/065_0001.djvu

			Wiadomości 
numizmat'lczno-archeoł ogiczne 
organ towarz1jstwa numizmatycznego 


Nr 5 


MAJ 


Rok 1911 


Wychodzą miesięcznie. 
Prenumeratę jak i korespondencyę należy 
nadsyłać pod adresem 
Redaktora DRA MARYANA GUMOWSKIEGIJ, 
Muzeum Czapskich w Krakowie. 


PRENUMERATA WYNOSI: 
Rocznie .. Kor. 10, 1¥Irk 10, Rb. 5, 
Półrocznie .' Kor. 5, 1I1rk 5, Rb. 2'50 
Numer pojedynczy Kor. l-50 
Ogłoszenia: cała strona 30, 1/ 2 8tr. 15, 1/3 str. 10, 
'I. str. 7'50, '/6 str. 5 1I1rk 
Inserat 3-razowy ma 25°/0 rabatu, roczny 50 % 


Skład główny w :vruzeum Czapskich i w Księgarni Spółki Wyd. Polskiej w Krakowie. 


TRESĆ: 1. Feliks Kopera : Słowo o medalu Padovana, - 2. l'1-fichał Grazyńślr:i: Me
nic
 
świdnicka za Zygmunta L ;;, Dr Z. Zakrzewski: O brakteatach z napIsamI 
hebrajskimi. - 4, .Jana Trylnera dwa dokumenty mennicze z 1636 roku. - 
.'1, X. Kaz Konopka T. J.: Pieczęcie .Jezuitów w Polsce. - I;. Dr, Jf. Gunww- 
ski: Pieczęcie królów polskich, 
 7. Dr. Bohdan Barwiński: Z rlziejów ar- 
cheologii ruskiej. - 8 Nieopisane monety i medale. - D. Kronika. 


Słowo O medalu Padovana 
z popiersiem IzabelIi Jagiellonki z r. 1532 w Modenie. 


Pisząc w nr. 46 Wiadomości num.-arch., str. 118-119, o powyze] 
w
ymienionym medalu. nie umiaXem odczytać napisu strony odwrotnej 
i skutkiem tego nie rozumiałem także kompozycyi odwrocia. Dr. Gu- 
mowski w dzieje swem "Medaje Jagiellonów« (Kraków 1906), opisując 
ten medal (nr. 67, str. (5), idzie za moim opisem i powtarza napis. Na- 
pisu nie należy czytać RIO ARMEI LIKVS EST KOSTRAE PVDITIAE 
IKDEX, ale RIO ARMELLIl'\VS EST NOSTRAE PVDITIAE IND EX 
Armellinus oznacza tu gronostaja. "Armellinus", powiada Du Cange 
("Glossarium mediae et infimae latinitatis", Niort 1883, t. I, str. 392). 
"mus ponticus, Armellina Pel1is muris portici... Peau d'Hermine«... 
Znane powszechnie podanie, że gronostaj prędzej przejdzie przez 
ogień, niż przez błoto i raczej zginie, niż się zabrudzi, uczyniła z tego 
stworzenia symbol czystości i niewinności. To też umieszczenie na od- 
wrociu medalu, przedstawiającego portret młodocianej Izabelli, postaci 
niewątpliwie Virgo, ku której po d rzewie pnie się gronostaj, idzie 
w parze z napisem, który mówi: "Ten gronostaj jest naszej niewin- 
ności wskazicielem". Zestawienie Virgo z lzabellą i gronostaja, którego 
Virgo głaszcze jedną ręką, a drugą wyciąga rękę, wskazując nią na 
napis "armellinus", jest bardzo trafne i odpowiada co do zręczności 
pomysłowi umieszczenia na medalu Zygmunta Augusta lwa, a na me-
		

/066_0001.djvu

			66 


WIA»( nl( I
( '[ :-; (:\lIZ
I;\'n'('z:-;( l-A IWHE( II ,( )Gll'Z,," Jo: 



r 5 


dalu Bony drzewa z o\VocarnL gdzie napis ró\ynie objaśnia artystyczny 
pomyst 
\IV ten sposób odwrocie tego tak pięknego medalu. a niestety 
w jednym dochowanego egzemplarzu i to poza Polską, nie przedstawia 
zagadek i dzieło tak pod wzglęclem formy jak kompoz,vcyi i myśli jest 
ukończonym i pod każdym względem obmyślanym utworem epoki Od- 
rodzenia. Feliks Kope1.a. 


Mennica świdnicka za Zygmunta I. 
Przez Michała Grażyńskiego. 


Jak wiele innych. tak i kwestya monety świdnickiej \v Polsce nic 
znalazfa w litemturze naszej odpowiedniego swemu znaczeniu uwzglę- 
dnienia. Znajdujemy o niej tu i ówdzie luźne wzmianki. niekied,\' zu- 
pełnie fałszywe, kiedyindziej trafne. ale zbyt ogólne ze wz;ględu na przy- 
godność traktowania. A jeżeli która. to właśnie ta kwestya w,nnaga 
szczegółowszego opracowania, występuje ona howiem nie jako zjawi- 
sko odosobnione, ale złączone z; eałym szeregiem spraw natury powa- 
żnej, a więc ze sprawą sanacyi stosunków monetarnych, z zakazem 
handlu z zagranicą. wreszcie z genezą szlacheckiej polityki handlowej. 
IN rozdziale niniejszym chodzi mi o ustalenie i poc1kreślenie kilku 
faktów. które ułatwią nam zrozumienie akcyj, podjętej \V Polsce prze- 
ciw monecie świdnickiej. \V kreśleniu tego odstępu oparłem się głów- 
nie na Friedenshurgu. który \v cennem swem dziele "Sćhlesiens .:\fiinz- 
. gesclJichte im Mittelalter" l) także i monecie świdnickiej. ale' tylko ze 
względu na jej kurs na Śląsku, poświęca dużo miejsca. 
Nie jesteśmy w stanie podać dokładnej daty otwarcia mennicy 
w Świdnicy, wypuszczającej półgrosze'. wzorowane' na I,olskich. z przy- 
czyny braku odpowiednipgo rozporządzenia króle\vskiegu. .\lożemy tylko 
na podstawie pewnych rlan,ych pośrC'dnich ustaliĆ, okres czasu, \Y któ- 
rym ją niewątpliwie założono. Kie nastąjdło to wcześniej, jak po dniu 
14 sierpnia 1517 1'.. pod tą bowiem datą wydał Ludwik H. król czeski 
i \vęgicrski, list mennicz;y, którym grozi miastom śląskim \Y ra7.je llie- 
:wstoso\va{lia się do jego edyktów monetarnych ujęciem bicia drohniej- 
szego pieniądza \V swoje ręee 2). Ostatni szczegór wskazuje na to. że 
król monety lekkiej nie bił dotąd na własną rękę na Śląsku. gdyby 
bowiem było inacze'j. nie mógłby posługiwać się taką groźbą. Drugiego 
punktu granicznego dostarcza nam list Zygmunta I z r. 1517, w któ- 
rym król polski zwraca się z prośbą do książąt śląskich, aby wpłynęli 
na zaniechanie bicia monety świdnickiej lub obmyśleli środki celem jej 
niedopuszczenia do jego państwa 3). :;\a tych d\vóch danych opierając 


') "Cod. dipl. Sil." XllI. 
2) Tamże, Xll, nr. 2.1. 
') 'ramże, nr. 88. 'IV Act. Tom, \', str. 7, list ten pomieszczony jest pod błędną datą 
(r. 1519).
		

/067_0001.djvu

			Nr 5 


\\' lAD( 
M( IŚCf !\lJ!lffZ!If ATYCZ:\O-A RCHEOLOGICZ:\'E 


67 


się, stwierdzamy, że otwarcie mennicy nastąpiło między 14 sjerpnia 
a grudniem 1517 r. 
Nasuwa się teraz pytanie, czy król założył swą mennicę w S\vid- 
nicy wbrew woli mieszczan, wykonując groźbę z 14 sierpnia, czy też 
"a ich zgodą. To pierwsze przypuszczenie tak naturalne w zestawieniu 
z zapowiedzią represyi i faktem, że było to połączone bądź jak bądź 
z silnem ograniczeniem prerogatyw miasta, musimy stanowczo odrzu- 
cić wobec pozytywnych danych, które, choć szczupłe, dosyć przecież 
jasno rozstrzygają. tę kwestyę. Kasuwa już w tej mierze poważne wąt- 
pIj waści milczenie i spokój miasta, które, gdyby swej zgody nie dało, 
podniosłoby niewątpJiwie w obronie naruszonych przywiJei ostry pro- 
test, protest tem skuteczniejszy, że poparty przez inne miasta, zwłasz- 
cza \Vrocław, niechętnie odnoszący się do nowej monety; tymczas
m 
my nic o czemś podobnem nie słyszymy. Przekonanie nasze potwier- 
dza i wszelkie wątpliwości w tej mierze rozprasza zwrot w Jiście cze- 
skiego kanclerza do rady świdnickiej z 18 marca 1520, brzmiący jak 
następuje: "rlieweyl und ir \\list, das die muntz mit ewrem wilJen wi- 
derumb aufgericht" 2). Jeżeli j0dnak rajcowie zgodzili się, nie uczynili 
tego bezinteresownie, musieli spodziewać się w zamian pewnych re- 
kompensat ze strony króla. Nie da się powiedzieć nic pewnego o na- 
turze tych spodziewanyc'h odszkodowań, prawdopodobnie mieli nadzieję 
odbić straty przez uzyskanie poz;wolenia bicia własnej monetydenaro- 
wej, jak kol wiek taka nie zgadzała się z postanowieniami listu z 5 sier- 
pnia r. 1511 3 ): wiemy bowiem o ich staraniach w tej mierze. Rada 
miasta załatwiła tę sprawę bez od wołania się do pospólstwa, co póź- 
niej pociągnęło za Hobą smutne dla niej następstwa. O zgodę innych 
miast i książąt król 8ię nie starał. Czytamy w przedstawieniu miasta 
vYrocławia do Zygmunta I, że moneta świdnicka została zaprowadzona 
bez wiedzy i specyalnego zezwolenia '\Vrocławian, a wbrew zwyczajom 
śląskim i wolnościom. Czy stano\visko prawne '\Vrocławian było słuszne. 
Rmiemy o tem powątpiewać; przecież król stał na gruncieniewykona- 
nego rozporządzenia z ] 4 sierpnia i w tym względzie postępował zupeł- 
nie legalnie. Mógł pertraktowaĆ', jak ze Swidnicą, ale nie musiał. 
C, d. n. l¥iohał GrazYłiski. 


o brakteatach z napisami hebrajskimi. 
\ Ciąg dalszy, patrz Tab!. w Nrze 1 z r. 1 
lO). 
Napisem tym zajmowano się od bardzo dawna i tłómaozono go 
w najrozmaitszy sposób. \Volański, Lelewel, Dr. Goldschmidt z '\\;'ar- 
szawy i Polko\vski podali kilka rozwiązań - wszystkie jednak, bez 
wyjątku, nie wytrzymują krytyki. 


') Friedensburg, str. 2,)3. 
3) .W tym dniu przychodzi do skutku układ książąt i miast, mocą którego nie 
każe]y stan osobno, jak dotychczas, lecz miasto Wroclaw dla wszystkich winno bić mo- 
netę, a tylko każdy z układających się mial dostarczyć, srebra. ('ramże. 
)4).
		

/068_0001.djvu

			68 


WIAD()
fOŚCI NUM IZM ATYCZNO-A RCHFOLOGICZ;\'E 


Nr f> 


Ale przyznać też trzeba, że zebrało się w tym przypadku kilka 
czynników, które niezmiernie czytanie utrudniają. 
Tak po pierwsze lHery są, niedbale wybite, a odbiegają niekiedy 
od poprawnego ksztanu litery tak znacznie, że tylko prze7. skrurulatne 
porównanie kilku egzemplarzy do jako\vego rezultatu dojść można. Po 
drugie, ponieważ medalier7.Y, którzy stemple do tego typn robili. nie 
Dyli. jak się zdaje. obeznani z językiem hebrajskim. przeto pododawali 
do kilku liter punkty. zmieniając' prze'z to znaczenie tychże. \Vreszcie 
legenda sama tak jest ułożona, że nie wie Hię, gdzie jej początek, a gdzie 
koniec - czy mamy do czynienia z jednem słowem, czy więcpj. 
ie 
śmiem twierdzić. czy mÓj sposób czytani
 był stanowczo dobrym-- 
w każdym razil' ma on kilka danych, które za nim przemawiają. 
Zresztą zosta\viam sąd o tern szan. Czytelnikowi, przpdstawiając 
mu w następnem przebieg analizy mojej. 
Do dyspozycyi miałem sześĆ' okazÓw - dwa z muzeum hr. Czap- 
skich. jeden berliński, jeuen poznafHiki i dwa moje. 
\V pierwszym rzędzie chodziło o stwierc17:enie, czy wszystkie egzem- 
plarze miały ten sam napis. 
'\V t.ym celu przerYHowałem legendy, stawilljąc zawsze jednę pod 
drugą. A by zaś mieć jakiś punkt oparcia. rozpocząłem od wHpólnej 
wszystkim, a wielce charakterystycznej litery (sin). Okazało się za- 
raz, że sąsiedni znak na prawo, o ile był widoczny, na wszystkich oka- 
zach miał ten sam kształt ,-o Także i następny \V tymże kierunku przed- 
stawiał się jako pałąk :>. Pałąk ten powtórzył się jeszcze dwa razy na 
wszystkich egzemplarzach i to zawsze w tYl:h samych miejscach. Po- 
nieważ Ju;ztałty reszty znaków byry w odnośnych mipjscach także je- 
.dnakowe, a różniły się tylko obecnością, względnip brakiem punktów. 
nie było wątpliwości, że na wszystkich egzemplarzach ten sam napis 
się znajdował, a drobne niedokładności naJeżało tłómaczyć nieuwagą, 
czy też nieumiejętnością medalierów. 
Miarem przeto sześć równych. lecz nie całkowitych napisów, a mia- 


nowicie: 
1. \ tI ii :> :> , :> 
2. \ 
 l :> l :> 
3. 
 tI i1 :> l :> :1 :> 
4., 
 i1 :> 
5. \ U :> :1 :> 
6. 
 CI i1 :> :> l :> l) 


Z rozstawienia tego 2) widzimy, że druga litera w dwóch przypad- 
kach opatrzona jest punktem. Taksamo ostatnia. Nieszczęśliwym zbie- 
giem okoliczności na wszystkich okazach było miejsce, w którem przy- 
padała czwarta litera, albo częściowo, albo zupełnie zatarte, tak iż 


') :Miejsca opuszczone oznaczają, iż tam litery były zatarte, niedobite lub moneta 
wyszczerbiona. 
2) Z powodu, który poznamy później, wypadło umieścić tV nie na pierwszem, ale 
na przedostatniem miejscu.
		

/069_0001.djvu

			Nr 5 


W IAHU)10ŚCI :-;-U)[IZMATYC;!;N( )-ARCHEOI.OGICZKE 


69 


nigdzie całego jej kształtu dopatrzeć się nie mogłem -- widoczne były 
albo kreski pojedyncze - albo dwie laski, zest,awione pod kątem pro- 
stym'. Najwięcej kropotu sprawia znak ostatni. Kie jest on wogóle 
podobien do jakiejkolwiek litery hebrajskiej - w dodatku występuje 
dwa razy z punktem, a trzy bez niego. Nie wiedzieć przeto, czy wła- 
ściwa litera miała dołem punkt lub kreskę, czy nie. 
Dość popatrzeć na legendy nasze, aby przyjść do przekonania, że 
proponowany przez vVoJańskiego i Dr. Goldschmidta sposób czytania 
;;; ""::-::< AB!(AM »YKE:-\ jest zupełnie fałszywy. l\ajprzód niema w legen- 
dzie naszej stanowczo litery , (aJeph). ale zato jest napewno ;,:' (sin), 
którego wzmiańkowani badacze do patrzeć się nie mogli. P07;a tem uprzy- 
tomnić sobie musimy, że wyraz książę, DVKVS (nie DVKES) pisze się 
Cj:!i;, a nie -

; również ABH.\IłAM - 
;-:
, a nie c-:
. 
Dla tych samych mniej więcej racyi trzeba proponowane przez 
Lelewela 
:
' ."":-:" OrilZ przez Polkawskiego i;-;::1r:ii odrzucić. 
Przyzl1CH': trzeba. że przynajmniej kształtem liter legenda Polkaw- 
skiego przypomina trochę napis na brakteacie naszym. 
Jak więc ostatecznie napis ten czytać należy'.) Otóż pienvsze słO\.vo. 
ho mamy 7. dwoma do c7.ynienia. jest niewątpliwie ,.,::-: 'B'U.\CHA. CO 
do znaczenia pierwszej litery, niema wątpliwości. Drugą 'widzimy co 
prawda dwa razy z punktem, lecz na egzemplarzach o najgrubszej ro- 
bocie. Mamy więc ]Je\vneuprawnienie przypuszczać, że niezgrabny me- 
dalier zamiast umieścić w środku pierwszej litery punkt, jak tego pi- 
sownia wymagała, umieścił go w środku następnej. Taić wszelako nie 
mogę, że gdyby punkt ów rzeczywiście miał stać przy drugiej literze, 
natenczas znak ten musiały być, ., (daleth), a nie., (res). Trzecia litera 
jest bez kwestyi:: (kaph), Czwarta, o ile widoczna, odpowiada zupełnie 
;; (he). Brakuje jej tylko lewej krótkiej kreski - lecz brakuje dlatego. 
że jak wspomniałem, wszystkie egzemplarze były w tem miejscu niedobite 
lub wyszczerbione. Na tymże znaku kończy się pierwszy wyraz. Przy- 
znaję, że można mieć pewne wątpliwości - ale z drugiej strony, jeżeli 
sobie uprzytomnimy, jak często wyraz IfRACHA na brakteatach występuje. 
skrupuły nasze ustać powinny. Dr. Z. Zakrzewski. 
C. d. n. 


Jana Trylnera dwa dokumenty mennicze z 1636 r. 
(Z archiwum młynowskiego). 
(Dokończenie). 
5. Biorąc fein łut. G. do tego przysadzić miedzi łut. la, to czyni grzywna je- 
dna, z tego wyrobiwszy sztuk 118 po gr. 21/'1. to czyni zło. g gr. 25 d.- 
A te łuty fein fein (sic) siJb. kosztują zło. 8 gr. 24 d. 6 3 / 4 
tedy zostaje na \-vszytek na
{! ad 
 zło. l gr. - d. 111/4 
:::Jurna zło. U gr. 25 d. - 
A tak wyc hodzi każda grzywna fein silb. po zło. 2G gr. 6 d. 12.
		

/070_0001.djvu

			70 


WIADO)IOŚCI 
U.\"Z
IATYCZ;\,O-ARCHEOr,OGICZXE 


Nr 5 


6. Biorąc feln rut. 4, do tego przysadzić miedzi łut. 12. 
jedna, z tego wyrobiwszy sztuk 203 po gr. l, zło. 
A te łot. fein silb. kosztują . zło. 
tedy zostaje na \vszytek nakrad zło. 
Suma. zło. 


to czyni grzywna 
6 gr. 23 d. 
6 gr. 26 d. 4 1 / 2 
gr. 26 d. 13 1 / 2 
6 gr. 23 d. - 


A tak wychodzi każda grzy wna fein silb. po zł(

7 g
__ 2 d. - 


7. Biorąc fein łut. 2, do tego przysadzić miedzi łut. 14, to czyni grzywna 
jedna, z tego wyrobiwszy sztuk 230 po gr 1/,
 to czyni zło. 3 gr. 25 d. - 
.--\ te łuty 2 fein silb. kosztują . zło. 2 gr,' 28 d. 2'/4 
tedy zostaje na \Vszytek nakład zro. gr. 26 d. 15:1/4 
Suma. zło. 3 gr. 25 d. 


A tak wychodzi ka
żda grzywna fein silb. po zło. 30 (sic) gr. 20 d. - 


Potrzebna by też rzecz była, aby dla jałmużny drobne pndze (pie- 
niądze) podwojne, których na grosz jeden uczyni 4. aby ludzie ochot- 
niejszy do rozdawania ubogim byli. 


8. Biorąc fein łut. 1 1 / 2 do tego przysadzić mipdzi łuL 14 1 / 2 to czyni grzywna 
jedna, z tego wyrobiwszy sztuk 380 po gr. 1/4 to czyni zło. 3 gr. 5 d.- 
A te łuty fein silb. kosztują zło. 2 gr. 6 d. 11 '/.s 
tedy zostaJe na wszy tek nakł
 _
__ zło. - gr. 28 d. 16 7/ 1 " 
Suma zło. 3 gr. 5 d. - 


. 


.-\ tak wychodzi każda grzywna fpin silb. po zfo. 33 gr. 23 d. 6. 


A gdy tak pieniąilzo będą zgodne w państwach KJl\Tci robione. 
tedy mogą sIę te złe pieniądze cudzoziemskie zakazarl. aby były wy- 
gubione. 


(własnoręcznie) Jan Trilnor Probirz KJ:\I 
Przisęglij J\Iincij \Vilpńskij 


(Xa odwrotnej stronie innym charakterem:) Rada sejmowa. 
(fol. b
 daty, ale pisany l(j,3H o/'yginaf w al'l
h. rnłynowskiem). 


A II 1636 Januarij 29 d. takie 7 d. marca próbę cz.yniłem pieniędzy 
szwedzkich, mianowicie potrójnych, półtoraków i szelągów -- znalazłem 
z wielką szkodą państwa JOKM i Rptej nabrane. A nasze pieniądze, 
które były od niektÓrych wzgardzone. że też a.ż dotąd już rok 9 w Ko- 
ronie polskiej i w \Vielkiem Xstwie lit. mince wakują. Co postrzegłszy 
zagraniczni z naszych pndzy wzgardzonych, a naszym podobne prze- 
formowawszy na oszukanie przera,biali, aby się pospolity człowiek 
w tem nie postrzegł, mając tako\vą okazyę, że mince \V tych pań- 
stwach wakują, taki pożytek odnieśli:
		

/071_0001.djvu

			Nr fi 


------- ---
--
-
---
------ -----
 
-
--
 -----
----
---
 -------- 


W IADO
f( IŚCI XDIIZ
I ATYCZ \'0- A IWHEO I ,OG ICZXE 


71 


Z naszych potrójnych w których grzywnie byfo feinu zł. 22 gr. 15 1 / 2 _ 
uczynili zł. 32 gr. 23 d. ,19/ ł ,!. To zysku uczyni zł. t O gr. 7 d. J() 19/ ł 'l 


Z naszych pórtoraków. w których grzywnie hyło fe in zł. 22 gr. 20 _ 
uczynj) i zf. 31 gr. :l (ł. 8 1 %9' To zysku uczyni zł. 8 gr. 1:Z d. 8 16 / 39 


Z naszyl'lJ szelągów, w których grzywnie było felu zł. 26 gr. 20 _ 
uczynili zł. 5() gr. l H. To zysku uczyni zł. 23 gr. 26 d. G 
PrÓcz ortów i groszó'w. 
Sa 3 tedy grzywnach feinu zysku mają zł. 42 gr. II) d. 6. 


A jak wiolką sumę z tego parlstwa wywieźli a swymi pienię- 
dzmi tu napełnili, zna
 j stąd. że Ill.ława dzięgi robili. Panie Boże. racz strzedz śmierci na K. J. M, 
jakoby na tern państwie nie byt nie każdy bowiem umie kreyniki Ikro- 
l1ikii czyta0. ale na monecie w.vrażonej poddani pana swego znają. 
A mince w pierwszą rezę wprawić i pieniądze po dawnemu dobre, ,jako 
się mogą robić, na [liśmi
' il1szem osobliw.," sposóh jest wyrm\ony. 


(własnoręcznie) .Jan Trilner r
J'obil'z K..J .\1. 
Przisęglij 
Iil1ce Wileilskij 


i:\a Od\\Totnej st/'Onie:) :\". 1. 


Przc'stroga i \"erjficatio :\Iin,ycy 


Ifn!. bez daty, al(' pisa
.)' Ir>;3G -- oryginał w arch. młynowskie!1l). 


Pieczęcie Jezu.itów w Polsce. 
Przez X. Kaz. Konopkę S. J. 
(Ciąg .JnJszy). 
79. Wilno. a) Pipczęv owalna. "'yciśnięta na papierze z podkładem 
laku. Srednica 35/30 mm. Obraz j. zw. V\' obwodzie napis: + REC- 
TORIS Uo(Uegii vilnensis SOc)lET(a)T IES(v) \:Van.;zawa, Arch. gr. 
Pi0c7.ęć znajduje się na listach z r. 1,38.
		

/073_0001.djvu

			.Nr .) 


-' 
"rIAVOM< )SCI 
C
IlZ;\rATY(,Z;
O-AH( 'HEOLOGI( 'Z
E 


,.. .) 
.
 


83. Instruktor. Tłok pieczętn
y mosiężny' o\valn J T z trzonkiem 1110się- 
żnYlll. Średnica 25/-23 lnl1l.
 \vJTsokość trzonka H3 mm. IfIS i napis: 
IXSTRUCTORIS sac: IESU: Chyró\v. gabinet nUll1izlllatyczno-sfragisty- 
czn
y L 5541. 
84. Mlnister. rrłok: owalny'. 27/22 111In., herb i napis: l\IIXISTER COLLEGII 
OHSAKENSIS l\Iuzeum RU111ianco\va (l\Iosk\va) 1. 2358. Pieczęć po- 
chodzi z końca XIX w. 
85. Prokurator. Pieczęć o\valna, \vyciśnięta na papierze z podkładen1 
laku. Srednica 23/20 n1m. IHS i napis: + PHOCl.TTIATOR . POLOXJAE . 
SOCIETA . IESY T. SchneiJrd (Jarosła\v). Pieczęć znajduje się na 
kwicie. vv.ystavvionym przez prokuratora pro\vinc
yi. że kollegiu111 
jarosła\vskie złożyło przypadającą nań k\votę na koszt kanoniza- 
c.yi błogo Stanisła\va I(ostl{i. 
86. rrłok pieczętny żelazny, o\valny, 25/21 111m. IHS i napis: PHOCCHA- 
TOR PROUIK : LITVAK : sac : IESU l\IuZeU111 RU111ianco\va C
losk\va) 
L 2325. Pieczęć pochodzi z połow.y X\TIII w. 
87. Prowincyał. a) Pieczęć o\valnCJ, \v.yciśnięta na paIJierze z podkła- 
dem laku. Średnica 25/18 nlm. IłIS i napis: + PRaYI
CIAE POLOXIAE 
SOCIEETAT. JESY. T. Schneidra. (JaroHła\v). Pieczęć znajduje się na 
aktach pro\yincyała ks. Sto J erzykowiC'za z r. 16t>O. 
8t). b) Pieczęć o"ralna
 wy"ciśnięta na papierze z podkładeu1 laku. 
Srednica 33/27 nlm. IHS i napis: + PROYL
CIALIS . PHOYI
CIAE . POLO- 

fAE SOCIETATJS. IESV C") rr. Schneidra (Jarosław). Pieczęć znajduje 
się na aktach prowinc.:yała ks. 1\'1. Hincz.\T z r. lG67. 
, 
89. o) pjeczęć owalna wJ-rciśnięta !la papierze z podkładen1 laku. Sre- 
dnica 
3/28 mnl. IHS i napis: + PROYIXCIALIS + POLn
IAl{C:\[ + SQCIE + 
IESY + Archiwum pa{H,t\VO\\
e \y Gdańsku, 320
 145. Pieczęć znaj- 
duje się na liście z dnia 23 lnaja 1723 r.. pisan
rnl z Lublina do 
lnagistratu lniasta Chojnic \v spra\yie sporu tegoż lniasta z Je- 
zuita111i. 


C. d. n. 


--_._
 -

-_. 
- - - - ----.- 


Pieczęcie królów polskich. 


Zebrał Dr Maryan Gumowski. 


(Ciąg dalszy. Patrz ta1Jlica D i 10). 


64. Pieczęć \vielka koronna. średnic.\r 86 Innl., \y.yobraża orła lJol- 
skiego \y tarcz.\r renesanso\\rej przez -2 aniołk:i podtrz
rn1.Y\Vanej. :\ad 
nią duża korona i 
ł tarcz \V około. z herban1i: Rusi, l\lołda \viL Kuja \Y. 
Lublina, Dobrzynia. 
 z krzJTżem pod \vójn.yn1 
 Sandonlierza, P01110rZa 
i Prus. Nad koroną osobno B tarcze z d\YOllla aniołkanli. z Pogonią. 
Zębami BatorJTch i \VTężenl Sforzó\Y. Tarcze te dzielą \y otoku 2 \yier- 
sze napisli: + STEPIIAXYS + DEI + GnATI.\ + HEX + POLO
IAE + l\IAGNYS + DYX +
		

/074_0001.djvu

			71 


, 
\rl.\n( >:\ro
{', 
{J
IIZ;
lATYCZX()-..\ HO}IEOI.( )(
I< 'ZN!': 


Nr £) 


LITVA
I-\E + H\ SSIAE + PRVRSIAE + :\L\
U\'L-\E + )) + SA
lOGITL\E + !\1l0\'lAE + 
YVc)LI
IAE + PODLACIIIAE + LI \'0:'\ IAF: + EC + PRl XCEPS + TIL--\ 
SYL \" A
IAE + EC + 
Pieczęć ta znajduje się \vytłoczona na aktach z początko\vych lat 
panowania króla, a. to z 157t)-1578. Kapotyka się ją dosyć rzadko i to 
\vyciśniętą \V sposób za Z.ygnlllnta A ugusta już praktyko\vany, t. j. salll 
środek lub środek z tarczarni. Najpiękniejszy egzemplarz, jaki lni się 
\vidzieć udało, znajduje się \v.yciśnięt,y na dokulnencie z 1577 r. "'.,. zbio- 
rach \\Tt Bartyno\vskiego \v l(l'ako\vie, ten też na tablicy reprodukuję. 
Przy bliższenl zbadaniu tej pieczęci okazuje się, że jest ona tą s(uną
 
której uŻJr\Ya
 i Henr.y-k \\" alez.r i Z.ygrnunt A ugusL 
1iano\vicie \v tłoku 
przerobiono tylko napis i w górnej tarczy zanliast litery s, dano herb 
RatorJTch: 3 kły \vilcze. ZnlieJli ono też orła środko\vego, którenlu za 
Henryka dodano tarczę francuską na piersi. Prawdopodobnie z PO\yorlu 
tych \vszystkjch popra\vek i przeróbek tłoku, pieczęć nie odpowiadała 
dalej \YytnaganiOlTI i z tego PO\VOUU \v 1578 r. \yjdzirn.y już inną pie- 
częć koronną w uż:rci u. Pieczęć PO\V
yższą r.ysuje Żebra\vski pod 111'. 86. 
65. I::>ieczę
 średnia koronna. średnic.y 64 nun., w.yo braża Orła pol- 
skiego \V ozdobnpj tarcz.y renpsanso\vpj z d \VOn1a anio}kan1i po bokach 
i z głó\vkami aniołków II gór.y i u tlołu. f)ooko
a tarcz.)T środko\\
ej 
1I111ieszczone jest 11 mał.ych tarcz; zcunkniętych u góry koroną. Xa tar- 
czach (ych herb
y: l
it\V'yr. l
usi, 
Ioł(la\viL Kuja\v, I-"ubLina. Dobrzynia, 
krzyż pod\vójny, SandOl1liel'za, POłłlorza, Prus i herb Batorych. \y'" otoku 
na pi s d \vuwierszo\vy: . STEPH A
V:-) . DEI' CiRATIA . HEX . PO LO
 IAE . 
IAG
YS . 
DYX . LrTH\
A
;IAE . l{V'SSIAE . PI{YSSIAE . )[ASOVIAE . )) SA
[O(H 1'1 \1<: . KIIOVIAE 
 
Y\
OLI
IAE · POj)LACHL-\E . LIYO
L\E . Erc . PHI
CEPS . THA
SIL\7ANIAE . E . (' 
Pieczęci tej uż.y\vann olI r. 1578 - 1586, a \vięc już do końca pa- 
no\vania: \vidzieć ją też rnożna \v rozlnaitj'ch zbiorach i :1l'chi\\'ach 
· krajo\\',ych. \V arcbiwuln XX. Raclziyviłłó\v \v Xieświeżu użyta jest ta 
pieczęć prz.y jedn.ynl dokull1encie z 15H 1 r. jako kontrasigilluln 0.0 llllżej 
pipczęci Lllajestatowej. DokuDlent.r h lat 15,8 - t3:2, znaczone tą \\'łaśnie 
pieczęcią
 któr.ych to lat nie zna Żebra\vski, znajdują się \V 
Il1ZeUnl 
XX. Czartor.yskich. ...-'\rchi\vuł}) aktó\v da\vn.ych rniasta I{rako\va i inn.ych. 
Uż.y\vano jej bezpośrednio po ollrzuceniu pieczęci \viplkiej \\'. poprzed- 
ninl nUlnerze opisanej. nie 1110Żna \VlęC. jak to czyni Żebra\yski, naz.\r- 
\vać j
 pieczęci
1 .
średnią'. lub za J)ielJlerl1 na\vet "Inniejszą pieczęci q 
k:oron ną" . albo \v ienl ró\\
n ocześn i e z /! i er\\rsz
 \v iel ką o na n i e i s t n i ała. 
lecz tak samo jak pier\vsza b}ła " \\
ip I ką". bo do kanclerza \yic:llkiego 
koronnego należała. Pieczęcie zaś lnnll 1 jsze koronne są to tak z\vane 
dziś nie\\rłaści\vie pieczęcjp kancclar,\rjne. \\?sżej opisaną pieczę
 publi- 
kuje Zebl'	
			

/075_0001.djvu

			Nr .j 


\rIAD(nlll
CI :-;C" IZMA TYl "ZN1I-A I
CHEOf.( 'GICZ:\" E 


7;''' 


Żebrawski. opisując ją poJ nr. 88. podaje nadto rok 1578, w0dług do- 
kumentu cechu mydlarzy krakowskich. Jest to zresztą ta sama pieczęć, 
jakiej używano za króla Henryka, a nawet Zygmunt,t Augusta, tylko 
w tłoku odpowiednio przerobiona. .\lianowicie zamiast tarczy francu- 
skiej w środku, wygrawerowano tarczę z herbem Batorych. oraz zmie- 
niono w otoku napis. Jednakże już w roku 1578 pieczęć tę zarzucono 
i odpowiednio do zmiany ,yielkiej pieczęci koronnej poczęto używać 
następującej. 
G7. Pieczę{- mniejsza koronna. średnicy 48 mm.. wyobraża ukorono- 
waną tarczę i) polową z Orłt'1l1 i Pogonią naprzemian, oraz z herbem 
Bator.ych \V środku. Rama tarczy renesanso\\'a. ozdobiona jest dwoma 
aniołkami po bokach i głó\\'kami aniorków w gÓrze i u dołu, zupełnie 
jak na pieczęci \viclkiej kuronneJ, \Y otoku mieści się napis: STEPHA:\VS' 
HEl' GHATI.\ . REX' I'ULO:\I\E' \I
(; . D\'X . LITIII',\ . IlY. dl)tycząeyeh al'ehl'..]ogi i rllsk1ej. Zadaniem autora jest 
bowil'lIl. przedstawie w o
ĆJlnYIll z:(r\
ie jedynie rl1eJ, naukowy 1m polu archeologii 
wśrÓd samych HlłsinÓw i stwierdził: 
t()piel'l jego rozwoju na 1
krainip, \V Galieyi i na 
Bukowlllie. 
2) Fr. Tomasziwskyj: \Y olodymyr Antol1owycz i .,Literatl1T1lo-l1aukowyj \Yistllyk", 
t. 33, Lwiw 19U1;, str. 
3 - [,:l:: Pa włlJcl\yj: \\-. AntollowyCZ jak archeolog (.Zapysky ukr 
nauk. Towaryst\\'a w Kyjiwi", b, IIJ, 5tr, 1;) -n).
		

/076_0001.djvu

			76 


I
 lAI)( '
[()ŚCf XU
11Z
IA'I'YCZ:\( '-AJa 'HE( H.( IGll'Z\ E 


lIir l) 


Od tej pory nie było pra\vie zjazdu, na któr,ymby Antonowicz nie 
wystąpił z jakimś referatem l) (wspomnę tu n. p. o cennym referacie, 
przedłożonym na zjeździe archeologicznym w Kijowie 1874 r., którego 
przedmiotem b:rł,Y s r e b r n e m o n e t y z i m i e n i e m VV ł o d z i m i e r z a; 
referat drukowany w "Trudach" trzeciego zjazdu). Dowodem, jaką sławę 
jako archeolog zdobył sobie Antonowicz w d oŚ<': krótkim czasie. jest 
faki.. że w r. 1880 bierze on udział w międzynarodowym kongre- 
sie archeologicznym w Lizbonie jako przedstawiciel uniwersy- 
tetu i moskiewskiego towarzystwa archeologicznego. 
Terenem badań archeologicznych lJrof. Antonowicza była głównie 
Kijowszczyzna, Opl'ÓCZ tego \Vołyń, Podole i inne ziemie Rusi połud- 
niowej, Olbrzymią zasługą Antonowicza było opubliko\vanie sporzą- 
dzonych przez niego archeologicznych map gubernii kijow- 
skiej (1895) j wołyńskiej (l!)OO); było to zachętą dla innych ar- 
cheologów, którzy opracowali wedle wzoru Antonowicza mapy archeo- 
logiczne innych gubernii południowo-zachodniej Rosyi. \V r. 189G roz- 
począł prof. Antonowicz wydawać w ,,Izwiestijach" uniwersytetu ki- 
jowskiego systematyczny katalog monet i medali, mieszczących się 
w muzeum tegoż uniwersytetu 2), lecz go niestety nie dokończył. 
Hezultatem badań archeologicznych prof. Antonowicza były nie- 
tylko cenne jego referaty. lecz także bogato kollekcye zabytków ar- 
cheologicznych. uzbieranych na terytor.yum Rusi południowej. jak np. 
kollekcye numizmatyczno-archeologiczne muzeum uni wers,ytetu kijow- 
skiego (którego zawiado\vcą był sam ,-\ntonowicz). miejskiego muzeum 
w Kijowie (którego dyrektorem jest Mikołaj Bilaszewski, uczeń Anto- 
nowicza, redaldor czasopisma archeologicznego. \\'.ychodzącego począt- 
kowo jako odbitka z miesięcznika "K\jewskaja Starina" p. t..,Archeoło- 
giczeskaja Letopiś Jużnoj Rossiji" w r. l899-1902, następnie jako od- 
dzielne czasopismo w r. H103-1904 i z początkiem 1905 r.), prywatna 
kollekcya samego pro f. Antonowicza. oraz koJlekc.\'a \Vasyla Tarnow- 
skiego (dziś w Czernihowie; \\' r. l898 wydany został w Kijowie 
cenny katalog tej ostatniej kollekcyi 3). 
\\' uznaniu zasług naukowych prof. A ntonowicza liczne towarzy- 
stwa naukowe mianowały go swoim członkiem rzeczywistym. między 
jnnemi w roku 1874 moski8\:vskie "Archcołogiczeskoje Obszczestwo". 
w r. 1877 istniejące podówczas we Lwowie "Towarzystwo Archeolo- 
giczne", 18D9 ,,1\aukowe Towarzystwo im. Sze\\'czenki" we Lwowie, 
a "Petersburska Akademia Kauk" mianowafa go swoim członkiem-ko- 
respondentem. 
Pro£. Antonowicz zmarł w Kijowie w 1'. 1908. Dzięki jemu archeo- 
logia ruska w Rosyi stanęła na }1rawdzi\\'Pj naukowej wyżynie, czego 


') Szczególowo wyliczone referaty archeologiczne pro f Antonowicza w cytowanej 
rozprawie Dr. Tomaszewskiego. 
.) Opisanije llloniet i miedalej chraniaszczichsia w numizm. muzeje liniw, św. 
Wladymira 
3) Katalog ukrainskich driewnostiei kollekciji W. W. Tarnowskawo.
		

/077_0001.djvu

			Nr 5 


\\'1 A 00\1< )
cr XU\llZ
IATYCZ:'\()-.-\ I:CHEOI ,OurCZXE 


77 


- --- ---------- 
--
--- 


dowodem poważne referą,ty tak wybitnych archeologów ruskich, jak: 
Bilaszewski. Chwojko, \Yo\\'k loticyalnie \Vołko\vl, 1Ielnyk-Antonowi- 
czowa (wdowa po prof. AntollO\viczu), Bakalij, Ewarnicki, Pawłucki 
i inni. ogłaszane przeważnie \\
 ., Trudach". 
i'\iestety nie można tego powiedzieć o archeologii ruskiej Galicyi, 
która nie w,\'dała fachowych archeologów ruskich. Archeologowie ruscy 
w Galicyi, to autodydakci, a przytem niektórzy nawet dyletancj. 
choeiaż pracom ich na tem polu nie można jednakże odmówić zasług. 
Xiez".rykle zasłużyf się tu dla archeologii ruskiej licznemi rozpra- 
wami z tego zakresu vrofesor uni wprsytetu lwowski ego, Dr. I z y li o I" 
S z a r a n i e \V i c z, zmarły w r. nłO 1. Znaczną część swego ż.n
ia po- 
ś\vięcił on poszukiwaniom archeologicznym w okolicy staro książęcego 
grodu Halicza. a rezultatem tych badalI. był.r li cznE' rozprawy, zebrane 
i \'
'yclane razem p. t. "Trzy opisy historyczne staroksiążęceg0 grodu 
Halicza \v roku 18()O. 1S80 i 1882". Lwów 18813), oraz inne jego roz- 
pra\vy dotyczące tegoż samego przedmiotu: ,,0 rezultatach poszukiwali 
archeologicznych w okolicach HaJicza w roku 1883" ("Przeg]ątł archeo- 
logiczny" z r. 1883, zeszyt 3/; ,,0 rezultatach... \V roku 1884 i 1t-;86" 
ILwów 1881)): "Izwjestije rezultati izsledowateJnych roskopok w rube- 
żach dre\vłe-kniażeskoho horoda Hałycza... 1 t-;8G -1887" (Lwów 1888\. 
Liczne komunikaty ś. p. prof. Szaraniewicza o poszukiwaniach arcllE'o- 
logiL-znych znajdują się w ,,:.\littheilungen d. Centra]-Commission z. Er- 
forschung und Erhaltung d. Kunst- und historischen Denkrnale" . :Mimo 
to. iż no\\-sze badania, dotyczące Halicza, postąpiły znacznie, d7.ieło prof. 
Szaraniewlcza "Trzy opisy" zawsze będzie stużyć jako podstawa do 
wszełkidl dalszych ballań archeologlczn.ych w tym ".rzględzie. 
C. d. n. 


N ieopisane monety i medale. 


Plakiety Tomasza i Maryi hr. Czapskich (tabl. 111, starostwa kny- 
szyńskich. J'\iedawno temu otrzymało w darze Muzeum Czapskich 
w Krakowie dwa odlewy gipso\\-e z nader pięknych i oryginalnych 
plakiet z XVIII wieku. z kości słoniowych wyrzeźbionych, a przedsta- 
wiających portrety słynnego Tomasza hr. Hutten Czapskiego, starosty 
knyszyńskiego i jego pierwszej żony, 
Iaryi. Odlewy nadesłała łaska- 
\vie p. Aniela z hl'. Czapskich Ziofecka, w której też posiadaniu oba 
or,rginały się znajdują. 
Plakiety te publikuję na osobnej tablicy. Jedna przedstawia staro- 
stę w średnim już wieku, ubranego w pancerz i haftowany surdut, na. 
głowie peruka z krótkimi lokami i harcapem wstążką ubranym. Druga 
wyobraża popiersie starościny również w średnim już wieku, w sukni 
haftowanej w kwiaty, dekoltowanej; fryzura z gęstymi loczkami z przodu, 
a z długimi i wstęgą związanymi z tyłu. \V uszach duże zawieszenie 
o trzech perłach. Obie plakiety modelowane dosyć wypukło i realisty-
		

/080_0001.djvu

			so 


\I' L\ DO \1 08( 'I :\ (T 
I Z \1 ATiTZ\O-.\ lU 'f-1EO LOG ICZ\ E 


tych monet i medali dosięgła c.yfr'y 
93,164.G14, podczas gdy w r. 1\)09 
wynosiła 84,067.969, a w 1908 r. 
;-)2,921.245 sztuk. Cafośri produkcyi 
przedstawia się w ten sposób: 
100 koronów ki 3.074 szt. 
20" ,39l).()31 
10 1.005.387 .. 
20 halerzy l23.G05 " 
10" W,l G4.225 " 

 28,406,000 
l" 

 . !:J41.000 --"-- 
:\Ionet obieg. au str. G8.03!J322 szt. 
4 dnkató\Vki . 
1G.258 s/.t. 
dukaty. 456.070 
talary lc\nmtyńskie H,5l4.100 
--- 

Ionpt handlowych 7,OG5.428 szt. 
ks. Liechtenstein: 
5 kor. . 
1 ,_ 
Czarnogóra: 
100 perper 802 " 
20 " GO.006 " 
10 75.006 " 
:2 " SOO.OOl) 
Bułgarya: .2 lwy 400.005" 
" 1 lew 1.GOO.021 
uruguay: 5 centesim. 5,000.000 " 
" 2 " 5.514.000 
" 1 .. 5.000.000 
---- 
Monet obieg. obcych 18,009.858 ., 
Monet . wybito więc ogófem 
!)3,114.608 sztuk, Medali \vybito 
50.006 sztuk z tego 272 w złocie. 
6.590 w srebrze a 49.369 w bronzie. 
Austrya. W sprawie projektu 
bicia nowych monet po 5 i 25 ha- 
lerzy zajęły izby handlowe podo- 
bno stanowisko nieprzychylne, po- 
lecają natomiast \\'prowadzenie \v 
obieg większej ilości sztuk 1 ha- 
lerzowych .q bicie no\vych monet 
wartości 50 halerzy. 
Portugaiia. Ministeryum finan- 
sów opracowuje projekt zmiany 
systemu monetarnego na wzór ame- 
rykański. Jednostką ma być mil- 
reis. podzielony na centavos i 1/ 2 


10.om
 szt. 
GO,OOg " 


Nr .') 


centavos. O ze\vnętrznym wyglą- 
dzie nowych monet zadecyduje kon- 
kurs międzynarodowy, który ma 
być WP właściwym czasie przez 
rząd portugajski rozpisany. 
W Szwajcaryi wprowadzono 0- 
bccnie nowy gatunek monet, mia- 
nowicie 7.łote 10 frankó\vki. 


Wykopaliska. 
Ruble litewskie w Onielewie. La- 
tem 1908 roku w pobliżu majątku 
Oniele\.vo. po\viat \Viłkomien:;ki. 
gub, Kowlpńska, włoRcianin pny 
oraniu pola znalazł 14 sztabek la- 
n.ych srebra zwanych litewskimi 
rublami. Dwa z nich miaro stemple 
trudne rio odczytania. I\aby(je miej- 
scowy numizmatyk rosyjski Ka7.a- 
rino\V. (St. J.11oneta, 3). 
We wsi Przecłapy pow. \;\,ip- 
lUllski. gub. Kaliska znaleziono w 
1\)09 roku skarb groszy pragskich 
Wadav..-a IV. Z tego 25 sztuk otrzy- 
mał w darze Uniwers.ytetvVarszaw- 
ski (St. .Moneta. 3). 
W Krzyczewie pow. Klinowicki 
gub. Mohilowska znaleziono wyko- 
palisko monet z początku XVI w., 
z którego 47 sztuk otrzymał gabi- 
net numizmatyczny Uniwersytetu 
vVarszawskiego (St. J.¥oneta, 4). 
We wsi ł.,onkocin pow. N owo- 
alexandryjski (ModJiński) pewien 
włościanin znalazł garnek z 258 
monetami srebrnemi polskiemi z 
pierwszej połowy XVII w. (St. Mo- 
neta, 6). 
Pod .Mińskiem w pobliżu samego 
miasta natrafiono przyoraniu na 
woreczek napełniony monetami. 
Kilka z nich przyniesionych do Mu- 
zeum Czapskich okazało się sze- 
lążkami miedz. Jana Kazimierza 
z 1660-1665 r. tak koronnymi jak 
litewskimi. \Vedług relacyi wła- 
ściciela monet takich było we wo- 
reczku objętości 1 1 /2 kwarty, parę 
tysięcy sztuk. 


Do tego Numeru dodaje się dwie tablice światłodrukowe. 


\V:rdawca i Redaktor odpowiedzialny: DR :MARYAN GUl\IOWSKI, ltfnzeum Czapskich, Kraków. 
(
zcion;t.arni rlrllkarni pCZR8Uc w Krakowif'. Nakładem Towarzystwa Numizmatycznego.