/02.djvu
Już po raz drugi zaskoczyli nas nasi sądeccy radni.
Pierwszy raz zdarzyło się to podczas ostatniej sesji
Rady 18 września, która trwała tylko 10 minut.
No tak, taki wynik można by przypisać sytuacj i, w
której mieli oni uchwalić tylko jeden projekt
dotyczący utworzenia na terenie miasta Nowego Sącza
odrębnych obwodów głosowania, określenia ich
numerów i siedzib. Ale - jak sami dobrze wiemy - i
taki prosty punkcik Rada Miasta potrafi przeciągnąć w
nieskończoność. Natomiast jak wytłumaczyć
ogromną sprężystość w działaniu podczas ostatniej,
wtorkowej (25 września) aż szesnastopunktowej sesji?
Trwała ona niespełna dwie godziny. Obyło się bez
zbędnych sporów i awantur. Niektórzy twierdzą, że
jest to zasługa stopera, wprowadzonego właśnie na
ostatnich obradach. Zegar ze stoperem został
zakupiony na polecenie Artura Czerneckiego, który -
zgodnie z nowym Statutem Miasta - odlicza czas przy
mikrofonie każdemu z naszych radnych. Radny w
punkcie o zapytania i interpelacje będzie miał czas
ograniczony do S minut na wygłaszanie swych racji,
natomiast w dyskusji nad projektem tylko 3 - z
wyjątkiem wnioskodawcy, który przedkłada projekt i
odpowiada na postawione pytania. Co więcej, radni
nie będą mogli zabierać głosu nad jednym projektem
uchwały częściej niż dwukrotnie, łącznie z
wystąpieniem ad vocem. Jedynym punktem, w
którym radni nie będą mieli limitowanego czasu
będzie ostatni. Zwolennicy wprowadzenia tego typu
zmiany argumentują to skróceniem pogawędek i
monologów, które często odbiegały od tematu
uchwały, nad którą trwały dyskusje.
Natomiast przeciwnicy - czyli głownie radni klubu
PO - PS (którzy notabene dość często są na "nie")
mówią, że ta zmiana w Statusie Miasta jest
naruszeniem demokracji. Inni znów przypisują tak
szybkie tempo obrad odbywającemu się we wtorek
meczowi Sandecj i, na który z całą pewnością wszyscy
chcieli zdążyć.
W czasie wtorkowej sesji uchwalono m.in. kilka
zmian w budżecie miasta oraz udzielono pomocy
finansowej na zakup ambulansu dla SP ZOZ Sądeckie
Pogotowie Ratunkowe. W punkcie interpelacji
radnych m.in. Kazimierz Sas mówił o proj ekcie
budowy ścianki wspinaczkowej w kształcie dinozaura,
co uzyskało przychylność władz, gdyż projekt ten jest
niezwykle ciekawy. Natomiast radny Grzegorz Mądry
interpelował w sprawie ulicy Turskiego oraz
zakończenia budowy siedziby Zarządu Osiedla Kaduk.
No cóż: czas pokaże, czy tak szybko przebiegające
sesje staną się normą w naszej Radzie Miasta.
Agnieszka Kunicka
Bylem rektorem.
będę prezydentem
Dr Krzysztof Pawłowski, rektor
i założyciel Wyższej Szkoły Bizne-
su, żegna się ze swoja funkcją.
Piastował ją przez 12 lat, wypro-
wadzając uczelnię z zaściankowo-
ści na czołowe miejsca
w rankingu niepublicznych szkół
wyższych w Polsce.
To duży sukces, doceniony przez
wiele gremiów, przyznających mu
nagrody wielce cenione i adresowa-
ne do osób naprawdę wybitnych.
Oczywiście nie obyło się bez zawi-
ści, pomówień, podejrzeń. Bo jakże
to: zrobił coś wielkiego, i nic z tego
nie ma?
Owszem, ma. Przy każdej okazj i
podkreślał satysfakcję, że jego po-
mysł nie tylko został zrealizowany,
ale zaczął już żyć własnym życiem
i ciągle się rozwija. Właś1)-ie dlatego
postanowił, że już dość. Ze nie chce
popaść w rutynę, że - być może -
ktoś inny (choć pod jego czujnym
okiem) zrobi dla WSB-NLU coś wię-
cej, a może i lepiej.
Pawłowski nie odchodzi jednak
na emeryturę. Swoje stanowisko
przekaże dopiero 1 stycznia 2008
roku Amerykaninowi dr. Richardo-
wi Magnerowi. Sam obejmie hono-
rowe stanowisko prezydenta
WSB-NLU, co oznacza, że będzie
jednooso bową Radą Nadzorczą, po-
dejmując decyzje w sprawach naj-
ważniejszych dla uczelni. Będzie
również przewodniczył Radom
Nadzorczym NLU, działających
w ramach projektu "Miasteczko
Multimedialne" .
***
Niektóre nagrody Krzysztofa Paw-
łowskiego:
- nagroda polsko-australijskiej Fundacji
Pol-Cul
- Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia
Polski
- Medal Edukacji Narodowej
- nagroda im. Zygmunta Szeligi, jedno
z najbardziej prestiżowych wyróżnień ty-
godnika "Polityka"
- medal "Srebrny Talar" Sądecko-Podh-
alańskiej Izby Gospodarczej
- medal "Krakowski Dukat" w kategorii
"Kreator Przedsiębiorczości"
- I nagroda w Konkursie na Najlepszą Ini-
cjatywę Obywatelską Dziesięciolecia
"Pro Publico Bono"
- "Człowiek Roku" dziennika "Życie"
- nagroda Fundacji Bankowej L. Kronen-
berga "Przedsiębiorczość dla rozwoju
społecznego"
- lider dziesięciolecia 1990-2000 w opi-
nii "Businessman Magazine"
- Nagroda Kisiela tygodnika "Wprost"
- Przedsiębiorca Roku w Konkursie
Ernst&Young
- statuetka Keep Walking Award (KWA)
ufundowaną przez markę Johnnie Wal-
ker
- tytuł "Striding Man 2006", przyznany
przez czytelników portalu pb. pl.
- tytuł Honorowego Obywatela Nowego
Sącza.
(oprac. ZeM)
-
'-'9-"-'
--'
[
]
II p
STUDIO MEBLI
www.studiopason.pl
Biuro i ekspozycja:
33-300 Nowy Sącz
ul.Lwowska 72
fa
.-
t:
\V)
Q)
N
a...
0\
N
2
tel.lfax +48 (18) 4470946
mobil tel. +48 502 391 827
- atesto""any beton
- ""yroby betono""e
- materia' y budo""lane
- transport, pompa
Podegrodzie 357
tel./fax 018 445 92 11
tel.kom. 0602 184 790
.---..
be tA rniajanik.PI
WYDAWCA
EUROINVEST sp. Z 0.0.
NOWY SĄCZ, 33-300, ul. Barbackiego 53
Tel. (018) 547 45 95
biuro@euroinvest.com.pl
REDAI
/03.djvu
REI
/05.djvu
Wła
ysław Bar
ac
i
Barbaccy należą do naj sławniej szych sądec-
kich rodzin, od pokoleń zamieszkujących dom
przy ul. Dunajewskiego. Największą sławą cie-
szy się Bolesław, artysta malarz, pedagog i spo-
łecznik. Jego zasługi przyćmiły dokonania
innego Barbackiego - Władysława. A przecież
przez 18 lat piastował stanowisko burmistrza
Nowego Sącza, pozostawiając po sobie wiele
inwestycji, służących mieszkańcom miasta do
dziś. Wywdzięczyło mu się ono nadając jego
nazwisko peryferyjnej ulicy oraz tablicami pa-
miątkowymi na kościele jezuitów, na budynku
Zakładu Energetycznego, a także na ruinach
zamku i na budynku szpitala.
To niewiele. Gorzej, że większości sądeczan
nazwisko Władysława Barbackiego nic nie mó-
wi.
Władysław Andrzej Barbacki urodził się
1 października 1854 r. w Słopnicach Królew-
skich. Jego matką była Aniela z Dydyńskich
oraz Jan, miejscowy nauczyciel. Po ukończe-
niu słopnickiej szkoły, Władysław rozpoczął
naukę w gimnazjum w Nowym Sączu, gdzie
zdał maturę w 1872 r. Dalszym etapem jego
edukacji były studia na Uniwersytecie Jagiel-
lońskim, gdzie w 1878 r. uzyskał dyplom dok-
tora praw i administracji.
Po odbyciu rocznej służby wojskowej odbył
praktykę u sądeckiego adwokata dr. Olszew-
skiego, a po pięciu latach założył własną kan-
celarię. Dał się poznać jako prawnik bardzo
nietypowy. Miał zwyczaj prowadzić sprawy
swoich klientów rzetelnie i bez przewlekania,
co stanowiło regułę w postępowaniu innych
adwokatów, czerpiących z tego zyski. Zaowo-
cowało to wielką popularnością i szacunkiem
Barbackiego u społeczeństwa, z wyłączeniem
oczywiście jego kolegów po fachu, którym da-
wał tak "zły" przykład.
W 1881 r. Władysław Barbacki ożenił się
z Heleną Lippay, nauczycielką, córką kasjera
miejskiego. Po latach zamieszkali we własnym
domu na rogu ulic Szwedzkiej i Dunajewskie-
go, zbudowanym w latach 1893-96 i zachowa-
nym do dziś.
Wkrótce Barbacki wszedł w skład Rady
Strzebla pod ochroną
Miejskiej, a w 1900 r. stanął na jej czele jako
burmistrz. Swą energię, podbudowaną twór-
czą wyobraźnią, skoncentrował na rozwoju
miasta. Liczyło ono wówczas prawie 16 tys.
mieszkańców, w tym 10.568 tys. katolików,
?52 grekokatolików, 217 ewangelików i 4.687
Zydów.
Wszyscy ci ludzie - na skutek działań no-
wego burmistrza - zaczęli uczestniczyć
w zmienianiu charakteru Nowego Sącza, wów-
czas przeciętnego i dość zaniedbanego galicyj-
skiego miasteczka. Oczywiście
niekoniecznie dobrowolnie. Jednak to właśnie
Barbacki przeforsował we Wiedniu uchwały
m. in. zobowiązujące właścicieli domów do
wybudowania kanałów łączących je z miejski-
mi, bądź wprowadzając podatek od czynszu
najmu. Dzięki tym i innym dochodom możli-
wa była zmiana wyglądu i charakteru Nowego
Sącza. To burmistrzowi Barbackiemu miasto
zawdzięcza m. in. poszerzenie ulic i wyposaże-
nie niektórych fragmentów w chodniki, wy-
brukowanie płyty rynku otoczakami, a ul.
Jagiellońską granitową kostką, przekształcenie
dzikiego ogrodu w Park im. Kościuszki (obec-
ne Planty), założenie w dużej części miasta ka-
nalizacji oraz wodociągów. Miasto zostało
także zelektryfikowane. Z inicjatywy Barbac-
kiego zbudowano także nowy szpital na 200
łóżek, szkołę im. Konarskiego (I Ciuciubab-
kę I ), koszary, rzeźnię i Kasę Zaliczkową. Doko-
nano także remontu ratusza i zamku. Barbacki
popierał także cudze pomysły, o ile uważał je
za ważne dla rozwoju miasta: budowę kościoła
św. Kazimierza i kolejowego, budynku I Soko-
ła I.
Włączał się także w akcje patriotyczne i nie-
podległościowe, wspomagając m. in. Związek
Czynu Zbrojnego, skauting, Związek Strzelec-
ki, czy Powiatowy Komitet Narodowy, niosący
m. in. pomoc Legionom Polskim. M. in. z jego
inspiracji Rada Miejska uchwaliła wsparcie Le-
gionów kwotą 100.000 koron.
Nic więc dziwnego, że gdy 13 grudnia 1914
r. do Nowego Sącza weszła I Brygada Legionów
Polskich, z jej dowódcą, brygadierem Józefem
Piłsudskim na czele - właśnie dr Barbacki go-
.
Kilka dni temu idąc ul. Kościuszki
w potoku Żeglarka zauważyliśmy
wiele pływających ryb. Okazało
się, że ponoć są to strzeble, gatu-
nek pod
cisłą ochroną.
Fachowiec, który obserwował
pływające rybki, nie mógł wyjść
z podziwu, że w tym potokt.l tętni
takie życie. - Oznacza to, że Zeglar-
ka musi być czysta - oznajmił.
Innego zdania jest osoba, która
ścił przyszłego marszałka w swoim domu. Fakt
ten przypomina tablica pamiątkowa wmuro-
wana w narożnik budynku.
Jednak listopad 1918 r., choć radosny dzię-
ki odzyskaniu przez Polskę niepodległości, nie
był dla Barbackiego pomyślny. Na fali rozli-
czeń podniosły się głosy zarzucające mu słu-
żalczą lojalność wobec Austrii, konserwatyzm,
klerykalizm, apodyktyczność, wrogi stosunek
do lewicy itp.
Barbacki nie bronił się. Podczas zebrania
Rady Miej ski ej złożył urząd burmistrza na ręce
swego zastępcy, Wiktora Oleksego. Nie pomo-
gło jednogłośne wotum zaufania, nie pomógł
apel Zarządu Miasta. Władysław Barbacki był
nieugięty. Wycofał się z życia publicznego,
wrócił do adwokatury, poświęcając sie także
działalności religijnej i charytatywnej.
Zmarł 30 września 1938 r. Niecały rok póź-
niej wybuchła wojna, a po niej nastały czasy
niezbyt sprzyjające kultywowaniu pamięci
I austriackich I urzędników. Nie pomagały im
nawet duże zasługi dla kraju. Zostali progra-
mowo zapomniani. Barbacki podzielił ich los.
Dzieli go do dzisiaj.
(oprac. ZeM)
ar
a?
znacznie dalej ma 9ziałkę. - Nie-
możliwe, przecież Zeglarka śmier-
dzi i jest brudna - mówi. .
Faktem jest, że rybki w Zeglarce
pływają. Choć czy są to strzeble
(lub szczeble, obydwie wersje pi-
sowni dopuszczone), czy jakieś in-
ne, tego sto procent nie wiemy.
(mark)
Oferta
dla
bezrobotnych
Spróbuj.
bo
warto
Małopolska Agencja Rozwoju
Regionalnego czeka na zaintereso-
wanych, którzy chcą zdobyć nowe
kwalifikacje zawodowe i doskona-
lić już posiadane umiejętności.
250 długotrwale bezrobotnych
osób z całej Małopolski ma szansę
wziąć udział w projekcie pod ha-
słem "Promocja aktywnej polityki
społecznej poprzez wsparcie grup
szczególnego ryzyka".
Projekt, finansowany w 990/0,
czyli w kwocie ponad 880 tys. zł
przez Europej ski Fundusz Społecz-
ny, ruszył 1 sierpnia, a jego zakoń-
czenie planowane jest na koniec
marca przyszłego roku. Skierowa-
ny jest przede wszystkim do bezro-
botnych, zarejestrowanych dłużej
niż 24 miesiące w powiatowych
urzędach pracy i znajdujących się
w szczególnie trudnej sytuacji
osobistej oraz zawodowej.
Program polega na komplekso-
wej pomocy poprzez wsparcie
umożliwiające integrację społecz-
ną i zawodową, przygotowanie do
wykonania zawodu, podniesienie
kwalifikacji i podjęcie zatrudnie-
nia. Działania obejmują doradz-
two zawodowe, indywidualne
i grupowe, które jest obligatoryj-
nym etapem szkolenia oraz szko-
lenia zawodowe i pośrednictwo
pracy. Program szkoleń dobierany
jest indywidualnie, zaś nowe kwa-
lifikacje zostaną potwierdzone
certyfikatem. Małopolska Agencja
Rozwoju Regionalnego, w ramach
środków z projektu, zwraca koszty
przejazdu uczestników szkoleń,
a także pokrywa koszty noclegu
tych osób, które mieszkają 50 km
od miej sca, gdzie szkolenie się
odbywa.
Zainteresowani powinni zgła-
szać się do MARR (Kraków, ul. Kor-
dylewskiego 11, Departament
Rozwoju Przedsiębiorczości
i Kształcenia Kadr). Więcej infor-
macji udziela Katarzyna Matoga,
specjalista ds. PR, tel. (0-12) 61-76-
685 oraz Greta Gorgoń, Departa-
ment Marketingu i Promocji, tel.:
(0-12) 61-76-657 i 61-76-658, fax:
012 617 66 66.
(oprac. ZeM)
R
*
E
K l A
M
A
e
R
E
K l A
M
A
SKLEP
Miś
www.mis-agd.pl
tel.lfax
018449 11 55
Nowy Sącz U l . K ra szew skiego 11
Pon - pt: 9 30 _17 30 Sobota:9 oo _13° 0
art. tl!",_'J
elektryczne
kable
przewody
automatyka
oświetlenie
rozdzielnie
osprzęt
HURTDWNIA MAT. ELEKTRD-INSTALACYJNYCH
N.Sącz, ul.Różana 1, tel./fax 018 441 52 40
PODłOGI PROMOCJA!
e
A (ou\;\
.
\;\
WYPRZEDAZ ,
'te. ...tO't Cł
końcówek paneli ,-t 3fł \
N już od 8,- zł I m 2
i, e.U(Cł
'te.
(
E listwy
PCV.
L od 12,95 zł./szt.
dł. 2,5 m.
--- -
E 33-300 Nowy Sącz
ul. Magazynowa 1
(budynek Hall GorzkowskleI)
lei. 018 547 45 35
-- -- -
-- -
Obrączki ślubne - 80 zł za gram
WYRÓB WŁASNY
RÓŻNE RODZAJE
Zakład Złotniczy "TURHUS"
ul. Lwowska 36. nowy Sącz
tel. 69S
18S
491
fa
.-
t:
\V)
Q)
N
a...
0\
N
5
/07.djvu
Rozmowa z Sylwią 80rel<, czołową polsl<ą zawodniczl<ą w racl
/08.djvu
, \
,
RAt 0%
II
II
-za
,
acw
ro u!
Oferta ważna
od 27.09.2007
Klasa energetyczna A
Automatyka wagowa
Zaladunek 6 kg
=
.=.=:
=
:c
:c
'o
'CI
G>'
jS
.-
.=.=:
Q)
E
o
Q.
o
'CI
i
ca
a
Q)
:ci
o
tn
ca
V
t:!
-
II
N
:a
:E
ca
:s
Q)
:E
ca
c
o
N
U
.c
ca
o
Q)
.i!
.!
o
:c
:c
'o
=
'CI
2
Q.
'u
'tn
I.!-
q
RDO FL 86 E
łIII(
Pralka
Prędkość wirowania 800obr.jmin., sterowanie elektroniczne,
15 programów prania, program szybki, pranie wstępne,
intensywne, redukcja wirowania, system kontroli piany,
wymiary (WxSxG) 85x59,5x55 cm.
00
PIERWSZĄ RATĘ PŁACISZ DOPIERO W 2008 ROKU!
fa
.-
t:
\V)
Q)
N
a...
0\
N
8
Nie dla idiotów!
NOWY S CZ · Ul. Tarnowska 33 ·
Tel. 018 41 42 100
www.mediamarkt.pl