędliny, prze-
kąski gorące mięsne, porter, pi-
wo okocimskie.
J. BAZES. Wielki sklad an-
gielskich, francuzki ch, belgijskich
i czeskich towarów szklannyCh,
kryształowych, zyrandoli, lamp,
skwaryl, złotych rybek i porce-
lany, przy ul. Grodzkiej Nr. 107
naprzeciw kościol'a św. Piotra po
uajumiarkowańszych cenach fa-
brycznych.
J. KORAL, w Rynku gl'. pod
L. 13, magazyn bławatnych i wel-
nianych towarów, oraz płócień,
bieJizny stołowej, szyrtyngów,
dywanów, aksamitów lyońskich,
pończóch saskich i hłnych tego
rodzaju artykułów, pochodzących
z najsl'ynniejszych fabryk zagra-
nicznych i krajowych. Dlugole-
tnia reputacya tegoż -handlu po-
wszechnie znana w Galicyi i Kró-
lestwie jest najpewniejszą gwa-
ranc
ą. _
. JOZEF RUDOLF w Krako-
wie, poleca w-łasnego wyrobu do-
borowe płótna czeskie i szlązkie,
tak surowe jako też weby, płó-
tna na prześcieradła bez szwu,
różnokolorowe płótna na ubrania
damskie i dziecinne, nicia.ne ka-
nafasy, oxfort, płócienne i ba-
wełniane dpmki, szyrtingi, kolo-
rowe i białe chust ki od nosa,
ręczniki, bieliznę stolową i bie-
liznę gotową. Skład: ,ul. Grodzka
N-r. 40, u1. Poselska Nr. 13, dom
W. lIr. E. Stadnickiego, Filia:
Sukiennice, Nr. 46.
Hotele.
, ,
DREZDENSI{I ZIEM BIN-
S I{ I E G O, Rynek główny i róg
ulicy :Floryańskiej. llestauracya
z polską kuchnią.
,
EUROPEJSKI ŁAPINSKIEGO
przy dworcu kolejowym obok
stacyi kolei konnej Nowo zbu-
dowany z wygodnelll i gustownem
urządzeniem. Restaura
ya w miej-
scu z wyborną kuchn1ą.
-
Magazyny ubiorów mezkich.
, &.
ADAM LIPCZYNSl\.l. Maga-
zyn ubiorów męzkich w Krako-
wie
Rynek główny L 45, L piętro.
Utrzymuje ciagle zapas gotowych
ubiorów na każda P ore roku.
c c;
P
.zyjmuje wszelkie obstalunki
i takowe podrug" najświeższych
żurnali w llajkrótszYlll czasie u-
skutec7.nia.
A
DRZEJ BERNACKI, ulica
Srawkowska 233. Obiory gotowe,
przyjmuje zamówienia. I
ęczy
za trwatość i dobroć tak mate-
ryałów jakotez roboty. Wypoży-
czam ko
tiumv mezkie i damskie
0/ c;
na bale, kuligi i t. d.
LE08 P AS8YGA, przy ulicy
Srawkowskiej 1. 23, naprzeciw
kościoła l\Iarkó w, poleca się ła-
skawej Publi(
zności, w wykony-
waniu wszelkich zamówień na
ubrania ta.k ze s woie h, jakoteż
i przyniesionych materyalów. Ce-
ny przystępne.
Litografie.
,
A. PRUSZYN
KI, ul. Szewska.
Podejmuje się \vszelkich robót
litograficznych.
Główny skład węgla.
JULIUSZ PIlZEWORSKI, przy
ulic Pawiej pod L. 12, 14 i 16.
Magazyn rekawiczniczy.
, &.
F. LUBANSI(I, plac DOlnini-
kański ]. 3, poleca wielki wy bór
rękawiczek własnego wyrobu glan-
sownych, duńskich, jelonkowych,
nicianych i jedwabnych sznlu.ó-
wek, portmone tek, torb podróż-
nych, kufrów, szelek, ubrań je-
lonkowych, ręka wic i lllasp.k do
fechtnnku, biretów, pasków ru-
pturowych i innych bandaźy itp.
Każdy przedmiot z tego lnaga-
zynu pochodzący, celuje trwało-
ścią,
legancyą i przystępnemi
cenaml.
Fabryka Elektro-Techniczna, Me-
chaniczno-Optyczna.
Pierwsza kl'ajowa fabryka i
skład elektro-techniczna, mecha-
niczno-optyczna EMILA PI{EY-
ERA, dostawcy do c k. Uniw.
Jagiel., w Krakowie, Floryańska
l. 13, przy aptece Wiszniewskiego,
odznaczona medalem państwowym
zasługi i dyplomeIll honorowym.
Przyjmuje zamówienia i naprawy
wchodzące w zakres fizyki, me-
(:haniki i chemii a mianowicie:
instrumenta naukowe, lecznicze,
niwelacyjne do rysowania, i t. p.
Utrzymuje na składzie lornetki
teatralne i polowe ze szklami
achromatycznemi, okulary, cwi-
kiery, różne lIlodele maszyn pa-
rowych i elektrycznych. Ró,vnież
zakłada dzwonki elektryczne, te-
lefony i piorunochrony, mikro-
fony najno,vszych systemów, na-
prawia. gruntownie wszelkich sy-
stemów maszyny do szycia, przy-
rządy grające, jakoto : Pozytywki
grzebieniowe, aristony oraz ma-
nometry, wacnunletry tak do ko-
tłów parowych jakoteż do apa-
ratów wód gazowych.
Brazownictwo.
&.
JAN GREGORCZYK, w l(ra
ko\vie, ulica FlorY3ńska
Nr. 21.
W yrabia wszelkie roboty koście-
lne, galanteryjne i ozdoby salo-
nowe z bronzu, chińskiego srebra
i innych meta1i. Pozraca i posre-
brza w ogniu i galwanicznie, ni-
kluje, oksydu je i brą,zuje. Odle-
wa wszelkie przedmioty z mosią-
dzu, chińskiego srebra i cynku
tndziez cyzeluje takowe Przyj-
muje reperacye i odnowie -da w
zakres tego fachu \vchodzące, wy-
kon)Twa. takowe starannie na czas
umówiony i po cenach umiarko-
wany(
h
Wyroby masarskie.
,
S'rANI8
A \V .ł-\R
lOtOWICZ
ulica Grodzka 1. 92. 8kl'ad wedlin
i delikatesów swojskich. c;
,
JOZEF KIEŁCZYKOWSKJ, nI.
.-Florjańska, dOIll w lasny, dawniej
W go Arlnófowicza. Zakład rna-
sarski bogato rozwinięty. \V ędli-
ny, szynki z lufodych wieprza-
czków. .. iełbasy polskie siekane
i krajane, ozory, salalni, kiefba-
ski parowe wyrabiane na sposób
czeski. Po1eca swój towar ama-
torom specjałów wieprzowych,
niezrównanej dpbroci.
Cukiernie.
. REl\1AN i IIEN DRICH, Slt-
kiennice Poleca. Szan. Publicz-
ności \vyroby pierwszej jakości.
Pokoje dla dam i osób niepa-
lących, oraz osobne pokoje dla
palących, urządzone z komfortem
na sposób zagraniczny. Doboro-
lwa czytelnia dzienników krajo-
wych i zag-ranicznych. -
Wielki _ wybór najwyborniej-
szych cukrów, czekoJadek, owo-
ców smarzonych, ciast itp. Lody
o każdej porze roku. Likiery _ i
wina, jakotez chlodniki i napoje
gorące.
ADAJ\iI ROSZKOWSKI, Rynek
główny, róg ulicy Szewskiej. Cu-_
kiernia zaprowadzona na sposób
warszawski z czytelmią zaopa-
trzona w dzienniki. - Nad cn-
I
kiernią na L piętrze pokoje urzą-
dzone umyślnie dla gry bilardo-
wej. U sfnga oddzielna. Wfaściciel
poleca się, w7.ględom Szanownej
Publicznosci.
Odlewarnia żelaza i metal ów.
L. ZIELENIEWSKI, 'v !{ra-
kowie, c. k uprz. Fabryka na-
rzędzi i maszyn rolniczych oraz
wyrób narzędzi wiertniezych sy-
stemu kanadyjskiego.
Zakłady tapicerskie.
,
FRA NCISZE I{ K A RLINSI{I
ulica Srawkowska L 27. poleca
swo J .a świeżo zafożona P racownie
c
tapicerską, przyjmuje zamówienia
na wszelkie roboty w zakres ta-
picerstwa wchodzące, podejmuje
się urządzania całych mieszkań,
tapetowania pokoi, zakfadania dy-
wanów, przerabiania starych me-
bli, oraz dekoracyi.
V szelkie
obstalunki na pro\vincyje usku-
teczniam jak najspieszniej.
Cenv luniarkowane.
ol
Kawiarnia.
L. BOGUSIE\V ICZA, Rynek
gł'ó\vny. linja A-B dom Kirch-
majerów .
Nowo urządzony ten zakfad
z paryzką wykwintnością na spo-
sób pierw8zorzędnych finn zagra-
nicznych. zajmuje cafe pierwsze
piętro. Kawa w najwyborniej-
SZYIll gatunku badź mokka badź
. J , C c
Inna według zyczenia. IIerbata
karawanowa wprost z Kazania
sprowadzana. Doborowe ciasta.
Czytelnia bogato zaopatrzona w
p!sIna bądź krajowe, b
łdź zagra-
nIczne.
Również? pod jego zarządem
zostaje restauracja w nowo otwar-
tym hotelu (G-rand IIotel pałac
Czartoryskich). I(uchnia polska
i francuska. Wina wszelakie po-
cząwszy od pra"rdziwych szam-
pańskich, aż do stołowych austry-
ackich. Podejlnnje wszelkie za-
Illówienia na zbiorowe śniadania
obiady, kolacye itp.
Ceny żądaniom odpowiednie.
Restauracye.
,
NOW AKOWSI(I i MUSZYN-
SKI w hotelu Saskim przy ulicv
Sławkowskiej. l(uchnia francuska
doból. win wszelkich gatunków.
,
l". TURLINSKI, w hotelu pod
I{ó:zą (dawniej ruski) ulica Flo-
ryjallska. Kuchnia czysto polska.
W i n a p r a w d z i w e. Przyjllluje
wszelkie zamówienia na obiady,
kolacje, bale, wesela itp. Z zobo-
wiaza.ń W y wiazu J . e sie rzetelnie
c
c;
Ceny najprzystępniejsze.
KAROL ZAI{RZEWSKI, ulica
Wiślna Nr. 3, (przedtelll }lajew-
skiegu). Restauracya pierwszo-
rzedna - znana J . ako należaca do
c c;
najlepi ej renomowanych. -:- Win
prawdziwe tak oryginalne jakoteź
i stofowe. Piwo marcowe okocim_
skie. Przyjmuje wszelkie zamó-
wienia na obiady,_ kOlacye, bale
wesela itp. Z zobowiązań wywią
zuję się sumiennie. Ceny naj przy -
tępniejsze
Zakład stolarski.
ROMAN CIll\lURSI{1 (firma
protokol'owana) przeniesiony z ul.
św. J-ózefa na nlice Smoleńsk do
c
wtasnego domu pod Nr. 105, wy-
konuje wszelkie roboty fabryczne, -
kościelne, meblowe, oraz inkrus..
tacye na sposób francuski i an-
gielski, poleca się nadal łaska-
wym względom Sz. Publiczności.
Magazyn mód.
oraz pracownia sukien i okryć
damskich ALEKSANDRY ZA-
MOYSKIEJ, w l{
rakowie Rynek
gfówny, Sukiennice Nr. 19, po-
leca znaczny wy bór kapeluszy
damskich przyjmuje wszelkie za-
mówienia w zakres toa-lety dam-
skiej wchodz
}ce.
Centralne biuro wynajmu mieszkań
w. GRABOWSKIEGO
w Krakowie, w Pałacu Nro 7
przy ulicy \'Viślnej. Przyjmuje
do wynajęcia mieszkania i wy-
najmuje takowe.
Odpowiedzialny redaktor i wydawca Aleksande'r Słomski.
c -i it ł i
ej . m c m lo ołsk
Druk w. l{
orneckiego w Krakowie.
/284_0001.djvu
Modlitwa
alicyjskiC[o śWiatłodawcy..
Dzięki Ci Boże, :wszelkich l'zeczy Sprawco,
Żeś mię nie- zrobił - księdzem, ni doktol.em,
Lecz galicyjskim ludu światłodawcą,
I głodomorem.
Bo gdybym nie był po
romcą - ciemnoty,
Lecz posłem na sejm, lub posłen;t, ankiety;
Nie znalbym pewnie Twych cierpień 'z Golgoty,
J ak dziś - niestety.
.' J- --,
D aleś mi wszyst
o, co dać. - mogłeś Panie r
Słonko, co przez dach dziurawy Ini świeci,_
I które w zimie ogrz
ć nie jest w stanie,
l\lych biednych dzieci. .
nie chce, przez zabł.zmi
' bymnem błagalnym tam, gdzie
." tysiące głodnycb- wygnano z własnej sie-
dziby, gdzie wielki mąż szczypcami edy-
ktu wyrywa dzieciom waszym język, gdzie
stopa pruskiego żołdaka polskie depcze
piersi, tam wy polacy westchnijcie do
sprawiedli\vego Boga o łaskę i zdrowie
dla syna wielkiego monarchy. zna
zącego
r
s
t
i dni swoic h pruską cywilizacYł}
pI
8Cl.
Ni
c
_ te
zy wasze u stóp Boga wy-
proszą żdrowle dla ehotego Fryca na wa-
szą zupełną zagładę.
Niech warszawski "Przegląd Katolicki"
zasłoni tarczą swej erudycji wielebnego
prusaka w arcybiskupiej szacie, który
miłuje .was jak sam ojciec święty, pra-
gnący "'asz
go zbawienia W niebie a swe-
. .
go na ZIemI.
Módlcie się i wierzcie w tu, że namiest-
nik Cbryztusa. \vspaniałą dusz
ma -- dla
silnych, rhrześcja,ńRkie serce - dla mo-
żnych i ordery pruskie dla. zbawienia swego.
Ale nie wierzcie nigdy w to, że bło-
gosławiepi stabi, którym brutalna_ siła ob-
cina skrzydla duch.owe, że błogosławieni
llciemiężelJi _i znękani w niewoli, nie wierz-
cie, bo w to sam papież faktyczóie prze-
Rtał wierzyć już dawno, hołdując zawsze
tylko silnieiszym chociażby innomiercom,
r barbarzyńcom i poganom.
Cześć i chw:łła glo\vie kościoła kato-
ickiego. 1-
Cz
sć . i sutannowym - jego siepaczom
i ny stołom serwilizmu. Amen.
fU
II
p."zez miękkie -t, gdy dać
twarde d.
- Dlaczego uczone panie sa zazwy-
czaj mniej piękne?
- Cóż chcesz, dwa.grzyby w bal'szcz
to za wiele.
- Która muzyka prócz wagnerowskiej
najwięcej posiada'--- dyssonansów?
Kocia.
p O L O N E Z.
I. .
Dałeś mi zdrowie i mQjej rodzinie, ' Oj! skrzypeczki c.ieniusieńko!
- I 8petytu nsm nigdy nie braknie, - Kwilicie jak niemowJęta -2..
Lecz czemuż chleba nie mam w tej - godzjnie, Słychać szelest, za ,sukienką,
Gdy które łaknie?! ' ,: _ -Ohociaż struna tak na.pięta..
..!
'- rrak nam jakoś nastroili
Nasi wielcy... nasi mili...
. .
Ze P od mIstrza reka drżaca
'" '" '"
Dźwieki cichna , takt y maca.
'" '" '"
Dałeś mi nadto przyjaciół bez miary
W gminie, palacu a najlepszych w sejmie',
Każdy z nich zwala rad na mnie ciężary,
Lecz nikt _nie zdejmie.
Bluźnię! bo nie Tys sprawcą mej. -niedoli,
Lecz ci, co w i n ni mi e-ć o nas. staJ,'anie,
Zróbże ich - skoro ni o czują, co boli,
BeJfr;łmi Panie!
P... I.
LIST_
. '-
Kochany _ Djable!
A - niechże -Bbg da zdrowie tej p
ni
Maryi, czyli ja
: ją- ta.ID - po francusku
zowią Mn1e Mari
,_ że padła na szczęśliwł!
m:yśl zaopatry,vauia. naszych żon i matek
i sióstr w fo]"my" papietowe dó' 'j"obienia
sukien, bo od t
;go 'czasu żo_na .mQ;ja gTosza
nie ,vydaję
_a krawcowe, tylko s
ma
obszywa siebie i troje' dzieci, mając formy
kroju gotowe. Zrobiło to _ bardzo korzy-
stną dyferel1cyję w moieh:'w'ydatkach do-
. mo,vych, dlatego poz,valam sobie 'publi-
cznie na ręce twoje C
cjgod
y-. Djable,
przesłać tej Pani podzięko_wanie._
- Ka'asanty Dziumdzialiński.
.
Pod Za'mkiem.
_ (A.;utentyą
ne). . I,
Trzech dandysów staje na ścieżce óbok kaTuży
w chwili, gdy dwie żydów€czki się zbliżają.
Dandys._ _ _Cieka\vość, jak przejda tej"az
córy, l\Iojże
za przez to -czerwone
orze!
ydów
czka. Balu'any się rozst
pi
,
a cory MOjżesza przejdą suchą nogą.
Pytania i odpowiedzi
Jak ty piszesz wyraz ciotka, przez
t czy przez d? .
- rru zależy od tego, jak jest dla
mnie usposobion
, gdy daje groszy, piszę
f
II.
1'edy wieśniak - flet
tarucba!
I Jak w kompanji waszej dźw.ęknie
To. \VHffi nieco doda ducba,
I tąk er
ysto zagra,._ piękni_e:
Że - nim przecie zwielmo
. nieni,
" VI yp'łyniecie z- tonów cieni, .-, ;
; I
ag1"a
ie potem smielej-, '. (.'-
W wzbogaconej już kapeli.... .
III.
A gdy Północ.... coraz bliżej.,.
Nuże! miejskie \v pomoc basy! _
Niechaj upiór z pod trzech krzyży....
Mknie za góry, lllorta, lasy! ,_ . - - .'-
Bo- ci taniec przy tereecie
Pokaźni.j wygląda przecie? .
A choć wi
cej by nie wsparto.-..
Mamy swoją trąbk
czwartą!
. ,
IV.
A -zdałoby się też jeszcze .'
Dla barmonji - w tańcu zgody:
W ziqść "Jank]owe" drążki wieszcze...
By nam jego wnuk grał młody!
Bo Polonez te ma }Jrawa-:
Że nikt w kacie nie zostawa -
'"
I zawsze się przed północą...
Jego' pląsy w skrach migocą!
Franciszek Lasocki.-
.A-NTYFON ..A._
Módlcie się katolicy, ażeby Bóg milo-
ściwy zachował dla was życie- drogocenne
Fryca. ażeby ten Róg, który was' osierocil,
nie raczył osierocić biednej ziemi poznań-
skiej..
Iódlcie sie, bo tak kazał i zarzadził
'"
wasz arcypasterz, ksiądz Dinder wielebny,
trzegący owieczek swych od napływu
barbarzyński
h dialektó\v słowiańskich.
Niech wszystkie kościoły katolickie
i Ił
.
CJ
mbc m lo ołsk P
--
Icleał L,,,o,,,ianłuR.
Bo to nasz Lwów żeby był zdrów
Sztuee upaść nie da. ·
Dobrze, cZJ' źle, bawić się chce;
Bo cóż to bieda?
I któż to wie, co tam -się zje,
A w teatr pójść czasem
Koniecznie trza, niech ka.żdy zna
Kto sztuk mecenasem.
Operetki, szansonetki
,Czy-
eż. GrygoJasy_, .
: cZanie.dbać grzech, a ilieznać 'śmiech
Te piękne golasy.
Cóż za korzyść _z tego mamy,
Gdy- t1"
gedje albo dramy
rreatr -nam" _czasami da -
Na tych głupstwa_ch ziewać trza.
Pelne 'krztalty, uśmiech wabny,
rl'rykot przytem,
ruch zgrabny,
Jednem slowem balerina)
To ideał L-wowiallina.
. l Eryk
List do nauczyciela IndoWE[o.
Sanowny panie profeSór.
Chłopoki donosom Mi co pon ostawiuł
za kore fskole Moigo KasPra ale ey mu
Cbto kazuJe klonć a cosietycy brzyćkich
Godań to sie jesce u mnie nie pokozało
/285_0001.djvu
ale prose puścić rpłopoka bo Musi gnać
gadzine otluke bestyjom jaze kref wy--
siknie.
Czałuje roncki na ten roz
prose o uzwoleJ?-ie
Walanty - PaliChleb.
ieszoz
śli"VV"e trzy K_
Krachy, kobiety i karty
Czyniq z nami przykre żarty.
Na linii A-B.
Panienko, a co synek porabia?
P08łałam go do szkoły, żeby nie
był takim osIem jak pan.
Kot i myszka.
Czasem ma oczka łaskawsze!
A czasem znów taka gniewna;
Jak kot z myszką igra zawsze
Ta czarodziej8ka królewna t
Czasem niebu ma w spojrzeniu,
Uścisku... nawet nie broni; 'ł
Za chwilę już w uniesieniu,
Odpy(-ba... gardzi i stroni.
Czasem rozkoszna szczebiotka
Sł!czy z ust pereł kaskadę;
.Za chwilę z chytrością kotka
Zwiastuje my
zce zagładę.
O kotku cbytry, a luby!
Ukryj różane pazurki;
Bo jawnej strzegąc się zguby
Myszka ci czmychnie do dziurki!
I zmilknąć może na zawsze,
Serce tak często ranione;
Lepiej więc kotku: łaskawsz
Mieć tę oczęta zielone L..
St. Mich.
WE L'NOWIE.
Pani do służącej: Maryś, a ty gdzie
to masło kupowała? Stra.sznie czemR
cuchnie.
Służąca: Ależ proszę pa.ni, to jest
masło nagrodzone wczoraj mentaleUl na
wystawie W jezuwickim ogrodzie.
- Gdzie chleb Jest najdroższy ? .
- U tego piekarza co dostarcza pie-
czywa dla zakładu starców w angielskilll I
ogrodzie. . w
ynku głównym, Nr. 23, II piętro,
- Ile wojsko płaci za kilo mięsa?
- 36 cnt.
- A czy je
t to mięso gdzieindziej
droższe?
- Je
t - i po 50 ct. za kilo.
- Co ty mówisz? Gdzifi?
- U tego rzeźnika, co dostarcza mięsa I L k ·
dl
zakładu starców w ogrodzie angiel- e cle
sklm. J
j
zyków
niemieckiego, francuskiego i angiel-
skiego. Kierunek profesorow.
Bliższe informacje na oliejscu ul. Krupnicza
L. 10 piętro II, w godzinach od 9-10
i od 3 - 5.
2
.
Zmiana przysłowia.
Zamiast ,.jestem jak na tureckicm ka-
zaniu«, powinno się
ówić: "jestem jak
na słuchaniu referatów p. U mi{lskiego
.
Jeszcze pytania i odpowiedzi.
(NADESŁANE).
Ważne dla
szystkich urzędników.
Zwraca sie uwage ze szczególniej w Austryi
istnieje wiele
fałszywych t. i. naśladowanych pi-
gułek szwajcarskich. Kto więc z ku'pnj
cych nie
będzie 'baczył na powyżej opisane znaki praw-
dziwości i nabędzie nieprawdziwe pigułki - salD
sobie będzie musiał przypisać ztąd wynikłą szkodę.
;
vViedeń.
WieJmozny Panie 1 .
Z powodu licznych zajęć mego zatrudnienia,
dziś dopiel.p jestem w stanie donieść Panu o sku-
tku pig-urek szwajcarskich itptekarza R. Brandta,
ktÓl yeh użyłem ku uJdze w moich {\i
rpienjach
hemo
oidalnych spowodowanych siedzi
cYl}l tt'y-
bem zyeia. Za daleko by to zaprowau
ito. gd.,'-
I bym chcia.ł dzczegófowo opisywać wszystkie nie.
prawidłowości powstałe w ciele lllojem, krótko
więc powiem: że, wed fug mego zapatrywania,
cierpienie moje pachodzi z ociężalości ruchu ki-
szek, następstwem cżego jest, niedostateczne wy-
dzielanie z ciała części nie użytecznych.
, W tym stanie zdrowia zast6sowatem pudełeczk\J
Pańskich pig-ulek szwaj('arskich, w ten sposób, iż
przed niejakim czasem uźywałem ich poTo-wę, obe-
cnie zaś resztę. W czasie tej mojej kuracyi uży-
watem zwykle 1-2 pigułek obecnie zaś tylko
jednę, a muszę otwarcie wyznać, że kuracyą tą
osięgn=\łem pomocny skutek bez wszelkich bole-
ści - tak dalece, że będąc najzupetniej zadowo-
lony, polecam najusilniej te pigułki każdemu cier-
piącemu podobnie jak ja na nieporządki w or-
anach brzusznych, a to tembardziej je polecam,
że nie sprowadzają nast.ępne
o zatwardzenia, co
11 ważałem po używaniu wszelkich innych pigułek
rozwalniających.
Z największem uszR.nowaniem nniżony
Wilh. Straus ul"zednik.
c -
Fa.woriteDstł'as. Nr. 8 III. Th. 27.
Piguł'ki szwajcarskie aptekarza R. Brandta sa
do nabycia w aptekach, pndel
czko po 70 ct.
winne być opatlzone etykiet
z biarym krzyżem
w czerwonem polu i podpisem: R. B r a n d t.
Dr. S. Skobel
" , SPEC1JALISTA CHORÓB SKÓRNYCH i SYFIL1STYCZNYCH
mieszka obecnie
gdzie ksi
garnia Gebethnera i Sp.
ordynuje jak dawniej od godz. 2 do 5
po południu. «»
-a
gg
!
biorowe
-
'!! - -:: ! --- J:b &
-:=..;-=-: -= == ==
,
odległa od miasta o 10 minut drogi pieszej
urzadzona z przepychem i wszelkiemi wymogami
dom
owego gosoodarstwa - z domem piątrowym
składajacym sie z 12 pokoi i dwóch kuchien, z dwu-
morgowym ogro
dem uprawionym - z licznemi ofi-
cynami i osobną. cieplarnią.
jest z wolnej ręki
do sprzedania lub wydzierżawienia.
M02B być takiE wydzieriawionym
sam ogród z przyrzą.dami ogrodniczemi i pełną.
, .
oranzerJą..
Wiadomość w Redakcyi "Djabła".
Ca sanov y pam.ię
ników zupełne
wydanie Alvenslebena
przez Schmidta 27 tomów = 261 arkuszy.
Zamiast 21 mał.ek tylko 8 marek - zaś
w 6-ciu wspaniałych tomach zamiast 26 ma-
rek tylko 12 mal.ek. Katalog dziel podobnej
treści, fl.anco H. Neubiirger' s Verlag
(W . Radestock) Letpzig.
II
Min. Fin. Dep. Handlu i Przemysłu St. Petersb. Nr. 1360.
Wiedeń Nr. 4932. Buda Peszt. Nr. 1528.
cd
c:d
c;.Q
s::-
13=
c:::b
a.:;
53
c.-=:
,,
::Z: B ICCA.. TOR, "
osusza wilgoć w starych domach, zabezpiecza nowe od tejże, niszczy grzybek drzewny,
zabezpiecza od gnicia wszystko co z drzewa. Desinfektuje stajnie, obory itp , zapobiega zara-
zie na bydlo, zastępuje olejną farbę w wszelkich kolorach i tańszy od tejże o 50 procent.
Inżynier-technolog GI/slaw Ritter, Warszawa, Królewska, 39.
R E P R E Z E N T A N T ' N A G A L I C V E Z. WA S I L K O W S K I
___o ul. Batorego Nr. 7.
...
s::-
--
s
cd
5b
CI;.:>
-
+-
I II
e?
-..-
........
<:'CI
.:='
=e
P=>
-:I
tz:I
CSł
=E
1111-
.
I i ł i
m lo olsk P
.
CJ . m
SBJ:łx:l.<.J
a.,ry
z pierwszorzędnych Turskich fabryk
.
po ct!l,ocA wa,..zaw6kich
sprzedaje k
a n....G....ZIS ;
WYROBÓW PLATEROWANYCH o
P' Rynek główny, róg Wiślnej, a
JAKUBOWSKI & JARRA
I w KRAKO\\"'IE.
Bal21o
ary.
ID
sn
/286_0001.djvu
't:
- 'C
=-
I I - , I
- ,.....
.....
::c
aJ
. ....
. rJJ
oJ o
< - aS
as
- p..
z
......"
a: o?j a
c(
" [ J s=
lJ.r c-r--,
- .0
en I I I ..ł."I4
b.O
C/J
s=
.
c
Cl...
)
..
.
.
oJ
(;
I
I
I
-t
I -
I
.
-fi
... CD = ..c a:>
.
.... .::;:
ca
c ...-
.-
:
r.r..s =
(1)
(1) ....-w ,= r.t'J . -
co. Co)
.-
CD .
8
_
o
8 ...- .s .
o 00 bD o
.
E
Q
= .S= =
...- =
Q) -
- s= .
= Q .
0_
..- o o
=
8
;...
.
s:
..- e:.
· 0"'- e=
o >:. ·
.-:")
o. o
s...
Q.) =
a;;.N 00
c..1 >-.
._ ='.
.N Q = .... Q.) .
00
Q
Cl)
=
.
.._ .
.Qł
.00 C)
;. s .aJ o CD c""C 8 =,.-
;
t>
.
'"C
Q. o =.r-:") 8 o .;g ł:::
;.-.- Q.) "'C...
ce
=
O-N...c
OS" NQ)
=
.o
.-
S.
.c
CD e: Q.. rO
Q.)
o Q.) (1) ftS
..:> N
= - e= e='" Q ...- "'CI
00 rc o
rn = = "'C o Q
ftS.
.N._ oD
.
t>!>
CD =
"N
Cl) N CD CD;.-
.- r.n
.
r.n
.
"O > .-.a o
.
o = =
_
-.Na:>
'r/'J
---' t::
=
.. - .-.4 Q.) ..... .-
.-:t
o
=,.pooI s CD
..o >-. =
d._ rI:i .- ;...._ _ r.n
o
=.J:d = e:
s =
8 =' Q Ci
Q.)
=' ...-
S .--:;;
...... h (1) .
= N
"O
N
o .
o
= Q;; o o o o
aJ "'C ='
.
S rod e: '"d :-
e= s N
.
'"C
Q
ooCl) NO (1)
_
:...
. N
1o\J .... ,.:::: Co rn · -
Q .
='
c
Q.)
CD 8
Q)
.;ł r.n :
e= .:ł
=
.
s g .S
8 .c..:? ..o
8
Cl) .
o
E
f Q)O o
ż
.- p...
N rod N
=' ._ Z
P-i
o
FABRYKA
TN O
ÓD
-,
JaAnie - OAwieconego
Księcia ManrYGe
o Montlcarta Saxe Conrlande i SJ. w Izdcbnikn,
poleca swoje wyroby jako to:
wódek słodkich Ja.ezębinki i H.oI.irerynki
i wódki nie słodzonej ł--arzębiaku (Cognac aux
Sorbes ).
W yroby te odznaczone zostdy na Wystawie - krajowej 1887 f. -I Kra.kowie srebrny'ID
medalem rządowym, i medalem Komitetu W yst& wy.
Badanie chemiczne tych wYl.obów przeprowadził Wny
pan Dr. Medycyny Aleksander Stopczański, profesor
chemii lekarskiej w Uniwersytecie Jagiellońskim w Kra-
kowie. - Na podstawie tego badania uznane zostaly
,wYł 8 oby fabryli.i Izdebnlekiej: Jarzę-
binka, Konife).ynka i Jarzębiak, jako prawdziwe dobre
fabrykaty tak pod względem swych właściwości, jako też
pod względem aposobu przyrządzenia.
"Wyroby te odz!1aczon 9 zostały na
"ystawie krajowej 1887 w Krakowie
srebnrJm medalem rządowym. i medalem Komitetu Wystawy.
Poczuwamy się do obowiązku przestrzedz Szan. Pl1bliczno
ć,
że pojawiają. się w handlu .wYł"oby. szczególnie pod nazwą
"Jarzebillka", które zawierają przYlnie8zkę rozmaitych korzeni
c _ i ingredyencyi wątpłi wej wartości.
Etykiety na blltelkach wódek Izdebnickich są. zaopatrzone
herbem Jego Wysokości Księcia Montlearta, zaś kapsle na
korkach ochronną marką fabl.yczną.
Wyroby nasze dostać można w Krakowie w sklepach pp.
Biasion, Feintuch, Hawełka, Mikuszewski et Zygadłowicz
" i Wentzel, oraz w restauracyi p. Bogusiewicza i p. Pają.czko- ę)
12 wskiego w resursie i w cukierniach pp. Redolflego i Roszkowskieu o . 1/1.
.
-
.
.
HANDEL pod PALMĄ I
łANTONIEGO H WEŁKII
W Krakowie rynek główny 1. 46,
poleca: wszelkie towary korzenne. "'ina wę-
gierskie, austryackie, francuskie, burgundskie, reńskie,
hiszpańskie. n,.l,ny i araki. Likiery holender-
skie, francuskie i krajowe. Porter i Piwo angiel-
skie. Herbatę rosyjską i lodyńska. CZ(łkollltlę
w różnych gatunkach. Owoce porńdniowe świeże,
suszone i smażone w: cukrze. K a/aflor_" algierskie.
K otnpoty włoskie. S"cAarki angielskie i pres-
burskie, oraz wszelkiego rodzaju Bakalie. B'ę-
d/ing westfalskie i wszelkie inne. PtJllztelg stras-
burskie. Oli/rygi ostendzkie. Kawior astrachański
w każdej porze roku. Ryb." w puszkach w oliwie,
marynowane i wędzone. Rozne kOlłllerw.lJ, 1I01lY,
f/lullztordy: francuska, angielska ikremska ; oraz
wszelkie przyprawy do potraw. Ekllłrakt Liebiga.
BII/ion w wybornym gatunku. Sery wszelkiego
rodzaju. O/iu
ę nicejską i prowancką itd. Zamówie-
nia przyjmuje się na: dziczyznę; ryby 6w;eże.
(I)
""'"'
..
tI1D.
er CC
..,....
i
Q:I=
a,<
E:!.
;.
I»
tI1'"CS
Q:I -.
=...;::;
=
.... m
CD
(Iq =
ollJ
.
-.
m
cc
.$ c
(C;
" '1"1
-v
.
Ci
oJ:
u
>-
c:
7U rod 0)
.. c;, -
a:ł
c:
'
.- c;>
E.a
-=f
..c be
=
.=...
u
>-c;>
rN t>\
.
.
"(II f!
-=
as
....
en (G)
IGNACY RAjA L
W Krakowie, Rynek gł. linja A-B Nr. 41,
. -
- _ »olcca swój bo[ato zaopatrzony skład
WSZELKICH MATERYAŁOW na MEBLE,
AKSAMITY D'UTRECHT,
A damaszki, Plusze jedwabne Bourrety, Kretony etc.
DVW ANY SALONOWE,
angielskie, bruxelskie i per
ko-smyrneńskie.
Dywany metrowe do wyścielania pokoji,
9
D Y IV A N l T( I przed i n"d Ł O Z f{ A.
SERv.r:ET"Y
KAPY i KOŁDRY FLANELOWE wc wszystkich jakościach.
,.
Chodniki z wełny kokosu i jutty.
Portiery -w' różnych deseniach
jak również firanki białe oddz
elne.
JAN BAJER
IlłRl;azyn i fabryka wyrobów tokarski'-.l
w Krato\\ ie, przy ul. Grodzkiej Nr. 15, w domu W go Goebla,
-poleca P. T. Publiczności elegancko i gustownie wy konane wyro by
'Z bursztynn, rogu, pianki, kości sroniowej, drzewa, kamienia, marmuru
i metalów jakoto: cybuchy z bursztynami, wiśniowe. tureckie, badeńskie
i z jaśminu, cygarniczki, fajki piankowe, laski, kije bilardowe szachy,
arcaby, domina itd. Wszelkie przybory do bilardów. Wybór portmonetek.
Mrę
le, kItle, kl.ikiet)' &
2& dobry gnst rzetelne wykonanie roboty oraz przystępne ceny ręczy.
SKŁAD KAS OGNIOTRWAŁYCH. .
, ,
WIELKI WIRO.ł DW'''.£
OW
smyrneńskich i tureckich.
JJ
<@)
l i itaH ej . mb m to olsk
@)
\.)
en
@;
/287_0001.djvu
-
'. 'I
S Y.SKŁAD"TAPET (OB-IC
I
-I
i
N" JWIĘ
W,H.raJi.owle, RYllek,.ł. L. 9 wprost kośeloła Św. WOjelecIla,
POLECA l
J
-w-ielki -w-yb6r obić krajo
ybh i francuskich:7j.
I również Jodejmuj e się. roboty taJicefskiej w najszefSZym. zakresie
I . .
., . ,
i ł oklejania pokoi : zacząwszy od małych i tanich do całych mieszkań i apartamentów
.
I
I
\
I
! .
I
r
oząQ za n.ajno
szy i naj
"ybredn.iejsz"y gust ""W"
-yko:n.a:n.iu_
l' .-
.,
. ,
j
HOTEL EUROPEJSKI W KRAKOWIE
iprzy dworcu kolei żelaznej - obok stacji kolei konnej.
..
"
Nowo zbudowany, mieszczą:cy 80 pokoi l;osełDII
lł,
, ,
stajnie, wozowni,e. Bestałłraeyja w miejecu.
Pokoje z pościelą' po: cenie. O
t. za dobę i --wyżPj :-
zaś Dliesięezułe po cenie od 15 zł.-.
"u ON (;0 KI). '
"
PIERWSZY i NAJSTARSZY KRA!(O'VSKI
klad ogrzebo.,
J-
_ :P Ę :K .A-
S :K: I E G O
ulica Zwierzyniecka Nr. 32
bogato zaopatrzony we wszystkie przybory pogrzebowe.
Ceny przystępne.
TeJegs:-amy: -"CONCOROIA". Pękaiski, Kraków.
'-'
r
- -
M
. K. UPRZYWILEJOWANA FABRYKA BIELIZNY
BE R I SPÓŁKA
Suk en n-lee :NI-O la
I-I" W ' ..akowie
poleca 8WÓj wielki skiad bielizny dla Panów, Dam i dzieci, zrobIonej z najlepszego gatunkn płótna i szirtingn(takze wielki skład pł6tna, bi
Uzny stołowej, ręczników, chustek do nosa i sżirtingu w ka
dej jakości, po nadzwyczajnie niskich cenach.
f '
ł - . I
-
ł' E N
N
Ii.
-
ll.olni
rz'lki mę8
ie i da.msk
e w doskonałym Sza{on na: bieli'znę męską damską od cent6w
gatunku za J/
tuzIna złr. 1.20 do 1.50. - 25 do 50 ct. za metr.
lf.lll1łkiety męsk -t
dam. za 6 par złr. 1-80 do 2. Serwety r6znej wielkości od 8/ ł do to{I i 16 /4
t/
tuzina lnianych chu6tek do nosa cnt. 90, jak naj taniej, od } .50, 2, 4 złr.
1-20, 1.40 1.70 do 4. 6arnitury lniane do nakrycia stołu na 6 do
t/t tu
ina p\"awdziwych francuskich batystowych 24 osób, wyb6r ogromny od złr. 3.50, 5, 7 do 50.
. chu6tek do nosa złr. 2, 2-50, 3 do 6.' ' I .
2/ 2 t'-1z'ntl angiel
kich bu.
1stowych cAu.lek do Koszule damskie.. _
nosa z najmodniejszeroi _
rzegami w r6żnych Z 6zafonu złr. '.10, z haftem wzorów złr. l-B5.
kolorach ct. 60, złr. l, 1.20 do s. Z dobrego holender6kiego albo rumburskiego
1 6zIuka (37 _łokci albo' ;
31/, metr.) dobrego pł6tna z listwą n
przodzie lub do zapinania n8 Z szyfonu
wykłe l złr., lepsze złr. 1.50, z wstaw...
płotna lni
nego zł!". 6.50, 7-50, 9, 10 i 12. ramieniu, złr. 2-50 do 3 20_ kami haf tow. od złr. 3.25 do 3.50, z barchanu
1 6ztllku (3
'
ok:ci ,
Ibo" -'2-3 1 /,
. m.) 4/ ł i ł{S Koszule w lep6zym gatl.lllku z haftem ,.
cz- gładkie złr. 1.20, 1.75 i 1.90. .
szląskiego 'plót"a - złr. 10, ] l-50, 12, 12.50, nym złr. 3, 3.75, 4, 4.25 do 5. Hafto.w. ozdobne lub okładane piką złr. 2.90 i 2.30.
1.p
.1 \ l.. 16..' . Koszule w najlepszym gstunku i różnych - rodZ8- Koszule męzkie.
1 .ztuka .(63 łokc 8Ibo 39 m.) sil holendersko jach złr. S.80, !') i 6. Z J).ajlepszego angielskiego szyfonu z gorsem
lad
weba
łr. 21, 23',.25, 2'3 J 30, 87, 42 i 50. . k . d . k ' lb l . t k . ł 1 ' 50 2 2 -.r::: O 2 ' 75 . 3
1 t k ( 63 ł Ib - 42 ) 9 / · 6 / MaJ t 1 amskie. 1m a o z lS ewami z r. "iJ , l.
._ .Z!, . (I _ : a ,o _ fu, 8. 1 . prlJłw.- . . Z 'dobrego pł6tna rumburskiego albo holender..
i :,,'z.''ł:'?l!g-o _ r,!,
b'l
.k,ego P olno 'W naJ- Zwykłe 90. et., o
dobnleJsze złr.
.20, z haftowan.. skie o złr. 2.80 3'50 i 4.
lep 6z 'ł/ m gatunku od złr _ 22 do 6 O. szlarkamI złr. 1.80, 2.10, 2.50 l 3. g, .
l tli zit, ręczników lnianych - od złr _ 4 do 12. j Z barchantu gladkie złr. 1.60 i 1.75. Kalesony męzkle.
1 6ztuka 3/ł lr..ianego płótna na 6 przeście- H
ftowane ozdobne albo okładane pi
ą złr_ jłr50 1 Z angiels. pi
i, w.szelkiej wielko od złr. 1.25 do 1.40
rad
. bęz .6.z-łJ.u od . J 5 do 21. - l 2.70. Z dobrego CIenkIego pł6tna od 1.60 do 2-50.
Wielki wybór pończoch damskich białych i kolorowych, jakoteż męzkich skarpetek w różnych gatunkach i kolorach.
Za wszelki u' naś- zakupiony towar ręczy siC;'-' co się nie podoba, - odbieramy, zamieniamy albo wypfacamy za to cafkowitą należytość. 'fo dobro-
wolne prze7; nas przyjęte zobowiązanie daje każdemu kupujł}cemu pewność,. że nasza usługa jest skorą i rzetelną, i ze nasze ceny są bez konkurencyj
- . -
Z wysokim s
ac
nkiem F11:1EL: J.V.I:. BEYER. 1 El OJ:k.a.
. - .
Skład fabryćzny"łowarow płóciennych, zapas gotowej bielizny i wypraw w KRAKOWIE, ,Sukiennice Nr. 13-14.
- - -.- są w zapasie- eafe 'wyprawy ślubne, a kosztorysy tychże udziela się bezpłatnie_ :-: .
Spodnice damskie.
Zwykłe od - złr. 1.60 do 2, z dobrego szyfonu złr,
2.50 do 3-50.
Z hawtowanemi wstawkami złr. 3.50, 3'75, 4 i 5..
Ogony z wstawkami lub bez wstawek złr_ 4.5O-
5, 6, 7.50 i 9. --
Spodnice z barchanu, gładkie, złr. 2 i 2-50. __
Haf
owane ozdobne .okładane piką złr. 3-50 i 3.85.
Kaftaniki. -
.
-.
Vruk W. Korneckiego w Krakowie.
Odpowiedzialny redaktor i wydawca .Aleksander Słon
ski.
r dl it fi C . m c m o ołsk