/073_0001.djvu

			Wiadomości 
numizmat'lczno-archeologiczne 
organ towarzvstwa numlzmatvcznego 


Nr 5 


M A J 


Rok 1909 


Wychodzą miesięcznie. 
Prenumeratę jak i korespondencyę należy 
nadsyłać pod ad:tesem Redaktora DRA MA- 
RYANA GUMOWSKII!GO, Muzeum Czapskich 
w Krakowie. 


PRENUMERATA WYNO"I: 
Rocznie . . . . Kor. 10, Mrk 10, Rb. 5, 
PiJłrocznie . . . Kor. 5, Mrk 5, Rb. 2.50 
Nnmel' pojedynczy Kor. 1'1\0 
Ogłoszcnia: ('ała strona 30, J/"2 str. 15, 1/3 str. 10, 
'I, str. 7'50, '/,. str. 5 Mrk 
Inserat S-l'azowy ma 25% rabatu, roczn
' 50% 


Skład główny w Muzeum Czapskich i w Księgarni Spółki Wyd. Polskiej w Krakowie. 
'fREŚĆ: 1. Dl' M. G.: Zakres numizmatyki polskiej. - 2. Dl' Z. Zakl'zewski: O brak- 
teatach z napisami hebr
jskimi. - 3. K. 1łl. OsińsKi: O medalu wystawy prze- 
myskiej z r. ] 904 i o herbie miasta Przemyśla. - 4. K. Beyer: O numizmatach 
polskich podrobionych lub zmyślonych w nowszych czasach. - 5. .i.W. Gre:im: 
Wykopaliska numizmatyczno-archeologiczne dotyczące Polski. - 6. Dr M. Gu- 
?nowski: Pieczęcie królów polskich. - 7. Nieznane monety i medale. - 8. Książki 
i katalogi monet. - 9. Kronika. 



 


Zakres numizmatyki polskiej. 


='Jumizmatyka polska, jest to nauka o monetach polskich. Jest to 
pojęcie najogólniejsze, które należy bliżej zdefiniować tern bardziej, że 
nieraz stajemy przed pytaniem, czy dane monety należy zbierać i badać 
czy nie. Trzeba sobie zdać zatem sprawę zupełnie jasno, czem numiz- 
matyka polska ma się zajmować, a co może pomijać. 
1. Do monet polskich, należą przedewszystkiem monety bite przez 
rząd polski i tych mamy nieprzerwany szereg od Mieszka L począwszy 

ż do r. 1831.' Są to monety prawdziwie polskie, te w pierwszej linii 
należy zbierać i badać. Naturalnie każda nauka t\vorzy specyalistó\v. 
tak też i na tern polu mogą się znaleźć badacze studyujący z zamiło- 
waniem pewną tylko epokę, .pewnego tylko króla. lub pewien tylko 
rodzaj monety. Obszar przecież tej nauki i obfitość monet taka ogromna, 
taka nie ograniczona ! 
2. Ale jest drugi rodzaj monet, o których polski badacz zapominać 
nie powinien, to jest monety bite w Polsce nie przez rząd lub przez 
króla, ale pod stemplem polskim. Do tych należą monety prowincyi 
i miast polskich jak prowincyi pruskich i miast Gdańska, Torunia. 
Elbląga, Poznania, vVschowy, Rygi, Lwowa etc.. oraz prywatne n. p. 
ł
obżenickie Krotoskich. 
3. Inny dział monet tu należących, są monety w Polsce bite przez 
rząd obcy. Pod tym względem należy zastanowić się. czy granice pań- 
stwa pozostawić geograficzne i to z jakich czasów czy też zacieśnić je
		

/074_0001.djvu

			74 


WIADOJ\WHCI KU
nZ
fA'l'YCZKO-ARCHEOLOGICZNE 


Nr [) 


do etnograficznych. Jeżeli uważamy za miarodajne te ostatnie, to nale- 
ża
oby badać i numizmatykę śląską. jeżeli zaś obserwujemy w badaniu 
granice geograficzne. to zwykle obracamy się w granicach z czasów 
Stanisława Augusta przed rokiem 1772. Otóż w tych granicach bi
y 
\v różnych czasach rozmaite obce rządy swoje monety n. p. Szwedzi 
w Elblągu, Pmsy dla Prus po
udniow.rch j \V. Ks. Poznańskiego. Austl'ya 
dla, Galicyi i Księstw Oświęcim i ?;ator. Rosya dla Królestwa. 
4. 'v' dalszym ciągu obejmuje numizmatyka polska mon('ty pOl:a 
Polską bite. ale z herbami lub tytułami polskimi. Takiemi są monety 
Bolesława Chrobrego bite w Pradze i Kijowie, Stefana Batorego w Rydze 
i Siedmiogrodzie i Zygmunta III. bite w S7.wecyi. Rydze i Rewlu, \Vła- 
dysbwa IV. kopiejki ruskie z Moskwy i Nowogrodu. Augusta II. i II1. 
bHp w Saksonii. 
5. Nie powinniśmy pomijać dalej monet niepolskich, ale bitych 
przez cz
onków rodzin królewskich tak bardzo z Polską związanych jak 
Piastów i Jagiellonów. Należy na to największy nacisk położyć. b,\' 
numizmatyc,v' nasi zajęli się monetami Piastów Śląskich, którzy aż do 
r. 1675 na Sląsku panują. oraz Jagiellonów czesko -węgierskich. mia- 
nowicie \Varneńczyka z r. 1440-1444. \Vładys
awa II. z r. 14il-151G. 
i Ludwika II. z r. 15Hi-152G. którzy przecież swoje polskip pochodzenie 
na monetach uwidoczniają. Do tej samej kategoryi należą monety litew- 
ski e Kiej stuta. 'Vitolda i Jagiełły. oraz monety sasko - polskie dzieci 
Augusta III. którz.r zawsze tytu
ów i herbów polskich używają. 
6. Dalszym przedmiotem naszej numizmatyki są monety krajów 
do Polski tytułem lenna należących. a to Prus, Kur1andyL Pomorza 
i \Vołoszczyzny. Prusy by
y lennem polskiem od r. 1525-1655. Kur- 
landya przez cały ciąg swego istnienia, Pomorze i 'V o
oszczyzna 7.a 
. Jagiellonów w XV. wieku. 
7. Numizmatyka nasza powinna dalej zająć się monetami krajów. 
pod względem ekonomicznym silnie z Polską związanych. jak Krzyża- 
ckiemi. Inf]anckiemi. Śląskiemi i Ruskiemi. zwłaszcza. że kraje te wcho- 
dziły s\vego czasu w sk
ad państwa polskiego. Z tego samego względu 
winni nasi badacze oka7.ywać więcej skłonności do zajęcia się mone- 
tami, które powszechny kurs w Polsce przez całe wieki miały. jak n. p. 
czerwone złote węgierskie. grosze pragskie, dukaty i talary holenderskie. 
ruble ruskie etc. Monety te obce wywierały na życie ekonomiczne 
polskie nier,a7. wp
'yw daleko większy, niż monety krajowe. 
8. Bardzo wdzięcznym przedmiot
m do badania są wzory i naślado- 
wnictwa monet polskich. Nie wiele jest oryginalnych typów w naszych 
monetach, zbadanie i wykrycie ich byłoby bardzo ważnem świadectwem 
naszej kultury. \Viększość to wzorowana na innych obcych monetach. 
które jako wzory do polskieh nie po\vinny być obce naszym badaczom, 
że wspomnę tylko denary Ottona i Adelajdy, grosze czeskie, dukaty 
holenderskie etc. Z drugiej jednak strony jest sporo polskich rodzajów 
monet, które w obcych krajach r07.powszechnione, same stały się wzorem 
dla innych. \Vspomnę tutaj kwartniki Kazimier:ł.a "\V., czworaki litewskie 
Zygmunta Augusta, tl'ojaki Zygmunta lU., tymfy augustowskie etc.
		

/075_0001.djvu

			WIADOMOŚCI NUM1Zl\fATYCZXO-AiWHF.OLOGICZ1S'E 


75 


Nr 5 


9. Wreszcie nadmienić należy, że badaniem swem obejmuje nu- 
mizmatyk nie tylko autentyki, alc i falsyfikaty. Te ostatnie zaś mogą 
być współczesne z oryginałami. przez pokątnego fałszerza \vyrabiane, 
lub nowoczesne. fabrykowane przez kogokolwiek w różnych celach. 
Znani są z XIX. w. amatorzy, którzy fałszowali monety, by swą kollekcyę 
uzupełnić. inni by lukę w historyi usunąć, ale są też i tacy, którzy 
falsyfikatami innym zbiory kompletowali w celach zarobku. drudzy 
prócz tego dla dogodzenia swojej fantazyi. 
10. vVogóle nauka ta służyć powinna do objaśnienia \vszystkiego. 
co rzeczy menniczej w Polsce się tyczy, wszystkiego co z jej dziejami 
ma związek i co na polskim gruncie się znajdzie. Drugi. bardzo ważny 
dział numizmatyki, naukę o medalach, rozważymy innym razem. 
Dr M. G. 


o brakteatach z napisami hebrajskimi. 
(Ciąg dalszy). 
Przejdźmy teraz; do sposobu odczytywania legend. 
W pienvszym rzędzie zbadać trzeba jak naj skrupulatniej poszcze- 
gólne znaki i upewnić się, czy nie braknie im przypadkowo jakiej kre- 
Bki, lub punktu. Równosześnie stwierdzić trzeba, z ilu wogóle liter cały 
napis się skJ'ada. vVszystko to jest nie tylko potrzebne, ale nawet ko- 
nieczne, mianowicie wtedy, gdy egzemplarz, który badamy, jest nie do- 
bity, lub zatarty, a więc niezbyt wyraźny. Szczególnie talde litery, jak 

 lub :"I, łatwo w błąd wprowadzić mogą. Niedobite :"I (bez lewej dolnej 
kreski) wygląda zupełnie jak ,. Kiedobite 
 (bez skośnej kreski) jak l:. 
Takich przykładów możnaby cały przytoczyć szereg. 
Następnem zadaniem jest skonstatowanie, jak napis cz.ytać trzeba. 
to jest w jakim kierunku. Nie jest to zawsze tak łatwem, jakby się 
komu zdawać mogło i nie wynika też bezpośrednio z rozeznania liter. 
O kierunku pouczają nas najlepiej i naj pewniej litery :l, 
, 
, w miarę 
tego, czy zwrócone są stroną otwartą w lewo, czy w prawo. Dla obja- 
śnienia sprawy, a zarazem aby wykazać, że jeden i ten sam napis roz- 
maicie czytać można, przytoczę następujący przykład. Na wzmiankowa- 
nym już poprzednio brakteacie z Musternik nViadomości num. arch. 
Nr 64, tabL Kr 21) znajduje się napis, który częścio\vo tak się przedsta- 
\via: CI\Ul
 1). Normalnie rzeczy biorąc, powinniśmy pierwsze cztery 
litery czytać mdsza. Ponieważ jednak po ostatnim znaku :-< następuje C, 
a więc odwrócone :J, wynika z tego, że i resztę liter od\vrócić należy. 
Otrzymamy wtedy napis: r.!t'p
 akszm, który prz;ez wzgląd na to, że 
pismo jest odwrotne, z lewej ku prawej czyta się stronie - a więc 
mszka, co, jak wiemy, imię książęce oznacza. 


') Resztę napisu, jako że do rzeczy nie należy, nie przytaczam. Napis na monecie 
składa się w rzeczywistości z pałąków i kresek. Ponieważ jednak w drukarni nie można 
było zestawić pierwszego i czwartego znaku z kresek, użyto zwyczajnych liter r.: i 0<.
		

/076_0001.djvu

			76 


WIADOMOŚCI NUlIHZMATYCZSO-ARCHEOLOGWZSE 


Nr 5 


Po stwierdzeniu kierunku napisu i kształtu liter, przechodzi się do 
oznaczenia tychże. 
Jako punkt wyjścia służą te litery, co do których znaczenia żadnej 
wątpliwości być nie może - zatem "V pierwszym rzędzie !t', następnie 

 i N. Są one z wszystkich liter najwięcej charakterystyczne i skutkiem 
tego najlepiej je pomiędzy innemi rozpoznać można. 
Upewniwszy się co do egzystencyi !t', 
 lub 
, patrzymy dalej, czy 
niema w napisie znaku :1. Tu już trzeba się mieć więcej na baczności, 
aby błędu nie popełnić. 
Z kolei przychod7.i się do wyszukania liter :l i :. Praca ta jest po 
części dość trudna. :l rÓżni się na Rtarannie wybitych brakteatach tern 
od 
, że gdy ;mak ten ostatni kształtem podkowę przypomina, pierwszy 
tworzy niejako połączenie połowy podkowy z prostą, linią. Xa innych. 
mniej pięknych, lub pospolitych sztukach różnicy pomiędzy :l a :I do- 
patrzeć się zupełnie nie można. Obie litery przedstawiają się albo jako 
klamry, z trzech kresek złożone J, albo jako pałąki J. Ponieważ \v ta- 
kim przypadku szkło powiększające, choćby najlepsze, wątpHwości na- 
szych nie usunie, przeto uciec się musimy do innego sposobu, mniej 
wprawdzie pewnego, ale który w wielu razach do celu doprowadza. 
Z praktyki wiemy, iż pewne wyrazy powtarzają się bardzo często 
w napisach brakteatowych - między innemi także słowo :1"':l, w któ- 
rem mieszczą się właśnie obie nasze litery, tak :I, jak:l. Próbujemy 
więc, czy z nieodgadnionych i wątpliwych znaków nie da się rzeczony 
wyraz zestawić. Przypuśćmy, iż w napisie znajdują się dwie klamry 
przedzielone jedną tylko Hterą, że dalej po drugiej klamrze 1"1 następuje. 
Na pewno wtedy możemy twierdzić, że klamra pierwsza oznacza :l, 
druga zaś :I; a całość :1:1':l czytać trzeba. Tę samą metodę próbowania 
. użyć można i w innych przypadkach, specyalnie z korzyścią przy okre- 
ślaniu 1:, It., N, :1. \Vszystkie one wchodzą w skład imienia książęcego: 
lV[jeszko. :Mamy więc sposób przekonania się, czy i o ile oznaczenie 
znaków danej legendy było trafne. Uda się taka pr6ba - nabywamy 
pewności, że nie popełniliśmy dotąd żadnego błędu. Nie uda się - to 
i tak zniechęcać się niema potrzeby, bo przecież i w innych wyrazach 
hebrajskich te same litery zachodzić mogą. 
Pominąwszy litery 
, i' i c, których wyśledzenie nie zawsze do 
zadań łatwych należy, największą- trudność sprawiają badaczo\vi " " 1 
i r, " i' \V s
lkie do bre rady i wskazówki na nic się nie zdadzą. Trzeba. 
po prostu, odgadywać i kolejno jeden znak po drugim w rozmaitych 
kombinacyach próbować. 
O jednem wreszcie pamiętać zawsze trzeba, a mianowicie o błę- 
dnej pisowni. Te same usterki, które widzimy na monetach, bitych przez 
chrześcijan, powtarza.ją się też na brakteatach naszych. Dużo myncmei- 
Rtrów starozakonnych kopiowało bezmyślnie przedłożone im wzory, 
opuszczając lub dodając litery; stawiało je odwrotnie, lub do góry 
nogami. Z czynnikiem tym stanowczo liczyć się musimy i nielogicznem 
byłoby wymagać, aby każdy wyraz na monecie umieszczony był napi- 
sany poprawnie. Cyt.owanc już t.yle razy 1"I;,:l widujemy nieraz w for-
		

/077_0001.djvu

			Nr 5 


WIADO:\[OŚCI :,	
			

/079_0001.djvu

			. 


Nr 5 


, 
'VIADO
10
CI 
1;)[JZ
r A
l'Y CZ
o- AHCH EOI__OG ICZ
 E 


79 


sześciopromienną u gór.y i taki(
go herbu uż
y\va, PrzeJuyśl po dzień 
dzisiejszy. Pier\votne l)ochodzenie tego herbll ni(J jest znane. \v żadn.yu1 
bo\vien1 z da\vnych przy\vilejó\v nie znajdujeul.y o nl1n wzmianki; do- 
piero przywilej cesarza Józefa 11. danJr \v \\liel1niu 30 lllaJa 1789 r.. po- 
zwalaJąc Il1iastu na używanie herbu. opisuje tako\vy dokładnie i podaje 
na\vet kolorovvany rysune]c tako\vego. 
lJstęp piąty d
rplon1u Józefa [I. z 1'. l7SU. odnoszący się do uż.y- 
\vania herbu przez 111jasto. brzlni następują
o: ., Poz\valam'y
 ten1U kró- 
l(
\vskiemu lniastll uż.y\vać herbu \vłasnego. et Iuiano\vicie tarczy nie- 
mieckiej. tak z\vanej kal'tuszo\vanej. z \vyciętą złotą obwódką. pokrytej 
złotą koroną króle\vską; we\Yl1c!trz tal'czy n1ieśrić się bęrlzie niedź- 
vviedź w kolorze naturalnYHl. ponad któryn1 \vznosić się Ula złota 
g\viazda sześcioproll1ienna. jako t o \V (VIn naszYlu królewskiln dyplo- 
111ie kolorauli przedstawiono. lJoz\valalny życzl i \vie niniejszeIn. naszemu 
król{
wskieulu llliastu Przelll.yślo\vi użJr\\rae spokojnie i bez żadnych 
przeszkód lub zaprzE'czeń Po\\yyżej opisanego herbu po \vieczne czasy. 
na pOInnikach. \v imieniu gmin.y Jniejskiej \vznoszon
ych bud'y-nkach. 
pieczęciach i t. d.. a Iniano\vicie co się tyczy pieczęci. vve \vszystkich 
w imieniu tego 111iasta \vygoto\vać się Inając.ych dokulnentach. z nastę- 
pującym tu także uvvidocznion.yn1 napisPIlI \V około: &igillMrn Libe.rae 
et Regiae Civitat'is PreJn1sliens'is. 
Na najstarszej pieczęci jest ró\vnież nad niedź\viedzienl krzJrż.yk. 
a także i na pieczęci rniejskiej z l'. 1571. Na niektór.ych pieczęciach 
zbiorów naszych z r. 1583 i 155Ł) lnot.y\v l
rzJrż.rka pOlninięto. u\vażająe 
go widać za szczegół zbyteczll.Y. Jedna z pieczęci \v.ykazuje tę jeszcze 
odlnianę, że przJT niedźwiedziu doda.no zarośle ilnitl1jąee las. 
Na re\versie (od\vrotnej stronie) lnedalu znajduje 
ię napis okolony 
\v i eńcem z liści lauro \vych tej tr(:>ści: \\TYSTA \\
 A I PHZE.MYSLO'V A I ,V PHZE- 

lYŚLU Iln04. Średnica \vynosi 5 ctnl.. grubość 2'5 nln1. 
v\Tidok PrzeInyśla przedsta\vion J r jest na llledalu z f. 188U. do czego 
służyło zdjęcie fotograficzne p. Hennera fotografa w Przemyślu. PO\vyższe 
sfragistyczne szczegół.y. z\vłaszcza historyczne. podajelllY \V nadziei. iż 
zainteresują koło uczonych w l)rzenl J r ślu. gdzie coraz ży\vsz.y budzi się 
ruch na polu pracy nauko\vej \v nieda\vno po\vstałt:>lll 1"ow. Przyjaciół 
N auk. Iiazi'n
/ierz Jl. OSi1iski. 


.. 


o numizmatach polskich 
podrobionych lub zmyślonych w nowszych czasach. 
z rękopisu ś. p. Karola Beyera świeżo wydane przez Redakcyę. 
(Ciąg daJszy). 
11. 1-' a l a r In e d et l o w.y Z Y g nl u n t a 1. z r. 1333. B an d. K r 73. 
Zag. Kr 22. Steulple także cięte od ręki, lecz rla1eko bardziej, niż po- 
przedzające, do pra\vdzi\\rego zbliżone. Opró8z z\vJrkłych oznak steIl1pli 
ciętych znajdujemy w podrobionJrln na S. O. EILIV
 zaluiast FILIU
 i 1nałe
		

/080_0001.djvu

			80 


, 
\V J A DO 
I O
CI .x U
IIZl\IAT y t 
ZN 0- A HCHEOLOG ICZNE 


Nr ,) 


. 


pęknięcie od o \v polon. vVszystkie najznakonljtsze zbiory ten t.alar 
posiadCłją, \vidziałeln ich san1 kilkanaście, lecz oś\viadczye 111U8Zę, że 
mi się nie zda\vały być autentyczn:Yllli, to jest bite stelnplalni i gdy-by 
się tako\vy znalaz
, u\vażałbym go za naj\viększą rzadkość 1). Odle\vów, 
miano\vicie \viedeńskich, \v srebrze nader sztucznie \v:yrobionych. jest 
\\'"le1e \v handlu: ja sanl podobny między innynli za sto kilkadziesiąt 
złot:ych nabyć n1usiałem, bo lui żal było reszty. .,Albertrandi \vspomina 
w rękopiśmie, który jest teraz \vłasnością księgo Orgelbrandta, że ta- 
kowy złoty lany, rylcem wykończony, wagi około 10 H, b.ył \v zbio- 
rze JW. Stanisła\va I{ostki Potockiego, zaś drugi bity 1 t/C]. talara \vagi 
\v srebrze w zbiorze W. Krasińskiego. (Czapski Nr 1(5 l 17). 
12. l
odobny talar medalo\vy z l'. 1540. Band. Nr 704, Zag. 
Nr :23. Oryginał według tycll dzieł ma byu \v zbiorze ś. p. Franciszka 
hr. Potockiego, ja tak taIll, jak i gdzieindziej, bitego nie widziałeln. 
I)o fabrykatu uż.yto s. g. poprzedzającego Nr 16, s. o. zaś odrobiono 
\vedług oryginału. Stempel jest cięty. (Czapski Nr 18). 
13. rralar koronny Zygmunta L z r. 1535. Band. Nr 77, Zag. 

r 27, także nie tylko fałszy\vy, ale i zn\yślony. P. Bandtkie, co tyle 
fabrykatów odkrył, tYIll dał się złapać i zapłacił go w sJ{lepie Ubogich 
w l'. 1836 pareset złotemi. S. o. lna nawet pęknięcie, do którego p. B. 
(tonl J., str. 40) t:r1e wagi przywiązl1je" a przybyło jeszcze d wa, jedno 
idzie od ozdoby przedzielającej pismo aż do A, drugie przechodzi przez 
l{VHS, trzecie prostopadle do pier\vszego. (Czapski Nr 14 i 15). 
14. Pół t a 1 ar Z y g Ul U n ta }\ ugu s t a koronny z r. 1546. zrn.yślony. 
Band. KI' 125. Zag. Kr 83. obyd\vaj o jego autentyczności Po\vątpie- 
\vają, i nie omylili się. gdyż jak \viadolllo żadnej Inonety koronnej tego 
króla nie posiadamy. Stempel s. g. cięty od ręki. s. o. nie dostał mi 
$1 się w ręce i da\vno już lllusiał zaginąć. gdyż w r. 1844 nabywając 
wprost ze źródła cały komplet fabrykatów, tego półtalara nie otrzy- 
małenl. (Czapski Nr 24). 
15. Szóstak Zygnlunta Augusta lite\vHki z r. 1547, naśla- 
do\vnictwo prawdzi\vego. Zag. Nr 81, Band. 
r 129. stemple lane wprost 
z oryginału pł,ytkie i niezmiernie popękane. gd,y oryginał jedyny, który 
znam, \v zbiorze p. Teodora Dembo\\Tskiego nie llla żadnego śladu 
'pęknięcia. Fałszywy jest także o linię od rysunku i oryginału mniejszy. 
11am w zbiorze bity srebrny z tegoż źródła co i stemple, lecz takowe 
mi 
ię teraz nie dostały. 
16. rralar koronny Z
ygmunta Augusta z r. 1547 zlnyślony. 
stemple cięte' podług r,-y
unku \V dziele 8ztenzla: Biblia i'JI
 num1nis. Band. 


I) Gł6\vną różnicą oryginału od falsyfikatu jest sierp, znak Decyusza (f, którego 
:NIajnert nie rozumiał i przy cyzelowaniu swojego stempla zatracił, a który na orygina- 
łach za,vsze pod popiersiem Zygmunta Augusta się znajduje. Patrz o tem: I{urnato,vski 
Zapiski Nr 1 str. 5 i 6 i Nr 3 str. 40. Stronczyński tOIn III. str. 109 i 110 wylicza pięć 
znanych lnu bitych oryginałów. Obszerniej o tem patrz: Glunowski J
ledale Jagiellonów 
str. 69-71. (Przyp. Red.). 
Z 1540 r. jest w Gotha egzemplarz srebrny bity, w 
Iuzeum zaś XX. Czartoryskich 
znajduje się egzemplarz w złocie lany. (Przyp. Red.).
		

/081_0001.djvu

			Nr 5 


WIADOMOŚCI NUMIZMATYCZS()-A RCHEOLOGICZNE 


81 


Nr 121, Zag. Nr 86, pierwszy zapłaciwszy 
ań 140 zt uważa go za 
prawdzhvy. Zagórski, który wprawdzie w 6 lat potem dzieło swoje 
wydał już się na fałszerstwie spostrzegt \V dziele Edw. hl'. Raczyńskiego 
pod Nr 10, także jako pn1\vdziwy jest zamieszczony. S. g. ma teraz 
pęknięcie przez środek od G \V Sigismundus p s. o. jeszcze cała różni 
się ona cokolwiek od s. o. ta.Iara Zygmunta L (u Czp. pod Nr 12 i 13), 
opisanego koroną cokolw'iek mniejszą, zaś w miejscu kropek przedzie- 
lających napisy są listki, a w miejscu takichże kropek w obwodzie 
kreski. Zdaje się, że talar niniejszy zupełnie jest zmyślonym; już Schul- 
tess-Rechberg autor nowego obszerniejszego wydania gabinetu talarów 
}'[adaja, sądzi, że on jest powiększeniem półtalarka, bo tak szóstaki 
z tymże napisem, detts in virtute tua laetabit
w l"ex nazywa, ale Zy- 
gmunt August. wcale podobnych wybijać nie kazał bo i w ogóle ko- 
ronnych monet nie ma z jego czasów, potwierdza też mój domysł gruby 
b!ąd heraldyczny. który tylko nieświadomy naszej historyi Niemiec 
mógł popełnić, a który się powtarza i na póHalarku powyżej pod 
r 24, 
opisanym. Na tych dwóch monetach umieszczono bowiem te same pięć 
herbów, które się na szóstaku koronnym Zygmunta I. znajdują a na 
podrobionym talarze tegoż króla są powtórzone; między nimi umieścił 
Zygmunt l. herb domu austryackiego, przepaskę, jako godło matki swej 
a żony Kazimierza Jagiellończyka; czyż można nawet przypuś'cić, aby 
Zygmunt August w r. 1547 za życia ojca i Bony umieścił nie jej herb, 
lecz babki ',' - Rzeczywiście też tak nie było; IJieczęć wielka tego krÓla, 
odwrotna strona talara medalowego i talar Chodkiewiczów z r. 1564 do- 
wodzą, iż się do zwyczaju za ojca przyjętego stosował. (Czapski 28 i 29). 
C. d. n. 


Wykopaliska numizmatyczno - archeologiczne 
dotyczące Polski. 


VV sprawozdaniu ces.-ros. archeologicznej Komisyi za rok 1905, 
(Z 6 tabl. i 163 rys. w tekscie. Petersburg 1\.)08. str. 144), znajdują się 
wiadomości i naszą numizmatykę oraz archeologią dotyczące. \Viado- 
mości te komisya - jak zwykle - zbyt ogółowo traktuje, jak o tern 
i w poprzednim moim artykule zaznaczyłem. Kotuję jednak i te ogólniki 
w tIómaczeniu dosłownem: 
Inflancka gub. Wykopalisko (wagi 7 funt. 27 zołotn.) monet polskich, 
szwedzkich, bałtyckich i germańskich srebro XVI. w. znalezionych 
przy robocie w polu na gruncie Pebo, Felinskiego powiatu. (62-ie 
monet przesłano do Ermitażu, - resztę zwrócono znalazcy). 
\Vileńska gub. 783 miedz. szelągów Jana Kazimierza z r. 1660-1666, 
znalezionych przy kopaniu ziemi pod budowę domu we wsi Olżewo, 
Lidzkiego powiatu. (zwrócono). 
Grodzieńska gub. 246 srebro polskich i litewskich monet XVI. w. Zna- 
leziono w ziemi na głębokości 0'70 m., w naczyniu kamiennem 
w m. Kl',ynkach Grodzieńskiego powiatu (zwrócono).
		

/082_0001.djvu

			82 


-...-- 


 - 
----------- 


\rIADO:\[O
CI 
 U:\lIZ:\IA.t'Yl'Z
()-
\ HCl-IEOI..()GICZNE 



r 5 


- --- - -------------------- --- 
"-----_..._._-

--_.- 



lińska gub. \\r
rkop
lisko {\vagi 1 pud :25 funt.) lniedzianych szelągó\v 
Jana !(azllnierza bit.rch dla Polski i Litwy z r. 1660-66 r. znale- 
zione na podsieniu dOlnu \vłoścjańskicgo \V 111. Selneżo\vie Słuckieg'o 
po\\
iatu (Z\vl'ócono). 
\ \"itebska gub. 1). 10 polskich i pruskich luonet 
-ej poło\vy X\TIl. \v. 
znalezione pl'zez \vłościallina Scledco\va. I..Jopelskiego pow. 'v czasie 
robot
r \v polu (z\vrÓcono). 
:2) Pi8CZę
 luiedz. R 8\velskiego lnagistratu z ezasó\v Z.ygmunta lU. 
z \\T.yobr. na tal'c/'y Da\vida pogrolllcy C;oJjata - (nab.yta od zna- 
lazc.y znajduje się w petersb. Nluzellln historycznelll). 

loh.ylo\vska gub. 
) różn.ych srebl'l1.ych [nonet .
."\/II. \V., 5 rnonet Zy- 
gllJUnta I U. znalezionych \v polu blizko \vsi Pososny, ()rszańskiego 
, , 
PO\v. (z\vrocono,. 
l;zerniho\vska gub. B24 ruskich i polskich srebro Ulonet Xv
ll. \'l. zna]p- 
zinn.r eh przjr kopaniu lochu \ve \vsi .A.Jennie Starodubskiego po- 
\\'iatu (zwrócono). 
Połta\\'ska gub. U7 polskich, szwe(tzkich i pruskich srebro i lniedz. Ino- 
net z l-ej poło\'lY XVII. \V. znalezionych }Jrz
y kopaniu \v ogrodzie 
\YC \\
si HelnlaZO\vie Zołotonoskiego PO\v. (z\vrócono). 
Kjjo\vska gub. 1.151 polskich, sz\vedzkich i niemieckich nl0net X'/I- 
X\TII. W. znaJezionjTch we vvsi Seledyńcach Z\vinogrodzkiego PO\V. 
\v ZielTI i przy p rzesadzanill drze\vek (z\vrócono). 
\\ioł.yńska gub. 1764 srebro rnollet l-ej po
owy XVIl. w. (\v tej liczbi(
 
12 holenderskich ta]aró\v) reszta polskie, pruskie, pomorskie 
i sz\\"edzkic znalezione przez \vłościanina \vsi Kilikjewa, Ostrog- 
skipgo po\viatu. pl'z.y rozkopj'\vaniu Zi0111i do posadzenia drze\vck 
, 
(Z\VrOCOllO ). 
.Pudolska gub. 8
)0 polskich, sz\vedzkich i pruskich monet srebro 1-ej 
PO
O\vy X\TII. 'v. znalezionych \\- pobljżu ill. Berszady, Olgopol- 
skiego PO\v. (zwrócono). 
f-3esal'abska gub. \ \'rykopalisko za\vicrało złotą lnonetę (ałtun turecki 
Cbalee. z r. 
r(4) 5 srebrnych (talar ...-\ntoniego C1untera Branrle- 
burgskiego i trojaki Zygnlunta króla polskiego z r. 15
8-15U7) 
10 srebro g'uzikó
T klllist.ych i srebro koLczyka. znalezione \v nie- 
\vielkhn garnuszku. podczas kopania zielni \ve \ysi 
losko\vej, 
JZTIlaiło\vskiego powiatu (zwrócono). J.1[. Greim. 


Pieczęcie królów polskich. 
Zebrał Dr Maryan Gumowski. 
(Ciąg dalszy). 
10. Pieezęe nlała, 31 111In. średnicy, przedstawia ukoronowanego 
orła piastowskiego, po którego ogona bokach widać litery I
-K, a \y na- 
pisie: s' J{AZIl\1IRI' D'l . GRACIA · REGIS . POLOIE. pjeczęć ta zacho\vała się do- 
b
d przy jedn:ynl doklunencie z 1345 r. \V archi\vum państ\yo\yem w Po- 
znaniu (Kod. 
v jJol. 1247) i w kilku okazach oder\yan.ych po zbiorach
		

/083_0001.djvu

			Nr 5 


WIADOMOŚCI NU)IIZ)IATYC.I'.XO-Ał{CHEOLOGICZNE 


83 


krajowych. Z tych egzemplarzy opisywali ją: Żebrawski 
r 35, Stron- 
czyński Pieczęcie 62, utrzymujący mylnie, że litery przy ogonie to K R, 
oraz Piekosiński raz w l:Viadomościach num. arch. z 1891 r. w artykule 
wyżej wspomnianym, drugi raz w głównem dziele o Pieczęciach piast. 
pod Nr 440. 
Pieczęcie Kazimierza \Vielkiego, podobnie jak ,JiJokietkowskie, stoją 
w bardzo bJizkim związku z monetami ówczesnemi. Orzeł piastowski, 
jakiego na wszystkich pieczęciach tego króla widzimy, powtarza się 
również na jego groszach, kwartnikach i denarach, zaś postać królew- 
ską na majestacie widzimy również na kwartnikach. Zjednoczenie ca- 
łego państwa i chęć ujednostajnienia wszystkich instytucyi, znajduje 
i tutaj sw:ój wyraz. 
Pieczęcie Kazimierzowskie, mimo podobieństwa rysunku, różnią 
się w wielu względach od pieczęci r.,oldetkowych. Jest ich przede- 
wszystkiem więcej, bo pięć (ewentualnie sześć), a z tych największą 
rolę gra pieczęć majestatowa. Jeżeli za ,JiJokietka obie strony pieczęci 
majestatowej wyciska się prawie zawsze razem, to za Kazimierza \V. 
jest to wyjątkiem, każdą stronę wyciskają i zawieszają osobno, przy- 
tern, jaJ{ już wspomniaJ'em, różnicy między niemi nie robią. Za Łokietka 
pieczęci tej używa się bardzo rzadko i tylko w Krakowie lub krakow- 
skiem, za Kazimierza zaś wyciskanie jej na dokumentach jest regułą 
i wyjątkowo tylko inną mniejszą pieczęć się przywiesza. Na H)7 dy- 
plomów Kazimierza W., przedrukowanych w Kodeksie Mał:o i Wielko- 
polskil1t, .znalazłem zaledwo trzy, przy których wisi d:dsiaj któraś z mniej- 
Hzych pieczęci (Kod. j1fPol. 237 i Kod.WPol. 1247 i 1510), a natomiast 
31 dokumentów opatrzonych pieczęcią majesta\ową, a 19 z pieczęcią 
dużą z orłem, \vłaściwie odwrociem majestatowej. vViększa część do- 
kumentów ma dzisiaj oberwane i sznury i pieczęcie, ale jeszcze na 15-tu, 
prócz powyższych 50-ciu, można się wyraźnie doczytać, że król kazał 
je umocnić pieczęciami majestatowemi, a zwykłe wyrażenie dokumen- 
tów sigillum nostrum, które na całej reszcie dyplomów się znajduje, 
może również odnosić się do pieczęci majestatowej, jak na to mamy 
przykładów kiJka (Kod. 111Pol. 304. 307, 303, 259, 275, 322, 201 i t. d.). 
Pieczęcie mniejsze nazywa król "naszemi pieczęciami królewskie mi " 
(1345 Kod.WPol. 1247 i 1364 Kod.WPol. 1510), ale także poprostu 
i "naszą pieczęcią", a więc znowu tak samo, jak majestatową. Wobec 
tego żało\vać jedynie wypada, że tak mało oryginałów nietkniętych się 
przechowało: odrywanie zaś pieczęci wiadomo, że nawet w XIX. wieku 
kwitło. 
O pieczęta1'Zach nic nowego powiedzieć nie można. Tłoki spoczy- 
wały w ręku podkanclerzego, lub jakiegoś mniejszego urzędnika kan- 
celaryjnego, ale nadwornego, zawsze przy królu będącego, ze źródeł 
bowiem nie widać zupełnie kto był za nie odpowiedzialny. Stolica czy 
prowincya nie robi przy pieczętowaniu żadnej różnicy, chociaż istnieli 
jeszcze za Kazimierza W. kanclerze prowincyonalni, jak Otto wielko- 
polski, lub Floryan łęczycki, przez których ręce wcale dużo wydawał 
król przywilejów. Kanclerzami krakowskimi w szczególności byli: Zbi-
		

/084_0001.djvu

			84 


W lADO)! (H
CI N U
IlllMATY ClIN 0- ARCHEOLOGICZN E 


Nr .J 


gniew, kanonik krakowski 1328-50 i 51-56 i Jan Suchywilk, doktor 
dekretów 1550 i 1557-73: podkanclerzami zaś: Siegniew, kanonik kra- 
kowski 1;384-43, Piotr, dawniejszy podkanclerzy Lokietka 1343--45, 
Tomisław 1346-51:3 i Janko z Oza1'l1kowa, archidyakon gnieźnieński, 
znany kronikarz 13U3-70, któremu dopiero Elżbieta Bośniacka wsk}l- 
tek fałszywych oskarżeń pieczęcie odebrała. Słowa jednak jego kroniki 
o początkach tego zajścia mówiące, nie tłómaczą się jasno, nie wiemy 
bowiem czy tu chodzi o odebranie zupełne ul'zędu podkanclerskiego, 
czy o oddanie komu innemu pieczęci, przy pozostawieniu Janka na 
Ul'zędzie (Jlon. Pol. hist. II. 7(2). 


LUDWIK WĘGIERSKI. 
Przy królu tym rozróżnić należy jego pieczęcie węgierskie bez ty- 
tułu króla polskiego a jedynie z tytułem Galicyi i Lodomeryi z dawna 
już używanym, oraz pieczęcie polskie. Tych ostatnich znanych jest parę: 
11. Pieczęć majestatowa, średnicy 110 mm. wyobraża króla na 
tronie siedzącego, po bokach którego 2 tarcze, jedna z herbem węgiersko- 
andegaweńskim, druga z orłem polskim. \V otoku napis w jednym 
wierszu + s LODOVIC1 
@: DEI :@: GRACIA :@: REGIS 
@: HUNGARIE 
@
 PO- 
LONJg :@: DALlIlAClE :@: CHROBACIE :@
 ETCETERA. Tło pokratkowane i za- 
siane rozetami. 
vVisi ta pieczęć przy dokumencie z r. 1381 w wosku białym wy- 
ciśnięta w .Muzeum Xx. Czartoryskich w Krakowie, nadto oderwana 
znajduje się w kilku zbiorach krajowych. Podług tych oderwanych 
okazów opisywali ją: Żebrawski Nr 40, Stronczyński Pieczęcie Nr 63 
i Piekosiński Nr 498, który datę jej powstania odnosi do r. 1370, 
zyli 
do chwili koronacyi Ludwika. C. d. n. 


. 


Nieznane monety i medale. 


Trojak koronny z r. 1595. Av: Popiersie :6ygmunta III. w Pl'. dokoła 
napis: SIGI 
 D : G . RE . X . PO . )1 . DL!. Rev: nf.1 orzeł, tarcza z herbem 
\Vazów, Pogoń I GROS. AHG I. TRIP. REG' j POLO.NTAE I 
 f 
 * 5. 


," 



...",:.U
"Q:

, 
/ ' g;
\\ 
r 1'\.d,
 

.l'Ą 1\ JF.R.1i iC 
 : 
\1'O
N1!.w.' 



 


Trojak ten ma największe jeszcze podobieństwo do typu XV. 
w dziele vValewskiego Trojaki koronne, gdzie jednak niema roku na 
str. odwT. Beyer w skorowidzu 1'\1' G07 b wspomina o podobnym trojaku, 
którego jednak kwiatek przy herbie Lewart. się znajdujący jest zupełnie 
inny od niniejszego. Trojak ten znajduje się w zbio1'ach p. Henryka 
Mańkow::;kiego w Osinie.
		

/085_0001.djvu

			Nr 1) 


WIADOMOŚCI KUMIZI>fATY('ZNO-AHCHEOLOGICZNE 


85 


Trojak koronny z r. 1591. Ay: Popiersie Zygmunta TIT. \\
 pr.. flo- 
koła: SIG 
 DG - REX PO':lWLI. Rey: n m. 7 I orz;ef. herb \\'azÓw, Pogoń 
I GROS' ARCi I TR R POLO I NI 
 F, 


rrrojak pochodzący zapewne z mennicy .olkuskiej lub lubelskif'j, 
podobny jest do \\'alewskiego typu LXXVII.. a głÓwna w nim różnica, 
to rok umieszcJlOny w górze koło liczby \vartości. Brak lit.ery podskar- 
biowskiej L. tfómaczy się przesunięciem jego herbu nif'co na lewo. 
Egzemplan ten znajduje się w zbiorze p. H. Mańkowskiego w Osinie. 


Trojak koronny z r. 1591. Ay: Popiersie Zygmunta III. w Pl'.. do- 
koła' napis: SIGI 
 DG . H . EX . PO MDŁ. Rey: lU. I orzeł. herb \Vazów. 
POgOIł. I GltaS . ARG I TlilI' : REG . I POLOXIAE II 
 F 0:- s rłi (' I y 
 r. 


Trojak pochodzi II mennicy bydgoskiej: wskazują na to herb St. 
Cihowskiego i cyfry \Valentego Jonghe. Podobny jest do typu XVI. 
u \Valewskiego, gdzie jednak rok jest przy końcu S-go wiersza. a nic 
jak tutaj \v środku między herbami. Skorowidz Beyera wykazuje pod 

r 303 b podobną odmianę ale z rokiem 56 zamiast 95. Trojak ten waj- 
duje się w zbiorze Prezpsa Tow. Henryka Mańkowskiego w Osinie. 


Trojak koronny z r. 1596. A\
: Popiersie Zygmunta HI-go. dokoła 
napis: SIGI 
 DG REX POLO MDL. Rey: nr. I orzeł, hnb \Vazów. Pogoń 
I GROS ARn I 'rRIP REG I POLma. I 9 I 
 F (5. 


Podług Walewskiego trojaki takie pochodzą z mennicy lubelskiej. 
Na tab!. XII. przy typie LXXV. rysuje on podobnego trojaka. ale tylko 
'Z r. 1597. Daje mu nawet R::>; zna tylko dwie odmiany z r. 1597. Także 
Beyer mówi w Skorowidzu tylko o r. 1597 przy takim typie. Rok więc 
15!ł() nie był znany obu tym badaczom. Trojak tpn znajduje się w zbiorze 
Prezesa Tow. Henryka' Mańkowskiego w Osinie.
		

/086_0001.djvu

			WIADOMOŚCI KUmZMATYCZNO-A RCHEOLOGICZXE 


86 


Nr 5 


Książki i katalogi monet. 


Rzepiński Stanislaw. -1
[onety i rę- 
kopisy gabinetu archeologicznego 
c. k. gimna,zYlun w J.Vowym Sączu. 

 owy Sącz. Odb. ze spr. gim. 1908. 
Z zaciekawieniem i z przyjem- 
nością bierzemy do ręki tę broszurę, 
tern hardziej, że o zbiorach monet 
i rękopisów w Nowym Sączu dotąd I 
nie było nam 'wiadomo. Tak mało 
które ginmazyum stara się o to i tak 
mało który profesor rozumie ko- 
rzyść jaka dla nauki ze zbiorów 
podobnych płynie, że doprawdy 
pra\vdziwie z uznaniem trzeba być 
dla pracy p. Rzepińskiego, który 
włai,mą zapobiegliwością i stara- 
niem zbiory te stworzył. Nie są to 
jak z katalogu widać zbiory wielkie 
"ani nie posiadają nadzwyczajnych 
rzadkości numizmatycznych oraz 
dużych okazów monet czy medali". 
Jest jednak blisko 1 1 ]2 tysiąca sztuk 
naj rozmaitszych państw i krajów. 
pochodzących w bardzo drobnej 
części z kupna, w przeważnej zaś 
z darów ucznió\v i profesorów, 
a zapewne najwięcej samego au- 
tora. Katalożek jako przeznaczony 
dla młodzieży gimnazyalnej, obfi- 
. tuje w szerokie opis.y i wy\vody 
historyczne - numizmatyczne nieraz 
zaduże w stosunku do opisywanej 
sztuki, które jednak dla początku- 
jących zbieraczy mogą być bardzo 
pożytoczne. Katalog zakończa prze- 
druk 10. dokumentów królów pol- 
skich z XVII. i xv-m. w. i fragmentu 
z Króla Ducha Słowackiego. 
Rudolf Kube w Berlinie. Wydał 
świeżo katalog specyalny, obejmu- 
jący monety i medale rosyjskie, 
polskie, szwedzkie i bałtyckich pro- 
wincyi. Mon'ety polskie sięgają tu 
od Bolesława Kędzierzawego (nie 
Krzywoustego jak mówi katalog). 
do XIX w. i liczę około 180 nu- 
merów. Są to przeważnie drobne 
rzeczy i pospolite o cenach nie 
zanadto wygórowanych ale okra- 
S7:0no kilkoma wcale rzadkiemi 
sztukami, pochodzącemi po części 


ze zbioru Chełmińskiego. Takim 
jest medal złoty 10-dukatow,y.raczej 
portugał z 15
)5 r. Czp. 934 (475 Mld. 
takim medal złoty Michała i Ele- 
onory Czp. 2391 (200 Mk). modal 
złoty na koronacyę Jana III. Wi6 
(375 Mk), medal złoty nagrodowy 
Stanisława Augusta Czp. 3381 
(225 :Jilk), nadto parę sztuk nie po s- 
politych jak talar nag,ybański 1585 
(70 Mk), dukat gdański 158u (tylko 
18 Mk). półtalarki koronne lG28 
(38'50 Mk), i 1630 (50 NIk), donatywa 
gdańska 5-dukatowa 1614 (165 1\11.), 
dukat gdański 1644 (75 M1\:) , dukat 
toruński 1638 (58 1\Ik), dwutalar 
gdański 1650 (168 1\Ik), i 5 złp. 1831 
(aż 10 Mk). talar oblężniczy tOl'liński 
z bramą 1629 (350 Mk). \Vśród 
monet kurlanckich mamy v,-cale 
rzadkiego talara 1645 r. '(65 Mk). 
Zschiesche 
 Koder w Lipsku. 
Katalog Nr 122 wydany w lutym 
lH09 r. obejmuje przeszło 7000 nu- 
merów i opisuje monety różnych 
krajów i wieków. Między temi jest 
sporo monet polskich rozłożonych 
w działach: monet złotycJL t.alarów, 
monet drobnych, średniowiecznych. 
medali etc. - Monet pospolitych 
bardzo dużo, z rzadszych wymie- 
niam talary kor. 1649 (a 100 Mk). 
talar próbny 1762 (75 Mk), dwu talar 
gdański 1650 (150 Mk), talar elbląg- 
ski 163!) (125 l\1k), 1651 (225 l\lk), 
talar oblężn. toruński 1629 (90 MI(), 
medal 1658 na odebranie Torunia 
(150 Mk), medal Hohna na odsiecz 
\Viednia Czp. 2462 (100 Mk), medal 
duży 17B0 na obóz pod Muhlber- 
giom (175 Mk), medal duży jubiI. 
gdański 1758 l'. (100 Mk), medale 
Kopczyńskiego, Mniszchowej, Po- 
niatowskiego, Radziwiłła Bogusła- 
wa, Załuskiego Antoniego etc. 
C. G. Thieme w Dreznie. Katalog 
Nr 2 z kwietnia 1909 r., p. t. Nu.- 
mismatischer Verkehr wykazuje 
sporo monet polskich, gdańskich, 
litewskich, t.oruńskich, rygskich 
etc., ale same drobne i pospolite.
		

/087_0001.djvu

			Nr 5 


WIADOMOŚCI XUMIZl\fAT
CZXO- A RCHEOLO(HCZXE 


87 


KRON I KA. 


Jeszcze o tłoku do medalu Zy- 
gmunta l. z 1521. vVskutek uprzej- 
mości członka To\v. p. Ferdynanda 
\Vysockiego ze L"'
owa jesteśmy 
w możności podzielić się \'liado- 
mością II P. T. Czytelnikami, że 
wspomniany w Nr L i II. JlViado- 
mości num.-arch. tłok wklesN do 
medalu Zygmunta L z Tok;] '1527, 
J11edale Jag. 1\1' 5n, jest prywatną 
własnością p. Dra \Vładysława 
Semkowicza, prof. gimn. we Lwo- 
wie i przedstawia się następująco: 
Tłok ten lany w miedzi 60 mm. 
\\' średnicy jest oprawiony w opaskę 
mosiężną 1 mm. grubości a [) mm. 
wysokości, która wznosi się z na- 
sady mosiężnej 7 mm. grubej a 71 
mm. w średnicy. CałoM jpst przpto 
12 mm. wysoka i v,'aży 372 grm. 
Tłok oIl1iJwiony nabyty został 
przed niedawnym czasem z rąk 
ekspresa lwowskiego i służył nie- 
gdyś prawdopodobnie do cplu 
w Nr II. TViad01ności wskazanego. 
Tow. archeologiczne "Prussia" 
w Królewcu, posiada w swoich zbio- 
rach, pomiędzy innymi i dział nu- 
mizmatyczny obejmujący monety 
wschodnio i zachodnio pruskie ró- 
żnych wieków. Według sprawozda- 
nia P. Dassela (Der Numismatiker 
Nr 11), zbiory numizmatyczne Pru- 
ssyi przedstawiają się bardzo mi- 
zernip: Przedewszystkiem daje się 
zauważyć prawie zupełny brak mo- 
net złotych, talarów i guldenów, 
a dużo drobnych sztuk i pospolitych. 
jak: półszkojce, kwartniki, szelągi 
i późniejsze grosze w znaczniejszej 
ilości; obok nich monety Wielkich 
Mistrzów Konrada v, Rothenstein, 
Konrada v. Jungingen (z M.), Hen- 
ryka \'. Plauen (z D.), Henryka 
Reuss \
. Plauen i gubernatora Her- 
mana Gansa. Wśród monet ksia- 
żęcych najmniej szą \vartość posiad'a 
. Rzóstak Albrechta z r. 1535. \Vśród 
monet elektorów brandenburskich 
i królów pruskich niema nic go- 
dnego szczególniejszej uwagi. 
Lepiej pod względem wartości 
poszczególnych okazów przedsta- 


wia się dział zachodnio-pruski. Jest 
tu Rzóstak gdański z r. 1535. szó- 
stak oblężniczy z r. 1761 w srebrze. 
talar plblągski z r. 1651 i talar pa- 
miątkowy na pokój w Stuhmsdorfk 
z r. 1635. Z monet toruńskich naj- 
ważniejszym jest talar na pożar 
z r. 1629. Między medalami naj- 
większą wartość ma piękny medal 
Heveliusa. 
\V ogóle w zbiorach Prussyi 
zauważ,yć można nie tylko brak 
monet złotych i większych srebr- 
nych. ale także luki pomiędzy mo- 
netą drobniejszą. Opis ten przyta- 
czamy jako typowy dla Tozmaitych 
towarzystw niemieckich i w celu 
r.aznajomienia czytelników z treścią 
togo. co w Niemczech \vschodnich 
z polskich rzeczy zbierają i w ja- 
kich rozmiarach zwykle są te k01- 
lekcye. 


WykopaHska. 
W Budzynowie koło Buczacza, 
na ruinach zamku znajdowano 1'011- 
maitemi czasy różne monety polskie 
i obce. To które dostały się do rąk 
fachowych numizmatyków były: 
t.rojak ryg ski z r. 1589, szelągi e1- 
blągskie szwedzkie z r. lG3B i 34. 
grosz Stanisława Augusta z r. 1767. 
orty gdańskie i t. d. Kadto bardzo 
dużo monet austryackich począw- 
szy od Maryi Teresy. 
W Walcach (obw. Prudnicki, 
Śląsk) znalazł grabarz przy kopaniu 
grobu skarb monet srebrnych cze- 
skich i niemieckich z XIV. w., 
w ilości 400 sztuk; monety były 
umieszczone w glinianym garnku. 
Wiadol)1ość o wykopalisku podaje> 
Głos Sląski (Nr 65 r. ln09). jed- 
nakże bez bliższych szczegółów. 
W Pieczyskach wsi powiatu Pro- 
skurowskiego na Podolu znaleziono 
w 1892 r. urnę z 140 monetami 
z czasów Zygmunta HI. Monety te 
opisar i wiadomość o wykopalisku 
podał p. Michał Greim w II. tomie 
Wiadomości num. - arch. str. 
)4. 
Obecnie członek ten nadesłał nam 
łaskawie do zbiorÓw Tow. urnę tę
		

/088_0001.djvu

			Nr 5 


"1'IADO
10ŚCI 
r:\fTZl\fA TYCZXO-A RCHEOLOGICZSE 


88 


cz.y skarbonkę
 której reprodllkc
Tę 
podajenl

. Jest to nacz

ńko z n1e- 
wypalonej glin
y \\
.rsokośC'i -; 1/ 2 cnl. 
z ot\YOrC111 u górJ
 dla \Yl'zl1cania 


Urna z Pieczysk. 


picniędz

 do środka. Obecnie po- 
klejone 1 \\
 paru lniejsrach \V.\
- 
szczerbione. 
Od p. Romana Roemera z \\/"it- 
k
o\va członka naszego To\varz.v- 
st\va otrzynlujenlS" następujące wia- 
domoścL k:tÓl'e prawie dosłownie 
po\vtarzam
y. 
T. \ \ 
 Y l{ o p a l i s l
 o \tV i t]{ o w- 
S l{ i e. Przy kopaniu ro\vó\v do 
fundalnentów pod nowo stawiany 
dOJn w mieście Wit1cowie w.y1{o- 

 pano na początku rol{u 1 gOO lnonet.y. 
C;z.y był.y w jakieln nacz
yniu za- 
kopane, dociec już tego dziś nie 
można. B
yły to wyłącznic półl
i 
Władysława ,Jagiełł.y. Całe \vyko- 
palisko w liczbjp około 100 Rztuk 
przeszło \v ręce okolicznych zbie- 
raczy polskich. \\
 \v.ykopa1isl
u t('ffi 
znaJazł się dl
narek jednostronn.y. 
którpgo odcisk załączaiTI jak naj- 
uprzpjllliej. Denarek ten znalazł się 
\v je(iyn:y-nl okazie'. \Vszystk:ie pra- 
\vie sztukj bJ-'-ł.y \V obiegu mocno 
pozacierane. Znalazł się tu też jeden 
jed.yny półgroszek l\vowsk:i tejże 
epok:i. 
II. \1\7" Y k o p a l i s ]{ o \V P o l a- 
n o w i e p o d P o \v i d z e 11). Th10że 
ze trzy lata tenlU przyniósł go- 
spodarz pewien z Polano\va. o]{ofo 
20 sztuk półgroszl{ó\v koronnych 
Kazi filierza J agiollończ y ka i Jana 
()lbrachta zegarmistrzo\Yi \vitl{o\v- 


skiemu, panu T..ipińsk:ienlu. Z t.\
ch 
\v.ybrałenl sobie parę napięl{niej- 
sz

ch sztuk do nlego zbioru. N api- 
sałem pot.en1 do o\vego gospodarza 
i przyniósł n1i tenże około BO sztuk 
takich sanl
-'-ch lnonet t\vierdząc. 
że to reszta całego \v.y]zopalisl{a. 

ronC't
y pana f..ipiils]ziego przeszł
r 
talcże \v moje posiadanie i nie słJ
- 
szałenl, ab.y ]{tok:olwie]{ pieniążki 
z tego \vyleopaliska jeszcze posia- 
aał. BJ'"ł.y tu t.eż trzy półgroszki 
.i\lexandra Jagiellończyka \vobiegu 
bardzo zniszczone, za to \vcześniej- 
sze półgroRzlzi Kazin1 ierza J agiel- 
Jończyl{a oraz Jana Olbrachta sa. 
. .. 
\v dobrej lconser\v ie. 
III. W 
y l{ o p a l i s l{ o w S k u- 
b a r c z e \v i e. rn i ę d z.y T r z e m e- 
s z n e nl a l\{ o g i l n e m. To \v.ykopa- 
Usleo było naj\vażniejsze i znalazło 
się \v roku może 1902 a za\vierało 
I jnonety z X. i XI. wieku. Skoro 
się o tern do\viedziałem. poprosiłenl 
dziedziczk:ę 81{ubarczewa, p. Koerber 
o bliższe dane. N apisałe11l ta]{że do 
samego znalazcy. torfiarza, który 
Inonety na łące \v.ykopał, oraz do 
ogrodnika dominialnego. Odebra- 
łem obszerne list
y opisujące \vy- 
kopalisko i całą t.ę korespondenc.yę 
przesłałem w ortyginale panu Dro\vj 
ZakrzewsIciemu do \vłaściwego 
uż.ytku. 
1nie dostało się z tego wy- 
kopaliska kilka sztuk z\vyczajnych 
Ottonó\v nielniecl{ich z l{rzyżenl 
i kości ołern. oraz ]{uleczl
a lanego 
srebra. Całe \vykolJa]is]
o poszło 
gdzieś do Berlina. 
l\
. \\1' r. 1900 byłem u pe\vnego 
tutej szego ż
ydka. 
Ianl z\vyczaj d 0- 
l
.yty\\
ania się o da\vne 11l0net.y. 
Zyd ów dał mi solid ]{oloilSki 
()ttona 111. \V dobrej konserwie. 
t\vierdząc, że \vyl{opał to jakiś 
okoliczny gospodarz. Bliższtych da- 
nych nic mógł mi podać. okolicz- 
ność ta przelna\via \vszelako za 
tenl. że tu nie raz takie rzeczy' 0(1- 
kr.y\vano. 
V. -W 11lieście Ponidzll znajdo- 
wano pojedyńcze szt.uki szóstakó\v 
Jana III. Oby\\ratele tanlt.ejsi przy- 
nieśli n1i trzy sztuki \v r. zC'szłyn1. 
\\T o biegu 11locno prz
ytarte. 


Wydawca i Redaktor odpowif'dzialny: DH 1\fARY AN nUM"OWSKI, Mnzemu Czapskich, Kraków. 
Czcionkami drukarui »Czasllc W Krakowi!'. Nakładem Towarzystwa Numi7.matyczllPlI o .