/1994_02.djvu

			.. . 
,. 
 




.. 
,... 
-:::::> .....' 


,. 


",.. 
 - 
, ""'--"... ,...--..-. 


---- 
- 

 


I' 


- 
. 
 
. ...
 
. 
-
 

,
 - 
 

 . -
 
.-.-. - '.. 
 ., 
 . 
 
'->, '-- 
,.... :- 
 
"' , ..-- .:
_.. 

 



 


::la 
 _ .. 
. , _ ?? .. O 



 


??wiatlof?? }JUlsisz IJJie! w serclI 
Zeby Wlt?11:a??y{ 
Gw
iaZfl?? - CO G
i ws}a::'lIje 
f/rog?? ku stajence 


I\va Korsak-Sabuda 
,,0)wiatfoJ
?? lwia/a" 


ieszymy si??, ??e 
"Kurier Lancko- 
ro ??s ki" za \vi ta 
do Pa??s(\va \\' 
tak radosnym 
okresie,jakinl Si 
??wi??ta Bo??ego 
N a -r o d z e n i a . 
?? \v i ?? (a, k t ?? re 
\v n o s z ?? d o n a - 
szych 0omd\\' pogod?? duch
__ I radosny 
- - 
optym izn
_.:\ Je.?:aQrakQie__.tei- zapc\v- 
ne :przy .\vigih.inym stole nucy _\YSpO- 
. mnYe??.o najbli??szych. Niech-'k-oloro\ve 
choinki zab??ysn?? roz??wier) one migoc??- 
cymi ognikami ??,\
'ie??:zek-j b??yszczqcy- 
mi bombkami. Snvorz?? atmosfer?? po- 
jednani??l spokoju i mi??o??ci. \Vraz z 
pief\Vsz?? g\vi3zdk??
 ??yczymy Pa??s(\yu 
aby chv
'i??e sp??dzone \v gronie najbli??- 
szych przynios??y rado???? i szcz????cie. 
Niech st???? \vigilijny poh1czy'\vszystkich 
domo\vni k6\v. 
A nadchodz
cy 0.:0\VY R9k b??dzie 
okresenl nl i??ych dozna?? i prze??y??. 
Redakcja 


PISMO TOWARZYSTWA PRZYJACI???? LANCKORONY 
NR 2 ZIMA 1994 CENA: 10000 z?? 


Przy wigilijnym stole 


Ka??demu z nas zielone, pachn??- 
ce lasem drze\vko, b??yszcz
1ce kolo- 
ro\vymi bombkami kojarzy si?? z naj- 
pi??kniejszymi ??\vi??tami - Bo??ym N a- 
rodzeniem, Choinka \vpro\vadza??a do 
naszych mieszka?? nastr??j rado??ci i 
??\vi??tecznego podniecen ia. Tak jest 
i dzi??, cho?? pra\vdzi\v?? i pachnqc??jo- 
dc??k?? zast??puj?? p??astiko\ve cirze\vka, 
oplecione sieci?? elektrycznych lam- 
pt.:k i obsypane puchem sz(ucznego 
??n iegu. 
,??le \vci???? jest choinka nieodzo\v- 
nym elementem ??\vi??t Bo??ego Naro- 
dzenia, \vnosz??cym do naszych do- 
m6\v nastr6j spokoju, rado??ci i szcz??- 
??cia. Te rodzinne ??\vi??[a, pe??ne pi??k- 
nych tradycji i podnios??ego nas.troju 
rozpoczypa \vigilia. 
\V ka??dej rodzjnie jest onJ przy- 
goto\\')"vana z pra\vdzi\v
-?? pieczo??o\vi- 
to??ci??'i zaanga??o\vaniem. Si??gaj??c do 
tradycji przekazy\vanych \v domach 
rodzinnych z pokolenia na pokolenie, 
\vpro\vadzamy do .\vieczerzy \vigilij- 
nej atmosfer?? pe\vne j \vy??qczn o??ci 
z\Yiqzanej z potra\Van1i. Nie I11a 
d o m u, \v k t 6 ry m p o t r a \vy t e p 0- 
\vt6rzy??yby sLs; i by??y podane \v jed- 
nako\vej kolejno??ci. Zgodni s?? jednak 
\yszyscy, ??e Inaj?? one charakrer post- 
ny. Jad??ospis \vigiJijnych potra\v po- 
\\' in ien by?? tak p rze m y??lan)', ??e by 


u\vzgl??dnia?? \vszystkie p??ody rolne i 
le??ne z ca??ego roku. Z lasu pochodzi- 
??y grzyby, orzechy i mi??d; z pola ka- 
sze, ro??li ny o leiste, zbo??a, jarzyny, 
o\voce; z rzek, jezior i sta\v6\v - ryby. 
Do \vieczerzy \vigilijnej zasiada- 
my, gdy pier\vsza g\viazda uka??e sit; 
na niebie. Narodo\ve dzieje spra\vi- 
??y, ??e \vigi I ia za p isa??a si?? \v polsk?? tra- 
dycj?? jako \viecz??r pra\vdzi\vego zbli- 
??en ia. Ze \vzruszcn,icm odm6\v.imy 
\vsp6ln?? n10dli (\v??, po??an1iemy si?? 
op??atkiem n1y??????c p \vyj??tko\vo??ci 
??ycze?? i ch \v i?? i. 
\Viecz??r \vigi??ijny jest najbardziej 
uroczystym i \vzruszaj??cym \vieczo- 
rem roku.' Nie z
pomnijrrlY wi??c o lu- 
dziach samornych, 
apro??my i
h do 
sto??u \vigi Iij negc) 
 podziel my si?? z 
nimi bia??ynl op 
atkiem, podzielmy 
si?? z nimi r
do??ci?? tej ch\vi??i. Bo \v 
tym dniu je??eli polej?? si?? ??zy, niech 
b??d?? to ??zy szcz????cia i pojednania. 
Niech nastr6j tego \vieczoru dope??ni 
??piewanie kol??d i wsp61ne \vyj??cie na 
pasterk??. 
Nie\viele dzisiaj zacho\va??o si?? 
z prastarych zwyczaj6\v. Jedne z nich 
stop ni o\VO zani ka??y i do \VS p6??cze- 
snych czas??\V do(r\va??y jedynie \V for- 
mie szcz,!tko\vej. Brakuje na naszych 
s(o??ach 12 rybnych da??, nie myjemy 
s i ?? \ V m i s c e d o t y k a j 
l C n1 o n e t, n je
		

/p002_0001.djvu

			2 


opasujemy sto??6\v ??a??cuchami. 
Przypomnijn1Y niekt??re z\vyczaje. 
NastoJe pod ??nie??nobia??ym obru- 
sem roz??cielamy siano i przystrajamy 
ga????zkami ??\,"ierku. Przygoto\vujcmy 
jedno dodatko\ve nakrycie z my??l?? o 
tych, kt??rych samotno???? spro\vadzi 
do naszych drz\vi. 
Po \vieczerzy nie nale??a??o nic ju?? 
robi??, na\vet czy??ci?? bu t6\v. Dlatego 
wszyscy starali si?? \v \vigili?? \vcze??n ie j 
wr6ci?? do domu, ??eby ca??e gospodar- 
stwo uprz??tn????, byd??o nakarmi?? i nie 
sp6??ni?? si?? na wieczerz??, a ca??y dzie?? 
starano si?? sp??dzi?? w mi??ym nastro- 
ju, gdy?? \vr6??y??o to szcz????cie i pomy- 
??lno???? \v przysz??ym roku. 
Ka??de zdarzenie \v tym dniu sta- 
no\vi??o podsta\v?? do \vr????b i przepo- 
wiedni przysz??o??ci.. \V tym dniu nie- 
z\vykle niech??tnie po??yczano, gdy?? 
wierzono, ??e Hkto \v \vigili?? co?? z 
domu s\vojego \vydaje, ten niczego 
si?? nie dorobi." Rano nale??a??o u\va- 
??a??, aby pier\vszy do domu v/szed?? 
m????czyzna, a nie kobieta. Przyj??cie 
m????czyzny \vr6??y??o na ca??y rok zdro- 
\vie, za?? kohieta przynosi??a n:l ca??y rok 
chorob??. Pan1i??tano tak??e, aby pod- 
czas \vieczerzy mie?? przy sobie pie- 
ni??dze, bo \vtedy b??d?? przez ca??y rok. 
Oplatano st6?? ??a??cuchami, aby chleb 
si?? go za\vsze trzyma??. \Viele \vigilij- 
nych \vr6??b dotyczy??o zam????p??j??cia i 
o??enku. 
Mo??na Hodkurzy??" stare z\vyczaje, 
"obudzi??" \\'r6??by i \vple???? do ??ycia. 
Sporo z nich przecho\va??a \vie??, bo 
prosty luci kulry\vo\va??, nadal kult).- 
\vuje i przecho\vuje to, co stano\\'i 
m??dro???? i kultur?? narodu. Nie daj- 
my \vi??c zgin???? temu co nasze, pol- 
skie. 
aj\vi??ksz?? potrzeb?? ludzk??jes( 
konrynuo\vanie tradycji. Nie mamy 
nic przechvko nowoczesno??ci, ale tr:.l- 
dycja jest r??\vniez \va??na j
k rzeczy- 
\visto??-??. Nie zamYKajmy wi??c drl\\'i 
przed koJ??dI)ikami, nie b??d??my znie- 
cierp??i\vieni. Za
rzym
jI!lY -[O, co 
uzbudo\\;alf' nasi przodko\vie, prze- 
ka??my to naszym dzieciom: bo- pol- 
ska_kultur
 \\'yro??fiia nas spo??r??d ln
 
nych narod6\v. 


-o p raco\v"'tlry: 
J??zefa Bucka 
" _ Barbara Ko\vaTska 


o 
 


* 


. . II 



 


D 


. 


ol 


"* 
	
			

/p003_0001.djvu

			3 


\vyhodo\vaniu pysznego pomidora lub 
rrllska\vki, bior??c pod u\vag?? tutejsz?? 
\\')'soko roz\vini??r?? technologi??? 
Podejdimy zatem do spra\vy prou- 
sto\vski ego g??odu Polaka na Nlanhat- 
tanie oraz r????nych sposob6\v jego za- 
spokajania z pomi ni??ciem k\vesti i po- 
\\)
szych artyku????\v. 
Ukojenie fizycznego g??odu \vi????e 
si?? z rytua??em robienia zakup6\v \v su- 
permarketach lub g??sto rozsianych na 
\vyspie sklepikach spo??y\vczych pro- 
\vadzonych przez korea??ski e, \v??oski e 
lub ??rodkowo-ameryka??skie rodziny. 
\V No\vym Jorku robi si?? ta- 
kie zakupy cz????ciej ni?? \v innych 
rejonach Ameryki, albo\viem 
mieszkania s?? na og???? zbyt cia- 
?? sne by pomie??ci?? w nich typo- 
\v??, du???? lod??\vk??. Dla tych, 
kt??rzy \viecznie si?? ??piesz?? pe??- 
no jest miejsc, gdzie mo??na \v 
biegu prze??kn???? pizz?? lub ham- 
burgera, a dla tych z \volnym 
czasem i z urazem do samodziel- 
nego goto\vania - mn6st\vo 
\vspania??ych restauracji. Nale??y 
to \vszystko do przyjemno??ci, 
kt??re pozosta\viaj?? uczucie pew- 
Onego niespe??nie_nia. 
Czasem bo\vi e m poj 3\vi a si ?? 
gdzie?? w dolnych \varsC\vach s??o- 
\via??ski ego jesres[\va pozornie 
n i e m o ?? ?? i \vy d o z a s p o k oj e n i a 
g??6d. J es t \v??\vczas cz??o\\'i ek lek- 
ko rozproszony, nieco zagubiony, 
otoczony t??sknot?? za nie \viado- 
mo czym. !vIigaj?? przed oczami, 
jak klatki filmo\ve, \vizje pa?? bu- 
feto\vych z epoki \vczesno-gier- 
kowskiej, bar6\v mlecznych i ja- 
d??odajni d\vorco\vych. Restaura- 
cja "Sielanka" \v L
anckoronie ja\vi si?? 
jako ostoja tego, co by??o a co po\vol i 
ucieka \v mrok zapomnJenia. 
ad tym 
\vszystkim g??ruje niczym nie\vzruszo- 
tia??ka??a, Paru St
l$O z u??icy:\:liko??ajskiej 
'tY Krako\vie). -odporna na historyczn e Z3- 
\vieruchy
 Obrazy te u\varunko\vane s?? 
s-y[ua-cj
 poHtyC'"Lno-sp<7??ee-zn?? P??lski \v 
ganym momencie i jej kulinarnymi kon- 
s
kwencjami. T??en1 jest m??odo????, rn??o- 
da
c' mIm o \vszys(ko.__ 
Odnalezienie JCJ w n3 
1_??nhap:a- 
me mo??ll\veJes[-p0pr7ez umiej??tn?? de
 
gustacj?? tego, co )$thieje -zagriebane 
\v??r6d rvsi ?? c v eazorvcznvch inaredien- 
../ J o , J b 
r??w. Podsta\v?? jest (U zn3jomo???? d\v??ch 
ffiiejsc.-Pier\vsze [O "
ahir-'.?" - magicz- 


 Ch:Jj-katesy l nie tytko;na rogu Bro- 

dway
u i BO-tej Dhcy
 \\' s:tmym-sercu 
d
ielnicy z\vanej LJpper \y"-est Side'"m. 
Zawdzi??czamy go Zydonl z Polski, 
kt6rzy na Nov
)' Kon[ynent przyvvie????i 
ze sob?? zanli??o\vanie do ??ledzia, go????b- 
k??\v i barszczu. \Vsp??hsrniej?? ((I na 
p????kach obok siebie, \v duchl} ekumc- 
nicznej harmonii jad??a \\'szclkie, dro- 
gi e j lIdeo-ch rzc??ci Ja??skl ni pod n i c hi c- 
niom. ????czy Je jeden \\'
r??lny element 


- genealogiczna przynale??no???? do Sta- 
rcgo ??\Vi3t3, do naszej J\;1atki-Europy. 
Pier\yszc stoisko przy \vej??ciu to 
sery, sery, sery... "Zabar's" ma ich ca???? 
paler?? i \v duchu pra\vdzi\vcgo zjedno- 
czenia le???? tu razem: bu??garski Hfe[a", 
\v??oski Hpcccorino" i kalifornijski 
"monterey jack" z meksyka??sk?? pa- 
pryk?? "jal apeno". Francuzi zam i eszka- 
Ii \\' No\vym Jorku s?? \v stanie prze??y?? 
tu na\vet kilka miesi??cy bez transatlan- 
tyckich lot??\v, dzi??ki du??ej ilo??ci se- 
r6\v o narodo\vym charakterze, po zu- 
pe??nie przyzwoitych cenach. 


igg 

HB 

8B 

B
 
Rga 
, 8 
il 
M
 


... 
'I' 
.,- 
I 
. 
I
 J 
I

 
n 
 "I' 


, , l 
III 
lU 
111 


Id??c dalej, \v kierunku stoisk z 
\v??dlinami i osobnego z rybanli, 
miJ??my past?? czyli makarony \vszclkic} 
pro\vcnicncji i ma??ci. Nie stano\vi?? one 
jednak \vi??kszej -atrakcji dla PO}3ka 
znaJd+1J
??f...
1-O.
i?? \v stanfe \vskazu]??cym 
n a p o t rz e b 9 s P o ?? y c i a c z e g o ?? 
konkrctnego. SViiat??o w tunelu zaczyna 
ryso\va?? si ?? coraz ja??niej, al bo\vi en1 
sposr??d kulinarnego chaosu \vy??ania si?? 
po\\
cd i stoisko \vyra in i e 
gasr:foHQIDftzne_ Zniekszt2-??cone.n3Z\\Y 
ffi.3j?? 'cb
f"ak(er -btisk..i CQ{??zi-fl1Y. 
H Kie?? basyU, Hschi ?? ken" ,
upi erogis" _ 
s??o\\'a re po\viedziane .g??o??no. dzia??
J?? 
jak balsam na st??sknion?? dusz?? 
anietsk??. Si??gamy \vzrokiem dalej, az 
po rz
d 
)pa ko\.va ?? z --ba rszcze m, 
cA-??-Ddn-ikkffi-t-krupnrkiem i wienlY
 ??
 
jeste??my \\' domu. Ni st??d ni zo\v??d, 
poja\via si?? strudel przypominaj??c nam 
o z a \v i ??o?? c i a c h p o l i t Y c z n o - 
historycznych Polski i \vynikaj??cych z 
n i c h s p r o s t o \v a ?? \V k s i ?? ?? k a c h 
kucharskich. 
Z patriotyczno-mistycznego transu 
\vybija nas stoisko rybne) gdzie rocznie 
kroi SI<; scrKi ton \vc;dzoncgo ??ososia. 


Nie wpadamy jednak \v panik??, gdy?? 
tu?? obok \vida?? ju?? ??ledzia nurzaj??cego 
si ?? \v ??mi etani e z ce bul??. C???? za ulg3! 
P r a \v d ?? j e s t, ?? e m i ??o?? n i c y 
francuskich bagictek i \v??oskich 
\vypi ek6\v znajd?? [U co?? d la si ebi c, I ccz 
pra\vdzi\\'Y Krakus musi zado\voli?? s19 
bochenkami tylko form?? 
przypominaj??cymi te z dzieci??st\va. 
Niekt??rzy znajduj?? satysfakcj?? \v 
baglach. Zdarzaj?? si?? neofici, kt??rzy 
przysi??gaj??, ??e nie istnieje rzecz lepsza 
pod s??o??cem od nowojorskiego bag??a. 
Oto \vypo\vied?? mojego m????a, J6zefa 
Oszackiego, \vieJkiego mi??o??nika bagli: 
"Bagiel to nadmuchanyobwarzanek. 
Vi krako\vskim obwarzanku dziura \V 
?? r o d kuj e s t o g r o m n a , a o b \v o d n i c a 
cienka. Tutejszy bagiel jes
 gruby z 
minimaln?? dziurk?? w ??rodku. Podczas 
ki edy krako\vsk i ob\varza n ek n i e 
nadaje si?? do przekrojenia \V poprzek, 
no\vojorski bagieI mo??e stano\vi?? baz?? 
pra\vie ka??dej kanapki. Bagle dzielimy 
na z\vyk??e, z bia??ego ciasta i razo\ve. 
Tak jak \v Krako\vie mog?? one by?? z 
makiem, soj?? lub bez niczego. Ponadto 
mog?? by?? ze sma??on?? cebul??, 
czosnkiem i sezamkiem. Kr??lem 
\v s z y S t k i c h b a g 1 i j e s t b a g i e I z e 
\v s z Y s t k i m . K l a s y c z n y b a g i e I 
?? n i a d a n i o \vy j e s t p o s m a r o \v a n y 
Philadelphia Creaol Cheese. 
Roz\vini??ciem tego tematu jest bagiet 
na lunch, -gdzie dodany jest plaster 
\v??dzonego ??ososia z oli\vk?? \v dziurce 
bagla. Na kolacj?? bagli si?? nie jada." 
Drugi m i zape\vn e n i e os tatn i m 
miejscem kulinarnego uniesienia jest 
The Lo\ver East Side, czyli dzie??n ica 
p o l s k o - u kra i ?? s k a \v p o ?? u d n i o "V o - 
\vschodniej cz????ci .Nlanh3ttanu. Mo??na 
uda?? si?? tam po gotO\vy prod ukt \v 
P o s (a c i g o ?? ?? b k ?? \v ?? LI b s c h a b o \V e g o 
poprzedzonego kapu??'niaki
m. 
Spo??ywa si?? te de IJ c je \\1 swojs k o 
,vygl??daJ??cych rcsc.??uracjach-L nie 
dor??\vnuj??cych 'vy
strojcnl i cena-mi 
restauracjom w Krak.o\\'ic ogl??danych 
latem 1994. Nie o (O \v5zak nam chodzi. 
Osobi??cie znaI}l mJcjs.ca o n??zwach 
"Odessa
') t.'Jo}anta

 i "Kiev u , gdzie 
mo??na zje???? \vszystko,. czego 
s??owia??ska- dusza ty??ko --zapragnie. 
L a t \v o m o ?? n a t LI '\ V Y 1:\-' 0- ??a?? - s t a n 
b??ogostaqu zapami??tany po spo??yciu 
pod\v??jnej porcji ruskich tt Pani SrasI. 
\V r a ?? e n i a t e u ?? e g aj :1 n as i l e n i u \\' 
porze jesienn0-zimo\vej, kiedy to do 
ducho\vego sranu dcpry\vacj i w????cza 
si?? fizyczna potrzeba organizmu, by 
o t o C Z Y ?? s i ?? d e ?? i k a t n ?? \ V a r s t \v ?? 
chroni??c?? przed ch??odem, \vi Igoci?? i 
czarami. ??.'Zabar's" trzyma \v6\vczas 
s\ve drzwi o(\varte do p6??nych godzi n 
\v i e c z o r n y c h, b Y P r z y g a r n ?? ?? 
\v S Z Y s t k i c h, k t 6 r y c h d u s z a s i ?? P i 
t??sknot?? za straconym czasern. 


ZofIJ Oszacka
		

/p004_0001.djvu

			4 


Po 


Takiego dnia vVszystkich ??\vi??- 
tych nie pami??taj?? najstarsi lancko- 
ronianie. B????kit nieba, gdzienieg- 
dzie szare ob??oki i s??o??ce, kt??re 
obdarzy??o nas nieZ\vyk??ymjak na t?? 
por?? roku ciep??em. Nie tylko aura 
nie posk??pi??a nam s\Yojego ciep??a, 
ale przede wszystkim przybywaj??- 
cy na groby swoich bliskich mie- 
szka??cy Lanckorony i wszyscy ci, 
kt6rych korzenie s?? w naszej ziemi. 
Jeste??my zbudowani Pa??s
va 
posta\v?? i po raz drugi zaskoczeni 
niezvvyk???? hojno??ci??. vVzrusza??y nas 
\vrzucane do puszek kwestovvych 
sumy o do???? poka??nych nomina- 
??ach, ale r6wnie?? te bardzo ma??e 
\vysup??ane cz??sto przez starsze oso- 
by, jak ostatni grosik. Dzi??ki vVa- 
szemu sercu zebrali??my 5.570.450 
z??. \V takiej ch'.vili czujen1Y, ??e nie 
jeste??my sami i nasze ??nicjaryvvy Sq 
popierane przez tylu ??yczli\vych 
ludzi. Postaramy si?? nie zawie???? 
Pa??st\va zaufania. O naszych poczy- 
naniach poinformujemy \vyczerpu- 
j??co \v nast??pnym numerze "Kurie- 
ra Lanckoro??skiego H . 


Kw-e??cie 


Pragniemy r6wnie?? podzi??ko- 
wa?? Proboszczo\vi Lanckorony ks. 
Janowi Krzysztofo\vi za przychyI- 


'94 


no???? j ??ycz]j\vo????. Dzi??kujemy te?? 
m??odzie??y szkolnej: NI arcino\vi 
F??orko\vi, Anecie G??siorskiej, Ka- 
tarzyni e Kawi e, Syl\vi Ki ta, Jak u bo- 
\vi Kowajskiemu, Kindze Likus, 
Karolinie Pulce, Genowefie Ser- 
mak oraz wlarko\vi i Bogusiovvi ??u- 
czakom, Micha??owi Ulanikowi za 
bezinteresown?? i ofiarn?? pomoc 
przy k\vestowaniu. . 


Na marginesie K"vesty 
Podczas naszego kwestowania \vielu 
n1ieszka??c6w Lanckorony pyta??o \v jaki 
spos6b s?? zagospodarowane pieni??dze za 
tZ\V. "pok??adne H na cmentarzu. Wyja??nia- 
my \vg informacji pana So??tysa: Obecnie 
administratorem naszego cmentarza jest 
Rada So??ecka. Kwoty, kt??re \vp??y\vaj?? za 
"pok??adne" So??tys rozlicza u Skarbnika 
Gminy. Pieni??dze te s?? gromadzone na 
koncie Rady So??eckiej \v Lanckoronie, 
podobnie jak ??rodki za sprzeda?? dre\vna, 
kamienia, \vp??ary za czynsze i dzier??awy. 
Ze ??rodk6\v tych Rada ufrzymuje cmen- 
tarz oraz obiekty i place, kt6re ma w po- 
siadaniu. 
\V tym roku Rada So??ecka \v Lanc- 
koronie wyda??a z bud??etu 40 milion6w 
na dodatko\ve uj??cie \vody. 


To\varzyst\vo Przyjaci6?? Lanckorony 


WSPOMNIENIE STANU WOJENNEGO 


\\' 1981 roku, zaraz po ??\vi??tach 
Bo??ego .N??rodzenia, zapragn????em 
P91-e
(h-
-?? :d ??-.;
-mojegO-:.'d om ku -\v 
La
ct.o
o??
je. -Ni
: by??
o -to jednak 
-ta??\

-"'pT0te,. jak"
mr si??"
daWa??

 
q_Q_
t?9_

vf??Zywa?? zakaz_o
!1

ania 
sta??ego mi
jsca
 zafuT??s
kania,-- IV. 
mojol przyp
 Krako\va::'-j-;i-.'sl?? 
jeopak upaf-l
m 1 w DZie}rti
??\veI 
R.ad:rie 
\;a.rod o\vej . z??o??y??em "poda- 
n"fe z pro??o?? 6 UfT)O??}t,v
n"fe Rii 
\vyjazdu.. Do, p.adania musia??em 


do????czy?? dokumenty z mjejsca pra- 

y. Po kilku dni??ch rozpatrzono 

moJ?? J)fo??b??;-Poclan re' iosta??o- opi e.: 

owane. i pos??u??y??ojako.Pf
epu- 


a
w
podr9
Y. -,Z tYm.
p??da h} en1 
Jriusla??em .zg??osi??..sj??)\V Urz??dzie 
GmIny \-v-Lanckoronie: Zdumione 
.urz??dni
z
tpo\vie'dziaJy: ??
 jestem. 
pferwsz.?? _QS.Pb??F::
t.6rapojawf??a S??_?? 
lI.:nrch 
 tak?? p


us
.k??. \V:yda??y 
-m??

??l ent
 - n a: p6
Y
"

oWy/
?? 
.??cl??!e 'okre??fon?? 116???? 'dnI. 
Przy wy: 


K.W. 


---- 
 - 


jeidzie'odebra??y mi zez\voJenie i 
wypisa??y nowy papier - decyzj?? na 
zmi any .po bytu .-':? ,Lanc
oron y_.-n'a 
Krnk??w Taki by?? proceder urz??do- 
-??IY- 
. La.Ilckorona
c.a??a w,p



atym 
??n i egu;" Ryn ek1>ezI u dny:.. Na
'??"vi ??--. 
. tokrzyskjeJ
' n??.potkaoy__ gospodarz' 
hopO.\Yt.edzIa?? -mi- na ucho, -jak
t(}j1a 

k-r??(
9_ przed 13
tym gru_
_??ie_

 
W{rjsk
sowtec kie
's [acJ
_
 uj??c-e- -rra 
Zamko\vej G6rze przez ca??y pra\vic 
rok
' \vyn ios??y:
si??- 
i??


??erri.-
\v cr??- 
giijeanej nocy: Zmar??Je??_pan-K
e- 
pill-a"z Kopani. N}e.
dociek
??- tych 
ponurych c??asow
 
??wi??ta Bo??ego 
arodzenia, Syl- 
wester i Nowy Rok - ??ci??ga??y tu za- 
\vsze licznych urlopowicz6\v, a \v 
tym roku pusto! \\" "Tadeuszu" pu- 
sto, "Pod R6??an1i)) pusto, \V "Zan1- 
ku" plIstO. lJ pani Basi Bodnaro\vej 
jedynyn1i go????n1i byli Stasio i Te-
		

/p005_0001.djvu

			5 


resa Cie??scy ze s\vym synem 
??1ar- 
cinkiem. Nie przyjecha?? \Vojciech 
Pszoniak ani nikt z jego to\varzy- 
St:\V3. Dwa lata z rz??du \v jego domu 
odb)'\va??y si?? huczne zaba\vy, teraz 
dom pusty, przed \vej??ciem ??nie??- 
na zaspa. 
Sylwestro\vy \viecz??r by?? smut- 
ny. Sp??dzi??em go z Cie??skimi przy 
kabale. O p????nocy pani Bodnaro\va 
otworzy??a butelk?? szampana, wi??c 
przez chwil?? \vszyscy si?? o??)vvili i 
sk??adal1 \vzajemne ??yczenia pe??ne 
nadziei na jak???? lepsz?? odmian??. 
W moinl domku, tu?? przed przy- 
jazdem z Krako\va, kto?? przebY"va??. 
wla??a szyba \v oknie od ??azienki by??a 
\vybita. \Vszystkie przedmioty ru- 
szane, szukano czego??. 'vV kuchni 
pito kaw??, bo \v d\v6ch garnuszkach 
pozostawiono fusy, tak??e \v popiel- 
niczce stert?? niedopa??k6\v. Na bia- 
??ych krzes??ach i bielonej ??cianie ??la- 
dy krwi - kto?? zrani?? si??, pra\vdopo- 
dobnie 'Wybit?? szyb??. Zgin????y, co 
stwierdzi??em, ma??e no??yczki do 
obcinania paznokci, d??ugopis i ma??y 
??rubokr??t. Poza tym nic \vi??cej. 
Okaza??o si??, ??e nie ryJko u mnie 
pl??dro\vano. W??amania mia??y miej- 
sce \v wi??kszo??ci dom??\v Jetnisko- 
\vych, gdzie zgin????y tylko drobia- 
zgi bez warto??ci. Ludzie t\vierdzili, 
??e to Urz??d Bezbiecze??st\??va zarz??- 
dzi?? takie "spra\vdzani e", bo mo??e 
gdzie?? znaj
o\va?? by si?? n10g??a dru- 
karnia, ulotki lub scho\vany dzia??acz 
So??idarnoscL Nikt (e?? rozs??dny nie 
zg??asza?? tych \vyp;jctko\v milicji, bo 
ni6':-di??6by to 'zadnych rezuftat??\v. 
W 1esie widzi3
en1 cztery samy. 
Jedn?? sam??zjedli jesieni?? Rosjanie. 
Qpo'viada?? mi o-I)m Kailo Nalepa... 


Kazimicrz \-Vi??njak 


r 
J 
r 


Antoni Ostafin 


??ycie ludzkie jest ulotne jak 
\viatr, przemija, przechodzi i \v??r??d 
??y\vych rylko pami???? pozostaje, a 
tyle jest tej pami??ci ile czyn??\v szla- 
chetnych za ??ycia. Dlatego To\va- 
rzystwo Przyjaci6?? Lanckorony po- 
stano\vi??o zapocz??tkowa?? cykl wy- 
sta\v \v Izbie Nluzealnej prezenta- 
cj?? tvv6rczo??ci pana Antoniego Osta- 
fina, aby uczci?? jego dorobek arty- 
styczny i pami???? po Nim, cz??owie- 
ku, kt??ry sercem z\vi??za?? -si ?? na za- 
\vsze z Lanckoron??. 
A.Ostafin 
II r o d z i ?? s i ?? \v 
Trzebuni ko??o 
ivI y ?? l e n i c 
25.08.1928r. \V 
0r??l y??l en i cach 
uko??czy?? szko- 
???? ??redni??, a po 
zdaniu nlatury 
uczy?? \v sz.r \v 
Trzebuni. Tam 
te?? pozna?? s,vo- 
j?? ??on?? \V??ady- 
s??a\v??. 'vV roku 
1 95 1 P a ?? s t\V o 
Os ta finowie 
spro\vadziIi si?? 
do Lanckorony. 
Pan i \V??adys??a- 
\va praco\va??a \v tu tejszym U rz??dzie 
Poczto\vym, a pan An
oni jako re- 
ferent-do spraw rolnicrn.ra w Prezy- 
dium 
Iiejskiej Rady Narodo\vej \v 
K
lhvarii Zebrzydo\vskiej. 
Pi??(Ja"t p6??nieJ \vraca-do zawo- 
du na
lczycieJa. Podejmuje.'pr:.l(
?? \V 
Szkole -Podstawo\vej "\v Ska\yir1-- 

ach, dok??d codziennie pieszo \vraz 
z paniami Z.\??Vicher i 
1. \\ioj
i
_-_ 
chQ\vsk?? przemierza]??-'tras?? z L
nc- 
korony
' 
\V,rakti 1959 zostaje klero\vn-i- 
kiem_ tamtejszej szko??y. Jednak??e 
pod koniec ??at sze????dziesi??tych 
wyje??d??a \vra?? z rodiin?? do Roczyn, 
aby po\vr??ci?? w roku 1970 na sta??e 
do Lanckorony. Obejmuje \V6\YCZ3S 
po Tadeuszu Hitzyngierze kiero\v- 
nict\vo v\' tutejszej Szkole Podsta- 
\vo\vej. 

v??j??dzy innymi z jego inicjary- 


\vy zostaje \vybudo\vany Dom Na- 
uczyciela, p6??niej no\va (obecna) 
szko??a. \\' jeszcze istniej??cej starej 
po\vo??uje Okreso\ve Schronisko 

I??odzie??o\ve. Natomiast po prze- 
niesieniu szko??y do no\vego budyn- 
ku, przeprowadza grunto\vny re- 
mont i cz????ciow?? przebudo\v?? two- 
rz??c na pocz??tku lat osiemdziesi??- 
tych Schronisko M??odzie??o\ve z 
prawdzi\vego zdarzenia. \V 1984 
roku zostaje jego kierownikiem. 
Powa??na choroba sprawia, ??e \v 
1986 roku musi 
przej???? na eme- 
rytur??. \V tym 
okresi e cz????ci ej 
si??ga po p??dzel. 
Robi to z niezvvy- 
k???? pasj?? i rado- 
??ci??. Niestety 
?? m i e r ?? 
12.08.1991r. 
przekre??la t?? spo- 
ntaniczn?? rado???? 
t\??vorzeni a. 
Prace prezen- 
to\vane na \vysta- 
\vie \v Izbie wlu- 
zealnej \v Lanc- 
koronie w dniach 
13-27 listopada 
bL ukazuj?? cz??sto z nai\vn?? prosto- 
t?? to, co by??o tak bardzo bliskie jego 
sercu - zabytki Lanckorony i jej kra- 
j o braz.- Ivt al owa?? \v??a??c i\vi e za \ysze, 
natomiast rze??bi?? zacz'!?? \\' ostatnich 
latach swojego ??ycia. Jego rzeiby 
ogt??daH??m_y na \vspornnianej \vcze- 
??niej 
sta\vie. 
Na -koniec_:\vspomn?? jeszcze 
sam?? a,qn
sfer?? \.v
rn !sa??u \y dni u 
13 Jistopada. Stara, zabyrko\va, bie- 
lona izba:. \yhku'chn{ __stfz:e??aj??cy 
ogie?? pod d
ie\vj??(na
O\vieczn?? 
blach??
 pO\viewdon10\\'ego ciepla i 
ludzie, jego' przyjaciere
 znajomi i 
ci, kt??rych pr
y\viod??a cIeka\vo???? 
poznania nie??yj??cego ju?? t\v??rcy. \V 
takich mi??ych, kameralnych wanln- 
kach bezszelestnie przechadza?? si?? 
samotny duch pana Antoniego 
Ostan na. 


Irena Zguda
		

/p006_0001.djvu

			6 


, 
SWI??TA DOROCZNE - ZIMA 


" .H 
sapere ausuns 
(maj??cym od\vag?? \viedzie??) 


Czas zadumy i refleksji. 
rvIin????a p6??na jesie??, listopad - 
miesi??c zadumy i refleksji; rozpocz???? 
S\v?? misj?? dniem ??wi??ta Zmar??ych, 
cofaj??c nas tym samym w przesz??o????. 
Spad??y ostatnie li??cie z drze\v, przy- 
roda zamiera, nadchodzi dla niej czas 
odpoczynku. Ko??cz?? si?? procesy na 
powierzchni gleby, a rozpoczynaj?? \v 
jej g????bi. W tym to okresie oddzia??u- 
j?? szczeg6lnie silnie niewidoczne dla 
nas \vp??ywy kosmosu maj??ce na celu 
uaktywnienie przemian glebotw6r- 
czych, kt6rych wynik jest tak wa??ny 
na \viosn??. Ale oto p6??n?? jesieni?? 
dzieje si?? co?? bardzo znamiennego: 
\vraz z zag??ad?? kie??kuj??cego i p??czku- 
j??cego ??ycia, to co zmys??owe zamie- 
ra, by mog??o ??y?? to, co duchowe. 
Cz??o\viek po\vinien odczu\va?? jak w 
tym przygasaj??cym ??\viecie zmys??o- 
,vym .po)ystaje do ??ycia migoc????y, 
po.??yskuj??cy ele,ITlen-t ducho\vy, kt6ry 
po,voli napeh1i dusz?? cz??o\vieka, by 
\ve \v??a??ciwy spos6b przygoto\va?? j?? 
do okresu Bo??ego Narodzenia. 


Ciemno???? i ??\viat??o. 
Kiedy jesieni?? znika zielona szata 
ziemi, kiedy maleje fizyczna si??a s??o??- 
ca, czujemy jak oblicze ducha 
\vszech??\\' lata od\vraca si?? od ziemi. 
] e??eli jeste??my dostatecznie przygo- 
to\vani, mo??emy odczu?? \v sobie sa- 
n1ych tego ducha, kt6ry przenika 
\vszech??\viat. Czujemy jak budzi si?? 
on \v naszej duszy \v miar?? gdy od- 
su\vJmy si?? od zja\visk ??\viata fizycz- 
nego. Ten- budz??cy si?? \\: :n
s- duch 
staje si?? J:)aQ1 p
wodnikic.n:k:\v taje
 
mniczych g????binach, do 
t??0TCh kry-o 
je
5f??-??ycie,.-ducho\ve i -\y' kt??rych' si- 
??on1 ducha 
powierzone, spoczy\vaj?? 
.zIarn aT- aby
.

Wyrosri??
 m:og??)??'--:na . wi
 
??n??.1 \v6wczas .m6
viIIlY sobie;
 '
Kie- 
dy:"zjtiC-im przymdzie slop,(if2f??}(j -0n-??kt??.,
 
kifdJ-. m
Jl1'!.
!to
ii1.j
sieni wkradu.sir- do 
11 o.szy(h :rtrc, 41(0 ..fJtl

 
 it{
jLYi:-_JI{l d-za 
dl/chell! Iwiolfi.do ,Jnort!#Jrgp..:..:!r??/es/lJJJ/!. 

 


1l1ineralow, aby lalIJ zacz.erpn???? tych sil, 
kt??re co wiosn?? obdarzoJ?? ziel/li??, k/dre 
budz?? 1/0sio/JO do nowego 'bytu". \V ten 
spos6b, id??c \v ??lad za si??ami, kt6re 
dzia??aj?? \v nasionach, \v??y\vamy si?? 
dos??o,vnie \v g????b ziemi, ze ??\viado- 
mo??ci??, ??e \v mart\vym gruncie kryje 
si?? to, co poja\vi si?? z \viosn?? jako 
nowe ??ycie \v przyrodzie. Duch nasz 
idzie za tymi si??ami, kt??re s?? czynne 
przy kie??ko\vaniu i \vzro??cie ro??lin. 
A kiedy grudzie?? dobiega ko??ca) 
kiedy panuj?? naj\vi??ksze ciemno??ci, 
kiedy bujno???? przyrody nie przeszka- 
dza ,nam ????czy?? si?? z duchem, czuje- 
my jak w g????binach w kt??re zeszli- 
??my rozb??yska ??wiat??o duchowe, to 
??wiat??o, kt??re znale???? mo??emy dzi??- 
ki impulsowi chrystusowemu. Czu- 
jemy, ??e Chrystusa mo??emy szuka?? 
w utajonych g????biach, kt??re ton?? \v 
ciemno??ciach dop??ty, dop??ki nie roz- 
??\vietlimy w??asnej duszy. 


Bo???? Narodzenie-
 tradycja 
i .
ysp6??c;;esno????
 


,,1??1erzysz, ??e B 6g si?? zrodzi?? 
w be/lejemskinl ????obie, 
lecz biada ci, je??eli 
nie zrodzi si?? w tobie. " 


Angelus Silesius 
(t??. A.Mickiewicz) 


??wi??to BQ??ego Na_rodzeniC4 }st??re 
dla niezliczoJ1ych rzesJ:

:-J6t

. 
najpi??

iejs??Yr:?? -tego .s??owa-znacze- 

Ii(??
j??
6n.ra<;??oSc l
..'

 

:iest jeszcze 
zby.
:-.
_t
rY
.-??\vi??

r??. ChrzdcOa??- 

!<_i
i$\v1??
Q.
.B.o??e.g(} -Naroo
nja' nie 
zos tal o:-:wp r
\vad Z(ill
_-:o d.- 'JWFZ??tku 
paszej .ery.:
P
e-
S?? chrze??cijani
.-je.: 

zcze'io .nie znaJ
, .nj?? ??-w??ciJi naro- 
dzenfa Jezusa Chrystusa, .gdy.
 nie 
'istnia??o jes

z
 
''Yobra?? erne -613ogu: 
C??????-W??

U.J jego.zje
kjm n
rodze- 
niu.Pjenvsza dat-a narodzin Chrysru.; 
sa wyznaczona zost a??a na 6 stycznia. 
Tego dnia od \viek6\v obchodzono 
??wi??ta narodzin bog6\v ro??linno??ci: 
egipskiego Ozyrysa i greckiego Dio- 
nizosa, kt6rych kult rozpo\vszechnio- 
ny by?? nie tylko \v Egipcie i Grecji, 


ale \V og61e we \vschodniej cz????ci 
imperium rzymskiego, a na\vet i \v 
samym Rzymie. W g??6\vnym mie??cie 
Egiptu, Aleksandrii ludno???? \v dniu 
6 stycznia obchodzi??a uroczyste ??\vi??- 
to "narodzenia i obja\vienia" boga 
\vieczIio??ci Eona. Na pocz??tku IV 
\vieku ju?? na ca??ym wschodzie i w 
Egipcie obchodzono w dniu 6 stycz- 
nia??\vi??to "Objawienia B??stwa Chry- 
stuso\vego". Zwyczaj ten przetIVIa?? a?? 
do roku 431 naszej ery, od kt??rego 
pocz??\vszy i ko??cio??y wschodnie za- 
cz????y obchodzi?? Bo??e Narodzenie \V 
dniu 25 grudnia. Pierwsz?? pe\vn?? 
\vzmiank?? o tym znajdujemy \v rzym- 
skim kalendarzu z roku 354. Pod dat?? 
25 grudnia czytamy: "Chrystus naro- 
dzi?? si?? \v Betlejemie judejskim." \V 
Konstantynopolu po raz pier\vszy 
obchodzono Bo??e Barodzenie w 375 
roku, \v Antiochii 'v 386, \v Jerozoli- 
mie za?? dopiero od roku 431. 
Uroczysto???? Bo??ego Narodzenia z 
czasem rozwin????a si?? w ca??y cykl ??\vi??t 
chrze??cija??skich, kt??ry zast??pi
 po-o 
ga??skie ??\vi??ta Saturnalii i "kalend" 
stycznio\vych oraz ??\vi??to narodzin 
N1itry, Ozyrysa, Dionizosa, Tammu- 
za i innych bog??w staro??ytno??ci. Cykl 
ten tr\va od 25 grudnia do 6 stycznia 
poprzedzony 4-rygodniowym okre- 
sem przygotowawczym - Adwentem 
(od ??aci??skiego wyrazu adventus, 
oznaczaj??cego uroczyste \vej??cie pana 
\v granice swych ,v??o??ci). Rozpocz??- 
ty Ad,ventem kulminuje \v dniu Bo- 
??ego Narodzenia, ko??cz??c si?? ??wi??- 
tem Objawienia (Epifanii), ??wi??tem 
Trzech Kr61i \V dniu 6 stycznia. \V 
pier\vszych \viekach, kiedy ch rze??ci- 
ja??st\vo poczyna??o 
i?? 
zerzy?? \v du- 
szac;h,..kt6r?? przyj????y jmpuls chryst??i:' 
SO\vy, panowa?? nastr??j, kt_6ry spr??
vj???? 
nicj:
-ne' poczucie, ??e '.ten I!C?\\
Y. i In - 
puls sta?? s.i?? w nich po\vinien -sir?? 
n??ldaj??c?? wiz)rst,kiemu na ziemi n

?? 
p??$Ja??, 
v. 
t6rej ??y??yby no\ve ucz.u- 
cia f."f)owe my??li, a przede \vszystkiffi 
.Do\ve nadzieje ala roZ\voju ..ludz
o
 

cf--1o 
(,n(:)\ye'
-za??, cp poja\yi
 si?? 
mia??e: na hOJ:Y
J)ocie bytu, -mialo :.po- 
\vsta?? z du??ho
vego 
posjewu pGd 4ie-- 
m'i??-,:. ""Y 
,katak.
:mbach. rzym??
j(:h, 
gdzie 
p.(
f\vsi.chrze
cjjani
_ \V odcj??- 
ciu od. 6\vcz'
nego
??ycja...??wj??ci??i 
??\vi??ta swoich serc i dusz. 


Bo??e Narodzenie dzi??. 
Je??)i \v okresie Bo??ego Narodze- 
nia znajdziemy si?? na ulicach miasta, 
to na ka??dym kroku spotykamy si?? z
		

/p007_0001.djvu

			przygoto\vaniem do ??\vi??t: sklepy s?? 
przepe??nione najrozn1ai tszymi rze- 
czami, kt??re ludzie \vsp6??cze??ni u\va- 
??aj?? za niezb??dne do uczczenia nad- 
chodz??cego ??\vi??ta, jednego z naj- 
\vi??kszych ??\vi??t dorocznych. \V \viel- 
kim mie??cie, \v??r6d spiesz??cych si?? 
Judzi, samochod6\v i choinek na 
sprzeda??, trudno o harmoni?? \vewn??- 
trzn?? cz??o\vieka, kt??ry pragn????by ??-y?? 
nastrojem nocy \vigilijnej i szuka tego 
nastroju \v tym co go otacza. 
Niestety, Bo??e Narodzenie 
sta??o si?? dla ,vielu Judzi ju?? tylko 
??\vi??tem podark6w.Jak??e dalekajest 
ta atmosfera od da\vnych nastroj6\v 
tego okresu, kt6re mo??na jeszcze spo- 
tka?? na \vsiach, gdzie ludzie maj?? 
bezpo??redni kontaktznatur??. Na \vsi 
??at\viej o tajemniczy nastr6j tego co 
dzieje si?? na niebie i na ziemi, co 
obja\viaj?? g\viazdy, p??aszcz ??nie??ny 
okry\vaj??cy ziemi??, promienie s??o??- 
ca. Ale na\ve t dzi?? mo??n a jeszcze s p 0- 
tka?? domy, gdzie ??\vi??ta Bo??ego Na- 
rodzenia obchodzi si?? \v pra\vdzi\vym 
podnios??ym nastroju ??\vi??ta rodziny, 
gdzie nie rylko dni 25 i 26 grudnia, 
ale ca??y okres do 6 stycznia tchn?? at- 
mosfer?? sku pienia i mi??o??ci. 
J\rlimo, ??e dzi?? coraz trudniej zna- 
le???? \vok6?? nas da\vny nastr??j ??\vi??tecz- 
ny, 
ie popadajmy w pesymizm; taki 
jest znak \vsp6??czesnych czas??\v. Ch 0- 
dzi o to, ??e obecnie cz??o\viek powi- 
nien obudzi?? \v sobie g????bokie uczu- 
cia z\vi??zane z prze??yciem Bo??ego 
Narodzenia, powinien by?? zdolnym 
przyj???? w siebie ??\vi??t?? tajemnic?? im- 
pulsu chrystuso\vego. Pie???? \vigilijna 
za ka??dym razem ob\vieszcza: "Dzh
 si?? 
nonl Chry.stlls narodzi!', gdy?? fakt ten 
sroi poza czasem i to co si?? niegdy?? 
sra??o \v-Palestynie, \v ka??d?? noc \vigi- 
lijn?? staje si?? na no\vo dla ka??dego 
se:;rSl., 
t6
e 
 f) au k?? ch rze??
Jja??sk?? po- 
trafi 'przekszta??ci?? w- 
czu-cia. 


Rajska legenda Adama i E\vy. 
Przed ??wi??tami Bo??ego Narodze- 
nh-??--mamy-,v--kalendarzu dzie?? i\da- 
n1a .j Ewy
 \Viyw.anie:_
1?? -w- te -d\va 
\\,'a??JJe_ momenty .roz\voju ludzko??ci 
fT??o??e da?? ,vgl??d, insrynkto\vn?? zro
 
zu mienie stosu hku, jaki z.ach odzi 
pomI??dzy zej??ciem cz??o\vieka z \vy- 
??yn ??\viara duch??\vego _w ??\viat fizycz- 
ny i rym Z\vrotem__\v -g6r??; ku ??\via- 
[om :duchowym z po\vrotem, jaki 
nast??pi?? przez impuls chrystuso\vy - 
punkt z\vrotny na drodze roz\voju 
ludzko??ci. Droga ludzko??ci od Ada- 
ma do Chrystusa by??a drog?? z nieba 
na ziemi?? - droga z ziemi do nieba 
jest i b??dzie drog?? ludzko??ci od Chry- 
stusa a?? do sko??czenia czas??\v. 


Choinka jako symbol. 
Pomy??k?? by??oby przypuszcza??, ??e 
choinka jest starym symbolem. 
Pier\vsze \viadomo??ci o choince po- 
chodz?? z Alzacji, ze Strassburga. 
Pienvsza \viadomo????, ??e choinka stro- 
i??a pe\vien dom podczas ??\vi??t Bo??e- 
go N arodzen ia poch odzi z roku 1642. 
Z\vyczaj strojenia choinki rozpo- 
\vszechnia?? si?? po\voli. vV Niemczech 
??rodko\vych \vyst??puje oko??o po??owy 
XVIII 'v, a dopiero z pocz??tkiem XIX 
wieku staje si?? tam choinka corazcz??- 
??ciej ozdob?? ??\vi??t..W niekt6rych kra- 
jach jak na przyk??ad \v AngHi, zamiast 
choinki za\vieszano pod sufitem p??k 
jemio??y I
b tak z\vany wieniec. Do 
Polski Z\vyczaj strojenia choinki prze- 
nikn???? dopIero \v XIX wieku. 
Choinka jest symbolicznym 


"drzewell] ??ycia", symbolem prze- 
trwania okresu panowania zimy, 
nadziej?? na \viosenne odrodzenie. \V 
tradycji ch rze??cija??skiej sta??a si?? ona 
symbolem "dr:LWfl wiodolJ10
(ci dobre- 
go i z??ego"; oplataj??ce j?? strojne ??a??- 
cuchy sym boI izu jq ..W{??tl kllJiciela"; 
za\vies.zone na choince jab??ka maj?? 
przypomina??. rajskie .jab??ko, kt6rym 
wed??ug .legendy biblijnej w???? kusi?? 
Ew?? w 
aju; umieszczona na \vierz- 
chq??ku chornkT g'\vix
da jest symbo- 
Jem legendarnej "'gwiazdy bet/ejetn- 
k . 
, 
s teJ . 
S-p6Jrzrny-na choink?? i przypo- 
mnijmy sQbie -'
'J';-m.i??/??-itgtndr'
: "'Kie- 
dy Ado/lI Z/JJll1l2f!rygJlony z Rojll,.-w??w- 
czoJ zabral z..e sobq Ir;,y nOJiona z drze- 
wa ??ym-??olo. z k/??rtgo Illdz/onl nie wolno 
fuz -bylo po-;,ywa?? oZ??Oc!,)-kiedy'wkoJzto- 
wali OW()Cli z_rlrzewo--'

wiado'noj
ci do- 
brego i 
'kgo!
. Gdy .
.{ Adanl u/lIar/, 
wtedy syn jego Set zfJ.fodzif te tr:zy nasio- 
na 110 grobie ojca i 010 110 grobie Adama 
wyroslo drzewo. Z lego drz.ewa - jak 
nJ??wi naln legendo - j}f oj??tSZ ii!ryciosol 
SWOj.q lask??; p????lliej Z/lI z tego sOlnego 
drzewaspor0dz-.OIlo kr
y?? na Golgocje'
. 
Legenda \v pe??en znaczenia spos??b 
Z\vraca nasz?? u\vag?? na to dnlgie drze- 


7 


= 


\vO Raju: ludzie pokoszto\vali O\VOCU 
z drze\va poznania, pozba\vieni prze- 
to zostali O\VOCU z drze\va ??y\vota. Ale 
\v sercach ich pozosta??a \vieczysta t??- 
sknota za tym o\vocem. \Vygnani ze 
??\viata ducha czyli z Raju \v ??\viat zja- 
\visk materialnych, nosili \v sercach 
t??sknot?? za "drZ??ffi'eIJJ ??ywo/a"; to, cze- 
go nie mogli otrzyma?? bez \v??asnej 
zas??ugi, mieli osi??gn???? id??c drog?? co- 
raz to dalszego roz\voju, zdoby\vaj??c 
przy pomocy poznania coraz \vi??cej 
zas??ug tak, aby z czasem, dzi??ki pra- 
cy \v ??\viecie fizycznym osi??gn???? taki 
poziom, na kt6rym mogliby ju?? ''po- 
??ywa??' O\VOC ??ywota. Legenda \vi????e 
drze\vo krzy??a z drze\vem ??y\vota. 
Przez ca??y ci??g dziej6w utrzymywa??a 
si?? ??\viadomo????, ie w t\vardym, su- 
chym drze\vie krzy??a kryje si?? za\vi??- 
zek nowego ??ycia duchowego, ??e z 
niego \vyrosn???? ma co??, co cz??o\viek 
b??dzie m6g?? z????czy?? z \v??asn?? dusz?? 
jako O\vOC z drzewa ??ywota, kt6ry roz- 
pali ??\viat??o \v jego duszy i tak j?? roz- 
ja??ni, ??e dusza znajdzie drog?? z czar- 
nych otch??ani ??\viata fizycznego do 
jasnych \vy??yn ducha. I nie ulegamy 
z??u dzeniu, je??li patrz??c na choink?? 
\vidzimy w niej symbol tego ??wiat??a. 
Patrz??c na choink?? m??\vimy sobie: 
"niechaj to dr
ko stanie si?? dla naJ 
synJbole1l1lwiat??a, kt??re powin1Jo zap/o- 
n??! w naszych duszach i poprowadzi?? 
;'. ci 11 " 
naj. w swtal !JC a . 


opracowa??a Beata Podolska 


Sprostowanie 


\\1 motto poprzedniego artyku??u ,
??\Vi??- 
ta uoroczne - jesie??" - pomini??to znJczck 
przy literze "a" (z???? a nie z??a) zmicni3j:J c 
sens motta
 kt??re powin no brzm ic??: 

.I??ekro?? Z???? my
l w duszy 
dobra przezwyci
??a, 
Tylekro?? ??\vt??ty Micha?? 
srr??ca z niebios w????a".
		

/p008_0001.djvu

			8 


Ostatnia z rodu 
Lanckoro??skich 


Naz\visko profesor Karoliny 
Lanckoro??skiej ostatnio by??o g??o- 
??nym \v ??rodkach maso\vego prze- 
kazu. Informo\vano nas o bezcen- 
nym \vspania??ym darze, kt6ry prze- 
kaza??a Pani profesor Zamko\vi 
Kr??le\vskiemu \v \??Varszawie i Za- 
mkowi Kr??lewskiemu na Wa\velu. 
Dzie??a pochodz?? ze zbioru rodziny 
Rzewuskich i Lanckoro??skich. S?? 
w??r??d nich obrazy da\vnej galerii 
kr??la Stanis??a\va Augusta, m.in. d\va 
p??dzla Rembrand ta. 
Nlieszkaj??ca \v Rzymie Karolina 
Lanckoro??ska z??o??y??a przez swoich 
pe??nomocnik6\v akt darowizny na 
r??ce ministra kultury i sztuki Kazi- 
mierza Dejn1ka. 
Do prezydenta RP Lecha Wa????- 
sy skiero\va??a s??o\va: "
Jam zaszczyt 
z\vr6ci?? si?? do Pana Prezydenta w 
nast??puj??cej spra\vie. ] estem ostat- 
ni?? z rodu, brat n1??j j siostra zmarli, 
\vszyscy troje byli??my bezdzietni. 
Sko??czy??am 96 lat i ,viek m??j nie 
pozwala mi zg??osi?? si?? do Pana oso- 
bi??cie, dlatego pisz?? ten list. Chc?? 
przed??o??y?? spra\v?? daru dzie?? sztu- 
ki, pochodz??cych ze zbior??\v mojej 
rodziny. Dzie??a te s?? moj?? pIY\vat- 
nq, \\ry????czn?? \v??asno??ci??, nie zebra- 
??an1 ich ja, zebra?? i ci, od kt6rych 
pochodz??. " 
Zadali??my sobie pytanie: czy na- 
z\visko pan i Karol i ny \vi????e si?? z 
nasz?? Lanckoron??? Czy drogi jej 
??ycia przecina ??cie??ka \viod??ca do 
ma??ego miasceczka (czy \vsi) Lanc- 
korony? 
Redakcja 
KuricrJ-Lanckoro??- 
skiego" [ozpoczt;??J dzia??ania \v kie- 
runku, kt6ry po:
'{oIi odpo\viedzie?? 
nam na te pyr:.lnja. Na\vi??zaJi??my 
kon takt z lud??mi, kt??rzy zn
li oso- 
bi??cie pani??.Karolin??- Lanckoro??sk?? 
j "cYh,- md-
m pod????YD1Y do pani 
profesor. 'By?? mo??e nasza Lancko- 
ron
 nie jest jej obca. 
\V nast??pnym numerze "Kurie- 
ra L.JJnckoro??skiego" postaramy si?? 
przt:kaza?? Pa??st\\lu bli??sze inforn1a- 
ejt: do[ycz
1ce tego tematu. 


J??zefa Bucka 


"Lanckoro??skie latarnie" 


NI rok gasi s??o??ca promienie 
rrd??c je do snu jasnego. 
Ostatni promyk zapala stare latarnie. 
Jedna za drug?? dusze rozja??nia 
tworz??c kr??g srebrzysty \vok6?? Rynku. 
J\;lilkn?? g??osy, nikn?? wr6ble sp??oszone spod strzechy. 
?? 
Spok6j, cisza, tylko srebrzyste tony zawiewaj??. 
Ksi????yc ????czy si?? blaskien1 z samotn?? latarni??, 
niczym st??skniony kochanek 
oblicze ku niej chyli, 
zavviesza jej na szyi sople korali - 
jubilera ??nie??nego koloro\v?? t??cz??. 
I cieszy si?? mro??n?? noc??, kt??ra ??ciska 



 


za serce. 


J??zefa Bucka 


Z podw??rka Rady Gminy 


Jak do\viaduje si?? nasz "Kurier" na sesji Rady Gminy \y Lanckoronie \ty dniu 
28.10. br. radzono m.in. o: 
?? sytuacji \v Gminnym Zak??adzie Bud??etovrym, 
. pracy Gminnego O??rodka Kultury, 
?? Udos[??pnieniu lokali dla To\varzys(\va Przyjaci???? Lanckorony i LZS "Kuch- 
nie" Izdebnik, 
. zgody na nieodp??atne umieszczenie reklam na obiekcie Pa\vilon Sporto\tVY \tv 
Izdebni ku przez sponsorujicc famy, 
. rycza??cie samochodo\vym dla \\'??j(a Gminy, 
?? z\vi??kszeniu ecat??w\y Gminnym O??rodku Ku??tury"\v Lanckoronie o 1/2 etatu 
na okres '2 miesi??cy br. 
\V g??oso\vaniu tajnym \vybrano cz??onk6\v Kolegium d/s \Vykrocze??: Pani?? 
f\..G??siorsk??y Pana F.Kasiarza, P
1na l
.;Radonia oraz -??a\vntk??
v_ Ludo\vych do 
-S??du Rejono\vego w \Vado\vicach: Pana L. Kozikat Pana S.l\1oska????. 
N-a-j\vi????eJ-emocjf wzbudzi??a dy
kusJa o Gminnym Zak??:.ldzie Bud??eco\vym. 
Spr3.\\fozdanie z??a??one przez kicro\vnika tego?? zak??adu Pana \Vodniaka \\'Ykaza??o 
z
?? kondycj??	
			

/p009_0001.djvu

			9 


I 


MI??DZY BIEL?? A CZERNI??..... 


Z\vi??zek ma????e??ski za\varli: 
1. Pani NIa??gorzata Krzystek z KaI\varii Zeb. i Pan Zbignie\v Lenik 
z Jastrz??bi 
2. Pani Teresa Berna?? z Jastrz??bi i Pan Jacek Sitarz z Jastrz??bi 
3. Pani Barbara Kosek z Lanckorony i Pan J??zef Bro??ek z Sosno\vic 
4. Pani Barbara G??uc ze Ska\vinek i Pan Janusz SemJa z Janko\va 


Na ??\viat przyszli: 
1. Paulina Gadula, Izdebnik 
2. Karina Wyrostek, Izdebnik 
3. Rafa?? Turek, Izdebnik 
4. Aleksandra Owsiany, Ska\vinki 
5. 'Jakub \Vyka, Ska\vinki 
6. f\nna NIoska}, Izdebnik 
7. Pa\ve?? Bruzda, Jastrz??bia 
8. .??nna Powro??nik, Lanckorona 
9. Justyna l\;la??Janka, Lanckorona 


Na za\vsze od nas odeszli: 
1. Stanis??a\v T\vardosz, Ska\vinki, 69 lat 
2. 5tanis??a\v Plichta, Jastrz??bia, 92 lata 
3. Franciszek Tr??bka, Lanckorona, 52 lata 
4. Franciszek Chor????y, Lanckorona 76 lat 


Za d??ugoletnie po??ycie ma????e??skie odznaczeni przez Prezydenta 
RP zostaJi: 
?? Stanis??a\va i Stanis??aw Daniel z Podchybia 
?? .??ntonina i Jan Fr??czek z Lanckorony 
?? f-Ienryka i \??V??adys??a\v Grochal z Jastrz??bi 
?? NIaria i Franciszek Tomczykie\vicz z Lanckorony 
Uroczystego \vr??czenia odznacze?? dokonali \V6jt Gnliny Pani El??bieta 
Sto??o\vska, Przewodnicz??cy Rady Gm1ny Pan Marek K \va??nica i Kiero\vnik 
esc Pani wIaria Sternal 26 listopada 1994 r. \v lokalu Gminnego O??rodka 
Kul [U ry \tV Lanc;koronie_ 


I 


Na tropie... 
(wg kroniki policyjnej) 


- 
?? PS pa??dzi.crJlrk"a-nieznany sprawca dokona?? kuidzi??-??y 4 drze\\'ek Qzdop- 
nycJ) \V Izdebniku na- szkod?? Andrzeja P 
.. 13-paidziernika KomIsariat Policji \v KaJ\\'Jrjj Zeb. zosta?? powiadomi- 
onyU7o pod??o??entl) bOJJ}QY \V Szkole PoJsta\vo\vej. \v Lanckoronie. \\' 
poszuki\vaniach uci
Stn-iczyJi funkcjonariusze jednostki specjarnej z 
Bielska-Bia??ej. Bonlby nie znaleziono. 
?? 19 pa??dziernika \V Izdebniku po\vsta?? po??ar \v pi\vnicy Domu Pomocy 
Spo??ecznej. Po??ar ugasi??o \vieJe okolicznych jednostek OSP 
?? \v piel\vszych dniach listopada \v jednym z Janckoro??skich lokali PoJicja 
Skarbovva uja\vni??a sprzeda?? alkoholu bez obO\vi??zuj??cych znak??\v 
akc)rzy. 13y?? to cockai J na spirytusie. Bu [elk?? skonfisko\tvano jako c??o\v??d 
rzeczo vvy.
		

/p010_0001.djvu

			10 


Wok???? \vyboru so??tysa 


11 grudnia 1994 r. odby??o si?? zeb- 
ranie \viejskie. Tym razem sala GOK- 
u nie ??\vieci??a pustkami. Jak chyba 
nigdy dot??d przysz??o dok??adnie 89 
m i eszka ?? c6\v Lan ckoro ny. NIo??e 
spra\vi??a to notatka z zebrania \vie- 
jskiego zamieszczone \v pier\vszym 
numerze "Kuriera Lanckoro??skiego". 
Na to zebranie przybyli r6\vnie??: 
\v6jt gminy p. E. Sto??owska, sekretarz 
p . T. F lor e k , r a d n i: p. J. G u z i k 
przewodnicz??cy ca??ego zebrania, p. R. 
Gondek, p. R. Bodnar, p. R. Ki epura 
oraz ko??cz??cy S\voj?? kadencj?? so??tys p. 
A. Froszt??ga, kt??ry z??o??y?? spra- 
\v o z d a n i e z d Z i a ?? a l n o ?? c i R a d y 
So??ecki ej. . 
Oto niekt6re z \vykonanych zada??: 
- d o p r o \V a d z e n i e g a z u d o b u - 
dynk6w administrowanych prz'ez 
so??ect\vo, 
- oczyszczenie basenu, 
- zakup sadzonek do lasu, tui na 
no\\)' cmentarz oraz wapna dla rolni- 
k 6\v, 
- odno\vienie Krzy??a Konfederat6\v 
Barskich na Dziale Paleckim, 
- pomoc finanso\va dla sporto\vc6\v, 
m??odzie??y szkolnej, przedszkola i Spo??. 
Kom. Gazyf. Lanckorony, 
- prace przy projekrO\vaniu planu 
przestrzennego zagospodaro\vania gmi- 
ny. 
Obecni na zebraniu mieszka??cy 
Lanckorony podali tylko jednego 
kandydata na so??tysa tzn. 
p.A. F roszt??g??. Troch?? szkoda, ??e na 
tak \va??n?? funkcj?? nie by??o \vi??cej ch??t- 
nych. Na pewno \V Lanckoronie jest 
\vielu m??drych ludzi, ale nie maj?? 
od\vagi podj???? si?? takiej odpowiedzial- 
no??ci. Miejmy nadziej??, ??e z czasem 
b??dzie \vi??cej od\va??nych. 
G??oso\vanie odby??o si?? tajnie. Za 
kandydatem oddano 77 g??os??\v, 
przeci\v 11, 1 g??os by
 nie\va??ny. 
Do rady So??eckiej \veszli: 
l\' F roszt??ga - so??tys; J??zef n Grzegorz H 
Gqsiorski-, EugeI11u

. QQ9.uia, Tadeusz 
Gadu??a, \V??adysf:1\v Fforek, J??zef 
G??o\Y"acz, J??zef Godul
, wIarian .Kr???? T 


PI??RKIEM I PAZURKIEM 


L- Y\ ... w- .... 
""}..A 
 

 /\.. ?? ....
 


J6zef Guzik) .Stanis??a\y Waj heni g i 
Nfi eczys??a\v Malina. \Vybrani zostali z 
po??r??d 16 kandydat??w. 
Po \vyborze so??tysa i Rady So??eckiej 
\vy\vi??za??a si?? burzli\va dyskusja. 
Poruszano mi??dzy innymi spra\vy: 
- gazyfi kacji Lanckorony, 
- bezrobocia, 
- ??cinki drzew, 
- przedszkola 
- boiska sporto\vego, 
- o??\vietlenia ulic, 
- ochro'ny kapliczek. 
Bezpo??rednio na pyrania 
odpo\viada??a Pani \V6jt. Obok innych 
\v y ja?? n i a ?? a s p r a \V ?? z a k??a d LI 
bud??eto\vego, kt6rego filia w Izdebni- 
ku _pra\vdopodobnie -zako??czy S\voj?? 
dzi afa t n?????? ze \vzgl ??du na ogrornny 
deficyt.r brak pomysm. na.dochodo:vv-??- 
d?i3??
iI!
E-;. Ppv??i??ksz.?? to. Uczt;>?? bezTO.-. 
J)ornych.. kt??rych obecnie w gminie les( 


\...
 - 


rys. Irena Zguda 


307. Gmina nie. dysponuje. funduszami 
dla bezrobotnych. 

 W6jt popar??a te?? dzia??alno???? To- 
warzyst\va Przyjaci6?? Lanckorony i 
z\vr6ci??a si?? do Rady Gminy o u\vzgl??d- 
ni enie \v bud??ecie przydzia??u funduszy, 
szczeg61nie na reno\vaj?? rze??by ??w. 
Teresy. 
\??V naj b l i ?? s z y m c z a s i e z o s t a n i e 
z\vo??ane zebranie gazyfikuk??cych si?? 
mieszka??c??\v Lanckorony. Na kolej- 
nym zebrani u wi ejskim \vyja??ni ona 
zostanie kwestia ??cinki drze\v przez 
Rad?? So??eck??, wynagrodzenie dla 
so??tysa, sta\vki czynszo\ve i inne. 
Dlatego ju?? teraz zach??camy do 
jeszcze liczniejszego udzia??u \V tych ze- 
braniac
, bo pr.z
c??e?? los
anckor_ony 
ie??y\y naszych r??kach, a z??branie wiej- 
skie' to miejSce,-gdztc mo??erriY si??.spie.. 
ra??) --\vyc
??ga6::w"ritQs..kL ?? .gQ.d
q??ro'la?? 
"va??ne decyzje. Im b??dzie nas \vi??cej, 
tym Lanckorona Wi'Ycej's
rz)'S"taf 
(I Z) 


SPROSTOWANIE 
Przepraszam_y Pana Tadeusza 'Lorenza za pomy-tko\ve podanie irnieni
-jego ojca \v-arryKu'le "\Vfeczo{\v \vlllr?? Ta d e.- 
USZ
H - z.amia
r-'J??zef pO\\'lnnO by?? Tadeusz Lorcnz. . 


PODzr??KO\VANIA q_ _ _ _ 
Jeszcze \v rym roku uda???? . si?? na
 9_dda??.w ParIsnva.i??
e;na.st??pny-'nlln1-e(
K(ftiera-Lin'ck-6ro??sKiego".-Byfo to m-o??lf- 
w_
 ??zi??ki beZin(cre.sO
\-11emu.'z;angazo
ani u. -\vlel_u..
o
9b,.
p9-C!obnje. pk .przy pracy:-nad pie.rwszym numerem) "mi????zy 
in.nymi Pana_Marka P Krzemienia ??-J
g.o Oficyn-y \V)'dawn'ic.zej 
)OSTOJAn kt??rerriu'iaw??z1:??
zamy sk??a1 
 -Rr4Y
Q{OWa- 
nie do druku KtITiera-.. Wydanie tego 
umeru _n1E by??oby r??\vniet moifiwe

gdyby -nie.Pans.r'\v
W9??D.

_
tki.. Za.t?? j e.$t
 ??my 
serdecznie -\\'dzi??cznr. DZ????kujem'y-ti
??e Paflu Jack"Q\\
f GaC??u??skiemu za przepisanie rekstu: 
Szczeg??lnie dzi??kujemy m??odzie??y szkolnej: S.Dragano\vi, M.FJorek, lv1.Florko\vi, A.G??siorskiej, B.Gibas, 
\V.Ha\vrylczak) K.Ka\vie) 
LKr61, S.Kita) ].Ko\va??skiemu) K.Likus, B i M.Lyczakom, A.NIirek, ].Pi\vo\varo\vi, K.Pu??ce, 
G.Rad\va??skiemu) A.\V??sik, G.\Vyce, D.Zar??bie i E.Zboro\vskiemu) kr??ra rozpro\vadzi??a nasz?? gazet?? do Pa??stwa do- 
m??w. Przepraszamy, je??eli znalaz?? si?? kto??, kto nie otrzyma?? "Kuriera Lanckoro??skiego", tu prosimy o \vyrozumia??o????. 
0:asza idea dotarcia do ka??dego mieszka??ca LJanckorony nie jest jeszcze doskona??a. Postaramy si?? z ka??dym nast??pnym 
nlJmerem ulepsza?? spos??b kolporta??u. Nade\vszystko podzi??ko\vanie sk??adamy \V??jto\vi Lanckorony, Pani El??biecie 5(0- 
??o\vskicj za flnanso\vc \vsparcie druku drugiego numeru "Kuriera Lanckoro??skiego" 
rfPL dZi((kujc Pani E\\'Je Florek za pomoc \\' przygoto\vaniu Izby 
'luzealnej do ekspozycji zaplano\vanych \\)'st3\V.
		

/p011_0001.djvu

			II 


WI??CEJ RUCHU, WI??CEJ ZDROWIA l 


LZS Zryw Lanckorona 


14.\'111.94 rozpocz???? rozgI)'\vki Podokr??g Pi??ki No??nej \\!ado\vice a \y nim '
C"kJasovfY LZS ZfY\v Lanckorona, 
kt6ry \v nlndzie jesiennej uzyska?? nast??puj??ce \vyniki: z Baf\va??dem 0-3; ze Strysza\v?? (\v) 2-2; 
z Krzeszo\vem 3-2; z Przytko\vicami (\v) 2-7; z \Vysok?? 2-0; z Le??czami (\v) 3-2; ze Stroniem 1-1; 
z Bugajem (\v) 3-1; z Jastrz??bi?? 0-6; z Kozi??cem 3-2; z Grzechyni?? (\v) 0-5; ze Ska\vinkami 3-0 (\vaJkower); 
z Klecz?? (\v) 2-0. 
Je??li chodzi o podsumo\vanie tej nlndy to LZS ZI)T\Y zdoby?? 16 punkt??w (7 Z\vyci??stw, 2 remisy, 4 przegrane). 
Strzeli?? 24 bramki, straci?? 31 i ostatecznie zaj???? 4 miejsce. 


\tv sk??ad obecnego Zarz??du LZS \vchodz??: 
'prezes - J??zef Godula 
\Yiceprezes - Adrian Jurka 
sekretarz - Zbignie\v Brzanka 
skarbnik - Rafa?? Siwek 
gospodarz - Laura Godula 
cz??onko\vie - Andrzej PaJacz 
- Grzegorz Si\vek 
Komisja Re\vizyjna dzia??a w sk??adzie: 
prze\vodnicz??cy - Sta
is??a\v Brocki 
cz??onko\vie - Piotr Pulka 
- Adam Grabo\vski 
LZS zrzesza obecnie 35 cz??onk6\v. 


-'O -c o . o 
C) 
C) o 
o 
a O ??o () Q o 
o o 
o .., o 
o o (J o 
.o 
o O 
.J 
c o (] o 
o 


o 


. 


Z boiska szkolnego SP w Lanckoronie 


?? Zmagania roku szkolnego 1994/95 rozpocz????a 1I.IX 16-to osobo\va reprezentacja szko??y udzia??em \V A'\!" Biegu 
Po\vsinogi", organizo\vanym przez Osiedlo\vy Klub "Garsoniera" w \??Vado\vicach na stadioni
 LKS Ska\va, 
startuj??c na dystansach 400 i 1500m. \V??r??d oko??o 250 uczestnik??\v biegu na 1500nl Pa\ve?? Kozie?? (kI. 1\1) 
zajq?? 47 miejsce, b??d??c jednynl z najm??odszych startuj??cych na rym dystansie. 
?? Gminny turniej pi??ki no??nej rozegrany 6.X \v Jastrz??bi \v kategorii 13-15 Jat nie przyni??s?? nam sukcesu, po 
pora??kach z Jastrz??bi?? 0-3, Izdebnikiem 0-2 i Ska\vinkami 0-6 SP Lanckorona uplaso\va??a si?? na 4 miejscu, 
a Z\vyci????y?? Izdebnik (6 pkt.) przed Jastrz??bi?? (4 pkt.} i Ska\vinkami (2 pkt.). 
?? .KoJ
jn
l !mpre
?? -
a szczeblu gnlinnym by??y Indy\vidu
dnc Biegi Prze??ajo\ve, \v k[??rych Aneta Kaja (kL\!l I) 
?;lj
??a 4 miejsce a\vansuj??c do ??-O:J;io O
Qbo\vej reprezentacji gminy, \v kt??rej znalJz??y si?? r??\vnie?? Karolina 
Pu??ka, Kinga Likus i -E_\va, \\'
sik (\vszystkie klasa VIII). 


Opiek?? pedagogiczno-trenersk?? nad uczniami SP \v L,anc-Qkronie spra\vo\va?? mgr Zbignie\y No\vosielecki, 
kt??ry obiecuje \V najbli??szym czasie popraw?? W)ihik6\v. 


Nlaszkarki Lanckorony 



liros??a\v Gaje\vSki 


-.:\adci??ga zima, kt??ra mo??e ??aska,vie zasypie ??niegiem \vszystkie niezbyt mi??e oczom \vidoki. Jednak istnie- 
jqcego od lat problemu na pe\vno nie uda si?? jej zakry??.-l'\ie ryJko moj?? osob??, ale r??\vnie?? "vielu mieszka??c6\v 
Lanckorony, Z\v??aszcza m??6dych, nurtuje spra\va bOiska sporto\vego. Nigdy nie biega??3m za pi??k??;ale wiem, ??e 
s?? tacy, kt??rym spra\via to ogromn?? przyjemno???? i dlaczego nie mog?? tego robi?? \v naszej pi??knej Lanckoronie 
na normalnym, przyzwoitym boisku? 
Spra\va ci??gnie si?? od dziesi??tek lat. Najpier\v podobno nie by??o terenu, teraz jest n1iejsce, aJe ... S?? ryJko 
z\va??y zienli i ??n1iecie, b??oto i \vielki znak zapytania? 
\;Ian1 nadziej??, ??e zgoqnie z plancn1 \V przysz??orocznynl bud??ecie \v??adze gminne \vyciqgn?? szczeg??lnie 
szczodr,! n;k<; \\' nasz?? stron?? panlic;[aj'??c, ??e najpicr\v jest Lanckorona, a palcIn reszta ??\viata. 


/IZ/
		

/p012_0001.djvu

			12' 


REKLAMA 


Apteka w Lanckoronie 


Rada Rodzic6\v 
Szko??y POdS[3\VO\Vej 
\v Lanckoronie 
zaprasza na BAL 
SYL\VESTRO\VY 
\v t u tej 5 Z ej 5Z k o l e. 
Cena biletu 
100.000 z??. 
od osoby. 
Orkiestra 
doboro\va 
Bufet obfity 


9 


??yczy \Vszyskim s\voim Mi??ym Pacjentom zdro\vych 
i pogodnych ??wi??t Bo??ego Narodzenia oraz wszelkiej 
pomy??lno??ci \v Nowym 1995 Roku. 
mgr farmacji Anna Leszczy??ska 


. 


. 


z 


r;???It ;:gV JJIt 
tJYJTlJLJf} !fJ4!/JRJ7YH 


Og??oszenia: 


1) \\farsztat srolar??ki i stodo????, vv)'dzier??a-\vi??, 5ranis??a\v F??6rek, 'J 6z'efa Pi??sudskiego 554, Lanckorona. 
* 


2) Parcel
 budo\v
an??'t uzbrojon??, \\' Lanckoronie
 35 ar, sprzedam, 5tanis??a\v FJorek, J??zefa Pi??sudskiego -554, 
L:.tnckoron:1. 


'* 


3) \??lagis(er historii udzieli korepetycji {historia y francuski) KaI\\'aria
 tel
--380'-ftlb_GOK La.??ckorona. 
:I: 


\Vyda\vca - To\varzystwo Przyjaci???? Lanckorony, ul. Zamko\va 41, 34-143 Lanckorona, tel. 0387-67515 
H.edJkcja - Robert Bodnar, J??zefa Bucka, 
1iros??a\v Gaje\vski, E\va Go??og??rska-Kucia, Barbara Ko\va??ska, Nlarek P 
Krzcnlie??, \Iagdalena t,uczak, Zofia Osz'acka, Kazimierz \Vi??niak, Irena Zguda (redaktor naczelny). 
Sk??ad i ??anianie - ()flcyna \Vyda\VnlCZJ "Ostoja", 111. Kijo\vska 14 pok. 21,30-079 Krak??\v, re??./f3x (012) 3??-47-32 
Nak??ad - 600 egzenlp??arzy