/1994_02.djvu
.. .
,.
..
,...
-:::::> .....'
,.
",..
-
, ""'--"... ,...--..-.
----
-
I'
-
.
. ...
.
-
,
-
. -
.-.-. - '..
.,
.
'->, '--
,.... :-
"' , ..-- .:
_..
::la
_ ..
. , _ ?? .. O
??wiatlof?? }JUlsisz IJJie! w serclI
Zeby Wlt?11:a??y{
Gw
iaZfl?? - CO G
i ws}a::'lIje
f/rog?? ku stajence
I\va Korsak-Sabuda
,,0)wiatfoJ
?? lwia/a"
ieszymy si??, ??e
"Kurier Lancko-
ro ??s ki" za \vi ta
do Pa??s(\va \\'
tak radosnym
okresie,jakinl Si
??wi??ta Bo??ego
N a -r o d z e n i a .
?? \v i ?? (a, k t ?? re
\v n o s z ?? d o n a -
szych 0omd\\' pogod?? duch
__ I radosny
- -
optym izn
_.:\ Je.?:aQrakQie__.tei- zapc\v-
ne :przy .\vigih.inym stole nucy _\YSpO-
. mnYe??.o najbli??szych. Niech-'k-oloro\ve
choinki zab??ysn?? roz??wier) one migoc??-
cymi ognikami ??,\
'ie??:zek-j b??yszczqcy-
mi bombkami. Snvorz?? atmosfer?? po-
jednani??l spokoju i mi??o??ci. \Vraz z
pief\Vsz?? g\vi3zdk??
??yczymy Pa??s(\yu
aby chv
'i??e sp??dzone \v gronie najbli??-
szych przynios??y rado???? i szcz????cie.
Niech st???? \vigilijny poh1czy'\vszystkich
domo\vni k6\v.
A nadchodz
cy 0.:0\VY R9k b??dzie
okresenl nl i??ych dozna?? i prze??y??.
Redakcja
PISMO TOWARZYSTWA PRZYJACI???? LANCKORONY
NR 2 ZIMA 1994 CENA: 10000 z??
Przy wigilijnym stole
Ka??demu z nas zielone, pachn??-
ce lasem drze\vko, b??yszcz
1ce kolo-
ro\vymi bombkami kojarzy si?? z naj-
pi??kniejszymi ??\vi??tami - Bo??ym N a-
rodzeniem, Choinka \vpro\vadza??a do
naszych mieszka?? nastr??j rado??ci i
??\vi??tecznego podniecen ia. Tak jest
i dzi??, cho?? pra\vdzi\v?? i pachnqc??jo-
dc??k?? zast??puj?? p??astiko\ve cirze\vka,
oplecione sieci?? elektrycznych lam-
pt.:k i obsypane puchem sz(ucznego
??n iegu.
,??le \vci???? jest choinka nieodzo\v-
nym elementem ??\vi??t Bo??ego Naro-
dzenia, \vnosz??cym do naszych do-
m6\v nastr6j spokoju, rado??ci i szcz??-
??cia. Te rodzinne ??\vi??[a, pe??ne pi??k-
nych tradycji i podnios??ego nas.troju
rozpoczypa \vigilia.
\V ka??dej rodzjnie jest onJ przy-
goto\\')"vana z pra\vdzi\v
-?? pieczo??o\vi-
to??ci??'i zaanga??o\vaniem. Si??gaj??c do
tradycji przekazy\vanych \v domach
rodzinnych z pokolenia na pokolenie,
\vpro\vadzamy do .\vieczerzy \vigilij-
nej atmosfer?? pe\vne j \vy??qczn o??ci
z\Yiqzanej z potra\Van1i. Nie I11a
d o m u, \v k t 6 ry m p o t r a \vy t e p 0-
\vt6rzy??yby sLs; i by??y podane \v jed-
nako\vej kolejno??ci. Zgodni s?? jednak
\yszyscy, ??e Inaj?? one charakrer post-
ny. Jad??ospis \vigiJijnych potra\v po-
\\' in ien by?? tak p rze m y??lan)', ??e by
u\vzgl??dnia?? \vszystkie p??ody rolne i
le??ne z ca??ego roku. Z lasu pochodzi-
??y grzyby, orzechy i mi??d; z pola ka-
sze, ro??li ny o leiste, zbo??a, jarzyny,
o\voce; z rzek, jezior i sta\v6\v - ryby.
Do \vieczerzy \vigilijnej zasiada-
my, gdy pier\vsza g\viazda uka??e sit;
na niebie. Narodo\ve dzieje spra\vi-
??y, ??e \vigi I ia za p isa??a si?? \v polsk?? tra-
dycj?? jako \viecz??r pra\vdzi\vego zbli-
??en ia. Ze \vzruszcn,icm odm6\v.imy
\vsp6ln?? n10dli (\v??, po??an1iemy si??
op??atkiem n1y??????c p \vyj??tko\vo??ci
??ycze?? i ch \v i?? i.
\Viecz??r \vigi??ijny jest najbardziej
uroczystym i \vzruszaj??cym \vieczo-
rem roku.' Nie z
pomnijrrlY wi??c o lu-
dziach samornych,
apro??my i
h do
sto??u \vigi Iij negc)
podziel my si?? z
nimi bia??ynl op
atkiem, podzielmy
si?? z nimi r
do??ci?? tej ch\vi??i. Bo \v
tym dniu je??eli polej?? si?? ??zy, niech
b??d?? to ??zy szcz????cia i pojednania.
Niech nastr6j tego \vieczoru dope??ni
??piewanie kol??d i wsp61ne \vyj??cie na
pasterk??.
Nie\viele dzisiaj zacho\va??o si??
z prastarych zwyczaj6\v. Jedne z nich
stop ni o\VO zani ka??y i do \VS p6??cze-
snych czas??\V do(r\va??y jedynie \V for-
mie szcz,!tko\vej. Brakuje na naszych
s(o??ach 12 rybnych da??, nie myjemy
s i ?? \ V m i s c e d o t y k a j
l C n1 o n e t, n je
/p002_0001.djvu
2
opasujemy sto??6\v ??a??cuchami.
Przypomnijn1Y niekt??re z\vyczaje.
NastoJe pod ??nie??nobia??ym obru-
sem roz??cielamy siano i przystrajamy
ga????zkami ??\,"ierku. Przygoto\vujcmy
jedno dodatko\ve nakrycie z my??l?? o
tych, kt??rych samotno???? spro\vadzi
do naszych drz\vi.
Po \vieczerzy nie nale??a??o nic ju??
robi??, na\vet czy??ci?? bu t6\v. Dlatego
wszyscy starali si?? \v \vigili?? \vcze??n ie j
wr6ci?? do domu, ??eby ca??e gospodar-
stwo uprz??tn????, byd??o nakarmi?? i nie
sp6??ni?? si?? na wieczerz??, a ca??y dzie??
starano si?? sp??dzi?? w mi??ym nastro-
ju, gdy?? \vr6??y??o to szcz????cie i pomy-
??lno???? \v przysz??ym roku.
Ka??de zdarzenie \v tym dniu sta-
no\vi??o podsta\v?? do \vr????b i przepo-
wiedni przysz??o??ci.. \V tym dniu nie-
z\vykle niech??tnie po??yczano, gdy??
wierzono, ??e Hkto \v \vigili?? co?? z
domu s\vojego \vydaje, ten niczego
si?? nie dorobi." Rano nale??a??o u\va-
??a??, aby pier\vszy do domu v/szed??
m????czyzna, a nie kobieta. Przyj??cie
m????czyzny \vr6??y??o na ca??y rok zdro-
\vie, za?? kohieta przynosi??a n:l ca??y rok
chorob??. Pan1i??tano tak??e, aby pod-
czas \vieczerzy mie?? przy sobie pie-
ni??dze, bo \vtedy b??d?? przez ca??y rok.
Oplatano st6?? ??a??cuchami, aby chleb
si?? go za\vsze trzyma??. \Viele \vigilij-
nych \vr6??b dotyczy??o zam????p??j??cia i
o??enku.
Mo??na Hodkurzy??" stare z\vyczaje,
"obudzi??" \\'r6??by i \vple???? do ??ycia.
Sporo z nich przecho\va??a \vie??, bo
prosty luci kulry\vo\va??, nadal kult).-
\vuje i przecho\vuje to, co stano\\'i
m??dro???? i kultur?? narodu. Nie daj-
my \vi??c zgin???? temu co nasze, pol-
skie.
aj\vi??ksz?? potrzeb?? ludzk??jes(
konrynuo\vanie tradycji. Nie mamy
nic przechvko nowoczesno??ci, ale tr:.l-
dycja jest r??\vniez \va??na j
k rzeczy-
\visto??-??. Nie zamYKajmy wi??c drl\\'i
przed koJ??dI)ikami, nie b??d??my znie-
cierp??i\vieni. Za
rzym
jI!lY -[O, co
uzbudo\\;alf' nasi przodko\vie, prze-
ka??my to naszym dzieciom: bo- pol-
ska_kultur
\\'yro??fiia nas spo??r??d ln
nych narod6\v.
-o p raco\v"'tlry:
J??zefa Bucka
" _ Barbara Ko\vaTska
o
*
. . II
D
.
ol
"*
/p003_0001.djvu
3
\vyhodo\vaniu pysznego pomidora lub
rrllska\vki, bior??c pod u\vag?? tutejsz??
\\')'soko roz\vini??r?? technologi???
Podejdimy zatem do spra\vy prou-
sto\vski ego g??odu Polaka na Nlanhat-
tanie oraz r????nych sposob6\v jego za-
spokajania z pomi ni??ciem k\vesti i po-
\\)
szych artyku????\v.
Ukojenie fizycznego g??odu \vi????e
si?? z rytua??em robienia zakup6\v \v su-
permarketach lub g??sto rozsianych na
\vyspie sklepikach spo??y\vczych pro-
\vadzonych przez korea??ski e, \v??oski e
lub ??rodkowo-ameryka??skie rodziny.
\V No\vym Jorku robi si?? ta-
kie zakupy cz????ciej ni?? \v innych
rejonach Ameryki, albo\viem
mieszkania s?? na og???? zbyt cia-
?? sne by pomie??ci?? w nich typo-
\v??, du???? lod??\vk??. Dla tych,
kt??rzy \viecznie si?? ??piesz?? pe??-
no jest miejsc, gdzie mo??na \v
biegu prze??kn???? pizz?? lub ham-
burgera, a dla tych z \volnym
czasem i z urazem do samodziel-
nego goto\vania - mn6st\vo
\vspania??ych restauracji. Nale??y
to \vszystko do przyjemno??ci,
kt??re pozosta\viaj?? uczucie pew-
Onego niespe??nie_nia.
Czasem bo\vi e m poj 3\vi a si ??
gdzie?? w dolnych \varsC\vach s??o-
\via??ski ego jesres[\va pozornie
n i e m o ?? ?? i \vy d o z a s p o k oj e n i a
g??6d. J es t \v??\vczas cz??o\\'i ek lek-
ko rozproszony, nieco zagubiony,
otoczony t??sknot?? za nie \viado-
mo czym. !vIigaj?? przed oczami,
jak klatki filmo\ve, \vizje pa?? bu-
feto\vych z epoki \vczesno-gier-
kowskiej, bar6\v mlecznych i ja-
d??odajni d\vorco\vych. Restaura-
cja "Sielanka" \v L
anckoronie ja\vi si??
jako ostoja tego, co by??o a co po\vol i
ucieka \v mrok zapomnJenia.
ad tym
\vszystkim g??ruje niczym nie\vzruszo-
tia??ka??a, Paru St
l$O z u??icy:\:liko??ajskiej
'tY Krako\vie). -odporna na historyczn e Z3-
\vieruchy
Obrazy te u\varunko\vane s??
s-y[ua-cj
poHtyC'"Lno-sp<7??ee-zn?? P??lski \v
ganym momencie i jej kulinarnymi kon-
s
kwencjami. T??en1 jest m??odo????, rn??o-
da
c' mIm o \vszys(ko.__
Odnalezienie JCJ w n3
1_??nhap:a-
me mo??ll\veJes[-p0pr7ez umiej??tn?? de
gustacj?? tego, co )$thieje -zagriebane
\v??r6d rvsi ?? c v eazorvcznvch inaredien-
../ J o , J b
r??w. Podsta\v?? jest (U zn3jomo???? d\v??ch
ffiiejsc.-Pier\vsze [O "
ahir-'.?" - magicz-
Ch:Jj-katesy l nie tytko;na rogu Bro-
dway
u i BO-tej Dhcy
\\' s:tmym-sercu
d
ielnicy z\vanej LJpper \y"-est Side'"m.
Zawdzi??czamy go Zydonl z Polski,
kt6rzy na Nov
)' Kon[ynent przyvvie????i
ze sob?? zanli??o\vanie do ??ledzia, go????b-
k??\v i barszczu. \Vsp??hsrniej?? ((I na
p????kach obok siebie, \v duchl} ekumc-
nicznej harmonii jad??a \\'szclkie, dro-
gi e j lIdeo-ch rzc??ci Ja??skl ni pod n i c hi c-
niom. ????czy Je jeden \\'
r??lny element
- genealogiczna przynale??no???? do Sta-
rcgo ??\Vi3t3, do naszej J\;1atki-Europy.
Pier\yszc stoisko przy \vej??ciu to
sery, sery, sery... "Zabar's" ma ich ca????
paler?? i \v duchu pra\vdzi\vcgo zjedno-
czenia le???? tu razem: bu??garski Hfe[a",
\v??oski Hpcccorino" i kalifornijski
"monterey jack" z meksyka??sk?? pa-
pryk?? "jal apeno". Francuzi zam i eszka-
Ii \\' No\vym Jorku s?? \v stanie prze??y??
tu na\vet kilka miesi??cy bez transatlan-
tyckich lot??\v, dzi??ki du??ej ilo??ci se-
r6\v o narodo\vym charakterze, po zu-
pe??nie przyzwoitych cenach.
igg
HB
8B
B
Rga
, 8
il
M
...
'I'
.,-
I
.
I
J
I
n
"I'
, , l
III
lU
111
Id??c dalej, \v kierunku stoisk z
\v??dlinami i osobnego z rybanli,
miJ??my past?? czyli makarony \vszclkic}
pro\vcnicncji i ma??ci. Nie stano\vi?? one
jednak \vi??kszej -atrakcji dla PO}3ka
znaJd+1J
??f...
1-O.
i?? \v stanfe \vskazu]??cym
n a p o t rz e b 9 s P o ?? y c i a c z e g o ??
konkrctnego. SViiat??o w tunelu zaczyna
ryso\va?? si ?? coraz ja??niej, al bo\vi en1
sposr??d kulinarnego chaosu \vy??ania si??
po\\
cd i stoisko \vyra in i e
gasr:foHQIDftzne_ Zniekszt2-??cone.n3Z\\Y
ffi.3j?? 'cb
f"ak(er -btisk..i CQ{??zi-fl1Y.
H Kie?? basyU, Hschi ?? ken" ,
upi erogis" _
s??o\\'a re po\viedziane .g??o??no. dzia??
J??
jak balsam na st??sknion?? dusz??
anietsk??. Si??gamy \vzrokiem dalej, az
po rz
d
)pa ko\.va ?? z --ba rszcze m,
cA-??-Ddn-ikkffi-t-krupnrkiem i wienlY
??
jeste??my \\' domu. Ni st??d ni zo\v??d,
poja\via si?? strudel przypominaj??c nam
o z a \v i ??o?? c i a c h p o l i t Y c z n o -
historycznych Polski i \vynikaj??cych z
n i c h s p r o s t o \v a ?? \V k s i ?? ?? k a c h
kucharskich.
Z patriotyczno-mistycznego transu
\vybija nas stoisko rybne) gdzie rocznie
kroi SI<; scrKi ton \vc;dzoncgo ??ososia.
Nie wpadamy jednak \v panik??, gdy??
tu?? obok \vida?? ju?? ??ledzia nurzaj??cego
si ?? \v ??mi etani e z ce bul??. C???? za ulg3!
P r a \v d ?? j e s t, ?? e m i ??o?? n i c y
francuskich bagictek i \v??oskich
\vypi ek6\v znajd?? [U co?? d la si ebi c, I ccz
pra\vdzi\\'Y Krakus musi zado\voli?? s19
bochenkami tylko form??
przypominaj??cymi te z dzieci??st\va.
Niekt??rzy znajduj?? satysfakcj?? \v
baglach. Zdarzaj?? si?? neofici, kt??rzy
przysi??gaj??, ??e nie istnieje rzecz lepsza
pod s??o??cem od nowojorskiego bag??a.
Oto \vypo\vied?? mojego m????a, J6zefa
Oszackiego, \vieJkiego mi??o??nika bagli:
"Bagiel to nadmuchanyobwarzanek.
Vi krako\vskim obwarzanku dziura \V
?? r o d kuj e s t o g r o m n a , a o b \v o d n i c a
cienka. Tutejszy bagiel jes
gruby z
minimaln?? dziurk?? w ??rodku. Podczas
ki edy krako\vsk i ob\varza n ek n i e
nadaje si?? do przekrojenia \V poprzek,
no\vojorski bagieI mo??e stano\vi?? baz??
pra\vie ka??dej kanapki. Bagle dzielimy
na z\vyk??e, z bia??ego ciasta i razo\ve.
Tak jak \v Krako\vie mog?? one by?? z
makiem, soj?? lub bez niczego. Ponadto
mog?? by?? ze sma??on?? cebul??,
czosnkiem i sezamkiem. Kr??lem
\v s z y S t k i c h b a g 1 i j e s t b a g i e I z e
\v s z Y s t k i m . K l a s y c z n y b a g i e I
?? n i a d a n i o \vy j e s t p o s m a r o \v a n y
Philadelphia Creaol Cheese.
Roz\vini??ciem tego tematu jest bagiet
na lunch, -gdzie dodany jest plaster
\v??dzonego ??ososia z oli\vk?? \v dziurce
bagla. Na kolacj?? bagli si?? nie jada."
Drugi m i zape\vn e n i e os tatn i m
miejscem kulinarnego uniesienia jest
The Lo\ver East Side, czyli dzie??n ica
p o l s k o - u kra i ?? s k a \v p o ?? u d n i o "V o -
\vschodniej cz????ci .Nlanh3ttanu. Mo??na
uda?? si?? tam po gotO\vy prod ukt \v
P o s (a c i g o ?? ?? b k ?? \v ?? LI b s c h a b o \V e g o
poprzedzonego kapu??'niaki
m.
Spo??ywa si?? te de IJ c je \\1 swojs k o
,vygl??daJ??cych rcsc.??uracjach-L nie
dor??\vnuj??cych 'vy
strojcnl i cena-mi
restauracjom w Krak.o\\'ic ogl??danych
latem 1994. Nie o (O \v5zak nam chodzi.
Osobi??cie znaI}l mJcjs.ca o n??zwach
"Odessa
') t.'Jo}anta
i "Kiev u , gdzie
mo??na zje???? \vszystko,. czego
s??owia??ska- dusza ty??ko --zapragnie.
L a t \v o m o ?? n a t LI '\ V Y 1:\-' 0- ??a?? - s t a n
b??ogostaqu zapami??tany po spo??yciu
pod\v??jnej porcji ruskich tt Pani SrasI.
\V r a ?? e n i a t e u ?? e g aj :1 n as i l e n i u \\'
porze jesienn0-zimo\vej, kiedy to do
ducho\vego sranu dcpry\vacj i w????cza
si?? fizyczna potrzeba organizmu, by
o t o C Z Y ?? s i ?? d e ?? i k a t n ?? \ V a r s t \v ??
chroni??c?? przed ch??odem, \vi Igoci?? i
czarami. ??.'Zabar's" trzyma \v6\vczas
s\ve drzwi o(\varte do p6??nych godzi n
\v i e c z o r n y c h, b Y P r z y g a r n ?? ??
\v S Z Y s t k i c h, k t 6 r y c h d u s z a s i ?? P i
t??sknot?? za straconym czasern.
ZofIJ Oszacka
/p004_0001.djvu
4
Po
Takiego dnia vVszystkich ??\vi??-
tych nie pami??taj?? najstarsi lancko-
ronianie. B????kit nieba, gdzienieg-
dzie szare ob??oki i s??o??ce, kt??re
obdarzy??o nas nieZ\vyk??ymjak na t??
por?? roku ciep??em. Nie tylko aura
nie posk??pi??a nam s\Yojego ciep??a,
ale przede wszystkim przybywaj??-
cy na groby swoich bliskich mie-
szka??cy Lanckorony i wszyscy ci,
kt6rych korzenie s?? w naszej ziemi.
Jeste??my zbudowani Pa??s
va
posta\v?? i po raz drugi zaskoczeni
niezvvyk???? hojno??ci??. vVzrusza??y nas
\vrzucane do puszek kwestovvych
sumy o do???? poka??nych nomina-
??ach, ale r6wnie?? te bardzo ma??e
\vysup??ane cz??sto przez starsze oso-
by, jak ostatni grosik. Dzi??ki vVa-
szemu sercu zebrali??my 5.570.450
z??. \V takiej ch'.vili czujen1Y, ??e nie
jeste??my sami i nasze ??nicjaryvvy Sq
popierane przez tylu ??yczli\vych
ludzi. Postaramy si?? nie zawie????
Pa??st\va zaufania. O naszych poczy-
naniach poinformujemy \vyczerpu-
j??co \v nast??pnym numerze "Kurie-
ra Lanckoro??skiego H .
Kw-e??cie
Pragniemy r6wnie?? podzi??ko-
wa?? Proboszczo\vi Lanckorony ks.
Janowi Krzysztofo\vi za przychyI-
'94
no???? j ??ycz]j\vo????. Dzi??kujemy te??
m??odzie??y szkolnej: NI arcino\vi
F??orko\vi, Anecie G??siorskiej, Ka-
tarzyni e Kawi e, Syl\vi Ki ta, Jak u bo-
\vi Kowajskiemu, Kindze Likus,
Karolinie Pulce, Genowefie Ser-
mak oraz wlarko\vi i Bogusiovvi ??u-
czakom, Micha??owi Ulanikowi za
bezinteresown?? i ofiarn?? pomoc
przy k\vestowaniu. .
Na marginesie K"vesty
Podczas naszego kwestowania \vielu
n1ieszka??c6w Lanckorony pyta??o \v jaki
spos6b s?? zagospodarowane pieni??dze za
tZ\V. "pok??adne H na cmentarzu. Wyja??nia-
my \vg informacji pana So??tysa: Obecnie
administratorem naszego cmentarza jest
Rada So??ecka. Kwoty, kt??re \vp??y\vaj?? za
"pok??adne" So??tys rozlicza u Skarbnika
Gminy. Pieni??dze te s?? gromadzone na
koncie Rady So??eckiej \v Lanckoronie,
podobnie jak ??rodki za sprzeda?? dre\vna,
kamienia, \vp??ary za czynsze i dzier??awy.
Ze ??rodk6\v tych Rada ufrzymuje cmen-
tarz oraz obiekty i place, kt6re ma w po-
siadaniu.
\V tym roku Rada So??ecka \v Lanc-
koronie wyda??a z bud??etu 40 milion6w
na dodatko\ve uj??cie \vody.
To\varzyst\vo Przyjaci6?? Lanckorony
WSPOMNIENIE STANU WOJENNEGO
\\' 1981 roku, zaraz po ??\vi??tach
Bo??ego .N??rodzenia, zapragn????em
P91-e
(h-
-?? :d ??-.;
-mojegO-:.'d om ku -\v
La
ct.o
o??
je. -Ni
: by??
o -to jednak
-ta??\
-"'pT0te,. jak"
mr si??"
daWa??
q_Q_
t?9_
vf??Zywa?? zakaz_o
!1
ania
sta??ego mi
jsca
zafuT??s
kania,-- IV.
mojol przyp
Krako\va::'-j-;i-.'sl??
jeopak upaf-l
m 1 w DZie}rti
??\veI
R.ad:rie
\;a.rod o\vej . z??o??y??em "poda-
n"fe z pro??o?? 6 UfT)O??}t,v
n"fe Rii
\vyjazdu.. Do, p.adania musia??em
do????czy?? dokumenty z mjejsca pra-
y. Po kilku dni??ch rozpatrzono
moJ?? J)fo??b??;-Poclan re' iosta??o- opi e.:
owane. i pos??u??y??ojako.Pf
epu-
a
w
podr9
Y. -,Z tYm.
p??da h} en1
Jriusla??em .zg??osi??..sj??)\V Urz??dzie
GmIny \-v-Lanckoronie: Zdumione
.urz??dni
z
tpo\vie'dziaJy: ??
jestem.
pferwsz.?? _QS.Pb??F::
t.6rapojawf??a S??_??
lI.:nrch
tak?? p
us
.k??. \V:yda??y
-m??
??l ent
- n a: p6
Y
"
oWy/
??
.??cl??!e 'okre??fon?? 116???? 'dnI.
Przy wy:
K.W.
----
-
jeidzie'odebra??y mi zez\voJenie i
wypisa??y nowy papier - decyzj?? na
zmi any .po bytu .-':? ,Lanc
oron y_.-n'a
Krnk??w Taki by?? proceder urz??do-
-??IY-
. La.Ilckorona
c.a??a w,p
atym
??n i egu;" Ryn ek1>ezI u dny:.. Na
'??"vi ??--.
. tokrzyskjeJ
' n??.potkaoy__ gospodarz'
hopO.\Yt.edzIa?? -mi- na ucho, -jak
t(}j1a
k-r??(
9_ przed 13
tym gru_
_??ie_
W{rjsk
sowtec kie
's [acJ
_
uj??c-e- -rra
Zamko\vej G6rze przez ca??y pra\vic
rok
' \vyn ios??y:
si??-
i??
??erri.-
\v cr??-
giijeanej nocy: Zmar??Je??_pan-K
e-
pill-a"z Kopani. N}e.
dociek
??- tych
ponurych c??asow
??wi??ta Bo??ego
arodzenia, Syl-
wester i Nowy Rok - ??ci??ga??y tu za-
\vsze licznych urlopowicz6\v, a \v
tym roku pusto! \\" "Tadeuszu" pu-
sto, "Pod R6??an1i)) pusto, \V "Zan1-
ku" plIstO. lJ pani Basi Bodnaro\vej
jedynyn1i go????n1i byli Stasio i Te-
/p005_0001.djvu
5
resa Cie??scy ze s\vym synem
??1ar-
cinkiem. Nie przyjecha?? \Vojciech
Pszoniak ani nikt z jego to\varzy-
St:\V3. Dwa lata z rz??du \v jego domu
odb)'\va??y si?? huczne zaba\vy, teraz
dom pusty, przed \vej??ciem ??nie??-
na zaspa.
Sylwestro\vy \viecz??r by?? smut-
ny. Sp??dzi??em go z Cie??skimi przy
kabale. O p????nocy pani Bodnaro\va
otworzy??a butelk?? szampana, wi??c
przez chwil?? \vszyscy si?? o??)vvili i
sk??adal1 \vzajemne ??yczenia pe??ne
nadziei na jak???? lepsz?? odmian??.
W moinl domku, tu?? przed przy-
jazdem z Krako\va, kto?? przebY"va??.
wla??a szyba \v oknie od ??azienki by??a
\vybita. \Vszystkie przedmioty ru-
szane, szukano czego??. 'vV kuchni
pito kaw??, bo \v d\v6ch garnuszkach
pozostawiono fusy, tak??e \v popiel-
niczce stert?? niedopa??k6\v. Na bia-
??ych krzes??ach i bielonej ??cianie ??la-
dy krwi - kto?? zrani?? si??, pra\vdopo-
dobnie 'Wybit?? szyb??. Zgin????y, co
stwierdzi??em, ma??e no??yczki do
obcinania paznokci, d??ugopis i ma??y
??rubokr??t. Poza tym nic \vi??cej.
Okaza??o si??, ??e nie ryJko u mnie
pl??dro\vano. W??amania mia??y miej-
sce \v wi??kszo??ci dom??\v Jetnisko-
\vych, gdzie zgin????y tylko drobia-
zgi bez warto??ci. Ludzie t\vierdzili,
??e to Urz??d Bezbiecze??st\??va zarz??-
dzi?? takie "spra\vdzani e", bo mo??e
gdzie?? znaj
o\va?? by si?? n10g??a dru-
karnia, ulotki lub scho\vany dzia??acz
So??idarnoscL Nikt (e?? rozs??dny nie
zg??asza?? tych \vyp;jctko\v milicji, bo
ni6':-di??6by to 'zadnych rezuftat??\v.
W 1esie widzi3
en1 cztery samy.
Jedn?? sam??zjedli jesieni?? Rosjanie.
Qpo'viada?? mi o-I)m Kailo Nalepa...
Kazimicrz \-Vi??njak
r
J
r
Antoni Ostafin
??ycie ludzkie jest ulotne jak
\viatr, przemija, przechodzi i \v??r??d
??y\vych rylko pami???? pozostaje, a
tyle jest tej pami??ci ile czyn??\v szla-
chetnych za ??ycia. Dlatego To\va-
rzystwo Przyjaci6?? Lanckorony po-
stano\vi??o zapocz??tkowa?? cykl wy-
sta\v \v Izbie Nluzealnej prezenta-
cj?? tvv6rczo??ci pana Antoniego Osta-
fina, aby uczci?? jego dorobek arty-
styczny i pami???? po Nim, cz??owie-
ku, kt??ry sercem z\vi??za?? -si ?? na za-
\vsze z Lanckoron??.
A.Ostafin
II r o d z i ?? s i ?? \v
Trzebuni ko??o
ivI y ?? l e n i c
25.08.1928r. \V
0r??l y??l en i cach
uko??czy?? szko-
???? ??redni??, a po
zdaniu nlatury
uczy?? \v sz.r \v
Trzebuni. Tam
te?? pozna?? s,vo-
j?? ??on?? \V??ady-
s??a\v??. 'vV roku
1 95 1 P a ?? s t\V o
Os ta finowie
spro\vadziIi si??
do Lanckorony.
Pan i \V??adys??a-
\va praco\va??a \v tu tejszym U rz??dzie
Poczto\vym, a pan An
oni jako re-
ferent-do spraw rolnicrn.ra w Prezy-
dium
Iiejskiej Rady Narodo\vej \v
K
lhvarii Zebrzydo\vskiej.
Pi??(Ja"t p6??nieJ \vraca-do zawo-
du na
lczycieJa. Podejmuje.'pr:.l(
?? \V
Szkole -Podstawo\vej "\v Ska\yir1--
ach, dok??d codziennie pieszo \vraz
z paniami Z.\??Vicher i
1. \\ioj
i
_-_
chQ\vsk?? przemierza]??-'tras?? z L
nc-
korony
'
\V,rakti 1959 zostaje klero\vn-i-
kiem_ tamtejszej szko??y. Jednak??e
pod koniec ??at sze????dziesi??tych
wyje??d??a \vra?? z rodiin?? do Roczyn,
aby po\vr??ci?? w roku 1970 na sta??e
do Lanckorony. Obejmuje \V6\YCZ3S
po Tadeuszu Hitzyngierze kiero\v-
nict\vo v\' tutejszej Szkole Podsta-
\vo\vej.
v??j??dzy innymi z jego inicjary-
\vy zostaje \vybudo\vany Dom Na-
uczyciela, p6??niej no\va (obecna)
szko??a. \\' jeszcze istniej??cej starej
po\vo??uje Okreso\ve Schronisko
I??odzie??o\ve. Natomiast po prze-
niesieniu szko??y do no\vego budyn-
ku, przeprowadza grunto\vny re-
mont i cz????ciow?? przebudo\v?? two-
rz??c na pocz??tku lat osiemdziesi??-
tych Schronisko M??odzie??o\ve z
prawdzi\vego zdarzenia. \V 1984
roku zostaje jego kierownikiem.
Powa??na choroba sprawia, ??e \v
1986 roku musi
przej???? na eme-
rytur??. \V tym
okresi e cz????ci ej
si??ga po p??dzel.
Robi to z niezvvy-
k???? pasj?? i rado-
??ci??. Niestety
?? m i e r ??
12.08.1991r.
przekre??la t?? spo-
ntaniczn?? rado????
t\??vorzeni a.
Prace prezen-
to\vane na \vysta-
\vie \v Izbie wlu-
zealnej \v Lanc-
koronie w dniach
13-27 listopada
bL ukazuj?? cz??sto z nai\vn?? prosto-
t?? to, co by??o tak bardzo bliskie jego
sercu - zabytki Lanckorony i jej kra-
j o braz.- Ivt al owa?? \v??a??c i\vi e za \ysze,
natomiast rze??bi?? zacz'!?? \\' ostatnich
latach swojego ??ycia. Jego rzeiby
ogt??daH??m_y na \vspornnianej \vcze-
??niej
sta\vie.
Na -koniec_:\vspomn?? jeszcze
sam?? a,qn
sfer?? \.v
rn !sa??u \y dni u
13 Jistopada. Stara, zabyrko\va, bie-
lona izba:. \yhku'chn{ __stfz:e??aj??cy
ogie?? pod d
ie\vj??(na
O\vieczn??
blach??
pO\viewdon10\\'ego ciepla i
ludzie, jego' przyjaciere
znajomi i
ci, kt??rych pr
y\viod??a cIeka\vo????
poznania nie??yj??cego ju?? t\v??rcy. \V
takich mi??ych, kameralnych wanln-
kach bezszelestnie przechadza?? si??
samotny duch pana Antoniego
Ostan na.
Irena Zguda
/p006_0001.djvu
6
,
SWI??TA DOROCZNE - ZIMA
" .H
sapere ausuns
(maj??cym od\vag?? \viedzie??)
Czas zadumy i refleksji.
rvIin????a p6??na jesie??, listopad -
miesi??c zadumy i refleksji; rozpocz????
S\v?? misj?? dniem ??wi??ta Zmar??ych,
cofaj??c nas tym samym w przesz??o????.
Spad??y ostatnie li??cie z drze\v, przy-
roda zamiera, nadchodzi dla niej czas
odpoczynku. Ko??cz?? si?? procesy na
powierzchni gleby, a rozpoczynaj?? \v
jej g????bi. W tym to okresie oddzia??u-
j?? szczeg6lnie silnie niewidoczne dla
nas \vp??ywy kosmosu maj??ce na celu
uaktywnienie przemian glebotw6r-
czych, kt6rych wynik jest tak wa??ny
na \viosn??. Ale oto p6??n?? jesieni??
dzieje si?? co?? bardzo znamiennego:
\vraz z zag??ad?? kie??kuj??cego i p??czku-
j??cego ??ycia, to co zmys??owe zamie-
ra, by mog??o ??y?? to, co duchowe.
Cz??o\viek po\vinien odczu\va?? jak w
tym przygasaj??cym ??\viecie zmys??o-
,vym .po)ystaje do ??ycia migoc????y,
po.??yskuj??cy ele,ITlen-t ducho\vy, kt6ry
po,voli napeh1i dusz?? cz??o\vieka, by
\ve \v??a??ciwy spos6b przygoto\va?? j??
do okresu Bo??ego Narodzenia.
Ciemno???? i ??\viat??o.
Kiedy jesieni?? znika zielona szata
ziemi, kiedy maleje fizyczna si??a s??o??-
ca, czujemy jak oblicze ducha
\vszech??\\' lata od\vraca si?? od ziemi.
] e??eli jeste??my dostatecznie przygo-
to\vani, mo??emy odczu?? \v sobie sa-
n1ych tego ducha, kt6ry przenika
\vszech??\viat. Czujemy jak budzi si??
on \v naszej duszy \v miar?? gdy od-
su\vJmy si?? od zja\visk ??\viata fizycz-
nego. Ten- budz??cy si?? \\: :n
s- duch
staje si?? J:)aQ1 p
wodnikic.n:k:\v taje
mniczych g????binach, do
t??0TCh kry-o
je
5f??-??ycie,.-ducho\ve i -\y' kt??rych' si-
??on1 ducha
powierzone, spoczy\vaj??
.zIarn aT- aby
.
Wyrosri??
m:og??)??'--:na . wi
??n??.1 \v6wczas .m6
viIIlY sobie;
'
Kie-
dy:"zjtiC-im przymdzie slop,(if2f??}(j -0n-??kt??.,
kifdJ-. m
Jl1'!.
!to
ii1.j
sieni wkradu.sir- do
11 o.szy(h :rtrc, 41(0 ..fJtl
it{
jLYi:-_JI{l d-za
dl/chell! Iwiolfi.do ,Jnort!#Jrgp..:..:!r??/es/lJJJ/!.
1l1ineralow, aby lalIJ zacz.erpn???? tych sil,
kt??re co wiosn?? obdarzoJ?? ziel/li??, k/dre
budz?? 1/0sio/JO do nowego 'bytu". \V ten
spos6b, id??c \v ??lad za si??ami, kt6re
dzia??aj?? \v nasionach, \v??y\vamy si??
dos??o,vnie \v g????b ziemi, ze ??\viado-
mo??ci??, ??e \v mart\vym gruncie kryje
si?? to, co poja\vi si?? z \viosn?? jako
nowe ??ycie \v przyrodzie. Duch nasz
idzie za tymi si??ami, kt??re s?? czynne
przy kie??ko\vaniu i \vzro??cie ro??lin.
A kiedy grudzie?? dobiega ko??ca)
kiedy panuj?? naj\vi??ksze ciemno??ci,
kiedy bujno???? przyrody nie przeszka-
dza ,nam ????czy?? si?? z duchem, czuje-
my jak w g????binach w kt??re zeszli-
??my rozb??yska ??wiat??o duchowe, to
??wiat??o, kt??re znale???? mo??emy dzi??-
ki impulsowi chrystusowemu. Czu-
jemy, ??e Chrystusa mo??emy szuka??
w utajonych g????biach, kt??re ton?? \v
ciemno??ciach dop??ty, dop??ki nie roz-
??\vietlimy w??asnej duszy.
Bo???? Narodzenie-
tradycja
i .
ysp6??c;;esno????
,,1??1erzysz, ??e B 6g si?? zrodzi??
w be/lejemskinl ????obie,
lecz biada ci, je??eli
nie zrodzi si?? w tobie. "
Angelus Silesius
(t??. A.Mickiewicz)
??wi??to BQ??ego Na_rodzeniC4 }st??re
dla niezliczoJ1ych rzesJ:
:-J6t
.
najpi??
iejs??Yr:?? -tego .s??owa-znacze-
Ii(??
j??
6n.ra<;??oSc l
..'
:iest jeszcze
zby.
:-.
_t
rY
.-??\vi??
r??. ChrzdcOa??-
!<_i
i$\v1??
Q.
.B.o??e.g(} -Naroo
nja' nie
zos tal o:-:wp r
\vad Z(ill
_-:o d.- 'JWFZ??tku
paszej .ery.:
P
e-
S?? chrze??cijani
.-je.:
zcze'io .nie znaJ
, .nj?? ??-w??ciJi naro-
dzenfa Jezusa Chrystusa, .gdy.
nie
'istnia??o jes
z
''Yobra?? erne -613ogu:
C??????-W??
U.J jego.zje
kjm n
rodze-
niu.Pjenvsza dat-a narodzin Chrysru.;
sa wyznaczona zost a??a na 6 stycznia.
Tego dnia od \viek6\v obchodzono
??wi??ta narodzin bog6\v ro??linno??ci:
egipskiego Ozyrysa i greckiego Dio-
nizosa, kt6rych kult rozpo\vszechnio-
ny by?? nie tylko \v Egipcie i Grecji,
ale \V og61e we \vschodniej cz????ci
imperium rzymskiego, a na\vet i \v
samym Rzymie. W g??6\vnym mie??cie
Egiptu, Aleksandrii ludno???? \v dniu
6 stycznia obchodzi??a uroczyste ??\vi??-
to "narodzenia i obja\vienia" boga
\vieczIio??ci Eona. Na pocz??tku IV
\vieku ju?? na ca??ym wschodzie i w
Egipcie obchodzono w dniu 6 stycz-
nia??\vi??to "Objawienia B??stwa Chry-
stuso\vego". Zwyczaj ten przetIVIa?? a??
do roku 431 naszej ery, od kt??rego
pocz??\vszy i ko??cio??y wschodnie za-
cz????y obchodzi?? Bo??e Narodzenie \V
dniu 25 grudnia. Pierwsz?? pe\vn??
\vzmiank?? o tym znajdujemy \v rzym-
skim kalendarzu z roku 354. Pod dat??
25 grudnia czytamy: "Chrystus naro-
dzi?? si?? \v Betlejemie judejskim." \V
Konstantynopolu po raz pier\vszy
obchodzono Bo??e Barodzenie w 375
roku, \v Antiochii 'v 386, \v Jerozoli-
mie za?? dopiero od roku 431.
Uroczysto???? Bo??ego Narodzenia z
czasem rozwin????a si?? w ca??y cykl ??\vi??t
chrze??cija??skich, kt??ry zast??pi
po-o
ga??skie ??\vi??ta Saturnalii i "kalend"
stycznio\vych oraz ??\vi??to narodzin
N1itry, Ozyrysa, Dionizosa, Tammu-
za i innych bog??w staro??ytno??ci. Cykl
ten tr\va od 25 grudnia do 6 stycznia
poprzedzony 4-rygodniowym okre-
sem przygotowawczym - Adwentem
(od ??aci??skiego wyrazu adventus,
oznaczaj??cego uroczyste \vej??cie pana
\v granice swych ,v??o??ci). Rozpocz??-
ty Ad,ventem kulminuje \v dniu Bo-
??ego Narodzenia, ko??cz??c si?? ??wi??-
tem Objawienia (Epifanii), ??wi??tem
Trzech Kr61i \V dniu 6 stycznia. \V
pier\vszych \viekach, kiedy ch rze??ci-
ja??st\vo poczyna??o
i??
zerzy?? \v du-
szac;h,..kt6r?? przyj????y jmpuls chryst??i:'
SO\vy, panowa?? nastr??j, kt_6ry spr??
vj????
nicj:
-ne' poczucie, ??e '.ten I!C?\\
Y. i In -
puls sta?? s.i?? w nich po\vinien -sir??
n??ldaj??c?? wiz)rst,kiemu na ziemi n
??
p??$Ja??,
v.
t6rej ??y??yby no\ve ucz.u-
cia f."f)owe my??li, a przede \vszystkiffi
.Do\ve nadzieje ala roZ\voju ..ludz
o
cf--1o
(,n(:)\ye'
-za??, cp poja\yi
si??
mia??e: na hOJ:Y
J)ocie bytu, -mialo :.po-
\vsta?? z du??ho
vego
posjewu pGd 4ie--
m'i??-,:. ""Y
,katak.
:mbach. rzym??
j(:h,
gdzie
p.(
f\vsi.chrze
cjjani
_ \V odcj??-
ciu od. 6\vcz'
nego
??ycja...??wj??ci??i
??\vi??ta swoich serc i dusz.
Bo??e Narodzenie dzi??.
Je??)i \v okresie Bo??ego Narodze-
nia znajdziemy si?? na ulicach miasta,
to na ka??dym kroku spotykamy si?? z
/p007_0001.djvu
przygoto\vaniem do ??\vi??t: sklepy s??
przepe??nione najrozn1ai tszymi rze-
czami, kt??re ludzie \vsp6??cze??ni u\va-
??aj?? za niezb??dne do uczczenia nad-
chodz??cego ??\vi??ta, jednego z naj-
\vi??kszych ??\vi??t dorocznych. \V \viel-
kim mie??cie, \v??r6d spiesz??cych si??
Judzi, samochod6\v i choinek na
sprzeda??, trudno o harmoni?? \vewn??-
trzn?? cz??o\vieka, kt??ry pragn????by ??-y??
nastrojem nocy \vigilijnej i szuka tego
nastroju \v tym co go otacza.
Niestety, Bo??e Narodzenie
sta??o si?? dla ,vielu Judzi ju?? tylko
??\vi??tem podark6w.Jak??e dalekajest
ta atmosfera od da\vnych nastroj6\v
tego okresu, kt6re mo??na jeszcze spo-
tka?? na \vsiach, gdzie ludzie maj??
bezpo??redni kontaktznatur??. Na \vsi
??at\viej o tajemniczy nastr6j tego co
dzieje si?? na niebie i na ziemi, co
obja\viaj?? g\viazdy, p??aszcz ??nie??ny
okry\vaj??cy ziemi??, promienie s??o??-
ca. Ale na\ve t dzi?? mo??n a jeszcze s p 0-
tka?? domy, gdzie ??\vi??ta Bo??ego Na-
rodzenia obchodzi si?? \v pra\vdzi\vym
podnios??ym nastroju ??\vi??ta rodziny,
gdzie nie rylko dni 25 i 26 grudnia,
ale ca??y okres do 6 stycznia tchn?? at-
mosfer?? sku pienia i mi??o??ci.
J\rlimo, ??e dzi?? coraz trudniej zna-
le???? \vok6?? nas da\vny nastr??j ??\vi??tecz-
ny,
ie popadajmy w pesymizm; taki
jest znak \vsp6??czesnych czas??\v. Ch 0-
dzi o to, ??e obecnie cz??o\viek powi-
nien obudzi?? \v sobie g????bokie uczu-
cia z\vi??zane z prze??yciem Bo??ego
Narodzenia, powinien by?? zdolnym
przyj???? w siebie ??\vi??t?? tajemnic?? im-
pulsu chrystuso\vego. Pie???? \vigilijna
za ka??dym razem ob\vieszcza: "Dzh
si??
nonl Chry.stlls narodzi!', gdy?? fakt ten
sroi poza czasem i to co si?? niegdy??
sra??o \v-Palestynie, \v ka??d?? noc \vigi-
lijn?? staje si?? na no\vo dla ka??dego
se:;rSl.,
t6
e
f) au k?? ch rze??
Jja??sk?? po-
trafi 'przekszta??ci?? w-
czu-cia.
Rajska legenda Adama i E\vy.
Przed ??wi??tami Bo??ego Narodze-
nh-??--mamy-,v--kalendarzu dzie?? i\da-
n1a .j Ewy
\Viyw.anie:_
1?? -w- te -d\va
\\,'a??JJe_ momenty .roz\voju ludzko??ci
fT??o??e da?? ,vgl??d, insrynkto\vn?? zro
zu mienie stosu hku, jaki z.ach odzi
pomI??dzy zej??ciem cz??o\vieka z \vy-
??yn ??\viara duch??\vego _w ??\viat fizycz-
ny i rym Z\vrotem__\v -g6r??; ku ??\via-
[om :duchowym z po\vrotem, jaki
nast??pi?? przez impuls chrystuso\vy -
punkt z\vrotny na drodze roz\voju
ludzko??ci. Droga ludzko??ci od Ada-
ma do Chrystusa by??a drog?? z nieba
na ziemi?? - droga z ziemi do nieba
jest i b??dzie drog?? ludzko??ci od Chry-
stusa a?? do sko??czenia czas??\v.
Choinka jako symbol.
Pomy??k?? by??oby przypuszcza??, ??e
choinka jest starym symbolem.
Pier\vsze \viadomo??ci o choince po-
chodz?? z Alzacji, ze Strassburga.
Pienvsza \viadomo????, ??e choinka stro-
i??a pe\vien dom podczas ??\vi??t Bo??e-
go N arodzen ia poch odzi z roku 1642.
Z\vyczaj strojenia choinki rozpo-
\vszechnia?? si?? po\voli. vV Niemczech
??rodko\vych \vyst??puje oko??o po??owy
XVIII 'v, a dopiero z pocz??tkiem XIX
wieku staje si?? tam choinka corazcz??-
??ciej ozdob?? ??\vi??t..W niekt6rych kra-
jach jak na przyk??ad \v AngHi, zamiast
choinki za\vieszano pod sufitem p??k
jemio??y I
b tak z\vany wieniec. Do
Polski Z\vyczaj strojenia choinki prze-
nikn???? dopIero \v XIX wieku.
Choinka jest symbolicznym
"drzewell] ??ycia", symbolem prze-
trwania okresu panowania zimy,
nadziej?? na \viosenne odrodzenie. \V
tradycji ch rze??cija??skiej sta??a si?? ona
symbolem "dr:LWfl wiodolJ10
(ci dobre-
go i z??ego"; oplataj??ce j?? strojne ??a??-
cuchy sym boI izu jq ..W{??tl kllJiciela";
za\vies.zone na choince jab??ka maj??
przypomina??. rajskie .jab??ko, kt6rym
wed??ug .legendy biblijnej w???? kusi??
Ew?? w
aju; umieszczona na \vierz-
chq??ku chornkT g'\vix
da jest symbo-
Jem legendarnej "'gwiazdy bet/ejetn-
k .
,
s teJ .
S-p6Jrzrny-na choink?? i przypo-
mnijmy sQbie -'
'J';-m.i??/??-itgtndr'
: "'Kie-
dy Ado/lI Z/JJll1l2f!rygJlony z Rojll,.-w??w-
czoJ zabral z..e sobq Ir;,y nOJiona z drze-
wa ??ym-??olo. z k/??rtgo Illdz/onl nie wolno
fuz -bylo po-;,ywa?? oZ??Oc!,)-kiedy'wkoJzto-
wali OW()Cli z_rlrzewo--'
wiado'noj
ci do-
brego i
'kgo!
. Gdy .
.{ Adanl u/lIar/,
wtedy syn jego Set zfJ.fodzif te tr:zy nasio-
na 110 grobie ojca i 010 110 grobie Adama
wyroslo drzewo. Z lego drz.ewa - jak
nJ??wi naln legendo - j}f oj??tSZ ii!ryciosol
SWOj.q lask??; p????lliej Z/lI z tego sOlnego
drzewaspor0dz-.OIlo kr
y?? na Golgocje'
.
Legenda \v pe??en znaczenia spos??b
Z\vraca nasz?? u\vag?? na to dnlgie drze-
7
=
\vO Raju: ludzie pokoszto\vali O\VOCU
z drze\va poznania, pozba\vieni prze-
to zostali O\VOCU z drze\va ??y\vota. Ale
\v sercach ich pozosta??a \vieczysta t??-
sknota za tym o\vocem. \Vygnani ze
??\viata ducha czyli z Raju \v ??\viat zja-
\visk materialnych, nosili \v sercach
t??sknot?? za "drZ??ffi'eIJJ ??ywo/a"; to, cze-
go nie mogli otrzyma?? bez \v??asnej
zas??ugi, mieli osi??gn???? id??c drog?? co-
raz to dalszego roz\voju, zdoby\vaj??c
przy pomocy poznania coraz \vi??cej
zas??ug tak, aby z czasem, dzi??ki pra-
cy \v ??\viecie fizycznym osi??gn???? taki
poziom, na kt6rym mogliby ju?? ''po-
??ywa??' O\VOC ??ywota. Legenda \vi????e
drze\vo krzy??a z drze\vem ??y\vota.
Przez ca??y ci??g dziej6w utrzymywa??a
si?? ??\viadomo????, ie w t\vardym, su-
chym drze\vie krzy??a kryje si?? za\vi??-
zek nowego ??ycia duchowego, ??e z
niego \vyrosn???? ma co??, co cz??o\viek
b??dzie m6g?? z????czy?? z \v??asn?? dusz??
jako O\vOC z drzewa ??ywota, kt6ry roz-
pali ??\viat??o \v jego duszy i tak j?? roz-
ja??ni, ??e dusza znajdzie drog?? z czar-
nych otch??ani ??\viata fizycznego do
jasnych \vy??yn ducha. I nie ulegamy
z??u dzeniu, je??li patrz??c na choink??
\vidzimy w niej symbol tego ??wiat??a.
Patrz??c na choink?? m??\vimy sobie:
"niechaj to dr
ko stanie si?? dla naJ
synJbole1l1lwiat??a, kt??re powin1Jo zap/o-
n??! w naszych duszach i poprowadzi??
;'. ci 11 "
naj. w swtal !JC a .
opracowa??a Beata Podolska
Sprostowanie
\\1 motto poprzedniego artyku??u ,
??\Vi??-
ta uoroczne - jesie??" - pomini??to znJczck
przy literze "a" (z???? a nie z??a) zmicni3j:J c
sens motta
kt??re powin no brzm ic??:
.I??ekro?? Z???? my
l w duszy
dobra przezwyci
??a,
Tylekro?? ??\vt??ty Micha??
srr??ca z niebios w????a".
/p008_0001.djvu
8
Ostatnia z rodu
Lanckoro??skich
Naz\visko profesor Karoliny
Lanckoro??skiej ostatnio by??o g??o-
??nym \v ??rodkach maso\vego prze-
kazu. Informo\vano nas o bezcen-
nym \vspania??ym darze, kt6ry prze-
kaza??a Pani profesor Zamko\vi
Kr??le\vskiemu \v \??Varszawie i Za-
mkowi Kr??lewskiemu na Wa\velu.
Dzie??a pochodz?? ze zbioru rodziny
Rzewuskich i Lanckoro??skich. S??
w??r??d nich obrazy da\vnej galerii
kr??la Stanis??a\va Augusta, m.in. d\va
p??dzla Rembrand ta.
Nlieszkaj??ca \v Rzymie Karolina
Lanckoro??ska z??o??y??a przez swoich
pe??nomocnik6\v akt darowizny na
r??ce ministra kultury i sztuki Kazi-
mierza Dejn1ka.
Do prezydenta RP Lecha Wa????-
sy skiero\va??a s??o\va: "
Jam zaszczyt
z\vr6ci?? si?? do Pana Prezydenta w
nast??puj??cej spra\vie. ] estem ostat-
ni?? z rodu, brat n1??j j siostra zmarli,
\vszyscy troje byli??my bezdzietni.
Sko??czy??am 96 lat i ,viek m??j nie
pozwala mi zg??osi?? si?? do Pana oso-
bi??cie, dlatego pisz?? ten list. Chc??
przed??o??y?? spra\v?? daru dzie?? sztu-
ki, pochodz??cych ze zbior??\v mojej
rodziny. Dzie??a te s?? moj?? pIY\vat-
nq, \\ry????czn?? \v??asno??ci??, nie zebra-
??an1 ich ja, zebra?? i ci, od kt6rych
pochodz??. "
Zadali??my sobie pytanie: czy na-
z\visko pan i Karol i ny \vi????e si?? z
nasz?? Lanckoron??? Czy drogi jej
??ycia przecina ??cie??ka \viod??ca do
ma??ego miasceczka (czy \vsi) Lanc-
korony?
Redakcja
KuricrJ-Lanckoro??-
skiego" [ozpoczt;??J dzia??ania \v kie-
runku, kt6ry po:
'{oIi odpo\viedzie??
nam na te pyr:.lnja. Na\vi??zaJi??my
kon takt z lud??mi, kt??rzy zn
li oso-
bi??cie pani??.Karolin??- Lanckoro??sk??
j "cYh,- md-
m pod????YD1Y do pani
profesor. 'By?? mo??e nasza Lancko-
ron
nie jest jej obca.
\V nast??pnym numerze "Kurie-
ra L.JJnckoro??skiego" postaramy si??
przt:kaza?? Pa??st\\lu bli??sze inforn1a-
ejt: do[ycz
1ce tego tematu.
J??zefa Bucka
"Lanckoro??skie latarnie"
NI rok gasi s??o??ca promienie
rrd??c je do snu jasnego.
Ostatni promyk zapala stare latarnie.
Jedna za drug?? dusze rozja??nia
tworz??c kr??g srebrzysty \vok6?? Rynku.
J\;lilkn?? g??osy, nikn?? wr6ble sp??oszone spod strzechy.
??
Spok6j, cisza, tylko srebrzyste tony zawiewaj??.
Ksi????yc ????czy si?? blaskien1 z samotn?? latarni??,
niczym st??skniony kochanek
oblicze ku niej chyli,
zavviesza jej na szyi sople korali -
jubilera ??nie??nego koloro\v?? t??cz??.
I cieszy si?? mro??n?? noc??, kt??ra ??ciska
za serce.
J??zefa Bucka
Z podw??rka Rady Gminy
Jak do\viaduje si?? nasz "Kurier" na sesji Rady Gminy \y Lanckoronie \ty dniu
28.10. br. radzono m.in. o:
?? sytuacji \v Gminnym Zak??adzie Bud??etovrym,
. pracy Gminnego O??rodka Kultury,
?? Udos[??pnieniu lokali dla To\varzys(\va Przyjaci???? Lanckorony i LZS "Kuch-
nie" Izdebnik,
. zgody na nieodp??atne umieszczenie reklam na obiekcie Pa\vilon Sporto\tVY \tv
Izdebni ku przez sponsorujicc famy,
. rycza??cie samochodo\vym dla \\'??j(a Gminy,
?? z\vi??kszeniu ecat??w\y Gminnym O??rodku Ku??tury"\v Lanckoronie o 1/2 etatu
na okres '2 miesi??cy br.
\V g??oso\vaniu tajnym \vybrano cz??onk6\v Kolegium d/s \Vykrocze??: Pani??
f\..G??siorsk??y Pana F.Kasiarza, P
1na l
.;Radonia oraz -??a\vntk??
v_ Ludo\vych do
-S??du Rejono\vego w \Vado\vicach: Pana L. Kozikat Pana S.l\1oska????.
N-a-j\vi????eJ-emocjf wzbudzi??a dy
kusJa o Gminnym Zak??:.ldzie Bud??eco\vym.
Spr3.\\fozdanie z??a??one przez kicro\vnika tego?? zak??adu Pana \Vodniaka \\'Ykaza??o
z
?? kondycj??
/p009_0001.djvu
9
I
MI??DZY BIEL?? A CZERNI??.....
Z\vi??zek ma????e??ski za\varli:
1. Pani NIa??gorzata Krzystek z KaI\varii Zeb. i Pan Zbignie\v Lenik
z Jastrz??bi
2. Pani Teresa Berna?? z Jastrz??bi i Pan Jacek Sitarz z Jastrz??bi
3. Pani Barbara Kosek z Lanckorony i Pan J??zef Bro??ek z Sosno\vic
4. Pani Barbara G??uc ze Ska\vinek i Pan Janusz SemJa z Janko\va
Na ??\viat przyszli:
1. Paulina Gadula, Izdebnik
2. Karina Wyrostek, Izdebnik
3. Rafa?? Turek, Izdebnik
4. Aleksandra Owsiany, Ska\vinki
5. 'Jakub \Vyka, Ska\vinki
6. f\nna NIoska}, Izdebnik
7. Pa\ve?? Bruzda, Jastrz??bia
8. .??nna Powro??nik, Lanckorona
9. Justyna l\;la??Janka, Lanckorona
Na za\vsze od nas odeszli:
1. Stanis??a\v T\vardosz, Ska\vinki, 69 lat
2. 5tanis??a\v Plichta, Jastrz??bia, 92 lata
3. Franciszek Tr??bka, Lanckorona, 52 lata
4. Franciszek Chor????y, Lanckorona 76 lat
Za d??ugoletnie po??ycie ma????e??skie odznaczeni przez Prezydenta
RP zostaJi:
?? Stanis??a\va i Stanis??aw Daniel z Podchybia
?? .??ntonina i Jan Fr??czek z Lanckorony
?? f-Ienryka i \??V??adys??a\v Grochal z Jastrz??bi
?? NIaria i Franciszek Tomczykie\vicz z Lanckorony
Uroczystego \vr??czenia odznacze?? dokonali \V6jt Gnliny Pani El??bieta
Sto??o\vska, Przewodnicz??cy Rady Gm1ny Pan Marek K \va??nica i Kiero\vnik
esc Pani wIaria Sternal 26 listopada 1994 r. \v lokalu Gminnego O??rodka
Kul [U ry \tV Lanc;koronie_
I
Na tropie...
(wg kroniki policyjnej)
-
?? PS pa??dzi.crJlrk"a-nieznany sprawca dokona?? kuidzi??-??y 4 drze\\'ek Qzdop-
nycJ) \V Izdebniku na- szkod?? Andrzeja P
.. 13-paidziernika KomIsariat Policji \v KaJ\\'Jrjj Zeb. zosta?? powiadomi-
onyU7o pod??o??entl) bOJJ}QY \V Szkole PoJsta\vo\vej. \v Lanckoronie. \\'
poszuki\vaniach uci
Stn-iczyJi funkcjonariusze jednostki specjarnej z
Bielska-Bia??ej. Bonlby nie znaleziono.
?? 19 pa??dziernika \V Izdebniku po\vsta?? po??ar \v pi\vnicy Domu Pomocy
Spo??ecznej. Po??ar ugasi??o \vieJe okolicznych jednostek OSP
?? \v piel\vszych dniach listopada \v jednym z Janckoro??skich lokali PoJicja
Skarbovva uja\vni??a sprzeda?? alkoholu bez obO\vi??zuj??cych znak??\v
akc)rzy. 13y?? to cockai J na spirytusie. Bu [elk?? skonfisko\tvano jako c??o\v??d
rzeczo vvy.
/p010_0001.djvu
10
Wok???? \vyboru so??tysa
11 grudnia 1994 r. odby??o si?? zeb-
ranie \viejskie. Tym razem sala GOK-
u nie ??\vieci??a pustkami. Jak chyba
nigdy dot??d przysz??o dok??adnie 89
m i eszka ?? c6\v Lan ckoro ny. NIo??e
spra\vi??a to notatka z zebrania \vie-
jskiego zamieszczone \v pier\vszym
numerze "Kuriera Lanckoro??skiego".
Na to zebranie przybyli r6\vnie??:
\v6jt gminy p. E. Sto??owska, sekretarz
p . T. F lor e k , r a d n i: p. J. G u z i k
przewodnicz??cy ca??ego zebrania, p. R.
Gondek, p. R. Bodnar, p. R. Ki epura
oraz ko??cz??cy S\voj?? kadencj?? so??tys p.
A. Froszt??ga, kt??ry z??o??y?? spra-
\v o z d a n i e z d Z i a ?? a l n o ?? c i R a d y
So??ecki ej. .
Oto niekt6re z \vykonanych zada??:
- d o p r o \V a d z e n i e g a z u d o b u -
dynk6w administrowanych prz'ez
so??ect\vo,
- oczyszczenie basenu,
- zakup sadzonek do lasu, tui na
no\\)' cmentarz oraz wapna dla rolni-
k 6\v,
- odno\vienie Krzy??a Konfederat6\v
Barskich na Dziale Paleckim,
- pomoc finanso\va dla sporto\vc6\v,
m??odzie??y szkolnej, przedszkola i Spo??.
Kom. Gazyf. Lanckorony,
- prace przy projekrO\vaniu planu
przestrzennego zagospodaro\vania gmi-
ny.
Obecni na zebraniu mieszka??cy
Lanckorony podali tylko jednego
kandydata na so??tysa tzn.
p.A. F roszt??g??. Troch?? szkoda, ??e na
tak \va??n?? funkcj?? nie by??o \vi??cej ch??t-
nych. Na pewno \V Lanckoronie jest
\vielu m??drych ludzi, ale nie maj??
od\vagi podj???? si?? takiej odpowiedzial-
no??ci. Miejmy nadziej??, ??e z czasem
b??dzie \vi??cej od\va??nych.
G??oso\vanie odby??o si?? tajnie. Za
kandydatem oddano 77 g??os??\v,
przeci\v 11, 1 g??os by
nie\va??ny.
Do rady So??eckiej \veszli:
l\' F roszt??ga - so??tys; J??zef n Grzegorz H
Gqsiorski-, EugeI11u
. QQ9.uia, Tadeusz
Gadu??a, \V??adysf:1\v Fforek, J??zef
G??o\Y"acz, J??zef Godul
, wIarian .Kr???? T
PI??RKIEM I PAZURKIEM
L- Y\ ... w- ....
""}..A
/\.. ?? ....
J6zef Guzik) .Stanis??a\y Waj heni g i
Nfi eczys??a\v Malina. \Vybrani zostali z
po??r??d 16 kandydat??w.
Po \vyborze so??tysa i Rady So??eckiej
\vy\vi??za??a si?? burzli\va dyskusja.
Poruszano mi??dzy innymi spra\vy:
- gazyfi kacji Lanckorony,
- bezrobocia,
- ??cinki drzew,
- przedszkola
- boiska sporto\vego,
- o??\vietlenia ulic,
- ochro'ny kapliczek.
Bezpo??rednio na pyrania
odpo\viada??a Pani \V6jt. Obok innych
\v y ja?? n i a ?? a s p r a \V ?? z a k??a d LI
bud??eto\vego, kt6rego filia w Izdebni-
ku _pra\vdopodobnie -zako??czy S\voj??
dzi afa t n?????? ze \vzgl ??du na ogrornny
deficyt.r brak pomysm. na.dochodo:vv-??-
d?i3??
iI!
E-;. Ppv??i??ksz.?? to. Uczt;>?? bezTO.-.
J)ornych.. kt??rych obecnie w gminie les(
\...
-
rys. Irena Zguda
307. Gmina nie. dysponuje. funduszami
dla bezrobotnych.
W6jt popar??a te?? dzia??alno???? To-
warzyst\va Przyjaci6?? Lanckorony i
z\vr6ci??a si?? do Rady Gminy o u\vzgl??d-
ni enie \v bud??ecie przydzia??u funduszy,
szczeg61nie na reno\vaj?? rze??by ??w.
Teresy.
\??V naj b l i ?? s z y m c z a s i e z o s t a n i e
z\vo??ane zebranie gazyfikuk??cych si??
mieszka??c??\v Lanckorony. Na kolej-
nym zebrani u wi ejskim \vyja??ni ona
zostanie kwestia ??cinki drze\v przez
Rad?? So??eck??, wynagrodzenie dla
so??tysa, sta\vki czynszo\ve i inne.
Dlatego ju?? teraz zach??camy do
jeszcze liczniejszego udzia??u \V tych ze-
braniac
, bo pr.z
c??e?? los
anckor_ony
ie??y\y naszych r??kach, a z??branie wiej-
skie' to miejSce,-gdztc mo??erriY si??.spie..
ra??) --\vyc
??ga6::w"ritQs..kL ?? .gQ.d
q??ro'la??
"va??ne decyzje. Im b??dzie nas \vi??cej,
tym Lanckorona Wi'Ycej's
rz)'S"taf
(I Z)
SPROSTOWANIE
Przepraszam_y Pana Tadeusza 'Lorenza za pomy-tko\ve podanie irnieni
-jego ojca \v-arryKu'le "\Vfeczo{\v \vlllr?? Ta d e.-
USZ
H - z.amia
r-'J??zef pO\\'lnnO by?? Tadeusz Lorcnz. .
PODzr??KO\VANIA q_ _ _ _
Jeszcze \v rym roku uda???? . si?? na
9_dda??.w ParIsnva.i??
e;na.st??pny-'nlln1-e(
K(ftiera-Lin'ck-6ro??sKiego".-Byfo to m-o??lf-
w_
??zi??ki beZin(cre.sO
\-11emu.'z;angazo
ani u. -\vlel_u..
o
9b,.
p9-C!obnje. pk .przy pracy:-nad pie.rwszym numerem) "mi????zy
in.nymi Pana_Marka P Krzemienia ??-J
g.o Oficyn-y \V)'dawn'ic.zej
)OSTOJAn kt??rerriu'iaw??z1:??
zamy sk??a1
-Rr4Y
Q{OWa-
nie do druku KtITiera-.. Wydanie tego
umeru _n1E by??oby r??\vniet moifiwe
gdyby -nie.Pans.r'\v
W9??D.
_
tki.. Za.t?? j e.$t
??my
serdecznie -\\'dzi??cznr. DZ????kujem'y-ti
??e Paflu Jack"Q\\
f GaC??u??skiemu za przepisanie rekstu:
Szczeg??lnie dzi??kujemy m??odzie??y szkolnej: S.Dragano\vi, M.FJorek, lv1.Florko\vi, A.G??siorskiej, B.Gibas,
\V.Ha\vrylczak) K.Ka\vie)
LKr61, S.Kita) ].Ko\va??skiemu) K.Likus, B i M.Lyczakom, A.NIirek, ].Pi\vo\varo\vi, K.Pu??ce,
G.Rad\va??skiemu) A.\V??sik, G.\Vyce, D.Zar??bie i E.Zboro\vskiemu) kr??ra rozpro\vadzi??a nasz?? gazet?? do Pa??stwa do-
m??w. Przepraszamy, je??eli znalaz?? si?? kto??, kto nie otrzyma?? "Kuriera Lanckoro??skiego", tu prosimy o \vyrozumia??o????.
0:asza idea dotarcia do ka??dego mieszka??ca LJanckorony nie jest jeszcze doskona??a. Postaramy si?? z ka??dym nast??pnym
nlJmerem ulepsza?? spos??b kolporta??u. Nade\vszystko podzi??ko\vanie sk??adamy \V??jto\vi Lanckorony, Pani El??biecie 5(0-
??o\vskicj za flnanso\vc \vsparcie druku drugiego numeru "Kuriera Lanckoro??skiego"
rfPL dZi((kujc Pani E\\'Je Florek za pomoc \\' przygoto\vaniu Izby
'luzealnej do ekspozycji zaplano\vanych \\)'st3\V.
/p011_0001.djvu
II
WI??CEJ RUCHU, WI??CEJ ZDROWIA l
LZS Zryw Lanckorona
14.\'111.94 rozpocz???? rozgI)'\vki Podokr??g Pi??ki No??nej \\!ado\vice a \y nim '
C"kJasovfY LZS ZfY\v Lanckorona,
kt6ry \v nlndzie jesiennej uzyska?? nast??puj??ce \vyniki: z Baf\va??dem 0-3; ze Strysza\v?? (\v) 2-2;
z Krzeszo\vem 3-2; z Przytko\vicami (\v) 2-7; z \Vysok?? 2-0; z Le??czami (\v) 3-2; ze Stroniem 1-1;
z Bugajem (\v) 3-1; z Jastrz??bi?? 0-6; z Kozi??cem 3-2; z Grzechyni?? (\v) 0-5; ze Ska\vinkami 3-0 (\vaJkower);
z Klecz?? (\v) 2-0.
Je??li chodzi o podsumo\vanie tej nlndy to LZS ZI)T\Y zdoby?? 16 punkt??w (7 Z\vyci??stw, 2 remisy, 4 przegrane).
Strzeli?? 24 bramki, straci?? 31 i ostatecznie zaj???? 4 miejsce.
\tv sk??ad obecnego Zarz??du LZS \vchodz??:
'prezes - J??zef Godula
\Yiceprezes - Adrian Jurka
sekretarz - Zbignie\v Brzanka
skarbnik - Rafa?? Siwek
gospodarz - Laura Godula
cz??onko\vie - Andrzej PaJacz
- Grzegorz Si\vek
Komisja Re\vizyjna dzia??a w sk??adzie:
prze\vodnicz??cy - Sta
is??a\v Brocki
cz??onko\vie - Piotr Pulka
- Adam Grabo\vski
LZS zrzesza obecnie 35 cz??onk6\v.
-'O -c o . o
C)
C) o
o
a O ??o () Q o
o o
o .., o
o o (J o
.o
o O
.J
c o (] o
o
o
.
Z boiska szkolnego SP w Lanckoronie
?? Zmagania roku szkolnego 1994/95 rozpocz????a 1I.IX 16-to osobo\va reprezentacja szko??y udzia??em \V A'\!" Biegu
Po\vsinogi", organizo\vanym przez Osiedlo\vy Klub "Garsoniera" w \??Vado\vicach na stadioni
LKS Ska\va,
startuj??c na dystansach 400 i 1500m. \V??r??d oko??o 250 uczestnik??\v biegu na 1500nl Pa\ve?? Kozie?? (kI. 1\1)
zajq?? 47 miejsce, b??d??c jednynl z najm??odszych startuj??cych na rym dystansie.
?? Gminny turniej pi??ki no??nej rozegrany 6.X \v Jastrz??bi \v kategorii 13-15 Jat nie przyni??s?? nam sukcesu, po
pora??kach z Jastrz??bi?? 0-3, Izdebnikiem 0-2 i Ska\vinkami 0-6 SP Lanckorona uplaso\va??a si?? na 4 miejscu,
a Z\vyci????y?? Izdebnik (6 pkt.) przed Jastrz??bi?? (4 pkt.} i Ska\vinkami (2 pkt.).
?? .KoJ
jn
l !mpre
?? -
a szczeblu gnlinnym by??y Indy\vidu
dnc Biegi Prze??ajo\ve, \v k[??rych Aneta Kaja (kL\!l I)
?;lj
??a 4 miejsce a\vansuj??c do ??-O:J;io O
Qbo\vej reprezentacji gminy, \v kt??rej znalJz??y si?? r??\vnie?? Karolina
Pu??ka, Kinga Likus i -E_\va, \\'
sik (\vszystkie klasa VIII).
Opiek?? pedagogiczno-trenersk?? nad uczniami SP \v L,anc-Qkronie spra\vo\va?? mgr Zbignie\y No\vosielecki,
kt??ry obiecuje \V najbli??szym czasie popraw?? W)ihik6\v.
Nlaszkarki Lanckorony
liros??a\v Gaje\vSki
-.:\adci??ga zima, kt??ra mo??e ??aska,vie zasypie ??niegiem \vszystkie niezbyt mi??e oczom \vidoki. Jednak istnie-
jqcego od lat problemu na pe\vno nie uda si?? jej zakry??.-l'\ie ryJko moj?? osob??, ale r??\vnie?? "vielu mieszka??c6\v
Lanckorony, Z\v??aszcza m??6dych, nurtuje spra\va bOiska sporto\vego. Nigdy nie biega??3m za pi??k??;ale wiem, ??e
s?? tacy, kt??rym spra\via to ogromn?? przyjemno???? i dlaczego nie mog?? tego robi?? \v naszej pi??knej Lanckoronie
na normalnym, przyzwoitym boisku?
Spra\va ci??gnie si?? od dziesi??tek lat. Najpier\v podobno nie by??o terenu, teraz jest n1iejsce, aJe ... S?? ryJko
z\va??y zienli i ??n1iecie, b??oto i \vielki znak zapytania?
\;Ian1 nadziej??, ??e zgoqnie z plancn1 \V przysz??orocznynl bud??ecie \v??adze gminne \vyciqgn?? szczeg??lnie
szczodr,! n;k<; \\' nasz?? stron?? panlic;[aj'??c, ??e najpicr\v jest Lanckorona, a palcIn reszta ??\viata.
/IZ/
/p012_0001.djvu
12'
REKLAMA
Apteka w Lanckoronie
Rada Rodzic6\v
Szko??y POdS[3\VO\Vej
\v Lanckoronie
zaprasza na BAL
SYL\VESTRO\VY
\v t u tej 5 Z ej 5Z k o l e.
Cena biletu
100.000 z??.
od osoby.
Orkiestra
doboro\va
Bufet obfity
9
??yczy \Vszyskim s\voim Mi??ym Pacjentom zdro\vych
i pogodnych ??wi??t Bo??ego Narodzenia oraz wszelkiej
pomy??lno??ci \v Nowym 1995 Roku.
mgr farmacji Anna Leszczy??ska
.
.
z
r;???It ;:gV JJIt
tJYJTlJLJf} !fJ4!/JRJ7YH
Og??oszenia:
1) \\farsztat srolar??ki i stodo????, vv)'dzier??a-\vi??, 5ranis??a\v F??6rek, 'J 6z'efa Pi??sudskiego 554, Lanckorona.
*
2) Parcel
budo\v
an??'t uzbrojon??, \\' Lanckoronie
35 ar, sprzedam, 5tanis??a\v FJorek, J??zefa Pi??sudskiego -554,
L:.tnckoron:1.
'*
3) \??lagis(er historii udzieli korepetycji {historia y francuski) KaI\\'aria
tel
--380'-ftlb_GOK La.??ckorona.
:I:
\Vyda\vca - To\varzystwo Przyjaci???? Lanckorony, ul. Zamko\va 41, 34-143 Lanckorona, tel. 0387-67515
H.edJkcja - Robert Bodnar, J??zefa Bucka,
1iros??a\v Gaje\vski, E\va Go??og??rska-Kucia, Barbara Ko\va??ska, Nlarek P
Krzcnlie??, \Iagdalena t,uczak, Zofia Osz'acka, Kazimierz \Vi??niak, Irena Zguda (redaktor naczelny).
Sk??ad i ??anianie - ()flcyna \Vyda\VnlCZJ "Ostoja", 111. Kijo\vska 14 pok. 21,30-079 Krak??\v, re??./f3x (012) 3??-47-32
Nak??ad - 600 egzenlp??arzy